6 kwietnia 2023

„Ryanair rozdziela rodziny” – żali się nasz czytelnik. Tanie linie lotnicze pobierają dodatkowe opłaty prawie za wszystko. Niekiedy bez sensu

„Ryanair rozdziela rodziny” – żali się nasz czytelnik. Tanie linie lotnicze pobierają dodatkowe opłaty prawie za wszystko. Niekiedy bez sensu

Tanie linie lotnicze już dawno przestały być tanie. Od kilku lat musimy płacić za dodatkowy bagaż i za wybranie miejsca. Na taryfę ulgową nie mogą też liczyć rodziny. Wprawdzie dziecko automatycznie jest usadzane obok rodzica, ale drugi rodzic zostaje wysłany w inną część samolotu. Dlaczego Ryanair rozdziela rodziny?

Sezon urlopowy coraz bliżej, a spora część z nas zaczyna już rozglądać się za biletami na wakacje. Niestety słaby złoty i wysoka inflacja na całym świecie sprawia, że tegoroczne wakacje będą wyjątkowo drogie. Dlatego wiele osób uzależnia kierunek wakacji od tego, dokąd akurat uda się znaleźć najtańsze bilety.

Zobacz również:

Wielu szuka tanich biletów na stronach tanich linii lotniczych. Teoretycznie, bo niestety tanie linie wcale nie są już takie tanie jak kiedyś. Jeśli chcemy wziąć ze sobą na pokład coś więcej niż plecak i mamy ochotę podczas lotu podziwiać widoki za oknem, to musimy dopłacić często drugie tyle.

Za rejestrowany bagaż 10 kg w Ryanairze zapłacimy dodatkowe 60-160 zł, w zależności od wybranej trasy i terminu podróży. Wybranie miejsca to dodatkowe minimum 35 zł. Podobnie wygląda sytuacja w Wizzairze.

Jeśli podróżujemy w pojedynkę, to nie ma tragedii. Na krótki weekendowy wypad można spakować się w plecak, a miejsce w samolocie nie jest aż tak istotne. Gorzej, jeśli nie jesteśmy w stanie spakować się w ramach bagażu podręcznego. A jeśli lecimy z kimś, miło by było siedzieć obok siebie. Wtedy łączny wydatek automatycznie wzrasta.

W jeszcze gorszej sytuacji są podróżujące rodziny z dziećmi. Na szczęście nawet w ramach tanich linii lotniczych na pokład możemy za darmo zabrać wózek/spacerówkę, a w niektórych liniach także fotelik samochodowy. Ale np. Ryanair oraz Wizzair – w przeciwieństwie do klasycznych linii lotniczych – każe sobie płacić za dziecko poniżej drugiego roku życia, choć całą podróż spędza ono u rodzica na kolanach i nie zajmuje dodatkowego miejsca. Opłata za dziecko jest stała i np. w przypadku Ryanair wynosi 25 euro.

W przypadku starszych dzieci płacimy już standardową stawkę, bo zajmują one normalne miejsce. Za wybranie miejsca dla dziecka nie musimy płacić, tutaj Ryanair się nad nami lituje i automatycznie usadza dziecko obok rodzica, ale tylko obok jednego z nich.

„Ryanair rozdziela rodziny” – żali się nasz czytelnik. Albo płacisz, albo nie usiądziesz obok dziecka?

Niedawno skontaktował się z nami czytelnik, który po długiej przerwie od podróżowania tanimi liniami lotniczymi, w końcu postanowił się wybrać na wycieczkę z rodziną – żoną i dwójką dzieci. Podróżowanie z dziećmi to nie lada wyzwanie. Dzieci często w samolocie się nudzą i trzeba cały czas zapewniać im rozrywkę. Często też podczas lotu bolą je uszy, a więc całą trasę bywają marudne.

Dlatego tak ważne jest, żeby rodzice byli obok. I tak jest, ale tylko częściowo. Choć podróżujące rodziny to dla tanich linii łakomy kąsek, bo wykupują dodatkowy bagaż i kupują kilka biletów na raz, to nawet im tania linia nie podaruje darmowych miejscówek. Jak zauważa nasz czytelnik, Ryanair rozdziela rodziny na pokładzie. Dzieci usadzane są przy jednym rodzicu, a drugi ląduje w innej części samolotu.

Nawet podróż z jednym dzieckiem bywa wymagająca, a co dopiero gdy lecimy z dwoma, trzema brzdącami. Ciężko ogarnąć taką ekipę w pojedynkę. Nie ma wyjścia, drugi rodzic musi dokupić sobie miejscówkę. Jej koszt w przypadku naszego czytelnika to 12 euro czyli ponad 50 zł. Nawet jeśli jesteśmy gotowi zapłacić, to może się zdarzyć, że spora część miejsc będzie już zarezerwowana, a my nie będziemy mieli opcji siedzieć obok siebie.

Postanowiłam skontaktować się bezpośrednio do liniami lotniczymi i zapytać, dlaczego Ryanair rozdziela rodziny. Na stronie internetowej linii mamy opcję porozmawiania na czacie z konsultantem, który odpowiada całą dobę. To był moja pierwsza próba kontaktu. Niestety konsultant okazał się być botem i na moje pytanie odpowiedział:

„Hmmm. Przykro mi, nie zrozumiałem. Jako zupełnie nowy chatbot wciąż się uczę. Proszę zadawaj pytania krótkie i proste, abym mógł lepiej pomóc.”

Spróbowałam jeszcze dwa razy możliwie prosto sformułować moje pytanie, ale się nie udało. Za to dowiedziałam się czegoś innego:

„Nie ma możliwości dodania dziecka poniżej 16. roku życia do istniejącej rezerwacji, jednak można dokonać osobnej rezerwacji dla takiego dziecka jako dla osoby dorosłej, a następnie skontaktować się z naszym Działem Obsługi Klienta w celu połączenia obu rezerwacji. Połączenie rezerwacji wiąże się z opłatą w wysokości 30 euro.”

Ryan deklaruje, że dba o rodziny, ale…nie ma nic za darmo

Mamy więc kolejne opłaty. Po nieudanej rozmowie z botem zadzwoniłam na infolinię i zapytałam, jak ogarnąć rezerwację miejsc, jeśli podróżuję z trójką małych dzieci. Niestety usłyszałam to samo, co wcześniej nasz czytelnik. Jeśli dwójka rodziców chce siedzieć blisko dzieci, to muszą za to dodatkowo zapłacić. O powód takiego rozwiązania i potencjalne zmiany regulaminu zapytałam więc biuro prasowe. Poniżej odpowiedź.

„Ryanair is the no.1 airline for families and was the first airline in Europe to introduce a family specific service – Family Plus – making family holidays easier and more accessible. Children under 12 (excl. infants) must be seated next to an adult they are travelling with, however, in order to minimise customer costs, Ryanair allows a free allocated seat to a maximum of four children per one adult that purchase a seat. Other adults on the booking can choose to reserve a seat beside them if they so wish.”

Ryanair chwali się, że jest pierwszą linią lotniczą w Europie, która wprowadziła udogodnienia dla podróżujących rodzin w ramach pakietu Family Plus. Dzieci poniżej 12. roku życia muszą siedzieć obok rodzica. Maksymalnie czwórka dzieci będzie posadzona za darmo obok rodzica, który wykupi miejsce. Kolejny dorosły podróżujący, jeśli chce, może również zarezerwować miejsce.

Czyli jednak Ryanair myśli o rodzinach. Podróżując z dziećmi, możemy wybrać pakiet Family Plus, w ramach którego dostaniemy darmowe miejsce dla dzieci poniżej 12 roku życia, bagaż rejestrowany 10 kg dla wszystkich oraz jeden bagaż 20 kg. Brzmi dobrze, ale ile za to zapłacimy? Wybrałam w wyszukiwarce pierwszy lepszy lot do Hiszpanii i zaznaczyłam, że razem ze mną będzie podróżować jeszcze jeden dorosły oraz trójka dzieci. Koszt mojego lotu po wybraniu pakietu Family Plus automatycznie wzrósł o… 1564 zł.

A to jeszcze nie wszystko, bo małym druczkiem – przed wyborem konkretnego lotu – widnieje informacja, że w przypadku taryfy Family Plus musimy dopłacić 29 zł za wybór miejsca dla dorosłego.

Niestety u konkurencji, czyli u Wizzaira sytuacja wcale nie wygląda lepiej, a właściwie jeszcze gorzej. Nasz czytelnik skorzystał z usług Wizzaira w locie powrotnym. Okazuje się, że tam algorytm działa jeszcze inaczej i rozdziela rodziny na pół. Jego żona otrzymała miejsce wraz z jednym dzieckiem, a on z drugim. Jeśli chcieliby usiąść razem całą rodziną, to musieliby zapłacić 40 euro czyli ok. 180 zł.

Jeśli właśnie planujecie rodzinne wakacje, to dokładnie sprawdźcie wszelkie dodatkowe opłaty, jakie wiążą się z lotem. Opłacenie bagażu czy miejscówki może sprawić, że koszt całej podróży wyjdzie niewiele taniej niż zakup biletów w tradycyjnej linii lotniczej.

————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy  zapisz się na weekendowy newsletter Maćka Samcika i bądźmy w kontakcie! W każdą sobotę lub niedzielę dostaniesz e-mailem najnowsze porady dla Twojego portfela.

>>> Zapisz się też na nasz „powszedni”, poranny newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – przy porannej kawie przeczytasz wszystkie najważniejsze wieści dla Twojego portfela, starannie wyselekcjonowane i luksusowo podane przez Macieja Danielewicza i ekipę „Subiektywnie o Finansach”.

————

POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:

Ekipa „Subiektywnie o Finansach” co środę publikuje nowy odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” (w skrócie: FST). Rozmawiamy o tym co nas zbulwersowało albo zaintrygowało w minionym tygodniu i zapowiadamy przyszłe sensacje wokół naszych portfeli. Do tej pory ukazało się 130 odcinków podcastu, zaprosiliśmy też kilkudziesięciu gości.

Poza cotygodniowym podcastem możesz też posłuchać tekstów z „Subiektywnie o Finansach” czytanych przez ich autorów. Ten cykl podcastowy nazywa się „Subiektywnie o Finansach do słuchania” (w skrócie: SDS)Wszystkie podcasty znajdziesz pod tym linkiem, a także na wszystkich popularnych platformach podcastowych w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music, Castbox, Stitcher)

————

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Jesteśmy także w mediach społecznościowych, będzie nam bardzo miło, jeśli zaczniesz nas subskrybować i śledzić: na Facebooku (tu profil „Subiektywnie o Finansach”), na YouTube (tutaj kanał „Subiektywnie o Finansach”) oraz na Instagramie (tu profil „Subiektywnie o Finansach”).

————

ZOBACZ OKAZJOMAT SAMCIKOWY: 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

 

Subscribe
Powiadom o
76 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sylwester
1 rok temu

Narzekanie na drobne 100 czy 200 zł przy wylocie za granicę, gdzie płaci się znacznie więcej, przypomina mi utyskiwanie bogacza, że podrożał kawior z bieługi, gdy przecież ten z łososia jest dla biedoty.

Darek
1 rok temu
Reply to  Sylwester

Nie ma Pan dzieci. Gdyby przez np 18 lat mając 2 dzieci że wszystko by Pan płacił x4 to perspektywa by się zmieniła. Pewnie ma Pan mnożnik x1 wtedy pełna zgoda tylko po co się przesiadac

Piotr
1 rok temu

Biznes to biznes.
Dwa, proszę się postawić na miejscu właściciela linii. On chce zarobić (jak każdy) a nie sponsorować.
Tutaj taką strategię przyjął.

Trzy, ok zgoda, że to wyzwanie dla rodzica, ale też bez większej przesady. Powinien taki rozsądny rodzic przygotować dzieci na podróż.

Piotr
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Racja p. Moniko.
Taki zabieg marketingowy
i biznesowy na początek.
Dwa, warto być czujnym bo mało co jest tanio obecnie.

Sam niedługo będę korzystał z ich usług to zobaczę jak drogo jest 🙂 🙂

Czyli powinni reklamować się ,,jest tanio, ale rzadko” albo „byłe tanie linie” 😉

Kwark
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Jak sama nazwa wskazuje, usługa dodatkowa jest dodatkowa. Nie trzeba jej dokupywać. I ja prawie nigdy tego nie robiłem bo po prostu nie potrzebowałem. I dzięki temu do mojego biletu dokładali się ci, którzy zapłacili więcej – między innymi za bagaż, miejsce its.

Wojtek
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

A jaki jest koszt przelotu na tej trasie „normalnymi” liniami lotniczymi?
Może zamiast jęczeć, że za wszystko trzeba dopłacić warto wybrać jednak inne linie?
Poza tym, jak wszędzie, poziom usługi ma nierozerwalne połączenie z ceną, w dyskontach kawioru nie sprzedają…

Agata
9 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Dokładnie.. w moim przypadku Lot kosztuje 100-150% ceny biletu Ryanairem i wtedy nie muszę już za nic dopłacać.

Zdzichu
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Tanie linie są nadal tanie. Wiem, bo często nimi latam.

Agata
9 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Prawda jest taka, że Ryanair i Wizzair nadal są najtańsze. Proponuję porównać ceny z Lufthansą czy Lotem. Warto mieć świadomość, że każda dodatkowa usługa jest płatna, ale jeśli cena biletu jest często 50% niższa niż w standardowych liniach lotniczych to trudno oczekiwać darmowego wyboru miejsc i drinka z palemką na pokładzie.

Karol
1 rok temu

Przyznam, że trochę zaskoczył mnie ten artykuł. Jego wydźwięk można odebrać jako popierający roszczenia czytelnika… Dlaczego? Dlaczego w Polsce tak wiele rodzin z dziećmi uważa się za święte krowy, którym wszystko się należy za darmo? To pytanie retoryczne – chyba wiemy dlaczego i kto jest temu winien, skąd wysyp „madek”, „dej, mam horom curkę”, „mi się należy” i „matka 24/7”. Dlatego jestem tak zdziwiony tą publikacją. Low-costami można latać tanio i to jest niezaprzeczalny fakt. Poniżej stówki da się przelecieć mniej więcej do połowy europejskich stolic i większych miast. Że bagaż mały? Że siedzenia nie są obok siebie? Cholera jasna,… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Karol

Ciekawy punkt widzenia. Ktoś ma inne spojrzenie? Zapraszam do dyskusji!

Kropek z CABP
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Totalnie się zgadzam z Karolem. Robicie z igly widły. Gdyby nie było wyboru, że te dzieci mogą usiąść z rodzicem to by było coś nie tak. Ale wybór był tylko trzeba niestety zapłacić. Pan tatuś i pani mamusia oszczędzili na dzieciach. Powiedzą nie mają pieniążków. Ok to na co wydali 500+? Przecież po to jest żeby bombelkowi dopłacić do miejsca obok rodzica w rajanie…

Admin
1 rok temu
Reply to  Kropek z CABP

500+ wydali na korepetycje, po tym jak ekipa Zjednoczonej Prawicy rozwaliła szkołę oraz na prywatnych lekarzy po tym, jak rozwaliła ochronę zdrowia

Darek
1 rok temu
Reply to  Karol

Chyba nie ma Pan dzieci i nie płaci każdego rachunku x2 x3 czy x4. Ja mam 3 i wiem że wszędzie muszę placi x5 za naszą rodzinę. I to za każdym wyjściem. Pytanie czy Pan płaci tylko za siebie bo po tonie sądzę że trochę egoistycznie i krótkowzrocznie Pan patrzy. Proszę wziąć pod uwagę że jak nie ma Pan dzieci to w zasadzie się zgadzam że widziały gały co brały ale naciąganie rodzin na każdy wydatek nawet te kolejne parę euro wydaje się po prostu nie przyzwoite bo nie mają już na tym etapie wyjścia. Po tonie Pana wypowiedzi nieoczekuje… Czytaj więcej »

Karol
1 rok temu
Reply to  Darek

Nie, nie mam dzieci. Natomiast czemu ich posiadanie ma zmieniać zasady matematyki? Ma Pan rodzinę 2+3 to płaci Pan za pięć osób, ja mam 2+0 to płacę za dwie. Nie wiem dlaczego tak wielu ludzi, dla których dzieci są „największym szczęściem w ich życiu” oczekuje, że będzie im się do tego szczęścia dopłacać? Żeby była jasność – nie mam problemów z systemowym wsparciem rodzin, ale w odpowiedniej formie. 500 zł do ręki – jestem na nie. Ulgi podatkowe – jestem na tak. 300 zł wyprawki – jestem na nie. Dostępne dla wszystkich żłobki i przedszkola – jestem na tak. I… Czytaj więcej »

Darek
1 rok temu
Reply to  Karol

Nie jest tak jak Pan pisze z tymi znizkami i darmowymi wejsciami. Darmowymi dostawkami. Rzeczywistosc jest inna i to ze czasem jest cos ze znizka lub za darmo to raczej wyjatek. Karta duzej… mam ale szczerze to w praktyce nie korzystam prawie wcale bo to nie jest taki cudowny program. Sam bylem kiedys siglem i patrzylem mniej przychylnym okiem na rodziny z dziecmi tzw swiete krowy. Teraz wiem ze bylem w wielkim bledzie. I moze mi Pan niewierzyc na slowo ale rzeczywostosc rodzica jest zupelnia inna niz Pan opisal. Ja nie chce nic za darmo ale nie chce by kazdy… Czytaj więcej »

Marek
1 rok temu
Reply to  Darek

W 100% zgadzam się z Panem Karolem. Panie Darku zero argumentów, zero merytoryki, tylko odwoływanie się się do emocji i roszczeniowa postawa (zastanawiam się czy to nie prowokacja). Proszę zrozumieć, że komfort i szczęście Pana i Pańskiej rodziny w żadnym wypadku nie jest ważniejszy od mojego czy kogokolwiek innego, a zatem nie widzę żadnego powodu dla którego mielibyśmy z Panem Karolem sponsorować Panu udogodnienia, bo chyba zdaje Pan sobie sprawę, że darmowe, dodatkowe opcje dla Pana oznaczają wyższą cenę dla pozostałych pasażerów. I uprzedzając Pana odpowiedź nawet jeżeli oznacza to o 1 zł wyższą cenę to jest to moja złotówka… Czytaj więcej »

Kropek z CABP
1 rok temu
Reply to  Darek

Darek ty jest z tych którym się to należy czy o co chodzi? Rozmawiamy o biletach. Rodzic siedzi z dzieckiem, jeśli chcą siedzieć wszyscy razem trzeba dopłacić. Zasady są jasne od momentu wyboru biletu. One nie zmieniają się nagle po wejściu na pokład. Jak dwie osoby dorosłe chcą siedzieć koło siebie też muszą dopłacić. Przewoźnik jest wyjątkowo sprawiedliwy w tym temacie. Każdy płaci niezależnie czy ma dzieci czy nie.

Marta
1 rok temu
Reply to  Kropek z CABP

Zgadzam sie. Tak wlasnie to wyglada. Dziecko ma z automatu przydzielone miejsce przy rodzicu za darmo. A jak para (rodzice czy nie) chca siedziec razem to musza doplacic. Latamy z dzieckiem i nie mamy pretensji do tanich linii lotniczych za rowna polityke wzgledem par dzietnych i bezdzietnych.

Olo
1 rok temu
Reply to  Karol

You made my day 🙂
Oczywiście nie chcę uogólniać, ale zachowanie dzieci, w przypadku rodziny którą opisałeś, pozostawia wiele do życzenia.

jjkk
1 rok temu
Reply to  Karol

Ależ żółć się wylewa z tego postu i powielanie głupot wypisywanych na portalach typu wykop. Odpowiem w podobnym tonie jak Ty i bez urazy chciałbym żebyś poczuł się jak matki, które nazywasz madkami w swoim poście… Rozumiem, że za toaletę też byś zapłacił 10eur bo biedny przedsiębiorca musi przecież zarobić? A jak napisał byś, że jak przychodzi do płacenia za 3×0.5l wodę 10eur bo oczywiście żadna obsługa nie da ci szklanki wody za darmo mimo,że ma taki obowiązek ale to już by nie było takiego przekazu w twojej wypowiedzi bo Polak hehe dresik z bombelkami, piwko musi kupić co nie?… Czytaj więcej »

Last edited 1 rok temu by jjkk
Karol
1 rok temu
Reply to  jjkk

„powielanie głupot wypisywanych na portalach typu wykop” Dla jednych to głupoty, a inni dostrzegają, że memy piszą życie… Odnoszę wrażenie, że zależy to od tego, po której stronie „barykady” się stoi… Otóż ja tych „głupot z wykopu” spotkałem już w swoim życiu niepokojąco wiele – była „hora curka” kiedy wystawiłem coś na OLX, było „płaczące dziecko”, bo nie chciałem opuścić ceny o połowę, były matki wpieprzające się w kolejki „bo są z dzieckiem”, były sterty syfu jakie po sobie zostawiają „rodziny królewskie” w fast foodach. Jeśli ktoś tego nie zauważa, to chyba tylko dlatego, że sam jest zauważanym… „bo Polak… Czytaj więcej »

Kropek z CABP
1 rok temu
Reply to  jjkk

Ocho widzę że kolejna osoba której się to należy. Jak jest woda za 10 euro czy toaleta to masz wybór, nine korzystasz z takich usług. Zmieniasz knajpę, przewoźnika, hotel. Masz wybór. Jeśli decydujesz się na daną rzecz jak lot, reguły gry są znane od początku, nie zmieniają się w trakcie. Czy pisałeś ten post w garniturze, bo nie wiem czy odpowiadać. Idziesz w jakąś totalna abstrakcje. Loty nie są obowiązkowe. Można śmiało jechać autem, autobusem, promem. To nie jest dobro pierwszej potrzeby. Jeśli cir stać korzystasz jeśli nie nie i tyle w temacie.

jsc
1 rok temu
Reply to  jjkk

(…)Rozumiem, że za toaletę też byś zapłacił 10eur bo biedny przedsiębiorca musi przecież zarobić?(…)
A ja powiem tak… po tym co już nasłuchałem się o low costach to spodziewałbym się, że za bilet podstawowy dostanę standard (…)wagon bydlęcy(…).

Radek
1 rok temu
Reply to  Karol

Od razu przypiąłeś łatkę, dorobiłeś gębę i w tej pogardzie zdziwiony jesteś publikacją. A tu sprawa jest prosta: płacisz za bilet dla dziecka, które wymaga opieki rodzica więc powinni rodzic z dzieckiem siedzieć obok siebie. I nawet ryanair się z tym zgadza 🙂 tylko nie uwzględnia faktu, że przy więcej niż jednym dziecku odpowiedzialność za opiekę powinna się rozkładać na obu rodziców. Gdyby dziecko leciało za FREE, to spoko, można zrozumieć dodatkową opłatę, ale łaski nikt nie robi i za dzieciaka się płaci. Myślę, że lepiej wyszliby na tym, gdyby rodzicow i dzieci sadowili obok siebie bez dodatkowych opłat, a… Czytaj więcej »

Karol
1 rok temu
Reply to  Radek

Stereotypy Radku też się znikąd nie biorą. Jeśli ktoś smaruje żale do redakcji portalu pisującego o finansach, że mu nie chcą dać płatnej usługi za darmo (bo tak to można uprościć) z racji posiadania dziecka, to się pewne łatki same przypinają… Linia sadza dzieci z co najmniej jednym rodzicem. I tu się problem kończy. Dzieci mają opiekę. Argument, że przy więcej niż jednym dziecku odpowiedzialność za opiekę powinna się rozkładać na obu rodziców do mnie nie przemawia. A co z samotną matką z dwójką dzieci? Wpuszczamy na pokład, czy nie? Wszystko sprowadza się do tego, że linie robią to celowo.… Czytaj więcej »

Kropek z CABP
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Jeśli tak dbają o komfort innych moga iść na piechotę lub jechać autem . Monika też odlatujesz, samolot to je dobro pierwszej potrzeby.

Karol
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Pani Moniko, w żadnym momencie nie nazwałem czytelnika, którego historię Pani opisała, „madką”. Było to jedno z wielu określeń obrazujących pewną rosnącą w Polsce grupę, której faktu istnienia chyba nie da się zaprzeczyć? Mówię po prostu o roszczeniowych rodzicach, którzy uważają, że pewne usługi/rzeczy/dodatki (jak zwał tak zwał) im się należą, bo mają dzieci. I że sprawiedliwością społeczną jest im te usługi/rzeczy/dodatki dać za darmo, bo *i tu następuje niekończąca się lista argumentów wyjaśniających, dlaczego posiadanie dziecka powinno dawać takie a takie przywileje* Powiem Pani tak – również uważam, że rodzina z dziećmi powinna siedzieć razem. Więcej – rodzina bez… Czytaj więcej »

Agata
9 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Proponuję przesiąść się na LOT, skoro Ryanair wcale nie jest tańszy, tam nie ma dopłat. Nikt nikomu nie każe latać tanimi liniami. Nie sądzę by rekordowe zyski Ryanaira wynikały z dodatkowych opłat dla rodzin z dziećmi.

jsc
1 rok temu
Reply to  Karol

(…)rząd też powinien siedzieć razem (choć w innym miejscu)(…)
A ja Gowina wsadziłbym do oddziału normalnego… [CENZURA-red]

Last edited 1 rok temu by jsc
Mariusz
1 rok temu
Reply to  Karol

Jak mozna porownywac „Razem powinni siedzieć również znajomi, przyjaciele” z siedzeniem obok dzieci? Trzeba miec zero empatii, zero dzieci i zero logiki. Jak mozna to tlumaczyc tanimi liniami Jaki to jest koszt dla lini lotniczych aby upewnic sie, ze dzieci siedza razem przynajmniej obok jednego rodzica? Zaden. To jest po prostu cwany model biznesowy aby sciagnac pieniadze od tych, ktorzy nie maja wyjscia. Narzekanie, ze nie siedzi sie kogo fumfla albo brata lub innych bliskich osob to jedno, ale porownwanie tego do rozdzielenia matki z 2 i 3 letnim dzieckiem od ojca i usadzenie go na koncu jest typowym polskim… Czytaj więcej »

Agata
9 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

A ile kosztował ten sam lot Lufthansa czy Lotem? Czy czasem nie więcej niż wizzair z wyborem miejsc i dodatkowym bagażem?

Olo
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Skoro to rodzina 2 +2 a fotele w tanich liniach są ustawione po 3 razem to i tak jeden rodzic siedzi rozdzielnie (nawet jak siedzi w tyłu czy z boku). Wiem, czepiam się ;P

axad
1 rok temu
Reply to  Karol

jako rodzic 2 bąbelków w pełni podzielam powyższe argumenty, zawsze jest wybór, moim wyborem też było posiadanie bąbelków i w pełni świadome przyjęcie do wiadomości ograniczeń i kosztów z tym związanych, nawet tak na 150% z uwagi na to jak późno się pojawiły. A te piwo to strzał w 10… ludzie serio są roszczeniowi do granic przyzwoitości.

qtrya
1 rok temu

Nie przesadzajmy. Te 2-3 godziny rozłąki na trasach na których lata Ryan (jedyne dłuższe to Kanary, Maroko i Jordania) da się wytrzymać. Zwłaszcza, że rodzice mogą się zamieniać miejscem przy dzieciach w trakcie lotu. No chyba że ma się 3 lub więcej dzieci – ale wtedy te 50 zł nie robią wielkiej różnicy wobec łącznych kosztów podróży.

Jakub
1 rok temu

Jak leciałem ostatnio z żoną i 1.5 roczną córeczką też mnie to spotkało. Żona miała miejsce z dzieckiem z przodu samolotu, a ja z tyłu. Jako że pomagałem żonie i trzymałem dziecko weszliśmy przednim wejściem, gdy żona się usadowiła ja musiałem przeciskać się przez cały samolot na tył. I tu Ryanair się dziwi, że ma opóźnienia jak ludzie zamiast usiąść koło siebie są zmuszeni na przeciskanie się przez cały samolot do swojego miejsca. Dodatkowo komfort pasażera siedzącego koło matki z dzieckiem jest znikomy. Dziecko kopie, wierci się, jak je to nieraz coś ubrudzi. W tym wypadku, jak by tam siedział… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Jakub

No właśnie, sami sobie utrudniają punktualny wylot

qtrya
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Taki mają model biznesowy, wiec nie mogą się gniewać, że pasażerowie mają swój.

Zdzichu
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Samcik, po co Ty się wypowiadasz skoro latasz biznes klas, a samolot Ryana i Wizza to widziałeś przez szybę hali lotniskowej?????

„Ja jestem człowiekiem dosyć zamożnym” – to Twoje słowa Samcik, wypowiedziane w Polsat News u Jankowskiego.

Zatem zamilcz Samcik.

Admin
1 rok temu
Reply to  Zdzichu

Uczciwością i pracą ludzie się bogacą 🙂
Ogólnie nie zamierzam polemizować, ale jednak – to jest blog edukacyjny, więc muszę Zdzicha poedukować :-). Otóż nie jestem zamożnym – jak na polskie warunki – człowiekiem dlatego, że latam biznes klasą, tylko dlatego, że oszczędzam i inwestuję od 30 lat.
I dlatego, że jeżdżę 10-letnim autem, bo szkoda mi pieniędzy na ferrari.
Polecam 🙂

Stef
1 rok temu
Reply to  Jakub

Można było poczekać aż wszyscy wsiądą i komfortowo wejść na końcu?

Moim zdanie priorytet boardingu to głupota. Siedzisz dodatkowo 30 minut w samolocie.

Radek
1 rok temu
Reply to  Stef

Też mi to przyszło kiedyś do głowy. Bardziej widziałbym odwróconą kolejkę: wszyscy siedzą? To teraz wołamy, VIP może wsiadać 🙂
problem wtedy zdaje się jest taki, że bagaż podręczny może się do zapchanego schowka już nie zmieścić

Marek (ale inny)
1 rok temu

Przecież tak jest nie tylko w Ryanair!

Sam mam córkę i jak lecimy we 3 to jeśli siedzimy obok siebie przy braku wykupienia miejsca to traktuje to jako miły prezent od linii a jeśli siedzę gdzieś dalej to… tym bardziej się cieszę 😉

A tak serio to w pełni rozumiem ten model biznesowy i się na niego nie obrażam. Płacąc w Malezji poniżej 100zl za bilet na lot wewnętrzny nie będę przecież wymagał zbyt wiele i cieszę się, że są osoby które płacą za takie dodatki bo dzięki temu można kupić tani bilet „w podstawce”.

weron
1 rok temu

mnie kiedyś próbował 'zrobić’ wizzair. Kupiłam bilety bez żadnych dodatkowych usług, więc mogłam się odprawić i dostać siedzenia najwcześniej 48 godzin przed wylotem. Gdy nadszedł ten czas, wpisałam dane dokumentów, przeszłam do części z siedzeniami, a tu… niespodzianka, mało przyjemna niespodzianka: mój syn (wówczas max 3-4 letni) dostawał miejsce w rzędzie, gdzie było wolne tylko jedno miejsce (to przydzielone jemu), a ja mogłam 'za darmo’ wybrać sobie inne miejsce. Wszystkie wolne miejsca były dość daleko, a przy próbie zmiany miejsca młodego, oczywiście wyskakiwała informacja o dopłacie. Myśląc, że to błąd, zadzwoniłam do obsługi klienta, a pan bez żadnych przeprosin czy… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  weron

Grubo!

Raider
1 rok temu

Do zaradnych Świat należy. Lecąc Ryanairem warto zapytać się pasażera obok, czy też nie został rozdzielony z rodziną. Prawie na 100% też i jego rozdzielona połówka siedzi obok naszej. Wystarczy wtedy zaproponować zamianę miejsc i już – rodzina znowu leci razem.

Maxxx
1 rok temu

Wizz ma jeszcze jeden haczyk w zanadrzu. Jesli zbyt często odswierzamy strony to cena bagażu rosnie. Z 59zl … 79.. 139zl.
Jesli nastepnie wyczysci sie ciasteczka i otworzy przegladarke w incognito cena znow wraca do pierwotnej ofery… cuda… cuda

Admin
1 rok temu
Reply to  Maxxx

Tak, tak, tam lepiej za dużo nie klikać

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maxxx

To tylko świadczy o tym, jak dużo ciasteczek nam pakują 😉

qtrya
1 rok temu
Reply to  Maxxx

Zakupy biletów w tego typu liniach zawsze należy robić w trybie incognito, bo rzeczywiście cuda potrafią się tam dziać.

someone
1 rok temu

Trochę rozumiem i nie rozumiem narzekania.

Nie rozumiem, bo to model biznesowy. Chce tanio mam to za co płace. Chcę wygodniej – dopłacam. W McDonalds też mogę powiększyć zestaw. Grecki Aegean odprawi rodzine priorytetowo, da kolorowankę i inne menu ale bilet jest droższy.

Rozumiem, bo obsługa jest kiepska. Dwu letnia córka z jednym z rodziców została posadzona przy wyjściu ewakuacyjnym. Oczywiście nie może tam siedzieć ze względu na zasady. Infolinia jednak kompletnie nie widzi problemu. OK nie to nie. Już na pokładzie załoga łapie się za głowę i sprawnie przesadza nas dalej.

Belbeniusz
1 rok temu
Reply to  someone

No niektórym trudno to zrozumieć, chociaż oczywiście może zaboleć kiedy ktoś za czasów studenckich latał sobie po świecie za 100 zł a nagle okazuje się, że z rodziną cena jest wyższa nie „na chłopski rozum” 3 razy, tylko np wykładniczo większa w zależności od rozmiaru rodziny.
Linie tak działają i niskie standardowe ceny odbijają sobie na dopłatach za każdy drobiazg. Prawdopodobnie na samolocie pełnym pasażerów z „gołym” biletem nawet by traciły- ktoś musi dopłacić do tej taniości.

McGregor
1 rok temu

Nie ma co się dziwić, to jest biznes. Przy rosnących cenach paliw, kosztach wynagrodzenia, to chyba i tak nie jest źle. Ludzie czasem nie widza się cały dzień, a w samolocie musza te dwie-trzy godziny siedzieć obok siebie, gdzie i tak oglądają coś w telefonach. Osobne miejsca pozwalają czasem nawiązać nowe ciekawe znajomosci. Ja zawsze latam z małym plecakiem, lubię sobie kupić jakieś dodatkowe ciuszki na miejscu, jest później fajne wspomnienie.

Darek
1 rok temu
Reply to  McGregor

Przepraszam ale tłumaczenie że biznes is biznes w tym wypadku jest bzdura. To naciąganie grupy która na ma wyboru poza takim że może nie lecieć. Rodzice z dziećmi zawsze zapłacą za bagaż. Za wodę za jedzenie itd za miejsce. A osoby dorosłe nie muszą i mają tani lot. To rodziny dają najwieksza marze a nie dorośli pasażerowie. A jakby to wyglądało gdyby wizz lub ryan brał dodatkowa opłatę za osobę niepełnosprawna za podstawienie podjazdu, zabranie wózka i pomoc… i niech to będzie 10 eur. Podróż z małymi dziećmi to nie zawsze jest łatwy i lekki. A swoją drogą ciekawa bedzie… Czytaj więcej »

McGregor
1 rok temu
Reply to  Darek

Szanuje, ale nie zgodzę się. Każdy ma wybór, kupując bilety czy cokolwiek innego, trzeba być świadomym, liczyć i po prostu myśleć.. Metoda rozszerzania pakietu usługi jest stosowana powszechnie (zamawiając pizze, powinnismy się kłócić, że musimy płacić za dodatkowy sos?). Na naszych oczach czasy się zmieniają, społeczeństwa są coraz bardziej roszczeniowe. Sorry, ale ja takich postaw nie popieram.. biorę kredyt nie czytając żadnych umów (bo już myślę o kawie na tarasie) a później lecę do sądu, że mnie oszukali. Już dochodzi do tego, że strach sprzedać swój używany samochód, bo nie znając jego przeszłości, można mieć problemy (nie mówię tu o… Czytaj więcej »

NoName
1 rok temu

Aż się dziwię, że nie zrobili jeszcze opłaty za miejsce co najmniej pięć rzędów od dzieci. Chętnie bym dopłacił.

Admin
1 rok temu
Reply to  NoName

Ja się dziwię, że nie zrobili jeszcze rejsów „adult only” 😉

K.T
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Zrobili. Well… częściowo. Air Asia miała kiedyś niektóre strefy „bezdzietne”. Niektóre linie w Airbusach A380 górny pokład miały „kids free” a jeszcze inne nie akceptują „bombelków” w biznesie i pierwszej klasie.

Admin
1 rok temu
Reply to  K.T

Ooo, nie wiedziałem o strefach „kids free”. Jak są dwa poziomy to łatwiej coś takiego zaoferować 😉

Prl+
1 rok temu

Naród jest urabiany jak ciasto w dzieży
i każden jest mondry obuczony i szczwany, nie da się szybko wyprowadzić w pole, ciągle szuka głupszych od siebie (słoiki, janusze, grazyny itp), a tu niestety inflacja i trzepanie portfeli jak za PRL tak i teraz dalej „fachowcy” przy sterach ot i co

Darek
1 rok temu

Przeczytałem komentarze i ilość tzw polubień. Mam wrażenie może mylne ale chyba jest dużo żalu do rodzicow że dostają 500plus i jeszcze narzekają że muszą dopłacać. I że wszystko chcieliby za darmo. To naprawdę nie o to chodzi.

afga
1 rok temu

Po prostu nie wierzę.
Tragedia, że trzeba zapłacić za dodatkową usługę!

Oczywiście – loty powinny być za darmo, catering gratis i jeszcze animatorka, żeby się dzieci nie nudziły a rodzice mogli odpocząć, w końcu lecą na urlop.

Piotr
1 rok temu

Nie do końca rozumiem sens tego artykułu? To trochę tak jakby napisać z wielkim zdziwieniem i odkryciem, że ceny rosną. Przecież te praktyki w liniach lotniczych to żadna nowość. To trwa od kilku lat i bardziej oburza mnie taryfa economy w tradycyjnych liniach gdzie wycięto bagaż rejestrowany na trasach średnio i długodystansowych. To też nie jest tak, że 3 letnie dziecko siedzi gdzieś samo a rodzice w drugim końcu samolotu. Litości – do obsługi dziecka lub 2 nie potrzeba całego sztabu ludzi. Jeden rodzic da sobie radę. A jeśli bardzo chce się siedzieć z rodziną, to osoba która tam wpadła… Czytaj więcej »

Szymon
1 rok temu

Nie wiem po co ten artykuł. Takie są low-costy i już. Jak się nie podoba usługa Ryanair to się z niej nie korzysta. Spokojnie można lecieć liniami tradycyjnymi, które jeszcze kredki i kolorowankę dadzą. Ja już dawno przerzuciłem się na linie tradycyjne, które zawsze w ofercie dla rodzin wychodzą taniej.

Jacek
1 rok temu

Tak, tak – spierajcie się o rzeczy nieistotne, bo już wkrótce jeden lot na 3 lata z darmowym poczęstunkiem z białka robaczków.
Mamy problemy polskich transportowców i rolników zawinione ewidentnie przez ten antypolski rząd, a ekscytujemy się tematem dotyczącym małego odsetka rodaków.
Szkoda pary na wasze swary!

K.T
1 rok temu

Ale zaraz – przecież wiadomo było na co czytelnik się pisze. To nie jest tak, że te okropny Ryanair zmienił reguły w trakcie gry. Jeśli knajpa nie ma menu dla dzieci a ja nie chcę przepłacać, to wybieram inną. Proste. Głosujemy nogami (i portfelem). Są KLMy, LOTy i inne Lufthansy. Problem jest taki, że ceny biletów lowcostowych zwykle nie pokrywają nawet kosztów. Stąd wszelkie opcje dodatkowe i każdy kupuje to, czego potrzebuje. Inną sprawą jest, że po otwarciu odprawy bezpłatna zmiana miejsca mogłaby być udostępniona. Wiele linii tak robi. Natomiast wciąż nie daje to gwarancji siedzenia razem. Jak to mówią…… Czytaj więcej »

jsc
1 rok temu
Reply to  K.T

(…)Można pojechać na Mazury.(…)
Teraz? Kiedy nawet pod Bydgoszczem latają dziwne rzeczy?… https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,29713080,morawiecki-o-incydencie-pod-bydgoszcza.html
A na zachodzie z kolei jest afera Złotej Algi z Odry, a w Świnoujściu powstała zona wokół gazoportu?…
https://24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/trwa-walka-o-droge-do-plazy-i-zabytkow-mieszkancy-zabraliscie-nam-juz-wszystko/?…

Nie chciałbym być teraz w skórze polskich turystyczników…

Last edited 1 rok temu by jsc
gerth
1 rok temu

Zamiast marudzić wystarczy pomyśleć i się dostosować. Ryanair kasuje po prostu za wszystko dlatego -leci się z bagażem podręcznym ale wsiada się z trzema parami gaci i dwiema kurtkami na grzbiecie (niestety nie da się założyć 2 par butów na jedną parę nóg) – nie wybiera się miejsc bo to kosztuje ale! jeśli jedzie zestaw 2+2 wtedy kupujecie bilety w DWÓCH OSOBNYCH rezerwacjach – rodzic+dziecko wtedy każdy rodzic dostaje miejsce obok dla dziecka i mamy wtedy to co chyba czytelnik chciał osiągnąć – żeby każdy rodzic miał pod opieką jedno dziecko (pewnie system przydzielił mu dwójkę jego rozbrykanych dzieci a… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu