Co robić, gdy nie masz pieniędzy na spłatę kredytu

Co robić, gdy nie masz pieniędzy na spłatę kredytu

Jeśli nie radzisz sobie za spłatą swoich zobowiązań, to nie ma na co czekać – trzeba dogadać się z bankiem lub windykatorami (jeśli dług już został sprzedany) co do nowych warunków spłaty. Wbrew pozorom nie jesteś na straconej pozycji

>>> Restrukturyzacja długu. Spróbuj wynegocjować z bankiem takie zmiany umowy kredytowej, które pozwolą ci udźwignąć zobowiązanie. Zbierz dokumenty świadczące o tym, że wpadłeś w tarapaty niezupełnie z własnej winy, np. zaświadczenie o utracie pracy bądź o obniżeniu ci pensji. Zastanów się też, jaką maksymalną ratę byłbyś w stanie co miesiąc spłacać. W banku mogą cię o to zapytać. O jakie przywileje powinieneś walczyć?

Zobacz również:

>>> Wakacje kredytowe. Bank mógłby zawiesić ci spłatę kredytu na kilka lub kilkanaście miesięcy.

>>> Spłata tylko rat lub tylko odsetek. Bank mógłby się zgodzić na to, byś przez pewien czas spłacał tylko same raty kapitałowe (odsetki byłyby doliczane do wartości kredytu i spłaciłbyś je później) albo same odsetki.
>>> Rozłożenie kredytu na dłuższy czas. Bank mógłby się zgodzić, byś spłacał kredyt np. nie przez trzy lata, ale przez pięć lat. Dzięki temu miesięczna rata będzie niższa. Np. jeśli masz do spłacenia 10 000 zł, to przy stawce 15 proc. i trzyletnim okresie spłaty płacisz 346 zł raty miesięcznie. Ten sam kredyt rozłożony na pięć lat będzie cię kosztował 238 zł na miesiąc.

>>> Konsolidacja kredytów. Jeśli masz kilka wysoko oprocentowanych kredytów, to może ci się opłacić skupienie ich w jeden. Nowy bank mógłby udzielić ci nowego kredytu na spłatę starych długów. Jeśli np. masz 35 000 zł długów oprocentowanych na 15-20 proc. rocznie, które musisz spłacić w ciągu dwóch lat, a nowy bank dałby ci pięcioletni kredyt oprocentowany na 10 proc., to zamiast 1700 zł miesięcznych rat płaciłbyś 1000 zł.

>>> Zamiana kredytów na kartach kredytowych na ratalne. Jeśli twoje kłopoty biorą się z tego, że zbyt nieostrożnie się zadłużyłeś na kartach kredytowych i teraz gniotą cię odsetki, spróbuj je zredukować. Część kart kredytowych ma opcję zamiany długu (oprocentowanego zwykle na 20 proc. rocznie) na niżej oprocentowany kredyt ratalny. Zapytaj w bankach, które wydały ci karty, czy mogą dokonać takiej zamiany. Zapłacisz jednorazowo prowizję od wartości zamienianego długu (kilka procent jego wartości), ale później comiesięczne raty będą niższe.

>>> Wykorzystanie debetu. Jeśli spłacasz drogie kredyty gotówkowe albo ciśnie cię limit na karcie kredytowej, spróbuj pokryć te długi z tańszego źródła. W większości banków najtańszą odmianą kredytu jest debet przywiązany do konta osobistego. O ile kredyty gotówkowe i karty kredytowe są zwykle oprocentowane na 15-20 proc., to oprocentowanie debetów nie przekracza 10-12 proc. Jeśli możesz spłacić kredyty gotówkowe i karty kredytowe debetem w koncie, jest szansa na to, że będziesz płacił niższe raty.

>>> Zastawienie ziemi lub mieszkania. Jeśli masz własne mieszkanie lub np. odziedziczyłeś po babci kawałek ziemi, sprawdź, czy nie opłaciłoby ci się zastawić tego majątku, by pieniędzmi z kredytu spłacić stare zadłużenie. Kredyt hipoteczny jest najtańszym rodzajem zadłużenia, więc się opłaca zamienić kredyty gotówkowe i karciane na jedną pożyczkę hipoteczną.

>>> Powiększenie istniejącego kredytu hipotecznego. Jeśli już spłacasz kredyt hipoteczny, zapytaj swój bank, czy nie podwyższyłby jego wartości – będziesz miał pieniądze na spłatę przeterminowanych długów. Uważaj tylko, by bank przy okazji wypłaty ekstra transzy nie podwyższył ci marży od całego kredytu. To się nie opłaca!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!