24 grudnia 2019

Polacy lubią oglądać telewizję w wolnym czasie, więc… poczta rozsyła świąteczne „prezenty”. Za 1600 zł. „Skąd wiedzieli, że mam telewizor?”

Niektórzy moi czytelnicy dostali właśnie super-prezent na Święta. Wezwanie do zapłaty abonamentu RTV. „Wygląda to na akcję w stylu chybił-trafił, bo nigdy nie rejestrowałam ani radia, ani telewizora”. Czyżby to święty rozdawał takie prezenty?

O tym, że państwowa telewizja jest jak nienasycony smok, który potrzebuje coraz więcej pieniędzy, nie trzeba nikogo przekonywać. Dwa lata temu państwo dorzuciło do kasy TVP niecały miliard złotych, rok temu już ponad 1,2 mld zł, zaś w przyszłym roku dotacja ma wynieść aż 1,95 mld zł. „Bo ludzie nie płacą abonamentu” – tłumaczą władze.

Ano nie płacą. Według szacunków KRRT mniej więcej 96% gospodarstw domowych posiada odbiorniki telewizyjne, z czego tylko połowa jest zarejestrowana. A wśród właścicieli tych zarejestrowanych tylko 31% opłaca abonament. Płacić trzeba 22,7 zł miesięcznie (chyba, że ktoś ma tylko radio, to 7 zł).

Jedni nie płacą, bo nie korzystają (coraz częściej zamiast „Wiadomości TVP” wolimy obejrzeć jakiś lepszej jakości horror na Netfliksie), inni nie płacą przez niedopatrzenie, jeszcze inni dlatego, że są w opozycji, ktoś inny nie ma pieniędzy, a wszyscy pozostali po prostu dlatego, iż zauważyli, że nikt za niepłacenie nie ściga.

Niestety, to ostatnie uzasadnienie się nieco dezaktualizuje, bowiem Poczta Polska – działając w tej sprawie jako „windykator” – coraz częściej próbuje jednak uzyskać jakieś pieniądze od tych, którzy nie płacą.

Nie jest tajemnicą, że poczta interesuje się tymi, którzy mają zarejestrowany odbiornik radiowy lub telewizor i nie płacą abonamentu. Owo zainteresowanie przeważnie objawia się wysyłaniem upomnień i wezwań do zapłaty. W skali roku takich pism wysyła poczta ponad pół miliona i w dużej części przypadków wiąże się to ze ściągnięciem pieniędzy. Urzędnicy mogą ściągać abonament za pięć lat wstecz plus odsetki.

Jak donoszą mi czytelnicy, przed świętami poczta nie zwalnia tempa i nadal rozdaje „prezenty” w postaci wezwań do zapłaty. Wygląda na to, że działając na oślep i licząc na to, że w przedświątecznym ukropie nikt nie będzie się bawił w reklamacje i odwołania, tylko zapłaci.

„Dostałam dziś „prezent” na święta. Wezwanie do zapłacenia abonamentu RTV od 2014 r. wraz z odsetkami. Ciekawostka: chodzi o abonament za urządzenia, których nigdy nie rejestrowałam i nigdy ich obecność w mieszkaniu nie została zweryfikowana przez jakąkolwiek kontrolę. A mieszkanie stoi puste od wielu lat jako siedziba mojej działalności gospodarczej”

– pisze pani Wanda, której rachunek do zapłaty wynosi 1600 zł. Ciekawe, prawda? Moja czytelniczka nie jest jedyną, która została „obdarowana” w ten sposób przed świętami. Mam też sygnał, iż inna czytelniczka (też mająca status przedsiębiorcy) została „uraczona” karą w wysokości 1900 zł. Firmy bowiem też mają obowiązek płacić abonament za każdy posiadany odbiornik.

W jaki sposób pocztowcy „namierzyli” panią Wandę? Być może rzeczywiście jest to akcja polegająca na „strzelaniu” na oślep i wysyłaniu wezwań do zapłaty pod losowo wybrane adresy działalności gospodarczych widniejących w CEiDG? A nuż ktoś ma w lokalu telewizor i się wystraszy?

A może tu raczej działa big data? No bo jeśli ktoś co prawda nie ma zarejestrowanego odbiornika, ale np. wrzuca w koszty firmy abonament za kablówkę, to jest dość duża szansa, że na czymś ją ogląda. Tylko czy poczta może mieć takie dane? Na legalu – tylko wtedy, gdy abonament za tę kablówkę jest opłacany w pocztowym okienku. Ale urząd skarbowy – a on jest tutaj kolejnym ogniwem windykacyjnym – już takie dane oczywiście ma, niezależnie od sposobu płatności.

Jeszcze jedno mnie dziwi. Aby w ogóle doszło do obowiązku zapłaty abonamentu RTV, posiadacz telewizora bądź radia musi mieć nadany przez pocztę numer identyfikacyjny. Jeśli pani Wanda nie zgłosiła telewizora, to nie ma prawa mieć tego numeru.

Być może przyczyną zamieszania jest po prostu chaos w powiązaniu z determinacją, by zapewnić państwowym mediom dodatkowe przychody. Jakiś czas temu opisaliśmy sytuację czytelnika, który został oficjalnie zwolniony z konieczności opłacania abonamentu RTV, a pomimo tego poczta wszczęła działania windykacyjne.

Nie wiem czy pani Wanda zdecyduje się zapłacić (tak zapowiada), czy też będzie protestować. Wiele zależy od tego jakie „ślady” posiadania telewizora po sobie w przeszłości zostawiła. A więc: czy łatwo jej będzie udowodnić, że jest winna.

Jeśli więc w tym roku nie znajdziecie pod choinką żadnych prezentów gwiazdkowych, to pamiętajcie, że mogło być gorzej. Mogliście dostać prezent z poczty.

zdjęcie: AlexAntropow/Pixabay

 

32
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
22 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
JarekSemper FidelisPrzemoadreDon Q. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciej W
Gość
Maciej W

Dlaczego nie płacę? Bo TV to wyświetlacz dla materiałów online? Bo dzisiaj niepłacenie abonamentu to patriotyzm? Na pewno. Ale można też spojrzeć na to jak na ryzykowny interes. Na niepłaceniu abonamentu przez kilkanaście lat zaoszczędziłem tyle, że żadna kara tych zysków już nie przewyższy. Teraz to tylko maksymalizacja zysków i czekanie na dobry moment na wyjście z inwestycji (np. ogłoszenie abolicji).

Marcin
Gość
Marcin

Zaczalbym od zweryfikowania czy wezwanie rzeczywiscie wystawila poczta

anonymous
Gość
anonymous

W poprzednim artykule komuchorawiecki zapowiedział budżet bez deficytu. Widocznie brak deficytu mają zapewnić wpływy z abonamentu. A że ludzie nigdy nie mieli telewizora to problem ludzi.

Stefan
Gość
Stefan

Czyli rozumiem, że mogę do Poczty Polskiej wysłać fakturę na 123 000 pln (z vat) ponieważ jako firma mogła teoretycznie skorzystać z moich usług (mam firmę sprzątającą). Co z tego, że tego nigdy nie robiła, ale miała taką możliwość by skorzystać. Tak samo jest z abonamentem. My mamy zapłacić za to, że teoretycznie możemy odbierać sygnał za pomocą odbiornika RTV. Chory kraj, chorzy ludzie. Dziwię się, że są ludzie, którzy się na to łapią i płacą….

BdB
Gość
BdB

Oni mają podstawę prawną dla swoich poczynań, Ty nie.

Ppp
Gość
Ppp

Na LOGIKĘ Stefan ma rację – to, że prawo jest nielogiczne, to inna sprawa. Ja nie płacę legalnie – w domu są inwalidzi i emeryci – jednak najprostszym uzasadnieniem jest stwierdzenie, że program TV jest zbyt niskiej jakości, by za niego płacić. Za usługę złej jakości zapłata się nie należy.
A za czas oraz prąd zmarnowany na reklamy, to oni nam powinni płacić!
Pozdrawiam.

Przemo
Gość
Przemo

Problem w tym, że abonament jest za posiadanie, nie za oglądanie.

mko
Gość
mko

A moze to kolejny fraud i numer konta nie jest wcale „pocztowy” tylko należy do oszustów?
Przy okazji: Wesołych Świąt dla calej Ekipy Samcika 🙂

Don Q.
Gość
Don Q.

„A moze to kolejny fraud” — moim zdaniem to jednoznaczna próba wyłudzenia (niezależnie od tego, do kogo należy numer konta i kto jest wyłudzającym przestępcą); jeśli ktoś dostaje takie wezwanie do zapłaty abonamentu za nieistniejące urządzenia, to powinien chyba na policję zgłosić usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 286 kk.

BdB
Gość
BdB

Mają ustawowe uprawnienie do wystawiania tych wezwań. A że się czasem przy tym mylą… najwyżej przeproszą.

To PP czyli państwowy moloch hodowany przez wszystkie rządy od prawa do lewa.

Don Q.
Gość
Don Q.

Ustawowe uprawnienie do wystawiania wezwania do zapłaty należności bezpodstawnej, nieistniejącej, od przedsiębiorców nigdy urządzeń podlegających abonamentowi nie posiadających?
No nie wiem.

Don Q.
Gość
Don Q.

Podobnie przedsiębiorstwa prowadzące komunikację miejską mają ustawowe uprawnienie, by pobierać opłatę specjalną („dodatkową”) za przejazd bez ważnego biletu, nawet jej maksymalną wysokość określa wymagane ustawą Prawo przewozowe rozporządzenie ministra właściwego do spraw transportu (50-krotność ceny najtańszego biletu jednorazowego normalnego). Jeśli jednak wezwanie do zapłaty takiej „opłaty dodatkowej” otrzyma osoba, która nigdy z usług danego przedsiębiorstwa komunikacyjnego nie korzystała, to będzie to oznaczało, że mamy do czynienia z próbą wyłudzenia.

Przemo
Gość
Przemo

Jakieś radyjko chociaż w samochodzie się pewnie znajdzie :)))

Ola
Gość
Ola

Kiedyś też dostałam list z pogróżkami z poczty. Jak założyłam firmę pomiędzy licznymi wiadomościami z firm podszywających się pod CEiDG ponaglających do zapłaty dostałam też pismo z poczty wzywające do zapłaty abonamentu za radioodbiornik w samochodzie służbowym (którego jeszcze wtedy nie miałam). Uznaję, że to wszystko były pisma z pogranicza próby wyłudzenia. Generalnie na miejscu poczty polskiej byłoby mi pewnie trochę wstyd. Ale chciałabym tu poruszyć inną kwestię – w czasach gdy każde auto ma radioodbiornik, w którym (na szczęście) jest możliwość odtworzenia swojej muzyki, jak udowodnić że nie słucham radia w aucie? Obawiam się, że jakby przyszło co do… Czytaj więcej »

Stefan
Gość
Stefan

Tak. Odpowiedz sobie na pytanie kiedy podpisywałeś umowę na dostarczenie sygnału radiowego. Nigdy? No to haka jest podstawa tych roszczeń?

jan
Gość
jan

Ekhm, podstawa jest w ustawie…

BdB
Gość
BdB

„w czasach gdy każde auto ma radioodbiornik…” – dalsza część pytania jest bez znaczenia. Abonament jest niczym innym jak zryczałtowanym podatkiem od posiadania odbiornika.

Ola
Gość
Ola

To znaczy, że uważasz że w przybliżeniu każdy w kraju ma płacić miesięcznie 3x9zł (smartfon, komputer, auto)?

jan
Gość
jan

Komputer nie odbiera sygnału radiowego (chyba, że specjalnie dodasz tuner), większość smartfonów również. Nie każdy ma samochód, ale jak już ma, to zgodnie z ustawą powinien płacić.
Osobiście uważam, że abonament jest głupi i media publiczne powinny być w prostu dotowane z budżetu zamiast bawić się w ten abonament, ale na razie prawo mamy jakie mamy.

Don Q.
Gość
Don Q.

Jeszcze dodam, że w przypadku abonamentu prywatnego, od osób fizycznych, płaci się jeden na gospodarstwo domowe, tzn. jeśli ktoś ma np. radio w samochodzie, to już nie ma znaczenia, czy jego telefon (albo jego dziecka) ma wbudowany tuner fm (przez jakiś czas było to popularne rozwiązanie). Jak jest w przypadku przedsiębiorstw — przyznaję, że nie wiem…

Przemo
Gość
Przemo

Przedsiębiorca ma płacić za każdy odbiornik…

anonymous
Gość
anonymous

Obowiązek płacenia abonamentu rtv powstaje w momencie posiadania obornika będącego w gotowości do odbioru. W momencie wejścia w posiadanie samochodu z radioodbiornikiem wyjmujesz odpowiedni bezpiecznik i już nie musisz opłacać. Tyle że w tym momencie nie działa również twoja prywatna muzyka bo bezpiecznik jest dla całego urządzenia a nie tylko modułu radiowego.

Ola
Gość
Ola

O widzicie, to są cenne informacje jednak. Wychodzi na to, że będąc niedoinformowaną, nie do końca słusznie się obawiałam. Bo ja uparcie słucham sobie Spotify, ale zawsze jednak miałam z tyłu głowy, że jakby chcieli to mogliby mnie ścigać z PP za wszystkie potencjalne miejsca w których mogłabym mieć dostęp do radia. A tak przynajmniej wiem, że tylko samochodu się mogą czepić 😉
Dzięki!

T1000
Gość
T1000

Niech ten moloch może w końcu zacznie realizować swoje usługi na normalnym poziomie, bo paczek już nie doręczają, tylko wszystko trzeba odbierać na poczcie, a czas wykonania usługi przez ten moloch jest kompromitująco długi.

adre
Gość
adre

Cóż, takie jest prawo w Rzeczpospolitej Polskiej. I nie od dziś – takie było także za poprzednich i wszystkich kolejnych rządów IIIRP.
No a prawo przecież szanujemy, czyż nie?

Przemo
Gość
Przemo

Szanujemy, ale tylko to prawo, które nam pasuje. Wszak uczymy się od miłościwie nam panujących…

Semper Fidelis
Gość
Semper Fidelis

Uwaga bo będzie ordynarnie, ale proszę moderatora o puszczenia tego komentarza… Nigdy w życiu nie będę płacił jakichś wymyślonych podatków. Nigdy w życiu nie będę płacił w sytuacji gdy mogę kombinować i zrobić tak, aby nie płacić. Czy to się tyczy Urzędu Skarbowego, czy też piractwa i pobierania nielegalnego oprogramowania/filmów/gier/muzyki – nie ma znaczenia, na każdym kroku. Ten (…) i (…) Morawiecki nie będzie mi wysyłał wezwań do zapłaty. Może mnie pocałować! Właśnie wpadłem na pomysł, że wyrejestruję odbiornik swojej babci i przykażę co i jak, żeby biedna emerytka, która 50 lat pracowała na 1500 emerytury nie płaciła temu (…)… Czytaj więcej »

Jarek
Gość
Jarek

Mam wrażenie że jeśli mam skończyła 75 lat to już nie musi płacić abonamentu. Druga sprawa, jeśli już mają zarejestrowanego abonenta to nie będzie żadnej kontroli, przychodzi wezwanie i następnie kierują sprawę do komornika a ten w majestacie prawa ściąga kasę.

Jarek
Gość
Jarek

A mnie interesuje czy ktoś dostał upomnienie do zapłacenia abonamentu po dwu lub trzech miesiącach zaległości? Pytam bo sam już zapłaciłem zaległe należności za pięć lat i nawet nie miałem wyboru bo zwyczajnie zatrudnili komornika i ściągnęli mi z pensji mimo wpłacania co miesiąc 100 zł zadłużenia… ;( Czy takie czekanie aż zadłużenie osiągnie maksymalną wielkość jest całkiem legalne?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij