Prąd z gwarancją stałej ceny na lata – czy to może mieć więcej sensu niż zwykle? Sytuacja, która panuje dziś na rynku energii, może zachęcać do skorzystania z ofert firm energetycznych, które proponują „ucieczkę” z regulowanej przez państwo taryfy do stałych cen prądu zagwarantowanych na kolejnych kilka lat. Czy warto skorzystać z takiej propozycji i czy warto się spieszyć, zanim oferty firm energetycznych będą miały wyższe ceny?
Sytuacja na rynku energii elektrycznej nie jest dużo lepsza niż na rynku paliw. Ceny energii idą ostatnio szybko w górę i osiągnęły już niepokojący poziom. Co prawda zwykłych konsumentów to bezpośrednio nie dotyczy, bo albo kupujemy prąd regulowany państwową taryfą, albo na komercyjnych zasadach, ale też po stałej cenie. Prędzej czy później jednak drogi prąd nas dopadnie.
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Polak z bankiem na wakacjach. Czego oczekujemy od banku w czasie wypoczynku, jaka może być rola AI w planowaniu wyjazdów? [POWERED BY VISA]
- Dwa nowe ETF-y śledzące polski rynek obligacji, czyli trzecia droga dla posiadaczy kapitału inwestujących w polski dług. Komu to się opłaci i ile można zarobić? [POWERED BY PZU]
O ile pójdzie w górę „państwowa” taryfa?
Stosunkowo szybko może dopaść osoby korzystające z taryfy zatwierdzanej przez Urząd Regulacji Energetyki (to większość odbiorców prąd w Polsce). Spółki energetyczne pod koniec roku złożą wnioski o zatwierdzenie nowych taryf na 2027 r. i niemal na pewno będą one zawierały wyższe ceny. Urzędnicy URE zawsze w takich sytuacjach próbują ograniczać apetyty firm energetycznych. ale jeśli cena na rynku jest wysoka, to muszą zgodzić się na jakieś podwyżki.
Nie wiemy jeszcze jakie te podwyżki będą, ale wiemy, jakie być mogą. Otóż rok temu na rynku energię elektryczną wyceniano na giełdzie TGE na 420-460 zł za MWh (czyli w przeliczeniu na 42-46 groszy za kWh). Dziś cena energii z dostawą w przyszłym roku wynosi już 550-560 zł. Na giełdzie handluje się energią bez podatku VAT, więc gdyby to przełożyć na ceny detaliczne, to mówimy o cenie rzędu 680-700 zł za MWh.
To więcej, niż wynosi cena prądu w obowiązujących wciąż taryfach dla klientów detalicznych – Urząd Regulacji Energetyki zgodził się na to, żebyśmy w tym roku płacili ok. 600-620 zł brutto za MWh (czyli mniej więcej 60-62 gr za kWh). Jeśli teraz „goła” energia z dostawą w przyszłym roku kosztuje (po sprowadzeniu cen do wspólnego mianownika) o ponad 10% więcej – a przecież firmy energetyczne będą do niej jeszcze dorzucać swoją marżę – to trzeba się spodziewać niemałych podwyżek. Być może nawet o kilkanaście procent, w okolice 70 groszy za kWh?
Jeśli okoliczności się nie zmienią i firmy energetyczne będą musiały kupować energię od producentów po takich cenach, jak dziś, to na atrakcyjności zyskują oferty, w których sprzedawca prądu zobowiązuje się do utrzymania stałych cen przez dłuższy czas. Dziś takich ofert nie brakuje, ale nie wiadomo czy ich parametry nie zostaną pogorszone w związku z wyższymi cenami energii na rynku. No i nie wszystkie z nich są – mimo spodziewanych podwyżek – hitowe.
Kto oferuje prąd z gwarancją stałej ceny na lata?
Najdłuższą gwarancję cen oferuje Tauron (który jednak nie sprzedaje prądu w całym kraju, np. nie działa w Warszawie). Tam można wybrać stałą cenę prądu nawet na dziewięć lat. Rezygnacja w trakcie umowy nie pociąga za sobą wysokich kar umownych, trzeba tylko zwrócić ewentualne bonusy na start (przy podpisaniu umowy można dostać 300 zł). W ramach taryfy „Nowa Energia” Tauron oferuje prąd po stałej cenie 61,5 groszy za kWh już uwzględniając podatek VAT.
Dodatkowym kosztem jest 31,5 zł miesięcznej opłaty handlowej. Przy zużyciu na poziomie 2000 kWh rocznie ta opłata przekłada się na dodatkowy koszt rzędu 19 groszy za kWh. Czyli to tak, jakbyśmy kupowali prąd bez opłaty handlowej po 80 groszy za kWh.
W PGE Dystrybucja można zawrzeć umowę ze stałymi cenami energii do końca 2028 r., a więc na dwa lata. Cena prądu to 60,9 groszy za kWh, ale także w tym przypadku płaci się opłatę handlową w wysokości prawie 26 zł miesięcznie. Przy zużyciu rocznym energii na poziomie 2000 kWh mówimy o dodatkowym koszcie 15,5 grosza na kilowatogodzinę. A więc mówimy o realnej gwarancji kupowania energii po 76 groszy. Czy z poziomu obecnej oficjalnej taryfy (61 groszy za kWh) cena w 2027 r. lub 2028 r. wyskoczy aż tak wysoko? Nie jest to pewne.
Niezbyt dobrze na tym tle wygląda oferta stałych cen energii do 2028 r. wystawiona dla Warszawiaków przez Eon, który jest głównym operatorem energetycznym w Warszawie. Tutaj można sobie zagwarantować cenę 67 groszy za kWh plus 19,3 zł zł opłaty handlowej miesięcznie i z obowiązkową „składką” w wysokości 4,99 zł za pomoc energetycznego assistance. W sumie więc mówimy o dodatkowej opłacie 24 zł miesięcznie, która – przy zużyciu 2000 kWh rocznie – przekłada się na dodatkowe 15 groszy za każdą kilowatogodzinę. Czyli de facto na dwa lata gwarantujemy sobie prąd po 82 grosze. Najdrożej w stawce.
Stosunkowo najlepiej wygląda oferta sprzedaży prąd po stałej cenie przez Orlen. Nasz paliwowy potentat wystawił stałą ofertę na trzy lata (36 miesięcy od momentu podpisania umowy) przy cenie 60 groszy brutto za kWh. W dodatku w ofercie „Prąd36” opłata handlowa wynosi tylko 4,92 zł brutto. Czyli przy zużyciu na poziomie 2000 kWh rocznie dokłada do ceny prądu 3 grosze dla każdej kilowatogodzinie. W Orlenie można więc sobie zagwarantować na trzy lata prąd po cenie 63 grosze za kWh. Niemal na pewno już przy najbliższej rewizji „państwowych” taryf zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki – zrobi się drożej.
Prąd z gwarancją stałej ceny: czy warto ryzykować?
Każdemu, kto obawia się, że w przyszłym roku ceny energii w oficjalnych, państwowych taryfach będą wynosiły raczej ok. 70-75 groszy za kWh (plus opłaty dystrybucyjne, w sumie 1,25 zł za kWh), niż obecne 62 grosze – przydać się może rozważenie oferty stałocenowej na kilka lat.
Na dziś jedyną atrakcyjną wydaje się być ta proponowana przez Orlen. Pozostałe też mogą się opłacić, ale tylko wtedy, jeśli taryfowane ceny prądu nie tylko w 2027 roku urosną do 70-75 groszy, ale później w 2028 roku skoczą o kolejnych kilkanaście procent – do 85-90 groszy za kWh. Nie jest to niemożliwe, ale wiele zależy od tego jak się będzie rozwijał kryzys energetyczny.
CZYTAJ TEŻ:

——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
zdjęcie tytułowe: Pixabay

