1 stycznia 2024

Uber blokuje pieniądze za niezrealizowane kursy i…niechętnie je oddaje. Czy firma w końcu naprawi błąd systemowy?

Uber blokuje pieniądze za niezrealizowane kursy i…niechętnie je oddaje. Czy firma w końcu naprawi błąd systemowy?

Zamawiasz Ubera, gdy w pobliżu nie ma żadnego dostępnego kierowcy? Nie podejmuj zbyt wielu prób, bo może się to skończyć blokadą na minimum parędziesiąt złotych. A zablokowanych środków wcale nie jest tak łatwo odzyskać. Dlaczego Uber blokuje pieniądze i utrudnia ich odzyskanie?

Uber to już nie jest jedyna aplikacja taksówkowa w Polsce, ale wciąż jest najpopularniejsza. Główny powód popularności Ubera jest oczywisty: niska cena. Do tego dochodzi ergonomia obsługi i przewidywalność kosztów. Im dłużej jednak tego typu firmy działają na rynku, tym więcej zarzutów w ich stronę się pojawia, nie tylko związanych z finansami (takich jak manipulowanie cenami w zależności od sytuacji na drodze, „niedowożenie” obietnic co do czasu dojazdu itp.).

Zobacz również:

Kierowcy bez prawka, napaści seksualne i rozklekotane pojazdy…

Zostanie kierowcą Ubera nie jest szczególnie skomplikowane. Według wytycznych pochodzących ze strony Ubera wszystko można zrobić online. Należy zarejestrować się na stronie firmy (podać trochę danych), wysłać swoje zdjęcie, skan ważnego dowodu tożsamości, zaświadczenie o niekaralności. Trzeba też wyrobić licencję taxi. Jeśli kierowca nie posiada własnego auta, to firma też ma na to rozwiązanie.

Samochód musi spełniać określone wymogi, np. nie może być zbyt stary (w zależności od miasta minimum rocznik 2005 lub 2004) i musi być sprawny technicznie. Nie wiem, jak firma dokładnie weryfikuje tę sprawność, ale zdarzyło mi się jechać kiedyś pojazdem w takim stanie, że chyba drugi raz bym do niego nie wsiadła. Zwłaszcza że po drodze kierowca łamał wszystkie możliwe przepisy.

Niestety wygląda też na to, że firma dość kiepsko weryfikuje dokumenty uprawniające do prowadzenia auta. W ubiegłym roku przez kilka miesięcy warszawska policja oraz straż miejsca kontrolowały kierowców aplikacji taksówkarskich. Wyniki kontroli były zatrważające.

Skontrolowano 1098 kierowców i okazało się, że aż 114 z nich nie posiadało licencji na przewóz osób. 65 w ogóle nie posiadało prawa jazdy, zaś 44 okazały fałszywy dokument. Jeden z kierowców miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Kilku kierowców było nietrzeźwych lub pod wpływem innych środków odurzających. Niektóre pojazdy w ogóle nie nadawały się do jazdy.

To powinno się wkrótce zmienić za sprawą tzw. Lex Uber. W ramach nowych przepisów kierowcy firm typu Uber będą musieli posiadać polskie prawo jazdy, a potencjalny kierowca będzie musiał osobiście stawić się w biurze firmy, żeby potwierdzić tożsamość.

Jeszcze bardziej zatrważającą informacją są doniesienia o molestowaniu seksualnym i gwałtach klientek korzystających z aplikacji taksówkarskich. W ubiegłym roku „Rzeczpospolita” informowała o ok. 20 toczących się tego typu postępowaniach. Sprawy te toczyły się m.in. przeciwko kierowcom Bolta i Ubera. W odpowiedzi na niepokoje kobiet firma Uber uruchomiła dla swoich klientek specjalną funkcję, w ramach której można zamówić pojazd, którym kieruje kobieta.

Muszę przyznać, że budzi to we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony w pewnym stopniu daje to poczucie bezpieczeństwa, z drugiej to trochę przyznanie się do tego, że firma nie panuje nad sytuacją i jej jedynym pomysłem za rozwiązanie problemu jest niedopuszczanie mężczyzn do klientek. A skoro firma nie potrafi sprawnie weryfikować kierowców, to czy faktycznie zamawiając „Uber dla kobiet” mogę mieć pewność, że w pojeździe faktycznie będzie kobieta? Całe to zamieszanie sprawia, że ja, podróżując samodzielnie, na pewno nie skorzystam z żadnej aplikacji taksówkarskiej.

Uber blokuje środki za niezrealizowane przejazdy – problem nierozwiązywalny od lat.

Innym problem Ubera jest ściśle związany już z komfortem użytkowania aplikacji. Teoretycznie jeszcze zanim pojazd Ubera do nas podjedzie, to już mniej więcej wiemy, ile pieniędzy zapłacimy za przejazd. I jest to duży plus. Minus jest jednak taki, że już sama próba znalezienia kierowcy wiąże się z automatyczną blokadą na koncie. Pieniądze są blokowane, jeszcze zanim aplikacja faktycznie znajdzie kierowcę w pobliżu.

I w tym też nie ma nic złego, w końcu te pieniądze i tak pójdą na opłacenie przejazdu. Problem pojawia się, kiedy na zablokowane środki na koncie stanowią kilkukrotność ceny przejazdu, a dostępny pojazd ostatecznie nie zostanie znaleziony.

Problem ten opisywał już Maciek Samcik w 2018 r. Jeden z czytelników skarżył się, że zamawiał trzy razy przejazd, ale w dwóch przypadkach do realizacji usługi nie doszło, bo nie było w pobliżu wolnego kierowcy. Niestety aplikacja automatycznie zablokowała środki na transakcje. Na wszystkie trzy.

Na odblokowanie pieniędzy czytelnik musiał czekać kilka dni, bo w taką operację zaangażowany jest bank. W praktyce taka blokada może potrwać nawet i tydzień. Uber nie miał sobie wtedy nic do zarzucenia, jak tłumaczyła jego przedstawicielka, celem preautoryzacji jest sprawdzenie, czy użytkownik posiada środki na przejazd. Jeśli blokada trwa zbyt długo, to należy dyskutować z bankiem.

Wygląda na to, że od tego czasu nic się nie zmieniło, chyba że na gorsze. Niedawno skontaktowała się z nami czytelniczka, która znalazła się w jeszcze gorszej sytuacji. Pani Anna również chciała zamówić Ubera i pomimo trzech prób nie udało jej się znaleźć kierowcy. Do przejazdu nie doszło, ale pani Anna miała zablokowaną równowartość trzech przejazdów.

Pomimo że do wszystkich blokad doszło tego samego dnia, to środki z dwóch operacji zostały zdjęte dość szybko, ale o zwrot trzeciej transakcji pani Anna walczyła ponad miesiąc i nie była to do końca wygrana walka. Początkowo nikt nie chciał przyjąć do wiadomości, że w ogóle środki zostały pobrane. W końcu ktoś się zorientował, że Uber jest wierzycielem. I do zwrotu doszło. No, prawie.

Prawie, bo pieniądze pani Anny nie zostały zwrócone na jej konto w banku, ale na konto klienta w aplikacji Uber. Teoretycznie odzyskała więc pieniądze, ale może je wydać tylko na inny przejazd Uberem. Nasza czytelniczka w ogóle nie korzysta z tej aplikacji, więc dla niej to zupełnie bez sensu, nie przewiduje w najbliższej przyszłości, żeby pojawiła się u niej potrzeba skorzystania z aplikacji. Ma zbyt traumatyczne doświadczenia z Uberem, by chciała je powtarzać.

Niestety te wyjaśnienia nic nie pomogły. Na czacie przeczytała „to jest jedyna forma, w jakiej możemy dokonać zwrotu”. Dlaczego więc dwie poprzednie transakcje zostały zwrócone w tradycyjny sposób? Tego Pani Anna się nie dowiedziała. Dlatego ja postanowiłam zapytać bezpośrednio u rzecznika firmy. I dowiedzieć się, czy to powszechna praktyka i na jakiej podstawie dochodzi do niej.

Uber blokuje i oddaje nie tam, gdzie powinien? Problem systemowy

I tu muszę ponarzekać na to samo, na co zwróciła uwagę pani Anna, a mianowicie utrudniony kontakt z firmą. Nasza czytelniczka napisała, że jedyną formą kontaktu jest czat, na którym rozmówcą bywa po prostu bot. Ja od razu chciałam skontaktować się z rzecznikiem prasowym, co niestety nie było łatwe, bo na stronie nie ma żadnej informacji o biurze prasowym. Nie znalazłam też żadnego ogólnego adresu mailowego, na który mogłabym wysłać wiadomość z prośbą o przekierowanie mnie do odpowiedniej osoby, ani numeru telefonu.

Ostatecznie, innymi ścieżkami udało mi się znaleźć kontakt i porozmawiać z rzeczniczką Iwoną Kruk, która dokładnie sprawdziła sprawę i udzieliła mi szczegółowych informacji. A pytałam o to, dlaczego w ogóle środki nie zostały zwrócone na konto bankowe, tylko na konto „uberowe” klientki, ile w ogóle powinien trwać zwrot środków oraz dlaczego Uber blokuje pieniądze, jeśli kierowca nie został znaleziony.

Zostałam zapewniona, że zwracanie środków za niezrealizowany przelew w formie depozytu na koncie Uber nie jest powszechną praktyką. Co do zasady pieniądze powinny zostać zwrócone na konto bankowe klienta. W przypadku naszej klientki wystąpił jednak błąd systemowy, który może się pojawiać w sytuacjach, gdy klient płaci BLIKiem. Choć akurat w przypadku Pani Anny była to płatność kartą.

Nad rozwiązaniem tego problemu podobno już pracuje zespół inżynierów, bo nie jest to pierwszy przypadek, a sposób płatności nie powinien wpływać na późniejszą realizację zwrotu. Mam nadzieję, że rzeczywiście sprawa zostanie rozwiązana, a nasza czytelniczka wkrótce odzyska pieniądze.

W kontekście samego blokowania środków za niezrealizowany przejazd oraz ich zwrotu niestety dobrych informacji dla klientów Ubera nie mam. Praktyka blokowania środków wynika z chęci zabezpieczenia się firmy. I, jak zwróciła uwagę pani Iwona, jest to powszechna praktyka firm działających na podobnych zasadach. Uber blokuje pieniądze, bo tak jest dla niego bezpieczniej i się z tego nie wycofa. Zapewniła mnie, że w takich sytuacjach środki są zwracane automatycznie, ale to, ile potrwa ich droga powrotna do klienta, zależy już od banku.

Nie jest to idealna sytuacja dla klienta, który w pośpiechu poszukuje dostępnych kierowców. Jak pokazują historie naszych czytelników, w efekcie można skończyć z kwotą minimum kilkudziesięciu złotych blokady na koncie i ostatecznie nie można nawet ścigać Ubera o przyspieszenie zwrotu, bo za to już odpowiada bank.

 

Subscribe
Powiadom o
37 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wojtek
3 miesięcy temu

To chyba problem specyficzny dla debetówek – nigdy nie miałem takiego problemu płacąc uberowi kredytówką, gdzie preautoryzacja to standardowa usługa.

Dźwiedziu
3 miesięcy temu

„Błąd” he he
W 2024 to już trochę naiwne, żeby uważać przynoszące zysk działania korporacji za „błąd”.

Radek
3 miesięcy temu

Słabe i nielogiczne z punktu widzenia klienta. Jeśli zablokowano np. 30 zł na przejazd określoną trasą i nie udało się znaleźć kierowcy a zaraz po tym klient podejmuje drugą próbę, to po co blokować pieniądze kolejny raz? Raz, że klient już udowodnił, że go stać 😉 a dwa, że Uber już udowodnił że ma w tym momencie problem z realizacją usługi i niespecjalnie ma przesłanki ku temu by sądzić że tym razem na pewno będzie inaczej.

Marcin
3 miesięcy temu

No i bardzo dobrze wyznawcom ubera

Czytelniczka
3 miesięcy temu

Opowiadają fanatasmagorie, że od banku zależy szybkość zwrotu środków. To Uber albo sklep internetowy jako wierzyciel musi zwolnić wcześniej blokadę środków za niezrealizowaną transakcję. Bank trzyma blokadę np. 14 dni i dopiero po upływie takiego czasu, ściągnie blokadę środków. Miałam w grudniu podobną sytuację, gdzie zagraniczny sklep zablokował mi środki a drugi raz pobrał przy wysyłce. W efekcie zrobił mi debet na karcie. Bank odpisal że sprzedawca musi zwolnić blokadę, jeśli tego nie zrobi – muszę czekać standardowe 2 tyg aż automatycznie „spadnie” w banku. Ścigajcie więc Ubera, żeby szybciej odblokowywał kasę za niezrealizowany przejazd.

Mer
3 miesięcy temu

Pani Monika w nowym roku powinna zdecydowanie się podszkolić z procesu obsługi płatności kartowych. Blokada, rozliczenie, storno blokady, storno rozliczenia. Miesza Pani bowiem pojęcie blokady używając go zarówno gdy mowa o samej autoryzacji i możliwości jej anulowania, jak i blokadą nazywa rozliczenie płatności i jej „zwrot” na subkonto klienta w Uberze.

Aneta
3 miesięcy temu

Blokuję A jak sobie nalicza pojechalm uberem Ok 5 km zapłaciłam 17 zł wracałam Ok 24 również uberem tyle samo km zapłaciłam pomad.50 zł. Zapytałam się kierowcy dlaczego aż tak podniesiono to że oni Tal robią bo impreza jest w Katowicach i sobie sami dźwigają .Czy oni to robią zgodnie Dużo kierowcow z ubera jest złodziejami miałam. Do czynie ia z jednym przywłaszczył sobie telefon syna namierzyliśmy go i dopiero po interwvji że zgłosiłam to na policję Ti pan przywiózł twierdząc że go znalazł na podłodze i nie słyszał jak dzwonione było na niego oszust jeszcze kasę musiał dostać za… Czytaj więcej »

anton
3 miesięcy temu

Uber, Bolt, czy FreeNow nie mają nic wspólnego z taksówkami. Tu i tu ww. firmy są jedynie lub aż pośrednikami. Za ich pomocą można jedynie zamówić przewóz osób. Nie taksówkę. To, że pani Emilewicz i rząd PiS ustawą Lex Uber zrównali Ubera z taksówką nie znaczy to kompletnie nic. Przewóz osób nadal wykonują współpracujący z ww. firmami przypadkowi ludzie, najczęściej cudzoziemcy, bez żadnej weryfikacji, bez uprawnień i często nie znający języka polskiego. Na, nawet poruszający się samochodami bez stosownych uprawnień – pieczątki z BT w dowodzie rejestracyjnym i widoczny oznaczeń taxi wraz z lampą taxi na dachu. Kto nie wierzy… Czytaj więcej »

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  anton

O czym ty chłopie mówisz, sam dla nich czasem jeżdżę to wiem po sobie – mam licencję taxi, wypisy, całe oznaczenie miejskie (łącznie z lampą), badania lekarskie a pare miesięcy temu musiałem się osobiście zweryfikować ze wszystkimi dokumentami (łącznie z zaświadczeniem o niekaralności) u nich w biurze, nawet mieli takie maszynki jak na lotnisku do dokumentów. To co piszesz było może prawdą, ale bardziej 3-4 lata temu..

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Być może i oby tak było. Ale dalej zdarza się, że zamiast Saszy podjeżdża Andriej…

Alex
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Tylko czemu jak ITD do spółki z Policja wykryło ponad 50% nieprawidłowości po stronie osób prowadzących przewóz osób pod szyldem ww.fiem (nie-taxi)

Anton
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Kolejny kierowca Ubera, któremu wydaje się, że jest taksówkarzem. Krótko. Wypis z prawa jazdy też masz, czy jeździsz na swoim? Licencja taxi, czy wypis na przypadkowego kolesia, który założył firmę? Samochód swój, czy wynajęty? ,,Zatrudnienie,, na 1/8 etatu, czy masz własną działalność – na swoje imię i nazwisko, nie partnera? Zdałeś egzamin z topografii miasta? Nie? No właśnie. A propos zaświadczenia o niekaralności… Popytaj kolegów z Ukrainy, Czeczeni, Gruzji, czy innego Tadżykistanu. Polskie, unijne zaświadczenie o niekaralności świadczy tylko o tym, że dany obywatel kraju SPOZA UE nie był karany w Polsce. A to, że przyjechał wczoraj, a tydzień temu,… Czytaj więcej »

anton
3 miesięcy temu

To nie błąd systemowy. A świadome działanie. Inaczej rzecz ujmując – mikropłatności. Wielu klientów, szczególnie podchmielonych, zapomni.

Stef
3 miesięcy temu
Reply to  anton

A jak nie to firma ma darmowy kredyt?

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  anton

Nie będę bronił procederu, ale… warto przypomnieć, że w Uberze i Bolcie można bez problemu jako formę płatności wybrać gotówkę.
Gotówka jest niestety coraz trudniej dostępna, tym niemniej warto ją szanować i dbać o posiadanie, szczególnie w niskich nominałach i blaszkach kolorowych 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Szanuj banknota swego jak siebie samego 😉

Vvg
3 miesięcy temu

Pytanie do autorki – co Pani zrobiła w czasie tego swojego przejazdu podczas którego kierowca ponoć naruszał wszelkie przepisy? Nie należało zażądać poruszania się zgodnie z prawem lub wręcz przerwać kurs i zawiadomić o tym przewoźnika?

Właśnie takie opowiastki co to kto nie robi ale bez egzekwowania czegokolwiek stanowią akceptację patologii.

jsc
3 miesięcy temu
Reply to  Vvg

(…)Nie należało zażądać poruszania się zgodnie z prawem lub wręcz przerwać kurs i zawiadomić o tym przewoźnika?(…)
Przy tak grubych zarzutach nie można zapominać o policji…

Vvg
3 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ano.

Monika Madej
3 miesięcy temu
Reply to  Vvg

Podczas jazdy nie zrobiłam nic, bo po prostu się bałam i nie mogłam się doczekać zakończenia tej trasy, która na szczęście nie była długa.
Kierowca nie mówił po Polsku i jego mina nie zachęcała do rozmowy. Po kursie wystawiłam opinie i napisałam do Ubera, ale nie wiem czy to coś dało. Od tamtej pory nie korzystam z tego typu aplikacji.

Anton
3 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Ciekawe… Kobieta boi się wsiąść do Ubera, Bolta, czy FreeNow. Zamiast wybrać normalną taksówkę z normalnym facetem za kierownicą. Który wie, gdzie jedzie, nawet jakby mu zabrać telefon, zna przepisy prawa o ruch drogowym, przepisy regulujące przejazd taxi, potrafi czytać i mówić w języku polskim. Naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi. A kobiet nadal korzystających z Ubera to już w ogóle. Każdy przejazd z kolesiem z brodą to dodatkowy stres. W imię czego?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Anton

Cena Czyni Cuda

Łowca taksówkarzy
3 miesięcy temu
Reply to  Anton

Anton, słabo ci idzie na taxi jak konkurencja się pojawiła? Nie można już [CENZURA-red] jeździć zbyt długa trasa? Rynek zweryfikował oszustów „licencjonowanych kierowców” , rzeczywiście trzeba mieć ogromne kompetencje i wykształcenie żeby prowadzić auto.

Vvg
3 miesięcy temu

Jeśli blokada trwa zbyt długo, to należy dyskutować z bankiem.

Doprawdy??? A blokadę zleca kto ? Debilne wyjaśnienia przewoźnika.

Właśnie takie smaczki powodują że wolę zapłacić 30% więcej po poprawnie zrealizowanym kursie taxi a nie potem toczyć boje o 30zl z botem lub nieudolnym supportem.

Last edited 3 miesięcy temu by Vvg
Adr
3 miesięcy temu

Sprawdzając o niekaralnosci prawo jazdy otp bzdury totalne usunąć ten UBer z Polski scierwo

Stef
3 miesięcy temu

To nie jest błąd systemowy a darmowy kredyt.

jsc
3 miesięcy temu
Reply to  Stef

Tak, takowa blokada to darmowy kredyt, ale nie wciśniecie mi, że jest nim karta podarunkowa.

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Stef

No akurat nie, bo środki są ciągle w banku pasażera, tylko niedostępne dla niego.

jsc
3 miesięcy temu

Last edited 3 miesięcy temu by jsc
Przemo
3 miesięcy temu

Wygląda na to, że jest zadanie do odrobienia.
Otóż jak płacimy karta debetową to transakcja jest rozliczana zwykle do 48 h.
I teraz pytanie: dlaczego w większości banków ściągniecie blokady przez sprzedawcę trwa mniej więcej tyle co rozliczenie,
a dlaczego płacąc kartą Revolut odbywa się to praktycznie natychmiast (mam mam na myśli sekundy do kilku minut).

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Ciekawe. Czyżby korzystali z innej firmy rozliczającej?

Przemo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie mam pojęcia, ale tak jest. Polecam przetestować.
Podobnie jest z „wpłatą” na numer karty.
W większości naszych banków to trwa mniej więcej do 48h.
W Revo – sekundy. Testowałem w niedzielę sylwestrową rano przekazując środki z pewnej Coinbase.

Tomasz
3 miesięcy temu

Widać Pani nie musi mieć kompetencji do pisania tego artykułu, bo zapomniałam dodać, że każdy kierowca musi mieć również badanie psychologiczne, testy sprawnościowe kierowcy na przewóz osób. Słowem wszystko to co normalny kierowca taxi.

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Musi mieć, czy faktycznie ma?

Ostatnio jechałem długi kurs Boltem z przemiłym studentem z Kirgistanu. Bardzo się rozchmurzył, gdy się dowiedział, że znam Biszkek, czytałem fragmenty Manasu i chcę kiedyś odwiedzić grobowiec Manas Ordo.

Zapytałem go, jak zaczął jeździć, a on z rozbrajającą szczerością powiedział, że załatwili mu fałszywe papiery za 600 euro, tutaj w Polsce.

Dalej nie drążyłem tematu, bo jechał dobrze, nie łamał żadnych przepisów i nawet po polsku coś tam rozumiał.

Także w praktyce różnie bywa. 🙂

Tomasz
3 miesięcy temu

witam
opłaciłem blikiem przejazd z góry w nowy rok kierowca nie podjechał. Uber się wypiął i napisał: 
Dzień dobry, Niestety nie udało się dokonać zwrotu na konto. Zgodnie z naszymi zasadami w takich sytuacjach zwracamy środki w postaci kredytów Uber, które można wykorzystać przy zamawianiu kolejnych przejazdów oraz dostaw Uber Eats. Możesz także włączyć lub wyłączyć opcję korzystania z kredytów. Swoje saldo kredytów Uber możesz w dowolnym momencie sprawdzić w sekcji „Portfel” po zalogowaniu się w aplikacji.Dziękujemy za cierpliwość.
Co mogę jeszcze zrobić w takiej sytuacji?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

A rzeczywiście te kredyty wpadły?

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak wpadły

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu