Systemy opłat za ROR-y w polskich bankach wymuszają na klientach aktywność (nie płacisz prowizji tylko wtedy, gdy używasz). I zarazem prowokują sytuacje, w których bank po długim czasie „przypomina sobie”, że dany klient ma puste konto i zadłużenie z tytułu opłat – niekiedy wysokich – za jego prowadzenie.
Klient zwykle totalnie się wkurza, bo uważa, iż bank celowo naciąga go na prowizje. Bank z reguły próbuje udowadniać, że zrobił wszystko, by właściwie powiadomić klienta o narastaniu opłat, a nie udało mu się wyłącznie z winy samego klienta, który nie pozwolił się poinformować.
- Bank dopłaci do wakacji 2400 zł, a Lewandowski pomoże. Rusza nietypowa promocja: Urlopowicze będą porzucać inne banki? Analizuję! [POWERED BY BANK PEKAO]
- Trwa walka banków o portfele urlopowiczów. Czy podróżnik pokona piłkarza? 700 zł w prezencie, dobra lokata na rok, wiecznie darmowa karta bezspreadowa [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Razem czy osobno? Wspólne konto do inwestowania to w Polsce wciąż niezbyt popularne rozwiązanie. A daje poczucie bezpieczeństwa [POWERED BY SAXO BANK]
Klient zwykle totalnie się wkurza, bo uważa, iż bank celowo naciąga go na prowizje. Bank z reguły próbuje udowadniać, że zrobił wszystko, by właściwie powiadomić klienta o narastaniu opłat, a nie udało mu się wyłącznie z winy samego klienta, który nie pozwolił się poinformować.
Klient zwykle totalnie się wkurza, bo uważa, iż bank celowo naciąga go na prowizje. Bank z reguły próbuje udowadniać, że zrobił wszystko, by właściwie powiadomić klienta o narastaniu opłat, a nie udało mu się wyłącznie z winy samego klienta, który nie pozwolił się poinformować.
Klient zwykle totalnie się wkurza, bo uważa, iż bank celowo naciąga go na prowizje. Bank z reguły próbuje udowadniać, że zrobił wszystko, by właściwie powiadomić klienta o narastaniu opłat, a nie udało mu się wyłącznie z winy samego klienta, który nie pozwolił się poinformować.
