Zainteresowanie wokół kryptowalut w ostatnim czasie znacząco przygasło. Po części jest to zasługą marnych stóp zwrotu z inwestycji w bitcoina (oraz inne kryptoaktywa). Uwagę inwestorów w większym stopniu przyciągają dziś kruszce, a „złoto cyfrowe” odeszło do kąta. „Niesłusznie” – zdają się przekonywać analitycy VanEck, którzy uważają, że wszystko, co najlepsze, jest dopiero przed bitcoinem. Ich zdaniem bitcoin będzie kosztować do 2050 r. blisko 3 mln dolarów, a w wariancie „byczym”… nawet 53 mln dolarów. Sen wariata czy jednak uzasadniona racjonalnie prognoza?
VanEck to nie byle jaka marka. Ta nowojorska firma inwestycyjna założona w latach 50. poprzedniego wieku przez potomka niderlandzkich emigrantów; jako jedna z pierwszych umożliwiła Amerykanom inwestowanie w złoto i akcje międzynarodowe. Na koniec grudnia 2025 r. zarządzała aktywami wartymi 181,4 mld dol. Ma mocną pozycję zwłaszcza w segmencie ETF-ów na różne klasy aktywów.
- Mieć fundusze na całe życie, na całym świecie. Jak najłatwiej zainwestować na globalnych rynkach, by gromadzić pieniądze na potem? [POWERED BY SAXO BANK]
- Banki zapowiadają bój o zamożnych klientów. Ale dziś niewiele banków ma dla nich wystarczająco szeroką ofertę. Czego brakuje? [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Jak zdobyć motywację do systematycznego inwestowania? Oto dwa niemieckie sposoby: niech będzie za darmo i niech nam dopłacą [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
Nie jest jednym z liderów, gdyż to miejsce jest zarezerwowane dla gigantów pokroju iShares (BlackRock), Vanguard czy SPDR (State Street Global Advisors), ale wedle różnych rankingów VanEck znajduje się w pierwszej dziesiątce światowej tego typu wehikułów inwestycyjnych.
Biorąc pod uwagę silną pozycję VanEck i doświadczenie liczone w dekadach, trudno przypuszczać, że firma ta może szukać taniego poklasku, ferując kontrowersyjne tezy. Na takie story zwykle decydują się ci, którzy są dopiero na dorobku i za wszelką cenę chcą przebić się do świadomości klientów. Co więc przyświecało analitykom VanEck, gdy 8 stycznia br. wypuścili opracowanie dotyczące bitcoina? Jest ono odważne, żeby nie powiedzieć „zuchwałe” i to aż z dwóch powodów.
Po pierwsze analitycy firmy inwestycyjnej zdecydowali się na podanie swojej prognozy dla bitcoina, która sięga… 2050 r. To duża rzadkość. Zwykle „prorocy” przewidują wyniki finansowe spółek, poziomy indeksów na rok naprzód, a najbardziej wytrawni inwestorzy modelują swoje wyceny na 3–5 lat w przyszłość. Prognozowanie w dłuższym horyzoncie wydaje się sztuką dla sztuki.
Papier jest cierpliwy i zniesie najbardziej zadziwiające obliczenia, ale żeby odważyć się przewidywać cokolwiek na 25 lat naprzód, trzeba mieć naprawdę dobry powód. Choć w ostatnich tygodniach widział
ta krem raporty Goldman Sachs (walutowy) i Schrodersa (różne klasy aktywów), które dotyczyły właśnie tak odległej przyszłości. Być może jesteśmy świadkami jakiejś przemiany mentalnej w środowisku inwestycyjnym, która polega na prognozowaniu w bardzo długim terminie?
———————————–
CZYTAJ O KOŃCU MODY NA BITCOINA:
———————————–
Rynek nie przejmuje się prognozami dla bitcoina
Po drugie wynik, jaki uzyskali specjaliści VanEck, mocno odbiega od obecnej wyceny rynkowej bitcoina (o czym za chwilę). To nie jest nawet prognoza kilkukrotnego powiększenia wartości bitcoina, tylko dużo, dużo więcej. Czy warto zwracać uwagę na tak długie prognozy? Cóż, analitycy mają problem z trafnym przewidzeniem wartości aktywów w dużo krótszych prognozach.
Cena flagowej kryptowaluty oscyluje obecnie poniżej 100 000 dolarów. Żaden z siedmiu ankietowanych przez CNBC rok wcześniej analityków nie przewidział tego kursu. Co gorsza, wszyscy jak jeden mąż spodziewali się, że bitcoin zamknie poprzedni rok dużo wyżej, niż okazało się w rzeczywistości. I to nie była rozbieżność minimalna. Najbliżej celu był Matrixport, ale nawet ta firma przestrzeliła o 45%. Jeszcze bardziej mylili się najwięksi optymiści (Nexo), którzy opowiadali się za tym, że bitcoin zamknie się na poziomie… 250 000 dolarów.

Źródło: opracowanie własne na podstawie CNBC
Przewidywania tegoroczne w ankiecie CNBC są już dużo bardziej zachowawcze. Ale nie pod względem poziomów docelowych najważniejszej kryptowaluty, tylko pod względem „widełkowego” podejścia do prognoz. Precyzyjnie na podanie kursu docelowego zdecydowały się jedynie Maple Finance (175 000 dol.) i Geoff Kendrick z Standard Chartered (150 000 dol.). Reszta uczestników zabawy CNBC poprzestała na przedstawieniu widełek.
Pal sześć, gdyby były one wąskie, ale tak nie jest. Ultraoptymistycznie nastawiony do rynku BTC Ilya Kalchev z Nexo jest zdania, że „bitek” zakończy ten rok na poziomie od 150 000 dolarów do 200 000 dolarów. James Butterfill z Coin Shares uważa, że to będzie od 120 000 dolarów do 170 000 dolarów. I na to jeszcze być może byłoby machnąć dla świętego spokoju ręką.
Ale hitem prognoz dla bitcoina na 2026 r. oczekiwania dwóch innych analityków. Carol Alexander, profesor finansów z brytyjskiego University of Sussex, spodziewa się kwotowania BTC na koniec tego roku w przedziale od 75 000 dolarów do 150 000 dolarów. Jeszcze lepszy jest Youwei Yang z Bit Mining, który widzi „bitka” w widełkach od 75 000 dolarów do… 225 000 dolarów. Co byście powiedzieli, gdyby jakieś biuro maklerskie wyceniło akcje np. KGHM w przedziale 150-400 zł? Czy takim „ekspertom” chcielibyśmy płacić jakiekolwiek pieniądze za ich „prognozy”?
Trzy scenariusze dla kursu bitcoina według VanEck
Za raportem VanEck stoją dwaj autorzy – Matthew Sigel, szef ds. badań nad aktywami cyfrowymi, i Patrick Bush, starszy analityk inwestycyjny ds. aktywów cyfrowych. Jak w każdym porządnie zrobionym opracowaniu eksperci instytucji finansowej zaprezentowali trzy scenariusze rozwoju sytuacji w segmencie bitcoina – optymistyczny (byczy), neutralny (bazowy) i pesymistyczny (niedźwiedzi).
„Standardowe modele wyceny akcji – DCF i P/E (za pomocą zdyskontowanych przepływów pieniężnych i wskaźnika cena do zysku na akcję – przyp. red.) – nie oddają użyteczności aktywów niebędących rezerwami państwowymi takich jak bitcoin. Nasze ramy wyceny zamiast tego modelują penetrację bitcoina na dwóch konkretnych całkowitych rynkach adresowalnych (TAM): globalnego środka wymiany oraz aktywa rezerwowego banków centralnych” – zastrzegli Sigel i Bush.
Był to punkt wyjścia do uzyskania ostatecznych wyników. W wariancie byczym mamy do czynienia z hiperbitcoinizacją, która prowadzi do tego, że token przejmuje 20% wymiany w handlu międzynarodowego i 10% amerykańskiego PKB. Scenariusz wymaga też, aby bitcoin co najmniej osiągnął parytet udziału złota w aktywach rezerwowych, stanowiąc niemal 30% światowych aktywów finansowych.
To ostatnie założenie wymagałoby drastycznej zmiany sposobu rozumowania bankierów centralnych, którzy odrzucają posiadanie w portfelu kryptowalut. Ten pomysł był ostatnio forsowany w Szwajcarii, ale wobec oporu banku centralnego (SNB) upadł. Jak na razie przemiana myślenia decydentów odpowiedzialnych za gromadzenie rezerw walutowych ogranicza się do większego inwestowania – poza tradycyjnymi kruszcami, depozytami walutowymi czy obligacjami skarbowymi – w akcje i ich pochodne (ETF-y).
Bez zmniejszenia zmienności kursowej bitcoina trudno wyobrazić sobie, aby ten stan rzeczy w najbliższej przyszłości nagle się zmienił. VanEck sądzi, że konsekwencją zmaterializowania się wariantu optymistycznego byłaby cena BTC w wysokości 53,4 mln dolarów w 2050 r., co dałoby średnioroczną skumulowaną stopę zwrotu (CAGR) na poziomie 29%.
Scenariusz bazowy to ten, który VanEck uznał za najbardziej prawdopodobny do ziszczenia się. Bitcoin notowany jest w tym wariancie na poziomie 2,9 mln dolarów (CAGR wynosi 15%), pod warunkiem że ta kryptowaluta przechwytuje 5–10% światowej wymiany i stanowi 1,8% aktywów finansowych. Najmniej przychylny dla orędowników BTC jest wariant pesymistyczny, gdyż wówczas cena aktywa zwyżkuje średniorocznie o 2%, dobijając do 130 000 dolarów w 2050 r.

Źródło: VanEck
Finansiści VanEck zauważyli, że czynnikiem wspierającym trend wzrostowy BTC jest powiększanie podaży pieniądza (M2). W tym celu zebrali dane dla tego agregatu dla pięciu najważniejszych walut, po czym nałożyli na to krzywą zmiany kursu kryptowaluty. W długim terminie z pewnymi rozbieżnościami od linii trendu BTC naśladował zmianę podaży pieniądza. Według nich coraz głębsze deficyty fiskalne mogą prowadzić do zachęcenia poszukiwania przez część inwestorów alternatyw dla typowych bezpiecznych przystani, które w razie zawirowań rynkowych mogą nie spełnić pokładanych nadziei.

Źródło: VanEck
VanEck: 3% udziału bitcoina w portfelu daje dobre wyniki
Wielu klasyków teorii inwestycji uważa, że najsensowniejsze jest posiadanie portfela, który składa się w 60% w akcjach i w 40% w obligacjach. Portfel 60/40 to powszechnie promowana recepta na sukces na polu inwestycji w długim terminie. Przy takim podejściu nie ma w nim miejsce na bitcoina. A gdyby to zmienić, nie ryzykując nadto zbyt dużym przeważeniem BTC w zestawie aktywów?
Siegel i Bush przeprowadzili symulację wyników różnych portfeli w porównaniu z klasycznym zestawem 60/40, dodając do nich niewielką cząstkę bitcoina kosztem minimalnego zmniejszenia udziału akcji i obligacji. Wyniki od 2012 r. zostały pokazane na poniższej infografice. Portfel z 3% udziałem bitcoina dał 450% stopy zwrotu, a dla porównania ten z 1% odsetkiem kryptowaluty – 300%.

Źródło: Van Eck
Ta infografika nie powie nam jednak dużo, zanim nie wgłębimy się w szczegóły, które zidentyfikują nam ryzyko, jakie towarzyszyło portfelom. Najlepsze rezultaty dał portfel z 3% udziałem bitcoina w nim (58,5% stanowią akcje i 38,5% obligacje). Cechowało go akceptowalne odchylenie standardowe i niemal identyczne maksymalne obsunięcie (ang. drawdown) wartości portfela jak dla portfeli z mniejszym odsetkiem BTC.

No i najważniejsze – wskaźnik Sharpe’a z udziałem bitcoina w portfelu na poziomie 3% był na bezkonkurencyjnym poziomie (1,08 pkt wobec 0,88 pkt dla portfela bezbitcoinowego). Ujemnego wskaźnika Sharpe’a należy unikać jak ognia, bo ponosimy ryzyko nieadekwatne do generowanych stóp zwrotu. Przedział miary od zera do jedności jest uznawany za taki sobie (mówiąc otwartym tekstem: po prostu kiepski). Gdy oscyluje on w przedziale 1–2 pkt uważa się to za dobry wynik, nie mówiąc o wyższych progach (2-3 pkt „bardzo dobrze”, powyżej 3 pkt „wyśmienicie”).
————————————-
CZYTAJ WIĘCEJ O KRYPTO:
—————————
CZYTAJ O TOKENIZACJI AKTYWÓW:
———————————-
ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
Źródło zdjęcia tytułowego: Panoramadelmodor/Pixabay








