18 marca 2024

Wakacje kredytowe są tylko dla tych, którym rata kredytu zjada co najmniej 30% dochodu. A gdy zjada mniej? Jak można „księgowo” obniżyć sobie średnią?

Wakacje kredytowe są tylko dla tych, którym rata kredytu zjada co najmniej 30% dochodu. A gdy zjada mniej? Jak można „księgowo” obniżyć sobie średnią?

Rząd zdecydował, że wakacje kredytowe będą też w 2024 roku. Ale wprowadził ograniczenia. Wartość kredytu nie może przekraczać 1,2 mln zł, a wysokość raty musi stanowić co najmniej 30% dochodów. Jeśli komuś zależy na odroczeniu rat, a relacja rata-dochód jest na pograniczu progu, to czy teoretycznie może poprosić szefa o czasową obniżkę pensji? I czy to legalne?

Podobnie jak w 2022 i 2023 roku, również w tym kredytobiorcy złotowi będą mogli nie zapłacić czterech rat kredytowych. Dzięki temu – z zależności od wysokości raty – w domowym budżecie zostanie kilka, a może kilkanaście tysięcy złotych. Te pieniądze będzie można przejeść albo – co rozsądniejsze – można nimi nadpłacić kredyt.

Zobacz również:

Teoretycznie taka operacja jest neutralna dla systemu, bo niezapłacone w tym roku raty trafią na koniec kolejki spłaty. Teoretycznie, bo za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, kiedy będzie trzeba spłacić odroczone dziś raty, ich „siła nabywcza” będzie znacznie niższa niż dziś.

Do końca nie było pewne, czy nowy rząd zdecyduje się na przedłużenie wakacji kredytowych. Ale kilka dni temu wakacje dostały zielone światło. Na razie od rządu, bo projekt musi jeszcze zaaprobować parlament, ale wydaje się to formalnością.

Wakacje kredytowe: rata nie może być za niska

W wakacjach kredytowych sprezentowanych przez Zjednoczoną Prawicę w zasadzie nie było żadnych ograniczeń. Każdy, kto zaciągnął kredyt złotowy przed końcem czerwca 2022 r., mógł z nich skorzystać. Zarówno osoba, której rata kredytu pożerała większość dochodu, jak i zamożny kredytobiorca, dla którego rata była właściwie niezauważalna.

Rząd Donalda Tuska zdecydował się na pewne ograniczenia. Pierwsze to wartość kredytu. Żeby skorzystać z wakacji kredytowych, nie może ona przekraczać 1,2 mln zł. Z przebiegu konsultacji wynika, że za wprowadzeniem górnego limitu optował m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który proponował ustawić próg na poziomie 1 mln zł. Rząd uznał jednak, że wakacjami kredytowymi powinni zostać objęci również mieszkańcy dużych miast, w których ceny nieruchomości odleciały w kosmos. Dlatego uwzględnił postulat UOKiK, ale z lekką nadwyżką.

Drugie ograniczenie to wysokość raty w relacji do dochodu liczonego jako średnia z trzech miesięcy przed złożeniem wniosku o wakacje kredytowe. Ten próg ustawiono na poziomie 30%. Przy założeniu, że dochód kredytobiorcy wynosi 10 000 zł, wówczas rata kredytu musi sięgać co najmniej 3000 zł, żeby na wakacje się załapać. Jest jedno odstępstwo od powyższych limitów – trzeba mieć na utrzymaniu co najmniej troje dzieci.

Nie wiem, dlaczego rząd ustawił próg akurat na poziomie 30%. Dlaczego nie na 20, 28 albo 50%? To, że próg w ogóle się pojawił, zapewne jest ukłonem w stronę banków (finansujących wakacje), bo automatycznie odetnie część kredytobiorców od tego wsparcia. Nawiasem pisząc, gdybym miał oddać to, co bankowcy mówią o wakacjach kredytowych, musiałbym użyć niecenzuralnych słów.

Firma deweloperska HREIT sprawdziła, ilu kredytobiorców załapałoby się na wakacje kredytowe. Bazując na danych z końca 2023 r., to ok. 40% kredytobiorców. Ale aż w przypadku 28% kredytobiorców relacja rata do dochodu mieści się w przedziale 20-30%. Ktoś, komu bardzo zależy na odroczeniu rat, a jego wskaźnik jest tylko nieco niższy niż 30%, może czuć się sfrustrowany. I zapewne takie osoby będą próbowały różnych sposobów na to, by zmieścić się w limicie, a więc w jakiś sposób sztucznie, na chwilę zaniżyć sobie pensję. Jak to zrobić? Czy to w ogóle możliwe?

Przeczytaj też: Czy w tym roku będą wakacje kredytowe? Diabelski dylemat rządu. Podsuwam trzy sposoby, jak można wyjść z tego z twarzą. Ale nie za darmo

Pracodawca związany datą wypłaty pensji

Jak już wspomniałem, na potrzeby zbadania relacji raty do dochodu pod uwagę będzie brana średnia z ostatnich trzech miesięcy. Z projektu ustawy wynika, że pierwszą ratę będzie można odroczyć w maju, a więc kredytobiorca będzie musiał uwzględnić średni dochód z lutego, marca i kwietnia. Na tę chwilę w grę wchodzi więc obniżenie wynagrodzenia w kwietniu, może w marcu.

Wydaje się, że stosunkowo łatwo jest ponaginać dochody w przypadku przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, zwłaszcza tych działalności udających etat. W takim przypadku przedsiębiorca ma tylko jednego kontrahenta. A o dochodzie uzyskanym w danym miesiącu świadczy data wystawienia faktury. Zamiast w kwietniu, można fakturę wystawić w maju. Oczywiście o ile taki przedsiębiorca – kredytobiorca dogada się ze swoim pracodawcą (formalnie kontrahentem).

Ale jak to wygląda w przypadku większych firm i osób zatrudnionych na etacie? Czy tu jest jakaś elastyczność? Zadanie jest skomplikowane, ponieważ w takiej sytuacji kredytobiorcom zapewne zależy na tym, by przesunąć wypłatę części wynagrodzenia, a nie zarobić mniej.

A zatem, czy legalne jest uzgodnienie z pracodawcą, by wypłacił później niż zwykle pensję lub premię, czy pracodawca może się na to zgodzić i czy taki ruch nie będzie przedmiotem kontroli? Na ile to będzie działanie na granicy prawa, a może jej przekroczenie? O opinię poprosiłem Tomasza Czerkiesa, radcę prawnego w ADP Polska, międzynarodowej firmie specjalizującej się w doradztwie kadrowo-płacowym.

„Przepisy Kodeksu pracy w tym zakresie gwarantują ochronę praw pracowniczych, a jednym z takich uprawnień jest prawo do terminowej wypłaty wynagrodzenia za pracę. Nawet wniosek pracownika nie może zmodyfikować tej zasady. W praktyce – gdyby pracodawca zgodził się na „przesunięcie” wypłaty wynagrodzenia za pracę, to nawet gdyby uzasadniał to „przesunięcie” wnioskiem pracownika, i tak naraża się na odpowiedzialność wykroczeniową, ponieważ nieterminowa wypłata wynagrodzenia za pracę jest wykroczeniem z ryzykiem zapłaty grzywny nawet do 30 000 zł”

– tłumaczy Tomasz Czerkies. Ta zasada dotyczy podstawy wynagrodzenia, bo w przypadku różnego rodzaju „dodatków” pojawia się większa elastyczność. Ekspert podkreśla, że chodzi o wewnątrzzakładowe składniki wynagrodzenia, czyli takie, które obowiązują wyłącznie u danego pracodawcy, a jednocześnie nie są regulowane powszechnie obowiązującymi przepisami. Mowa tu o premiach, nagrodach czy dodatkach pieniężnych. Tomasz Czerkies:

„W tym zakresie pracodawca – w uzgodnieniu z pracownikami – może modyfikować terminy i zasady wypłaty takich składników wynagrodzeń. Przy czym w tym wypadku kluczowy jest element uzgodnienia z pracownikami takich zmian. Innymi słowy, pracodawca nie może jednostronnie dokonać zmiany w zasadach wypłaty tych składników, powinien to uzgodnić z pracownikami, a to z kolei jest czasochłonne.”

O ile w małych czy mikrofirmach takie uzgodnienie z pracodawcą może być stosunkowo proste, w przypadku firm średnich i dużych wypłata wynagrodzenia poza zwykłym harmonogramem może rodzić problemy logistyczne. Służby kadrowo-płacowe w firmach muszą przecież ogarnąć kwestie odprowadzenia składek i podatków. Ekspert tłumaczy:

„Jakakolwiek wypłata poza harmonogramem wypłaty listy płac oznacza, że cały proces naliczania trzeba przeprowadzić od początku do końca. Jest to proces czasochłonny, a dodatkowo skomplikowany organizacyjnie, ponieważ takie listy płac ad hoc, a precyzyjniej – dane z takiej listy płac muszą się znaleźć w raportach i dokumentach wysyłanych do ZUS, zaś potrącone w ramach takiej listy płac zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne – odpowiednio należy dosumować do przelewów dokonywanych na rzecz US i ZUS, które z kolei są wykonywane raz w miesiącu, po wykonaniu głównej listy płac.”

Chodzi więc o to, że każde dodatkowe naliczenie wynagrodzeń w trakcie miesiąca generuje dodatkową pracę i niekoniecznie spodoba się ludziom z działów HR. Jest wykonalne, ale czasochłonne.

Bank skontroluje czy klient nie kantuje?

Informacja o dochodach z ostatnich trzech miesięcy ma być podana we wniosku o wakacje kredytowe w formie oświadczenia. Czy banki będą je weryfikować? Nie sądzę. Obsługa programu, przyjęcie wniosków, zmiany w harmonogramie spłat to dla banków dodatkowa praca, choć zapewne w części zautomatyzowana. Bankowcy nie wiedzą jeszcze, jak podchodzić będą do oświadczeń, czekają na ustawę. Ale z zakulisowych rozmów wynika, że szczegółowych kontroli, a przynajmniej na dużą skalę raczej nie będzie.

Teoretycznie bank mógłby zainteresować się sprawą, jeśli zauważy, że wpłynęła niższa lub opóźniona pensja od tego samego pracodawcy co zwykle.

„Z punktu widzenia relacji pracowniczych, bank raczej nie jest w stanie stwierdzić i ustalić nieterminowej wypłaty wynagrodzenia, ponieważ nie ma ku temu niezbędnych danych, chociażby nie ma informacji odnośnie do obowiązującego u pracodawcy terminu wypłaty wynagrodzenia, który w praktyce może być ustalony na koniec miesiąca, ale równie dobrze może przypadać w ciągu pierwszych 10 dni kolejnego miesiąca kalendarzowego za miesiąc poprzedni”

– mówi Tomasz Czerkies. Poza tym bank mógłby namierzyć nietypowy przelew wynagrodzenia, jeśli klient ma konto główne w tym samym banku, w którym kredyt. Taka sytuacja może dotyczyć większości kredytobiorców. Banki już dawno temu postawiły na tzw. cross-selling, czyli sprzedaż wiązaną. Zwykle za założenie konta (i przelew wynagrodzenia) banki oferowały i oferują nieco niższą marżę kredytową.

Ale może być też tak, że klient ma konto główne w innym banku niż kredyt, a wtedy namierzenie nietypowego wynagrodzenia staje się wręcz niemożliwe.

Oczywiście nie namawiam do manipulowania wysokością wynagrodzenia, ale nie uważam też, żeby przesunięcie wypłaty np. premii było zbrodnią. Jeśli szef czy szefowa się zgodzą, to czemu nie. Poza tym rząd wpisał do projektu próg 30%. Czym różni się sytuacja kredytobiorcy, u którego wskaźnik raty do dochodu wynosi 31%, od kogoś, kto ma wskaźnik na poziomie 29%? Można powiedzieć, że to czysta niesprawiedliwość, ale rząd – skoro postanowił postawić barierę – to musiał arbitralnie wskazać konkretny poziom tej bariery.

Wnioski o wakacje kredytowe raczej na pewno będą przyjmowane na podstawie oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdy. Róbcie więc tak, by być w zgodzie z prawem i własnym sumieniem.

Źródło zdjęcia: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
44 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Michal
28 dni temu

Ja zastanawiam sie nad innym casem. Czy skrocenie okresu kredytowania tak aby rata wzrosla do pozimu przekroczenia 30 procent wynagrodzenia umozliwi skorzystanie z wakacji kredytowych? Czy ustawa mowi ktora rata powinna to przekraczac? Jesli bedzie to rata majowa czy to bedzie ok? Zawsze po wakacjach mozna wrocic do dawnego okresi kredytowania jesli komus zalezy na wysokosci raty

Bit
28 dni temu
Reply to  Michal

Raczej nie ma szans na podwyższenie powyżej limitu 30% dochodu, bo bank przy wyliczaniu zdolności kredytowej się nie podłoży skoro ma już próg ustawiony. Przy skracaniu okresu kredytowania bez nadpłaty mój bank, może podnieść ratę maksymalnie do najwyższej historycznie płaconej przeze mnie. Czyli jak miałem np. max wysokość raty 3500zl a teraz po obniżce stóp procentowych i nadpłatach mam 3000zl to mogę skrócić okres kredytowania tak aby rata wyniosła max 3500 zł.

Kasia
28 dni temu
Reply to  Michal

Wątpię by bank Ci na to pozwolił, bo będą na nowo szacować zdolność kredytową przy podwyższaniu raty, więc mają furtkę, żeby powiedzieć „nie da rady”. 😉

Stonag
28 dni temu
Reply to  Kasia

Ale jak kredyt jest poniżej 30% to raczej tę zdolność masz. Jak udzielają na ponad 50% to trudno żeby byli w stanie uzasadnić dlaczego 30% nie jest ok..

Kasia
26 dni temu
Reply to  Stonag

Nie pracuję w bankowości, ale zdroworozsądkowo, nawet jeśli ten jeden kredyt hipoteczny jest Twoim jedynym zobowiązaniem, to praktycznie niemal wszyscy mogliby podnieść sobie ratę tak, by przekroczyć 30% próg, czy obecnie masz ratę do dochodu 10%, czy 5%, etc. no bo czemu nie. Tylko, że ocena Twojej zdolności kredytowej do takiego ruchu w100% zależy od oceny banku. Oczywiście spróbować warto, ale zdziwiłabym się, żeby banki na to pozwalały, skoro weryfikacja jest całkowicie po ich stronie.

stef
28 dni temu

kryterium 30%, bez innych ograniczeń jest do …. Zarabiasz 500 000 zł mc ale masz 149 000 zł raty i jesteś uprawniony? Zostaje ci na życie tylko 351 000 zł. Jak żyć?
Można było wziąć kredyt na 1 200 000 na 10 lat.
PS
czy te 1 200 0000 to mogą być 3 kredyty po 400 000 zł?

Stonag
28 dni temu
Reply to  stef

Jak zwykle faworyzowanie bogatych. Dostałeś w spadku 45 mln zł i jesteś ustawiony do końca życia więc nie pracujesz. Bierzesz kredyt na nową nieruchomość żeby nie ruszać oszczędności dobrze poinwestowanych, który spłacisz przychodami ze sprzedaży starego domu w atrakcyjnej lokalizacji dla kogoś pracującego, a mało atrakcyjnej dla kogoś kto już nic nie musi i w nagrodę dostajesz wakacje kredytowe. Jesteś 30 letnim doktorantem który musiał zrezygnować z nie tak super płatnej kariery naukowej (w trakcie której zasłużył się pod korek – rata kredytu po wzroście oprocentowania, to 5000 zł z zarabianych netto 8000 zł) ale musisz porzucić karierę naukową bo… Czytaj więcej »

Latol
27 dni temu
Reply to  Stonag

Dobrze powiedziane. Mój znajomy w 2014 wziął kredyt zarabiając około 11 tys. zł. brutto. Pospłacał poł roku i stwierdził że kurcze każdy tysiąc nadpłaty to są z grubsza ponad 2000 zł mniej kredytu do zapłacenia w całym okresie kredytowania. Uznał że to bez sensu i zmienił pracę na taką gdzie zarabiał ponad 2 razy tyle (znajomy jest dobrze wykształcony i bardzo ogarnięty, ale nie ma ochoty pracować więcej niż jest to niezbędne) popracował przez kilka lat aż spłacił kredyt i wrócił do lżejszej pracy. I co to on był biedny, potem bogaty, potem znowu jest biedny? Ocenianie ludzi na podstawie… Czytaj więcej »

Justa
28 dni temu
Reply to  stef

Nie, gdzieś było napisane że tylko o jeden kredyt chodzi czyli w grę wchodzi jeden na 400 000.

Piotr
28 dni temu

A jakby spróbować skrócić kredyt np. z 28 na 15 lat, tak by rata kredytu urosła na tyle by przekroczyć 30% ? oczywiście będzie to skutkować wyższą ratą (i pytanie jaka jest szansa przeliczyć w przyszłym roku kredyt znów na stary okres) ale jednak jest dużo do zyskania. Tylko czy to realne?

Stef
28 dni temu
Reply to  Piotr

Jeżeli masz zdolność to tak.

Przemysław
28 dni temu
Reply to  Piotr

Realnie bez przeliczania zdolności kredytowej nadpłata ze skróceniem zmniejszy cześć odsetkowa raty a powiększy cześć kapitałową. Więc jeśli masz ratę 2500 gdzie 500 to kapitał a 2000 to odsetki to przy nadpłacie se skróceniem nadal będzie to 2500 ale z innym podziałem na kapitał i cześć odsetkową. Bez zwiększenia wiboru samemu sobie raty nie powiększysz.

Armando
27 dni temu
Reply to  Przemysław

Oczywiście że sobie możesz zwiększyć rate samemu, skracając okres kredytowania i podnosząc rate do kwoty najwyższej jaka do tej pory placiles. Zrobisz to w 2 minuty w aplikacji. Tylko czy bank wtedy weźmie pod uwagę aktualna kwotę raty czy tą prEd podniesieniem

Latol
27 dni temu
Reply to  Przemysław

Mówisz panie Przemysławie że jak mój aktualny kredyt gdzieś koło 600 tys kapitału z ratą około 4000 zł na najbliższe 25 lat skrócę do 5 lat to dalej będę płacił 4000 zł tylko po prostu więcej będzie szlo w kapitał, a mniej w odsetki? Kurcze, a ja głupi wziąłem 5 lat temu kredyt na 30 lat, a mogłem ta sama ratę płacić przez 5 lat bo WIBOR byłby ten sam, a bez zwiększania wiboru rata jest zawsze taka sama jako rzecze pan Przemysław… ty nie jesteś naszym byłym ministrem finansów że takie mądrości prawisz?

Saas
27 dni temu
Reply to  Piotr

Jedyne ograniczenie to zdolność kredytowa, która musi zostać na nowo obliczona do celów podpisania aneksu do kredytu oraz koszty, bo za taką zmianę trzeba bankowi zapłacić.

Sylwester
28 dni temu

Rząd mógłby zrobić próg na podobieństwo podatkowych, tzn. że dla >= 30% byłoby 100% 4 rat, a 0-30% byłoby liniowo 0-100%, czyli taką część raty można by przesunąć na dalsze terminy.
Albo, jeśli to byłoby zbyt skomplikowane dla ogarnięcia przez banki to dla >=30% byłyby 4 raty przesunięte, dla 20-30% – 3 raty, 10-20% – 2 raty i <10% – 1 rata.
Wszystko jest do zrobienia, trzeba tylko chęci.

Paweł
28 dni temu

Pytanie czy jako osoba na JDG zamiast przenosić faktury na kolejny miesiąc nie lepiej wygenerować/zakumulować więcej firmowych kosztów w trakcie tych 3 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku? Jeśli dobrze rozumiem kryterium dotyczy dochodu a nie przychodu, więc manewr powinien przejść.

ryczałtowiec
28 dni temu

Co z ryczałtem? Istnieje jeszcze coś poza etatem. Niestety w żadnym z dotychczasowych artykułów nie padło ani razu pytanie o to. Mam nadzieję, że dochód będzie liczony dokładnie tak samo kreatywnie jak banki liczyły swego czasu dochód z ryczałtu do hipotek 😉

Kuba
28 dni temu
Reply to  ryczałtowiec

To jest ciekawa kwestia nad którą też się zastanawiam. Z tego co znalazłem w projekcie ustawy „za dochód uznaje się dochód w rozumieniu ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej.”
Po zajrzeniu do tej ustawy jestem nadal tak głupi, jak byłem. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś mądrzejszy…

ryczałtowiec
27 dni temu
Reply to  Kuba

Też zajrzałem, ale jedyne co tam znalazłem to art.8 ust. 5 punkt 2 czyli: ” opodatkowaną na zasadach określonych w przepisach o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne – za dochód przyjmuje się kwotę zadeklarowaną w oświadczeniu tej osoby” a więc na oświadczenie. Wydaje się to trochę mało prawdopodobne, z drugiej strony jak wyliczyć dochód w formie opodatkowania w której nie ma dochodu. Możliwe też że ryczałtowców jest na tyle niewielu że ktoś machnął na to ręką.

Bit
28 dni temu

A ja mam pytanie, czy dla każdej (wakacyjnej) raty trzeba wyliczać dochód z trzech miesięcy. Podwyższenie raty nie wchodzi raczej w grę. Zdolność kredytową pewnie będzie liczona tak aby rata nie przewyższała 30 % dochodu. Ale jak np. w maju mam za duży dochód z trzech miesięcy, ale za to w czerwcu już się łapię i znowu w lipcu,sierpniu, wrześniu za duży. Co miesiąc trzeba aktualizować dochód i brać tylko wtedy gdy zmieścimy się w limicie?

Last edited 28 dni temu by Bit
Kasia
28 dni temu

Czy ktoś wie, gdzie jest dostępna interpretacja Ministerstwa Finansów do wakacji kredytowych i czy wyjaśniła się kwestia wliczania świadczeń społecznych np. 800 plus do dochodu. Czytam tylko, że dochód będzie liczony tak jak w przypadku progu Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, czyli jak?

Lik
2 godzin temu
Reply to  Kasia

Przy FWK 800plus nie jest liczone do dochodu

Jarek
28 dni temu

Czyli najlepiej robić w usługach, albo budowlance. Kasa pod stołem zamiast paragonu/faktury i cyk, mamy wakacje 🙂

Radek
28 dni temu

A jak taki biedak ze stresu się pochoruje? I będzie miał ledwie 80% zasiłek zamiast pensji?

Marcin
28 dni temu

A ja się zastanawiam czy jak pójdę na L4 na dwa tygodnie to dochód mi spadnie i wtedy przekrocze próg bo tak to jestem na styku 29,5-30,5 ,a na chorobowym to 80 procent przez dwa tygodnie i wtedy na pewno przekrocze 30, tylko jak to się ma do liczenia i czy będzie brane pod uwagę czy będą liczyć jakbym całą pensję zarabiał

Admin
27 dni temu
Reply to  Marcin

Ma być liczony dochód, więc chyba wtedy, gdy jest obniżony, to średnia spada…

eloraper
27 dni temu
Reply to  Marcin

Takie posty tylko pokazują jak debilny jest to pomysł z tymi kryteriami 😉

Franki
27 dni temu

Dzień dobry Panie Macieju, a czy zgodzi się Pan ze stanowiskiem wyrażonym w ostatnim artykule GW, że definicja „gospodarstwo domowe” będzie rozumiana ostatecznie jako tylko kredytobiorca? Czyli jeśli kredyt jest tylko na mnie i nie mam rozdzielności majątkowej z żoną, to tylko moje dochody będą brane pod uwagę przy obliczaniu wskaźnika RDD?

Admin
27 dni temu
Reply to  Franki

Nie jestem pewny czy jestem właściwą osobą do zgadzania się lub nie. Z mojego punktu widzenia gospodarstwo domowe to gospodarstwo domowe, ważne kto mieszka, a nie na kogo jest kredyt. Inna sprawa, że to trochę zwiększa możliwość nadużyć. Dlatego pewnie byłoby lepiej, gdyby w ustawie był „kredytobiorca” a nie „gospodarstwo domowe”. Ale to z kolei byłoby dyskryminacją rodzin, czego nie lubimy. Ech… Same kłopoty z tym socjałem, rację ma Konfa, że chce to wszystko zlikwidować 😉

Agg
27 dni temu

Będąc bankiem przy spadku dochodów przeprowadzałbym ponowna analizę zdolności kredytowej. Wakacje kredytowe to niepotrzebne rozdawnictwo. Widać partia się zmieniła, rozdawnictwo zostało…

Latol
27 dni temu
Reply to  Agg

I co ci da ponowna analiza zdolności kredytowej na już zawartej umowie? Dasz komuś kredyt za darmo, czy zlamiesz postanowienia umowy kredytowej w ramach dziwnego aktu zemsty i PRowego seppuku?
Agg jak zwykle w formie…

Last edited 27 dni temu by Latol
Michał
27 dni temu

Czy wiadomo co to dokładnie jest „dochód gospodarstwa domowego”? Interpretacja tego jest bardzo problematyczna. Dla osób które są idealnie na styku 30% ma to ogromne znaczenie. Podam taki dość prawdopodobny przykład – ktoś pracuje zdalnie na UoP, wynajmuje miejsce postojowe, jest uczestnikiem PPK, ma też IKE w biurze maklerskim oraz kartę kredytową z cashbackiem, która zwraca parę % za niektóre zakupy. I teraz tak, co powinno a co nie powinno się wliczać do „dochodu gospodarstwa domowego”: 1. Wypłata netto z UoP oczywiście się wlicza do rdd – ale uwaga, taka osoba dostaje np. 90 zł/msc ryczałtu z tytułu zwrotu za… Czytaj więcej »

Admin
27 dni temu
Reply to  Michał

Interpretacje gospodarstwa domowego są są trzy: a) kredytobiorca, b) kredytobiorca i osoby z nim zamieszkujące pod adresem, c) kredytobiorca i osoby będące na jego utrzymaniu (np. dzieci zamieszkujące w sąsiednim pałacu). Która jest do zastosowania w tym przypadku – nie wiem

Daniel
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ależ przecież to jest akurat bardzo jasne w tym przypadku: w ustawie „o wakacjach” (tej obowiązującej również) jest odniesienie do ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, wg której liczone są dochody (etatowców i tych na DG), jest opisane czym jest rodzina itp itd… Czyli niektóre tezy z artykułu o „nie wiem jak…” łatwo można zweryfikować, po prostu zaglądając do tej ustawy 🙂

I tak samo, w oparciu o tę ustawę, można bardzo prosto odpowiedzieć na pytania p. Michała (ba, samemu może odpowiedzieć) 🙂

Pozdr!

Admin
25 dni temu
Reply to  Daniel

Ale w tym tekście nie ma licznych „nie wiem jak” 😉

Magdalena
27 dni temu

Jeśli można zwiesić dwie raty w II kwartale, gdzie ustawa wchodzi 1 maja, ja płacę ratę 5 maja. Bank ma 21 dni na rozpatrzenie mojego wniosku. Jakim cudem mogę nie zapłacić majowej raty? Zupełnie nieprzemyślane. Przy poprzednich wakacjach było tak, że trzeba było złożyć wniosek na ileś dni przez płatnością raty. Może banki milczą na ten temat, będą rozpatrywać wnioski 21 dni i dopiero po fakcie stwierdzą, że ustawa została nieprzemyślana; dzięki temu będą jedną ratę mniej stratni. A tak narzekali na słabą jakość prawodawstwa za czasów PiS. Problem nie jest w partii a w CRL.

Łukasz
27 dni temu

Ciekawe co będzie z ludźmi na działalności gospodarczej – jak dla nich określić czy spełniają kryteria?

Admin
27 dni temu
Reply to  Łukasz

A to chyba jest wyjaśnione w tekście

Łukasz
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Co do zasady, kwota na fakturze to przychód, a nie dochód. Dochód to przychód pomniejszony o koszty (w przypadku podatku liniowego lub skali podatkowej), a dla ryczałtu, np. w świadczeniach socjalnych są jakieś przeliczniki progowe.

Admin
26 dni temu
Reply to  Łukasz

Z ryczałtem to nie wiem, ale jeśli chodzi o JDG to jest przychód i jest dochód netto po podatkach. I to ten dochód ma znaczenie

Przemysław
27 dni temu

Trzeba dzieci płodzić. Jak się ktoś pospieszy to w grudniu zdąży zawiesić ratę bez względu na dochody:)

Teresa
14 dni temu

Cześć Wszystkim,
Zazwyczaj w większości firm są wypłacane premie roczne w marcu, i wyrównania w podwyżkach wynagrodzeń. Czy premia roczna jeżeli została wypłacona później i osobno niż regularne wynagrodzenie to liczona do dochodu ? Czy do wniosku musi być podawany dochód otrzymany w miesiącach kwietniu, marcu, lutym ? Czy może być to dochód za grudzień, styczeń, luty? Bo to też różnica w interpretacji ….

Dziękuję,

Matti
4 dni temu

A pytanie jak jest przy 2 dzieci ? Wtedy dochód liczy się na 2 osoby czy na 4 ?
Przykład: Wspólny Dochód 10 000 Rata 2 900 zł ? To będzie wtedy możliwość czy nie ?
Na 2 ójke wtedy wychodzi 29% więc klient się nie łapie. Natomiast licząc 4 osoby( dzieci) wychodzi ok. 15 % czyli teoretycznie bez problemu.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu