21 czerwca 2021

Zwrot składki ubezpieczeniowej po wcześniejszej spłacie kredytu? „Nie należy się!” Czy bank złapał klientkę w pułapkę?

Zwrot składki ubezpieczeniowej po wcześniejszej spłacie kredytu? „Nie należy się!” Czy bank złapał klientkę w pułapkę?

Banki generalnie już bez większych awantur akceptują częściowy zwrot składki ubezpieczeniowej i prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu przez klienta. W szczególności dotyczy to składek na ubezpieczenia oraz prowizji bankowej. Wynika to wprost z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Jednak zgłosiła się do nas czytelniczka, która zwrotu nie dostała. Wszystko przez jeden niepozorny check-box. Uważajcie na takie pułapki, bank nie przepuści okazji, żeby z nich skorzystać!

Zwróciła się do nas pani Roma. Uzyskała kredyt, spłaciła go wcześniej, niż przewidywał harmonogram i poprosiła bank o rozliczenie kosztów prowizji i składki ubezpieczeniowej tak, jak precyzuje to ustawa – czyli bank powinien zwrócić nadpłatę. Nie było problemu ze zwrotem części prowizji, natomiast bank nie chciał zwrócić „niewykorzystanej” składki ubezpieczeniowej. Bankowcy uznali (podobno, nie mamy tego na piśmie), że klientka z ochrony ubezpieczeniowej korzystała do końca trwania polisy. I dlatego zwrot zwyczajnie się klientce nie należy.

Zobacz również:

Częściowy zwrot składki ubezpieczeniowej? „Nie należy się, bo…”

W takiej sytuacji najlepiej sięgnąć do dokumentów źródłowych czyli m.in. umowy kredytu i regulaminu ubezpieczenia (czasem też promocji, jeżeli klient z niej korzystał). Tym właśnie tropem poszedłem, próbując rozwikłać problem czytelniczki. Z treści regulaminu wynikało, że kredytobiorca miał wybór: w przypadku szybszej spłaty kredytu mógł wypowiedzieć umowę ubezpieczenia (i otrzymać zwrot części składki) lub kontynuować ochronę ubezpieczeniową nadal, niezależnie od zamkniętego zobowiązania kredytowego.

Na egzemplarzu umowy p. Romy nie został zaznaczony żaden kwadrat, co oznacza, że nie dokonano wyboru. Co było na egzemplarzu, który jest w posiadaniu banku, nie wiemy i pewnie już się nigdy nie dowiemy. Zapewne (to tylko przypuszczenie) dla banku było lepiej, aby polisa trwała nadal.

Wskazuje na to również treść odpowiedzi udzielonej przez bank. „Nie należy się zwrot, gdyż polisa trwała nadal i świadczona była ochrona ubezpieczeniowa”. Bank zatem twardo trzymał się tego, że klientka wybrała opcję kontynuację polisy nawet po zamknięciu zobowiązania. Klientka zaś prawdopodobnie nie zaznaczyła właściwego pola przez nieuwagę, nie zwrócił jej też na to uwagi pracownik banku.

Czytaj też: Jeśli spłaciłeś/łaś kredyt przed terminem, to należy ci się częściowy zwrot składki ubezpieczeniowej i prowizji. A co jeśli kredyt wziąłeś u pośrednika kredytowego?

Jaki z tego morał? Uważajcie na check-boksy!

Dokumenty bankowe należy przeczytać, zrozumieć i dopiero wtedy podpisać. Wiem, że to niepopularne i „komu się będzie chciało” – to przecież trudny język, „oni sami dla siebie to przecież piszą”. Słyszałem takie teksty wielokrotnie. Tłumaczenia (dlaczego się kredytobiorcy nie chce czytać) są mniej lub bardziej głupie. Takie właśnie, nazywajmy fakty po imieniu.

Jednak nie! Jako kredytobiorca powinieneś się z tymi dokumentami zapoznać. To jest twoje prawo i korzystaj z niego. Poproś o przesłanie kompletu dokumentów (bo to nie jest tylko sama umowa, są też załączniki, regulaminy itp…) chociaż na jeden dzień przed terminem podpisania umowy kredytowej. Poświęć na to trochę czasu, a fragmenty, których nie rozumiesz lub masz wątpliwości, omów jeszcze ze swoim ekspertem lub/i z pracownikiem przy podpisaniu dokumentów. Nie może powiedzieć, że nie ma czasu, ma inne zadania lub jest kolejka. Pomoc znajdziesz również w internecie. Możesz m.in. napisać do nas – pomożemy.

Kredytobiorca płaci bankowi wynagrodzenie za pożyczony kapitał oraz również za poświęcony przez pracowników (doradca, analityk) czas. A zatem korzystaj z tego, za co tak naprawdę płacisz. Poza tym oczywiście parafuj i podpisuj wszystkie strony (również na swoich egzemplarzach) oraz koniecznie dokonuj wyboru, widząc wszelkie „check-boksy”. Nie tylko te marketingowe.

Jeśli tego nie zrobisz, to bank sam zaznaczy takie okienko, jak mu wygodnie. Albo to, które bardziej mu się opłaca. Jak znajdziesz się w takiej sytuacji jak p. Roma, to niestety okaże się, że z wyliczonego zwrotu otrzymasz jedynie jakieś drobne (ułamek spodziewanej kwoty). Niestety, w tym przypadku klientka straciła szansę na zwrot części składki na własne życzenie. Albo raczej przez własną nieuwagę przy wydatnej „pomocy” pracownika banku.

W bankach o tym zwykle nie mówią, ale potencjalny zwrot prowizji i składek ubezpieczeniowych po wcześniejszej spłacie kredytu można wyliczyć samemu. Wystarczy skorzystać z narzędzia zamieszczonego na stronie UOKiK. 

A tutaj: garść podpowiedzi o tym, jak napisać reklamację lub pozew przeciwko bankowi o zwrot części prowizji

zdjęcie tytułowe: Craig Whitehead/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hieronim
1 miesiąc temu

Po pierwszym takim dowcipie banku to prezes odpowiedzialny za dany pion powinien opuścić budynek w towarzystwie smutnych panów, celem złożenia zeznań w prokuraturze. Następców nie powinno być zbyt wielu.
Skoro na egzemplarzu klienta obowiązkowe pole wyboru nie zostało zaznaczone, to cała umowa kredytowa powinna zostać unieważniona, z powodu błędu formalnego, chyba proste?

Grzesiek
1 miesiąc temu
Reply to  Hieronim

no właśnie- pytanie czy np klient zaznaczył na egzemplarzu dla banku a na tym dla siebie nie? Przecież wiele razy dostawałem egzemplarz dla siebie z podpisem pracownika ale już bez mojego. Kolejna refleksja- a co gdyby klient chciał jednak skorzystać z ubezpieczenia?- przecież wtedy powoływałby się że checkbox niezaznaczony= ważne ubezpieczenie. Tak jak autor napisał- trzeba czytać i zaznaczać jeśli nei chce się mieć potem wątpliwości.

Hieronim
1 miesiąc temu
Reply to  Grzesiek

Klient nic nie musi – i słusznie. Pracownik banku ma obowiązek zweryfikować, czy oba egzemplarze umowy są identyczne i czy wszystkie obowiązkowe informacje zostały podane.

Robert Sierant
1 miesiąc temu
Reply to  Hieronim

tak powinno być, ale wiele razy na tym egzemplarzu dla klienta opcje nie są zaznaczone (Pan to sobie sam w domu wypełni); dla banku istotny jest egz. który ma w posiadaniu

Robert Sierant
1 miesiąc temu
Reply to  Grzesiek

tak do tego podszedł bank, nie było zaznaczone, że rezygnacja więc polisa trwała nadal, gdyby zaszło jakieś zdarzenie to oczywiście byłby powód do wypłaty z polisy

mko
1 miesiąc temu

Bank jako profesjonalista ma obowiazek zadbac, aby obie wersje umowy byly jednakowe. Jesli nie ma zaznaczonego boxa z kontynuacja, to z urzedu nalezy przyjac wersje korzystniejsza dla konsumenta. Czy czasem ten artykul nie wprowadza w blad czytelnikow i pani Romy? oczywiscue pomijam wariant, w ktorym pani Roma zaznacza box teraz i idzie ze swoja wersja do banku a potem do sadu i wygrywa sprawe w cuglach, bo to jednak niemoralne

Grzesiek
1 miesiąc temu
Reply to  mko

ale co to znaczy korzystniejszą dla klienta- a gdyby chciał skorzystać z ubezpieczenia to korzystniejsza byłaby jego kontynuacja. Czy nie w interesie klienta jest aby zaznaczyć to co chce mieć zaznaczone? (wiem, za ten wpis posypią się minusy, hehe)

Robert Sierant
1 miesiąc temu
Reply to  Grzesiek

oczywiście, że jest, ale czasem (nie twierdzę, że tak tutaj było) klient nie zaznacza opcji a później decyduje w zależności od tego co mu wygodniejsze

mko
1 miesiąc temu
Reply to  Grzesiek

jeśli pracownik banku źle wykonał swoje obowiązki, to klient w momencie reklamacji decyduje, co jest dla niego korzystniejsze.

Robert Sierant
1 miesiąc temu
Reply to  mko

sąd raczej nie byłby w stanie stwierdzić czy „krzyżyk” został zaznaczony teraz czy przy podpisywaniu umowy, to już musiałby rozstrzygnąć sąd;
do końca nie wiemy (i się nie dowiemy) jaką intencję miały strony, przede wszystkim chodzi o to, aby dokumenty czytać i zaznaczać właściwe opcje

mko
1 miesiąc temu
Reply to  Robert Sierant

ubezpieczenia okołokredytowe w 99,9% przypadków są niekorzystne dla Klienta. Swoją drogą bardzo ciekawy byłby artykuł o statystykach korzystania z tych ubezpieczeń – może zaprzyjaźnione z SoF ubezpieczalnie (anonimowo) podzielą się danymi nt. szkodowości oraz relacji wpłaconych składek do wypłaconych odszkodowań (oraz regresów, bo często było tak, że ubezpieczalnia wypłacała odszkodowanie bankowi, a do klienta miała regres)

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!