25 marca 2017

Jak przygotować się do wzięcia kredytu hipotecznego?

Jak przygotować się do wzięcia kredytu hipotecznego?

Banki są dziś ostrożne w przyznawaniu kredytów hipotecznych, dlatego najgorszą rzecz, jaką możesz zrobić, to iść na żywioł i zacząć się interesować swoją zdolnością kredytową dopiero w momencie, gdy już masz upatrzone mieszkanie. Wtedy może być już za późno na poprawienie twojego „wizerunku” w banku. Oczywiście: bank bankowi nierówny i to, co w twojej sytuacji finansowej jest obciążeniem dla jednego banku, dla innego może nie mieć żadnego znaczenia. Ale są pewne uniwersalne zasady, które pomagają zawsze i w każdym banku. Jeśli zawczasu dobrze „przygotujesz” swoją zdolność kredytową, będziesz miał do wyboru więcej banków i w efekcie uda ci się wynegocjować lepszą marżę.

1. W miarę możliwości miej choć jednego dobrego, stałego pracodawcę. Dziś banki nie odsyłają już automatycznie z kwitkiem osób pracujących na umowach cywilno-prawnych lub umowach na czas określony, ale duże znaczenie ma historia relacji danego klienta z pracodawcą. Jeśli w banku dojdą do wniosku, że klient nie ma żadnego stałego zajęcia i jest typowym „skoczkiem”, będzie żądał wysokiej marży, bądź w ogóle odeśle takiego delikwenta w kwitkiem. Dziś mało kto pracuje tylko dla jednego pracodawcy i to na czas nieokreślony, ale warto pochwalić się stabilną „bazą dochodową”, czyli stałą relacją z jakimś pracodawcą (nawet jeśli opartą tylko na umowach-zleceniach, a nie na etacie).

Zobacz również:

2. Zbuduj sobie historię kredytową. Czy wiesz jakich klientów banki boją się najbardziej? Takich, którzy wcześniej nie zaciągnęli żadnego kredytu i mają absolutnie czystą kartę. Taki klient to dla banku no-name, człowiek-zagadka. Prędzej pożyczą pieniądze takiemu, który miał na karku osiem kredytów i jednego nie spłacił w terminie, niż komuś, dla kogo kredyt hipoteczny ma być pierwszym zobowiązaniem w życiu. Dlatego mniej więcej na rok przed próbą wzięcia kredytu hipotecznego, zacznij zaciągać niewielkie pożyczki. Wystąp o debet w swoim banku, weź drobną pożyczkę gotówkową na dowolny cel, kup na raty pralkę, lodówkę albo DVD, nawet jeśli masz w kieszeni pieniądze, żeby kupić to wszystko za gotówkę.

3. Pozamykaj nieczynne produkty kredytowe. Jeśli nie masz problemu z brakiem historii kredytowej, warto zobaczyć, czy przypadkiem w jej budowaniu nie przesadziłeś w drugą stronę. I czy twojej zdolności kredytowej nie obciążają jakieś limity, z których nie korzystasz. Może być to zbyt duży, jak na twoje potrzeby, debet w koncie, albo jakieś karty kredytowe, którymi już nie płacisz. Zamknij je zawczasu, bo proces wygaszania takich produktów trwa zwykle trzy-cztery miesiące (okres wypowiedzenia). A jeśli w międzyczasie okaże się, że twoja np. karta kredytowa została przez bank wznowiona, to „rozwód” potrwa dłużej.

4. Zmniejsz wykorzystanie czynnych produktów kredytowych. Z punktu widzenia banku nie jest dobrze, jeśli masz jakiś limit kredytowy i jest on wykorzystany „pod korek”. Na kilka miesięcy przed złożeniem wniosku o kredyt hipoteczny, staraj się zmniejszyć dług, albo zastosować prostą inżynierię finansową – zwiększ wykorzystanie np. karty kredytowej po to, żeby zejść nieco z zadłużeniem debetowym w koncie. Dużo lepiej z punktu twojej zdolności kredytowej będą widziane dwa produkty kredytowe wykorzytsane do połowy, niż jeden prawie nie wykorzystany, a drugi wykorzytsany „pod korek”. A już najgorzej jest wtedy, kiedy masz kilka limitów

5. Przyłóż się do terminowej spłaty kredytów. zawsze warto spłacać kredyty w terminie, ale szczególnie przyłóż się do tego w ciągu ostatniego roku przed złożeniem wniosku o kredyt hipoteczny. Jeśli masz już niezbyt czystą historię kredytową, to przynajmniej postaraj się udowodnić bankowcom, że to wszystko są „błędy młodości”, a w ostatnim czasie stałeś się już super-rzetelnym kredytobiorcą.

6. Sprawdź swoją punktację i historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej. Znam sporo przypadków, w których klienci banków dopiero po odrzuceniu ich wniosków kredytowych dowiadywali się, że mają jakieś negatywne wpisy w BIK. Jeśli znajdziesz jakiś błędny wpis na swój temat, masz jeszcze czas, żeby zaalarmować bank, który się pomylił i doprowadzić do wykreślenia negatywnej informacji. Jeśli zorientujesz się, że pomyłka jakiegoś banku „zawaliła” ci ocenę w BIK dopiero przy złożeniu wniosku o kredyt hipoteczny, będzie już za późno, by to odkręcać.

UWAGA: Punktację w BIK zaniżają nie tylko nie spłacane w terminie kredyty, ale też zbyt częste zapytania banków o konkretnego klienta. Jeśli więc spodziewasz się, że w ciągu najbliższego roku będziesz wnioskował o kredyt hipoteczny, nie pozwalaj bankom przy byle okazji badać swojej zdolności kredytowej, bo zwykle wiąże się to właśnie z zaglądaniem do BIK! Dziś część banków nie powie nawet ile wyniesie rata kredytu gotówkowego, zanim nie zbada zdolności kredytowej potencjalnego klienta, twierdząc, że „warunki każdego kredytu są ustalane indywidualnie”. Im więcej takich zapytań do bazy BIK, tym większe ryzyko, że gdy złożysz wniosek o najważniejszy kredyt w życiu, czyli hipoteczny, zabraknie ci punktów, by przejść przez badanie zdolności kredytowej.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!