13 lipca 2017

Klient przywiązany do dekodera jak chłop do ziemi. Nie planuj urlopu jeśli zamierzasz rozstać się z nc+

Klient przywiązany do dekodera jak chłop do ziemi. Nie planuj urlopu jeśli zamierzasz rozstać się z nc+

Rozstania bywają bolesne i to nie tylko wtedy, gdy dotyczą spraw sercowych. Bardzo często nagłego porzucenia nie potrafią znieść firmy, które zakochują się w nas bez pamięci (albo w naszych abonamentach, tak do końca nie wiadomo) i bardzo cierpią po zerwaniu. Cierpienie, jak wiadomo, może się objawiać bardzo gwaltownie – np. demonstracją niezadowolenia i nierozumieniem dla świata. Chyba właśnie taki objaw towarzyszył opuszczeniu przez mojego czytelnika, pana Jacka, platformy cyfrowejnc+. Platforma nie potrafiła zrozumieć dlaczego pan Jacek chce się z nią rozstać tak gwałtownie, bez pożegnania.

Przywołuję tę historyjkę, bo spodziewam się, iż w najbliższych miesiącach będzie to dość typowy widok. Tych, których przy nc+ trzymają głównie emocje sportowe, czeka przecież duży test siły związku z platformą. Po utracie praw do piłkarskiej ligi hiszpańskiej, włoskiej oraz francuskiej ostatnio przegrała na rzecz Polsatu możliwość transmisji piłkarskiej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Jeśli Wasz związek z platformą nc+ nie przetrwa tej próby, być może Was też czekają emocjonalne demonstracje porzuconego kochan… tfu, kontrahenta.

Zobacz również:

Pan Jacek zakończył przygodę z nc+, nie przedłużając terminowego kontraktu, który łączył go z platformą. Jak wiadomo, w takiej sytuacji obowiązkiem klienta jest dostarczyć do dowolnego punktu sieci dekoder cyfrowy i ewentualnie inne wypożyczone od operatora elementy. O ile w przypadku przedłużenia umowy ewentualna wymiana sprzętu na nowszy odbywa się na koszt operatora, to w razie rozstania jest to problem klienta.

Tak się składa, że w dzień zakończenia kontraktu pan Jacek wyjeżdża na urlop i będzie przebywał daleko od szosy, zaś termin na zwrot sprzętu ma w umowie zapisany dość krótki – 14 dni. Mój czytelnik oszacował, że jeśli nie załatwi sprawy przed urlopem, to po powrocie może na niego już czekać opłata karna za niewywiązanie się z obowiązku wymiany sprzętu. Pobiegł więc do najbliższej placówki nc+, żeby zdać sprzęt i z czystym sumieniem udać się na wakacje. Niestety, czekała go niemiła niespodzianka w postaci ugodzonej dumy operatora.

„Odmówiono przyjęcia dekodera tłumacząc, że przyniosłem go… za wcześnie. A gdy nalegałem, pani w punkcie obsługi straszyła mnie bliżej nieokreślonymi karami za „porzucenie dekodera”. Nie widzę żadnego logicznego wyjaśnienia tego zachowania. Nie chciałem przecież zrywać umowy, nie chciałem też żadnej bonifikaty za ten jeden dzień, w którym nie korzystałbym z dekodera, choć miałbym do tego prawo. Chciałem po prostu oddać sprzęt wcześniej”

Pan Jacek, przepędzony z placówki nc+, postanowił zapytać infolinię operatora co jest grane. A tam dowiedział się, że dopóki jest klientem tej firmy, to jest przywiązany do sprzętu jak chłop pańszczyźniany. Nie może go oddać wcześniej, bo regulamin tego zabrania. Oznacza to zakończenie umowy przed terminem:

„Wcześniejsze zwrócenie sprzętu traktowane jest jak zerwanie umowy, co skutkuje naliczeniem opłat karnych. Najpierw obie strony muszą wypełnić warunki umowy, potem ją rozwiązać, a następnie rozliczyć się ze sprzętu”

– oświadczyła pani na infolinii. Pan Jacek nie może wyjść z podziwu nad istotą relacji, która łączy go z nc+. Klient ma obowiązek korzystać ze sprzętu za który płaci do ostatniego dnia umowy. Nie może jechać na wakacje. Nie może nad morze. Musi korzystać. Bo jak nie będzie korzystał do ostatniej minuty, to zapłaci karę. Wielu z nas ma o sobie wysokie mniemanie, ale nc+ nas wszystkich bije na głowę.

„O co chodzi z tym wypełnieniem umowy? Moim obowiązkiem jest płacić rachunki. Ich obowiązkiem jest dostarczyć mi sygnał i sprzęt niezbędny do jego odbioru. I obie strony się z tego obowiązku wywiązały. Mam możliwość – ale nie obowiązek! – korzystania z dekodera i sygnału. Ale chciałbym z tego prawa zrezygnować dzień wcześniej, nie żądając żadnych rekompensat”

Pan Jacek słusznie poczuł się jak klient restauracji, w której – po zapłaceniu rachunku – kelner oświadczyłby mu, że nie może opuścić lokalu dopóki nie dokończy jedzenia zupy. „Zupa ma być zjedzona, talerz wylizany i dopiero wtedy możemy zakończyć nasz kontrakt. Restauracja zobowiązała się przygotować panu zupę, pan zobowiązał się pan do korzystania z tej zupy. I nie wyjdzie pan dopóki pan nie skorzysta w pełni”. Tak właśnie, dla dobra klientów, mogliby się zachowywać restauratorzy. Ale w restauracji, inaczej, niż w nc+, klient ma prawo do zjedzenia zupy, za którą zapłacił, nie obowiązek.

Mój czytelnik, skoro już musiał stracić część urlopu, by dogodzić operatorowi platformy cyfrowej, postanowił dowiedzieć się który punkt regulaminu mówi o tym, że nie wolno mu było zwrócić sprzętu wcześniej, niż po wygaśnięciu umowy. Dowiedział, że tyle, że… ma sobie to sam sprawdzić, bo zradzony kocha… tfu, kontrahent ma gdzieś jego wątpliwości.

„Regulamin może się różnić w zależności od posiadanej oferty, można go znaleźć na naszej stronie internetowej. Informacje te znajdują się w Regulaminie z 22.12.2014, Cenniku z 22.12.2014, Szczegółowych Warunkach Korzystania ze Sprzętu z 22.12.2014, Szczegółowych Warunkach Udostępniania Zestawu Antenowego Premium z 22.12.2014. Dodatkowo kwestię tę może regulować Twoja umowa”

Teraz pan Jacek już wie w jaki sposób może spożytkować resztę urlopu, który tak pięknie mu się rozpoczął. Czytanie regulaminów, warunków i umów też może być na swój sposób podniecające. Pamiętajcie, żeby przed zaplanowaniem urlopu sprawdzić czy przypadkiem nie kończy się Wam wtedy umowa z nc+. To ważne w sytuacji, gdybyście zorientowali się, że niedługo będzie tam tylko polska liga piłkarska i saneczkarstwo, a co za tym idzie, chcielibyście zrezygnować z usługi. Albo urlop albo rozstanie.

A może w nc+ myślą, że są Królem Julianem z „Pingwinów z Madagaskaru”? Król Julian – o czym wiedzą fani tej animowanej serii – ma podobne podejście do swoich wiernych poddanych. „Czy mógłbyś stąd wyjść? To jest biznesklasa. Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi” – mawia Król Julian. Prawie tak jak pani do klienta chcącego oddać dekoder jeden dzień przed terminem rozwiązania umowy.

Subscribe
Powiadom o
87 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
varek
9 lat temu

Jak widać NC+ łączy „najlepsze” praktyki biznesowe N-ki i Cyfry+.
Dawno już sobie powiedziałem NIGDY WIĘCEJ CYFRY+.

Na szczęście czasy telewizji bezpowrotnie mijają.

Monter
9 lat temu
Reply to  varek

Czasy TV już dawno minęły, tylko rząd myśli inaczej.

BTW: Taka INEA na przykład dostarcza i odbiera sprzęt wysyłkowo za pomocą kuriera. Więc NC też by mogło.

Gość
9 lat temu
Reply to  Monter

Jest tak samo w UPC z odbiorem sprzętu że przyjeżdża kurier a Inea tak wprowadziła ponieważ dyrektorem Inea jest osobą która w UPC pracowała. Np
W Multimediach jest 90dni na zdanie sprzętu po skończeniu umowy

T1000
9 lat temu
Reply to  Gość

A ja korzystam z NC+ bezumownie, bo w Polsce po prostu nie podpisuje się umowy z jakimkolwiek dostawcą usług telewizji satelitarnej. Z góry wiadomo, że to strata czasu, nerwów a niekiedy i pieniędzy. Odbieram na swoim sprzęcie i nie muszę nikomu nic oddawać pod koniec obowiązywania umowy oraz dzwonić po infoliniach w razie problemów. Wszystkim tak polecam. Można wykupić dostęp bezumownie, płacąc za wybrany okres z góry.

Mat
9 lat temu
Reply to  varek

I tu muszę się odezwać
N-ka była świetna, dopóki ich cyfra+ nie przejęła byli świetni.
Nie zawracali gitary, nie namawiali do wyższego abonamentu, za 50zł miałem Ligę Mistrzów
pd czasu przejęcia jest tragedia, ich oferta reklamowana jako elastyczna wymagała żebym wykupił najwyższy pakiet żeby oglądać sport
Tak więc mam bajki seriale muzykę itp…
a oglądam tylko sport

8 lat temu
Reply to  varek

I’m surprised at how quick your blog loaded on my mobile. I enjoyed reading this. If you can, send me an email and we will chat because I have an idea you will like. I am going to follow you on Instagram.

marcinek-m
9 lat temu

Jeszcze mógł zabrać sprzęt ze sobą nad morze i we właściwiym terminie oddać go do placówki NC+ najbliższej miejsca pobytu (niekoniecznie najbliższej miejsca zamieszkania).

8 lat temu
Reply to  marcinek-m

You have a lot of knowledge on this subject. Looking forward to reading more. That is a very good tip especially to those fresh to the blogosphere. awesome little bit of written content.

BUhahahaha
9 lat temu

Sprzet mozna oddac w kazdej placowce w polsce. Jakis frustrat pisal ten teskt.
I nie 14 dni a 30 dni na zdanie sprzetu ( mozna to zrobic nawet w placowce nc+ nad morzem) ….. ale jak debil podpisuje umnowe nie czytajac warunkow korzystania to potem powstaja takie debile teksty

Lolca
9 lat temu
Reply to  BUhahahaha

A może nie wszyscy mają w umowie 30dni? Pan Jacek wyraźnie pisze, że u niego było 14. Ktoś tu ma problemy z czytaniem a innych wyzywa od debili. A kto powiedział, że urlop trzeba spędzać w Polsce? NC+ też nie ma placówek w każdej polskiej miejscowości. I co? Zamiast relaksować się na urlopie trzeba latać i szukać punktów, żeby zać dirny dekoder? Klient chciał oddać dekoder by wypełnić warunki rozwiązania umowy a NC+ robi mu złośliwie pod górke.

ed
9 lat temu
Reply to  Lolca

Bo się zrzygam co za miernota to pisała. Pewnie autor sam pisze o sobie i postanowił się wynaturzyć w tym tekście sierota.

eF
9 lat temu

Panie Samcik, czy mógłby Pan wyłączyć autoodtwarzanie filmiku na stronie głównej? Ileż razy mogę słuchać, że codziennie Pan wpada na trop cffaniaczkuf…?