Zasada Pareto w Getin Banku: napisz tak, by nikt nie zrozumiał?

Chyba mam na oku kolejny przykład finansowego „niby-prezentu”, na którym z pozoru klient zyskuje, ale jeśli wczytać się w gwiazdki…  to nic nie wiadomo. Napisał do mnie pan Sebastian, który jest doradcą bankowym w segmencie private bankingu. Zwierzył się w liście, że jeden z jego klientów zainwestował w piętnastoletnią polisę inwestycyjną o nazwie Pareto II, którą ma w ofercie Getin Bank. „Z ciekawości sprawdziłem konstrukcję tego produktu i jego charakterystykę, nakładając na to profil mojego klienta. Przyznam szczerze: zostałem rozłożony na łopatki tym, co zobaczyłem w ulotce informacyjnej”.

Ja też zerknąłem na stronę serwisu internetowego Getin Banku poświęconą inwestycjom. Pakiet Pareto II, połączony z atrakcyjną półroczną lokatą oprocentowaną bodaj na 8% rocznie, jest tam umieszczony na pierwszym miejscu. Zamiast lokaty w prezencie można dostać konsolę do gier wraz z kilkoma grami. Ale trzeba włożyć w Pareto II na początek przynajmniej 9000 zł. Oferta jest przygotowana ewidentnie pod święta, bo zapisy kończą się już 6 stycznia.

Jeśli zwykły produkt strukturyzowany uznamy za jeden z trudniejszych do zrozumienia dla przeciętnego inwestora, to co powiedzieć o wynalazku Getin Banku i Noble Banku (bo jego klienci też mogą założyć tę polisę)? Zasada działania Pareta II jest następująca: deklaruję określoną kwotę comiesięcznej wpłaty i zobowiązuję się przekazywać te pieniądze przez 15 lat (tyle trwa program). Na początku wpłacam 20% łącznej składki za całe 15 lat (np. jeśli co miesiąc mam wpłacać 100 zł, to na początku muszę wyłożyć z grubsza 3600 zł).

Stąd zapewne wzięła się nazwa inwestycji: „Pareto” (to nazwisko włoskiego naukowca, który zapoczątkował badania nad tzw. zasadą 20:80)  Jasne? Mam nadzieję, że tak. Bo dalej zaczynają się schody. Moje pieniądze będą inwestowane w… uwaga, teraz będzie bełkot: BNP Paribas NF8 Europe PLN Hedged ER Index. Aha, bez doktoratu z finansów  nie podchodź.

A co to za dziwo ten BNP Paribas, ble, ble, ble ER index? Tę wiedzę szefowie Getin Banku uznali za zupełnie niepotrzebną komuś, kto na 15 lat będzie inwestował w TO swoje pieniądze. Z wykresu można wyczytać, że wyniki tego tworu  w pewnym stopniu zależą od koniunktury giełdowej. Jednak prezycyjnie zasady działania indeksu w prezentacji Getin Banku nie znalazłem, więc nie wytłumaczę Wam od czego dokładnie zależą potencjalne zyski inwestora. Tylko dlaczego Getin Bank nie próbuje tego wytłumaczyć?

Pareto II w Getin Banku

Przyciągającym elementem Pareta II jest to, że choć pieniądze dokładam do inwestycji stopniowo, to wyniki są liczone tak, jakbym na początku wpłacił całość pieniędzy (czyli składkę za całe 15 lat). Efekt jest taki, jak przy inwestowaniu pieniędzy pochodzących z kredytu. W tym wypadku kredytu bank udziela przy wkładzie własnym 20% (tyle wynosi składka startowa). Kredyt – na pierwszy rzut oka – jest nie oprocentowany.

Ale czy na pewno? Nie wiem. Po prostu nie wiem. Pokładałem spore nadzieje w lekturze opisów i zastrzeżeń wydrukowanych małą czcionką pod gwiazdkami. Ale i ona nie wszystko wyjaśniła. Mamy tam m.in. informację o opłacie administracyjnej (1,28%), która „pobierana jest od składki bieżącej, ale naliczana jest od składki zainwestowanej”. Co w praktyce oznacza to sformułowanie? Czy jeśli wpłacam po 300 zł miesięcznie to od pierwszej składki bank pobierze 3,84 zł, a od drugiej już 7,68 zł (bo 1,28% będzie liczył od 600 zł)? A może to jest liczone jakoś inaczej? Dlaczego bank nie podaje żadnego przykładu, który pozwoliłby rozwiać wątpliwości?

Przypadek? Chyba nie, bo przecież jeśli chodzi o potencjalne zyski to informacje są szczegółowe: bazując na historycznych stopach zwrotu bank wylicza je na 12,2% średniorocznie i 462% za całe 15 lat.  Wiadomo więc ile można było zarobić w przeszłości, ale nie wiadomo od czego zależą zyski (bądź ich brak) i nie wiadomo jakie będą koszty administracyjne przedsięwzięcia.

Być może wszystko jest przedstawione w umowie, którą podpisuje klient, ale zapewne tam rządzi już skomplikowany język świata finansów, którego przeciętny odbiorca na pewno nie zrozumie. Może więc wszystko wytłumaczy doradca w Getin Banku? Też chyba nie, bo pan Sebastian, który napisał do mnie list, tak opowiedział o spotkaniu z pracownikiem banku: „Na moją prośbę o wytłumaczenie zasady działania indeksu BNP Paribas doradca, który proponował mi ten produkt, powiedział tylko, że jest on oparty o indeks banku Paribas,  takiego francuskiego, znanego w świecie„.

Wygląda więc na to, że Getin Bank i Noble Bank przygotowały produkt finansowy, którego zasady działania nie tylko są potwornie skomplikowane, ale też banki nie uznały w ogóle za stosowne wytłumaczyć tych zasad klientom. Coś się we mnie burzy, bo przecież klienci to nie stado baranów, którzy kupią wszystko co im się wciśnie, byle tylko obiecać kilkaset procent zysków.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss