4 maja 2022

Wakacje kredytowe: czy będą kołem ratunkowym dla setek tysięcy kredytobiorców? Kiedy mogą być pułapką zastawioną przez bank? Czy rząd pomoże uniknąć raf?

Wakacje kredytowe: czy będą kołem ratunkowym dla setek tysięcy kredytobiorców? Kiedy mogą być pułapką zastawioną przez bank? Czy rząd pomoże uniknąć raf?

Wakacje kredytowe – jeśli ustawa, którą zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, będzie zawierała korzystne dla kredytobiorców zapisy – może być niewielką, ale jednak manną z nieba dla większości posiadaczy złotowych kredytów hipotecznych. Ale może być też pułapką dla kredytobiorców. Od czego to zależy? Od odpowiedzi na te cztery pytania

Odkąd Mateusz Morawiecki ogłosił swój czteropunktowy program wsparcia kredytobiorców, zaczęliście przesyłać do „Subiektywnie o Finansach” (na skrzynkę kontakt@subiektywnieofinansach.pl) sporo pytań o obiecane przez premiera wakacje kredytowe dla posiadaczy kredytów hipotecznych. Poniekąd słusznie właśnie na ten element premierowskiego planu zwracacie szczególną uwagę, bo w zasadzie to jedyna rzecz, która jest w nim nieobwarowana żadnymi warunkami i ma być dostępna w miarę szybko oraz dla każdego.

Zobacz również:

No bo tak: Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (premier włączył go do swojego planu, choć jest to narzędzie, które już istnieje) jest dostępny tylko dla tych, którzy stracili pracę lub są niemal bankrutami (rata powyżej 50% zarobków, 1200 zł na osobę w rodzinie po jej zapłaceniu). Zamiana WIBOR na jakiś inny wskaźnik nastąpi dopiero w 2023 r. i nie wiadomo, czy coś pomoże. A zobowiązanie banków, żeby zrobiły dodatkową zrzutę akonto niespłacanych na czas kredytów wcale nie musi przełożyć się na zawartość kieszeni kredytobiorców.

Czytaj więcej o programie premiera dla kredytobiorców: Program wsparcia dla kredytobiorców to wydmuszka. To dobrze czy źle? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj o pomyśle na „likwidację” WIBOR-u: Likwidacja WIBOR. Czy to ma sens? Kto zyska, kto straci? Kto zapłaci? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Premier i Donald Tusk na pomoc złotówkowiczom. Uwaga, pułapka! (subiektywnieofinansach.pl)

„Bank podwyższył mi ratę dwukrotnie. Pensja wzrosła mi w tym czasie o 400 zł”

Wakacje kredytowe prawdopodobnie będą dotyczyły każdego kredytobiorcy, który uzna, że chciałby nie płacić najbliższej raty kredytu, bo nie dopina mu się domowy budżet. Pomoc polega na tym, że będzie można przesunąć na bliżej nieokreśloną przyszłość (zapewne ten horyzont namaluje projekt ustawy) cztery raty w roku 2022 oraz cztery raty w roku 2023.

Wygląda to na podobne narzędzie do tego, które banki wymyśliły po wybuchu pandemii COVID-19. Wtedy też można było nie zapłacić kilku rat i przenieść je na koniec harmonogramu. Jest jedna różnica: od tamtych wakacji kredytowych banki naliczały odsetki, a teraz przeniesienie raty na później nie ma nic dodatkowo kosztować.

Biorąc pod uwagę, w jak kiepskiej sytuacji są niektórzy kredytobiorcy – nie to że posiadający kredyt na nie wiadomo jak wielką hacjendę, lecz na mieszkanko 50-60 m2 – wakacje kredytowe mogą być ratunkiem.

„Rata mojego kredytu hipotecznego w styczniu 2022 r. wynosiła 1900 zł, na maj właśnie przysłali mi harmonogram z ratą 3400 zł. Zdolności kredytowej nie mam nawet na kartę kredytową z limitem 5000 zł. Pensja wzrosła mi w tym czasie o 400 zł na rękę, czyli o 7% podstawy. Może uda się wyszarpać jeszcze 5% podwyżki. Ale czuję, że czeka mnie szukanie dodatkowej roboty”

– napisał jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Nie znam parametrów jego kredytu, ale sądząc po kwocie, zapewne mówimy o posiadaczu kredytu na 500 000 zł (jeśli miał 20% wkładu własnego to mógł za to kupić 60 m2 w mieście lub trochę więcej pod miastem), którego oprocentowanie przed podwyżkami stóp wynosiło 2,5%. Teraz bank zapewne zaktualizował WIBOR z 0,25% do 6% i wyszło, co wyszło.

Pensja 5600 zł na rękę i kredyt z ratą 1900 zł to już na starcie nie wyglądało różowo (obciążenie płatnością dla banku wynosiło ok. 34% domowego budżetu), a teraz wygląda wręcz tragicznie. Zarobki po podwyżce w jakichś 57% idą na pokrycie raty, a nawet jeśli dojdzie jeszcze 300 zł do pensji, to i tak będzie przekraczała 53% dochodów.

Wakacje kredytowe dla posiadaczy kredytów hipotecznych – czego jeszcze nie wiemy?

To jest realna historia, w której kredytobiorca jest w zasadzie złapany w pułapkę. Oczywiście nie powinien się tak odważnie zadłużać, ale gdyby chciał być megarozsądny, to – jak wyliczyłem w tym tekście – każdy 1000 zł jego dochodów na rękę powinien przekładać się na ledwie 4 m2 mieszkania kupowanego na kredyt. Czyli stać go było na 23 m2 „w kredycie”. A całą resztę powinien sfinansować z oszczędności – które, przy obecnych cenach mieszkań, powinny wynosić 250 000 – 300 000 zł.

Sęk w tym, że aby tyle zaoszczędzić, trzeba odkładać po 500 zł miesięcznie przez… 40-50 lat. Albo dostać spadek. Ten konkretny człowiek powinien więc otrzymać w banku dwie rzeczy odbierające mu nadzieję. Pierwsza to symulacja kredytu dla oprocentowania 10% rocznie, a druga to informacja: „dopóki nie zarabiasz 15 000 zł miesięcznie, nie stać cię na mieszkanie prawie w całości na kredyt”.

W tej sytuacji zapewne znajdzie się kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy zadłużali się w czasach, gdy obowiązywał miraż taniego pieniądza. I to dla nich – zapewne nie tylko dla nich, bo wiele osób ze „starszym” kredytem też ma problem przy oprocentowaniu 8-10% rocznie – ratunkiem mogą być wakacje kredytowe. Kilku istotnych rzeczy o nich nie wiemy:

>>> czy będzie można nie płacić czterech rat z kolei, czy tylko jednej raz na kwartał?

>>> do kiedy zostanie odroczona zapłata raty? Przesunięcie będzie na koniec harmonogramu czy np. na dwa-trzy lata?

>>> czy program obejmie tylko klientów posiadających złotowe kredyty o zmiennej stopie czy wszystkich posiadaczy kredytów?

>>> czy korzystanie z wakacji kredytowych nie odetnie możliwości zaciągania innych zobowiązań?

Wakacje kredytowe dla posiadaczy kredytów hipotecznych jak… odroczona płatność?

Strategiczne jest to drugie pytanie. Jeśli przesunięcie jest tylko np. na dwa-trzy lata, to będzie trzeba korzystać z wakacji kredytowych ostrożnie, bo spłata odłożonych rat w pewnym momencie nałoży się na spłatę tych „planowych” i może nastąpić kumulacja, która i tak finansowo „zabije” kredytobiorcę.

Nastąpi to zwłaszcza wtedy, jeśli będziemy mieli możliwość korzystania z wakacji longiem (czyli niepłacenia np. przez cztery miesiące z rzędu), a potem – np. za te trzy lata – nastąpią cztery miesiące longiem płacenia podwójnych rat. Nie wiemy, ile wtedy będą wynosiły nasze dochody, ile będą wynosiły raty „regularne”.

Potencjalna pułapka ma podobny charakter do zakupów z odroczoną płatnością. Kupujemy coś, najbliższa rata jest dopiero za pół roku i… zapominamy o sprawie. Podciągamy w tzw. międzyczasie limit karty kredytowej, zaciągamy debet, a potem nagle dowiadujemy się, że do tego wszystkiego dochodzi początek spłaty rat wynikających z odroczonej płatności za jakiś sprzęt RTV czy AGD.

Byłoby najlepiej, gdyby wakacje kredytowe przesuwały raty na koniec harmonogramu, ale wtedy banki będą najbardziej stratne. Udzieliły nam kredytu i przez np. 20 lat nie będą mogły brać za kawałek tego kapitału odsetek. W tym czasie mogłyby „czesać” na tych pieniądzach 10% rocznie.

Z drugiej strony: taki wariant byłby najbardziej korzystny dla nas – nawet nie mając kłopotów finansowych, będzie się opłacało wziąć wakacje kredytowe, żeby zapłacić ratę za długie lata – wtedy, gdy będzie ona znacznie mniej warta w realnych pieniądzach (za 20 lat każdy 1000 zł będzie wart tyle co dziś 300-500 zł).

Czy banki przygotują pułapki dla chętnych na wakacje kredytowe?

Ważna jest też odpowiedź na pytanie, czy jeśli odłożymy płatność raty na koniec harmonogramu (a nie tylko na dwa-trzy lata), to mogą nas czekać konsekwencje podobne do tych, które spotykają posiadaczy przeterminowanych kredytów.

Z jednej strony: rzecz będzie „lege artis”. Z drugiej strony: klient ma niezapłacone raty kredytu, odroczone na dłużej lub krócej. Jak to będzie komunikowane w statystykach BIK? Czy taki konsument może mieć odciętą drogę do innego kredytu, debetu, karty kredytowej, pożyczki ratalnej, zakupu czajnika na raty zero procent w sklepie?

Teoretycznie tak być nie powinno. I być może formalnie tak nie będzie. Ale banki – podobnie jak robiły to w poprzedniej edycji wakacji kredytowych, w czasie COVID-19 – mogą nieformalnie odnotować skorzystanie przez klienta z wakacji i odpowiednio go „oflagować” jako „czynnik niepewny” albo „reakcyjny”.

Może to mieć dwa cele: prewencyjny i motywacyjny. Prewencyjny to taki, żeby delikwent przypadkiem nie chciał skorzystać z tych (nieopłacalnych dla banku) wakacji kredytowych. A motywacyjny to taki, żeby jak najszybciej – o ile będzie to możliwe – wyrównał płatności rat, ładnie przeprosił i już więcej nie robił bankowi problemów.

Czytaj więcej o tym: Czy oferowane przez banki wakacje kredytowe będą finansową pułapką? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: „Za takie wakacje kredytowe to my dziękujemy”. Ogromne koszty, odrzucone wnioski (subiektywnieofinansach.pl)

Jak znam życie, w rządzie oczywiście tego nie przewidzą i w ustawie nie będzie żadnych „ograniczników”. Z punktu widzenia rządzących ważne jest, żeby w power-poincie wszystko ładnie wyglądało. Czy będzie działało w realu? Who cares? „Polski Ład” też ładnie wyglądał na plakatach, na które rząd wydał miliony złotych naszych pieniędzy, choć wiemy, jak wielkim i śmierdzącym okazał się bullshitem.

Wakacje kredytowe a zmiana kredytu na stałoprocentowy. Pułapka?

No i na koniec jeszcze warto pomyśleć, czy w kontekście wakacji kredytowych nie warto poczekać z zamianą kredytu zmiennoprocentowego na stałoprocentowy. Niewykluczone bowiem, że wakacje kredytowe będą opcją dostępną tylko dla tych kredytobiorców, którzy mają kredyty oparte na stawce WIBOR, a nie tych, którzy przeskoczyli na oprocentowanie będące jakimśtam wewnętrznym wskaźnikiem banku. Kredyt o stałym oprocentowaniu to nie to samo co kredyt z zamrożoną stawką WIBOR!

Nikt nie chciał kredytów stałoprocentowych, gdy banki proponowały oprocentowanie 4-5% w skali roku na pięć-siedem lat, a teraz wszyscy chcą stałego procentu, gdy banki proponują „blokadę” odsetek na poziomie 8-9% rocznie.

Jeśli będziemy mieli szybki wzrost inflacji, błyskawiczną „rozwałkę” gospodarki i spadek cen (wywołany recesją), to taka zamiana kredytu na stałoprocentowy na długie lata sama w sobie może być pułapką – bo za dwa lata stopy procentowe będą już spadały.

A jeśli się okaże, że skorzystanie z tej zamiany na stały procent w dodatku odcina drogę do wakacji kredytowych (i jeśli w dodatku okaże się, że te wakacje są w wersji fajniejszej dla kredytobiorców, czyli z „odroczką” na 20 lat i zapłatą raty w zupełnie innych wartościach realnych pieniądza) to będziemy mieli – jak to mówią – „pełen komplet”.

Jak wakacje kredytowe zmniejszą problem posiadaczy kredytów hipotecznych?

Czy wakacje kredytowe pomogą bohaterowi niniejszego felietonu, który zarabia dziś 6000 zł na rękę i ma 3400 zł raty kredytu (bez gwarancji, że nie będzie więcej, a w zasadzie z gwarancją, że to jeszcze nie koniec podwyżek)?

Cóż, kwartalna rata wynosi w tym przypadku 10 200 zł. Odjęcie jednej płatności oznacza, że kwartalne obciążenie bieżące spada do 6800 zł. Jeśli rozbijemy to na trzy miesiące to wypada po niecałe 2270 zł miesięcznie. Przy założeniu że pensja wzrośnie do 6300 zł mamy sytuację, w której rata kredytu „zjada” 36% pensji. Mniej więcej tyle, ile na początku.

Ale po pierwsze to ma obowiązywać tylko w tym i w przyszłym roku, po drugie podwyżka wynagrodzenia nie jest pewna, a po trzecie – w mocy pozostają wszystkie powyższe pytania.

Po czwarte wszakże: przy takim obciążeniu domowego budżetu nasz bohater i tak ma dobre wyjście – może skorzystać z Programu Wsparcia Kredytobiorców. Przez trzy lata nie musi płacić ani grosza (płatności przejmie Bank Gospodarstwa Krajowego), potem jest kilka lat przerwy i trzeba zacząć oddawać pożyczoną kasę. Ale jeśli spłacamy ratki do BGK w terminie, to 30% na koniec nam umorzą.

Zgłosiłeś się do wakacji kredytowych? Może stracić prawo do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców

W przypadku naszego bohatera skorzystanie z wakacji kredytowych nie tylko jest mniej opłacalne niż zgłoszenie się do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. To jest wręcz pułapka, bo po skorzystaniu z wakacji kredytowych rata spada poniżej progu, który umożliwia przejęcie rat przez BGK w ramach FWK. A Fundusz Wsparcia nie tylko działa dłużej, ale ma znacznie szerszy zakres działania – przez trzy lata nie płaci się żadnej raty (a nie tylko co trzeciej). A potem jeszcze część kasy umarzają.

Docelowo więc wakacje kredytowe będą raczej dla osób, którym rata nie pożera więcej niż 50% domowego budżetu. Jeśli warunki zwrotu pieniędzy będą liberalne – będzie to oferta, która opłaci się 100% kredytobiorców. Kłopot w tym, że jeśli banki się zorientują, że to tak działa, a rząd ich nie ochrania – zapewne zaczną się „przecieki” do mediów, że te wakacje kredytowe wcale nie są takie fajne, bo np. „uwalają” na dobre zdolność kredytową albo odcinają możliwość zakupu czajnika na raty.

——————-

Posłuchaj podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”! Co potrafi bankowa sztuczna inteligencja?

Jak sztuczna inteligencja zmieni usługi bankowe i co będzie miał z tego klient? Jak pandemia wpłynęła na usługi wykorzystujące sztuczną inteligencję? Jak bardzo inteligentny może być czatbot i ile spraw klientowskich może załatwić? I jak to wpływa na „obłożenie” pracą żywych konsultantów? Ile pieniędzy inwestują największe polskie banki w rozwój usług wykorzystujących sztuczną inteligencję? Czy połączenie big data i sztucznej inteligencji jest możliwe? Czy po bankowości elektronicznej oraz mobilnej nadchodzi era bankowości głosowej? Naszym gościem w kolejnym odcinku „Finansowych sensacji tygodnia” jest Mariusz Piturecki, który w Alior Banku odpowiada za usługi wykorzystujące sztuczną inteligencję. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem oraz w Spofify, Google Podcast, Apple Podcast i na pięciu innych platformach podcastowych!

——————-

Posłuchaj podcastu „Nowocześni Mobilni”! Naszym gościem jest Magdalena Kaca z Volkswagen Financial Services

Ekipa „Subiektywnie o finansach” zaprasza do wysłuchania pierwszego podcastu z cyklu „Nowocześni Mobilni”. Maciej Samcik rozmawia z Magdaleną Kacą, która w Volkswagen Financial Services zajmuje się m.in. tworzeniem nowych produktów oraz analizą danych. A tematem naszego spotkania są ubezpieczenia samochodowe oparte na stylu jeżdżenia, telemetria oraz aplikacje samochodowe, które ułatwiają życie kierowcom. Co jest do ugrania, gdy pozwolimy śledzić nasz styl jazdy? Czy to bezpieczne? Co dzieje się z informacjami, które pozyskuje na nasze temat aplikacja? Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem! Podcast jest dostępny również na popularnych platformach podcastowych – Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i kilku innych.

zdjęcie tytułowe do tekstu: Geralt/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
85 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Robert
6 miesięcy temu

Z tym przesunięciem rat na „koniec spłaty”, pojawi się jeszcze jeden problem – co z ograniczeniem wieku kredytobiorcy, który osiągnie 70 lat? Teraz w bankach czas spłaty ograniczony jest do wieku 65 lub w skrajnym przypadku do 70 lat – wakacje kredytowe mogą przesunąć ten czas o kolejne lata.

Pawceluto
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W teorii takie mechanizmy powinny zamrażać kredyt na dany miesiąc tak jakby w ogóle go nie było (wówczas nie przyrastałyby odsetki), a następnie przesuwać termin jego zakończenia (wymagany aneks). Wówczas 8 takich miesięcznych pauz spowodowałoby wydłużenie okresu kredytowania dokładnie o 8 miesięcy, przez które banki za darmo pożyczałby ludziom pieniądze. W praktyce skończy się na podzieleniu zatrzymanej raty wraz z należnymi od tego procesu odsetkami na pozostałe i doliczenie powstałego ułamku do każdej z nich. Jako ze problem będzie dotyczył kredytobiorców mających przed sobą po kilkaset rat to nawet zatrzymanie 8 rat po 5 tys. zł spowoduje wzrost przy 30… Czytaj więcej »

Pawceluto
6 miesięcy temu

Panie Macieju powtarzam to w kółko i będę powtarzać dalej: rząd nie jest dobrą wróżką i nic nie robi bez interesu. Masa ludzi w kółko oburza się na rzekomą pomoc jaką mają dostać kredytobiorcy, ale oni zielonego pojęcia nie mają o tym z czego rząd już dzisiaj zdaje sobie sprawę: dalszy wzrost WIBOR spowoduje tylko i wyłącznie lawinowy przyrost wniosków do już istniejącego funduszu wsparcia oraz upadłości konsumenckie. Czy ludzie będą zmuszeni tak jak przykład tego czytelnika SOF, czy zaczną kombinować z „utratą” pracy bo zobaczą ile kasy co miesiąc tracą i postanowią zrobić co się da aby spłacić kredyt… Czytaj więcej »

Michał
6 miesięcy temu

Teraz wyobraźcie sobie że u władzy jest Tuskol i jego partyjka, żadnej pomocy, żadnych wakacji kredytowych, żadnego funduszu wsparcia – nic. Tylko hasło w stylu trzeba było się ubezpieczyć, przewidzieć i w zasadzie radź sobie sam. Myślicie że za Tuskola nie byłoby inflacji? Covidu? Wojny? Było by, lecz pomocy z jego strony by nie było. To zasadnicza różnica dla zwykłych ludzi, bogaczom Tuskol nie przeszkadzał oni i tak dają sobie radę, a i czasami da się coś zawedzic i nie poniesie się konsekwencji bo dużemu wolno więcej.

łoś superktoś
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Komuna bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach! – porzekadło niby stare, a jakże aktualne.
Tak kończą się rządy Populizmu i Socjalizmu (oby!).

Rafal
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Inflacja była by większą bo zapewne covidowy cyrk trwał by dłużej i głębiej a o pomocy i tak nie można mówić bo by nie było. A putinflacja to dopiero wyjdzie za kilka miesięcy szkoda że nakładają sankcje na Rosję a gonimy Rosję z inflacja itd. Wojna przeciwko Rosji a sami na nas nakładają bata ehhhh

Mike
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To akurat nie jest prawda bo nikt z opozycji nie tylko nie krytykował rozdawnictwa z tych tarcz (co jeszcze jako tako można zrozumieć) ale wrecz przeciwnie domagano się wprowadzenia stanu nadzwyczajnego co spowodowałoby dodruk pieniądza w skali co najmniej identycznej jak nie wielokrotnie większej. Tak więc obie strony maja za uszami i wytykanie ze za Tuska byłoby lepiej/gorzej jest totalnym nieporozumieniem. Tak jak PO odpowiadało za bajzel z kredytami frankowymi tak samo PIS dzisiaj odpowiada za to że w porę czyli już w 2020 roku nie zachamowali udzielania kredytów hipotecznych każdemu kto miał zdolność przy rekordowo niskich stopach. A wystarczyło… Czytaj więcej »

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Mike

(…)wrecz przeciwnie domagano się wprowadzenia stanu nadzwyczajnego co spowodowałoby dodruk pieniądza w skali co najmniej identycznej jak nie wielokrotnie większej.(…)
A nie było przypadkiem restrykcji stanu wyjątkowego?

Dociekliwy
6 miesięcy temu
Reply to  Michał

Młodość wróciła, jakbym czytał Jaruzelskiego wprowadzającego SW 😀

Mateusz
6 miesięcy temu

Szkoda ze wszystkie rozwiązania są dla kredytu hipotecznego a nic gotówkowego bo np zarabiając 6tys mam hipotekę 2tys i gotówkowy 2tys, 66% wypłaty ale nie kwalifikuje się bo 33% tylko hipoteka a refinansować nie mogę… bo nie mam zdolności….

Mateusz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dokładnie, brak zdolności na konsolidacje
No tak ale o wiele bardziej obciążająca finansowo :/
A wystarczyło by żeby Fundusz Wsparcia był dla hipoteki i gotówkowego

Kubaaa
6 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Wystarczyło nie żyć ponad stan. Tylko tyle i aż tyle. Wkurza mnie to bo nie szpanowałem super furą, nie jeździłem co pół roku na wakacje. Kredyt wziąłem z głową i dzisiaj wyjdę na frajera bo mi nikt niczego nie dołoży.

Mateusz
6 miesięcy temu
Reply to  Kubaaa

Tacy właśnie są polacy (specjalnie z małej) „byle inni mieli gorzej niż ja”. Ale mnie to bawi 😀

Kubaaa
6 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

xD Gościu ja mam gdzieś Twoje problemy. To Ty masz problem bo nie potrafisz zmierzyć sił na zamiary. Ja mam też kredyt hipoteczny i miałem gotówkowy. Mam też oszczędności i jak stopy zaczęły rosnąć spłaciłem kredyt gotówkowy, żeby uwolnić środki na ratę hipoteki. Kiedy wybuchła wojna, podpisałem aneks na stałą stopę bo ryzyko przekroczenia poziomu 10% dla WIBORU 3M wzrosły a to był mój próg bólu. Także taki ze mnie Polak a z Ciebie widzę cebulak. Idź do rządu, dadzą Ci z moich podatków… wtedy dopiero będziesz POLAKIEM… Co Ty masz za bałagan w głowie człowieku 🙂

Janek
6 miesięcy temu
Reply to  Kubaaa

Człowieku, trochę więcej szacunku dla innych. A co jeśli Ci się kiedyś w życiu nie uda, stracisz pracę, itd i nie będzie Cię stać na nic ?

Kubaaa
6 miesięcy temu
Reply to  Janek

Hmmm to ja zostałem tutaj obrażony. Ja szanuję innych, ale jak ludzie kupują telewizor to przez 2 msc, chodzą szukają promocji, pytają itd a jak biorą kredyt to nie weryfikują czy ich stać itd. Zakładają, że będzie tylko lepiej. Dla mnie to skrajna głupota bo w PL odpowiada się całym majątkiem obecnym i przyszłym. Kredyt hipoteczny to poważne zobowiązanie, jak widać nie dla wszystkich ale nie wszyscy to rozumieją. O mnie się nie martw rozpisanych mam kilka scenariuszy. Jestem ubezpieczony, jak mi się coś stanie żona spłaci kredyt hipoteczny i zostanie jej jeszcze kasa na życie. Najgorszy scenariusz to utrata… Czytaj więcej »

Edek
6 miesięcy temu

Takie coś. Biorę wakacje w czerwcu, a lipcu płacę zwykłą ratę oraz nadpłacam to czego nie zapłaciłem w czerwcu. Albo ta sama sztuczka, ale w innej wersji. W maju płacę zwykłą ratę oraz nadpłacam w tej samej wysokości. A w czerwcu biorę wakacje. I tak cztery razy w roku.

Mateusz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To bardzo proste. W przypadku gdy w racie jest 400 kapitału i 2000 odsetek przy takiej sztuczce nadpłaca się 2400 kapitału 🙂

Mateusz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak tu można czegoś nie rozumieć. Kredytobiorca bierze wakacje kredytowe 8x bo może a nie bo musi i pieniądze które wydałby na raty w tych miesiącach odkłada i nadpłaca kredyt. Żeby nie mieszać w kwotach dzięki temu zamiast spłacić 3200 kapitału i 16000 odesetek nadpłaci 19200 i skróci sobie okres kredytowania. Zakładając że jedynym minusem skorzystania z tego będzie wydłużenie czasu spłacania kredytu o 8 miesięcy.

TomekG
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Generalnie przy wykonywaniu nadpłaty pierwsze co to pokrywane są odsetki raty w danym miesiącu(przynajmniej tak jest u mnie). Tez brałem pod uwagę taki scenariusz – „zaoszczędzone” odsetki z ośmiu wakacyjnych miesięcy przeznaczyć na skrócenie okresu kredytowania – licząc po prostu to wychodzi sie na plus.
Jednak w przypadku jak Pan Maciej pisze, że przede wszystkim nadpłata idzie na spłatę wakacji – szczwany pomysł, ale czy nie „nadpisywał” by on punktów umowy kredytowej dotyczączych nadpłat?

Basia
6 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Byłabym wdzięczna za dokładniejsze wytłumaczenie. Również nie do końca rozumiem skąd taka nadpłata.

łoś superktoś
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak to po co? Żeby być do przodu o czerwcowe odsetki. No chyba, że te wakacje będą mówiły, że trzeba spłacić dokładnie tą samą kwotę odsetek, która się „zamroziło” nawet jeżeli w międzyczasie spłacimy cały kredyt (kapitał).

stary
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W „normalnej” racie przy nowym kredycie odsetki mogą pochłonąć nawet 80-90% raty. Przez takie spłacanie cała rata idzie na kapitał.
Też o tym myślę.

Przemek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dla osób nadpłacających co miesiąc kredyt ma to sens.

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak masz 300k na 30 lat czyli powiedzmy aktualnie 2k kredytu miesięcznie gdzie 1700 to odsetki a 300 to kapitał to jak 8 takich rat w całym kredycie zwakacjujesz to nie zapłacisz 16k PLN. To te pieniądze przeznaczasz na nadpłatę kredytu i w efekcie masz 284k kapitału do spłaty po całej operacji. Bank przedłuża o 8msc a nadpłata skracamy o 4 lata. #profit

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam ratę 2000 w tym 300 kap i 1700 ods, Biorę wakacje czyli mam wolne 2000 i z tego spłacam/nadpłacam 2000 ale to jest już sam kapitał. Jak zrobię tak 3x to mam nadpłacone 6000 kapitału, a to przez 30 lat wygeneruje spore oszczędności.

dami
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z tego co Mateuszek przekazał co kwartał jedne wakacje, więc logicznym byłoby zamrożenie w tym miesiącu kredytu i rozpisanie nowego harmonogramu spłaty od kolejnego miesiąca. Znając życie pewnie tak nie będzie;). Co do pomysłu z nadpłatami, też w ten sposób myślałem. Kumuluję wolne miesiące i nadpłacam kapitał.

Sebastian
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wlasnie o czyms takim sam myslalem. Nie mam problemu w splacie raty ale teraz gdy kapital to 300 zl a odestki 3k to nadplacajac to co oszczedzam na racie w 4 miesace splacam kapital ktory przy obecnych stopach splacalbym 2 lata.

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po polskim lądzie nadla przecenia pan ynteligencje rządu, chyba że ustawę napiszą bankowcy.

TomekG
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Rząd nie ma tu nic do rzeczy. Rząd powie wakacje, a banki będa robiły indywidualnie.

Grzegorz
6 miesięcy temu

Nie wiem jak, kto i od kogo ale jak nie ściągną z rynku tego nadrukowanego pieniądza na tarcze to ta pętla się sama bez ofiar nie zatrzyma.
Chociaż bez ofiar to i tak się już chyba nie obędzie.
Od początku obrywają oszczędzający a teraz dołączyli kredytobiorcy.
Najlepiej jakby odpowiedzieli za to Ci co to nakręcili ale niestety są u władzy więc sobie na to nie pozwolą.
Politycy oczywiście będą mówili że pomogą itp. ale dobrze wiedzą że prawdziwa walka z inflacją musi niestety boleć i będą się bronili przed tym żeby to powiedzieć.

Michał
6 miesięcy temu

Przede wszystkim trzeba czekać na projekt ustawy i czy w ogóle ustawa zostanie przyjęta w takiej formie jak projekt. Mnie interesuje jak będzie rozwiązany temat jednej raty w kwartale, gdyż Premier mówił o ośmiu ratach w kwartałach za lata 2022-2023 gdzie obecnie jeden kwartał za nami a drugi za nie długo się kończy i nie wiadomo czy zdążą z ustawą.

Wojciech
6 miesięcy temu

Proszę o wyjaśnienie fragmentu dotyczącego FWK ” przez trzy lata nie płaci się żadnej raty (a nie tylko co trzeciej). A potem jeszcze część kasy umarzają.”

Czy dopłaty z tego funduszu nie są ograniczone do kwoty 2000 zł miesięcznie?

Bogdanov
6 miesięcy temu

Reakcją czytelnika powinno być sprzedanie nieruchomości. W ten sposób pojawiło by się na rynku mieszkanie – co ograniczyłoby wzrost cen, czytelnik pewnie zyskałby trochę na wzroście wartości nieruchomości w ostatnich latach, byłby to też impuls antyinflacyjny.
Rząd dzielnie rozbraja ten wolnorynkowy mechanizm, szkoląc kolejne pokolenia że trzeba kupić, zadłużyć się pod korek, bo rozsądni są przegrani, a nierozsądnym poda się rękę.
6000 dochodów, a 3400 zł raty wygląda słabo, ale tak naprawdę to zostaje 2600 zł – całkiem niemało ludzi tyle właśnie zarabia i musi za to przeżyć.

Jano
6 miesięcy temu

Witam Panie Macieju, Mam „pewien problem” z jednym z fragmentów Pana artykułu, mianowicie chodzi o ten fragment: „Jeśli będziemy mieli szybki wzrost inflacji, błyskawiczną „rozwałkę” gospodarki i spadek cen (wywołany recesją), to taka zamiana kredytu na stałoprocentowy na długie lata sama w sobie może być pułapką – bo za dwa lata stopy procentowe będą już spadały”. Wydaje mi się, że jeśli będziemy mieli wzrost inflacji to raczej nie będzie można liczyć na spadek cen. Gospodarka też nie będzie się podnosiła w jakimś super ekspresowym tempie, będzie to proces raczej dłuższy niż krótszy. Spadek cen też może być tylko śladowy, zwłaszcza… Czytaj więcej »

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kredyty na stała stopę maja bezpiecznik na wypadek znacznego wzrostu inflacji 😉

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)to oczywiście polska waluta przestanie być cokolwiek warta i mamy kłopot(…)
Jak to złotówka nie może stracić wartości… przecież w przeciwieństwie do BTC ma wartość wewnętrzną, przynajmniej Pan Redaktor tak twierdzi.

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Póki co to BTC nie stracił wartości do 0, w przeciwieństwie do dolara Zimbabwe.

Last edited 5 miesięcy temu by jsc
jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To raczej ironia… dowód siły jest akurat w Chinach, gdzie mimo bana jest ponad 20% światowego hasrate na miningu. Drobne cwaniaczki nie wykręciły drobne cwaniaczki, ergo proceder ten nie może się dziać bez wiedzy Partii.

Last edited 5 miesięcy temu by jsc
Slavko
6 miesięcy temu

Zastanawiam się nad złożeniem wniosku w banku o obniżenie marzy kredyty. Obecnie posiadam marzę na 1,7% chciałbym zawnioskować o obniżenie do 1-1,2% na stałe lub na okres np. 2-5 lat. Jakich argumentów użyć we wniosku? Powoływać się na czynniki nieprzewidywalne typu pandemia i wojna ?

Dociekliwy
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, a zna Pan przypadek, żeby werbalne pogróżki podziałały w takim przypadku? 😉

Adam
6 miesięcy temu

Panie Macieju a co z osobami które mają stałą stope przy kredycie hipotecznym? Zmienią wibor 6m na wibor on a dla tych osób co mają stałą stopę? Jakoś nie widzę , żeby ktoś myślał o tych osobach

Karola
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

czyli znów po dupie dostaną ci co są zapobiegliwi (30.11.2021 podpisałam zmianę na stałe oprocentowanie 3,89% – marże miałam 1,95%)

Łukasz
6 miesięcy temu

Ja kombinuję tak… wziąć te wakacje, ale wtedy kwotą raty nie płacić raty, a nadpłacać kredyt tzn. kapitał. Ciekawe czy to przejdzie 😉

Slawek
6 miesięcy temu

Dzięki wprowadzeniu tych wakacji RPP ma już wyasfaltowana drogę do 7.5% stóp procentowych, bez obawy o wysypanie się kredytobiorców…. Robi się ciekawie, chyba dojadą do tego poziomu w lipcu i będą się przyglądać czy jesienią dociskać bardziej.

Robert
6 miesięcy temu

Żadnych wakacji, należy bankrutowac żyjących ponad stan i eksmitowac do szałasów ewentualnie przyczep kempingowych. Nastąpi wtedy odsianie głupich, dostaną nauczkę na pokolenia. Jest szansa, że ich dzieci będą już podejmować ostrożniej decyzje finansowe.

Robert
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Słusznie, szałasy ewentualnie namioty. Można również przymusowo kwaterowac u oszołomów typu lewacy, zwolennicy elektryków (posiadasz samochód elektryczny masz obowiązek utrzymywać rodzinę bankrutów wyrzuconych za swoją głupotę z niespłacanego mieszkania), szczepionkowcy… to tak na szybko kilka pomysłów jak rozwiązać problem.😁

Last edited 6 miesięcy temu by Robert
Waldek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I Robercika z komantarza wyzej

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ekhem… jeśli Państwo faktycznie uważa, że osoby nieszczępiące się na COVID’a stanowią zagrożenie bezpieczeństwa publicznego ma sposoby, aby ich zmusić… wprowadzenie stanu wyjątkowego i użycie środków przymusu bezpośredniego.
Niestety tak jest, że bezdomni nie znikają z miasta… tylko póżniej zgłaszają się do lekarza.

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ekhem… jeśli Państwo faktycznie uważa, że osoby nieszczępiące się na COVID’a stanowią zagrożenie bezpieczeństwa publicznego ma sposoby, aby ich zmusić… wprowadzenie stanu wyjątkowego i użycie środków przymusu bezpośredniego.
Niestety tak jest, że bezdomni nie znikają z miasta… tylko póżniej, z różnych powodów, zgłaszają się do lekarza.

jsc
5 miesięcy temu
Reply to  Robert

(…)Nastąpi wtedy odsianie głupich, dostaną nauczkę na pokolenia.(…)
Prędzej zejdą na ścieżkę przestępczą niż (…)nauczą się rozumu(…)…

Grzegorz
6 miesięcy temu

Ciekawy jestem czy ktoś będzie weryfikował czy osoba starająca się o pomoc mieszka w tym mieszkaniu. Słabo będzie wyglądało jeżeli z takich wakacji kredytowych będą mogły skorzystać osoby które np. spłacają kredyt na mieszkanie wynajmowane a sami mieszkają w swoim mieszkaniu/domu również na kredyt. Albo co gorsze mają kilka mieszkań pod wynajem na kredyt 😃.
Oczywiście mogą mieć i to jest ich prawo ale już korzystać z pomocy to chyba nie wypada 😉.

Marcin
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest wyłączenie że osoba ubiegająca się o pomoc nie może być właścicielem innej nieruchomości

Grzegorz
6 miesięcy temu

Niech mi ktoś poda na to jakieś logiczne wytłumaczenie. Jeszcze w zeszłym roku osoba zarabiająca X miała zdolność np. na 500 000PLN. Teraz inna osoba, która może nawet zarabiać trochę więcej nie dostanie takiego kredytu. Logicznie patrząc tą drugą osobę która zarabia więcej bardziej byłoby stać na spłacanie wyższej raty ale nawet nie może takiej raty spłacać 😃 bo nie dostanie takiego kredytu. Wychodzą później takie paradoksy. Wiem że to są zalecenia KNF jak bank ma kalkulować ryzyko ale sam bank też mógłby o tym pomyśleć tylko że oni chyba też nie boją się niewypłacalności bo jak coś to ich… Czytaj więcej »

Delo
4 miesięcy temu

Moje rozważania są takie: Jeżeli okolo 2mln ludzi w Polsce weźmie wakacje kredytowe od razu na 3 miesiące. Czyli do banków nie będzie spływala ogromna ilość pieniędzy na obrót to patrząc z zewnątrz polskie banki stracą wiarygodność na światowym rynku gospodarczym a co za tym idzie inwestorzy na światowej gieldzie stracą zaufanie do polskiej złotówki i szacuje, że za około 3 miesiące złotówka będzie przez to gówno warta i doczekamy się hiperinflacji. PiS za dużo nadrukowal i porozdawal i nie radzi sobie z inflacja i dlatego chce celowo wejść w „poślizg na recznym” żeby przyspieszyć hiperinflacje. Oni przed wyborami mają… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!