16 stycznia 2026

Fundusz obligacji znów lepszy niż lokata w banku? Na które spółki warto stawiać? Złoto i srebro za rok tańsze niż dziś? Sebastian Buczek radzi!

Fundusz obligacji znów lepszy niż lokata w banku? Na które spółki warto stawiać? Złoto i srebro za rok tańsze niż dziś? Sebastian Buczek radzi!

Co czeka nasze pieniądze w 2026 roku? Sebastian Buczek, prezes TFI Quercus i jeden z najbardziej cenionych zarządzających aktywami w Polsce radzi „włączyć zdrowy rozsądek”, jeśli zastanawiamy się nad zakupami złota i srebra. A jakie ma przewidywania co do innych aktywów? Czy na obligacjach jeszcze da się zarobić? Czy akcje nie są już zbyt drogie? Gdzie warto inwestować pieniądze – w Ameryce czy w Europie? 

W zeszłym roku najwyższe zyski dały metale szlachetne – złoto zyskało na wartości 60%, zaś srebro – 120%. Czy ta euforia na rynku metali szlachetnych może jeszcze potrwać? Jakie będą hity inwestycyjne w 2026 roku? Czy trzeba się obawiać pęknięcia giełdowej bańki na rynku AI?

Zobacz również:

Sebastian Buczek radzi, byśmy wobec rynku akcji zachowali podejście neutralne, nie oczekując czwartego z rzędu roku z dwucyfrowymi stopami zwrotu. Akcje mogą zyskać na wartości, ale raczej tym razem jednocyfrowo, choć większy potencjał mają spółki małe i średnie. „Warszawska giełda, mimo kilku lat hossy, wciąż jest wyceniana relatywnie atrakcyjnie, w przeciwieństwie do rynku amerykańskiego, gdzie wiele spółek jest już drogich” – uważa szef Quercus TFI.

Czego inwestorzy powinni się obawiać w 2026 r.? Najwięcej zmartwień – w opinii Sebastiana Buczka – mogą mieć ci inwestujący w kryptowaluty, bo są to aktywa podatne na zastąpienie przez nową „modę inwestycyjną”. W ich przypadku największe jest ryzyko silnych spadków wartości rynkowej. W kategorii potencjalnych „czarnych łabędzi” najważniejszymi czynnikami ryzyka są te związane z geopolityką: wojna w Ukrainie i polityka USA. „Rośnie znaczenie dywersyfikacji, warto obniżyć oczekiwania co do przyszłych zysków” – radzi Sebastian Buczek.

Rok 2026 okiem Sebastiana Buczka
Rok 2026 okiem Sebastiana Buczka

Zapraszam do przeczytania rozmowy z szefem Quercus TFI. Jej wersja wideo znajduje się na kanale „Subiektywnie o Finansach” w Youtube, zaś wersję audio możecie odsłuchać w Spotify lub na jednej z siedmiu innych dużych platform podcastowych.

Fundusze obligacji faworytem Sebastiana Buczka na 2026 rok

Maciej Danielewicz: Rok 2025 zapisze się jako jeden z najlepszych okresów w historii dla złota i srebra oraz innych metali szlachetnych. Czy coś jeszcze Pana zaskoczyło w zeszłym roku na rynkach kapitałowych? 

Sebastian Buczek: Stopy zwrotu, szczególnie na rynku metali szlachetnych, zaskoczyły wszystkich. Złoto dało 60% zysku, a srebro nawet 120%. To są stopy zwrotu, których nikt nie oczekiwał. Nasza prognoza z grudnia 2024 roku zakładała, że będziemy mieli do czynienia z kontynuacją hossy na rynku metali szlachetnych, ale spodziewaliśmy się wysokich jednocyfrowych stóp zwrotu.

Drugą pozytywną niespodzianką są stopy zwrotu z polskich akcji. WIG zwyżkował w 2025 roku o 47%. W grudniu 2025 roku miał swój rekord wszech czasów. Jest to wynik, którego też nikt sobie nie wyobrażał, szczególnie w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. To drugi taki spektakularny rezultat bieżącego roku.

Jeżeli miałbym wskazać jakiś trzeci instrument, który w 2025 roku zaskoczył in plus, to bym powiedział, że są to polskie fundusze dłużne. Inwestorzy przesuwali pieniądze z banków do dłużnych funduszy inwestycyjnych. Skala tego przesunięcia była powyżej wszelkich oczekiwań – między 3 mld zł miesięcznie a 6 mld zł. Stopy zwrotu tych funduszy też były w górnych granicach prognoz, czyli ok. 9-10%.

W zeszłym roku amerykański bank centralny mocno obniżył stopy procentowe, podobnie jak nasz NBP. Być może będziemy mieli w 2026 r. ciąg dalszy tego trendu. Jak niższe stopy procentowe wpłynęły na wycenę aktywów i jak można było to wykorzystać?

W tej chwili w Polsce główna stopa procentowa jest na poziomie 4%. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że przy pozytywnym zbiegu okoliczności w przyszłym roku możemy zejść nawet w kierunku 3%. Czyli jeszcze cięć stóp trochę będzie w Polsce. Dobrze, bo 4% to z punktu widzenia gospodarki jest ciągle bardzo wysoka stopa procentowa. A w USA? Prezes Fed Jerome Powell zapewne zostanie zamieniony na kogoś, kto będzie bardziej zaprzyjaźniony z prezydentem Trumpem. A wiadomo, czego oczekuje prezydent Trump: niższych stóp. W związku z tym zakładamy, że te stopy w Stanach też będą dalej cięte. Główna stopa w Stanach powinna spaść do około 3%.

Jak to wpływa na inwestycje? Po pierwsze, nadal jesteśmy pozytywnie nastawieni do obligacji. To jest nasza ulubiona klasa aktywów na rok 2026. Wyniki funduszy dłużnych powinny w Polsce bić na głowę oprocentowanie depozytów. Naszym faworytem na przyszły rok pozostają fundusze obligacji skarbowych i od naszego funduszu Quercus Obligacji Skarbowych w przyszłym roku oczekujemy stóp zwrotu na poziomie 6-8%. W funduszach obligacji skarbowych prawdopodobnie klienci zarobią dwa razy tyle, ile na depozytach w bankach.

W Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o oprocentowanie obligacji dziesięcioletnich, jesteśmy na poziomie 4,2%. Jest to poziom bardzo wysoki patrząc na ostatnich kilkanaście lat. Również w przypadku funduszy obligacji w Stanach Zjednoczonych spodziewamy się, że stopy zwrotu w 2025 roku powinny być dla klientów satysfakcjonujące.

Która giełda da więcej zarobić: polska czy amerykańska?

Na obniżki stóp procentowych często euforycznie reagują rynki akcji. Ale z drugiej strony coraz więcej wskazuje na to, że w Stanach Zjednoczonych tworzy się bańka spekulacyjna na rynku akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją. Czy trzeba się bać akcji w 2026 roku?

Wszyscy fascynujemy się spółkami nowych technologii w Stanach Zjednoczonych. Oczy inwestorów z całego świata są zwrócone na Nvidię. Nvidia zrobiła bardzo przyzwoity wzrost w 2025 roku – jej giełdowa wycena poszła w górę o 35%. Ale jak to porównamy z największymi firmami na naszej warszawskiej giełdzie, takimi jak Orlen czy KGHM, które wzrosły po 110%, to się okazuje, że nawet hossa sztucznej inteligencji blednie. To pokazuje jak ważna jest dywersyfikacja, myślenie o różnych rynkach, o różnych aktywach, nieuleganie modom, zdrowy rozsądek. To często daje na koniec dnia wyższą stopę zwrotu.

Rozwój sztucznej inteligencji jest prawdopodobnie takim skokiem technologicznym, jak pojawienie się internetu w latach 90., absolutnie nie negujemy tego trendu. Natomiast warto patrzeć na to przez pryzmat wycen spółek i ich porównanie do wzrostu generowanych zysków. Jeżeli chodzi o spółki sztucznej inteligencji, nie jestem w tym momencie jakimś wielkim ich fanem, bo wydaje się, że skala wzrostów ich wycen jest duża.

Tak, jak jesteśmy pozytywnie nastawieni do obligacji i funduszy dłużnych, tak w przypadku akcji nasze podejście jest neutralne. Jest szereg argumentów za ciągiem dalszym hossy, ale i szereg argumentów przeciw. Trzeba pamiętać, że hossa na globalnych rynkach akcji trwa już ponad trzy lata, od października 2022 roku. Aczkolwiek – to ciekawa rzecz – chyba nigdy wcześniej nie widziałem, by po trzech latach hossy na giełdzie w Warszawie nadal dużo spółek było niedowartościowanych. Ten poziom niedowartościowania wynosi od kilkunastu procent do nawet 20-30%, a więc nadal dość spory.

Czy to oznacza, że stawiając na wadze polską giełdę i amerykańską cieplej myśli Pan o polskiej?

Po trzech latach hossy w Warszawie nadal nie jest drogo. Jeżeli natomiast chodzi o USA, to po tych samych trzech latach hossy większość spółek jest tam raczej droga lub bardzo droga. Oczywiście, za rynkiem amerykańskim przemawia rozwój sztucznej inteligencji. Tam spółki, szczególnie te duże, nadal rozwijają się bardzo dynamicznie. Na 2026 rok prognozowany jest wzrost zysku na akcję przeciętnej spółki w Stanach Zjednoczonych rzędu nawet 14%. To jest bardzo dużo. Cięcia stopy procentowej powinny pomóc średnim i mniejszym spółkom.

Ale mimo wszystko, w wariancie bazowym oczekujemy jednocyfrowych stóp zwrotu na rynku polskim i również na rynku amerykańskim. Nie wskazujemy, czy w 2026 roku któryś z tych rynków „odjedzie” tak, jak polski rynek „odjechał” amerykańskiemu w roku 2025. Oczekujemy, że tym razem wzrosty na obu rynkach będą bardziej do siebie zbliżone i raczej niezbyt duże.

W Polsce mogą zmienić się liderzy. Po roku należącym do dużych spółek, kiedy Orlen, KGHM czy Tauron wzrosły powyżej 100%, w roku 2026 raczej stawiamy na spółki średnie i mniejsze. W tej chwili największy udział w portfelu naszego flagowego funduszu polskich akcji Quercus Agresywny ma właściciel sieci sklepów odzieżowych LPP. Naszym zdaniem tego typu spółki powinny się zachowywać lepiej niż te największe.

Banki, spółki budowlane czy handlowe? Na co stawiać w tym roku?

Czy któryś z sektorów gospodarki będzie w 2026 r. okazją inwestycyjną? Radzi Pan patrzeć bardziej przez pryzmat  konkretnych spółek czy na całe branże?

W Polsce patrzymy na poszczególne spółki. Trudno myśleć sektorowo, bo te sektory są mało jednorodne i – poza sektorem bankowym – pozostałe nie są aż tak reprezentatywne. W branży biotechnologicznej każdą spółkę trzeba analizować odrębnie. Właśnie sektor biotechnologiczny jest jednym z takich, który ma szansę na poprawę notowań. Ta poprawa zaczęła się wiosną 2025 roku na rynku amerykańskim, a potem to zaczęło się przenosić na rynek polski. Są już pierwsi liderzy, takie spółki jak na przykład Selvita.

Dobrze postrzegamy spółki związane z szeroko rozumianym sektorem finansowym. Wskazałbym spółki powiązane z rynkiem kapitałowym w Polsce – Skarbiec, Ipopema, Altus, a jeśli zostanie uruchomiony projekt OKI, to prawdopodobnie również XTB. Koncentrujemy się raczej na tych spółkach średnich i mniejszych, to one powinny w 2025 roku pozwolić osiągać dwucyfrowe stopy zwrotu. Po cichu liczę, że najlepsze spółki w naszych portfelach będą w stanie urosnąć w takim tempie, jak w zeszłym roku, czyli powyżej 100%.

A co z sektorem bankowym? Banki mają bardzo dobre wyniki finansowe, ostatnio było to związane z wysokimi stopami procentowymi. Ale to się kończy, został wprowadzony wyższy podatek CIT dla banków. Czy w 2026 roku inwestorzy powinni omijać akcje banków szerokim łukiem?

Moim zdaniem można będzie zarabiać na bankach, ale w sposób… umiejętny. A więc łapać okazje. Raczej nie zakładałbym kontynuacji hossy bankowej z pierwszej połowy 2025 roku. Wyniki banków są bardzo dobre, ale będą niższe ze względu na spadek stóp procentowych oraz na wyższe opodatkowanie. Można powiedzieć, że apogeum wynikowe w sektorze bankowym jest za nami. Przed nami są nadal dobre wyniki, ale już nie aż tak dobre jak były, ale i dywidendy, które powinny być wysokie. Zakładam, że będziemy mieli okresy nieco słabszych notowań banków. Wtedy można kupować ich akcje. Natomiast w momencie poprawy notowań można redukować te pozycje.

W Polsce mamy okres boomu inwestycyjnego, finansowanego głównie pieniędzmi z KPO. Eksport może być słabszy, ale konsumpcja wewnętrzna dosyć wysoka. Czy warto stawiać na spółki, które są powiązane z infrastrukturą czy konsumpcją?

Wspominałem już o LPP. To spółka z tego sektora i to jeden z naszych „top picks”, czyli spółek, na które stawiamy w roku 2026. Ale tych spółek nie brakuje, one są relatywnie nisko wycenione na tle historycznym. Zaczynając od tych największych powiedziałbym o Allegro, Żabka, CCC.

Przypomnę, że akcje CCC w roku 2024 wzrosły o 200%, a w 2025 roku – w związku z tym, że spółce nie udało się osiągnąć takich rezultatów, które zapowiadała – kurs spadł o kilkadziesiąt procent. I jest już na takim poziomie, że znowu warto się zastanawiać nad ich włożeniem do portfela, o ile w 2026 roku nastąpi poprawa wyników finansowych. W tym sektorze widzimy wiele ciekawych potencjalnych inwestycji, których stopy zwrotu mogą być między kilkanaście a 20-30%.

Jeżeli chodzi o spółki, które miałyby skorzystać z boomu infrastrukturalnego, to widzieliśmy już w 2025 roku niezłe wzrosty na niektórych spółkach z branży budowlanej. Chyba jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest Polimex, który nie tylko wydobył się z niebytu giełdowego, ale wręcz stał się jednym z liderów wzrostów. W jego przypadku też mamy do czynienia z trzycyfrową stopą zwrotu w roku 2025. Więc część inwestorów już zaczęła dyskontować większe inwestycje w gospodarce.

Liderem sektora jest oczywiście Budimex. Wielu analityków wypowiada się na temat tej spółki bardzo pozytywnie i pewnie w przyszłych latach należy oczekiwać poprawy wyników finansowych. Natomiast Budimex należy do tych spółek, które są „dobrze” wycenione. Zbyt dużo miejsca na wzrost wyceny rynkowej akcji już tam nie ma. Reasumując, bardziej preferowałbym sektor detaliczny, bo tam jest sporo okazji, sporo spółek, które w2025 roku zostały w tyle.

Rok 2026 przyniesie zimny prysznic dla kupujących złoto i srebro?

A metale szlachetne? Czy znów – jak w 2025 roku – będą rosły w większym stopniu, niż akcje?

Hossa na rynku złota trwa od trzeciego kwartału 2018 roku. Inwestorzy na świecie i w Polsce potrzebowali sześciu lat, żeby tę hossę zauważyć, bo dopiero w roku 2024 zaczęły się większe napływy do funduszy inwestujących, czy to bezpośrednio w kruszec, czy akcje producentów metali szlachetnych, czyli spółek, które wydobywają złoto czy srebro. W tej chwili już wszyscy uważają, że złoto i srebro to są wspaniałe aktywa, że należy w nie inwestować. Również największe banki inwestycyjne na świecie podają wiele powodów, dlaczego ta dobra pasa ma być kontynuowana.

Uważam, że to jest ten moment, w którym trzeba włączyć zdroworozsądkowe myślenie. I popatrzeć, że 7 lat temu uncja złota kosztowała 1200 dolarów, dzisiaj – 4 600 dolarów. Uncja srebra 5 lat temu, kiedy hossa na srebrze się zaczynała, kosztowała 15 dolarów, dzisiaj kosztuje 90 dolarów. Jesteśmy po olbrzymich wzrostach, które istotnie przyspieszyły w roku 2025 i stawiam tezę, że od trzeciego kwartału 2025 roku zarówno złoto jak i srebro znalazły się w bańce spekulacyjnej.

Oznacza to, że w tej chwili ceny złota i srebra są wyraźnie powyżej ich wartości fundamentalnej, zainteresowanie jest tak duże i napływa tak dużo pieniędzy, że ceny rosną w sposób niekontrolowany. Stawiam tezę, że jak spotkamy się pod koniec 2026 roku, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że cena złota i srebra będzie niższa niż dziś. Nasze podejście na cały rok 2026 rok do metali szlachetnych jest negatywne i kierujemy się tutaj głównie wysokim poziomem cen.

Czy w przypadku metali szlachetnych możemy sobie wyobrazić pęknięcie bańki? Złoto w okresach niepewnych geopolitycznie jest popularnym zabezpieczeniem, „bezpieczną przystanią”…

To zależy na jakim poziomie cenowym ta bańka będzie pękać. Im wyżej będziemy, tym pęknięcie bańki będzie bardziej dotkliwe. Na dzisiaj zakładam, że nie byłoby to coś bardzo strasznego. Ale spadek cen złota w trakcie roku rzędu 20-25%  to jest coś, co trzeba brać pod uwagę.

Polacy inwestują raczej bezpiecznie, mają raczej konserwatywne podejście do lokowania swoich pieniędzy, co nie przeszkadza temu, że najpopularniejszą inwestycją wśród młodych Polaków są kryptowaluty. Jak Pan widzi ich przyszłość?

Na pewno jest to klasa aktywów, która wywołuje dużo emocji i część osób, szczególnie młodszego pokolenia, inwestuje w kryptowaluty głównie ze względu na skalę wzrostów na przestrzeni ostatnich lat. Gdyby bitcoin kosztował 50% więcej niż 10 lat temu, to nikt by się nim nie zajmował. Ale ponieważ skala wzrostów jest liczona w tysiącach procent, to wielu inwestorów w kryptowaluty inwestuje.

Jeśli chodzi o tę klasę aktywów, to mam długoterminową wizję, która niekoniecznie musi się spełnić w roku 2026, ale uważam, że się spełni. Z perspektywy czystej teorii, kryptowaluty są takim aktywem, które kiedyś zostanie zastąpione nowym instrumentem. W takim sensie, że rynki sobie znajdą coś nowego, co być może nawet dzisiaj jeszcze nie istnieje, nie zostało wymyślone. I wówczas zainteresowanie przesunie się z rynku kryptowalut w kierunku tego nowego instrumentu, co oznaczałoby istotną przecenę na rynku kryptowalut.

Kiedy to nastąpi? Trudno mi powiedzieć. Pewnie jest to pochodną tego, kiedy ktoś znajdzie coś nowego i będzie w stanie to coś nowego rozpropagować, przykuć uwagę i dać nadzieję na powtórzenie historii z kryptowalut. Czyli dać szansę, że ktoś będzie mógł zarobić 50 000% w kolejne 10 lat, inwestując nie do końca wiadomo w co. Wydaje mi się, że taka będzie kolej rzeczy. Czy to nastąpi już w roku 2026? Mam nadzieję, że nie, bo na pewno byłoby to bardzo dotkliwe dla inwestorów. Bessa na tym rynku mogłaby być takim czynnikiem ryzyka również dla innych aktywów.

A czy pieniądze inwestowane w kryptowaluty przez Polaków „zabierają” pieniądze, które mogłyby popłynąć do innych aktywów? Czy to jest aktywo konkurujące o pieniądze z innymi? 

Wydaje mi się, że jest to nieco inny segment rynku. Młodszy inwestor, który chciałby bardziej „obstawiać” niż inwestować i ma nadzieję na wysokie, najlepiej kilkudziesięcioprocentowe stopy zwrotu w ciągu roku. To inwestor, którego nie interesuje stopa zwrotu rzędu 10-12%. Te osoby, które mają większe środki, z reguły wybierają nieco bezpieczniejsze formy inwestowania, w których stopy zwrotu nie są tak bardzo spektakularne, ale też porażka nie  powoduje, że można stracić dużą część pieniędzy, ciężko zarobionych przez wiele lat.

Czarne łabędzie: co może pójść nie tak?

A co z czarnymi łabędziami? Jakie są czynniki ryzyka? Jeśli na rynku obligacji zyski wyniosą 6-8%, na rynku akcji będą jednocyfrowe, ale też dodatnie i tylko złoto ze srebrem będą „odpoczywały”, to ogólny bilans jest pozytywny. Co może pójść nie tak? 

Najważniejszy dla Polski jest czynnik ryzyka wschodni, czyli agresywna postawa Rosji przy dość nietypowej postawie prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zaczyna naruszać porządek światowy, z którym żyliśmy przez wiele.  Wydawało się, że wszystko rozumiemy i wiemy, kto z kim trzyma, przeciwko komu. Prezydent Trump stwierdził, że głównym konkurentem, czy nawet przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych są Chiny i w związku z tym neguje relacje z Unią Europejską, stawia bardziej na relacje z Chinami, Indiami, nawet Japonią czy Rosją, a nie z krajami typu Niemcy czy Wielka Brytania. Geopolityka na pewno jest istotnym czynnikiem ryzyka.

Gdyby wydarzyło się na rynkach coś bardzo niespodziewanego, to bazowe scenariusze, o których mówimy, zamieniłyby się raczej w negatywne scenariusze i dotyczyłoby to pewnie każdej klasy aktywów, może poza dolarem amerykańskim, może poza obligacjami skarbowymi, bo wówczas byłaby ucieczka do bezpiecznych przystani.

Dziękuję za rozmowę.

O perspektywach dla wszystkich klas aktywów na rynkach finansowych w Polsce i na świecie w rozmowie z Subiektywnie o Finansach mówi Sebastian Buczek. Całość rozmowy w podcaście wideo tu:

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————-

ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

Źródło zdjęcia: Podcast Warszawa

Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Niko
3 dni temu

Pan Buczek to wybitny zarzådzający ,ma już marke na rynku kapitałowym wyrobioną z tego co pamiętam to całkiem dobrze prognozuje więc jest szansa że nie trafi jak kulą w płot i faktycznie średnie spółki dadzą dobry profit 😉

Admin
3 dni temu
Reply to  Niko

Tak, zdecydowanie ma posłuch na rynku. Mam pieniądze w dwóch funduszach Quercus i jestem generalnie ukontentowany

Aleks
3 dni temu

Replay z MiSiow…skądś to znamy…Pre…kryzys rok 2008

Marek
2 dni temu

Ja rozumiem, że to rozmowa z handlarzem funduszy akcyjnych i obligacyjnych, ale to wygląda po prostu żenująco. Banki centralne i cały świat odchodzi od papieru którego można dodrukować od długu którego nie można spłacić na rzecz twardych aktywów typu srebro i złoto. W tym czasie Buczek chce zapakować swoich klientów w nic nie warty papier. Super. Choć jeden argument za tym że metale będą tanieć – FED nagle podniesie stopy zamiast drukować?, Trump magiczną różdżką usunie niespłacalny dług 30bln? czy może będziemy mieli koniec wojen? Zapowiada się dokładnie odwrotnie, wielki reset monetarny i napięcia gepolityczne dopiero się rozkręcają.

Admin
2 dni temu
Reply to  Marek

Nie jest to wykluczone, ale… po pierwsze nie jest też pewne, bo jeśli będzie szybki wzrost gospodarczy (np. po rewolucji AI) to długi wciąż będą „spłacalne”. Po drugie okres prognozy stawianej przez p. Buczka to najbliższy rok. O resecie monetarnym słyszę od co najmniej 15 lat i gdybym miał się kierować opiniami ludzi, którzy mówią, że „to na pewno już” – nie zarobiłbym dużych pieniędzy. Oczywiście, on może nastąpić w poniedziałek, albo w tym roku. Mam ponad 10% portfela w inwestycjach alternatywnych, głównie w złocie i srebrze. Ale nie musi nastąpić w tym roku. Dlatego mam też 30% pieniędzy w… Czytaj więcej »

Admin
2 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A co do napięć geopolitycznych – oczywiście, one się będą nasilały. Natomiast rynek po pierwsze dość szybko się do nich adaptuje, a poza tym jest w stanie pewne rzeczy „wymusić”. Np. kiedy Trump ogłosił cła zaporowe, to wzrosłą rentowność obligacji i za kilka dni Trump z podkulonym ogonem cła zawieszał. „Napięcia geopolityczne” to taki wytrych, który służy głównie do uzasadniania wszystkiego

Zdzisław
2 dni temu

Bardzo sensowne podejście. Kluczem sukcesu i spokojnego snu jest odpowiednia dywersyfikacja. Od zaksięgowanych zysków jeszcze nikt nie zbiedniał. Skoro złoto i srebro tak mocno urosło w może w zupełności wystarczy klasyczne przeważenie pozycji. To może być odpowiedni czas na lekkie zmniejszenie ekspozycji metali szlachetnych a doważenie części obligacyjnej lub metali przemysłowych (choć te również całkiem apetycznie ostatnio urosły). Tak aby stanowiły w portfelu odpowiednią wagę do założonego poziomu. Analiza wsteczna jest zawsze skuteczna, ale odpowiednio doważony portfel może nie dowiezie najwyższej stopy zwrotu, ale z pewnością zapewni większą elastyczność gdyby zmaterializowały się jakieś niespodziewane negatywne scenariusze. Każdy musi sobie odpowiedzieć… Czytaj więcej »

Admin
1 dzień temu
Reply to  Zdzisław

Zgadza się, to kwestia odpowiedniej konstrukcji portfela, żeby nie był nadmiernie przeważony jednym aktywem (zwłaszcza w warunkach domniemania bańki spekulacyjnej)

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu