18 stycznia 2023

Nasz czytelnik wpadł w inflacyjną pułapkę podwyżek: „Wprowadzili nową opłatę, moje koszty się nagle podwoiły”! Pazerny kontrahent, a może nieuważny klient? Nie dajcie się złapać

Nasz czytelnik wpadł w inflacyjną pułapkę podwyżek: „Wprowadzili nową opłatę, moje koszty się nagle podwoiły”! Pazerny kontrahent, a może nieuważny klient? Nie dajcie się złapać

Firmy na różne sposoby próbują przetrwać i urządzić się w warunkach wysokiej inflacji. Na przykład operatorzy telekomunikacyjni zaczęli wprowadzać do umów inflacyjne klauzule waloryzacyjne. A jedna z firm od terminali płatniczych zafundowała swoim klientom nową opłatę za… gotowość systemową

Inflacja jest jak wirus. Najpierw zaraża i doprowadza do rozpaczy. Ale prędzej czy później każdy próbuje z tym walczyć. Dla wielu osób strategią obrony jest po prostu zaciskanie pasa, wydawanie mniej, kupowanie tańszych zamienników. Inni próbują walczyć z inflacyjnym wirusem, walcząc o wzrost wynagrodzenia.

Zobacz również:

Firmom też rosną koszty działalności. Presja płacowa, a więc w tym przypadku żądania podwyżek uzasadnionych inflacją, to tylko kolejny – po wzroście np. cen energii – element kosztotwórczy. Przedsiębiorcy mogą obniżyć marże, pogodzić się z niższym zyskiem albo w ogóle zapomnieć o jakimkolwiek zarobku. A gdy są już pod ścianą, tracą płynność, bo koszty przewyższają przychody, ratunkiem jest podniesienie cen towarów lub usług.

Klauzule waloryzacyjne w umowach z teleoperatorami

Inflację bardzo szybko zobaczyliśmy w sklepach, w opłatach związanych z mieszkaniem, na stacjach benzynowych, u usługodawców, w warsztatach samochodowych itd. Ale część dużych firm miała pewien problem z przerzucaniem wyższych kosztów na klientów.

Mam tu na myśli np. banki, choć oczywiście nie dotyczy to kredytobiorców, którym raty wzrosły nawet dwukrotnie w wyniku wyższego wskaźnika WIBOR. Natomiast w ubiegłym roku nie byliśmy świadkami spektakularnego wzrostu opłat za konta osobiste, karty debetowe czy korzystanie z bankomatów. Dopiero pod koniec ubiegłego roku jeden z banków poinformował o zmianie cennika (in minus dla klientów), który wejdzie w życie od marca 2023 r.

Inny sposób na amortyzowanie wpływu inflacji znalazły firmy telekomunikacyjne. Zaczęły wprowadzać do umów tzw. klauzule waloryzacyjne, zwane też indeksacyjnymi. To nic innego jak prawo do podniesienia ceny w przypadku, gdy inflacja rośnie. Biznes zna takie klauzule nie od dziś, a konsumenci mogli się z nimi spotkać np. w umowach z deweloperami. Ale do połowy zeszłego roku nie miały one szerszego zastosowania.

Najpierw Orange Polska, a później T-Mobile, zaczął wpisywać (do nowych i przedłużanych umów) wspomniane klauzule. W regulaminie Orange pojawił się zapis, zgodnie z którym operator daje sobie prawo do podwyższenia cen usług w trakcie trwania umowy, jeśli średnioroczna inflacja „wykaże zmianę cen o co najmniej 3,5 proc. w stosunku do poprzedniego roku”.

Nagle klauzule waloryzacyjne zaczęły dotyczyć milionów konsumentów, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaczął im się przyglądać. Nie widzi w nich nic złego, pod warunkiem że ich działanie jest zrozumiałe dla klientów.

Przeczytaj też: Czy możemy już ogłosić hamowanie inflacji? Wkrótce dane GUS za grudzień, a ja z wyprzedzeniem sprawdzam na zakupach: czy to już „inflacyjna odwilż”?

Agent wprowadza opłatę za gotowość systemową

Umowa z klauzulą waloryzacyjną jest w pewnym sensie ukrytą podwyżką, wprowadzoną tylnymi drzwiami. Klienci muszą być przygotowani na wzrost opłat. O innej „ciekawej” podwyżce opowiedział mi nasz czytelnik. Pan Jacek jest drobnym przedsiębiorcą, jego działalność ma charakter sezonowy. Akceptuje płatności bezgotówkowe, a więc jest klientem agenta rozliczeniowego. To firma, która instaluje terminale płatnicze i rozlicza transakcje bezgotówkowe. Na polskim rynku działa kilkunastu agentów.

Do tej pory przedsiębiorcy musieli liczyć się dwoma rodzajami opłat. Pierwsza to koszt dzierżawy terminalu płatniczego – z reguły kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Druga to prowizje od każdej transakcji bezgotówkowej. Ich wysokość zależy od wielu czynników, m.in. skali działalności, ale też od rodzaju karty, którą płaci klient. W ubiegłym roku panu Jackowi doszła trzecia opłata.

„Mam problem z firmą Polskie ePłatności, od której zdecydowałem się wydzierżawić terminal płatniczy w pierwszym roku za darmo. Lecz kiedy chciałem zamknąć umowę, okazało się, że czas minął i muszę korzystać, mimo zawieszonej działalności, dodatkowo przez rok, oczywiście płacąc za niego. I w porządku, przegapiłem termin, będę płacił”

– opowiada czytelnik. O ile przełknął cenę „gapowego”, o tyle nie może pogodzić się z podwyżką, o jakiej się dowiedział.

„Niestety po czwartym miesiącu opłat okazało się, że moje opłaty wzrosły o sto procent, ponieważ firma w kwietniu 2022 r. opublikowała na swojej stronie komunikat, który mówi o pobieraniu od akceptanta opłaty miesięcznej za gotowość systemową w wysokości 30 zł netto. O fakcie tym dowiedziałem się dopiero na infolinii, kiedy zadzwoniłem zapytać o wysokość faktury.”

Faktycznie, w kwietniu 2022 r. firma Polskie ePłatności rozesłała do klientów dokument, który na pierwszy rzut oka wygląda jak broszura informacyjna. Najpierw firma chwali się osiągnięciami czy poczynionymi inwestycjami. Nieco dalej w piśmie pojawia się kluczowa informacja:

„Nowa rzeczywistość, w której się znaleźliśmy, regulacje Polskiego „Nowego Ładu”, rosnąca inflacja i niestabilność na rynku walut wymagają od nas ciągłych nakładów prac, inwestycji i umiejętności szybkiego reagowania, aby dostosować systemy do nowych realiów i zapewnić Państwu ciągłość procesów rozliczeniowych.”

Takie wprowadzenie z daleka pachnie podwyżką. Agent rozliczeniowy informuje o wprowadzeniu opłaty miesięcznej za „gotowość systemową”. Klient zapłaci opłatę za gotowość systemową w wysokości 30 zł netto, jeśli wartość transakcji bezgotówkowych będzie niższa niż 5000 zł, 15 zł – jeśli obroty kartowe znajdą się w przedziale 5000 – 10 000 zł. A jeśli będą wyższe niż 10 000 zł, firma nie pobierze opłaty.

Czy coś to Wam przypomina? Podobny model od lat stosują banki, oferując warunkowo darmowe konta czy karty. Jeśli nie chcemy płacić miesięcznego abonamentu, musimy w danym okresie rozliczeniowym wykonać określoną liczbę transakcji bezgotówkowych lub wydać kartą czy BLIKiem określoną kwotę.

Przeczytaj też: Kryzys na rynku kredytów hipotecznych to pierwsza kostka domina. Jak załamanie sprzedaży kredytów zainfekuje portfele wszystkim nam? I jak długo to potrwa?

Czytaj maile od usługodawców

Opowiedziałem o klauzulach waloryzacyjnych i opłacie za gotowość systemową nie tylko dlatego, żeby uczulić Was na potencjalnie nowe, wprowadzane tylnymi drzwiami opłaty. Pan Jacek, kiedy dowiedział się, że przegapił termin wypowiedzenia umowy, a w dodatku musi teraz płacić więcej (bo również za gotowość systemową), najpierw szukał sposobu, by z umowy w jakiś sposób się wymiksować. Niestety, podpisując umowę, raczej na pewno wyraził zgodę na to, by firma przesyłała mu informacje o zmianach, w tym o zmianie cennika, za pośrednictwem specjalnego panelu. Niech to będzie nauczką dla nas wszystkich.

Firmy zapewne będą próbować zmieniać umowy, podwyższać ceny, uzasadniając je wzrostem inflacji. Jeśli nie chcecie się niemile zaskoczyć wyższymi rachunkami, uważniej niż zwykle czytajcie to, co wysyłają do Was usługodawcy. Teoretycznie macie wybór – jeśli nie akceptujecie zmian, macie prawo odstąpić od umowy. Jeśli nie zrobicie nic, wyrażacie milczącą zgodę na zmiany, czyli na podwyżki.

Jeśli spotkaliście się z innymi sposobami podwyższania cen „tylnymi drzwiami”, podzielcie się nimi w komentarzach.

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
tomek
1 rok temu

Vectra przysłała zmianę umowy w związku z dodaniem wspomnianej podwyżki inflacyjnej. Zastanawia mnie tylko jedno. W piśmie podane jest, że w przypadku takiej podwyżki klient nie ma prawa wypowiedzieć umowy. Tzn że jeśli inflacja wystrzeli w kosmos i okaże się, że abonament wzrasta np o 50% to mimo tego że mnie nie stać mam płacić? Przecież po to zawieram umowę na czas określony żeby mieć ustalone warunki – jestem w stanie zrozumieć że w dzisiejszych czasach te ustalone warunki są takie, że mogą się zmieniać ale ja wtedy powinienem mieć możliwość rezygnacji. Dzwoniłem w tej sprawie do Rzecznika Praw Konsumenta… Czytaj więcej »

Ewa
1 rok temu
Reply to  tomek

Zgodnie z przepisami – niedozowolone są postanowienia umów, które: „przewidują uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy”.

Hieronim
1 rok temu
Reply to  tomek

Jakiś humbug, przecież trudno nie uznać ceny za jeden z kluczowych elementów umowy na czas określony.
Jeśli mogą podnieść cenę bez możliwości wypowiedzenia umowy, to mogą wszystko.

Artur Nowak
1 rok temu
Reply to  tomek

To może nie zawieraj umowy na czas określony. Ja ma w UPC umowę, którą mogę wypowiedzieć w dowolnym momencie.

Bambino
1 rok temu
Reply to  tomek

Wypowiedzieć umowę, zanim zacznie obowiązywać nowa 🙂

„Podwyżki w telekomach? Klauzule inflacyjne pod lupą UOKiK” – https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=19075

Marcin
1 rok temu
Reply to  tomek

Ja bym z nimi jechał krótko, albo ze skarga do UOKiK albo z innymi środkami prawnymi. Pewnie nie mówimy o dużych sumach za abonament, ale jestem ciekaw czy sąd by uwzględnił pozew o ustalenie, w zakresie prawa do wypowiedzenia umowy w przypadku zmiany cennika z powodu wzrostu inflacji. To jest akurat chore, że ktoś pozwala w umowach z operatorami telekomunikacyjnymi na takie klauzule.

Przemo
1 rok temu

Sytuacja z terminalami nie jest nowa. Bodajże w 2019 został zakupiony w firmie iPOS kasoterminal. Zwracam uwagę na słowo zakupiony, gdyż to był zakup a nie dzierżawa. Zresztą chyba kasy fiskalnej nie da się dzierżawić. Firma oferowała do tego zarządzanie przez WWW z kilkoma planami. Był tam m.in. ubogo plan FREE. Akurat tyle ile potrzeba na kilka pozycji i sezonową działalność. Bez zarządzania magazynem itd. Po krótkim czasie plan FREE się ulotnił, a po sezonie pozostało 30 PLN miesięcznie za korzystanie z cudownego systemu. Rezygnacja niemożliwa, a raczej możliwa pod warunkiem zdalnej dezaktywacji terminala oraz UWAGA (!) kasy fiskalnej będącej… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Przemo

Dzięki za ostrzeżenie!

Michał
1 rok temu
Reply to  Przemo

Jako przedstawiciel firmy iPOS chciałbym nieco sprostować. Naszej firmie bardzo zależy na zadowoleniu klientów dlatego staramy się dostarczać jak najlepszy produkt. Na rynku fiskalno-płatniczym gdzie regulacja goni regulację jest to naprawdę trudne zadanie. Jesteśmy jedyną i pierwszą firmą, która w pełni zintegrowała płatności z fiskalizacją oraz wyciągnęła dane z urządzeń fiskalnych aby dać z nich użytek przedsiębiorcy. Kiedy wchodziły tzw kasy online, producenci kas fiskalnych przenieśli obowiązek zapewnienia im internetu na podatników. iPOS wprowadził w każdym urządzeniu wbudowaną łączność. Jeśli chodzi o zmiany cen czy tzw. podwyżki to na przestrzeni 6 lat działania były w iPOS dwie zmiany cen. W… Czytaj więcej »

Przemo
1 rok temu
Reply to  Michał

Niestety, ale Pan się grubo myli. Przedsiębiorca zakupił NA WŁASNOŚĆ kasoterminal. Do sezonowej i niewielkiej działalności. Przedsiębiorca w momencie zakupu miał ofertę z taryfą FREE. Takiej potrzebował. W innym przypadku nie skorzystałby z oferty iPOS. Sam Pan napisał, że „z przyczyn technicznych”… Ja napiszę inaczej i bez owijania: to było oszustwo! Bez uprzedzenia i informacji taryfa FREE zniknęła. Ot, tak. Jakie to były te techniczne przyczyny? Konkretnie, jakie??? Proszę nie pisać frazesów o zasługach i wyjątkowości, bo tym bardziej pogrąża Pan siebie i nieuczciwą firmę. Napiszę jeszcze raz: dezaktywacja dotyczyła całości czyli terminala (co mogę zrozumieć, ale nie całkiem) oraz… Czytaj więcej »

Michał
1 rok temu
Reply to  Przemo

Myślę, że napisałem wystarczająco dużo jak na komentarz na forum. Ma Pan do nas stały dostęp jako użytkownik zapraszam do dyskusji bezpośredniej. Niczego klientom nie odebraliśmy a bardzo dużo dodaliśmy i nie są to frazesy a fakty.

Przemo
1 rok temu
Reply to  Michał

I znowu się Pan myli w swoim przyjmowaniu jednego słusznego toku myślenia, tak po linii partii…
Ja z tym przedsiębiorcą współpracowałem, ja go na tą krzywą ofertę namówiłem i ja musiałem potem przez wiele miesięcy wysłuchiwać uszczypliwych komentarzy.
Współpraca została dawno zakończona, zatem pisanie czegoś bezpośrednio nie ma już sensu.
A wszystko co sądzę o firmie iPOS zostało już wcześniej napisanie. Dalszych komentarzy mogłaby nie przepuścić cenzura…

Jacek
1 rok temu

Takie wstawki tylko pokazują, że mamy do czynienia z jakąś gówniarzerią, a nie rzetelnym przedsiębiorcą.

Marta
1 rok temu

PolCard gra podobnie, to nie jest nowość na rynku. To jest mały druczek o który trzeba pytać! Często bywa tak, że nawet operator czy agent jest w stanie odpuścić TYLKO trzeba się pytać przedstawicieli o to i robić kolokwialny DYM!

Fabian
1 rok temu

Zbędne jak ktoś umie dobrze zarządzać firmą i np zainteresuje sie tematem przywilejów w Kaczmarski Group

Angelika
10 miesięcy temu

Ja mam teraz taki problem. Tylko,że problem w tym,że żadnego aneksu do umowy nie otrzymałam a tylko maila z informacją o zmianach w płatnościach w załączniku na koncie. W załączniku na koncie to samo co w mailu. I na końcu informacja „Wiadomość wygenerowana automatycznie, prosimy nie odpowiadać”. Nigdzie zadnej informacji jako bym miała zgodzić się lub nie. Zamiast 43 zł zabrali mi z konta 86zl. Pobrali pieniądze z konta samoistnie i ta kwota nie jest uwzględniona na fakturze. Kasę pobierają sami z przelewu z kwoty,której płaci mi klient kartą. To,że sprawdzałam przelew z dnia poprzedniego nie pasowała mi kwota, bo… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu