10 czerwca 2022

Sejm zdecydował: od lipca wakacje kredytowe dla każdego. Banki już przygotowują dla chętnych niemiłe „niespodzianki”. Czy te wakacje to dobra opcja dla każdego?

Sejm zdecydował: od lipca wakacje kredytowe dla każdego. Banki już przygotowują dla chętnych niemiłe „niespodzianki”. Czy te wakacje to dobra opcja dla każdego?

Ustawa dotycząca pomocy dla kredytobiorców została przegłosowana w Sejmie. Choć to jeszcze nie koniec procesu legislacyjnego, to wygląda na to, że wakacje kredytowe będą, będą dla każdego i umożliwią „arbitraż odsetkowy”. Banki straszą ogromnymi stratami i… zapowiadają nie lada szykanę dla tych, którzy „odważą się” skorzystać z wakacji kredytowych.

Politycy opracowują cały pakiet działań „ratunkowych” na rzecz kredytobiorców (m.in. nowy wskaźnik referencyjny, który miałby zastąpić WIBOR, oraz dodatkowe składki banków na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców). Jednak jeden z jej elementów w szczególności rozpala dyskusje na forach internetowych skupiających kredytobiorców. Jest to fragment dotyczący tzw. wakacji kredytowych.

Zobacz również:

Wakacje kredytowe coraz bliżej. Kto się załapie?

Przegłosowane przez Sejm przepisy są tak skrojone, że, aby skorzystać z wakacji kredytowych, mają wejść w życie już od lipca 2022 r. – nie trzeba będzie spełniać żadnego konkretnego warunku. Nie będzie się liczyła ani wysokość raty, ani kredytu, ani wielkość mieszkania, ani dochody kredytobiorcy. Wystarczy tylko chcieć. Czyli złożyć stosowny wniosek w swoim banku.

Przypomnę pokrótce: chodzi o możliwość przełożenia na koniec harmonogramu spłaty czterech rat w 2022 r. (po dwóch w każdym kwartale drugiego półrocza) oraz czterech rat w 2023 r. (po jednej w każdym kwartale). Oznacza to, że w tym roku kredytobiorcy mogliby mieć do zapłacenia już tylko dwie raty z sześciu. Banki nie mogą doliczać żadnych opłat – koszt kredytu nie może zmienić się w górę z tytułu odroczenia rat.

Wakacje kredytowe mają dotyczyć wszystkich kredytobiorców złotowych (tych, którzy mają kredyt o stałym oprocentowaniu również). Jedyne ograniczenie dotyczy tego, że kredyt objęty wakacjami musi dotyczyć mieszkania, które „zaspokaja potrzeby mieszkaniowe” kredytobiorcy (czyli wypadną mieszkania inwestycyjne). Wakacjami będzie można objąć tylko jeden kredyt w danym banku.  

Projekt, który właśnie został zaakceptowany przez Sejm, nie jest jeszcze ostateczny. Może być zmieniony w Senacie, a wejdzie w życie dopiero, gdy podpisze go prezydent. Skoro opozycja „puściła” projekt w Sejmie, to nie wykluczam, że senatorowie (tutaj większość ma opozycja) nie będą go blokować. Choć być może wprowadzą jakieś poprawki.

Wakacje kredytowe dla każdego. Będzie „arbitraż odsetkowy”?

Skoro z opcji „darmowych” wakacji kredytowych będzie mógł (prawdopodobnie) skorzystać każdy, to będą nimi zainteresowane również osoby, którym taka pomoc wcale potrzebna nie jest, bo nie mają problemu z regulowaniem rat. No ale to nie pierwszy taki przypadek. Przecież „milionerzy” również korzystają ze świadczenia 500+, chociaż dla nich to kwota zupełnie bez znaczenia.

Wśród kredytobiorców pojawiają się różnego rodzaju pomysły na to, żeby nie tylko nie stracić, ale i „zarobić” na wakacjach kredytowych. Chyba najpopularniejszy polega na tym, że pieniądze „zaoszczędzone” na niezapłaconych (odroczonych) ratach kredytobiorca (zamiast przeznaczyć na zapłacenie innych, pilniejszych rachunków) natychmiast przeznaczy na nadpłatę kapitału kredytu.

Czyli: nie płacę raty kapitałowo-odsetkowej (korzystam z wakacji) i jednocześnie nadpłacam kapitał kredytu (zapewniam więc sobie niższe kolejne raty lub krótszy okres kredytowania). Zgodnie z założeniami ustawy bank wydłuży okres kredytowania o maksymalnie osiem miesięcy. Jedyną niewiadomą jest to, jakie będzie wtedy (w tym wydłużonym okresie kredytowania) oprocentowanie kredytu. Może być wyższe lub niższe niż w momencie, kiedy raty nie zostaną zapłacone.

Ale raczej nikt się tym nie przejmuje, zwłaszcza że wartość realna pieniędzy, którymi będziemy te wydłużone raty spłacali, będzie znacznie mniejsza, niż gdybyśmy te raty mieli spłacać dziś. Zysk „tu i teraz” jest niezaprzeczalny. Oszczędności (w zależności od kwoty kredytu, okresu kredytowania oraz oprocentowania) będą szły w tysiące złotych. O tyle zmniejszy się też rentowność kredytu z punktu widzenia banku. Niektóre banki uznają, że nie opłaca im się udzielać kredytów hipotecznych.

„Chyba już teraz można by rozważyć, jak wycisnąć z wakacji kredytowych grosz dla siebie. Zakładając, że nie mam problemów z bieżącą obsługą kredytu, składam wnioski o wakacje w lipcu tego roku (na dwa miesiące), w październiku (na dwa miesiące), w styczniu, kwietniu, lipcu i październiku 2023 r. W tym samym czasie dokonuję częściowych spłat kredytu w wartości równej miesięcznej racie, jednocześnie skracając okres kredytu. W moim przypadku rata dziś to ok. 1000 zł odsetek i 550 zł kapitału, więc na bieżących ratach oszczędzam 8000 zł. Jeżeli tak to ma działać, to nie można tego traktować jako opcję, tylko jako obowiązek rozsądnego człowieka, bo prędzej czy później banki podniosą przeróżne opłaty, żeby zrekompensować sobie straty, więc kto nie skorzysta – później i tak zapłaci za tych, co skorzystali”

– spekuluje, nie bez racji, jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Jeśli nie zapłacimy odsetek, tylko tymi pieniędzmi spłacimy odpowiednią porcję kapitału, to te odsetki te facto sobie „umarzamy”, skracając okres kredytowania. Perpetuum mobile.

Jest też możliwość, żeby zamiast „arbitrażu odsetkowego” w ramach jednego kredytu zrobić go dla dwóch kredytów. A więc środki zaoszczędzone dzięki niepłaceniu bieżących rat kredytu hipotecznego wykorzystać np. na spłacenie karty kredytowej czy kredytu gotówkowego. To też przyniesie korzyści.

Kto zapłaci za te „odsetkowe oszczędności” ?

W bankach już wiedzą, że z wakacji kredytowych będą korzystać nie tylko ci, którzy mają trudniejszą sytuację, lecz każdy. Dlatego też apelują o wprowadzenie jakichś ograniczeń w korzystaniu z wakacji. Na razie nikt bankowców nie słucha.

„Szacujemy, że z instrumentu mogłoby skorzystać 80% lub więcej kredytobiorców, co będzie oznaczać niespotykane do tej pory obciążenia dla sektora bankowego. Mogą one sięgać nawet 30 mld zł (NBP szacuje koszty na 20 mld), co (…) jest prostą drogą do wepchnięcia banków w bardzo trudną kondycję finansową, a już na pewno do utraty jakiejkolwiek zdolności do finansowania gospodarki w tak trudnym okresie jak obecnie. Banki hipoteczne również znalazłyby się w niespotykanie trudnej kondycji. Sektorowi bankowemu grozi z tego tytułu prawdziwy armagedon”

– piszą bankowcy w oświadczeniu skierowanym do najwyższych władz państwowych. Zapewne – jeśli ich apele nie zostaną wysłuchane – cała sytuacja odbije się czkawką na tych, którzy dopiero zamierzają wziąć kredyt hipoteczny. Bankowcy prawdopodobnie znacznie podwyższą marże kredytowe, bo wraz z uchwaleniem wakacji kredytowych „hipoteka” stanie się dla nich deficytowa.

A w krytycznym scenariuszu w ogóle uznają, że udzielanie kredytów na długie okresy jest w Polsce rosyjską ruletką i kredyt hipoteczny będzie dostępny tylko dla klientów „premium”, czyli tych, którzy już z danym bankiem współpracują. To by oznaczało, że, mając konto w banku A, nie będę mógł wystąpić skutecznie o kredyt w banku B, C, D i E. Będę pozbawiony wyboru, a to może się odbić na cenie kredytu.

Poza tym pewnie banki spróbują przerzucić koszty wakacji kredytowych na posiadaczy kont, kart płatniczych i bankowych depozytów. Niełatwo będzie szybko odbić sobie na klientach 20–30 mld zł, ale nie sądzę, aby te koszty nałożone na banki przeszły całkiem bez echa.

Czytaj też: Czy banki zanotują wielkie straty z powodu wakacji kredytowych? A może tylko oddadzą to, co (niesprawiedliwie) zarobiły z powodu wysokich stóp procentowych? Dlaczego tak się bronią przed wakacjami kredytowymi? Policzyłem!

Wakacje kredytowe dla każdego? Banki przygotowują niemiłą „niespodziankę”

Banki mogą też „odpowiednio” sklasyfikować tych, którzy z wakacji skorzystali i w ten sposób ich „ukarać”. O tym się bardzo mało mówi, ale podobna sytuacja już była. Na początku pandemii – kiedy kredytobiorcy również mogli skorzystać z pomocy – ten, kto z niej korzystał, miał problem przy składaniu kolejnych wniosków kredytowych. „Skoro masz, kliencie, trudności ze spłatą obecnego zobowiązania, to dlaczego wnioskujesz o kolejne?” – pytały banki.

Dociera do mnie coraz więcej sygnałów od pracowników działów kredytowych instytucji finansowych, że banki będą klientów (korzystających z rządowych wakacji kredytowych) umieszczały w wewnętrznych bazach „podejrzanych klientów” (to nie to samo co odnotowanie klienta w BIK). I zasada będzie taka jak wyżej: „korzystasz z wakacji, masz trudną sytuację, więc dlaczego ubiegasz się o kolejne finansowanie?”.

I tutaj nie ma miejsca na tłumaczenie w rodzaju: „przecież stać mnie na spłatę kredytu hipotecznego, korzystam z wakacji kredytowych, bo mogę (i jeszcze na tym zarabiam), a nie dlatego, że nie mam pieniędzy”. Dla banku każdy, kto raty odroczy, może być klasyfikowany jako klient w trudnej sytuacji.

Wpis do wewnątrzbankowej bazy NW (to taki żargon bankowych pracowników działów kredytowych) to jedno. Poza tym na każdym nowym wniosku kredytowym może być pytanie wprost: „korzystam/nie korzystam z wakacji kredytowych”. Z moich informacji wynika, że jeden z banków takie pytanie we wnioskach już wpisał. Inne mogą zrobić dokładnie to samo. Odpowiedź „tak” w wielu bankach może oznaczać automatyczny ban na kredyt. Nie musi tak być, ale – słuchając tego, co nieoficjalnie mówią mi pracownicy działów kredytowych banków – jest to wysoce prawdopodobne.

Kiedy warto „jechać na wakacje”, a kiedy nie?

Wygląda więc na to, że zawieszając płatność rat i jednocześnie przeznaczając te pieniądze na nadpłatę kredytu, da się zyskać, ale tylko pod warunkiem, że przez długie lata nie zamierzasz wnioskować o żaden kolejny kredyt. Informacja o tym, że z wakacji skorzystałeś, znajdzie się w BIK (czyli każdy bank będzie mógł o tym wiedzieć i wyciągnąć wnioski dla… Twojego ewentualnego wniosku kredytowego), a poza tym banki zamierzają wpisywać takie osoby do wewnętrznych baz niesolidnych dłużników.

Dlatego cokolwiek zdecydujesz, weź pod uwagę obydwa czynniki. Pierwszy, że na wakacjach kredytowych można „zarobić”, jeżeli jednocześnie nadpłaci się kredyt. I drugi: dostęp do kolejnego finansowania może być utrudniony. Co innego, jeśli ktoś ma podbramkową sytuację i obecny poziom miesięcznego zobowiązania go przerasta. Wtedy argument „przeciw” ma mniejsze znaczenie. Lepsze wakacje kredytowe niż opóźnienie w regulowaniu rat. Jeśli masz dodatkowe pytania w sprawie wakacji kredytowych i konsekwencji, z jakimi się one mogą wiązać – napisz do mnie.

zdjęcie tytułowe: TheDigitalArtist/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
660 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dunan
3 miesięcy temu

Hmmm. Za kare nie będą dawać kredytów klientom. To na czym będą zarabiać?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Dunan

Będą dawać, ale nie tym, którzy ich wydyma… obniżyli rentowność kredytów hipotecznych 🙂

Staszek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, ze oni moga dymac ludzi a jak sie sprzeciwia to ban. To juz jest lichwa.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Nawet dostali na to licencję od polskiego państwa 😉
W sumie to nie ma obowiązku korzystania z ich usług, całkiem sporo osób pożycza pieniądze u rodziny, a z banków nie korzysta.

Krzysiek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe ktora rodzina pozyczylaby np 500 000 czy 800 000 tysięcy. Na wklad wlasny przecietna rodzina jakby sie zlozyla z ciotkami i wojkami to by nie miala. Chyba mowisz o domu na wsi budowanym przez 10 lat cala rodzina na wlasnej ziemi.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Prawda, dzisiaj już nie ma mowy, żeby ktoś, kto nie zarabia kokosów, miał zdolność kredytową wyższą, niż na 250 000 – 300 000 zł

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Ja z żoną pożyczyłem 550 000 i uzbieraliśmy na wklad własny 220 000. Trochę wyrzeczeń i czasu bo w rok się nie odłoży ale da się zrobić. W między czasie spłaciliśmy nasze pierwsze mieszkanie które w 8 lat zyskało koło 100% na wartości. My 35 i 37 lat.

Agnieszka
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Nie każdy ma bogatą rodzinę…

Rafał
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Bankom to zacytuję klasyka nie strasz nie strasz… jak bardzo przegną pałe to ich najmniejszym problem będą wakacje kredytowe… ciekawe co w przypadku gdyby ludzie zaczęli wypłacać masowo gotówkę?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Skoro nie wypłacili przy Covidzie i po rozpoczęciu wojny, to myślę, że teraz raczej też nie będzie aż takiego wzmożenia. Może się mylę, ale wątpię

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Był taki czas już gdzie ludzie wypłacali pieniążki z banku i banki już miały goraco. Zaczęli limitować wypłaty. Osobiście oszczędności już nie trzymam w banku tylko kupuje dolary i euro.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Z tym kupowaniem dolarów i euro to nie musi być zła myśl, jeśli by nas czekała inflacja rzędu 20-30% rocznie

Wkurzona na Milleniuum Bankster
3 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Otóż oni się dobrze zabezpieczają, wypłata nawet 10 000 jest obarczona trudnościami, trzeba się wcześniej umówić i przyjść za kilka dni !!! Skandal.

Harry
3 miesięcy temu

Pracuję w banku i to jest bardzo logiczne. W oddziałach nie trzyma się setek milionów że względu na bezpieczeństwo (np. napad). Im mniejszy oddział, tym mniej gotówki może przechowywać w swoim skarbcu. Załóżmy, że oddział ma limit 500 000 zł. Teraz przychodzi 3 klientów. Pierwszy wypłaca bez wcześniejszego zgłoszenia 200 000, drugi tak samo 200 000 i trzeci 100 000. Właśnie nieświadomie opróżnili skarbiec, bo mogli. Zamawiamy konwój z gotówką. Zazwyczaj przyjeżdżają na drugi dzień… Teraz przez resztę dnia przychodzą zwykli klienci, którzy chcą wypłacić małe kwoty na podstawowe potrzeby i co? Brak gotówki, radźcie sobie… Dlatego właśnie w bankach… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Harry

Dzięki za komentarz 😉

Mariusz
3 miesięcy temu
Reply to  Harry

Niedawno chciałem w banku (duży oddział PKO BP) wymienić 10 zł na groszówki i też nie mieli…

John
3 miesięcy temu
Reply to  Staszek

Co znaczy dymać? Przychodzisz do banku po kasę, dostajesz na uzgodnionych warunkach pod którymi sie podpisujesz. A teraz mówisz, że jesteś dymany. A kto Ci kazał podpisywać?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  John

Prezes banku centralnego zachęcał 🙂

John
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzień po wybuchu wojny prezes orlenu zachęcał do wstrzymywania się od zakupów paliwa na zapas, bo mamy zapasy na trzy miesiące i nic ale to nic nie wzrośnie 😛
Sugeruje Pan, że sam jest naiwny 😛 Ja odzwyczaiłem się słuchać tych na górze…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  John

On mówił, że nie urośnie do soboty. Nie mówił, że za trzy miesiące nie urośnie 😉

John
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Prezes banku centralnego też widocznie miał na myśli sobotę 😛

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  John

Podpisywałem i widziałem że jestem dymany….czasami panie mamy takie sytuacje życiowe a jak widzę ktoś tu żyje w mydlanej bańce i w dodatku na bezludnej wysepce…

lenka
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To kto im zostanie, jak nie bedzie już tych, którzy zdolność do zaciagnięcia kredytów w ogóle mają?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  lenka

Oni kochają udzielać kredytów, ale ostatnio coraz bardziej żyli z prowizji

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli gdy bank zabiera mi teraz 1800 zł części odsetkowej raty a w zeszłym roku to było 300zl to jest dobrze ale gdy ja skorzystam to jest źle. To prawo Kalegoo tylko Kalim jest bank.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

W kwestii formalnej: zgodził się Pan na kredyt, w którym część odsetkowa będzie ruchoma. Obok prawdopodobnie stał kredyt o stałej części odsetkowej, którego Pan nie wybrał, bo wtedy bardziej opłacał się taki z częścią ruchomą. Nie nazwałbym tej sytuacji dymaniem ;-).
No i to jednak Pan pożyczył pieniądze od banku, a nie odwrotnie, co ogranicza Panu możliwości dymania banku, gdyż w tego typu kontrakcie to lichwiarzowi przysługują takie uprawnienia :-))

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Formalnie masz rację i nie ma dyskusji. Tylko że oprócz marży bank zgarnia też cała rownowart9sc % wiboru czyli cały zysk jest dla nich. Teraz banki mają nadpłynność. I pomysl skoro przy wiborze 0,2 i marży 3 czyli łącznie 3,2% kalkulowali zysk to jaki zysk przy obecnym wiborze 6,5%
Więc niech nie piernicz że będzie to kosztowało 30mld

Last edited 3 miesięcy temu by Piotr
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Nadpłynność już im się kończy (dlatego poszły w górę odsetki od depozytów). W pierwszych czterech miesiącach na odsetkach banki zarobiły 7 mld zł więcej, niż rok temu (przyrost dochodów z odsetek minus koszty odsetek depozytowych). W skali roku byłoby teoretycznie 28 mld zł (albo i więcej, bo stopy są coraz wyższe), ale odsetki od depozytów też poszły w górę (więc może jednak mniej, niż 28 mld zł). Banki mają 550 mld zł portfela kredytów hipotecznych. Z tego pewnie 400 mld zł to złotowe. Przy oprocentowaniu średniorocznym 7% mamy jakieś 30 mld zł odsetek rocznie, z tego odpada połowa – wychodzi… Czytaj więcej »

Olgierd
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czemu odpada połowa odsetek, a nie 1/3? 4miesiace to nie połowa roku. Chyba, że czegoś nie skumałem..

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Olgierd

Bo w 2022 r. można będzie „zwakacjować” cztery raty w sześć pozostałych do konca roku miesięcy

Olgierd
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No ale mówimy o 30 mld rocznie. To odpadac powinno moim zdaniem 10mld, a nie 15mld..

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Olgierd

Zaraz sprawdzę czy się nie rąbnąłem w rachunkach. Ale tak czy siak to są bardzo zgrubne szacunki, błąd pomiaru rzędu 5 mld zł w tę lub wewtę 😉

Piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety nie kazdy moze prowadzic Bank – jest to działalność reglamentowana wiec ktoś powinien trzymac Banki za przeproszeniem za Ryj.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Niestety, największe banki są państwowe, a przewodniczącego KNF mianuje premier. Więc ten, tego 😉

Zdzisław Dyrman
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Taki bank jest jeden

John
3 miesięcy temu

Poważnie? Jaki niby?

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To dopiero….ć kredytobiorcą odsetki wyższe niż ich dochody wtedy nie będą spłacać kredytów bo z czego . Egzekucja komornicza i poszli pod most . Bank swoje odzyska i jeszcze zarobi na sprzedaży. Ale to wszystko będzie legalne bo człowiek przecież podpisał kredyt , ale gdzie w tym wszystkim jest prawo konstytucyjne obywatela do godnego życia ? ,. Dymają obywateli w obliczu prawa ?. Ku..wa m.ć czekają aż ludzie będą się na drzewach wieszać i podpalać na ulicach bo ktoś rujnuje im życie dla zysku. Kredytobiorcą podpisał kredyt Ok. Ale podpisując kredyt na 200 tys liczył sobie że zarabia 3 tys… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Niedawno to liczyłem i wyszło mi, niestety, że w Polsce nie istnieje coś takiego, jak bezpieczny kredyt hipoteczny:
https://subiektywnieofinansach.pl/jak-dlugo-trzeba-pracowac-zeby-odrobic-zdolnosc-kredytowa/

jaa
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

To był pański wybór, że rata jest „równa”. Trzeba było wybrać ratę „malejącą” (równy kapitał spłacany co miesiąc + należne odsetki).

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  jaa

Mam raty malejące, po wzroscie wiboru spłacam głównie odsetki

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Ooo, a może Pan podać skład raty „przed” i „po”?

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  jaa

Dobra [CENZURA-red] jak żyjesz na garnuszku mamusi bez kredytu.

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Konstytucja mówi o prawie do godnego życia, ale nigdzie nie napisane jest że te godne życie ma byc na kredyt. Niektórym sie juz w dupach poprzewracalo i zamiast myslec o oszczędzaniu i budowaniu majątku poprzez ostrozne inwestowanie, a nie szybkiemu „dorabianiu” sie na kredyt poprzez wystawienie wielkich chałup, to teraz mają, zalozyłes sie z bankiem na 30 lat ze raty nigdy nie urosną biorąc kredyt na zmienne stopy? Przegrałeś i teraz musisz płacić, kasyno zawsze wygrywa, nauczcie sie ludzie

Adam
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

To jest lichwa w biały dzień i w świetle prawa. Chcą upodlić szarego obywatela który spłaca te kosmiczne odsetki,ale gdy przekroczą granice i będą ludziom zabierać domy to wtedy będzie wojna.Kto by pozwolił żeby dzieci wywalić na bruk bo niestać na rate.

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Od kiedy można brać kredyt ze stałą stopą? Od roku? A ci co wzięli 2 lata temu lub 5 np nie mieli takiego wyboru

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

No nie mieli. Ale w ich przypadku stopa startowa była wyżej, więc aż tak bardzo nie zabija różnica w ratach rok temu i dzisiaj

Barbara
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No chyba jednak nie. Ja w 2014 r. startowałam z ratą ok. 1350 zł miesięcznie. Teraz mam ok. 1950 zł miesięcznie, przy czym podrożało wszystko, nie tylko raty kredytu, a pensja tak jakby jednak mniej urosła.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Barbara

Nikt nie obiecywał, że będzie nam w życiu łatwo. Poza Glapińskim

Barbara
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Stać nas na spłacanie dalej (wzięliśmy kredyt na 2/3 naszej ówczesnej zdolności kredytowej), ale z wakacji skorzystamy. Skoro banki mogą sobie z sufitu wymyślać WIBOR 3M, to my nadpłacimy sobie kredyt.

Barbara
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

PS A rok temu to miałam ok. 1130 zł raty. To tyle w kwestii „niezabijania”.

jaa
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Co za brednie xD sam mam kredyt ze stałym oprocentowaniem na 5 lat, wzięty w grudniu 2018 roku. Świadomie zdecydowałem się na taki ruch. Od początku płaciłem około 0,5% więcej niż kredyty o zmiennym%. Później obniżyli stopy na 0,1% w latach pandemii – dalej płaciłem więcej od innych, a teraz podwyższyli stopy – dalej płacę tyle samo, ale to już wychodzi mniej niż inni przy zmiennym oprocentowaniu. Mam względny spokój do grudnia 2023. Proszę sobie poszukać w google archiwalnych ofert kredytów – np często były zestawienia na portalu bankier-pl z danymi dotyczącymi oprocentowania. Z ciekawości patrzyłem na oferty stałego oprocentowania… Czytaj więcej »

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  jaa

Mam tak samo. Grudzień 2019. Pozdrawiam. Jesteśmy błędem statystycznym

Mateusz
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Mieli. Tylko wypadało to mniej korzystnie niż zmienna stopa. Sam jestem (szczęśliwym) posiadaczem kredytu ze stałą stopą. Teraz się cieszę, ale jeszcze 2 lata temu kiedy przyszedł Covid to znajomi żartobliwie docinali że im rata spada a mi nie 😉

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

No właśnie. Niech nam teraz do tego spadku dopłacą.

Kubaaa
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Od dawna, ja sobie zmieniłem oprocentowanie na stałe po wybuchu wojny na Ukrainie. 6,38% razem z marżą. Nie jest źle.

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Od ponad 3 lat a potem można było zmienić na stałoprocentowy. Ja tak mam . Pozdrawiam Jeleni

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdy brałem kredyt ok. 6 lat temu nie było ani jednej oferty ze stałym procentem – można było wyłącznie zdecydować o parze marża i prowizja. Kredyty w obcej walucie były już wyklęte wówczas – zresztą na taki bym się i tak nie zdecydował.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

No tak, wtedy możliwości ucieczki od zmiennego procentu nie było żadnej

Fakir
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

No dokładnie rata wzrosła mi o (kapitał+odsetki) 100% a oni płaczą że jak weźmiesz wakacje to oni prawie zbankrutują biedactwo. Śmieszne na maxa i wydźwięk i ubolewanie że banki nie zarobią. Co za bzdury totalne – przez 30lat spłacam praktycznie 100% więcej a jak teraz przez 8miesiecy nadplacilbym kredyt to oni już nie dadzą rady, proszę biedne banki zrubmy zrzutem narodowa by im pomóc bo szczególnie teraz mają trudno. Przez inflację mają żniwa takie że głowa boli za free mają miliardowe DODATKOWE zyski, a jak mieli by ich nie zarobić i pomóc ludziom to płacz. A oni i tak dorobią… Czytaj więcej »

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dadzą dadzą, bank na swoje i tak wyjdzie

Jag
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na ten moment to zarabiają na nas krocie. Moja rata to w tej chwili 1955zl, z czego niecałe 500zł to kapitał. 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jag

To prawda, przy tych stopach i jeśli marża jest wysoka – bank dobrze zarabia

Memstara Agento
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czegoś nie rozumiem. Przecież inflacja jest chyba jeszcze wyższa? Co z tego że oprocentowanie było 3% a jest 8% jak inflacja wynosi 12%? Taki kredyt dewaluuje się w tempie 5% rocznie i z punktu widzenia kredytobiorcy opłaca się go spłacać jak najdłużej (o ile tylko jest się w stanie udźwignąć nową ratę). A z punktu widzenia banku, bank też zarabia? Im się te złotówki nie dewaluują? Odkryliśmy kod na darmowe pieniądze? „showmethemoney”? „klapaucius”? No to chyba wyjątkowo dobrze się dzieje skoro wsyscy zarabiają i nikt nie traci.

Admin
3 miesięcy temu

Kredyt się dewaluuje, ale można na tym zyskać tylko wtedy, kiedy wynagrodzenie rośnie szybciej, niż inflacja

Marcin
3 miesięcy temu

No a czemu np w Holandii jest inflacja powyżej 10% a stopy są cały czas 0%? Tam sobie inaczej z tym radzą niż nabijać kieszenie bankom kosztem kredytobiorców i szczególne przedsiębiorstw które padają jak muchy bo też mają kredyty

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Pewnie jakby mogli, to by podwyższyli stopy, ale oni mają bank centralny we Frankfurcie 😉

Stefan
3 miesięcy temu
Reply to  Jag

U mnie 4600, a 480 kapital

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Jezu… A ile wynosi ten kredyt?

Slonique
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

U mnie podobnie – rata 5400zl ( start kredytu w październiku 2021 – 2600zl)
Kredyt na 500tys. Kapitał bodaj koło 1300zl

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Slonique

Auć

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  Slonique

Baran nie Słonik. Najmocniej przepraszam, ale wtedy to na stałe trzeba było jak Wół

Zuza
3 miesięcy temu
Reply to  Anna

A Pani ciągle to samo. U mnie formalności kredytowe trwały ponad 4 miesiące, w grę wchodziły tylko dwa banki, bo przedsiębiorcę z zasady bank traktuje jak g., w międzyczasie dwa razy zmieniono warunki (ofc na bardziej wymagające, więc ostatecznie został tylko jeden bank). O stałym oprocentowaniu nawet nie było mowy, byliśmy wtedy szczęśliwi, że w ogóle udało nam się dostać jakikolwiek kredyt na jakichkolwiek warunkach. Rata już poszła 50% w górę, ale dajemy radę (więc o co kurna chodzi z tym gorszym traktowaniem przedsiębiorców?!) i jesteśmy super szczęśliwi, bo domek jest spełnieniem marzeń i za miesięczną ratę na pewno byśmy… Czytaj więcej »

Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

U mnie to samo, kredyt 690k na 30 lat, rata z wniosku 2700 obecna 4500, 450 kapitału 🙂 Dobrze, że wakacje kredytowe wjadą to się nadpłaci 18k w tym roku 🙂

Marc
9 dni temu
Reply to  Wojtek

Analogicznie. Kredyt 330k na 30 lat, rata miała być 1400, będzie pewnie 2,5-3 x wyższa (na razie spłacam tylko część odsetkową).

Olek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jak banki nas dymają to jest ok??

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Olek

No nie jest. Tylko należy zdefiniować na czym polega to domniemane dymanie. Bo bazowo to jest tak, że kredyt o zmiennej stopie procentowej wiąże się z tym, że część odsetkowa raty może być wyższa lub niższa i to jest normalne. Nie jest normalne to, że polityka państwa spowodowała tak szybki wzrost tej kwoty. Oczywiście po drodze są też zarzuty o WIBOR jako zawyżony koszt pieniądza oraz o agresywny cross-selling banków, ale jeśli chodzi o sam kontrakt pt. kredyt o zmiennej stopie, to w tym momencie głównym dymającym klientów jest polski rząd (który wywołał inflację tak wysoką, że trzeba mocno ruszać… Czytaj więcej »

Marta
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie jest żadne dymanie. To korzystanie ze swoich praw.

Psikus
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bzdury. Będą banki, które nic nie stracą lub stosunkowo mało, bo udzieliły niewiele kredytów hipotecznych i będą skutecznie walczyć o nowych klientów. Jeden, drugi bank będzie się wypinał to znajdzie się trzeci, który z otwartymi rękami cię weźmie.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Psikus

Nie założyłbym się, bo to może być w przyszłości zbyt ryzykowny i zbyt niskorentowny produkt. Nawet jeśli będą banki udzielające kredytów, to im mniej ich będzie, tym mniej korzystne dla klientów będą warunki. Już dziś 75% rynku kontrolują cztery banki i przy kawie mogłyby sobie ustawiać warunki

Kasia
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim zdaniem to czy banki będą mogły sobie pozwolić na wyciąganie konsekwencji, zależy od skali. Trochę uproszczając: Jeśli wszyscy się rzucą na wakacje kredytowe to kto im zostanie niezbanowany? 😉

Patryk
3 miesięcy temu

Wszystko zależy od tego jak powszechne będą wakacje kredytowe. Jeżeli weźmie je „każdy” to wtedy wpis do bazy „nic nie da”, bo dotyczyć będzie to zdecydowanej większości klientów – co za tym idzie Banki nie pozwolą sobie na nieudzielanie kredytów wszystkim. W końcu z tego żyją.

Konsekwencje raczej będą odwrotnie proporcjonalne do skali.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Patryk

To będzie działało odwrotnie: ludzie nie będą brali wakacji, bo będą się bali wpisu do bazy

Piotrek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nierealne. Wszyscy znajomi kredytobiorcy widzą to jako darmową kasę i grzech nie skorzystać. A ponieważ stopy są wysokie to raczej niewielka ilość z obecnych kredytobiorców będzie myśleć o następnym kredycie.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

No może to rzeczywiście będzie jak w Polsce: hulaj dusza, piekła nie ma, a potem się zobaczy 😉

Piotrek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie tyle hulaj dusza, podałem na to konkretny powód. Stopy są dziś na tyle wysokie, że zainteresowanie wszelkimi kredytami drastycznie zmalało. No i nie zapominajmy, że banki ze sobą konkurują o klienta wypłacalnego, jednocześnie doskonale zdając sobie sprawę że skorzystanie akurat z tych wakacji nie będzie absolutnie żadnym wyznacznikiem wypłacalności.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Jasne, pewnie podejście banków będzie niejednorodne. Ale niewątpliwie coś kombinują

Maciek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja myślę o refinansowaniu kredytu,bo teraz marże niższe niż wtedy,kiedy kredytu zaciągałem a moje dochody znacznie wzrosły.
Pytanie, czy wakacje kredytowe sprawią,że refinansowanie bedzie trudniejsze?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Pojęcia nie mam. Popytamy z Robertem w zaprzyjaźnionych miejscach i może coś napiszemy albo odpowiemy

Aga
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To zainteresujcie się Panowie, chętnie poczytam coś mądrego na temat, sama rozważam przeniesienie kredytu, po tym jak oczywiscie wycisne wakacje. Wnioski poskladac mogę, chocby dla beki, a nuż akurat

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Aga

W ramach własnego banku wydaje mi się, że nie powinno być problemu, ale przy przeniesieniu do innego banku… Pogrzebiemy

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Problemy mogą robić tylko tym mniej zarabiającym którzy i tak już mają problemy. Pewne banki celowo robiły i zapewne robią promocje tylko żeby zdobyć dane klientów (przy wzięciu promocyjnego kredytu przynosisz zaświadczenie o dochodach) Jeśli twoje dochody są większe niż to po załatwieniu sprawy zaprasza Cie opiekun klienta VIP i przedstawia ukryte dla normalnego Kowalskiego możliwości 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Jest szansa, że dobrego klienta nie skrzywdzą 🙂

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiedzmy sobie szczerze. Właśnie najlepsze co mogą dla siebie banki zrobić to straszyć plagami egipskimi. Najsłabsi będą mieli nóż na gardle to skorzystają. Ci co ledwo dają radę będą się bali bo w razie w kredytu nie dostaną i klops. I ich banki będą niszczyć. Ci najbogatsi skorzystają a im bank i tak zapomni. Oni mają inną rozmowę w każdym banku jaki znam. Własnych opiekunów 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Nie wiem czy kredyty frankowe są tutaj dobrą analogią, ale w tym przypadku podobne straszonko banków (wytaczają nawet ludziom procesy o korzystanie z kapitału) powoduje, że w sądach jest 25% frankowiczów, a 75% grzecznie spłaca raty. Więc do pewnego stopnia to działa

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tyle ze tu winnym jest bezpośrednio rząd 😉 Więc wiem ze to spekulacje, ale według mnie z wakacji skorzystają prawie wszyscy. A tu już będzie dla banków problem szykanować tak wielu klientów. Poza tym nie ma jawnego bonusu za nie skorzystanie z nich.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Pytanie jak rozumiemy słowo „szykana”. Wszystko jest względne

bankowiec
3 miesięcy temu
Reply to  Maciek

nie, dadzą bez problemu

Mario
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Spokojnie…. farby drukarskiej i papieru do produkcji banknotów, nie zabraknie…. nie za czasów tego (nie)rządu 😉

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Mario

Biorąc pod uwagę, że w czasach Wielkiego Kryzysu płaciło się za zakupy całymi taczkami to wtedy też nie brakowało. Tylko, że jak dojdziemy do tego momentu to będziemy drugim Zimbabwe.

Seniorita
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja już widzę na grupach dla oszczędzających, że ludzie (jak przypuszczałam) jednak umieją liczyć. Większość w dyskusjach odnośnie wakacji deklaruje, że skorzysta, bo to czysty zysk (spłacam kapitał a nie odsetki). Nieliczni mówią, że nie skorzystają, bo mają na spłatę raty, ale z tego co piszą wynika, że nie rozumieją z czego wynika korzyść skorzystania z wakacji (podejrzewam, że jak zrozumieją, to też się zdecydują). Pan Samcik bardzo negatywnie nastawiony do Polaków. Czy to, że ktoś po spłacie kredytu hipotecznego na swojego lokum nie zamierza brać dalszych kredytów, to jest to postawa „hulaj duszo piekła nie ma”? Powiedziałabym, że jest… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Chcę zobaczyć tę większość Polaków, który przez 30-40 lat nie zaciągną żadnego długu poza hipotecznym. Zwłaszcza w czasach BNPL i kredytów na jeden klik 😉

Seniorita
3 miesięcy temu

Jeżeli 80% polaków skorzysta z tych wakacji, to nic takie wpisanie do wewnętrznej bazy nie da. To tak jakby Banki chciały pozbyć się znacznej części potencjalnych klientów. Skoro prawie wszyscy odroczą raty, to frajerstwem będzie tego nie robić. Co więcej, przy obecnym poziomie stóp mało kto myśli o zaciąganiu kolejnego kredytu. Popyt na kredyt wróci dopiero w momencie obniżki stóp, przy założeniu, że koniunktura gospodarcza będzie dobra, a to może nastąpić za kilka lat. Który z banków będzie wówczas patrzył na wakacje kredytowe klienta sprzed kilku lat, jeszcze brane w takich warunkach, że 80% kredytobiorców je brała. Myślę, że dla… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Z wakacji nie skorzysta 80% ludzi, tylko 10-20%, bo reszta się będzie bała, że nie dostanie kredytu na czajnik 🙂

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To może i lepiej że kredytu konsumpcyjnego nie dostaną. Banki przestaną robić z ludzi niewolników.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

No może. Gorzej jak niewolników zrobią z nich firmy pożyczkowe, chwilówkowe i lombardy 😉

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Albo i bandyci…

Mike
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oj myślę, że się Pan zdziwi. Przecież te wakacje to nie żadna pomoc tylko prezent od Państwa, bo Banki na to stać. Właśnie gdyby skorzystanie z wakacji wymagało spełnienia jakichkolwiek warunków to by świadczyło, że kredytobiorca ma jakieś problemy. Tak jest z Funduszem Wsparcia Kredytobiorców, gdzie jeżeli składasz wniosek to znaczy, że masz problem. Wzięcie wakacji oznacza, że potrafisz po prostu liczyć.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mike

To jest jakiś argument. Ale z drugiej strony można powiedzieć, że skorzystanie z wakacji kredytowych oznacza, że ktoś się przyznaje, iż sobie w życiu nie radzi. Można by zrobić na ten temat debatę oxfordzką i każdy znalazłby argumenty 😉
A skąd Pan wie czy banki na to stać? Tak z ciekawości, bo ja w tym rynku rzeźbię od 20 lat, a nie mam jasnego zdania 😉

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„A skąd Pan wie czy banki na to stać? Tak z ciekawości, bo ja w tym rynku rzeźbię od 20 lat, a nie mam jasnego zdania” 😉

zbyt dlugo slucha Pan Mistrza Mowy Polskiej 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Kimże on jest? 🙂

Kuba
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, stac je dlatego, ze od dobrych kilku miesięcy zarabiaja nie tylko na marzy, ale i na WIBORze, ktory jest wyzszy o srednio 5 % w skali ostatnich 6 lat.

Last edited 3 miesięcy temu by Kuba
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Wiadomo, że je stać. Od stycznia do kwietnia netto zarobiły na odsetkach 7 mld zł więcej, niż w tym samym okresie przed rokiem. Tu raczej widziałbym zagrożenie w sytuacji, gdy zacznie rosnąć odsetek długów nie spłacanych w terminie – tych „ludzkich” i firmowych. Dopiero połączenie tych dwóch czynników byłoby niebezpieczne dla stabilności banków. Plus rezerwy frankowe.

Kris
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli są od początku kapitalizmu to chwilowe załamanie nie spowoduje zapaści. Straszą bo nie mają innego wyjścia, też bym straszył jakby ktoś mi chciał zabrać pieniądze. W Polsce całe ryzyko jest przeniesione na klienta, wibor skoczy, klient zapłaci. Opłaty bank podniesie, klient zostanie bo ma hipotekę, nie ma wyjścia. Na moim przykładzie ratę miałem 1800 zł z czego 1100 kapitału, teraz rata prawie 3200 a kapitału 400 zł. Jak klient traci to ok ale jak jak bank to wielkie larum…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Kris

Racja, w interesie banków jest, żeby jak najmniej osób skorzystało z wakacji, więc pewnie będą stosować różne metody w swoim, dobrze pojętym interesie

Przemysław
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czytając ten artykuł i pana komentarze można mieć wrażenie, że w pana interesie jest nastraszyć jak najwięcej ludzi, że wakacje są złe 🤔😎😄

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Błędna interpretacja. Artykuł zresztą nie jest mojego autorstwa. Opisuje sytuację taką, jaka jest. I staram się patrzeć z różnych punktów widzenia, a nie tylko z jednego. Więc oczywiście każdy, kto ma interes w promowaniu jednego punktu widzenia będzie miał pretensje 🙂

OLGA
3 miesięcy temu
Reply to  Kris

W samo sedno u nas rata 1006 zł na 1780 kapitału na ten moment 0😱pani w banku powiedziała nam że kapitał jest na zero bo nie mieści się w racie przez 5 lat spłacam kredyt hipoteczny i nagle okazuje się że mam więcej do spłaty niż 5 lat temu jak brałam kredyt.🙈

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  OLGA

Co? Kapitał nie zmieścił się w racie? O takim annuitecie jeszcze nie słyszałem

Taty Raty
3 miesięcy temu
Reply to  OLGA

Mam nadzieję że nie przynosi Pani tych pieniędzy do tej pani w banku w gotówce, bo to co Pani napisała bardzo mocno śmierdzi…

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy banki na to stać, to można sprawdzić w ich sprawozdaniach. Większość banków stać (getin może padnie, PKO nawet nie zauważy). Pan Redaktor po 20 latach powinien mieć zdanie (zgodne z moim ofc)

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

Co to jest ofc? 🙂
Na tę konkretną rzecz banki raczej stać (acz nie wszystkie), ale jest jeszcze kilka innych i wszystkie łącznie mogą już być kłopotem.
Poza tym tu nie tylko o to chodzi czy je stać tylko na kogo i w jaki sposób przerzucą te koszty. Bo nie widziałem jeszcze przez ostatnich 20 lat sytuacji, w której banki brałyby coś na klatę i nie przerzucały tego na klientów. No, może franki, bo tu jest na razie taki „udźwig”, że nie da się zrobić takiego transferu

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„ofc” to oczywiście „of course”

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

Aaa, myślałem, że coś bardziej niecenzuralnego 😉

Seniorita
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie oznacza, że sobie nie radzisz, a wręcz odwrotnie. Radzisz sobie, bo potrafisz liczyć, co zresztą sam Pan opisał w tekście. Nie wiem skąd w Panu tyle negatywnych emocji do ludzi, którzy będą chcieli skorzystać z tego co oferują im przepisy. A przypomnę, to, że ktoś nie skorzysta z tego, na pewno świata nie zbawi, a jedynie się wyfrajerzy. Ten tekst jak i Pana komentarz mają sprawić, że ktoś się poczuje urażony, uniesie się dumą i nie złoży wniosku o wakacje kredytowe?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Nie mam żadnych negatywnych emocji. Robert opisał sytuację, a ja zastanawiam się nad skutkami ubocznymi, które w tym przypadku mogą nie być pomijalne. Nie bardzo rozumiem skąd w Pani tyle negatywnych emocji w związku z tym 🙂

Baśka
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Zgadzam się z Panią, trzebaby być ślepym, żeby nie zauważyć uszczypliwości Pana Macieja w kierunku osób, które skorzystają z tych wakacji….ja zakładam, że bardzo duża część ludzi (mówię o tych co ciężko pracują, nie dostali nic od rodziców, dziadków i jedyną dla nich opcją na własny kąt był ten nieszczęsny kredyt) nie zwróci nawet uwagi na jakiś tam zapis w biku, bo ten kredyt jest jedyną kulą u nogi jaką sobie zafundowali w życiu i nie marzą o niczym innym jak spłacić to jak najszybciej i nie mieć już z kredytami w życiu nic wspólnego. Więc banksterzy niech sobie włożą… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Baśka

Nie, to nie jest uszczypliwość. Jak mnie ktoś prosi o wypowiedź w sprawie tych wakacji – np. w mediach – to ja bardzo bronię tego, że powinny być dla wszystkich i że to nie jest żadna nadmierna pomoc. Wzrost raty dwukrotny nie jest czymś normalnym. Jedyne co mnie wkurza, to fakt, że ludzie nie widzą, że za to akurat nie odpowiadają banki, tylko polityka polskiego rządu (to ona spowodowała, że stopy muszą rosnąć tak szybko) oraz polskiego banku centralnego (to ona spowodowała, że stopy spadły do zbyt niskiego poziomu, a potem prezes NBP zachęcał Polaków do brania kredytów korzystając z… Czytaj więcej »

Fakir
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No fakt w tym akurat przypadku to nie jest wina banków że mają teraz tak zarąbiście wysokie nadmiarowe przychody wynikające z inflacji. Fakt jest taki że ma pan rację to nie wina banku. Mnie nie obchodzi czyja to wina tylko, obchodzi że płacą dwa razy tyle ile płaciłem a bank płacze że zbankrutuje jak podzieli się że mną ta ekstra i to dodatkową kasą która teraz koszą – kuriozum. Reprezentuje Pan ewidentnie interesy banków, żeby pod pretekstem niezależnego eksperta zatrzymać szaleńczy pęd Polaków do brania tych wakacji kredytowych. Bankom to nie na rękę ich interesuje kasą a że to rząd… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Fakir

Rzeczywiście, patrzę szerzej, niż Pan. Bo nie tylko kredytobiorcy są klientami banków. Są też posiadacze kont, kart, ubezpieczeń, deponenci. Zastanawiam się przykładowo na kogo zostaną przerzucone koszty tej zabawy. Panu się wydaje, że to jest jedna transakcja, że bank Panu zapłaci. A to tak nie będzie wyglądało. Potem Panu te pieniądze zabierze. A ja staram się pokazać jaką ścieżką to się stanie. Nota bene to argument za korzystaniem z wakacji, bo koszty będą przerzucone i tak na wszystkich. Moje zadanie polega na pokazywaniu drugiego, trzeciego dna, możliwie pełnego obrazu. Nie zniechęcam, nie zachęcam – przedstawiam pełen obraz, a ludzie niech… Czytaj więcej »

Olgierd
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadzam się, że rząd z NBP są glównymi winnymi skali problemów ekonomicznych w kraju (oczywiście z pominięciem czynników zewnętrznych). Ale czy banki same do pewnych zjawisk nie dokładały ręki? Jak mocno promowały kredyty ze stałą ratą? Jak korzystne oferty takich kredytów tworzyły? Jak mocno ograniczały akcję kredytową? Jak szybko zaczęły podnosić oprocentowanie lokat, pomagając ściągnąć nadmiar gotówki z rynku? Wiem, że banki mają przynosić zyski. Ale ze względu na ich wpływ na gospodarkę, należy od nich wymagać pewnej społecznej odpowiedzialności. Nie mogą maksymalizować zysków w myśl zasady „po nas choćby potop”. Bo jak wszystko walnie to i w banki to… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Olgierd

Zgoda, na wszystkie cztery pytania dotyczące banków, które Pan postawił, można odpowiedzieć „winny” (może poza piątym). No i znam kilka ofert kredytów stałoprocentowych, które były dość fajne – choć droższe od zmiennoprocentowych, więc niewybierane przez klientów.

Stefan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego, że place 4600, a kapitału z tego to 480, czyli zdążyli się nachapac na te 8 rat.

Kamil
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no jak sobie nie radzi, jak mimo wakacji kredytowych płaci te same „raty” i nadpłaca kapitał !

olo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jest taka opcja, że klienci nie będą zdawać sobie sprawy z konsekwencji 'pójścia na wakacje’? Obawiam się, że o tym o czym napisaliście w tym artykule większość kredytobiorców nie ma pojęcia.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  olo

Dlatego o tym napisaliśmy, ale niektórzy już podnoszą argument, że chcemy kogoś „straszyć”

Seniorita
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

dlaczego zakłada Pan od razu, że 80% Polaków jest analfabetami finansowymi? Wbrew pozorom nie trzeba kończyć studiów ekonomicznych, żeby rozsądnie myśleć o swoich pieniądzach. W wypadku wakacji kredytowych akurat taki zwykły rozsądek wystarczy i myślę, że jednak wielu Polaków będzie go miało 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

W trybie sprostowania: nie uważam tak 🙂

McGregor
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A ja tak!! … bo niestety tak jest.

Szymon
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak Panu zależy by zniechęcić ludzi do tego, partnerstwa z bankami ciążą? W czasie gdy banki mają nadmiar gotówki będą dawać ją prawie każdemu. Nie obraża się za wakacje. Pamieta pan bańkę z 2008?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Szymon

Dziś marża kredytu hipotecznego to 1,5%, jak się odejmie składki na BFG, podatek bankowy, koszty ryzyka i operacyjne, to zostaje jakieś 0,2-0,4%. Dzisiaj jeszcze mają dodatkową rentowność na tym, że realnie koszt kapitału mają trochę niższy, niż WIBOR, ale jak WIBOR zostanie skasowany, to im ta dodatkowa marża zniknie. I moim zdaniem wcale tak chętnie nie będą dawały kredytów hipotecznych. Jeśli już, to tylko swoim klientom i przy nie najniższych marżach. W tym widzę potężny skutek uboczny akcji z wakacjami kredytowymi

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bank sprzedaje jeszcze abobament na te 20-30lat na swoje nie koniecznie najkorzystniejsze konto bankowe, czasem jakieś ubezpieczenie a to wypłata na jego konto a to karta kredytowa albo jeszcze coś tam. A zabezpieczeniem jest hipoteka. Nie taki zły deal. A drugiej strony też nie koniecznie zazdroszczę Banką. Ale skoro spokojnie jak mężczyzna można przyjąć na klatę ryzyko 15procwntowego WIBORU, marzę, prowizję. To myślę że druga strona mogła by też zachować się po męsku i wziąć na klatę ryzyko polityki rządu. Skoro ja mogę jako jedna strona umowy to druga strona też powinna. A nie teraz zastraszać ludzi….

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Niedawno byłem na konferencji bankowców i właśnie coś takiego mówili, że będą musieli teraz uwzględniać w cenach kredytów – i innych produktów, które sprzedają ludziom na długi termin – takie ryzyko, że rząd każe coś oddać, albo czegoś nie podwyższyć. W Finlandii mają kredyty o zmiennej stopie, które mają taką konstrukcję, że przy niskich stopach rata może spadać, ale nie może wzrosnąć do poziomu powyżej startowego, bo od tego klient ma wykupione jakieś „ubezpieczenie”. Czyli tam już wpadli na to, że jak klientowi jest źle, to rząd może przyjść i chcieć mu pomóc 🙂

Gre
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na zachodzie to w ogóle mają wiele ciekawych rozwiązań dla zwykłych ludzi, którzy biorą kredyty bo muszą jak chcą gdzieś mieszkać. Od tego właśnie jest rząd, żeby pomagać obywatelowi. Za dużo Balcerowicza weszło chyba i wiary w niewidzialną rękę rynku i samoregulcję.
Przypomnę że gdyby nie kolejne baralie rządu z bankami dalej miellibyśmy kredyty pseudowalutowe, może nawet w bitcoinach :), bankowy tytuł egzekucyjny, klauzule abuzywne w umowach, spready ustalane prez zarząd wedle widzimisie itp itd. Ten sektor razem z deweloperką nie ma żadnych hamulców i rządy muszą go ciągle doregulowywać bo by wszystkich puścił z torbami.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Gre

Sektor bankowy to handlarze pieniędzmi. Jak się ich spuści ze smyczy to będą wyciskali z tego, ile się da

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

No tak, mój junior ma w Millenium osobne konto do kredytu, do konta kartę i coś tam jeszcze. I co miesiąc musi robić jakieś akrobacje w stylu przelewy, płacenie kartą itd. żeby jeszcze hienom nie dawać opłaty za KONTO DO KREDYTU (kredyt jest na dwie osoby, dlatego osobne konto).

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Eeee, to chyba raczej wymóg do konta osobistego, które jest dostawione do kredytu, nie słyszałem, żeby konta do spłaty kredytu były płatne. No i do kont technicznych nie dodaje się tych kart debetowych, którymi młody musi wykonywać te transakcje, więc coś się Panu pomyliło 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mogła się najwyżej pomylić nazwa produktu. Dopytam przy okazji co to za cudo jest i jak się nazywa.
Junior od lat ma konto w Millenium. Kredyt brał z partnerką, obecnie żoną. W chwili brania kredytu żoną nie była.
Nie wiem gdzie Ona ma konto osobiste.
Tak czy inaczej do kredytu PRZYMUSOWO dostali coś, czym się trzeba zajmować każdego miesiąca, by bank nie miał pretekstu do pobrania kolejnej prowizji.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Proszę dopytać, bo moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak konto techniczne do spłaty kredytu, które byłoby płatne i do którego bank wydawałby kartę debetową z obowiązkiem „kręcenia” obrotów

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podejrzewam (i przypominam sobie z rozmów), że zmusili juniorów do konta osobistego do kredytu. Do kota jest karta i do całości comiesięczny „zakres obsługi”.
Moim zdaniem nie ma znaczenia co to jest, ale dodawanie do wspólnego kredytu obowiązkowego konta (płatnego) z kartą to jest ku… sorry, to jest banksterstwo.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

A tak, ROR mogli dodać. Ale żeby kosztował 29 zł to już jest kaszana.

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale ja nie napisałem, że 29. Nie wiem ile. Nieważne ile,
Ważne, że to comiesięczny złodziej czasu i uwagi.
Jeszcze dopytam na kogo jest ta „wspólna” karta, bo przecież nie na dwie osoby o różnych nazwiskach.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Nie, no racja. Wynagrodzeniem za kredyt powinna być marża, a nie jakieś dodatki obowiązkowe

Mark
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Potwierdzam, że tak jest. W Millennium do kredytu trzeba mieć u nich ROR, z którego bank sam pobiera ratę. Kiedyś w ramach eksperymentu zrobiłem przelew z innego banku na numer rachunku kredytu wskazany w umowie. Kasa się „odbiła” i wróciła. Tak więc nie da się obsłużyć tego kredytu bez płatnego RORu w Millennium.

Bartłomiej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim to ludzie którzy teraz zrobili przeskok na stałe raty będą się bali, że nie będą w stanie zrobić konsoli za 2-3 lata jak sytuacja się unormuje, i to jest poważniejszy problem niż jakiś kredyt na czajnik

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Bartłomiej

Niewykluczone

Dominik
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Nie skorzysta 80% Polaków, bo nie wszyscy Polacy mają kredyt. Nie skorzysta nawet 80% kredytobiorców bo wakacje dotyczą tylko kredytów hipotecznych.

A odnosząc się do artykułu to ciekawi mnie, dlaczego dotyczy to też kredytów procentowych, skoro w tych rata nie rośnie wraz ze wzrostem wiboru. Czyżby kiełbasa wyborcza?

Ja jestem praktycznie zdecydowany na skorzystanie z wakacji, a na pis i tak nie zagłosuję. Podobnie jak większość moich znajomych z kredytem. Wydaje mi się, że w tym przypadku sypnięcie groszem nie poprawi znacząco poparcia dla partii rządzącej.

Celina
3 miesięcy temu
Reply to  Seniorita

Skoro ustawa pozwala, to mam konstytucyjne prawo skorzystać z tego prawa. Nie wszystkie kredyty się łapią. Nie skorzystają na tym np ci, którzy mają kredyt na zakup działki budowlanej. Albo Ci, którym zostało nam 2 lub 2 lata do spłaty, bo spłacają prawie cały kapitał.

2022
3 miesięcy temu

Czy osoby, które mają kredyt hipoteczny rozłożony do osiągnięcia maksymalnego wieku akceptowalnego przez bank również mogą skorzystać z „wakacji kredytowych” ? Coś Pan o tym wie?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  2022

O ile nam wiadomo (może autor-Robert coś dopowie) to w ustawie nic o tym nie było, więc chyba mogą, bank nie może odmówić klientowi wakacji tłumacząc to tym, że będzie „za stary” jeśli dołoży się mu spłaty na końcu harmonogramu

Łukasz
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Ale jeżeli użyjesz 8 rat do nadpłaty kapitału i skrócisz okres kredytowania, to w ogóle problemu z wiekiem nie ma żadnego.
Jedyny problem jaki ja widzę, to że ludzie te 8 zaoszczędzonych rat wywalą na rynek w konsumpcję 🙁

Stefan
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

No raczej… Przecież nie do skarpety 😁 8 x 4600 (aktualnie, a będzie więcej ) = minimum 36800. Wakacje, remont, w końcu coś człowiek pożyje.

Dominik
3 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Zawsze można jeszcze na szybką 3 miesięczna lokatę i nadpłata po zakończeniu lokaty.

Mateusz
3 miesięcy temu
Reply to  Dominik

Żeby to miało sens, to lokata (po Belce!) musiałaby być oprocentowana wyżej niż kredyt. Czyli aktualnie na jakieś 10% circa (licząc kredyt na 9%), więc lepiej nadpłacać od razu. Ewentualnie liczyć na inflację i cisnąć w 10-letnie EDO…

swiatlak
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Jak mnie to wnerwia… JakiCHś ograniczeniach; przecież to nawet mówi się inaczej, już „ludzią” (tfu!) pod tym względem jest łatwiejsze do przyswojenia.

Piotrek
3 miesięcy temu

z tym banem banków to też sami sobie ukręca bat na siebie; przecież jeśli skorzysta szacowane 80% kredytobiorców, to komu będą dawać kredyty później?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

No właśnie nie skorzysta 80%, bo się będą bali tego bana 😉

Przemek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, i może właśnie tak być jeżeli blogerzy, tacy jak Pan, będą powielali informacje „wycieknięte” z działów kredytowych banków. Właśnie tacy rzekomo „ostrzegający przed problemami” odstraszą te 70% które by skorzystało ale się naczytało jaka to ich kara spotka. Także z umiarem to straszenie proszę stosować, bo przykłada Pan rękę do tego co się wydarzy z tym pomysłem. Ja wiem, ostrzega Pan z dobrymi intencjami, ale dobrymi chęciami to wie Pan co jest wybrukowane :]

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Piszemy jak jest, nie będziemy ukrywali informacji, które posiadamy tylko dlatego, że komuś mogą nie pasować. Niech każdy podejmie decyzję świadomie, mając świadomość potencjalnych zysków i ryzyk

Przemek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale ja nie mówię że nie należy przekazać informacji. Mówię, że nie powinno się jej ubarwiać i ubierać w emocjonalne w tony typu „zostaniecie ukarani”, „banki już się na was szykują”. Pan na pewno doskonale które się lepiej klika (i nie winię za chęć napędzenia czytelników), ale nie żartujmy że to jest czyste „nieukrywanie posiadanych informacji”.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Proszę wskazać w tekście/tytule frazy „zostaniecie ukarani” lub „banki już się na was szykują”. Stawiam piwo.
Faktem jest, że banki szykują niemiłe niespodzianki. Nie ma w tym nic emocjonalnego

Przemek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oho! Doszliśmy do „zacytuj do kropki albo kłamiesz”. Nie potrzeba się tak spinać. Jeżeli nie wyczuwa Pan niuansów, o których piszę to trudno. Natomiast warto zwrócić uwagę na te podkręcane (oby tylko dla poczytności) emocje, żeby – jak Pan napisał – „każdy podjął decyzję świadomie” (a nie tylko bazując na emocjach).

Natomiast szykowanie niespodzianek to na razie, jak sam Pan napisał, powtarzane nieoficjalne plotki, a nie fakty 🙂 Do faktów im trochę brakuje.

Udanego dnia życzę!

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

To nie plotki, niestety.
Dobrego dnia!

Maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„(…) Banki przygotowują (…)”, „(…) Banki mogą też (…)”, „(…) banki będą klientów (…)”.
Banki wdrożyły to czy raczej puszczają plotki na rynek? Bo z tekstu nie wynika, żeby takie bazy, ograniczenia czy „niespodzianki” istniały, natomiast zgodzę się z użytkownikiem Przemek, że powiela Pan famę, być może w celu straszenia czytelników i nabicia sobie wejść na stronę.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

To nie jest fama, ani plotki, my tutaj nie plotkujemy. Zresztą już trochę o tym mówił oficjalnie przedstawiciel jednego z banków w innym tekście:
https://subiektywnieofinansach.pl/nowy-wskaznik-oprocentowania-kredytow-hipotecznych-czy-banki-sie-zemszcza/

Olgierd
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Banki już przygotowują dla chętnych niemiłe „niespodzianki”” – sam nagłówek. Czym różni się od „banki się na was szykują”? Szykuja to synonim przygotowują. Jako „was” rozumiemy „”chętnych na wakacje kredytowe”, bo o tym cały wątek. W treści/przekazie różnicy nie ma żadnej.
Gdzie mam podesłać adres do wysylki tego piwa? 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Olgierd

Pan już chyba kilka wypił, bo Pan mocno odleciał z interpretacją 🙂

Stefan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba banana. To ktoś sobie weźmie te 8 rat jako darmowa pożyczkę, jak ma mózg.

McGregor
3 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Będą szacować ryzyko. Cześć z tych osób dostanie kiedyś kredyt, a cześć nie.

Pawceluto
3 miesięcy temu

Ale tak serio mówiąc to taka retoryka banków się nie trzyma kupy. Jeśli jak sami mówią z tych wakacji kredytowych skorzysta 80% czy nawet 100% klientów posiadających kredyty hipoteczne to tworzenie wewnętrznych baz i późniejsze ograniczanie dla kilku milionów takich osób jakiegokolwiek kredytu będzie strzałem we własne kolano. Niby po odjęciu dzieci i osób starszych zostanie jeszcze kilkanaście milionów innych klientów ale to osoby z hipotekami, z większych miast, młodzi z ambicjami przynależności do klasy średniej są dla tych banków najlepszymi klientami (zakup samochodu, sprzętów ele., wakacji). Wątpię że tak łatwo z tego zrezygnują, raczej tak jak sami pisaliście na… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

Myślę, ze groźba wpisania na jakąś „czarną listę” będzie skutkowała tym, że z wakacji nie skorzysta 80% kredytobiorców tylko 10% tych, którzy nie mają pieniędzy na spłatę rat

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy przy odmowie kredytu bank nie musi wskazać oficjalnych powodów? Czarna lista banku jest takim powodem?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

Musi, ale ten zapis jest dość słabo egzekwowany. W ostatnich latach widziałem trochę tego typu odmów i mają dość ogólny lub wymijający charakter. Nic mi nie wiadomo, żeby były kewstionowane przez regulatora albo UODO…

Sebastian
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Groźba wpisania kredytobiorcow na czarna liste, nie będzie mieć wpływu na nic. Raty podrosły prawie dwukrotnie ,więc conajmniej 90% osób z tego skorzysta. Każdy chce jak najszybciej pozbyć sie kredytu lub zmniejszyc rate . Nikt nie bedzie patrzyl na to że , banki bedą miały nas na swojej śmiesznej liście.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Sebastian

Podziwiam Pana głębokie i niczym niezachwiane przekonanie i pewność, że będzie tak, jak Pan sobie wykoncypował :-).
Ale po poprzednich wakacjach kredytowych mieliśmy kilka skarg od klientów, którym banki przestały chętnie pożyczać pieniądze. Być może to był tylko zbieg okoliczności albo kilku elementów. Ale to sprawia, że nie wypowiadam się z taką absolutną pewnością, bo nie wiem jak będzie

Stefan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja kilka razy dostałem odpowiedź wprost, że nie dostanę kredytu gotówkowego przez wakacje… Ale tak czy inaczej w tym momencie te 8 rat wystarczy mi do tego, aby nie stać się kolejny raz niewolnikiem banków. Patrząc na moje spłaty regularne na x tys i tak przyjdą z promocją prędzej czy później.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Przy wysokim kredycie z dużą częścią odsetkową to jest opcja nie do pogardzenia – pełna zgoda

Jakub
3 miesięcy temu

Wczoraj nie mogłem znaleźć ustawy na stronach sejmu, więc spróbuję dopytać o szczegóły tutaj.
1 – Co to znaczy „kredyt złotowy”? Bardzo dużo kredytów indeksowanych do CHF ma w umowie wpisaną kwotę w złotówkcach. Jakie jest to kryterium, dzięki któremu jedne kredyty się łapią a drugie nie?
2 – Jak jest sprawdzane spełnianie celów mieszkaniowych? Oświadczeniem?
3 – Co z małżeństwami? 🙂 Czy jedno może wnioskować o wakacje w 1 kredycie, a drugie w 2? 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Ja też jeszcze nie znalazłem tego „klepniętego” przez Sejm projektu, jak będzie to przeczytamy i będziemy interpretować

Mike
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mike

Będę jutro analizował 🙂

Przemo
3 miesięcy temu

Czyli potrzebna jest pilna senacka poprawka zakazująca czarnych list i pytań we wnioskach.

P.S. Nie mam żadnego kredytu 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Tak się nie da :-). Bank może oceniać klienta jak chce, to prywatna firma.
Pomógłby ewentualnie zakaz odrzucania jakichkolwiek wniosków kredytowych 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli w ustawie zakaże się to się da. Prywatne firmy podlegają wielu nakazom i zakazom umieszczonym w ustawach, zatem nie widzę problemu.
Uważam też, że wakacje powinny być tylko dla naprawdę potrzebujących, mam przy tym świadomość, że nie da się tego obiektywnie zweryfikować. Przykładem covidova pomoc dla milionerów.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Z całym szacunkiem, ale Pan strasznie bredzi. Nie można nakazać prywatnej firmie, żeby udzieliła kredytu osobie, której nie chce udzielić kredytu. Zwłaszcza, że to nie są pieniądze tej firmy, tylko innego obywatela, złożone jako depozyt (upraszczam). Tego typu prawo zawsze będzie omijane, dopóki nie wprowadzi się zastrzeżenia, że bank nie ma prawa oddalić żadnego wniosku o kredyt. Ale – chyba nawet Pan to przyzna – jest to już czysty debilizm

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> Nie można nakazać prywatnej firmie, żeby udzieliła kredytu osobie, której nie chce udzielić kredytu.

Panie Redaktorze, a kto mówi o przymusie udzielania kredytu przez bank? Tutaj jest mowa wyłącznie o tym, że bank nie może stosować dowolnych kryteriów w ocenie zdolności kredytowej (np. „if płeć = K, goto odmowa udzielania kredytu”).

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

No, ale kryterium interpretacji sytuacji klienta, wynikającej z faktu czy korzystał/nie korzystał z wakacji kredytowych, moim zdaniem też nie jest kryterium dowolnym

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Dokładnie to miałem na myśli.

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

baaardzo Pan upraszcza 🙂 Banki nie sa pośrednikami pomiędzy depozytariuszami a kredytobiorcami.
Banki kreują pieniądze, a depozyty sa potrzebne po to, aby ustalić granice do jakiej moga tych kredytów udzielić. Pieniadze sa tworzone z długu, a nie dług z pieniędzy.

Wystarczy w ustawie zawrzeć zapis, ze banki nie mogą przekazywac do BIK (prywatna firma) informacji na temat kredytobiorców korzystających z wakacji kredytowych, tak jak to dzieje się w przypadku zabezpieczeń roszczeń wydawanych przez sądy.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Taki zapis na pewno by się przydał. Ale to, o czym dzisiaj pisze Robert, to raczej oflagowanie klienta w ramach banku

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

a po co bankowi oflagowac klienta w swojej bazie?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Nie wiem, może po to, żeby go zniechęcić do korzystania z tego typu produktów?

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

pójdzie do konkurencji. Klient nie jest przywiazany do swojego banku, jesli pojawi się gdzies indziej konkurencyjny produkt, to pojdzie po niego wlasnie tam.
Lojalnosc dziala w dwie strony.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Chyba, że nastąpi zamknięcie na klientów „z ulicy”. Tak, jak kiedyś było przy kredytach gotówkowych – banki przestały ich udzielać nie swoim klientom. Niektórymm to zostało do dziś

maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A kogo będzie obchodzić takie oflagowanie? Jak nie pójdzie do BIK to sobie bank może mnie flagować do usranej śmierci. Zmienię bank i tyle.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  maciej

Do BIK chyba też pójdzie informacja (ale nie oflagowanie – to dwie różne sprawy)

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

> Wystarczy w ustawie zawrzeć zapis, ze banki nie mogą przekazywac do BIK (prywatna firma)
> informacji na temat kredytobiorców korzystających z wakacji kredytowych

Ale to akurat średnio zdolny analityk kredytowy sam wydedukuje, gdy otrzyma z BIK raport ze zmianami zadłużenia w kolejnych miesiącach 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Też prawda 🙂

Mike
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A można nakazać zrezygnować z części dochodów, które wynikają z zawartych umów z klientami? Można jak się okazuje.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mike

Na to wygląda

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Źle mnie szanowny RedNacz zrozumiał. Nie chodzi o nakazywanie udzielenia kredytu, a tylko i wyłącznie o zakaz brania pod uwagę faktu skorzystania z ustawowego prawa.
Czy to prawo jest sensowne to już całkiem inna sprawa.
Prowadzenie działalności bankowej też nie jest obowiązkiem i zawsze można dać sobie spokój w kraju, który wciąż zaskakuje rozmaitymi niespodziankami.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Jasne, ja tylko myślę, że to jest nie do wyegzekwowania.
Wiadomo, że nie trzeba być bankiem. Dlatego do Polski raczej nie napływają nowe banki 😉

Wanda
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

“ Z całym szacunkiem, ale Pan strasznie bredzi. Nie można nakazać prywatnej firmie, żeby udzieliła kredytu osobie, której nie chce udzielić kredytu. Zwłaszcza, że to nie są pieniądze tej firmy, tylko innego obywatela, złożone jako depozyt (upraszczam)” Nie innego obywatela tylko świeżo wykreowane w BGK panie redaktorze! 🙂 Stąd moja wątpliwość czy to nadal „prywatne firmy”par excellence. Bankowość była prywatną firmą, powoli przestaje być od kiedy pożyczają to coś wykreowane przez BGK i inne (zależy od kraju) chciałabym móc powiedzieć pieniądze ale mam coraz większe wątpliwości. I na świecie też już mają coraz większe wątpliwości co do wartości tych wykreowanych… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Wanda

No tak, muszę się z Panią zgodzić, „prywatność” tego systemu jest już mocno wątpliwa

PawełS
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest to pierwszy komentarz, w którym muszę stwierdzić, że to Pan Samcik kompletnie nie ma racji, a (niestety) ma ją Przemo. Zapiszę sobie tę datę kredą w kominie 😉 W tym kraju już nie istnieje stwierdzenie, że tego czy tamtego nie da się prywatnej firmie nakazać bądź zakazać. Dowód? Artykuł, który właśnie komentujemy. „Drodzy Obywatele, macie prawo od dziś przez 8 miesięcy nie płacić prywatnym bankom pieniędzy, na które się z nimi umówiliście”…. Panie Macieju, przepisy zabraniają oferowania przez ubezpieczycieli różnych warunków kobietom i mężczyznom – a przecież korelacja płci z wypadkowością jest powszechnie znana. Inne przepisy zabraniają pracodawcy pytać,… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Martwi mnie, że Pan się za mną zgadza, że to debilizm 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Yyyyy, już się tak zagmatwało, że nie wiem komu dać łapkę w górę a komu w dół :))) Powstrzymam się od głosu.
Ale nie oznacza to, że prywatnym podmiotom nie można zakazywać i nakazywać, Można, a nawet trzeba. Tylko należy robić to przemyślanie i rozsądnie, z czym obecny rząd ma zdecydowanie problem.

Odniosę się do BIK`u tylko: moim zdaniem to powinna być mądrze zarządzana jednostka państwowa. Zdecydowanie nie prywatna, a już szczególnie nie prywatna w taki sposób jaki jest.
I podstawowe raporty i alerty powinny być za darmo. Na koszt systemu, w którego interesie to jest.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Zgadzam się. Państwo powinno nadawać ramy działalności tej branży, a BIK powinien być instytucją publiczną

Daniel
3 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Niestety jakby rząd nie pogroził palcem to lokaty były by dalej na poziomie 0,1 procent i dalej by nas uświadamiano że bank jest stratny i nie może podnieść.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Daniel

Moim zdaniem to nie rząd, tylko sytuacja rynkowa – było kilka wydarzeń, które spowodowały spadek nadpłynności banków:
https://subiektywnieofinansach.pl/wibor-do-likwidacji-nie-ma-powodu-blazej-wajszczuk/

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> Bank może oceniać klienta jak chce, to prywatna firma.

Oj, Panie Redaktorze, chyba nie może wszystkiego 🙂
Na przykład Ustawa prawo bankowe mówi:
” Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. ”
Zatem działania banku wykraczające poza weryfikację ww. łatwo można podciągnąć pod nieuczciwą praktykę rynkową. W szczególności, jakby nie patrzeć, skorzystanie z wakacji kredytowych powiększa zdolność do spłaty zobowiązania, czyż nie?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

OK, ale zdolność kredytowa nie jest jedynym kryterium przyznania finansowania. Poza tym w bankach funkcjonowały (i kto wie czy do dziś nie funkcjonują) różnego rodzaju wytyczne co do tego czy daną grupę klientów obsługiwać czy nie. Jak również bank może wprowadzić dodatkowe obostrzenia w dziedzinie dokumentowania dochodów, postawić dodatkowe formalności itp.
Krótko pisząc: nie byłbym optymistą jeśli chodzi o tezę, że da się zmusić banki do pożyczania pieniędzy każdemu, kto ma na to ochotę 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Te różnego rodzaju wytyczne to już jest niestety całkowite bezprawie, Tym bardziej, że są tajne, klienci o nich nie mają szansy się dowiedzieć i można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć iż są dyskryminujące.

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

i dlatego przy stopach szorujących po dnie, banki odmawiały kredytów 🙂 tak samo jak przy niskim franku 🙂 chyba inaczej postrzegamy RYZYKO ni z banki.

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

to była ironia 😉

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

> jest jeszcze coś takiego jak szacowanie ryzyka, skoro klient jest dla banku ryzykowny to ten może mu odmówić

Nie zaprzeczam. Natomiast skorzystanie z ustawowego prawa do odroczenia spłaty w uchwalonej wersji w żaden logiczny sposób nie umiem powiązać z większym ryzykiem spłaty kolejnego zobowiązania.

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Ja czytam dziś i oczy przecieram. Bo SoF stał się dziś obrońcą tych biednych, uczciwych i ucisnionych banków. I pisze to jako wolny człowiek bez kredytu. Jedyne co mam to Allegro Pay 🙂
Doktor Jekyll i pan Hyde… [MSPANC]

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Eee, bez przesady. Gruba nadinterpretacja 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No właśnie widzę i czytam, że ani bez przesady, ani gruba a już tym bardziej nadinterpretacja.
Smutne bardzo, ale nie poznaję i nie wiem dlaczego aż tak?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Proszę dać znać jak Pan coś wymyśli 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dopóki mamy rząd jaki mamy to ja nic nie wymyślę.
Jak przyjdzie kiedyś (o ile przyjdzie) nowy i lepszy rząd, to będzie myślał jak to odkręcić.
Tylko to już jest tak zapętlone, że zgodnie z prawem (jakie by ono nie było) odkręcić tego się nie da.

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Art 70a pr.bankowe nie zawiera możliwości napisania „za duże ryzyko bankowe”. W normalnym państwie taka odpowiedz banku szybko spotkała by się z reakcja odpowiednich organów nadzoru finansowego i ochrony konsumentów

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Być może jednak, gdyby problem z tego typu uzasadnieniami powodowanymi wpisami na „czarną listę” zaczął się nawarstwiać, to ścieżka sądowa znów otworzy temat. Banki nie miały racji w temacie CHF, a broniły jej przecież do upadłego. Zaostrzenie kryteriów kredytowych w oparciu o słabe przesłanki, też może się nie powieść.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Tak, aczkolwiek proszę zwrócić uwagę, że w sprawie kredytów CHF banki dziś są sztywne jak pal Azji. Przegrywają prawie wszystko w sądach, a i tak pozywają klientów o korzystanie z kapitału…

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, pewnie. Co jednak nie oznacza, że zdeterminowani się odbiją.

Nie mówiąc już o kwestii wizerunkowej. Bo po co nam banki, które nie udzielają kredyów? To też rodzi dalsze niewiadome o sens tej strategii z ich strony.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Myślę, że dbałość o wizerunek branża bankowa ma już daleko za sobą 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Przecież BIK trzyma dane przez lata, to jak takiemu klientowi ma „wyjść” zdolność?
Skoro ciągle się spóźniał, albo kredyty upadły to zdolności nie ma, proste i logiczne.
Naprawdę nie o to chodzi by udzielać każdemu, dla wielu ludzi naprawdę lepszą opcją będzie odmowa, dla ich własnego dobra.

Agnieszka
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Ale skorzystanie z wakacji – o ile nie nadpłacisz kredytu – oznacza, że nie spłacisz go w terminie wskazanym w umowie. Więc nie jestem solidnym kredytobiorcą.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Agnieszka

[i]Ale skorzystanie z wakacji – o ile nie nadpłacisz kredytu – oznacza, że nie spłacisz go w terminie wskazanym w umowie.[/i]

Oczywista nieprawda. Umowa z mocy prawa ulega wydłużeniu o okres wakacji kredytowych. Czyli spłacę dokładnie w terminie wskazanym w umowie.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak, następuje automatyczne przedłużenie umowy

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Od początku o to mi chodzi. Z mocy prawa (głupiego czy mądrego to inny temat) następuje przymusowa zmiana warunków umowy. I nikogo nie można z tego powodu dyskryminować.
A tajne wytyczne też prędzej czy później wyjdą na światło dzienne. Wystarczy kilku – kilkunastu niesłusznie zwolnionych pracowników, którzy zaczną mówić jak było…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Tylko to nie muszą być jakieś tajne wytyczne, moim zdaniem. Wystarczy odpowiednia interpretacja faktu skorzystania z wakacji. Jeden z komentatorów wyżej pisał, że po wakacjach covidowych miał kilka odmów kredytu gotówkowego. Więc to może tak działać

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego należy takich praktyk zakazać.
Kurczę, jak się covid zaczął to nie pisaliście żeby nie brać pomocy od państwa, a wzięło ją wielu bogaczy (i to takich, którym się o centa nie pogorszyło) tylko były porady jak kraść (TAK: kraść z wyrachowaniem) publiczne środki hojnie rozdawane przez nasz durny rząd.
A teraz jak ten sam rząd narobił inflacji i próbuje to odkręcić jak zawsze złym sposobem, to nagle obrona banków.
Gryzę się w palce, ale w końcu napiszę co myślę… [MSPANC]

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

W czasie Covid-19 pisaliśmy, że tarcze są źle skalibrowane.
Nie wiem gdzie Pan widzi obronę banków. Gryzę się w palce, ale w końcu napiszę co o tym myślę 😉

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę śmiało walić.
Ja widzę zmianę narracji o 180%.
Nagle i z dnia na dzień. Widzę i po prostu nie wierzę.
A naprawdę Was lubię i doceniam. Tylko to, że lubię i doceniam nie oznacza, że mam klapki na oczach.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Bo popełnia Pan błąd w interpretacji 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Agnieszka

Ale tu pretensje do ustawodawcy. Tylko i wyłącznie. To ustawodawca rozdaje tak zwane karty. A i Jokera ma zapewne gdzieś jeszcze w rękawie schowanego…

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No nieprawda ewidentna. Bank musi uzasadnić odmowę kredytu (od czasu RODO) – art 70a pr.bank.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

To uzasadni. Teraz też uzasadnia „nieakceptowalnym ryzykiem kredytowym” albo innymi tego typu ogólnikami. I nikt się nie skarży

Rafał
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bank nie może oceniać jak chce. Jak można deklarować 20 lat znajomości branży i pomijać istnienie przepisów zabraniających bankom profilowania klientów z użyciem pewnych danych?

Sama ustawa nakłada nowe ograniczenia w przetwarzaniu danych podmiotom wystawiającym kredyty.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Od kilku lat bank ma obowiązek uzasadniać klientowi odmowę udzielenia kredytu. Ile takich dokumentów Pan widział? Bo ja całkiem sporo

R2D2
3 miesięcy temu

Biedne banki, całe ryzyko stóp po stronie klienta do tego hipoteka, ubezpieczenia itp a jeszcze będą karać na przyszłość ;), bo przecież za darmo pożyczają te pieniądze. Ludzkie Pany 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  R2D2

Pożyczyli na marży, którą uznali za stosowne, a teraz prawo ma pozwolić klientowi „odebrać” tę marżę, więc osobiście się nie dziwię, że szukają opcji awaryjnych

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niech pozwą rząd o odszkodowanie i odpierwiastkują się od kredytobiorców – co oni mają z tym wspólnego?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Pozywanie rządu o odszkodowanie może się udać tylko przed zagrNicznym/unijnym sądem

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest realny scenariusz, precedensy już były, a ugody kosztowały nas niemało… Ale jak już, to będzie dawno po wyborach 😀

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dla nas, podatników nawet lepiej. Wszyscy wiemy jaki nasz rząd ma stosunek do wyroków wydanych za granicą 🙂

Sylwester
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Stosunek jest z pewnością. Najpierw rząd się odwraca, później wypina, a później się dziwi, że został „zapięty”… wtedy też sięga po pieniądze obywateli…

Adrian
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na marży policzyli- tak jak Pan pisze- czyli zarobek banku powinien ograniczać się do „marży” wpisanej w umowę kredytową. Jeśli założymy ze WIBOR to jest koszt banku (wszyscy wiemy że tak nie jest), a marża to zarobek, to wychodzi na to, że dziś zyski banków są nieproporcjonalne do „marż” z umowy. Wystarczy porównać ile płacimy za kredyty hipoteczne w porównaniu do krajów zachodnich (tam banki nie bankrutują z tego powodu). 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Adrian

To jest do policzenia, trochę jak spready przy frankach

R2D2
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim skromnym zdaniem Wibor nie oddaje realnego kosztu pieniądza, bo jest oparty na dosc małej ilości transakcji, poza tym rosnie dużo szybciej niż stopy i pewnie będzie wolniej spadal o ile dalej będziemy z niego korzystać. Takze nie do końca jestem przekonany czy taka kara dla banków to cos zlego, kazdy uczestnik rynku podejmuje jakies ryzyko, dlaczego to klient powinien ponosić wieksze?
Nagonki na stałe stopy jakos nie bylo za czasów niskich stóp, jest teraz kiedy jest juz po zawodach.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  R2D2

Jak był tani pieniądz i prezes NBP mówił, że nadal będzie tani, to nikt nie chciał kredytów o stałej stopie…

Lukasz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego, że kredyty o stałej stopie były bardzo drogie. Gdyby banki nie traktowały Polski jak trzeciego świata to różnica była 1-2% a nie 5.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Lukasz

Nie zaprzeczę

Anna
3 miesięcy temu

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć skąd teraz taki hejt na kredytobiorców? Nawet jeśli wakacje kredytowe zostaną wprowadzone to przecież stratne będą banki, pieniądze podatników zostaną nietknięte, więc skąd mowa o rozdawnictwie skoro dług i tak zostanie spłacony, tylko 8 miesięcy później? Najgłośniej krzyczą Ci, którzy wcześniej śmiali się w twarz wynajmującym, bo przecież tylko frajer płaci za wynajem 2,5 tysiąca, jak taka będzie rata kredytu i jak dajesz radę płacić za wynajem to z kredytem też dasz radę. My nie braliśmy kredytu pod korek, ale skłamałabym mówiąc, że rata wyższa o 2300 zł w ciągu 8 miesięcy nie jest odczuwalna.… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Anna

To nie jest tak, że „zapłacą banki” i że to „pieniądze banków”. Banki to handlarze cudzymi pieniędzmi. Oni jadą na marży i tę marżę zawsze osiągną. Jak będą miały wyższe koszty (np. wakacje), to zwiększą przychody. Po wprowadzeniu podatku bankowego rentowność banków nie zmniejszyła się ani na jotę, po prostu spadło oprocentowanie depozytów.

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozumiem to, że banki muszą to sobie odbić, jak każda firma, która ponosi straty, ale wciąż przesunięcie płatności to nie jest pomoc z pieniędzy podatników jak 500+, bon turystyczny czy osiemnastki dla emerytów, a hejt w internecie aż się wylewa, bo przecież wiedzieli co podpisywali i niech sprzedają domy i mieszkania, bo żadna pomoc się nie należy. Zaskoczona jestem po prostu tym z jaką nienawiścią spotyka się ten pomysł wśród osób, które nie mają kredytu albo już swój spłaciły, bo taka forma pomocy ma prawie zerowy wpływ na nich.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Anna

To prawda, chyba nie byłoby problemu, gdyby te raty nie były przesuwane na koniec harmonogramu (tylko np. na dwa lata)

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież odsetki ostatecznie i tak zapłacą. A pieniądz na kredyty jest generowany, zatem o te rzekome straty banków bym się nie martwił.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Chyba, że ta kasa pójdzie na nadpłatę kapitału, wtedy większość z tych odsetek chyba nigdy nie będzie zapłacona (o ile dobrze interpretuję ten mechanizm)

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to już jest rozdwojenie jaźni. Walczysz Drogi Redaktorze od lat o zwroty prowizji od wcześniej spłaconego kredytu.
A tu zdziwienie, że ktoś nadpłacił i bank „stracił’? Nic nie stracił, najwyżej nie zarobił. Odzyskał wcześniej kapitał i może go znowu pożyczać. Nie ma komu? A to feler…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

OK, „zaledwie” nie zarobił, ale przez to, że nie zarobił (a ma koszty), może mieć np. stratę netto, więc oba sformułowania są do obrony

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy bank obchodzi moja strata netto albo pańska? Bardzo proszę nie schodzić z dobrej drogi i nie stawać bezsensownie po drugiej stronie barykady. Napisałem już raz dziś i powtórzę drugi raz: nie wiem o co kamam, ale SoF zaczął bronić banki, a zawsze bronił nas przed bankami.
Banki nie są i nigdy nie były fair wobec klientów, zatem naprawdę nie warto.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Nie wydaje mi się, żeby to była obrona banków. Frankowicze też kiedyś takie głupoty opowiadali :-). Po prostu sprawy są bardziej złożone, niż wielu czytelników myśli. Banki często nie są fair, ale przede wszystkim banki nigdy nie dopłacają do interesu. I właśnie o tym jest ten tekst – że spróbują ograniczyć straty, a potem je sobie odbiją. To nie jest stawanie po żadnej stronie, tylko opisywanie rzeczywistości w bardziej pełny sposób

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kiedyś atakowano frankowiczów, teraz atakuje się złotówkowych.
Mnie to akurat lotto, bo nie mam kredytu.
Podejście mi się nie podoba.
A banki? Cóż, tak długo nie dopłacały do interesu, że może w końcu będą musiały.
Wcale mi ich nie szkoda. Zapracowały sobie na to przez lata.

Mam nadzieję, że w końcu przyjdzie jakiś mądry sejm i uperwolli bankom, telekomom, kablówkom i innym naciągaczom prawo do wymuszania na klientach zawierania niekorzystnych i z góry narzuconych umów.

Last edited 3 miesięcy temu by Przemo
Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Nie wiem kogo „się atakuje”, ale ja złotówkowiczów nie atakuję, nawet niedawno pisałem, że w zasadzie nie da się w Polsce wziąć bezpiecznego kredytu:
https://subiektywnieofinansach.pl/jak-dlugo-trzeba-pracowac-zeby-odrobic-zdolnosc-kredytowa/

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oj, nie napisałem że SoF atakuje. Tylko, że atakowano frankowiczów. Generalnie to złotowi po nich jechali za „przywileje”.
Teraz sytuacja się odwróciła, bo to złotowi maja rzekome bomusy.
No takie polskie piekiełko.
Szkoda, że Waść mojego sarkazmu nie umiesz między wierszami czytać :)))

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Aaa, no tak. To akurat prawda. Przepraszam, późno było 🙂

Adzik
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Co masz do telekomów??? Ceny za usługi spadają lub nie rosną od min.25lat. Dziś możesz mieć stałego neta w cenie paczki fajek. Roamingi i rozmowy śmiesznie tanie. Ciekawe czy sam pracujesz w takiej pożytecznej branży dla społeczeństwa jak telekomy.

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Adzik

Co mam do telekomów: treści zapisane w umowach. Nie da się zawrzeć umowy inaczej jak w formie cyrografu.

Adzik
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Oczywiście, że się da. Ja nigdy żadnego cyrografu nie podpisałem i korzystam z prepaidów.

Bit
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Więc jeśli zarabiają na marży a koszt pieniądza to WIBOR, to czemu pieniądze pozyskane z rynku(depozyty) nie są oprocentowane w wysokości WIBOR. W marży bank powinien zebrać wszystkie koszty operacyjne plus zysk a WIBOR powinien być pomostem pomiędzy kredyt=depozyt i tu nie powinno być żadnych rozjazdów. Wtedy koszt mojego kredytu to, marża banku plus koszt czyjegoś depozytu i nie ma mowy o niesprawiedliwości czy pomocy,bo zły bank.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Bit

Zasadniczo zgoda, ale nie wiem czy nie wyszłoby na jedno, tzn. gdyby był niższy WIBOR, to byłaby wyższa marża. Ale oczywiście to byłoby bardziej przejrzyste, więc też byłbym zwolennikiem tego rozwiązania. Tylko bez złudzeń, że marża wynosiłaby 1,5 pkt. proc.

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Fałszywa teza, ze przedsiębiorstwo ma sztywny zysk, wiec wzrost kosztów musi zwiększyć przychody (cenę usług). Banki mogą zarobić mniej lub więcej, trochę niezależnie od ponoszonych kosztów

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

Banki są specyficznym rodzajem przedsiębiorstwa, ma dużą łatwość przerzucania kosztów na klientów. A ta branża jest coraz mniej konkurencyjna, co jeszcze ułatwia sprawę. 75% rynków hipotecznych kontroluje pięć banków.

piotr
3 miesięcy temu
Reply to  Anna

„Co wydawało nam się, że już jesteśmy blisko celu to próg wejścia się zwiększał, więc wzięliśmy kredyt, żeby w końcu ruszyć do przodu i jak najszybciej zamieszkać na swoim. Mam wrażenie, że od 6 lat gonię własny ogon, bo co wywalczę podwyżkę w pracy to coś się dzieje i te pieniądze momentalnie tracą na wartości. ” – nic dodać, nic ująć. W ogóle w Polsce jest taki negatywny mental, gdzie każdy w pewnym momencie jest frajerem, bo: 1. frankowicze nazywali frajerami kredytobiorców złotowych, potem było odwrotnie, 2. frajerami byli ci na stałym oprocentowaniu (niskim), a teraz jest odwrotnie, 3. frajerami… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Święte słowa. W świecie anglosaskim zupełnie inaczej to wygląda

Iwona
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Zgadzam się w 100%. Ilość komentarzy pełnych jadu dot. kredytobiorców w internecie w ostatnich miesiącach, który i tak przez wiele laty musieli oszczędzać na wkład własny jest wręcz porażająca. Byleby dogryźć, byleby się dowartościować deprecjonując innych, ciężko pracujących ludzi… Smutne to.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Iwona

Coś w tym jest, niewątpliwie…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Aczkolwiek może to wynikać z tego, że jeśli ktoś dostanie pomoc, to może to znaczyć, że ktoś inny jej nie dostanie, albo za nią zapłaci. Na razie jest jednak raczej odwrotnie, niż wynikałoby z nastrojów w sieci – kredytobiorcy w ponadprzeciętnie dużym stopniu „sponsorują” walkę z inflacją

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Anna

> (…)  to przecież stratne będą banki, pieniądze podatników zostaną nietknięte, 

Rozumiem, że jeśli rząd zarekwiruje tobie auto, to nie widzisz problemu – przecież „pieniądze podatników zostaną nietknięte”.

Maciej
3 miesięcy temu

Czy obejmuje to kredyty refinansowane?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Głowy sobie nie dam za to uciąć, ale chyba tak. Robert, mam rację?

Hieronim
3 miesięcy temu

O, mamy tutaj całą paletę nieuczciwych praktyk rynkowych, no kto by pomyślał… 🙂
Ustawodawca nie dał bankom żadnych przesłanek, żeby wniosek o wakacje kredytowe wiązać z sytuacją materialną kredytobiorcy. Ja kupuję popcorn i czekam na pierwsze skargi do RF i UOKiK, a Pan Redaktor?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Mnie się wydaje, że ustawodawca nie jest od tego, żeby mówić bankom z czym mają wiązać wniosek o wakacje kredytowe. Jest od tego, żeby nakazać im te wakacje kredytowe udzielać. Ale pewnie będą jakieś ciekawe sprawy na tym tle, gdy klienci dostaną bany na kredyty – a banki muszą informować klientów o przyczynach odrzucania wniosków i to na piśmie

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> (…) a banki muszą informować klientów o przyczynach odrzucania wniosków i to na piśmie

I dlatego uważam, że pogróżki wobec kredytobiorców zamierzających skorzystać z wakacji pozostaną głównie w sferze werbalnej. Raczej bank w odmowie nie będzie skłonny obwieścić, że „odrzucamy wniosek, bo wnioskodawca w przeszłości zbyt mało troszczył się o interes banku”.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Nie wykluczam, że jedyną funkcją tego oznaczania klientów (bo pewnie jakoś oznaczać ich będą) będzie funkcja straszenia

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czekam na korzystającego z wakacji kredytowych maniaka rodo, który poprosi o pełny zakres info o sobie z banku i zainteresuje tym GIODO, UOKIK i KNF

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  mko

Fakt, to może być ciekawe 😉

Bart
3 miesięcy temu

Liczyłem, że wakacje kredytowe dadzą mi min. 24k. Nie mam problemu w spłacaniu – jakoś to się spina jeszcze, ale w moim przypadku efekt nadpłaty kapitału w takiej wysokości istotnie obniży przyszłe raty. Płacę ekstra marżę tytułem niskiego wkładu własnego (10% wkładu) , a gdy spłacę dodatkowe 24k kapitału to wtedy kredyt spada mi o 0,25% (w tym momencie oddaje bakowi brakujące 10% wkładu) plus jest dodatkowy efekt w postaci niżej podstawy do wyliczenia odsetek. Myślę, że szczególnie kredytobiorcy z 10% wkładem powinni się tym zainteresować z uwagi na potencjalnie większe korzyści niż kredytobiorcy, którzy nie mają 'kary’ za niski… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Bart

Tak, słuszna uwaga w kwestii kredytów z niskim wkładem własnym, tutaj są dodatkowe zalety
Kompromis „marżowy”, o którym Pan pisze, nie byłby złym rozwiązaniem, ale obawiam się, że już na to za późno

Bart
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Panie Robercie, to pewnie zależy od umowy. W PKO BP: do czasu pokrycia pełnej kwoty wkładu własnego bank nalicza wyższą marżę. W momencie gdy mam pełny wkład własny, LTV dobije do 80%, to wtedy nie ma podstawy do naliczania wyższej marży. Dodatkowa marża jest naliczana tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu, a więc gdy już odda się bankowi brakujące 10% marża jest odpowiednio obniżana.

Bea
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

A od kiedy tak jest? Ja mam wprawdzie dość „stary” kredyt, bo z 2014r., ale mam w nim UNWW i faktycznie płaciłam wyższa marżę do czasu kiedy LTV spadło poniżej 80%. Nie wiedziałam, że ten zapis został dodany do listy klauzul abuzywnych.

tyman
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

„W przypadku dokonania przez kredytobiorcę przeterminowej spłaty kredytu, skutkującej obniżeniem wskaźnika LtV do poziomu nieprzekraczającego 80%, w odniesieniu do wartości rynkowej przedmiotu zabezpieczenia, określonej w …, wysokości marży Banku, wskazanej w …, wynosić będzie 1,70 puntków procentowych, tj. ulegnie obniżeniu o 0,2 puntków procentowych.”

Ponadto symulacja spłat rat kredytu przedstawiona przez bank( przy założeniu niezmiennosci stóp procentowych, równe raty), również przedstawia zmniejszenie raty, w momencie gdy ltv spadło poniżej 80%

Więc jak mniemam kolega Bart ma tutaj racje

Bart
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Fakt nie jest to ujęte w umowie jako UNWW, ale w umowie jest taki zapis: Marża kredytu ulega podwyższeniu w przypadku: – braku spłaty kredytu w kwocie odpowiadającej kwocie kredytowanego wymaganego wkładu finansowego o: 0,25 p.p. W tym ustępie jest jeszcze mowa o podwyższeniu marży do czasu ustanowienia hipoteki na rzecz banku: 0,90 p.p Ja rozumiem te zapisy w taki sposób, że po spłacie >80% marża zostaje obniżona o 0,25 p.p. Tak samo jak uprawomocniła się hipoteka na rzecz banku i obniżyli marże o 0,90p.p. Dalej w umowie jest potwierdzenie, że bank dokona obniżenia marży w następnym msc, po którym… Czytaj więcej »

Bart
3 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Panie Robercie, ale brak obniżki marży w konstrukcji moje umowy oznacza jej złamanie. Skonsultowałem to dziś ze znajomym radcą prawnym (bardzo aktywny ostatnio na polu podważania w sądach, m.in kredytów frankowych).

Nie wiem jakie ma Pan doświadczenia z tym związane, ale zamierzam iść do sądu, gdy bank się z tego nie wywiążę. 0,25 na przestrzeni jeszcze 20 lat to bardzo dużo kasy.

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Bart

Ludzie o czym my to w ogóle rozmawiamy to jest jakaś paranoja, żyjemy w kraju gdzie cena na rynku pierwotnym oscyluje w granicy 10 000m2. A tu człowiek pisze że kwota w wysokości 24 000 PLN zgromadzona przez półtora roku jest dla niego totalnym game changerem? Przecież to jest 1600zł na miesiąc. A co będzie jak stopy pójdą jeszcze bardziej w górę? Ja po prostu nie wierzę w to co się dzieje, dorosłe dzieci…..

Bart
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Andrzeju, taka kwota nie jest dla wielu 'game changerem’, ale jakbyś umiał liczyć to byś się dowiedział, że 24k nadpłaty kapitału to realna oszczędność (myślę, że średni kredyt to jakieś 300-400 tys). Efekt jest jeszcze większy, jak się uda w ten sposób przekroczyć 80% LTV i wejść na niższą marże. W moim przypadku jest taka synergia i rata zmniejszy mi się o 200 zł/msc przy takim zabiegu. Ja nie mam problemów na razie w spłacie kredytu, ale dla wielu 200 zł ekstra msc po ustaniu wakacji kredytowych może oznaczać, że nie będą musieli wspomagać się drogim kredytem konsumpcyjnym, czy nie… Czytaj więcej »

Przemysław
3 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

To może inne cyferki trafią do głowy.
300k kapitału. 2050 zakończenie spłacania kredytu. Czyli kredyt 30 letni. Aktualnie 8.0% tak dla ułatwienia liczenia.
Te 24k w takim przypadku które przeznaczamy na nadpłatę kredytu to skrócenie okresu kredytowania o ponad 7 lat i przy dzisiejszym oprocentowaniu to oszczędność 167k. No jeśli nie widzisz w tym game changera to nie wiem co dla Ciebie nim jest.

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Dziękuję. To dla jasności poproszę o kalkulacje dla powyższych parametrów trzech kwot:

  • całkowity koszt kredytu uwzględniając stopy i marżę z 2020;
  • całkowity koszt kredytu uwzględniając że nic się nie zmieni i mamy te 8%;
  • całkowity koszt kredytu uwzględniając że nic się nie zmieni i mamy te 8% oraz nadpłata w postaci tych 24 000.

Wtedy będziemy mieć pełny obraz sytuacji :).

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Zwracam honor, nie miałem racji. Faktycznie bez względu na przypadek korzyść jest znacząca. Oczywiście poza samym wpisem do BIK. Szykuje się ciekawy precedens. Osobiście jestem zdania że to mega krok wstecz, kolejny raz kiedy polski klient będzie klasyfikowany jako klient wysokiego ryzyka co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w kosztach przeszłych kredytów.

Sciema
3 miesięcy temu
Reply to  Bart

Samcik, dobrze że nie zapomniałeś przelogowac

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Sciema

Proszę odstawić te pigułki, bo najwyraźniej wywołują halucynacje

Jagna
3 miesięcy temu

Kto to są ci „wszyscy kredytobiorcy złotówkowi”?
Pytam,w kontekście kredytów waloryzowanych, które są przecież kredytami złotówkowymi.

skoro za skorzystanie z wakacji kredytowych banki zamierzają karać klientów, to może pora ukarać banki za takie zagrywki? UOKiK powinien się przyjrzeć czy nie będzie dochodzić do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów?
Tak przy okazji, jak zamierzają ukarać tych co się z nimi sądzą?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Nie każda kara jest karą w sensie stricte. Brak nagrody (w postaci kredytu) też może być faktyczną karą, a formalnie – tylko brakiem zawarcia umowy o nagrodę :-))

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

jasne, przeciez wszyscy wiemy, ze banki nagradzają swoich klientów, codziennie czytamy o tym na SOF.
A tak na powaznie, to takie zagrywki powinny być ostro piętnowane.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jagna

Pewnie będą, ale pytanie czy to coś zmieni

Jagna
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

dopóki będzie Pan sobie z tego robić checheszki nie zmieni, ale jesli UOKIK skorzysta ze swoich praw to i owszem. U nas nei działa marchewka, zostaje tylko kij.

piotr
3 miesięcy temu

Hej, przecież tu nie chodzi o to, żeby zrobić dobrze kredytobiorcom albo zrobić źle bankom. Liczy się przekaz, że kochany rząd dba o obywateli i pomaga im w trudnych czasach. To tylko marketing.

Realia są takie, że każdy ma kredytobiorców w dupie i nikt nie wprowadza wakacji kredytowych z powodu empatii dla ludzi, którzy mają teraz problemy materialne.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

Cóż, co prawda to prawda 🙂

Krzysiek
3 miesięcy temu
Reply to  piotr

To jest rzeczywiście prawda, tylko jakie to ma znaczenie? W ten sposób można skomentować jakąkolwiek decyzję polityczną korzystną dla jakiejś grupy wyborców, podjętą przez którykolwiek rząd. Tak niestety działa demokracja. Co nas obchodzi co miał w „serduszku” któryś z naszych „wspaniałych” przywódców. Proponuję oceniać decyzje polityczne na podstawie ich skutków – pozytywnych i negatywnych – a nie na podstawie motywacji ustawodawcy.

Klaudyna
3 miesięcy temu

Wydaje mi się, że większość banków już teraz oferowała w swoich umowach wakacje kredytowe raz na rok, albo podobnie. W jaki sposób w takim razie będą rozróżniać te „wakacje”

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Klaudyna

Tak, miesiąc w roku to chyba większość kredytobiorców ma w umowach. Pewnie będą wakacje „normal” i „wakacje deluxe”

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To teraz pytanie: czy to będzie można łączyć? :)))

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Chyba tak

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Klaudyna

Po tym, że w wersji rządowej nie są naliczane odsetki za okres odroczenia spłaty.

Mateusz
3 miesięcy temu

Tym co wezmą wakacje, na szczęście zostaną para pożyczki na 120% RRSO, one nie kontaktują się z bankami 🙂

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Nie martw się, one też mają swoje sposoby, w tym wspólną bazę udzielonych lichw…

Jacek
3 miesięcy temu

Od dawna głowiłem się nad tym jak zabezpieczyć się przed wyłudzeniem kredytu na moje dane osobowe i tu taki prezent..
Ale jeśli wakacje kredytowe będą nagminną praktyką, to znaczenie wpisu w BIK się rozwodni – wszak wszystkich przecież nie zamkną.

Wojtek
3 miesięcy temu

Mnie zastanawia jedno dlaczego w np. Niemczech raty kredytow są niższe niż w Polsce? O co tu chodzi?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Strefa euro, więc niższy koszt pieniądza, zamożniejszy klient, więc niższe ryzyko oraz większa gospodarka, czyli efekt skali

mko
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No i niższe rentowności banków, to bardzo istotny (najistotniejszy wg mnie) element układanki. Reszta to pic dla naiwnych w dużej mierze

maciej
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobrze ale jednego nie rozumiem. Pieniądze zostały wypłacone w momencie kiedy koszt pieniądza był niski. Bank poniósł niskie koszty jego uzyskania. Co ma obecny koszt pieniądza do tego ile to bank kosztowało 2 lata temu. W jaki sposób bank może ponieść stratę na tych wakacjach? Jedynie może mieć mniejszy zysk, a to nie strata. Na razie mają zdecydowanie za wysokie zyski w związku z podniesienie stóp procentowych. Dla czego się przyjęło, że bank powinien mieć miliard zysku a nie np 100mln. Przecież to nadal zysk. Jakoś inne firmy działają nie będąc tak obrzydliwie zyskowne.

Grzegorz
3 miesięcy temu

Nadal nie ma jasności co z osobami korzystającymi lub zamierzającymi skorzystać z FWK – jak wakacje kredytowe wpływają na ten program. W przypadku poprzednich wakacji w ustawie był zapis wprost wykluczający korzystanie z obydwu programów. W obecnej nie ma na ten temat ani słowa …

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

Nie ma, więc teoretycznie nie powinno być kolizji, aczkolwiek kolejność powinna być taka: najpierw FWK, a potem wakacje

Grzegorz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zobaczymy jak to zinterpretuje BGK. Bo zawieszenie raty może być potraktowane jako utrata przesłanki do korzystania z FWK. A FWK nie zawiesza się tylko przerywa i można ewentualnie wnioskować drugi raz w ramach dostępnych 36 miesięcy. Inna sprawa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zawieszanie umowy z FWK na czas wakacji i automatyczne wznawianie po ich zakończeniu.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

Rzeczywiście, ma Pan rację, przecież każde „wyjście” z tych trzech przesłanek przewidzianych w ustawie powoduje też „wyjście” z FWK

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu