17 marca 2018

Spędził 18 lat w więzieniu przez pomyłkę. Jakie powinien dostać odszkodowanie? Policzyłem

Ta historia burzy krew w żyłach. Bogu ducha winny człowiek niesłusznie przesiedział w więzieniu prawie 18 lat z wyrokiem za gwałt i zabójstwo, których się nie dopuścił. Ktoś zrobił złą ekspertyzę, ktoś źle ocenił dowody i… skończyło się na 6540 dniach za kratkami. Tomasz Komenda spędził w więzieniu połowę swojego dotychczasowego życia. W chwili, gdy trafił do celi, miał 23 lata. Dziś ma 41 lat i będzie zaczynał wszystko od nowa.

Za takie zniszczenie człowiekowi życia należy się odszkodowanie. Ale czy da się wycenić odebranie komuś najlepszych lat życia „przez pomyłkę” i w majestacie prawa? Sąd tego zadanie będzie się musiał podjąć, bo pełnomocnik niesłusznie skazanego już zapowiedział, że będzie się w jego imieniu domagał odszkodowania i zadośćuczynienia.

Odszkodowanie to pieniądze, których niesłusznie skazany nie zarobił, bo spędził ten czas za kratami, zaś zadośćuczynienie należy się za straty moralne. W którejś z rozgłośni radiowych słyszałem, iż jeden z prawników Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ocenił, że rekompensata musi wynieść „kilka milionów złotych”.

Ile to powinno być dokładnie? Dotychczasowy rekordzista, pan Czesław, który niesłusznie spędził w więzieniu 12 lat, otrzymał kilka lat temu 2,5 mln zł. A więc 200.000 zł za każdy rok niezasłużonej odsiadki. To 17.000 zł przeliczając na każdy miesiąc i niemal 600 zł za każdy dzień. Gdyby potraktować to jako punkt odniesienia dla roszczeń pana Tomasza, mówilibyśmy o kwocie rzędu 3,5 mln zł.

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”Zapisz się na newsletter i odbierz zestaw praktycznych poradników, w tym przegląd najlepszych kont bankowych ułatwiających oszczędzanie!

Polskie sądy przyznają 3000-9000 zł odszkodowania za każdy miesiąc w więzieniu

Historia Tomasza Komendy brzmi wstrząsająco, ale niestety nie jest jedyną. Przypadków niesłusznego osadzenia ludzi w areszcie lub więzieniu i wypłacanych później odszkodowań oraz zadośćuczynień trochę już w historii mieliśmy.

Mariusz K., który został zatrzymany i osadzony w areszcie za posiadanie narkotyków i spędził w odosobnieniu pół roku, a następnie został oczyszczony z zarzutów i uwolniony, zażądał od skarbu państwa 300.000 zł zadośćuczynienia i 50.000 zł odszkodowania, ale otrzymał w 2014 r. tylko 18.000 zł zadośćuczynienia. To 3000 zł miesięcznie. Ale jemu nikt nie zniszczył dużej części życia.

Niesłusznie oskarżony o gwałt pan Jan otrzymał – według podobnego przelicznika – 38.000 zł w tym 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Od dochodów, które pechowiec stracił w czasie odsiadki odliczono mu koszty utrzymania w areszcie. Z kolei pan Marek otrzymał 250.000 zł odszkodowania i zadośćuczynienia po tym, jak był aresztowany przez ponad cztery i pół roku w sprawie, która zakończyła się jego uniewinnieniem. W przeliczeniu na jeden miesiąc wychodzi 4600 zł.

3000-4600 zł za każdy miesiąc w więzieniu? To nie są ogromne pieniądze, ale w tym wypadku mówimy o błędach, które zostały naprawione znacznie szybciej, niż po 18 latach. Ale są i inne przykłady.

Pan Krzysztof przesiedział w areszcie 27 miesięcy, bo świadek koronny oskarżył go w czasie procesu o masową produkcję amfetaminy. W areszcie stracił zdrowie, biznes i rodzinę. Sąd go uniewinnił i przyznał 800.000 zł. W tym przypadku każdy miesiąc został „wyceniony” na 30.000 zł. Ale pan Krzysztof był w stanie udowodnić wymierne straty wynikające z „zaorania” działającego biznesu. I że stracił firmę właśnie z powodu niesłusznego oskarżenia.

Niesłusznie skazany za zabójstwo pan Zbigniew przesiedział niesłusznie w celu trzy lata. Za to żądał gigantycznego odszkodowania i zadośćuczynienia – 17,5 mln zł. W 2014 roku sąd uwzględnił wniosek, ale tylko w małym kawałku – przyznał 48.000 zł odszkodowania i 275.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Wychodzi 9000 zł za każdy miesiąc odsiadki.

No i na koniec dwa przykłady ze świata. Obywatel Szwecji Lej Linna po spędzeniu 13 lat w więzieniu za morderstwo został uniewinniony, zaś odszkodowanie wyniosło 5,5 mln koron (prawie 2,5 mln zł). Z kolei Joy Rahman, który został skazany za morderstwo i odsiedział osiem lat, zanim go uniewinniono, otrzymał równowartość mniej więcej 4,5 mln zł.

W pierwszym wypadku mówimy o 16.000 zł za każdy miesiąc uwięzienia, zaś w drugim – o 45.000 zł za każdy miesiąc. Ale też mówimy o krajach, w których koszty utrzymania są trzy-cztery razy wyższe, niż w Polsce. Gdyby uwzględnić siłę nabywczą pieniądza – wyszłoby 10.000 zł za miesiąc.

Czytaj też: Bank przegrał proces w sądzie, ale… zachowuje się tak, jakby go wygrał. Co tu jest (wy)grywane?

Czytaj też: Karma wraca? Ale kto by się spodziewał, że z takim natężeniem. Oddał zgubiony czek i w zamian dostał…

Odszkodowanie i zadośćuczynienie dla Tomasza Komendy. Ile powinno wynieść? Liczymy!

Jak widzicie, rozpiętości w orzekanych odszkodowaniach i zadośćuczynieniach są olbrzymie. Od 3000 zł miesięcznie w przypadku błędów relatywnie szybko wyjaśnionych, poprzez kwoty rzędu 9000 zł za każdy miesiąc w przypadku długich odsiadek, aż po 30.000 zł za każdy miesiąc w przypadkach biznesmenów (którzy udowodnili duże straty z poprzednio prowadzonej działalności).

Jak podchodziłbym do wyliczenia roszczeń Tomasza Komendy? Jeśli chodzi o utracone korzyści, to po prostu policzyłbym ile rocznie mógłby zarabiać, gdyby jego kariera – która została brutalnie przerwana na samym początku jego życia zawodowego – potoczyła się bez żadnych przeszkód.

Mówimy tu o straconych prawie 20 latach pracy. Przy założeniu, że pan Tomasz zarabiałby tyle, ile przeciętny Polak (biorę pod uwagę medianę wynagrodzeń), to w tym czasie zarobiłby ok. milion złotych. Nawet odliczając od tego po 1000 zł kosztów utrzymania miesięcznie, jego utracone dochody trzeba podsumować na 800.000 zł.

A zadośćuczynienie? Pan Tomasz, po tym, jak „ukradziono” mu 18 lat i wszystkie przyjemności życia, teraz powinien dostać możliwość korzystania z tych przyjemności w sposób możliwie nieskrępowany przez kolejnych 18 lat. Gdyby uznać, że kwotą progową, która to umożliwia, jest granica dochodów osoby zamożnej w Polsce, to mówilibyśmy o 5000 zł na rękę. To oznaczałoby milion złotych.

Ale przecież panu Tomaszowi – poprzez pozbawienie wolności – odebrano też możliwość zebrania kapitału na godną emeryturę. I również ten feler zadośćuczynienie powinno naprawić. Godna emerytura to przynajmniej 2000 zł miesięcznie, z czego 1000 zł miesięcznie zapewne zapłaci ZUS. Z tytułu utraconej części emerytury pan Tomasz powinien dostać 200.000 zł.

A zadośćuczynienie za cierpienia i upokorzenia? To już sprawa bardzo uznaniowa. W przypadku sporów o zadośćuczynienia przy wypadkach komunikacyjnych za każdy 1% trwałego uszczerbku na zdrowiu sądy przyznają 2000-3000 zł (największe wyroki zbliżają się do miliona złotych).

Z kolei w przypadku błędu lekarskiego rekordowe zadośćuczynienie przyznane przez sąd wyniosło milion złotych (oprócz tego poszkodowana otrzymała 6000 zł dożywotniej renty).

Podsumowanie: państwo powinno zapłacić co najmniej 2,5-3,6 mln zł

Czas na podsumowanie. Podliczając wszystkie powyższe elementy mamy 800.000 zł odszkodowania za utracone dochody, milion za utracone przyjemności życia, 200.000 zł refundacji „emerytalnej” oraz kilkaset tysięcy za cierpienia i upokorzenia. W sumie najmarniej 2,5 mln zł. Mówimy się o kwocie 11.500 zł miesięcznie. No tak, ale z drugiej strony: dalibyście się zamknąć na 18 lat, będąc młodym człowiekiem, w zamian za wizję otrzymania 2,5 mln zł po wyjściu na wolność po 40-tce?

A gdyby wziąć „historyczny” punkt odniesienia? W opisywanych przeze mnie powyżej sprawach zadośćuczynienia kształtowały się od trzy- do sześciokrotności przyznanego odszkodowania. Przyjmując jako benchmark czteroipółkrotność odszkodowania możemy szacować minimalną wartość zadośćuczynienia na 2,8 mln zł. Zaś łączną wartość odszkodowania i zadośćuczynienia na 3,6 mln zł. To oznaczałoby niecałe 17.000 zł za każdy miesiąc w więzieniu.

Młodość spędził za kratkami, czy resztę życia powinien spędzić jako (ubogi) rentier? Czy to fair?

A zatem: od 11.500 zł do 17.000 zł za każdy miesiąc niesłusznego pozbawienia wolności, przyjemności, godności. Dużo? Mało? Nie ulega dla mnie wątpliwości, że życia i utraconego czasu nie da się przeliczyć na pieniądze (choć mówią, że czas to pieniądz). Ale czasem po prostu nie ma innego wyjścia.

Takie pieniądze – od 400 do 700 zł za każdy dzień jego nieszczęścia – pozwoliłaby panu Tomaszowi spędzić kolejne 40 lat życia beztrosko i we względnym luksusie. Za pół miliona kupić domek za miastem, a 2-3 mln zł ulokować w banku i brać – w zależności od stóp procentowych – od 3.500 do 8.000 zł miesięcznych odsetek.

Czy to by była godna rekompensata za utraconą młodość? Czy sąd w takim przypadku mógłby mówić o sprawiedliwości czy o „bezpodstawnym wzbogaceniu” się podsądnego? A może wręcz przeciwnie – tu odszkodowanie powinno iść w kwoty znacznie wyższe i pozwolić panu Tomaszowi żyć do końca swoich dni jako rentier, ale wcale nie ubogi? Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat.

Czytaj też: Miała „odrobinkę” szczęścia i już do końca życia będzie mogła sobie wypłacać po 100.000 zł. Dziennie!

 

48
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
Elektroniczny Katalog FirmdagoPiotrmagdaLukasz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sas
Gość
Sas

Mnie bardziej ciekawi czy ktoś ponosi odpowiedzialność za taką pomyłkę? Przecież błędny wyrok wydał konkretny sędzia, błędną interpretację przedstawił jakiś konkretny biegły. Czy sędziowie są doceniania za trudy fachu w postaci zacnego uposażenia i emerytury, ale jak popełnią błąd, to beknie Skarb Państwa?

Piotrek
Gość
Piotrek

A skąd Pan wie, który z sędziów i ławników zasiadajacych w składzie głosował za skazaniem w trakcie narady? Przebieg narady jest tajny.
Poza tym, błędny wynik postępowania sądowego wcale nie oznacza, że sąd nieprawidłowo ocenił dowody. Są sytuacje, w których zarówno uniewinnienie, jak i skazanie da się dobrze i przekonujaco uzasadnić i jeśli tylko ocena materiału dowodowego przeprowadzona została wnikliwie i dokonana z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, to nie można mówić o jakichkolwiek nieprawidlowosciach w działaniu sądu. Czy jak zarządzający funduszem inwestycyjnym wielokrotnie osiągnie wyniki poniżej benchmarku, to musi ze swojej kieszeni zwracać różnicę?

Pawel
Gość
Pawel

Twkst intresujacy, ali litrówki razące 😉

Leszek
Gość
Leszek

No faktycznie literówki rażące. Poprawny komentarz powinien wyglądać: „Tekst interesujący, ale literówki rażące ;)”. No i wtedy rażących literówek by już nie było 😛

samozl0
Gość
samozl0

Co do odszkodowania, liczenie dniówki, to trochę za mało. Proszę zauważyć, że uwięziony nie przebywał w zakładzie karnym tylko 8h/dzień 5dni/tydzien. Nie mial też płatnych urlopów. Uwięziony „pracował” 365 dni w roku 24h/doba. Nalezaloby wiec mu oddać min średnia krajową x 3, do tego 100% za nadgodziny, ekwiwalenty za urlop, i odsetki karne, za niewypłacone w terminie wynagrodzenie. Do tego dodatki za szkodliwe warunki rozłąkowe i takie tam. Zadość uczynienie, które Pan proponuje, też jest śmieszne. Kilka milionów, to niektórzy dostają jako odprawy z pracy! Ten człowiek stracił najważniejszą część życia. Nie poznał partnerki, nie założył rodziny. Wyrównanie finansowe, do… Czytaj więcej »

Piotrek
Gość
Piotrek

Niby racja, ale skąd Pan wie, że jakby Pan Tomasz przebywał na wolności, to zalozylby rodzinę? Jestem niewiele młodszy od Pana Tomasza, mam 38 lat, i też do tej pory nie założyłem rodziny, ani nie znalazłem partnerki. To akurat nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać…

Sylwia
Gość
Sylwia

Może nie znalazł Pan partnerki z którą jest Pan związany do tej pory, ale będąc w więzieniu nie miałby Pan możliwości zawarcia żadnych związków ani przyjaźni. Po drugie biorąc pod uwagę statystykę to jednak większość ludzi znajduje partnerów i raczej do tego się odnoszono.

samozl0
Gość
samozl0

„Niby racja, ale skąd Pan wie, że jakby Pan Tomasz przebywał na wolności, to zalozylby rodzinę?”
Racja, nikt tego nie wie, ale tak podchodząc do tematu, skąd Pan wie, czy wiezienie nie uratowało mu zycia – na wolności mógłby go przejechać samochód. 😉
.. bez zartów, nie zakładałem, ze bedąc na wolności bylby biznesmenem typu Kulczyk.
Nawet jeżeli Pan nie ma rodziny, to nie znaczy, że nie jest to pewien standart a nie jakies wielkie osiagniecie.

Piotr
Gość
Piotr

Spędził 18 lat w więzieniu, najlepszych lat, jako … pedofil. Jak był traktowany przez innych więźniów, można się tylko domyślać. Skala krzywdy jest nieporównywalna z przytoczonymi przykładami. Trudno mówić o adekwatnych kwotach. Obawiam się natomiast, że sędziowie pójdą po najmniejszej linii oporu i całość zadośćuczynienia i odszkodowania nie przekroczy 1-1,5 miliona złotych. Pytanie, czy tę kwotę należy opodatkować.

Piotr
Gość
Piotr

Własnie. Ludzie mówią ile mógłby zarobić. Dalej jest: co stracił. Jak cięzko zacząć życie w wieku 40 lat. To wszystko ważne, ale nie zapominajmy, że siedział za gwałt. Nie sądzę, by to było 18lat jednej z najlżejszych odsiadek jakie bywają w ZK…
Możliwe, że żył 18lat bez poczucia bezpieczeństwa dostając mniej lub bardziej regularny wycisk.

Kamil
Gość
Kamil

Jest jeszcze jeden problem:
trudniej mu będzie teraz o pracę. Nie wiem jakie miał kwalifikacje w dniu osadzenia, ale jeśli miał: to mógł je realnie stracić przez brak doświadczenia, a także przez brak nadążania za zmianami np. technicznymi.

A to rzutuje na potencjalne zarobki przyszłości.

emarx
Gość
emarx

Nie tylko potencjalne zarobki ale w ogóle szanse na zdobycie pracy z pustym CV.
No i dochodzą biologiczne ograniczenia: dwudziestolatek ma inne możliwości chłonięcia wiedzy niż czterdzestolatek.

as
Gość
as

pewnie nie mial zadnych dlatego mowienie o przecietnym wynagrodzeniu w wys. 5 tys jest w tym momencie zbyt duzym naduzyciem. przy jego kwalifikacjach nie nalezy liczyc wiecej niz 3 tys brutto. badzmy sprawiedliwi i obiektywni a nie wszysscy wokol hejtuja na sedziow, policje itp. bez przesady tez z tym ze nie poznal nikogo, ze nia zalozyl rodziny itp. rozne sa przypadki i w tym przypadku mogloby tak, ze bylby nadal sam, moglbyc rowiez na bezrobociu, plodzic dzieci i zyc z zasilkow….moglby wyejchac tez za granice i nie placic podatkow ani skladek w PL i nie miec emerytury. sprawa jest zlozona… Czytaj więcej »

henryk5pio
Gość
henryk5pio

Obawiam się, że państwo będzie chciało zapłacić jak najmniej, czyli policzą mu minimalną krajową netto za każdy miesiąc. 6540 dni /30 (no jakoś trzeba na sucho to uśrednić) to 218 miesięcy. Idąc na rękę poszkodowanemu uznajmy, że minimalna krajowa wynosiła cały czas 1400 zł netto. Uzyskujemy kwotę 305.200 zł. Nie jestem pewien też, czy sąd weźmie pod uwagę część utraconej emerytury. Gdzieś obiło mi się o uszy, że każdemu osadzonemu ZUS liczy po jakimś przeliczniku, mniejszym niż tym co nie siedzą, ale jednak. Idąc dalej na rękę uznajemy, że drugie tyle to kwota odszkodowania, czyli mamy nagle 610,400 zł. Sąd… Czytaj więcej »

Józek44
Gość
Józek44

Panie Macieju , Zawsze ceniłem Pana pióro, ale uważałem iż iż tytuł jest nieodpowiedni (!), iż jest to jednak obiektywna ocena rzeczywistości . No dzisiejszy tekst to pisał Pan chyba na kolanie i co najmniej na kacu (mam nadzieję iż po pijanemu Pan jednak nie pisze). W Polsce jest jeden , góra dwóch sędziów którzy zasądziliby temu człowiekowi odszkodowanie które powinien dostać ! A dokładniej mówimy o zadośćuczynieniu . Próbuje Pan coś (!) liczyć (?) . Jak Pan policzy to co człowiek już powiedział , i co może nigdy nie powie . Cytuję „z pamięci ” : nie raz byłem… Czytaj więcej »

Renovero
Gość
Renovero

Czego się czepiasz? Problemy o nic, masz okres dzisiaj? Tekst bardzo sprawny i przemyślany.

Tina
Gość
Tina

Wszyscy prokurator sedzia policja i inni którzy OKALECZYLI chlopakowi zycie i jego rodzinie powinni teraz zgnic w wiezieniu i mam nadzieje ze tak sie stanie .

Piotrek
Gość
Piotrek

Wow. A jak kogoś potracisz samochodem i zabijesz, jadąc prawidłowo, to też masz gnic w więzieniu? Dowód w postępowaniu sądowym, to nie dowód matematyczny ani nie dowód naukowy w naukach empirycznych, jak fizyka czy chemia. Dlatego zawsze jest możliwe, że nawet prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe (rzecz jasna nie przesadzam jak było w tym przypadku) i prawidłowa, tzn. dokonana z zachowaniem zasad wiedzy i doświadczenia życiowego, ocena dowodów, doprowadzi do błędnego wyniku, tzn. ustalony przez sąd stan faktyczny odbiegać będzie od tego, co rzeczywiście miało miejsce. I w takim przypadku nie można mówić, że ktoś zawinił, zatem nie ma żadnych podstaw… Czytaj więcej »

mborus
Gość
mborus

Panie Piotrek, czy Pan w ogóle czyta się co Pan pisze? Z całym szacunkiem, ale nie da się czytać co Pan pisze. W poprzednim wpisie stwierdził Pan, że te same dowody logicznie mogą doprowadzić do uniewinnienia i skazania. No jeśli Pan jest prawnikiem to graaaatuuuluję. Nie Panie Piotrek, logiczne myślenie oparte na dowodach całkowicie eliminuje 2 wykluczające się wyniki. Nóż się w kieszeni otwiera czytając takie teoryjki. A Pana zdanie „nie ma żadnych podstaw do pociagniecia funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości” to najzwyczajniej w świecie jest kuriozum. Skazali człowieka niesłusznie i nikt ma nie ponieść odpowiedzialności, bo się Panom Sędziom to nie… Czytaj więcej »

Piotrek
Gość
Piotrek

No to nie czytaj Pan, jak się nie da 🙂 Czy Pan był kiedyś na aplikacji sądowej? A widzisz Pan, a ja znam kogoś, kto był ? I opowiadał mi, jak wygląda egzamin sędziowski z karnego, pisemny. Otóż, dostajesz Pan akta sprawy i piszesz Pan wyrok z uzasadnieniem. Nie ma żadnego znaczenia, jaki rzeczywiście w tej sprawie zapadł wyrok. Mógł być uniewinniajacy, a aplikant napisał skazujący. Jeśli dobrze napisał uzasadnienie, dostał 5. Co więcej, dwaj aplikanci pisali, jeden na skazanie, drugi na uniewinnienie. Jeśli obaj byli dobrzy i potrafili świetnie uzasadnić swoje stanowisko, tzn. dlaczego x jest winny/niewinny, obaj dostali… Czytaj więcej »

Tina
Gość
Tina

PANIE PIOTRZE CO ZA POROWNANIE WYPADEK DO SYTUACJI PANA TOMKA .”DAJCIE MI CZŁOWIEKA A PARAGRAF SIE NAJDZIE zna pan to ? Odsiadka dla wszystkich winnych tej calej chorej sytuacji .niech sie Pan postawi w jego sytuacji

Piotrek
Gość
Piotrek

Ale Pani Tino, przecież ja wyraźnie zaznaczam, że nie wiem, jak było w tej sprawie. Jesli ktoś jest winny, to niech za to odpowie. Stwierdzam tylko tyle, że nie zawsze, gdy sąd skaże kogoś w rzeczywistości niewinnego, to jest to wina sądu. Czasami jest tak, że materiał dowodowy jest naprawdę mocny i trudno wtedy czynić sędziom czy ławnikom zarzut, że wydali wyrok skazujący.

Ppp
Gość
Ppp

Tak, Tina, ale przedtem powinni solidarnie oddać mu swoje majątki tytułem odszkodowania. Krzywda, jaka go spotkała, jest GIGANTYCZNA i tak naprawdę nie istnieje „za wysoka suma odszkodowania”. Ważniejsze od sumy jest to, by funkcjonariusze odpowiadali za takie „pomyłki”.
Pozdrawiam.

Lukasz
Gość
Lukasz

Moim zdaniem sedzia zostajac, sedzia godzi sie na duza odpowiedzialnosc zwiazana z swoja praca. Kiedy popelni blad czy to celowo czy nie celowo powinien ponosic wieksza lub mniejsza kare. To nie tyczy sie tylko sedziow ale roznych innych zawodow. Poza tym skoro sam potrafi wymiezac kary innym niech przyjmie z honorem kare za swoje postepowanie. To ze nie wiedzial czegos to nie argument bo czesto ludzie ida siedziec bo popelnia zbrodnie, ale popelniaja je poniewaz urodzili sie w zlych srodowiskach, cos ich do tego zmusilo nie mieli wyjscia i ida siedziec. Tak samo winno byc z sedzia jego problem ze… Czytaj więcej »

Maciek
Gość

Po pierwsze wszelkie spekulacje dzisiaj to tylko spekulacje. Nie ma sensu dzielić skóry na niedźwiedziu. Najpierw trzeba sprawdzić, czy na prawdę jest niewinny. A jeśli jest to powinien dostać 18 mln złotych. Czyli bańkę za każdy rok. Krótko.

Obserwator
Gość
Obserwator

Pan Tomasz Komeda powinien dostać odszkodowanie takie o jakie wystąpi. Żadne pieniądze nie zrekompensują krzywd jakich doświadczył, nie zwrócą mu utraconych lat. Dlatego żadną z kwot, o którą będzie się ubiegał, nie uznam za wygórowaną. Mało tego – uważam również, że o odszkodowanie winna wystąpić i je otrzymać także jego dzielna matka.

Adwokat
Gość
Adwokat

W takim razie żądam 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 złotych

mborus
Gość
mborus

Zgadza się, jakoś wydawanie klauzul wykonalności nakazom zapłaty o kwote wzięte nie wiadomo skąd przychodzi tzw. wymiarowi sprawiedliwości nadzwyczaj łatwo, ale naprawić krzywdy to jest obraza majestatu i kto to wie co i kogo jeszcze.

Człowiek ma pozamiatane w życiu. Nawet kontrola drogowa może go przyprawić o zawał, bo nie będzie wiedzieć czy go nie zgarniają właśnie. No ale nieomylni, świetnie i logicznie myślący sędziowie będą sądzić we własnej sprawie (powiedzmy to jasno – tak, we własnej) czyli dadzą mu być może kilka milionów i będzie git, będzie sprawiedliwość.

Ustawka
Gość
Ustawka

Chyba ta sprawa ma drugie dno i wygląda na „ustawkę” ???
Jeśli tak to są też i odpowiedzialni za wypłatę odszkodowania!
http://www.kontrowersje.net/patologi_wymiaru_sprawiedliwo_ci_sprzedano_jako_pomy_ki_si_zdarzaj

Tomek
Gość
Tomek

Na całym świecie nie ma takich pieniędzy żeby dało się za nie kupić 18 lat życia. Każda suma będzie za mała.

barczik
Gość
barczik

Polecam zobaczyć polski dokument pt. „Nie sąd Cię skarze pedofilu”. To da obraz tego, co ten człowiek przechodził przez 18 lat. Abstrahując już od warunków skandynawskich, nawet w polskim więzieniu można żyć „o niebo lepiej” jeśli jest się tam pod innym paragrafem. Spędzenie go tam za pedofilie jest najgorszym wymiarem kary. Ten człowiek przeżył 18 takich lat.

Kwoty powinny zaczynać się od kilkunastu milionów. Nieodwracalne jest to co mu się stało.

Konsekwencje powinny być też wyciągnięte od osób odpowiedzialnych za ten błędny wyrok.

Marek
Gość
Marek

Piotr zwrócił uwagę na to co i mnie uderzyło. Ważne jest, za co został skazany, jakich cierpień przez to doświadczył w więzieniu. Państwo zmarnowało mu życie. Czy Państwo jest w stanie sprawić aby jego najpiękniejsze lata wrócić? Pewnie nie. Natomiast Państwo powinno zrobić co tylko można aby to naprawić. Nie można tu bezpośrednio przeliczać kosztów utraconych korzyści, bo jak ktoś wcześniej zwrócił uwagę osadzony „pracował” nie 40 godz. tygodniowo tylko 168, że o weekendach i świętach nie wspomnę. Rozwój zawodowy, awans pracowniczy, wyzwania dnia codziennego to zostało mu zabrane. Stres, cierpienie, ból to zostało mu dane. Jak to wycenić? Pojęcia… Czytaj więcej »

Vuvuzeliusz
Gość
Vuvuzeliusz

Naprawdę? 3 mln za coś takiego?
https://wiadomosci.wp.pl/tomek-komenda-sie-zalamal-ciagle-placze-nie-potrafi-normalnie-funkcjonowac-6231835366262913a

Rzucona tu kwota 15-20 mln wcale nie wydaje mi się specjalnie wygórowana. Szczególnie, że całe postępowanie i wyrok to cały szereg zaniedbań i nonszalancji :/

Atelie
Gość

Przyznam szczerze że jestem w szoku, jak można dopuścić się takiego skandalu, najgorsze jest to że nikt mu nie zwróci tych lat, zmarnowali chłopakowi życie bo przecież na kogoś trzeba było to zrzucić…

Obserwator
Gość
Obserwator

Kwota odszkodowania czy zadośćuczynienia to jedno, drugie to pomoc za doprowadzenie do zacofania się człowieka. Tak naprawdę, żeby człowiek – po 18 latach siedzenia w zamkniętym świecie rządzącym się innymi prawami i zwyczajami niż ten zewnętrzny świat -mógł zacząć normalnie zdrowo społecznie żyć , poruszać się w sferach społecznych i zawodowych , trzeba mu zorganizować przyspieszony kurs powrotu do rzeczywistości. Inaczej te wypłacone pieniądze pójdą na cele antyspołeczne, albo ktoś temu człowiekowi sprytnie je odbierze, a on sam stoczy się na dno. Potrzebna jest pomoc w zorganizowaniu życia, pracy, celów i przyszłości. A tak w temacie pieniędzy, to myślę że… Czytaj więcej »

magda
Gość
magda

20 mln tez jestem za. 18 Lat męki i cierpienia, nie ma kwoty która jest w stanie to naprawić, ale na pewno ten człowiek powinnien teraz chociaż być zamożny. Godnie żyć. I to w nadmiarze

magda
Gość
magda

20 mln jestem za.

dago
Gość
dago

co za okrutny los spotkał tego człowieka,
tyle lat kary za niepopełnione czyny,
i psychika zniszczona,
jak on poradzi sobie teraz w życiu?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij