W BOŚ się rusza coś, czyli jak zamienić drewno w złoto

Nie, nie, dziś w tym miejscu nie będzie nic o nadzwyczajnych wyczynach menedżerskich prezydenckiego ministra Piotra Kownackiego. Choć może powinienem się pochylić nad tym byłym wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska, który – jak donoszą media – miał przynieść w 2001 r. bankowi grube dziesiątki milionów strat na handlu długami szpitali. Pan Kownacki zapewne jest jedynym we wszechświecie menedżerem, który był w stanie na tego typu transakcjach przegrać pieniądze. Bo na tym po prostu nie dało się nie zarobić!

Na szczęście obecnie pan Kownacki swoich wielorakich talentów używa wyłacznie na rzecz Pana Prezydenta i niczym już nie zarządza. Co jest niewątpliwie dobrą wiadomością dla banku BOŚ. Tym bardziej, że ostatnio ta instytucja finansowa nagle zaczęła zmieniać oblicze. Jeszcze do niedawna mijając placówkę BOŚ zastanawiałem się po co takiemu bankowi w ogóle jakieś oddziały. Klientów detalicznych miał tyle, co kot napłakał, bo zajmował się głównie kredytowaniem dużych inwestycji ekologicznych. I w ogóle był instytucją dość hermetyczną, w której nawet rzeczniczka po godz. 16.00 nie odbierała telefonów. Drewno po prostu. I to niemalowane.

Aż tu nagle wielkie bum! BOŚ stawia na klientów indywidualnych, przewraca do góry nogami ofertę i zalewa telewizję reklamówkami. Kto wprowadził pierwszą w tym kraju lokatę z odsetkami wypłacanymi z góry? BOŚ! Kto ma najwyżej oprocentowane konto osobiste – do 8 proc. w skali roku? BOŚ. Kto z automatu daje każdemu klientowi 3000 zł debetu na koncie po trzech miesiącach regularnych wpływów, a tysiąc już po miesiącu? Też BOŚ. A dodawane do konta darmowe bankomaty w całym kraju, gdy inni robią wszystko, by liczbę gratisowych maszyn ograniczać? Tak, BOŚ.

Od pewnego czasu bank aż buzuje od pomysłów. Ostatnio jako jedyny na rynku odwrócił zasady oprocentowania konta. Gdy każdy ”normalny” bank płaci mało procentów za drobne pieniądze i więcej za większe, BOŚ wymyślił coś odwrotnego. Masz na koncie do 3000 zł – masz 8 proc. zarobku. Do 5000 zł – 5 proc. A przy większych pieniądzach – 4 proc.

To oczywiście tylko chwyt reklamowy, dzięki któremu BOŚ może mówić, że ma konto oprocentowane do 8 proc. rocznie. Tak samo, jak zero prowizji za prowadzenie konta. Owszem, zero jest przez pierwsze pół roku, a potem nawet do 19 zł miesięcznie. Darmowa karta do konta? Tak, ale tylko przez pierwszy rok. Tylko gratisowe wypłaty ze wszystkich bankomatów w kraju są na zawsze.

Ale nawet jeśli większość innowacji BOŚ przy blizszym prześwietleniu okazuje się mniej atrakcyjna, niż wydawałoby się na pierwszy rzut oka, to nie można nie zauważyć, że w dziedzinie kreatywności tworzenia produktów finansowych nieoczekiwanie to BOŚ-owcy biją wszystkich konkurentów na głowę. A ja od zawsze mam słabość do ludzi, którzy nie kopiują cudzych pomysłów tylko wyznaczają nowe standardy na rynku.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss