14 maja 2020

Voucher zamiast gotówki? Jest problem z odzyskaniem pieniędzy od biur podróży. Turystyka chce zacząć działać, ale niechętnie „rozlicza się” z klientami

Voucher zamiast gotówki? Jest problem z odzyskaniem pieniędzy od biur podróży. Turystyka chce zacząć działać, ale niechętnie „rozlicza się” z klientami

Te wakacje będą inne niż zwykle. Ale zanim zaczniemy rezerwować wycieczki z uwzględnieniem nowego „reżimu sanitarnego”, wiele osób – zwłaszcza tych, które straciły pracę – próbuje odzyskać kasę za wczasy, które się nie odbyły. Nie zawsze idzie to gładko. To złośliwość biur podróży? A może touroperatorzy mają dobre powody, by się tak zachowywać?

Wiele krajów ma już szczyt wzrostu zachorowań na koronawirusa za sobą. Niektóre rządy decydują się na powolne znoszenie ograniczeń, choć na odzyskanie wszystkich utraconych „praw” – w tym swobody podróżowania – będziemy musieli jeszcze poczekać. W czarnym scenariuszu – dopóki nie zostanie wynaleziona szczepionka.

Zobacz również:

Niektórzy jeszcze w lutym i na początku marca szusowali na nartach w zagranicznych kurortach albo wylegiwali się na plażach Wysp Kanaryjskich. Innych wybuch epidemii złapał tuż przed wylotem na ich upragnione wakacje. Ci drudzy walczą teraz o odzyskanie pieniędzy. Czy mają szanse?

Apel pana Jana: „Biuro podróży trzyma pieniądze. Pomóżcie!”

Rządy na całym świecie w walce z epidemią stosują niespotykane do tej pory metody. W tym całkowite zamrożenie możliwości podróżowania, zamknięcie granic, hoteli i kurortów. Również w Polsce sektor turystyki praktycznie przestał funkcjonować. Dziś śmiechu warte wydają się prognozy z początku marca, który mówiły, że może da się jeszcze zaplanować majówkę, albo ruszyć w dalszą podróż w czerwcu (wstępne prognozy firmy TravelData).

Biura podróży wstrzymały rezerwacje i będą walczyć w tym sezonie o finansowe przetrwanie. Pomóc ma w tym jeden z przepisów tarczy antykryzysowej, który wydłużył termin oddawania wpłaconych przez klientów zaliczek i opłat za wycieczki z 14 dni aż do 180 dni. Problem w tym, że zgłaszają się do nas osoby, które odwołały wycieczkę jeszcze przed pandemią, a biuro podróży i tak trzyma ich gotówkę, albo oferuje vouchery zamiast wypłaty. Czy to cios poniżej pasa? Dostaliśmy co najmniej kilka apeli o pomoc klientów Rainbow Tours, jednego z trzech największych działających w Polsce biur podróży – obok Itaki i TUI. Pisze pan Jan:

„Biuro nie chce oddać 3000 zł zaliczki, choć zrezygnowaliśmy z wycieczki na początku marca. Pierwszy ich odzew był taki, że oddadzą pieniądze, jednak po tygodniu im się odwidziało, ponieważ nasze chore państwo potwierdziło, że mają 180 dni na zwrot naszych pieniędzy! Jak to się okazało, to napisali, że jednak gotówki nie zwrócą, bo nie muszą. Później domagali się żebyśmy zmienili termin wycieczki na wrześniowy bądź odebrali voucher na inną wycieczkę. Napisaliśmy jasno i wyraźnie, że w tym roku nigdzie nie polecimy ponieważ część z nas straciła pracę. Po co nam voucher?”

Czytaj też: Tarcza Antykryzysowa jest trochę samopomocowa. Blokada pieniędzy turystów, drogie bilety do domu, płatne odroczenie rat kredytów…

Czytaj też: Jak głęboki jest kryzys w polskich firmach? Jak bardzo spadły przychody? Kiedy skończą się pieniądze? Jak firmy zamierzają się ratować? Te liczby wiele mówią

Czas na „nową normalność”, czyli prawo zaczęło działać wstecz. Kiedy dostaniesz voucher zamiast pieniędzy?

Dlaczego firma nie chce oddać pieniędzy? Rząd rzeczywiście wydłużył terminy na oddanie pieniędzy do 180 dni, a dodatkowo umożliwił oddawanie nie gotówki, ale voucherów do przyszłego wykorzystania. Ustawa przewiduje, że voucher może być ważny nawet przez rok od dnia, w którym miała się odbyć impreza odwołana w związku z przeciwdziałaniem Covid-19.

Ale biura podróży idą dalej – wydłużają ważność bonu nawet do 1,5-2 lat, a dodatkowo zwiększają jego wartość o 10-15% w stosunku do pierwotnie wpłaconej przez klienta kwoty. Szkopuł w tym, że te nowe zasady na logikę powinny obowiązywać od czasu, gdy rząd ogłosił epidemię. Zapytaliśmy Rainbow Tours o przypadek pana Jana.

Okazało się, że diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Tarcza antykryzysowa oprócz jasnobrzmiącego art. 15k, który mówi, że termin zwrotu pieniędzy wydłużony jest z 14 dni do 180 dni ma jeszcze inny artykuł: 31h. Jego przytoczenie nic nam nie powie, bo składa się głównie z odnośników do innych ustaw. Ale sprowadza się on do tego, że ustawodawca zwolnił biura podróży z wymogu oddawania wpłat wniesionych przez klientów nawet przed wybuchem epidemii.

Przepis stanowi, że jeśli do wypowiedzenia umowy doszło na 14 dni przed 13 marca (rząd ogłosił wtedy stan zagrożenia pandemicznego), to również i w takich okolicznościach biuro podróży ma 180 dni na zwrot gotówki lub zwrot pieniędzy w voucherze.

To wyraźny i niski ukłon rządzących w stronę tourperatorów i trochę pokazanie figi klientom, że nie wspomnę o nagięciu rzymskiej zasady, że prawo nie może działać wstecz (lex retro non agit).  Jeśli ktoś przeczuwał, że zaraz rząd zamknie granice i chciał zrezygnować z wycieczki, ale nie zmieścił się w 14-dniowym reżimie – nie dostanie prędko pieniędzy.

Czytaj też: Jak będzie wyglądać życie po pandemii? Oto nasza wizja „nowej normalności”

Czytaj też: Stopy NBP poszły ostro w dół, banki już dużo mniej płacą za depozyty, ale oprocentowanie kredytu nie chce nawet drgnąć? Dlaczego banki nie obniżają rat?

Czytaj też: W USA ruszył gigantyczny eksperyment. Czy „prezent” w postaci dodatkowej pensji dla każdego uratuje gospodarkę lepiej, niż tradycyjne metody?

Czas dopieścić klientów, a nie wyciskać z nich pieniądze

W tej sytuacji biura podróży grają wedle ustalonych przez prawo reguł, więc jeśli pan Jan zrezygnował z umowy na początku marca, niestety wpadł już w tryby tarczy antykryzysowej, która chroni biura podróży. Oczywiście, firmy mogłyby się wykazać większą empatią, bo mogą sobie przy tej okazji zrazić klientów. Może należałoby wręczać voucher na 150-200% ceny wycieczki?

Co ciekawe, z informacji płynących od samych biur podróży wynika, że najwięcej nowych rezerwacji jest na sierpień – tak jakby ludzie podświadomie oczekiwali, że właśnie w tym miesiącu rząd otworzy granice. Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Są za to pomysły, by wypoczywający w kurortach byli wyposażani w opaski – oprócz tych all inclusive również w takie, które będą świadczyć czy jesteśmy zdrowi, czy przebyliśmy już Covid-19 i czy jesteśmy w grupie ryzyka. To by dopiero była wakacyjna segregacja.

Jak zachowuje się konkurencja wobec klientów konkurencja Rainbow? Dawajcie znać! Wam też odmawiają gotówki, proponując voucher albo nic? Najwięksi touroperatorzy sami próbują podreperować płynność, nie liczą tylko na pieniądze klientów. Grupa TUI podała, że otrzyma kredyt pomostowy w wysokości 1,8 mld euro, który zwiększa skalę linii kredytowych do 3,1 mld euro. Według ekspertów pozwoli to na przetrwanie firmy do końca roku, albo nawet i do wiosny 2021. Również Rainbow Tours informował inwestorów giełdowych, że o sytuację płynnościową spółka jest spokojna.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
39 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
6 miesięcy temu

Mam podobną sytuację – w Itace wyjazd sierpniowy odowołałem w trybie Covid więc nie mam pretensji o 180 dni oczekiwania na zwrot zaliczki. Wykupione w ich spółce zależnej wycieczki fakultatywne ( opłacone w całości z góry ) odwołałem w normalnym trybie ( umowa na to pozwalała w każdej chwili bez utraty środków) – tez wg nich podpadają pod 180 dni 🙁

Emil
6 miesięcy temu

W moim przypadku nastąpiło skrócenie wakacji i szybszy powrót do domu sławetnym czarterem rządowym… A teraz biuro podróży, pomimo uznania reklamacji, chce mi na siłę wcisnąć voucher ograniczony tylko do tych samych miejsc i hoteli, z których nie skorzystałem podczas przerwanej wycieczki, na kwotę równą wartości tylko utraconego serwisu, z możliwością skorzystania z niego w ciągu nawet 2 lat. Rzecz jasna decydowanie teraz, czy w ciągu takiego okresu będę chciał wrócić w to samo miejsce, jest co najmniej nieodpowiedzialne. Sprawa utknęła jednak w martwym punkcie, bo od niemal 3 tygodni nie dostałem odpowiedzi na postawioną biuru alternatywę: albo voucher in… Czytaj więcej »

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Emil

Emil i tak jesteś w niezłej sytuacji. Co to za biuro? Jak udało Ci się ich przekonać do uznania reklamacji? Ja miałem identyczną sytuację, wakacje skrócone z 8 do 3 dni i podstawili samolot, to były pierwsze dni covid w Polsce. Prosiłem o obniżenie ceny usługi turystycznej. Itaka napisała, że żadnych pieniędzy nie zobaczę. Żadnej propozycji ugody, nic. 4000 zł zniknęło. Argumentują stanem siły wyższej. Daj znać co zrobiłeś, żeby przekonać swojego touropertora. Będę wdzięczny.

Emil
6 miesięcy temu
Reply to  Michał

Dziwne, jeśli domagałeś się obniżenia ceny i biuro tego nie uznało z powołaniem na siłę wyższą, bo moim zdaniem obniżenie ceny przysługuje zawsze, gdy umowa nie zostaje zrealizowana w całości zgodnie z programem wycieczki (art. 50 ust. 1 ustawy o imprezach turystycznych mówi tylko o niezgodnościach i nie wskazuje wyłączeń, tak jak robi to ust. 3 pkt 3 w odniesieniu do odszkodowań i zadośćuczynień – wtedy siła wyższa rzeczywiście wyłącza odpowiedzialność organizatora). Tak przynajmniej ja przedstawiłem swoją sprawę w złożonej reklamacji i „chwyciło”. Alternatywnie szukałbym podstawy żądań wobec biura podróży w art. 495 kodeksu cywilnego – skoro świadczenie w postaci… Czytaj więcej »

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Emil

Bardzo Ci dziękuję, tak zrobię jak napisałeś. Pozdrawiam

Danuta
5 miesięcy temu
Reply to  Emil

Na biuro Rainbow Tours S.A. ani art. 51 ust.1, ani art. 410 i art. 495 k.k. nie działa. Powoływaliśmy się na te artykuły. Wiemy, że mamy rację, ale biuro udaje, że nic man się nie należy. Nasza wycieczka „Od A do Z,”
Australia z Nową Zelandią została skrócona. Miała trwać 22 dni, jedenastego dnia rozpoczęliśmy powrót do Polski. Nie występowaliśmy ani o zadośćuczynienie, ani o odszkodowanie, tylko o obniżenie ceny imprezy o świadczenia nie wykonane przez Biuro w drugiej połowie wycieczki. Czy może podać Pan z jakim biurem Pan był?

Danuta
5 miesięcy temu
Reply to  Emil

Panie Emilu, z którym biurem Pan był?

Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Danuta

cos mi się wydaje,że ten emil to ściema

Grucha
6 miesięcy temu
Reply to  Emil

„jest co najmniej nieodpowiedzialne.”
Nieodpowiedzialne były wyjeżdzanie wtedy jak już było widac co się dzieje.
Włochy zaczęły sie zamykać już w lutym a w połowie marca ludzie z Polski jeszcze sobie wyjeżdzali na wycieczki….
A potem zdziwko że granice zamknięte, loty wstrzymane.

OkiDoki
6 miesięcy temu

chargeback – i chyba tylko bezpieczni Ci którzy płacili kartą? Prosta piłka, była wycieczka kupiona, nie odbyła się, zwrot kasy – biuro buja się z debetem na koncie a nie Klient…

Tomek
6 miesięcy temu
Reply to  OkiDoki

Chyba nie wiesz jak działa chargeback w turystyce…
https://turystyka.rp.pl/biura-podrozy/25604-agenci-nie-bojcie-sie-chargebacku

Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  OkiDoki

chargeback nic ci nie pomoże. wielu już próbowało tej drogi. chargeback zgłaszasz w banku a bank odpowiada, ze biuro podróży na 180 dni na oddanie kasy i dopiero jeśli po tym terminie nie dostaniesz kasy to możesz zgłaszać chargeback

Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  Rafał

dlatego biura podróży to przeżytek i wakacje należy sobie organizować samemu. na początku roku zapłaciłem kartą za hotel na booking.com. z wiadomych powodów do wyjazdu nie doszło i w procedurze chargeback odzyskałem kasę. Jedynie WizzAir dał mi voucher na 120% zapłaconej kwoty, który przyjąłem bo pewnie kiedyś jeszcze gdzieś polecę. Serwisy booking.com, AirBNB nie podlegają pod termin 180 dni na zwrot kasy.

Andrzej
6 miesięcy temu

Tui nie dokłada ani grosza, albo zwrot gotówki, albo rezerwacja wczasów po cenie, która widnieje na stronie? Akurat wpłaciłem pełna kwotę za wczasy, które Tui odwołało. Wziąłem kredyt, który musiałem spłacić, straciłem pracę i nikogo to nie obchodzi!

Wrobel w garsci
6 miesięcy temu

Unia jest chyba innego zdania, tylko czyje bedzie na wierzchu…
https://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-nalezy-sie-zwrot-za-anulowane-bilety-i-wycieczki-7882865.html

Andrzej
6 miesięcy temu

„Europejscy konsumenci mogą być spokojni, Komisja nie ograniczy unijnych praw dotyczących zwrotu kosztów za odwołane podróże” – powiedział w środę unijny komisarz ds. sprawiedliwości i konsumentów Didier Reynders. „Zalecamy jednak zwiększenie atrakcyjności voucherów dla tych, którzy wybrali tę opcję” – dodał. KE podkreśla, że zgodnie z unijnymi przepisami podróżni mają prawo wybierać między voucherem lub zwrotem gotówki w przypadku anulowania biletu na samolot, pociąg, autobus czy prom, jak również za podróż zorganizowaną (np. wycieczkę za granicę). Jednocześnie rekomenduje, by vouchery stały się opłacalną i atrakcyjniejszą alternatywą dla zwrotu kosztów za odwołane podróże. Dobrowolne vouchery powinny być formą ochrony przed niewypłacalnością… Czytaj więcej »

Jurek
6 miesięcy temu

Problem z voucherem jest taki, że nikt nie jest w stanie zagwarantować, że za jak będę chciał zrealizować voucher to biuro podróży będzie istnieć. Mam zarezerwowaną Grecję na przełom Lipiec/Sierpień i jak wezmę voucher to może do czasu realizacji biuro upadnie, jak wezmę zwrot pieniędzy to biuro też może upaść, ale jak nie padnie do lutego 2021 to kasę odzyskam. Zwrot kasy wydaje mi się mniejszym ryzykiem.

Ppp
6 miesięcy temu
Reply to  Jurek

U mnie jest podobnie, a jest jeszcze jedna komplikacja.
Mam zarezerwowany rejs pod koniec Września.
Info od przewoźnika MSC – voucher ważny do KOŃCA 2021.
Info od biura turystycznego – voucher ważny ROK od daty planowanego wyjazdu, czyli 25 Września 2021.
Czeli, gdybym znalazł rejs w przyszłym roku , ale np. tydzień później, to wg MSC mogę, a wg biura podróży – nie mogę.
Na szczęście mam jeszcze trzy miesiące do daty wpłacenia reszty pieniędzy, więc jeszcze się nie denerwuję.
Pozdrawiam.

Lechu
6 miesięcy temu

Ja bym jeszcze wspomniał o praktyce biur podróży żądania zapłaty całej ceny rezerwacji, kiedy z góry wiadomo, że wyjazd się nie odbędzie. Przykład? Rezerwacja na maj 2019 do Hiszpanii – loty odwołane, hotel zamknięty itd., a biuro: „rezerwacja na chwilę obecną nie została przez nas anulowana. Proszę płacić zgodnie z harmonogramem”.

Tomasz
5 miesięcy temu
Reply to  Lechu

I co w tej sytuacji zapłaciłeś ? Jakie dalsze losy ?

Maira
6 miesięcy temu

Wzięłam voucher z dwóch linii lotniczych za odwołane cztery loty zamiast czekać na zwrot pieniędzy niewiadomo ile. Wierzę, że – jak nie na jesieni, to na wiosnę najpóźniej – polecę na południe Europy.

Michał
6 miesięcy temu

Mi Itaka napisała, że nie oddadzą pieniędzy w ogóle. Skrócili wycieczkę do Maroka z 8 do 3 dni i podstawili samolot, to były pierwsze dni covid w Polsce. Prosiłem o obniżenie ceny usługi turystycznej. Argumentują stanem siły wyższej. Miło napisali w 30 dni od przesłania do nich reklamacji, że kasy żadnej nie zobaczę. Żadnej propozycji ugody, nic. 4000 zł zniknęło. Nikomu nie polecam Itaki, jaką macie gwarancję, że i Was tak nie załatwią.

Daral
6 miesięcy temu

Ja mam wczasy zaplanowane w Tunezji na 25.06 – jeszcze nie anulowane. Biuro dzisiaj zaproponowało voucher ważny do 10.2021r. ? Brać czy czekać na anulowanie ? Jak myślicie mogą te wczasy się odbyć w tym terminie ?

Arturo De Papel
6 miesięcy temu
Reply to  Daral

Prawdopodobieństwo – moim skromnym zdaniem – iż pojechałbyś 25 czerwca, opalił się, wypoczął i wrócił zdrowy wynoszą około 99,5%.
Jednakże wystarczy odrobina logiki i widać jak na dłoni, że nie ma opcji byś wyjechał co najmniej do października. Przykro mi. Pozdrawiam

Konrad
6 miesięcy temu
Reply to  Daral

Mam wyjazd na początku lipca (i na razie nic nie wiem) w związku z czym mam 2 pytania do Pana:
1. W jakim biurze ma Pan wczasy?
2. Czy wybierając voucher musi Pan wpłacić resztę kwoty na wczasy teraz (na miesiąc przed planowanym pierwotnie wylotem) czy jest wyznaczony jakiś inny termin na wpłatę?

Pozdrawiam

Daral
6 miesięcy temu
Reply to  Konrad

1. Wakacje.pl – Exim Tours
2. Nie muszę wpłacać reszty – voucher będzie w wysokości zaliczki. Wykupione ubezpieczenie + parking – zwrot gotówki

Arturo De Papel
6 miesięcy temu

Ja tylko zwrócę się do Państwa z pytaniem – dlaczego w ogóle wyjechaliście w okresie gdy COVID-19 był tylko kwestią 1-2 tygodni? Tak naprawdę sami pisaliście się na ryzyko. Wyjazd w tym gorącym okresie był skrajnie nieodpowiedzialny, tacy z Was rodzice/partnerzy, że naraziliście swoich bliskich? Oczywiście, że biuro podróży powinno zwrócić pieniądze i to zrobi (chyba, vel GetBack/AmberGold). Tylko takie pretensje są nie na miejscu w stylu: 1.. „Czemu muszę czekać 180 dni na zwrot?!” Odp. Bo to sytuacja wyjątkowa, nikt się nie spodziewał i skoro masz gigantyczne problemy finansowe jako firma, to czasami każdy dzień jest na wagę złota.… Czytaj więcej »

Przymrozek
6 miesięcy temu

Przecież to jest socjalizm, gdy zamiast brać kredyt w banku, firma może nie zrealizować usługi i zatrzymać pieniądze klienta.

Michał
6 miesięcy temu

To ja Ci odpowiem kolego dlaczego wyjechaliśmy mimo, że covid był do przewidzenia. Bo inaczej w ogóle byśmy stracili pieniądze. Dzień przed lotem (10.03) dzwoniłem do Itaki. Wszytko było super, oczywiście to Pana decyzja może Pan zrezygnować ale może być problem ze zwrotem kosztów usłyszałem. Poza tym o czym zapewnił mnie Pan na infolinii dotąd nikt nie zrezygował z tej wycieczki, w rejonie w który Pan jedzie prawie nie ma zachorowań. (W Maroko było chyba 0 albo 2) I teraz tak masz opcję nie jechać i prawie zerowe szanse na zwrot kasy albo jechać i też biuro skróci Ci wycieczkę… Czytaj więcej »

Arturo De Papel
6 miesięcy temu

Wybaczcie, jeszcze wtrącę jedną kwestię. Uzmysłowiłem sobie, że gdy cały COVID-19 minie to obstawiam iż w umowach z biurami podróży będą zapisy w stylu: „Operator nie odpowiada za sytuacje, w których z przyczyn niezależnych takich jak epidemia czy katastrofalne siły natury (patrz. załącznik 1) usługa zostaje skrócona lub niezrealizowana w sposób opisany w umowie.” Drugim zapisem, żeby potem nie było płaczu w TSUE „w umowie były KLAUZULE ABUZYWNE!!!!!!!!!!!!11111oneoneone” mógłby być: „Operator zapewnia powrót podróżnemu, którego koszt zostaje zaliczony jako zabezpieczenie skrócenia czasu realizacji usługi i wchodzi w cenę wycieczki” – czyli koszt awaryjnego powrotu to wystarczająca rekompensata za skrócenie usługi… Czytaj więcej »

Michał
6 miesięcy temu

No to w takich sytuacji nie będziemy jeżdzić w takich sytuacjach z takimi biurami jak Itaka, które wykręcają się potem z realizacją planu. Kasę wzięli i się bujaj drogi kliencie.

6 miesięcy temu

Myślę że najbliższy sezon urlopowy będzie „bardzo interesujący”. Biura podróży będą padały jak muchy. Strach będzie się gdzieś ruszyć. Osobiści polecam indywidualne wyjazdy. Tani lot plus apartament zarezerwowany przez popularny portal do ‚bookowania”. Co do odzyskania pieniędzy od biura podróży… Żyjemy w ciekawych czasach, zbliża się nowe rozdanie, każdy chcę ugrać dla siebie jak najwięcej. Jedni będą musieli zbankrutować, inni natomiast się wzbogacą na tym całym zamieszaniu. Biura podróży niech nie narzekają, jak były dobre czasy to zarabiały krocie, teraz przyszła korekta to będzie trzeba trochę oddać. Taka jest kolej rzeczy. Pozdrawiam

Dominik
6 miesięcy temu

Omówię kilka sytuacji. Pierwsza to dokananie zakupy na stronie lini lotniczej. Zwykle mamy tutaj 4 warianty: zmiana na inny termin (ryzyko wyżej ceny), zawieszenie rezerwacji (ciekawa opcja gdy chcemy skorzystać w późniejszym terminie, dzwonimy wtedy kilka dni wcześniej i ustalamy ,że wtedy chcemy lecieć danym lotem), otrzymanie vouchera (negocjujemy stawkę vouchera, można spokojnie wywalczyć 20% więcej, zawsze odrzucamy 1 propozycję chcemy zwrot środków ale ewentualnie z dobroci serca po długich namowach weźmiemy ten voucher ) , otrzymanie środków (wtedy trzeba poczekać) Kiedy lot miał się odbyć a się nie odbył składamy wniosek o chargeback (Dzwonimy od razu podając numer transakcji… Czytaj więcej »

Barbara
5 miesięcy temu

Witam, zrezygnowałam z wyjazdu 26 lutego, w momencie pojawienia się koronawirusa na Teneryfie. Do tej pory nie mogę się doprosić od biura Rainbow zwrotu pieniędzy ani nawet konkretnej informacji. Jestem zbywana, biuro udaje że nie ma klienta, nie ma problemu. To skandal w jaki sposób się nas traktuje.

Laszlo
5 miesięcy temu
Reply to  Barbara

Jeśli ten wyjazd się odbył, a przypuszczam, że tak, bo w tym czasie w Polce i Europie poza Włochami był jeszcze spokój, to zrezygnowała Pani na własne życzenie i nie dostanie Pani zwrotu lub całego zwrotu, a tę część, która ma być zwrócona to według ustawy po 180 dniach + 14 dni standardowych. Nie wiem co to niby ma być za skandal. Nie orzumiem ludzi co się tak żołądkują, przecież sprawa jest jasna. Dostanie Pani te pieniądze, jeśli się Pani należą 194 dni od daty odwołania wyjazdu. Co w tym niezrozumiałego?

Marek
5 miesięcy temu

mam dużo gorszą sytuację, mi przerwali wyjazd i zarobili na mnie, bo 6 dni zamiast 15 było w Indiach a kasy za pozostałe dni nie chcą oddać. To Rainbow a oni płacą w ostatniej chwili za hotele co słyszałem od wielu osób.

Rafał
5 miesięcy temu

Są biura podróży które pozwracały wszystkim klientom całość wpłat w zasadzie do razu (W Skimaniaku czekałem około 10 dni na zwrot środków za odwołany ze względu na COVID wyjazd narciarski ).
Pozdrawiam!

Zdegustowany
4 miesięcy temu

Dopieścić klientów wyciskając jeszcze więcej i ile się da. Wpłaciłem zadatek, wiem, że nie odzyskam go. Co w zamian dostałem? Możliwość przeniesienia letnich wakacji na inny termin i uwaga tylko w tym roku a nie na przyszły, przy czym muszę dodatkowo pokryć różnicę nowych kosztów, gdyż cenę miejsca pobytu ( w Polsce ) podnieśli o 25% …

Krzysztof
1 miesiąc temu

mam złe doświadczenie z tym z rainbow-maja super pracowników terenowych i fatalnie niekompetentnych pracowników centrali i infolinii – odradzam

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu