3 maja 2019

Te polisy chronią nawet, gdy zwiną ci rower spod sklepu! Co daje, ile kosztuje i gdzie można kupić ubezpieczenie roweru? Sprawdzam!

Majówka do dla wielu Polakom sygnał do rozpoczęcia sezonu rowerowego. Jedni odkurzają i serwisują swoje jednoślady, inni odwiedzają sklepy rowerowe, a jeszcze inni instalują aplikacje pozwalające korzystać z coraz popularniejszych systemów rowerów miejskich. Czy w pakiecie z rowerem warto wykupić rowerowe ubezpieczenie? Przed czym chroni i ile kosztuje?

W Polsce rocznie ginie ok. 20.000 rowerów. Niby niewiele, ale to tylko policyjne statystki, a więc zgłoszone kradzieże. Wielu z nas często tego nie robi, bo wykrywalność tego typu przestępstw jest mizerna.

Ale cuda się zdarzają. Kilka lat temu pojechałem ze znajomymi na wycieczkę do jednej z podwarszawskich miejscowości. Poszliśmy coś przekąsić, rowery postawiliśmy przy restauracji. Nie zdążyliśmy jeszcze ich przypiąć, gdy okazało się, że brakuje jednej sztuki. Choć szanse na odzyskanie roweru były nikłe, poszliśmy na policję.

Po kilku miesiącach przyszło pismo z tamtejszego komisariatu: „zapraszamy po odbiór roweru”. Mieliśmy szczęście, bo policji udało się rozbić grupę kradnącą rowery hurtowo.

Przeczytaj też: Apka z abonamentem, który jest „biletem” na rower, komunikację miejską, auta na minuty i… taksówki. To już działa i zwiastuje rewolucję!

Przeczytaj też: Dojeżdżasz do pracy elektryczną hulajnogą? Narażasz się na ryzyko zapłaty dużych odszkodowań. Czy można się ubezpieczyć od jazdy na czymś takim?

OC, NNW, kradzież…

Przy skali wykrywalności tego typu przestępstw, tę historię można zaliczyć do kategorii cudów.  Tę świadomość mają też ubezpieczyciele, dlatego nie zasypują nas specjalnymi polisami od ryzyka kradzieży rowerów. Takie oferty można policzyć na placach jednej ręki.

Gdy wrzucimy w wyszukiwarkę frazę „ubezpieczenie roweru”, ofert wyskoczy całkiem sporo. Warto jednak wiedzieć, że w większości polisy z rowerem w nazwie to tylko sprytny chwyt marketingowy.

Ubezpieczenia rowerowe trzeba bowiem podzielić na trzy grupy. Pierwsza to NNW, czyli ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Taką polisę znajdziemy prawie w każdym zakładzie ubezpieczeń. Chroni ubezpieczonego od następstw nieszczęśliwych wypadków, a więc również tych, które wydarzyły się podczas rowerowej przejażdżki.

Przeczytaj też: Startuje innogy GO!, czyli prawdziwe auta na minuty, bez opłaty za kilometr. Można jeździć bus-pasem! Sprawdzamy ceny i warunki

Przeczytaj też: Wielka bitwa elektrycznych hulajnóg? Na ulice wjeżdża Hive, a wkrótce wjedzie CityBee. Na horyzoncie majaczy… wspólna apka do sharingu

Druga grupa to polisy OC, które chronią ubezpieczonego, jeśli stanie się sprawcą wypadku (również na rowerze). Takie polisy dostaniemy też prawie u każdego ubezpieczyciela. Trudno więc te polisy nazwać stricte rowerowymi, bo chronią ogólnie.

Najważniejsze z punktu widzenia rowerzysty jest polisa od kradzieży. I właśnie takich ofert jest jak na lekarstwo. Ale i w tej kategorii można wpaść w marketingową pułapkę. Polisy od ryzyka kradzieży roweru zwykle są elementem np. ubezpieczenia mieszkania. Owszem, firma ubezpieczeniowa zwróci nam pieniądze za skradziony rower, ale tylko wtedy, jeśli złodzieje „buchną” go z mieszkania czy piwnicy.

Koło za kołem w Avivie

Dokładnie rok temu prześwietlałem dostępne polisy rowerowe. Jak dziś wygląda oferta? Postanowiłem poszukać polis, które chronią przed kradzieżą rowerów również „z ulicy”. Najpełniejszą ofertę mają PZU i Aviva, gdzie rowerzysta może wykupić pakiet, a więc nie tylko polisę od kradzieży, ale też NNW, OC, a nawet rowerowy assistance, czyli pomoc w przypadku awarii roweru.

„Koło za kołem” to nazwa ubezpieczenia w Avivie. Firma ubezpiecza rowery kupione nie dawniej niż 2 lata temu, których wartość nie jest większa niż 5.000 zł. Trzeba też mieć dowód zakupu roweru oraz kartę gwarancyjną z numerem ramy roweru. Aviva zastrzega, że nie odpowiada za szkody, jeśli klient używał roweru do wyczynowego lub zawodowego uprawiania sportu, ale też do prowadzenia działalności gospodarczej.

Jeśli rower jest w miarę nowy (kupiony w ciągu ostatnich 12 miesięcy) ubezpieczyciel  wypłaci 100% podanej wartości roweru. Jeśli od daty zakupu minęło od 13 do 18 miesięcy, suma ubezpieczenia spada do 90% wartości, a jeśli od 19 do 24 miesięcy, wynosi już 85%.

W ramach rowerowego OC i NNW, maksymalna suma ubezpieczenia wynosi po 20.000 zł. Natomiast rowerowe assistance chroni tylko w promieniu 15 km od miejsca zamieszkania ubezpieczonego. Obejmuje naprawę roweru na miejscu lub transport rowerzysty i roweru do wskazanego warsztatu lub do domu.

A co z kradzieżą? Żeby dostać odszkodowanie za skradziony rower (również spod sklepu), przede wszystkim musi on być odpowiednio zabezpieczony – trzeba używać np. zapięć składanych lub typu U-Lock. Kradzież trzeba zgłosić na policji w ciągu maksymalnie 3 dni i zachować protokół zgłoszenia (bez zgłoszenia Aviva nie wypłaci odszkodowania). Protokół powinien zawierać opis sposobu, w jaki rower był zabezpieczony. Dotyczy to przypadków kradzieży, kradzieży z włamaniem lub rozboju albo zniszczenia roweru w wyniku napaści. Szkodę trzeba zgłosić ubezpieczycielowi w ciągu 7 dni od kradzieży.

Ile trzeba zapłacić za taki pakiet? To zależy od wartości roweru i jego wieku. Załóżmy, że rower kupiliśmy w kwietniu tego roku i zapłaciliśmy za niego 2000 zł. Roczna składka wyniesie 173 zł. Składka za rower o wartości 5000 zł wyniesie 237 zł. Teraz weźmy rower za 2000 zł, ale kupiony np. 1 kwietnia ubiegłego roku. Roczna składka będzie o 3 zł niższa (170 zł), ale suma ubezpieczenia w przypadku kradzieży wyniesie już tylko 1800 zł.

Przeczytaj też: Nie musisz mieć karty wielowalutowej, by bez strachu płacić za granicą. Niektóre zwykłe debetówki to karty bezspreadowe. Mamy listę!

Cztery polisy rowerowe z PZU

U największego rodzimego ubezpieczyciela – PZU – naliczyłem aż cztery polisy w mniejszym lub większym stopniu chroniące przed kradzieżą roweru.

W pakiecie „Bezpieczny rowerzysta” mamy ubezpieczenie NNW z sumą ubezpieczenia do 50.000 zł, OC do 200.000 zł, ubezpieczenie bagażu podręcznego (do 3000 zł) oraz rowerowe casco. Chroni przed uszkodzeniem tzw. stałego wyposażenia roweru, czyli np. bagażnika, ramy czy koła. PZU wypłaci też odszkodowanie za kradzież roweru, ale tylko wtedy, jeśli jest ona wynikiem rozboju, czyli nie obejmuje kradzieży roweru „po cichu”. W ramach ubezpieczenia casco można liczyć na maksymalnie 5000 zł odszkodowania.

Z kolei we współpracy z Allegro PZU ubezpiecza rowery kupione za pośrednictwem tej platformy. W pakiecie podstawowym jest polisa OC na 20 tys. zł. PZU zapłaci poszkodowanemu, jeśli jadąc rowerem spowoduje wypadek, potrąci pieszego czy uszkodzi samochód. Ten wariant (tylko OC) kosztuje 64,8 zł za rok ochrony.

W wariancie rozszerzonym dostaniemy rowerowe casco, czyli ochronę w razie uszkodzenia roweru w wyniku np. kolizji z innym pojazdem. Ubezpieczenie zabezpiecza też przed rabunkiem roweru lub kradzieżą np. z piwnicy.

Koszt polisy zależy od wartości roweru. Jeśli kosztuje np. 2100 zł, składka wyniesie aż 358 zł za cały pakiet. Za ubezpieczenie roweru o wartości blisko 600 zł, trzeba zapłacić 148 zł.

PZU ma też polisę „Pewnie na Rower” oferowaną przez brokera ubezpieczeniowego iExpert. Tu też mamy do czynienia z pakietem: NNW, OC, casco i ubezpieczenie bagażu. Casco zadziała zarówno w przypadku kradzieży z zamkniętego pomieszczenia, np. piwnicy, jak i „z ulicy”, gdy rower był przypięty np. do stojaka. Można ubezpieczyć rower nie straszy niż czteroletni na maksymalnie 20.000zł.

Przeczytaj też: W tych bankach nie trzeba mieć konta, żeby założyć niezłą lokatę. Kto płaci najwięcej? Policzyliśmy!

Ile to kosztuje? W kalkulatorze wpisałem NNW na 100.000 zł, OC (również na 100.000 zł) oraz rower o wartości 2000 zł kupiony w ostatnim półroczu. Przy jednorazowej płatności składki cena takiego pakietu wynosi aż 562 zł. Ale jeśli zmniejszymy sumę ubezpieczenia NNW do 20.000 zł, składka spadnie już do 241 zł.

Najnowszym rowerowym ubezpieczeniem ze stajni PZU jest „Bezpiecznie rowerem”, którego partnerem jest Polskie Stowarzyszenie Rowerowe. Co ważne, polisa chroni również w przypadku kradzieży roweru z ulicy.

A oto przykładowe koszty za rok ochrony. Składka za NNW (suma ubezpieczenia 20.000 zł) wyniesie 23 zł (za dodatkowe 12 zł można ubezpieczyć dziecko przewożone w foteliku), za OC (suma 100.000 zł) wysokość składki to 46 zł. W przypadku casco składka wynosi 4% wartości roweru w przypadku jednośladów o wartości powyżej 3000 zł lub 5% dla rowerów do 3.000 zł. Za taki pakiet z rowerem o wartości 2000 zł, przyjdzie więc zapłacić rocznie 169 zł.

Przeczytaj też: Internetowy sklep popularnej polskiej marki zostawił klientów na lodzie? „Wciąż czekamy na pieniądze”. Winna… „sytuacja wewnętrzna”

Tylko 1000 zł za kradzież roweru

Ubezpieczenie roweru z opcją „kradzieżową” znalazłem jeszcze w Europ Assistance. „Pomoc Rowerowa” przyda się raczej w przypadku awarii roweru czy wypadku na rowerze, bo ochrona na wypadek kradzieży jest dość skromna. Ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 1000 zł, jeśli do kradzieży roweru doszło z włamaniem. Podstawowy pakiet (NNW do 20.000 zł i OC do 10.000 zł) kosztuje 149 zł.

Podsumowując, na roczne ubezpieczenie roweru obejmującą jego kradzież również z ulicy trzeba wydać w granicach 170-200 zł. Do tego dostajemy ochronę na wypadek, gdyby coś nam się stało (NNW) lub gdy to my wyrządzimy komuś szkodę (OC). Niektóre pakiety obejmują też kradzież bagażu oraz rowerowe assistance – w wyniku awarii ktoś do nas przyjedzie i spróbuje naprawić rower na miejscu lub odwiezie nas (i rower) do warsztatu lub do domu.

Tyle teoria. A praktyka? Nie testowałem ubezpieczeń rowerowych na własnej skórze. Ciekaw więc jestem jak wygląda proces likwidacji szkody. Czy trzeba napocić się, żeby udowodnić ubezpieczycielowi, że rower był odpowiednio zabezpieczony przed kradzieżą? Mieliście z tym problemy albo macie inne uwagi do funkcjonowania rowerowych ubezpieczeń, piszcie w komentarzach pod tekstem.

A jeśli dopiero zastanawiacie nad zakupem roweru i kasku, w tych filmach znajdziecie kilka praktycznych porad:

Jaki rower kupić? Jak wybierać i ile warto za niego zapłacić?

Kask rowerowy: konieczność czy fanaberia? Jak wybrać odpowiedni?

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
LechBikeMonitorSebastianPawełS234 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

A czy jest oferta na ubezpieczenie rowerów elektrycznych?

Sebastian
Gość

Program rejestracyjno-ubezpieczeniowy „PZU Bezpiecznie Rowerem” oferuje Casco zarówno dla rowerów tradycyjnych jak i elektrycznych. Co istotne, szczególnie w przypadku „elektryków”, ubezpieczane są rowery nawet o dużych wartościach – maksymalna suma ubezpieczenia to odpowiednio: 20.000 zł dla rowerów tradycyjnych i 25.000 zł dla elektrycznych.

S234
Gość
S234

Kryptonite ma w pakiecie do zakupu zapiecia rowerowego program ubezpieczenia ATPO z tego co wiem, na papierze wyglada fajnie

Paweł
Gość
Paweł

Bezpieczny rowerzysta w PZU może zostać rozszerzony o kradzież roweru. Warto zwrócić uwagę na udziały własne o czym w artykule nie ma ani słowa. Pozdrawiam

BikeMonitor
Gość

Prośba o korektę fragmentu poświęconego ubezpieczeniu PZU Bezpiecznie Rowerem: – przede wszystkim oferowane jest wyłącznie poprzez portal rejestracji w bazie antykradzieżowej PSR: http://www.bikemonitor.pl a rejestrację otrzymujemy bezpłatnie – rejestrację przeprowadza sklep, w którym zakupiony został rower w okresie max 13 miesięcy od daty zakupu – w zakresie NNW dla dziecka – może być ono przewożone w foteliku, na przyczepce rowerowej lub holu rowerowym – w zakresie Casco brakuje bardzo ważnych informacji odróżniających ten produkt od innych produktów: składka na poziomie tylko 4 lub 5 % wartości roweru z wyposażeniem, kompleksowa ochrona na wypadek uszkodzenia lub całkowitej utraty w wyniku: wypadku,… Czytaj więcej »

Lech
Gość

Najstarszym polskim ubezpieczeniem rowerów od kradzieży „z ulicy” jest ubezpieczenie ERGO Hestii oferowane wyłącznie on-line przez stronę Krajowego Rejestru Rowerowego

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss