27 sierpnia 2021

Fintech oferuje ci konto wielowalutowe. Oto ważny szczegół, o który warto zapytać: czy w pakiecie jest polski numer IBAN? Co on zmienia?

Fintech oferuje ci konto wielowalutowe. Oto ważny szczegół, o który warto zapytać: czy w pakiecie jest polski numer IBAN? Co on zmienia?

Wiele finansowych aplikacji na smartfony próbuje „podrabiać” banki. Oferują karty płatnicze, możliwość wymiany walut w aplikacji bez dokuczliwych spreadów, wypłacanie pieniędzy z bankomatów na całym świecie, przesuwanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami w czasie rzeczywistym, niekiedy nawet ubezpieczenia lub możliwość inwestowania pieniędzy. Ale jeśli nie dają klientom komfortu wpłacania, wypłacania i transferowania kasy pomiędzy aplikacją a tradycyjnym systemem bankowym – nie mają szans, by zastąpić banki. Dlatego tak ważny jest… polski IBAN. Co to takiego i na ile ułatwia życie użytkownikom pozabankowych aplikacji finansowych? 

W poprzednim artykule z cyklu „Finanse w stylu ZEN” sprawdzaliśmy, kiedy jest ten moment, w którym przestajesz potrzebować zwykłego, tradycyjnego banku. Takiego z placówkami, pracownikami, papierowymi dokumentami. Wielu z nas jest w „tradycyjnym” banku (i płaci mu prowizje) przede wszystkim z powodu kredytu. Czasem też z powodu oprocentowania oszczędności (ale to przyczyna coraz rzadsza, bo to oprocentowanie przeważnie jest bliskie zeru). A nierzadko – z przyzwyczajenia.

Zobacz również:

Są już tacy, którzy traktują fintechową aplikację w smartfonie jak coś więcej niż instrument pomocny wyłącznie na zagranicznych wakacjach (wielowalutowa karta płatnicza z wbudowanym „wewnętrznym” e-kantorem. Aplikacje fintechowe mają już funkcje, które potrafią kusić nawet najtwardszego zwolennika tradycyjnej bankowości, by używać ich równie często, jak produktów oferowanych przez klasyczne banki.

Nie wierzycie? Jeśli używając codziennie aplikacji fintechowej mogę mieć rabaty na zakupy (z natychmiast wypłacanym cashbackiem), ubezpieczenie tych zakupów (kto kupuje elektronikę to wie, że nówka-sztuka potrafi się zepsuć po miesiącu) czy przedłużoną gwarancję bez płacenia za nią dodatkowego ubezpieczenia – a taki pakiet usług oferuje m.in. aplikacja ZEN, jedna z tych, których wypróbowanie każdemu polecam – to to już jest poważny argument do „przesiadki” z codziennym bankowaniem na taką nowoczesną platformę.

Fintechy z otwartymi ramionami przyjmują klientów, którzy regularnie korzystają z ich aplikacji. Taki użytkownik nie doładowuje jej tylko przed wyjazdem zagranicznym, a regularnie zarządza z jej pomocą swoimi finansami osobistymi (lub ich znaczną częścią). A więc płaci w sklepach, w internecie, otrzymuje wynagrodzenie i wykonuje przelewy zewnętrzne (np. płatności za comiesięczne rachunki). Czyli robi dokładnie to, co robiłby, mając konto w „zwykłym”, polskim banku.

Ale żeby to wszystko było możliwe potrzebna jest jedna rzecz: taka aplikacja musi mieć polski IBAN. Co to takiego? I dlaczego niektóre aplikacje finansowe konkurujące z bankami tego nie mają? Już tłumaczę.

Polski IBAN: ważny, jeśli tak bardzo lubisz swój fintech, że…

Mamy w Polsce z grubsza dwa rodzaje pozabankowych aplikacji do zarządzania domowymi finansami – te, które oferują klientom w Polsce również lokalny rachunek bankowy (tzw. IBAN), oraz te, które go nie oferują.

Nie ma to większego znaczenia dopóki wykorzystujemy naszą aplikację tylko do tego, by zasilić ją za pomocą karty bankowej i płacić drobne rachunki za granicą albo w kraju (bez opłat za przewalutowanie). W takiej sytuacji nie interesuje nas, w jakim kraju znajduje się „fizycznie” konto bankowe, na którym lądują nasze pieniądze (te, które widzimy jako saldo dostępne w aplikacji).

Schody zaczynają się wtedy, gdy chcemy skorzystać z aplikacji do zarządzania domowymi finansami inaczej niż tylko doładowując ją pieniędzmi z karty płatniczej czy płacąc w sklepie albo wypłacając pieniądze z bankomatu. Może się przecież zdarzyć, że będziemy chcieli, żeby na konto w naszej aplikacji fintechowej ktoś przelał nam pieniądze. Albo żeby pracodawca wpłacił nam na nie wynagrodzenie. Albo będziemy chcieli sami wykonać przelew.

Chodzi po prostu o to, żeby nasz „fintechowy bank w smartfonie” miał technologiczne i błyskawiczne połączenie z resztą świata. A więc żeby miał łatwy dostęp do systemu przelewów bankowych, gdybyśmy chcieli wpłacić do niego pieniądze z banku lub przelać je komuś, kto ma rachunek w dowolnym „tradycyjnym” banku. Porządny fintech powinien umożliwiać takie operacje szybko i za darmo. A żeby mógł to robić – potrzebuje polskiego IBAN-u.

Dlaczego nie wszystkie apki finansowe go mają? To proste. Aplikacje fintechowe to przeważnie twory „kosmopolityczne”. Obsługują klientów w wielu krajach. Ale oczywiście mają gdzieś jakąś „centralę” (czy bardziej siedzibę) i tam jest jakiś zbiorczy rachunek bankowy, na który trafiają pieniądze klientów przelewane z aplikacji i do aplikacji z zewnętrznego świata. To konto nie musi być w Polsce. I czasem nie bywa.

Co się dzieje, jeśli nie jest? Ano zaczynają mieć problemy ci, którzy tak bardzo polubili swoją aplikację, że chcieliby, aby to było główne konto – pensja, rachunki za prąd (nota bene brytyjski fintech Monzo odgraża się, że z jego pomocą nie tylko będzie można płacić rachunki za prąd czy za telefon, ale też będzie przenosił klientów do tańszych dostawców).

Jeśli przelanie pieniędzy np. przez pracodawcę do „banku smartfonowego” oznacza, że pieniądze muszą najpierw trafić do banku gdzieś za granicą i dopiero stamtąd są przelewane do mnie, oznacza to dodatkowe koszty: i czas, i pieniądze. I nie chcecie widzieć miny szefa czy kadrowej, którzy dowiadują się, że akurat waszą trzeba puścić przelewem międzynarodowym (czyli systemem SEPA lub – gorzej i drożej – SWIFT), a nie tak „normalnie” jak wszystkich innych.

Czytaj też: Revolut poinformował klientów o pewnej bolesnej zmianie. Ucierpią użytkownicy, którzy przelewają do Revoluta pieniądze z kont bankowych albo przekierowali doń pensje

Polski IBAN: kwestia czasu i pieniędzy

No pracodawcom się to nie opłąaca. Albo Wam. Ale… Aplikacje pozabankowe, które nie oferują polskim klientom kont z polskim numerem IBAN oczywiście oszczędzają dzięki temu pieniądze. Klienci z wielu krajów mają możliwość wpłacania i wypłacania pieniędzy, ale „centrum zarządzania” wszystkimi saldami wszystkich klientów jest w jednym kraju. Koszty prowadzenia rachunków, które musi ponosić fintech, są wtedy niższe. Fintech oszczędza, klienci mogą mieć kłopoty.

Chcąc stworzyć z jakiegoś fintechu centrum zarządzania finansami gospodarstwa domowego dobrze jest móc korzystać z niego jak z banku. Czyli nie tylko płacić kartą, ale też między innymi otrzymywać przelewy (w tym ten najważniejszy dla osób prywatnych – wynagrodzenie). Problem dotyczy też firm, które najczęściej otrzymują wiele regularnych przelewów.

Korzystając z konta wielowalutowego z polskim numerem IBAN nie ma żadnego problemu. Po prostu podajemy pracodawcy czy też partnerowi „polski” numer konta.

Gorzej jeżeli takiego numeru nie mamy i musimy podać numer konta w innym kraju. Pracodawcy i partnerzy raczej nie będą zadowoleni z dodatkowej opłaty, którą będą musieli ponieść przy wysyłaniu przelewu zagranicznego. Nie wszyscy będą się chcieli na to zgodzić (zawsze to jakaś dodatkowe odchylenie od normy), a część z tych, dla których to nie będzie problemem, może nas obciążyć kosztami. Szczególnie ci, którzy takie przelewy robią regularnie.

—————–

ZAPROSZENIE: PRZETESTUJ APLIKACJĘ ZEN

Przetestuj ZEN, czyli fintech, który posiada w swojej ofercie konto wielowalutowe, polski IBAN (i nie tylko polski – są tam rachunki w aż 30 walutach, co pozwala na błyskawiczne przelewy również międzynarodowe), a także oferuje natychmiastowy cashback, przedłużoną gwarancję i ochronę ubezpieczeniową zakupów). Zacznij robić zakupy i zarządzać swoimi finansami w duchu ZEN i bez niepotrzebnego stresu. To jedna z ulubionych aplikacji fintechowych Maćka Samcika.

Link do aplikacji dla użytkowników urządzeń Apple jest tutaj, a link do Google Play, czyli sklepu dla użytkowników urządzeń z Androidem – tutaj. Zarejestruj się, zasil aplikację paroma groszami (działają w zasadzie wszystkie możliwości wpłaty – i trzeba przyznać, że dzięki temu jest to jedna z najbardziej wygodnych do zasilania aplikacji fintechowych), pobaw się nią, popłać za zakupy (można od razu wygenerować kartę ZEN i podłączyć ją do Google Pay’a albo Apple Pay’a) i sprawdź czy pasuje Ci design (jest… hmmm… nowatorski). Za ok. 4 zł miesięcznie masz jedną z najbardziej wypasionych aplikacji finansowych na rynku.

Przeczytaj też recenzję ZEN: Karta wielowalutowa z ekspresowym cashbackiem, przedłużoną gwarancją i zwrotem kasy, gdy coś pójdzie nie tak. Tym ZEN chce zawstydzić Revoluta w Polsce i Europie

—————–

Kiedy fintech jest niekompletny?

Konta wielowalutowe nie posiadające polskiego IBAN-u mają jeszcze jedną i chyba największą wadę. Nie są kompletne. Większości gospodarstw domowych wystarczy jedno konto bankowe (ewentualnie dwa: dla żony i męża). Można z niego wszystko załatwić. W przypadku konta bez polskiego numeru IBAN może już nie być tak wesoło. Nigdy nie wiemy, w którym momencie coś się najzwyczajniej w świecie „wysypie”. Mając do dyspozycji polski IBAN możemy próbować to szybko poskładać.

Łatwo mi sobie wyobrazić sytuację, że przekonaliśmy pracodawcę do przelewu SWIFT, zarządzamy całym naszym budżetem na takim zagranicznym IBAN-ie i nagle zwracamy jakiś produkt w sklepie budowlanym. Podajemy zagraniczny IBAN, a konsultant w okienku mówi, że nie da rady. Polskie konto albo wcale.

Albo sprzedaliśmy coś na OLX i kupiec nam pisze, że chyba zwariowaliśmy, że on będzie jakieś SWIFT-y przelewał. Większość ludzi w Polsce nawet nie wie co to jest przelew SWIFT, a co dopiero potrafi go zlecić. I co wtedy? Szybkie otwieranie konta w polskim banku, czy rezygnacja z transakcji? Tylko, że nie z każdej transakcji można zrezygnować.

———

PROWADZISZ MAŁY BIZNES? SPRÓBUJ GO ROZWINĄĆ Z FINTECHEM ZEN

Zamiast konta firmowego w banku (albo obok niego) możesz mieć inne – w fintechu. Rozważ aplikację ZEN, oferującą wielowalutowe konto firmowe z kartą do bezspreadowych zakupów na całym świecie, bardzo wygodną i prostą w obsłudze aplikację mobilną, program cashback (dzięki któremu można odzyskać część pieniędzy z zakupów firmowych) oraz przedłużoną o rok gwarancję na opłacone kartą ZEN towary.

Poza tym ZEN to „wjazd” do systemu, dzięki któremu przyjmiesz płatność od swoich klientów w dowolnej formie – kartą płatniczą, BLIKiem, a także za pomocą PaySafeCard, Trustly, WebMoney, Skrill, Neosurf… Możesz więc bez obaw oferować swoje produkty lub usługi na całym świecie (a platformę do płatności łatwo zintegrujesz z CMS-em swojej strony internetowej). Do tego błyskawiczne rozliczanie transakcji, które trafiają od razu na zbiorcze konto w ZEN – pieniądze możesz wydać natychmiast. Nie za tydzień, ani za dwa, tylko od razu.

ZEN pobiera comiesięczny abonament (tutaj szczegóły wszystkich wariantów), ale przez miesiąc można wypróbować aplikację za darmo. Z kodem SOZEN – przez dwa miesiące. Żeby spróbować, trzeba SKORZYSTAĆ Z TEGO LINKU. Więcej o funkcjach aplikacji było w recenzji na „Subiektywnie o Finansach”, gdy wchodziła na rynek. Polecam też artykuł o ZEN Buddies, jednej z najciekawszych funkcji tej aplikacji, A także felieton o tym, gdzie jest ten moment, w którym przestajesz w ogóle potrzebować tradycyjnego banku.

———

Jeżeli ktoś potrzebuje IBAN-u z innego kraju, to chyba wszystkie fintechy oferujące polski IBAN oferują też konta w innych walutach, z innymi IBAN-ami. Tak jak aplikacja ZEN (do 30 różnych walut z numerem IBAN). Można wtedy po prostu posiadać dwa różne konta z różnymi numerami IBAN. Aczkolwiek przydaje się to rzadko, bo zaletą fintechu pozabankowego są zwykle niskie koszty wymiany walut. Więc nie ma potrzeby mnożenia kont, skoro w każdej chwili walutę pieniędzy na tym podstawowym możemy zmienić w zamian za minimalną prowizję.

————————————————–

Artykuł powstał w ramach akcji edukacyjnej, której Partnerem jest aplikacja finansowa ZEN

Zdjęcie główne: Unsplash/Adeolu Eletu

Subscribe
Powiadom o
29 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Don Q.
1 miesiąc temu

Przetestuj ZEN, czyli fintech, który posiada w swojej ofercie konto wielowalutowe, polski IBAN (i nie tylko polski – są tam rachunki w aż 30 walutach, co pozwala na błyskawiczne przelewy również międzynarodowe […]Jeżeli ktoś potrzebuje IBAN-u z innego kraju, to chyba wszystkie fintechy oferujące polski IBAN oferują też konta w innych walutach, z innymi IBAN-ami. Tak jak aplikacja ZEN (do 30 różnych walut z numerem IBAN). Można wtedy po prostu posiadać dwa różne konta z różnymi numerami IBAN. Nie znam Zen, ale podejrzewam, że tu są mylone dwie różne rzeczy. Konta w różnych walutach to jedno, a czymś innym są zagraniczne numery rachunków bankowych. Np. działające w Polsce banki oferują konta w walutach innych niż PLN, ale z… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Don Q.
BdB
1 miesiąc temu

Jeżeli ktoś potrzebuje IBAN-u z innego kraju, to chyba wszystkie fintechy oferujące polski IBAN oferują też konta w innych walutach, z innymi IBAN-ami. Tak jak aplikacja ZEN…”

Czy z powyższego wynika, że ZEN oferuje czeski IBAN dla koron czeskich, polski dla złotych i amerykański dla dolarów? Bo tak raczej nie jest.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Sprawdzę, wydaje mi się, że oni akurat tak mają

Mirek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Chciałem wejść do aplikacji i zobaczyć jak to wygląda, a tu okazuje się, że aplikacja mnie wylogowała (przez pół roku nie było problemów), a żeby się zalogować ponownie muszę odebrać sms na numer do którego nie mam już dostępu… Zero porad/instrukcji co zrobić w takim przypadku… Wiadomo, odkopię gdzieś email do supportu, ale widać, że aplikacja kontaktu nie ułatwia, nie każdy sobie poradzi w takiej sytuacji. A propos supportu. Przy rejestracji konta przeczytałem w polityce prywatności, że jeżeli nie zgadzam się na przetwarzanie danych biometrycznych przez zewnętrzną firmę to mam się skontaktować z supportem i zweryfikują mnie inaczej. Support odpisał… Czytaj więcej »

Don Q.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Na pewno nie. Już oferowanie numerów rachunków ze wszystkich unijnych państw, choć teoretycznie możliwe, byłoby pewnie wielkim wyzwaniem; wymagałoby albo założenia jakichś spółek w każdym kraju (i uzyskania odpowiednich pozwoleń), albo szukania w każdym kraju instytucji, która może lokalne numery wydawać i płacenia jej za obsługę puli numerów dla fintechu, co to też byłoby niełatwe i nietanie, a do tego, co widać po nieudanej próbie zastosowanie tej metody przez Revoluta w Polsce, wiązałoby się z ryzykiem zerwania takiej współpracy (i utratą przez klientów swoich numerów kont). A praktycznie zupełnie niewykonalne jest wydawanie numerów z państw z całego świata (przy okazji… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Don Q.
Don Q.
1 miesiąc temu
Reply to  Don Q.

Jeszcze uściślę, że Revolut wyróżnia się tym, że oprócz litewskiego IBAN daje też brytyjski numer lokalny — jednak nie IBAN, ten jest tylko w wersji litewskiej.

„Czy z powyższego wynika, że ZEN oferuje […] IBAN […] amerykański dla dolarów? Bo tak raczej nie jest.”
— tak na pewno nie jest, to jest niemożliwe z tego prostego powodu, że nie istnieje coś takiego, jak amerykański IBAN

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Don Q.

To trochę dziwne. Tekst sponsorowany czy partnerski czy jak go tam znać chyba zawsze jest autoryzowany i Zen by zaprzeczył. Z drugiej strony nie wierzę, że mają zagraniczne IBAN-y, bo to logistycznie skomplikowane i finansowo zabójcze, a każdy startup to low-cost.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No i co Panu odpowiedzieli ws. zagranicznych IBAN-ów?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Jeszcze czekam

Rsa127
1 miesiąc temu

Ciężko mi uwierzyć, że Pan Maciej korzysta z tej aplikacji. To chyba tekst dla sponsora. Jest to najbardziej koszmarna w użytkowaniu aplikacja na rynku. Do tego działa niezgodnie z własnym regulaminem. Każda inna karta wielowalutowa działa tak, ze jak nie ma środków na koncie waluty, w której robię transakcje to obciążane jest konto domyślne po odpowiednim kursie. Wg regulaminu ZEN dla Polaków jest to konto w PLN. W praktyce ZEN dokonuje przewalutowania z konta PLN na konto np. EUR i dopiero po tym obciąża je transakcją kartową. Idąc dalej przy transakcji w CHF , gdy nie miałem środków przewalutowania mi… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rsa127

A zdarza mi się korzystać. „Zbędne” przewalutowania rzeczywiście mi się zdarzają, ale nie mam tych transakcji na tyle dużo, żeby mi to przeszkadzało. Ale zapytam ZEN jak to jest z „kontem bazowym” i jak apka powinna się zachowywać przy braku waluty „bazowej”

Dominik
1 miesiąc temu

o „wjazd” do systemu, dzięki któremu przyjmiesz płatność od swoich klientów w dowolnej formie – kartą płatniczą, BLIKiem, a także za pomocą PaySafeCard, Trustly, WebMoney, Skrill, Neosurf.

Dobrze rozumiem że za około 45 PLN (9,99 Euro) przyjmę do +- 12000 tysięcy PLN ? To dla kwoty 9000 wyjdzie 0,5% tylko czyli 2 razy taniej niż konkurencja od mbanku czy ponad2.5 razy taniej niż payu ? Czy środki mogą być codziennie wypłacane na konto firmowe ? I jak szybko docierają ?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Dominik

Osobiście tego akurat nie testowałem, ale o ile mi wiadomo (na podstawie deklaracji samej firmy) wypłaty są natychmiastowe i można je robić w każdej chwili

Dominik
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobrze jakby potwierdził to ktoś od nich. To by była prawdziwa petarda dla e-commerce. Bo stawki mają świetne. Mocne ciśnięcie firm i wątpie że zejdzie ktoś do takiego poziomu. Mbank w mega promocji robi 0,95% bodajże.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Dominik

Dopytam, a może zrobię jakiś test tych usług firmowych

Donn Q.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Wśnie zerkem jak to wygląda choćby w Revolut i wygląda na tom ,że to 0,5% to naprawdę wyjątkowa oferta.

Dominik
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Chętnie zobaczę. Bo bankiem nie są wiec ryzyko jest jednak. Z drugiej strony payu czy tpay też nie jest. Więc jakby wypłacać codziennie to możliwe że warto by było z nich skorzystać.

Scenariusz najgorszy tez by się przydał czy mogą uciec z kasą i my coś odzyskamy ?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Dominik

No, jednak to jest nadzorowana firma z licencją na usługi płatnicze, więc ryzyko jest jakoś-tam ogranczone…

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Fritz Kantor też był licencjonowany. Później okazało się, że ustawowa ochrona środków (nie gwarancja, ale restrykcyjny rozdział środków własnych od środków klientów) dotyczy tylko usług płatniczych. Cokolwiek innego już pod to nie podlega, np. wymiana walut.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Też prawda

Piotrek
1 miesiąc temu

Znam Zen tzn. nie znam. Nie pozwolono mi założyć konta w tym fintechu. Za każdym razem nie przechodziłem tam weryfikacji i za każdym razem nie mogłem się dowiedzieć dlaczego. W końcu po kilkunastu mailach dowiedziałem się, ze taka jest polityka firmy ale w jakiej kwestii się nie podobam do tej pory nie wiem. Fintech ten „zmusił” mnie to przeprowadzenia swojego własnego śledztwa. §sprawdziłem siebie w BIK – wynik wysoki, kredyt mieszkaniowy – spłacam, ponadto Revolut, Paypal, Bunq, Vivid, Curve posiadam i nigdy nie było żadnych problemów. Tylko Zen mnie nie lubi i nie chce powiedzieć dlaczego zasłaniając się polityką firmy.… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piotrek

No tak, w tej sytuacji zachowanie siły zen jest trudne. Zgłoszę ten problem – żeby zawsze udostępniali informację o powodach odrzucenia klienta

Kuba
1 miesiąc temu

Niestety podany kod promocyjny nie jest przyjmowany przez aplikację.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Kuba

SOZEN nie działa? Zapytam ZEN dlaczego. Zakładam, że próbuje Pan zarejestrować się do aplikacji w wersji dla firm?

Adam
1 miesiąc temu

Nie widzę zalet ZEN nad kartą wielowalutową mBanku lub Aion Bankiem. Oni chociaż są bankami i dlatego jest większa gwarancja bezpieczeństwa, a nie „wyślij dowód” by zarejestowac się w fintechu co nie ma licencji banku w PL.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

Aion też nie ma licencji w Polsce :-). Ale co do zasady to zgoda: porządnie urzeźbiony technologicznie bank w zupełności wystarczy. Ale takich jest w Polsce tylko kilka. Z druiej strony nowi gracze mają wyróżniające się usługi, jak np. w przypadku ZEN przedłużoną gwarancję na zakupy uczynione ich kartą i naprawdę porządny program lojalnościowy. Kupić za 1000 zł sprzęt RTV czy AGD i odzyskać 5% z przelewem następnego dnia to nie jest zły pomysł. Aion z kolei ma platformę do inwestowania w ETF-y (fajną). A Revolut pozwala kupowć kryptowaluty, amerykańskie akcje i ma fajną apkę dla dzieci. Więc jeśli ktoś… Czytaj więcej »

Abbas
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To samo ubezpieczenie można mieć z niekórymi kartami Mastercarda w bankach. Ja na przykład czytając o Zen przypadkiem odkryłem że mogę je aktywować dla swojej karty Miles&More w mBanku.
Tutaj można sprawdzić czy karta się łapie: https://bezcennechwile.mastercard.pl/ubezpieczeniezakupow

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Abbas

Ooo, a tego nie wiedziałem. Tylko że w tym przykładzie trzeba to aktywować, a w ZEN ono po prostu jest

Jacek
1 miesiąc temu

A ja nie rozumiem, dlaczego klienci muszą bawić się te numerki? Przecież pierwsza podstawowa zasada programowania takie numerki trzymać jako zmienna wewnętrzną!!!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!