Uwaga! Bank w necie wpuszcza w maliny!

Mogłem się tego spodziewać. Idea Bank, nowe przedsięwzięcie Jarosława Augustyniaka (realizowane – jak słusznie zauważacie w komentarzach – za pieniądze niejakiego Leszka Czarneckiego), współtwórcy m.in. Open Finance, zaczyna ofensywę w kredytach. Do tej pory bank skupiał się na zbieraniu depozytów i przyciąganiu klientów do oferowanych kont. Plan się udał, bo po ośmiu miesiącach bank ma 35.000 klientów i miliard złotych w depozytach. Całkiem miło. Ale też trzeba powiedzieć, że Idea Bank od początku miał dobrze rokujący marketing. Wydawałoby się, że nie ma nudniejszego produktu bankowego, niż depozyt terminowy. A ci sprzedawali go na milion sposobów. „Lokata antyinflacyjna”, lokata „Tax Free”, lokata „Trzy życzenia”, lokata „Wolny wybór” – niemal wszystkie pomysły bazowały na codziennej kapitalizacji odsetek i wyciśnięciu ile się da z luki podatkowej pozwalającej nie płacić „belkowego”. Grunt to odrobina pomysłowości i kolorowe opakowanie. Do tego budowa sieci 28 oddziałów i kontrowersyjna kampania reklamowa.

Kto przyszedł do Idea Banku, głównie zakładał tam konto – pierwszy darmowy rachunek dla przedsiębiorców i pierwsze konto zintegrowane z księgowością firmy oraz pierwsza karta płatnicza połączona z programem emerytalnym (to też głównie marketing, ale pomysłowy) – oraz zakładał lokatę. Jak chodzi o budowanie wizerunku to w Idea Banku pracują prawdziwi profesjonaliści. Gorzej z jakością obsługi w realu, ale to już zupełnie inna sprawa. Teraz Idea Bank rusza na internetowe łowy chętnych na kredyty. Niestety, korzysta z tych samych, bałamutnych narzędzi, którymi o klientów walczy Open Finance. Czyli obiecanki-cacanki i różnego rodzaju brzydkie chwyty, mające na celu wyciągnięcie od klienta danych osobowych. Co prawda po krytyce w blogu Open nieco wyluzował, ale tylko minimalnie. A teraz zaraza przeszła na bank. Zobaczcie jakie e-maile dostaję ostatnio od Idea Banku:

Reklama Idea Banku

Przyznacie: nieładne próby wyłudzenia danych osobowych. Po obejrzeniu reklamy postanowiłem napisać do Idea Banku z prośbą o wyjaśnienie: „Szanowni Państwo! Załączam screenshoty ostatnich reklam internetowych Idea Banku. Domyślam się, że są oparte na podobnej zasadzie, jak opisywane przeze mnie wcześniej reklamy Open Finance, czyli wyłudzania danych osobowych pod pozorem „obliczania” wysokości raty kredytu. Mam kilka pytań: 1. Czego dotyczy sformułowanie „Zobacz online”? Co można zobaczyć online, klikając banner? Czy coś więcej poza formularzem? Czego dotyczy sformułowanie „Oblicz ratę kredytu firmowego” oraz „Sprawdź bezpłatnie”? Czy klikając banner klient samodzielnie dokona jakichś obliczeń, zgodnie z obietnicą w reklamie? Czego dotyczy sformułowanie „Oblicz ile kredytu dostanie twoja firma”? A także sformułowanie „Wpisz poprawne dane aby obliczyć ratę”? Czy w ramach tej strony internetowej rzeczywiście klient może dokonać samodzielnie obliczeń raty i wartości kredytu, jak sugeruje reklama? A jeśli nie to dlaczego w ramach przekazu marketingowego klient jest wprowadzany w błąd sugestią, że może coś „obliczyć”, skoro nie może tego uczynić? Czy jest to, zdaniem banku, uczciwe wobec klientów?

Reklama Idea Banku

Jeszcze tego samego dnia otrzymałem pismo od pani Kingi Łagowskiej, szefowej komunikacji w Idea Banku. Łagowska uważa, że się czepiam. „Szanowny Panie Macieju. Stawia Pan bardzo mocny zarzut wyłudzania danych osobowych, z którym się stanowczo nie zgadzam. Wszystkie dane osobowe przetwarzane są przez bank zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i przyjętym regulaminem. Przede wszystkim, na przetwarzane danych osobowych trzeba wyrazić zgodę. Każda osoba, która to zrobi ma prawo do jej odwołania i wszystkie takie żądania są przez nas bezzwłocznie uwzględniane. W reklamie, do której się Pan odnosi taką zgodę klient wyraża w drugim kroku (bezpośrednio pod formularzem). Mieści się tam również odnośnik do wspomnianego regulaminu („Ogólne warunki korzystania z serwisu internetowego Idea Bank”). Jeśli klient nie wyrazi stosownej zgody, uzupełniony formularz nie zostanie wysłany, a tym samym dane osobowe klienta nie zostaną przekazane do banku. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki nie widzę podstaw do stosowania tak mocnych stwierdzeń jak „wyłudzanie danych osobowych”.

Co do samej treści zastosowanych komunikatów chcę zwrócić Pana uwagę na fakt, że jesteśmy pierwszym bankiem w Polsce, który w kontaktach z przedsiębiorcami tak mocno wykorzystuje internet. Żaden inny bank dotychczas nie robił tego na taką skalę. Osoba, która planuje założenie własnej działalności lub ta, która już taką prowadzi nie musi, tak jak to było do tej pory, „biegać” od banku do banku. Nie musi też iść do oddziału, żeby nawiązać pierwszy kontakt z bankiem. Teraz ten pierwszy krok odbywa się online. Dotychczas tylko klienci indywidualni mogli kontaktować się z bankiem wykorzystując kanały internetowe. Obecnie taką możliwość mają także mikrofirmy. Do tego właśnie odnosi się sformułowanie typu „Zobacz online”.

Samcik blox

O ile skrótowe informacje o kredycie dla klienta detalicznego można podać używając najprostszego kalkulatora w internecie, o tyle w przypadku przedsiębiorców sytuacja nie jest już tak prosta. Kredyty firmowe to zupełnie inna para kaloszy. Czynników, które wpływają na to, czy bank w ogóle udzieli kredytu, nie mówiąc już o wysokości samej raty, jest tak wiele, że trudno sprowadzić je do zwykłego kalkulatora. W tej sytuacji spotkanie z doradcą w oddziale jest po prostu niezbędne. Odniesienia typu: „Oblicz, ile kredytu dostanie twoja firma” czy „Sprawdź bezpłatnie” dotyczą właśnie tej kwestii,  a samo spotkanie z doradcą nie wiąże się przecież z żadnymi kosztami” – napisała mi pani Kinga Łagowska.

Krótko pisząc: przedstawicielka Idea Banku chce mi powiedzieć, że sformułowania typu „Zobacz online” dotyczą tego, by klient nawiązał online kontakt z bankiem. Zaś określenie „Oblicz ile kredytu dostanie twoja firma” oraz „Wpisz poprawne dane aby obliczyć ratę” to  tylko zachęta do spotkania z ekspertem w oddziale. Klient wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych i wpisuje dane aby ”obliczyć ratę”. A że nie obliczy od razu, tylko po spotkaniu z doradcą? Cóż, reklama dźwignią handlu. Ale jeśli pojawia się podejrzenie, że ta reklama może wiązać się z praktykami wprowadzającymi klienta w błąd, to być może powinny zająć się nią stosowne urzędy państwowe? Choć być może to ja jestem przewrażliwiony, bo przecież wystarczy włączyć telewizor, by zobaczyć cały stos reklam, w których wmawia się widzowi różne dyrdymały. I nikt się tego nie czepia, każdy przyjmuje, że tak musi być… Co o tym sądzicie?

SUBIEKTYWNOŚĆ W FINANSACH TAKŻE NA FALACH TOK FM! Autora blogu „Subiektywnie o finansach” możecie także posłuchać (a przy okazji i oglądać) w niektóre piątki na falach radia TOK FM, w codziennej audycji ekonomicznej „EKG”, autorstwa Tadeusza Mosza. 

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” DOCENIONY PRZEZ PRESS. Fajny pomysł na opowieści o pieniądzach”. „O gospodarce można pisać nudno albo tak jak Samcik”. „Mistrzostwo! Nikt tak jak on nie potrafi znaleźć absurdów, kruczków prawnych w umowach i napiętnować tego, co jest w umowach bankowych głęboko schowane” – to wybrane opinie kilkunastu jurorów – przedstawicieli mediów – którzy wypowiedzieli się na prośbę miesięcznika „Press” o blogu „Subiektywnie o finansach”. Najbardziej prestiżowe pismo o mediach już po raz drugi przeprowadziło wybory najlepszych blogów prowadzonych przez dziennikarzy. Wśród najlepszych blogów, na drugim miejscu, znalazł się „Subiektywnie o finansach”.

MÓJ TYSIĄC PREMIER I WASZ PIĄTY MILION.Papier musi być baaardzo cierpliwy, skoro znosi moje pisanie o finansach osobistych już od ponad 11 lat. Teraz czas przetestować cierpliwość internetu. Czas start! Niniejszym otwieram blog pt. Subiektywnie o finansach”. – taki wpis ukazał się 31 marca 2009 r., niemal dokładnie dwa i pół roku temu. Okazało się, że internet też daje radę :-). Bowiem od tego czasu blog „Subiektywnie o finansach” miał tysiąc premier. Więcej o jubileuszu – czytaj w świątecznej notce  

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss