20 lutego 2024

Klienci dużego polskiego banku znów mogą zbierać mile w programie Miles & More! Czy ta karta podbije serca polskich turystów?

Klienci dużego polskiego banku znów mogą zbierać mile w programie Miles & More! Czy ta karta podbije serca polskich turystów?

Program Miles & More ponownie dostępny jest dla klientów polskich banków, a konkretnie dla posiadaczy kart kredytowych Banku Pekao. Jaki jest „milowy przelicznik”, czyli ile trzeba wydać kartą, żeby zarobić na darmowy bilet lotniczy? Na co oprócz biletów można wymienić zebrane mile? I czy karta Banku Pekao z podpiętym program Miles & More podbije serca polskich turystów?

Dobra wiadomość dla fanów wszelkiej maści programów lojalnościowych, ale zwłaszcza dla tych, którzy lubią sobie polatać. Po przerwie wraca do klientów banków popularny program Miles & More – czyli w dużym skrócie możliwość robienia codziennych zakupów i jednoczesnego zbierania punktów zamienianych m.in. na bilety lotnicze. Operatorem tego programu jest Star Alliance, czyli sojusz zrzeszający kilkudziesięciu europejskich przewoźników, w tym nasz LOT.

Zobacz również:

Z programu Miles & More można korzystać bezpośrednio, rejestrując się na stronie internetowej i zbierając mile przy zakupie biletów lotniczych i innych usług oferowanych przez linie lotnicze sojuszu Star Alliance. Ale jeszcze kilka lat temu najbardziej opłacalnym sposobem uczestniczenia w programie Miles & More było posiadanie bankowej karty płatniczej, dzięki której można zbierać punkty przy codziennych zakupach i zamieniać je na mile.

Banki wycofały się jednak z oferowania kart wspólnie z Miles & More. Zresztą nie tylko z tego lotniczego programu lojalnościowego. Już ładnych kilka lat temu z wydawania karty wspólnie z Wizzair wycofał się Raiffeisen Bank. Z kolei Citi Handlowy przestał współpracować z British Airways. Jesienią 2021 r. kartę lotniczą podpiętą do programu Miles & More zlikwidował mBank, a pół roku później z polskiego rynku wycofał się Diners Club, który też miał w ofercie program lojalnościowy Miles & More.

Udział banków w tego typu programach to potencjalnie duży atut z punktu widzenia klientów, ponieważ szybciej mogą oni uzbierać mile potrzebne do odebrania bezpłatnego lub tańszego biletu lotniczego. Bank liczy na to, że przyciągnie więcej klientów z wyższej półki (podróżujących), którzy częściej będą płacić kartami, bo motywować ich będzie nagroda w postaci darmowego biletu lotniczego.

Być może jednak koszt uczestnictwa w programie (banki zapewne współfinansują darmowe bilety rozdawane ich klientom w ramach programu Miles & More) okazał się zbyt wysoki? Pamiętajmy też, że gdy mBank ogłosił koniec udziału w programie Miles & More, mieliśmy pandemię, która praktycznie uziemiła podróżowanie, co z kolei pogorszyło kondycję linii lotniczych i zmniejszyło ich chęć do współpracy z bankami.

Teraz jednak wróciła moda na podróżowanie, linie lotnicze notują wzrost liczby pasażerów, więc mamy i wielki powrót do współpracy banków z przewoźnikami. W Polsce codzienne zakupy opłacane kartą będą mogli zamieniać na punkty i mile klienci Banku Pekao, drugiego co do wielkości banku w kraju.

Przeczytaj też: Znów będzie można zbierać mile w programie lotniczym Miles & More, płacąc za codzienne zakupy zwykłą kartą bankową. Dobre wieści dla podróżujących

Ile złotówek za milę w programie Miles & More?

Jakie są zasady programu Miles & More oferowanego od 20 lutego przez PLL LOT i Bank Pekao? Zacznę od tego, że „nabijaczami” punktów są karty kredytowe. Chodzi o kartę kredytową z Żubrem, którą bank oferuje w trzech wariantach, oraz dwie karty prestiżowe dla klientów segmentu private banking: Pekao World Elite Mastercard i Pekao Visa Infinity. Kartę do programu można dodać w kilku prostych krokach w aplikacji mobilnej PeoPay.

Każdy klient wchodzący do programu otrzymuje 1000 powitalnych mil. „Kurs wymiany” wydanych złotówek na mile zależy od wariantu karty. W przypadku karty kredytowej z Żubrem w wariancie Standard 1 mila przysługuje za wydanie 20 zł. Karta w pakiecie Złotym daje 1 milę za 10 zł, a w pakiecie Platynowym za 6 zł. Jeszcze lepszy przelicznik – 1 mila za 5 zł – dotyczy wspomnianych kart prestiżowych.

Ile mil trzeba uzbierać, żeby sobie gdzieś polecieć? Bank Pekao podaje, że 10 000 mil można by obecnie wymienić na lot w obie strony do Barcelony czy Paryża, 15 000 mil zamienilibyśmy na bilet do Stambułu, a 35 000 mil na bilet do Tokio.

Ile mil i w jakim czasie uzbieramy w zależności od obrotów na karcie? Bank skalkulował to na przykładzie karty z Żubrem w wariancie Platynowym, gdzie – przypomnę – obowiązuje przelicznik: 1 mila za 6 zł. Klient, który wydawałby kartą 2500 zł miesięcznie, w ciągu roku uzbierałby 5000 mil, a więc po dwóch latach mógłby polecieć LOT-em za punkty do Barcelony czy Paryża (i z powrotem).

W przypadku klienta z kartą w wersji standardowej osiągnięcie tego celu jest już raczej „pieśnią dalekiej przyszłości”. Bo żeby zebrać 10 000 mil, trzeba zapewnić obroty na karcie rzędu 200 000 zł (przelicznik: 1 mila za 20 zł). Każdy może łatwo skalkulować, ile czasu na to potrzeba. Wydając kartą np. 2500 zł miesięcznie, wymagane obroty osiągniemy dopiero po 80 miesiącach, czyli po ponad 6 latach.

Karty z Żubrem podbiją serca turystów?

A gdyby kogoś zniechęciły proponowane przeliczniki, Bank Pekao chwali się, że jego karty na wiele sposobów potrafią ułatwić i umilić podróżowanie. Ich posiadacze mogą m.in. bezpłatnie korzystać z odprawy Business Check-in na lotnisku Chopina w Warszawie. Karty włączone są też do programu lojalnościowego Mastecard Bezcenne Chwile (z podwyższonym mnożnikiem naliczania punktów).

Ponadto użytkownicy kart w wariancie Złotym i Platynowym mogą korzystać z tzw. fast track, czyli szybkiej odprawy bezpieczeństwa, saloników lotniskowych w przypadku opóźnionego lotu oraz dołączonych do kart ubezpieczeń podróżnych.

Jest co prawda luty, do sezonu wakacyjnego jeszcze kilka miesięcy, ale to już pora, by pomyśleć o wyborze lub zmianie usług i produktów finansowych, które mogą pomóc w podróży. Czy karty kredytowe Banku Pekao to dobry wybór? Obecnie z kart kredytowych z Żubrem korzysta ok. 100 000 klientów. Bank zdradza, że dzięki programowi Miles & More chciałby w tym roku sprzedać kilkadziesiąt tysięcy kart. Da radę ten cel osiągnąć?

Zacznę od mocnych stron. Żeby mieć kartę kredytową z Żubrem, nie trzeba posiadać w banku konta osobistego. Poza tym karta w wariancie standardowym jest bezwarunkowo darmowa. W wariancie Złotym kosztuje 19 zł miesięcznie, a do wyzerowania opłaty trzeba zrobić obroty wysokości co najmniej 2000 zł miesięcznie. Karta „platynowa” kosztuje 39 zł miesięcznie, a żeby nie płacić, wymagane są obroty na poziomie 3000 zł.

Kolejny plus to kilka opisanych wcześniej usług wspomagających podróżowanie. Poza tym mile można wymienić nie tylko na bilety lotnicze, ale też inne usługi, np. podwyższenie klasy podróży (w tym przypadku potrzeba 8000 mil).

Korzystając z programu w ramach karty banku, możliwe jest też, by niewykorzystane mile nie przepadały. Co do zasady jest tak, że mile ważne są trzy lata, ale wystarczy, by w każdym miesiącu klient zrealizował transakcję na kwotę, która pozwoli uzyskać przynajmniej jedną milę (5, 6, 10, 20 zł, w zależności od karty), by również stare mile nie straciły ważności.

A minusy? Zdecydowanie kiepski przelicznik zamiany złotówek na mile w podstawowym wariancie karty. Perspektywa aktywnego płacenia kartą przez kilka lat, by zarobić na bilet do Paryża, może zniechęcać. Z drugiej strony wiadomo, że z tego typu programów korzystają nieco zamożniejsi klienci, bardziej aktywni i otwarci na świat. W ich przypadku kartą pierwszego wyboru byłaby raczej wersja Złota lub Platynowa, z lepszym przelicznikiem.

Przelicznik kursowy? Mogłoby być pięknie

I na koniec jeszcze słówko o zasadach kursowych stosowanych na kartach kredytowych z Żubrem. Bo skoro mówimy o kompleksowym produkcie dla podróżujących po świecie (tak go reklamuje Bank Pekao), trudno ten temat ominąć. Od lat w „Subiektywnie o Finansach” zachęcamy Was do wyboru „właściwych” kart, czyli takich, dzięki którym, płacąc za granicą, ominiecie wysokie spready i prowizje za przewalutowanie. Spełniające tę definicję to karty walutowe, wielowalutowe (jedna karta złotowa połączona z kilkoma subkontami walutowymi) lub bezspreadowe (karta złotowa z dobrymi kursami z rynku międzybankowego).

W przypadku kart kredytowych to niemożliwe, bo karta to de facto kredyt, a nasze regulacje – po „jazdach” z kredytami frankowymi – praktycznie zabraniają bankom udzielać kredytów i pożyczek w walutach obcych.

Nie można więc mieć karty kredytowej np. w euro, jesteśmy skazani na złotowe „kredytówki”. Płacąc taką kartą (debetową lub kredytową), można dziś wyróżnić dwa modele. Bank albo przelicza płatność z obcej waluty na złote po dobrym, międzybankowym kursie, ale dodaje do tego prowizję za przewalutowanie. Druga opcja to przeliczanie po znacznie wyższym kursie banku, ale bez prowizji za przewalutowanie. I właśnie ten drugi model stosuje Bank Pekao na kartach kredytowych z Żubrem. Niedawno liczyłem, który model jest korzystniejszy z punktu widzenia klientów. Wniosek? Wychodziło prawie na to samo.

Ale jest i trzecia droga, którą mógłby pójść Bank Pekao – tzw. karta bezspreadowa, a więc rozliczana po dobrych kursach międzybankowych i bez prowizji za przewalutowanie. Jeśli do tego dostałbym ubezpieczenie podróżne, usługi pozwalające czuć się w podróży jak VIP (szybka odprawa, salonik lotniskowy), a przelicznik złotych na mile w programie Miles & More dawałby mi realną szansę na bilet lotniczy w ciągu roku czy półtora… Taka karta mogłaby podbić serce niejednego polskiego turysty.

Posłuchaj też podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”w 198. odcinku rozmawiamy o tym, że Polska staje się mekką dla inwestorów nieruchomościowych z całego świata, o planach finansowych Polaków, i o tym, że co czwarty z nas niczego nie planuje. W podcaście również o inwestowaniu dywidendowym – największej porażce ostatniego 20-lecia i nadchodzącym wybawieniu – oraz o tym, że w dyskusji o CPK wcale nie chodzi o lotnisko, tylko o kolej. Zapraszają Maciek Samcik i Maciek Bednarek.

————

GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl.

>>> NAJLEPSZE DEPOZYTY TERMINOWE

>>> NAJLEPSZE KONTA OSZCZĘDNOŚCIOWE

>>> NAJLEPSZE KONTA OSOBISTE

————

Zdjęcie tytułowe: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jacuś
1 miesiąc temu

Tak obok tematu odnośnie fast track, czyli odprawy w pierwszej kolejnosci przy wejściu do samolotu.
Zastanawia mnie mechanizm psychologiczny tego zjawiska. Stoisz w kolejce grubo wcześniej, właściwie dwie kolejki sie ustawiają, potem wszyscy lecą jak najszybciej żeby stać kolejne kilkanascie minut w rekawie lub przed samolotem, zeby w tłoku obserwować wysiadających i sprzątanie samolotu. Ja zazwyczaj wchodze końcem kolejki wcześniej siedząc sobie spokojnie w terminalu. Nie rozumiem tego zjawiska, każdy ma wybrane lub przydzielone miejsce, i tak ci co wejdą pierwsi beze mnie nie polecą.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jacuś

Mam podobną strategię, ale jak się leci np. Wizzem albo Ryanem, to warto być wcześniej, żeby się zmieścić z bagażem do schowka 😉

Marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie tyko Wizz czy Ryanair, w Locie też można się nie zmieścić z bagażem w kabinie, albo walizka wyląduje na końcu samolotu, a człowiek siedzi z przodu 😉
A fast track tutaj to chodzi o odprawę na stanowiskach business (co jest potrzebne tylko wówczas, gdy nadajesz bagaż) i przejście fast track przez security. To nie jest to co tanie linie sprzedają jako Priorytet Boarding.

Ja.
1 miesiąc temu
Reply to  Jacuś

Tez nie rozumiem fenomenu i sama rowniez czekam z boardingiem do ostatniej chwili. Niektorzy maja podreczny o gabarytach mojego rejestrowanego, wiec jesli nie wejda na poklad w miare wczesnie, zabraknie miejsca w schowkach i beda musieli zdac bagaz do luku. Ale to nadal jednostkowe przypadki, po co tloczy sie cala reszta – nie wiem…

Zosia
1 miesiąc temu
Reply to  Jacuś

Fast track to nie jest wejście w 1 kolejności do samolotu. Fatstrack to szybka ścieżka security, dwa są na Okęciu i nie trzeba do tego prestiżowej karty 😉
Co do siedzenia i kolejki do wejścia to przedmówca ma rację – ja siedzę do końca 🙂

Kris
1 miesiąc temu
Reply to  Jacuś

a ja nie rozumiem wioskowego zjawiska klaskania w samolocie, sama wiocha leci

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Kris

Kiedyś widziałem, jak piloci klaskali, gdy po kilku próbach udało się wylądować.

Jacuś
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Siedziałeś w kabinie?

Maciej
1 miesiąc temu
Reply to  Jacuś

Pan chciał zabłysnąć, ale nie odróżnia odprawy od boardingu.

Alex
1 miesiąc temu

Warto nadmienić o ratach 0% w ramach limitu tej karty; o tym; że ubezpieczenie podróżne jest dla kilku osób; o zwrotach za transakcje internetowe… Przyznam, że mnie ta oferta przekonała, a za granicą można płacić dodatkowym Revolutem 😉 Warto wiedzieć, że bank pobiera nawet 7% prowizji od transakcji zakupu waluty w kantorze stacjonarnym lub doładowanie Revoluta z rachunku karty z Żubrem.
Moim zdaniem oferta się broni, choć nie jest kompletna. Niemniej, jest to jedna z najlepszych kart. Ciekawe czy konkurencja pójdzie tym śladem?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Dzięki za fajne uzupełnienie recenzji!

Paweł
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie znalazłem nic o fast track w regulaminie karty

Alex
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł

Fast track jest tylko dla private bankingu.

Zosia
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Kiepska oferta, słaby przelicznik nawet te 5 PLN. 2 lata wydawać, aby kupić bilet wart kilka stówek w promo albo za mile w poniedziałkowych promocjach.

Paweł Jarczyk
1 miesiąc temu

Promocja taka aby nie skorzystać

Jacek
1 miesiąc temu

Namawiano mnie na tę kartę, ale pomyślałem sobie, że będzie to wyłącznie narzędzie do wydawania pieniędzy na rzeczy, które niekoniecznie są mi potrzebne.
Latam średnio może raz na 10 lat, więc mile mnie nie interesują. Zastanawiam się tylko jaką gorycz poczują zbieracze, gdy urzeczywistnią się mokre sny szaleńców, którym się pomylił tlenek z dwutlenkiem. Jeden lot co 5 lat czy przerzucenie na pasażerów opłat za emisję spalin przez samoloty?

Michał
1 miesiąc temu

World Elite i Infinity mają dobre warunki dla MM, nie mają prowizji żadnych za przewalutowanie i bardzo dobre kursy i o dziwo mają niski limit – raptem 60tys/rok żeby wyzerować opłatę za karte do tego niezłe ubezpieczenie i benefity, więc jesli ktoś ma zdolność na limit 20k i Pekao stwierdzi że zasługuje na kartę (problematyczne 🙂 ) to warto o wiele bardziej niż 'karte z żubrem’.
No chyba, że teraz zmienią się warunki wejściowe i chętniej będzie przyznawał te 'dobre’ karty 🙂

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Te karty tylko dla lokujących minimum 1.000.000 zł w Pekao posiadaczy konta Private Banking

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

A konkurencja nie

Miro
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Czy w WE ten limit 60 kPLN jest, w przypadku wydania karty dodatkowej, dla 1 czy dla 2 kart?

Marcin
1 miesiąc temu

Na pewno zamówię kartę, ale głównie ze względu na ratowanie zebranych mil, których nie mam jak i kiedy sensownie wydać, a odkąd mniej latam i nie mam już statusu, to mile mogą przepaść. Ta karta je uratuje. Informacje w artykule (i na stronie banku) na temat nagród są bardzo optymistyczne, tak, teoretycznie może trafić się promocja na lot do Barcelony za 10k mil, ale to nie jest regularna oferta. Normalnie bilet w Europie to 35k, te dalej to już 60k, 80k. Do mil trzeba jeszcze dopłacić podatki i opłaty (szczególnie wysokie w grupie lufthansy), co w przypadku Europy może wyjść… Czytaj więcej »

Marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Mile możesz też wydać na hotele i inne rzeczy

Cello
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Wydanie mil z M&M na cokolwiek innego niż loty to marnotrawstwo, bo jest to swego rodzaju „przewalutowanie” z programu M&M na program hotelowy, a na tym się zawsze traci.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Cello

Słusznie!

Jan
1 miesiąc temu

Jest tu pewne „oszustwo” ze strony banku – bilet nagroda w Europie to koszt 35.000 mil + podatki a nie 10.000 (!) takie promocje się czasem trafiają, ale podawanie wyjątkowej promocji jako „standardu” to oszustwo moim zdaniem. Oto tabelka ile mil na jaki bilet nagrodę:
https://www.miles-and-more.com/de/en/general-information/help-and-contact/help/award-chart.html

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

To prawda, realnie z tymi milami jest mniej kolorowo

Niemrawy
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, zanim zwykły człowiek uzbiera na lot krajowy, to bank skasuje program. I tak to się kręci biznes po polsku…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Niemrawy

Nie bądźmy defetystami…

Igor
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

To oferta na LOT.com – w poniedziałki wrzucają i tam faktycznie są loty za mile za 10tys mil w dwie strony do Europy

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Igor

Na loty gdzie nie ma zbyt dużo chętnych w kierunkach gdzie np. jest kiepska pogoda. Właściwie to trzeba nadmienić, że bilety za mile nie są tak dostępne jak bilety za pieniądze, można szukać i nic nie znaleźć na interesujących nas kierunkach w dobrym dla nas okresie – ot linie coś wrzucą wtedy gdy nie ma zbyt wielu chętnych na zakup biletów (np. pora deszczowa czy huragany w miejscu docelowym)

Maciej
1 miesiąc temu

Panie Samcik – przecież PKO BP oferuje karty kredytowe, które mają przewalutowanie po korzystnym kursie organizacji płatniczej, bez żadnej prowizji. Nawet za wypłatę w bankomacie za granicą bank nie pobiera prowizji i (!) odsetek – jeśli tylko spłacimy kartę w terminie.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej

A to bardzo dobry układ. To dla wszystkich kart czy tylko tych najbardziej prestiżowych w private bankingu?

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

MC Platinum (bardzo szeroko dostępna) i VISA Infinite (już nie dla wszystkich) ale to inne PKO – tam nie ma zbierania mil 😉

Maciej
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dla Mastercard Platinum i Visa Infinite. Ta druga jest prestiżowa i nie każdy ją dostaje, ale pierwszą można dostać raczej z ulicy, nawet z limitem 5000 zł.

Koniuszy
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej

potwierdzam, właśnie dostałem platinum na jdg na podstawie 3 wyciągów. W ing gdzie mam premium i firmowe od lat nie mogę dostać nawet podstawowej karty. Więcej czasu zajęło mi potwierdzanie że nie nikt mi nie przystawia pistoletu do głowy ani nie zainstalowałem żadanego teamviewera ani anydeska
A kartą zamówiłem wyłącznie dla ubezpieczeń, taniej i lepiej niż np planeta młodych itp

Piotrek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

w BNP Visa Platinum również rozliczana po kursie organizacji plus brak opłat za przewalutowanie

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piotrek

I ja to szanuję. Mówimy o kredytówce, prawda?

Tomasz
1 miesiąc temu

Zbierałem kiedyś punkty w tym programie kilka lat, w Sritibanku. Uzbierałem 100 000 mil, czyli wg dzisiejszej oferty trzeba wydać 2 mln (karta Standard), lub 500 000 zł (karta prestiżowa). Wiecie ile to jest warte? Przysłowiowy śmiech na sali: obniżenie ceny biletu o 1200 zł. I nigdy nie polecicie w całości za mile, bo trzeba zapłacić opłaty lotniskowe i podatki.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Tomasz

No, podatki mogę zapłacić, ale żeby przynajmniej raz w roku był ten darmowy bilet za mile…

bigdario
1 miesiąc temu

Wskazał Pan na dwa sposoby rozliczania transakcji zagranicznych przez banki dla kart kredytowych. Nie jest to prawda, jest jeszcze trzeci sposób który np. mBank oferuje dla karty kredytowej World MC INTENSIVE, rozliczanie po kursach MC bez prowizji banku. Jednym słowem po kursach kantorowych. W przypadku posiadania tej karty nie ma sensu operować gotówką ani posiadać kartę wielowalutową.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  bigdario

Słusznie

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  bigdario

Nieprawda. Karta kredytowa mBanku (World MC INTENSIVE) nie jest rozliczana po kursach MasterCard a kursach kupna/sprzedaży w mBanku…. Brak jest jedynie dodatkowej prowizji mBanku za przeliczenie. Wychodzi więc bardzo słabo. Mimo że klientem mBanku jestem niemal od samego początku jego istnienia to oferta tego banku, nawet dla klientów tych z segmentu premium, jest nijaka. 3 przelewy excites elixir ot co… stąd wpływa do nich jedynie pensja, która po chwili i tak idzie do innego banku. W ogóle to po ostatnio zapowiedzianych podwyżkach zastanawiam się czy całkowicie z nich nie zrezygnować. Wracając do Pekao i programu miles &more to do ideału… Czytaj więcej »

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Po co pisać jak się nie wie? Płatności kartą w obcej walucie są rozliczane tak samo dla kart Visa i Mastercard. Transakcja zostanie przeliczona z każdej waluty bezpośrednio na złotówki, według kursu Visa lub Mastercard.
One wszystkie w mBanku są rozliczane po kursie organizacji jednak poza wspomnianą kredytową MC Intensive i debetową VISA Świat Intensive mają doliczane wysokie (nawet 5,9%) prowizje
https://www.mbank.pl/indywidualny/karty/pytania-i-odpowiedzi/waluty-rozliczeniowe-kart/

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Ok, racja. Coś się zatem zmieniło bo wcześniej tak nie było. Nie zmienia to jednak faktu że mBank ma coraz mniej do zaoferowania jeżeli chodzi o ofertę. Kiedyś wygrywali bankowością i aplikacją, dziś inne banki tak naprawdę już niczym nie odbiegają.

Pedro
1 miesiąc temu

Żeby mieć kartę kredytową z Żubrem, nie trzeba posiadać w banku konta osobistego.” – na infolinii banku poinformowano mnie, że nie ma takiej możliwości. Trzeba także założyć konto osobiste.

Irek
1 miesiąc temu
Reply to  Pedro

Założyłem 2 dni temu tą kartę w oddziale w darmowym planie standardowym, tylko po to żeby przedłużać ważność posiadanych mil. Nie trzeba zakładać konta osobistego !!!

Wojtek
1 miesiąc temu

Program milowy linii lotniczych może i jest jakąś gratką dla fanów latania samolotami, ale o wiele praktyczniejszym z perspektywy przeciętnego konsumenta jest programe Bezcenne Chwile, gdzie równowartość ceny owych biletów do Paryża można znacznie szybciej uzyskać gromadząc punkty przyspieszające.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu