1 października 2026

Bolesne wypowiedzenie umowy. Pan Kacper wykonał wszystkie punkty umowy, ale kara umowna i tak się naliczyła. Jak grochem o ścianę

Bolesne wypowiedzenie umowy. Pan Kacper wykonał wszystkie punkty umowy, ale kara umowna i tak się naliczyła. Jak grochem o ścianę

Składasz wypowiedzenie umowy? To może być kosztowne pożegnanie. Czy firmy telekomunikacyjne karzą klientów za rozwiązywanie umów? „Wypowiedzieliśmy umowę, odesłaliśmy sprzęt w terminie, a operator i tak naliczył nam karę umowną” – skarży się jeden z czytelników. Reklamacja? Netia odrzuca. Odwołanie? Również odrzucone. Co robić, gdy zamiast argumentów i dowodów dostajemy gotowe regułki i karę umowną? Wkraczam!

Zobacz również:

Firmy telekomunikacyjne stają na głowie, aby zachęcić nowego klienta do podpisania umowy. Reklamy, ulotki, telefony, promocje, a monter… już czeka w progu. Rozwiązanie umowy jest znacznie mniej przyjemne, a dzierżawiony sprzęt często trzeba odesłać we własnym zakresie. Czasami obie strony na tyle nie chcą odpuścić, że dochodzi nawet do… reklamacji. I to odrzuconej. Wypowiedzenie umowy w Netii to nie musi być koniec współpracy z tą firmą.

Wypowiedzenie umowy? To nie koniec współpracy

Właśnie w takiej sprawie napisał do nas pan Kacper. Czytelnik od jakiegoś czasu, razem z ojcem (na którego była zawarta umowa), walczył z Netią w sprawie kary za sprzęt, który zaginął po rozwiązaniu umowy. Oddajmy głos byłemu subskrybentowi Netii:

„Tata zakończył umowę z Netią, więc spakowaliśmy razem cały sprzęt (router, dekoder i modem ONT) do jednej paczki i wysłaliśmy do ich magazynu w Mielcu. Po jakimś czasie przyszła informacja – Netia stwierdziła, że w środku było puste pudełko po modemie ONT. Doliczyli tacie 100 zł kary za brak sprzętu”.

Problem w tym, że pan Kacper jest święcie przekonany, że paczka była w 100% kompletna. Czytelnicy od razu złożyli reklamację w Netii na – ich zdaniem – niesłusznie pobraną opłatę, ale ta spotkała się z błyskawicznym odrzuceniem. Specjalista ds. reklamacji grzecznie odpisał, czego brakowało w przesyłce.

„Pisaliśmy reklamację, potem odwołanie, ale Netia idzie w zaparte. Odrzucają wszystko taśmowo, wysyłając gotowe regułki. Kiedy poprosiliśmy o jakiekolwiek dowody – np. nagranie z otwierania paczki na magazynie albo protokół wagi od kuriera – po prostu to zignorowali”

– relacjonuje dalej czytelnik i dodaje, że w internecie mnóstwo ludzi opisuje podobny scenariusz – poprawnie odesłali sprzęt, a magazyn twierdzi, że pudełko było puste lub paczka zaginęła. Nie chce mi się wierzyć, aby tak duża firma, jaką jest Netia, celowo wdrożyła procedurę okradania byłych klientów. Autorytarnie odrzucam więc tezę pana Kacpra o stałej zagrywce na byłych klientach.

Natomiast nie mogę wykluczyć innej sytuacji. Wyobrażam sobie nieuczciwego pracownika, który czasem „podwędzi coś” z paczki i zaznaczy w protokole, że sprzętu nie było. Większość klientów pewnie nie będzie się awanturować i posłusznie zapłaci „stówkę”. Inną opcją są zwykłe ludzkie błędy. Często kurierzy narzekaj na nadmiar pracy, więc podobna sytuacja może dotyczyć magazynierów.

Wystarczy, że jakiś pan Gienek pomyli się w odbiorze i nawet nie musi niczego kraść. System pewnie automatycznie wystawia noty do zapłaty, a zaginiony sprzęt gdzieś sobie leży na magazynie. Odnalezienie jednego modemu wśród setek jak nie tysięcy urządzeń to żmudna praca.

Czytaj też: Cierpienia młodego kredytobiorcy. Gdy bankier zadaje zbyt dużo pytań, ale zapomni zadać tego… najważniejszego. Uważajcie!

Jednak potrafią! Reklamacja nabiera tempa

Cały problem wziął się stąd, że usługi operatorów telekomunikacyjnych, aby mogły sprawnie działać, często wymagają dodatkowego sprzętu (np. dekodera, modemu, routera, pilota). Najczęściej nie musimy kupować takich urządzeń, a możemy je bezpłatnie wydzierżawić od operatora. Niestety po zakończeniu umowy trzeba je zwrócić i wtedy czasem zaczynają się schody.

Zrezygnowany czytelnik złapał się ostatniej deski ratunku i napisał do nas z prośbą o pomoc. A ja poprosiłem o wyjaśnienia biuro prasowe Netii. Chciałem wiedzieć, czy moment rozpakowywania paczki nie powinien być jakoś rejestrowany w celach dowodowych oraz co robić w takiej sytuacji, aby nas poważnie potraktowano.

„Paczki są na magazynie weryfikowane i proces ten jest nagrywany. Nagrań nie udostępniamy, jednak w procesie reklamacyjnym nasi konsultanci mogą do nich sięgnąć”

– poinformował mnie Karol Wieczorek (PR Manager, Rzecznik prasowy Netia). Wydawałoby się więc, że sprawa jest banalnie prosta. Wystarczy odtworzyć nagranie i zweryfikować, czy pracownik magazynu wyciąga urządzenie z pudełka. A jeżeli pudełko jest puste, to jeszcze udostępnić fragment nagrania awanturującemu się klientowi z wyrazem satysfakcji na twarzy. Problem pojawia się, gdy nagranie jest niejednoznaczne.

„W trakcie rozpatrywania ostatniej reklamacji klienta, w którego sprawie się Pan ze mną skontaktował, konsultant nie był w stanie z nagrania jednoznacznie określić, czy urządzenie było w paczce, czy nie, dlatego podjęta została decyzja pozytywna dla klienta. Sporna kwota 100 zł została już skorygowana”

– dodaje Karol Wieczorek. I tak powinno być od początku. Skoro czytelnik twierdzi, że odesłał sprzęt, a firma jest zdania, że sprzętu w paczce nie było, to dowody powinien przedstawić oskarżający. A jeżeli takie dowody nie istnieją, to trzeba uwierzyć klientowi, który jest słabszą stroną sporu i wyjaśnić tę sprawę wśród swoich pracowników. Czytelnik potwierdził, że kara w wysokości 100 zł została anulowana.

„Chciałbym bardzo podziękować za Pana pomoc i interwencję – dostałem potwierdzenie o anulowaniu kwoty. Państwa e-mail zdziałał więcej niż nasze wielokrotne odwołania i prośby, które były zbywane”.

Chciałbym wierzyć, że to po prostu jakiś wypadek przy pracy i standardowo reklamacje w Netii są rozpatrywane bardziej profesjonalnie. No ale nie mogę. Wielokrotnie widziałem (w różnych firmach) reklamacje odrzucane na odwal z podejściem „klient na pewno nie ma racji”. Zwykle dopiero po naszej interwencji sprawy nabierały tempa.

Czytaj też: Nie tylko Netia reklamacja. Czytelnicy alarmują: ZEN wydaje klientom indywidualnym… karty biznesowe. Co z tego wynika? Nieuczciwa konkurencja?

Jeżeli rozwiązujecie umowę (nie tylko z Netią), której elementem była jakaś dzierżawa sprzętu, to w miarę możliwości warto zwracać wszelkie urządzenia osobiście. Oczywiście to jest możliwe tylko wtedy, gdy dana firma akceptuje taką formę zwrotu (akurat Netia chyba nie akceptuje) i salon sprzedaży znajduje się w miarę blisko. Wtedy będziecie obecni przy weryfikacji sprzętu i nikt Wam nie zarzuci jakiegoś braku. Trzeba też pamiętać, aby wziąć stosowne i podpisane pokwitowanie odbioru.

A jeżeli z jakiegoś powodu musicie nadać paczkę, to zróbcie chociaż dokumentację zdjęciową przed wysyłką. To Was nie uchroni w stu procentach przed jakimiś nieuczciwymi zagrywkami sklepu, ale będziecie mieć mocniejsze karty podczas reklamacji. Pamiętajcie też, aby zwrócić nie tylko urządzenia, ale również wszystkie otrzymane elementy (kable, zasilacze, piloty itd.). W miarę możliwości w oryginalnych pudełkach. No i warto dotrzymać terminu zwrotu dzierżawionego sprzętu, który najczęściej wynosi 14 dni od wygaśnięcia usługi. Najczęściej zasady zwrotu reguluje podpisana umowa.

A usługodawców, nie po raz pierwszy, proszę, aby rzetelnie podchodzić do reklamacji klientów. Skoro klient zgłasza się z roszczeniem, to znaczy, że ma poczucie braku czegoś i nie wypada tego ignorować. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że masa klientów (może nawet większość) nie ma racji i po prostu awanturuje się, ale to nie powód, aby masowo odrzucać reklamacje. Niektórzy konsumenci jednak mają rację, więc wypada chociaż przeczytać ich żądania i się do nich rzeczowo ustosunkować. Wypowiedzenie umowy zbyt często jest traktowane przez usługodawców jak obraza majestatu.

Zdjęcie główne: wygenerowane w Gemini

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hieronim
21 dni temu

Miałem kiedyś mały incydent przy zdawaniu (osobistym) sprzętu w UPC. Rozmontowałem wszystko, spakowałem, zabrałem do salonu, kwitujemy i… kurczę, zostawiłem pilota na stole, ech… Ale miałem ze sobą z kolei protokół przekazania sprzętu przy instalacji i… tam pilot nie był zaznaczony, a wszystkie inne urządzenia były… Aaa, skoro tak, to ja nie widzę podstaw do odmowy przyjęcia sprzętu i po ok. 30 minutach wzajemnego irytowania się konsultant wystawił protokół odbioru i zamknął umowę. A pilota i tak doniosłem dzień czy dwa później.

Admin
21 dni temu
Reply to  Hieronim

Grubo

Jacek
21 dni temu
Reply to  Hieronim

Potwierdzam. W poprzednich latach dwa razy naliczono mi jakąś „karę umowną” przy zdawaniu wypożyczonego sprzętu i zakończeniu umowy, mimo że sprzęd (router) oddawałem osobiście. Wszystkich terminów oczywiście dotrzymałem. No ale to było już dawno. Myślałem,że takie praktyki są już odległym wspomnieniem…

Adam
21 dni temu

Tylko w Netii modem Schroedingera. Nie ma go aż się nie złożysz reklamacji.

Admin
21 dni temu
Reply to  Adam

Dokładnie 😉

Miguel
21 dni temu

SoF to ostatnia deska ratunku. Szkoda jednak, że ten pan nie sięgnął po wcześniejsze deski (Rzecznik Konsumentów, organizacje konsumenckie) tylko od razu rzucił się na ostatnią. Warto przypominać jakie są ścieżki załatwiania problemów przez konsumentów, bo przecież redaktorzy nie każdą sprawą zdołają się zająć.

Admin
21 dni temu
Reply to  Miguel

Niektórzy od razu sięgają po broń atomową 😉

Paweł
21 dni temu
Reply to  Miguel

Niestety mamy czasy w których korporacje znacznie bardziej obawiają się złego PRu niż przegranej sprawy w sądzie. Sądy są traktowane jako koszt działalności: ileś % niezadowolonych klientów pójdzie w spór sądowy, ileś % z tego wygra, ogólnie excel jakoś to przyjmie. A jak klient pójdzie do dziennikarzy to może zrobić się smród i wtedy stracą o wiele więcej potencjalnych klientów – więc reakcja jest szybka żeby uniknąć niepotrzebnego ryzyka.
Trudno się dziwić że klienci wybierają szybszą, tańszą i skuteczniejszą opcję.

Adam
21 dni temu

Ja miałem kiedys incydent ze zdawaniem sprzętu w UPC, oddawałem sprzęt przed zakończeniem umowy i w punkcie obsługi nie chcieli go przyjąć. Więc wyjąłem telefon nagrałem że zostawiam tam sprzęt i wyszedłem. Po dwóch tygodniach wyjąłem list ze skrzynki „Zgodnie z Pańską dyspozycja…” 😛

Admin
21 dni temu
Reply to  Adam

Dzięki wielkie za ciekawy patent 😉

Victor
21 dni temu

Witam. Ja akurat stanę po ciemnej stronie sprawy . Współpracuje z Netia od 5 lat . Zaczynałem i kończyłem nie jedna umowę .oddawałem sprzed zawsze sprawny i czyściutki choć nie zawsze były tam wszystkie kable np. ethernet i nigdy ale to nigdy Netia nie miała problemu z ich przyjęciem. Nigdy nawet uwagi czy upomnienie nie dostałem. Raz się zdarzyło że grubo przesadziłem z terminem oddania i dostałam karę za kilka sztuk sprzętu ok 1300-1500 zł. Kiedy zadzwoniłem do pani konsultantki z prośbą o wstrzymanie karty usłyszałam-w monecie oddania sprzętu lata zostanie anulowane i tak też było. Sprzed oddałem jak najszybciej… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Victor

Dzięki za testimonial i inny punkt widzenia, pozdrowienia!

Xxx
20 dni temu
Reply to  Victor

Już kiedyś sugerowałem, że firmy powinny dy…ć bez mydła i wazeliny jedynego na 10000 klientów. Bo wśród pozostałych 9999 zawsze znajdzie się kilku takich jak ty, którzy zakrzyczą ich „bo my robiliśmy to samo i jakoś nie było problemu, więc to na pewno twoja wina.”
Niesamowite jak zderzenie się z rozkładem prawdopodobieństwa powoduje wyłączenie elementarnego myślenia.

oxo
20 dni temu

Największym problemem tych kar umownych jest to, że przewyższają wartość NOWEGO sprzętu ze 2-3 razy, Nikt niestety nic z tym nie robi, a urzędasy powinny te telekomy ostro pogonić. Od wielu lat po prostu NIE podpisuje umów z dzierżawą sprzętu, jak potrzeba urządzenia, to je kupuje i dbam o to, żeby w umowie było „moje” – z pełną świadomością, że po 2-3 latach nadaje się do kosza. Spokój też kosztuje.

Last edited 20 dni temu by oxo

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu