29 stycznia 2024

Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?

Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?

Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie od lat. Obie strony mają swoje argumenty, ale kto ma więcej racji? Kiedy warto „alternatywną” część oszczędności trzymać w nieruchomościach, a kiedy w złotych monetach?

Jak wiecie, jestem zwolennikiem dywersyfikacji. Nie polecam trzymać pieniędzy ani w jednym banku, ani w obligacjach skarbowych (choćby najlepiej płaciły), ani tylko w ETF-ach, ani wyłącznie w nieruchomościach, ani zamieniać wszystkie oszczędności w złote sztabki i monety. Każda z rzeczy, w które można inwestować (tzw. klas aktywów), ma swoje wady i zalety. I każda najlepiej sprawdza się w trochę innej sytuacji. Dlatego od 20 lat niezmiennie polecam samcikową strategię czterech ćwiartek.

Zobacz również:

Ale co powinno być najważniejszym aktywem, jeśli chodzi o ćwiartkę inwestycji alternatywnych? Możliwości jest wiele, od znaczków pocztowych poprzez alkohole inwestycyjne, rzadkie przedmioty, w tym stare samochody, aż po dzieła sztuki, w tym obrazy. Ale najpopularniejsze inwestycje alternatywne – jeśli definiujemy je jako dobra materialne, z wartością niepowiązaną bezpośrednio z trendami na rynku kapitałowym i stosunkowo mało wahliwe – to złoto i nieruchomości.

Czym się te dwie klasy aktywów różnią? Obie są „spokojną przystanią”, a więc stabilizują wartość portfela. Złoto ze względu na to, że zwykle zwiększa wartość, gdy rynek kapitałowy drży w posadach, a nieruchomości ze względu na to, że ogólnie ich wartość zmienia się wolno i w stosunkowo niewielkim zakresie.

Zarówno nieruchomości, jak i złoto wiążą się z dodatkowymi kosztami „przechowywania”. W przypadku złota trzeba zabezpieczyć pomysłowy lub bezpieczny schowek, a w przypadku nieruchomości „kosztem ubocznym” są koszty zarządzania nieruchomością (niewynajmowane mieszkanie kosztuje 2-3% jego wartości w postaci czynszu na utrzymanie części wspólnych, kosztów abonamentowych energii i gazu).

Złoto czy nieruchomości? Pięć różnic

Gdzie więc kryją się różnice decydujące o tym, że dla jednych inwestorów złoto będzie lepszą lub bardziej dostępną opcją, a inni postawią większym stopniu na nieruchomości (nie rezygnując ze złota)? Te różnice definiuję w kilku miejscach:

>>> Złoto nie wymaga posiadania wielkiego kapitału. Inwestycje nieruchomościowe – zwłaszcza w Polsce, gdzie nie są dostępne REIT-y, czyli udziały w spółkach żyjących z najmu (choć można np. kupić udział w galerii handlowej w Berlinie) – wymagają znacznie większego kapitału. Uncję złota (czyli najpopularniejszą porcję i najmniejszą, którą łatwo handlować) można kupić za kwotę poniżej 10 000 zł. Małe mieszkanie to koszt kilkuset tysięcy złotych. Przy założeniu, że inwestycje alternatywne powinny być tylko jedną ćwiartką w portfelu – wymaga to posiadania poważnego kapitału.

>>> Złoto nie przynosi „dywidendy”. Niewątpliwą zaletą nieruchomości jest możliwość jej wynajęcia (w mniejszym stopniu dotyczy to ziemi, która jest „najspokojniejszą” opcją inwestowania w nieruchomości). Posiadam aktywo, które teoretycznie powinno w długim terminie bronić wartości pieniądza, a dodatkowo mam opcję zarobienia kilku procent jej wartości rocznie z wynajmu.

>>> Wartość rynkowa złota jest bardziej uniwersalna. Złoto wycenione w dolarach kosztuje na całym świecie tyle samo. Jego wartość jest niezależna od tego, czy akurat jesteśmy w Polsce czy w Australii. W przypadku nieruchomości nie jest to już tak oczywiste, bo wartość nieruchomości zależy również od jej lokalizacji oraz od sytuacji miejscowych konsumentów (a dokładniej: wartości nabywczej ich wynagrodzeń). W kraju biednym i nieatrakcyjnym turystycznie nieruchomości zbudowane z tych samych cegieł będą tańsze niż w kraju bogatym i atrakcyjnym. Ponadto rynek nieruchomości jest pod silnym wpływem demografii. Spadek liczby ludności i starzenie się społeczeństwa mogą wywrzeć długoterminowe zmiany na rynku nieruchomości, ale będą one zróżnicowane regionalnie.

>>> Złoto łatwiej przenieść i… ukryć. Zarówno złoto, jak i nieruchomości w przyszłości były przedmiotem różnych zakazów i ograniczeń. Nieruchomość można opodatkować, znacjonalizować, ograniczyć obrót nią. W przypadku złota też można wprowadzić zakaz handlu i obrotu (to się zresztą działo). Ale złoto łatwiej ukryć i ewentualnie wywieźć z kraju, w którym staje się niebezpiecznie. Nieruchomości nie da się ubezpieczyć od wojny ani od spadających bomb. Ze złotem w bucie po prostu można wyjechać.

>>> Złoto jest bardziej płynną inwestycją, ale jego wartość bardziej się zmienia. Atut płynności jest na pewno po stronie złota. Transakcje nieruchomościowe są bardziej długotrwałe i wiążą się z kosztami, a cena w większym stopniu zależy od lokalnego rynku. Złoto jest dość powszechnie skupowane przez handlarzy złotem, aczkolwiek trzeba się liczyć z kilkuprocentowym spreadem. Cechą złota w porównaniu do nieruchomości jest większa wahliwość. Cena nieruchomości nie zmieni się w tydzień, a złota – i owszem. Ale w przypadku inwestycji w nieruchomość, jeśli trafi nam się niefortunnie inna niepożądana inwestycja w pobliżu (np. hałaśliwy zakład produkcyjny, oczyszczalnia ścieków, Rafał Zaorski etc.), tracimy szansę na potencjalną zmienność jej wartości w górę.

——————————–

ZAPROSZENIE [reklama Goldsaver]

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Maciek Samcik, Ojciec Redaktor „Subiektywnie o Finansach”, też używa tego rozwiązania. To dobry pomysł dla osób, które chcą lokować kapitał w fizycznym złocie, ale nie chcą lub nie mogą przeznaczać jednorazowo sporych pieniędzy na zakup kruszcu.

Kliknij ten link, załóż konto, a otrzymasz bonus w wysokości 100 zł. Możesz także wpisać kod „SoF” w formularzu rejestracji. Więcej o tym, jak działa bonus, przeczytasz tutaj. Goldsaver należy do jednego z najstarszych i największych sprzedawców złota w Polsce – firmy Goldenmark (dawniej Mennica Wrocławska). Firma ta dostarczyła Polakom już kilkanaście ton fizycznego złota. Ma też sieć placówek fizycznych, co daje możliwość odbioru zakupionego w Goldsaver złota osobiście (można też poprosić o wysyłkę ubezpieczoną przesyłką kurierską).

W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

———————–

Które aktywo jest bardziej antyinflacyjne?

Zarówno złoto, jak i nieruchomości są często wymieniane jako aktywa antyinflacyjne. W przypadku obu tych klas aktywów można dość łatwo wykazać, że ich wartość zmieniała się w ostatnich dziesięcioleciach mniej więcej w rytm inflacji (aczkolwiek w przypadku złota widać na długoterminowych wykresach więcej odstępstw od tej „reguły”).

Nieruchomości są popularnym obiektem inwestowania pieniędzy w sytuacji, gdy wartość lokalnego pieniądza jest niestabilna. Przy wysokiej inflacji ludzie nie trzymają pieniędzy w bankach albo pod poduchą, tylko zamieniają je na dobra trwałe, obawiając się wzrostu ich cen. Dotyczy to zarówno samochodów, lodówek, jak i nieruchomości. Dlatego do pewnego momentu nieruchomości bronią wartości oszczędności przed inflacją.

Ale nie jest to zasada uniwersalna. Przestaje obowiązywać przy bardzo wysokiej inflacji – takiej, która sięga kilkudziesięciu procent w skali roku. W takich krajach jak Turcja czy Argentyna widać było w tej sytuacji, że wzrost cen nieruchomości nie nadąża za spadkiem wartości pieniądza. Po prostu coraz więcej ludzi ma problem z zakupem (wartość ich pieniędzy spada zbyt szybko), a kraj o wysokiej inflacji zwykle nie jest też atrakcyjny dla inwestorów, a to też ma wpływ na ceny nieruchomości.

 

W przypadku złota zdarzały się całkiem długie okresy (nawet przekraczające dekadę), gdy złoto nie broniło oszczędności przed inflacją. Pewnie broniłoby w większym stopniu, gdyby nie było przedmiotem spekulacji prowadzonych przez posiadaczy „papierowego złota”, czyli kontraktów terminowych. Handel instrumentami finansowymi opartymi o złoto powoduje, że jego notowania są bardziej zmienne i często zależą od innych czynników niż inflacja.

Złoto w moim portfelu ma nie tyle antyinflacyjną funkcję, co „antydeprecjacyjną”. Jeśli coś złego stanie się z wartością złotego, to złote sztabki i monety mnie przed tym ochronią (i osłodzą spadek realnej wartości pieniędzy, które trzymam w polskich bankach czy w polskich obligacjach). Złoto w portfelu ma być też polisą na wypadek jakiegoś krachu, kryzysu światowej gospodarki.

 

Z tego ostatniego punktu widzenia nie przejmuję się za bardzo wartością bieżącą złota (choć oczywiście muszę mieć ją na względzie, bo kupuję złoto po tej właśnie bieżącej cenie). Ona wypływa z cen kontraktów terminowych na złoto, a nie z wartości fundamentalnej samego złota. Ta ostatnia uwidacznia się dopiero w kryzysowych sytuacjach. Pamiętacie, jak w czasie pandemii Covid-19 ceny złota fizycznego oderwały się od cen złota „papierowego”?

Złoto jest ostatnio hitem inwestycyjnym dla banków centralnych, które chcą zróżnicować swoje rezerwy walutowe. Oprócz „klasycznych” walut takich jak euro, czy dolary albo franki szwajcarskie – kupują też złoto. Właśnie polski bank centralny pochwalił się na najnowszym billboardzie, że też trzyma rękę na pulsie.

Złoto, nieruchomości… Inwestycje alternatywne to nie eldorado

Ani nieruchomości, ani złoto w dobrych czasach nie będą numerem jeden w portfelu. Inwestycje alternatywne mają zmniejszać wahliwość w portfelu i być elementem, który będzie zarabiał właśnie wtedy, gdy wszystko inne zacznie zawodzić. To szczególnie ważne w sytuacji, gdy przestała działać zasada, iż kiedy akcje idą w górę, to obligacje spadają i odwrotnie. Odkąd akcje i obligacje zaczęły się poruszać w tym samym kierunku – większego znaczenia nabierają inwestycje alternatywne.

złoto czy nieruchomości
złoto czy nieruchomości

Jeśli jesteśmy przy porównywaniu złota i nieruchomości, to może przyda Wam się informacja, że relację cen obu tych aktywów mierzy indeks cen mieszkań Case-Shillera. Jest on powszechnie uważany za najlepszą miarę cen nieruchomości mieszkalnych w USA.

Wskaźnik ten ma interesującą historię, jeśli chodzi o identyfikowanie punktów zwrotnych w długoterminowych trendach cen złota. Kiedy konkretnie jedno z aktywów jest „tanie”, a kiedy „drogie”? Odpowiedź na to pytanie brzmi: wtedy, gdy stosunek cen złota do cen mieszkań staje się mało korzystny dla złota – większe jest prawdopodobieństwo, że złoto podrożeje.

Case Schiller Index
Case-Schiller Index

W tym wskaźniku nie ma składnika dolarowego, więc obawy o inflację nie mają znaczenia, zostaje wyłącznie wartość dwóch najpopularniejszych inwestycji materialnych względem siebie. Jeśli chcecie się nim „pobawić”, trzeba kliknąć ten link. Poniżej wykres porównujący zmianę cen nieruchomości w USA oraz cen złota w dolarach w ciągu ostatnich 50 lat. Ceny nieruchomości na czarno, ceny złota na żółto. Wnioski pozostawiam Wam:

Ceny złota i ceny nieruchomości
Ceny złota i ceny nieruchomości w USA w ostatnich 50 latach

Czytaj też o tym, jak złoto sprawdza się w kryzysowych sytuacjach. Sprawdziłem, policzyłem i już wiem, czy złoto to dobra inwestycja jako ubezpieczenie na wypadek „finansowego końca świata”

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto

Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

Czytaj też inne artykuły z cyklu „Stać cię na złoto”:

>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?

>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?

>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję

>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników

——————————–

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań.

zdjęcie tytułowe: Unsplash/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mike
2 miesięcy temu

W Polsce nieruchomości to nie jest żadna „alternatywna” inwestycja tylko podstawowa – betonowe złoto ponad wszystko xD

PawełS
2 miesięcy temu

Zapomniał Pan o dwóch bardzo ważnych różnicach:
1) wartość nieruchomości jest pierwotna, użytkowa. Złoto ma wartość umowną (choć od tysiącleci tę umowę akceptuję cały świat). Ale były też przypadki wymiany złotej monety na worek mąki…
2) nieruchomości można kredytować (czyli lewarować) znacznie taniej, przynajmniej w większości krajów

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba nie do końca o to mi chodziło.

Mieszkanie i ziemia są człowiekowi potrzebne – fizycznie, do życia. Nawet na ogarniętym wojną terenie mają swoją wartość (wewnętrzną), mogą stanowić wartość samą w sobie dla właściciela – jako schronienie lub źródło jedzenia.

Innymi słowy, przy odpowiednio trudnych warunkach, można usłyszeć „na ch** mi to złoto, skoro nie mogę go zjeść ani się nim ogrzać ?”

O nieruchu nigdy się tego nie usłyszy 😉

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

W przypadkach, kiedy zlota monete wymienia sie na worek maki, nieruchomosci moze nie byc wcale, choc jeszcze wczoraj tu stala…

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  TomR

Oczywiście, że jest to możliwe 😉 ale idąc tą drogą, to złota moneta mogła odejść razem z nieruchomością – scenariusze można mnożyć 😉 zwracam tylko uwagę, że wartość złota jest jednak mimo wszystko umowna, choć jest to zdecydowanie najsilniejsza umowa na świecie

AdamIO
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

ufff, jak to dobrze ze mieszkania nie maja mimo wszystko wartosci umownej

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  AdamIO

Nie odróżniasz ceny od wartości 😉

AdamIO
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Drogi Kolego, niezaleznie od tego czy zazyczysz sobie miec cene nieruchomosci wyrazona w zlocie, burakach czy dywanach tureckich nadal bedzie to wartosc umowna. ????

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  AdamIO

Ale ja pisałem całkiem o czym innym – mianowicie o tym, że złoto nie ma ŻADNEJ wartości, która by wynikała z jego cech fizycznych, czyli:
– nie da się go zjeść
– nie da się nim ogrzać
– nie da się nim leczyć
– nie da się nim bronić
– itd.
A w mieszkaniu się chronisz przed chłodem i zbójami 😉 a to, że zarówno złoto, jak i mieszkanie możesz wymienić według swojej umowy, to wiadoma sprawa 😉

EG.
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Ten worek mąki pozwalał rodzinie przeżyć w ukryciu wojnę , kamienice niekoniecznie. Wiele z nich po wojnie bez właścicieli niszczało.

Mateusz
2 miesięcy temu

To pytanie wydaje się być chyba nie do końca trafne. Złoto czy nieruchomości, owszem, tylko gdzie?

Przemysław
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

World Trade Center?

Redrum
2 miesięcy temu

Jaka jest stopa zwrotu dla inwestujących w nieruchomości Mariupolu, Doniecku i strefie Gazy?

Rafał
2 miesięcy temu
Reply to  Redrum

Pewnie ujemna.

0xmarcin
2 miesięcy temu
Reply to  Redrum

Ujemna tylko jak ktoś zapomniał o dywersyfikacji 😉

Redrum
2 miesięcy temu
Reply to  0xmarcin

Zakładam, że zdywersyfikował portfel pomiędzy Ukrainę i Izrael. Czyli książkowo.

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Redrum

Akurat nieruchomości ukraińskie zostały przepisane do rosyjskiego systemu hipotecznego, więc jeśli stoją to. Mają wartość. Na andromedzie jest film jak wygląda handel nieruchomościami na terenach okupowanych/ republik ludowych.

dżejn doe
2 miesięcy temu

Nieruchomości czy złoto to inwestycje podstawowe. Alternatywne to wino, sztuka, dizajn. Obrazy to wiadomo, ale od kilku ładnych lat w Polsce modnie jest otaczać się dizajnem polskim z lat 50. – 70. i inwestować w niego. Meble polskich projektantów, rzeźba, ceramika czy szkło artystów chociażby ze szkoły wrocławskiej profesora Dawskiego.

dzis
2 miesięcy temu

Nieruchomości też temat rzeka. Np. ziemia wymaga bardzo aktywnego zarządzania. Rok, dwa bez nadzoru i morze być 'małpi gaj’. Dlatego dziś jak są sygnały o końcu dotacji 'biznesmeni z Marszałkowskiej’ trochę mniej zainteresowani chyba.
Złoto w kontekście wariacji wokół gotówki ma perspektywy, choć dla przeciętnego obywatela 1oz to dużo, drogo.

0xmarcin
2 miesięcy temu

Od kiedy złoto i nieruchomości to inwestycje alternatywne? Whiskey w beczce, klocki Lego czy bazgroły jakiegoś „artysty” to są dla mnie inwestycje naprawdę alternatywne. Nieruchomości i złoto istniały przed rynkiem akcji i obligacji. Nieruchomościami spekulowano już w starożytnym Rzymie, a płacono za nie mniej lub bardziej zepsutymi złotymi monetami, sam Seneka był znany z tego że zarabiał na rentierce. Co do wykresów ze zwrotami z rynku akcji to wiadomo że są liczone po indeksie. Gdyby obejrzeć podobne wykresy dla Niemiec to byśmy 2 razy się wyzerowali licząc od 1920 roku (hiperinflacja i Adolf). Za unikaniem obligacji przemawia nadal nie rozwiązana kwestia „wielkiego… Czytaj więcej »

Alf
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli link jest fajny, to dopowiem, że dwie dość długie rozmowy z Jaszczyńskim są na YT – szukać Filip Kowarski.

Agata
2 miesięcy temu

Szczerze to nigdy się Pana nie czepiam, raczej się inspiruję, ale wydaje się, że pisać o nieruchomościach, że są alternatywnymi inwestycjami to chyba przesada (sam Pan pisał,że ma ich Pan 28% w portfelu). To chyba ważna inwestycja??

dzis
2 miesięcy temu

Tak jeszcze dorzucę, że może warto się zainteresować inwestowaniem we fracht, ale w nieco innym wydaniu. Ostatnio tutaj też – na blogu – przewinął się temat zakłócania łańcuchów dostaw. A jest taki start-up w Rotterdamie, który pracuje nad autonomicznymi statkami. Rejestrują dane, trasy, opracowują wszystko pod możliwe warianty itd. – np. warunki pogodowe śnieżyce. Potem algorytmy będą służyć tzw. cyfrowemu kapitanowi, który będzie 'nie do zaorania’ – on nie śpi, nie pije 🙂 etc.

Andrzej
2 miesięcy temu

Komu banki centralne sprzedają później to złoto?

dzis
2 miesięcy temu

Co do nieruchomości, daję ciekawe adresy: qpublic.schneidercorp.com (dane nieruchomości, Stany).
I niejako odpowiednik naszego- krajowa mapa bezpieczeństwa – subiektywnie, też oceny od cudzoziemców: hoodmaps.com. Może się przydać. Ten drugi szerszy ma zasięg.
I jeszcze jedna alternatywna -? Astrofotografia. Też niejako nowinka. Polacy mają w tym sukcesy.

Emil.
1 miesiąc temu

Jak zawsze w temacie złota zapomniano o bardzo waznym. Prowizja. Zachęcam to prawdzenia ofert „renomowanych” sprzedawców. Różnica sprzedaż/skup potrafi być dwucyfrową różnicą (liczac w procentach).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu