Te bankomaty udzielą kredytu, pomogą płacić przez telefon, dadzą zniżkę na zakupy

Te bankomaty udzielą kredytu, pomogą płacić przez telefon, dadzą zniżkę na zakupy

Bankomaty już dawno przestały być wyłącznie urządzeniami do wypłacania banknotów z ROR-u. Coraz częściej wyposażone są w funkcję wpłatomatową, można też z ich pomocą doładować kartę lub wypłacić pieniądze wysłane przekazem międzynarodowym. Największy polski bank – podobnie, jak wcześniej Bank Millennium – na dużą skalę zaczął wykorzystywać bankomaty do sprzedawania kredytów gotówkowych. Najnowocześniejsi klienci będą też dostawali przy bankomacie ofertę korzystania z IKO, a ci bardziej tradycyjni – propozycję przejścia z wyciągów papierowych na elektroniczne. Jak wygląda pilotażowy program oferowania za pośrednictwem bankomatów pożyczki gotówkowej? Tej, której codziennie potrzebuje organizm tak, jak tlenu, by mógł oddychać? ;-).

Zobacz również:

Kredyt z bankomatu, czyli proszę czekać, będzie rozmowa. Od kilku dni wybrani klienci PKO BP, przy okazji wypłacania z konta gotówki, na ekranie widzą propozycję wzięcia szybkiej gotówki. Bankomat pokazuje proponowaną kwotę kredytu, a klient może zaakceptować ofertę, bądź odmówić. Akceptując ofertę klient nie dostaje jeszcze do ręki gotówkę, lecz automatycznie zamawia kontakt z pracownikiem serwisu telefonicznego, z którym uzgadnia szczegóły. Od momentu rozmowy telefonicznej z pracownikiem do faktycznego zasilenia konta klienta kredytem może upłynąć kilka, kilkanaście minut (o ile klient wybierze elektroniczną drogę podpisania umowy, o czym piszę dalej). Ale bank nie gwarantuje, że pracownik zadzwoni od razu, gdy klient stoi jeszcze przy bankomacie. Ów kontakt może nastąpić dopiero za kilka godzin.

Ale to jest jedyny słaby punkt PKO-wskiego pomysłu. Przy kredycie gotówkowym aż prosi się, żeby bankomat nie tylko zaproponował klientowi kredyt, ale i wypłacił od razu pieniądze. Ale aż tak dobrze w PKO BP jeszcze nie ma. Wyjąwszy kwestię szybkości udostępnienia pieniędzy, „bankomatowa pożyczka” wygląda zachęcająco. Każdy klient dostaje spersonalizowaną ofertę – na ekranie pojawia się jego imię, indywidualnie wyliczona kwota pożyczki oraz numer telefonu kontaktowego, na który może oddzwonić pracownik (można też wpisać inny numer). Umowę pożyczki można podpisać w oddziale, poprzez bankowość elektroniczną (tak jest najszybciej), albo za pośrednictwem kuriera. Umowa generowana jest automatycznie w bankowości elektronicznej iPKO. Klient po zalogowaniu do serwisu podpisuje ją, autoryzując tak, jakby wykonywał przelew (czyli hasłem jednorazowym) i pieniądze od razu przelewane są na jego konto.

Wpisz do bankomatu numer telefonu i czekaj na IKO. Za pośrednictwem bankomatów PKO BP proponuje klientom również założenie konta w aplikacji IKO, czyli PKO-owskiej odsłonie płatności mobilnych, umożliwiającej płacenie przez telefon i wypłacanie w ten sposób pieniędzy z bankomatu. IKO działa na zasadzie kodów jednorazowych – jeśli chcemy w ten sposób zapłacić, zgłaszamy taką potrzebę sprzedawcy, on prosi nas o podanie kodu IKO, który wyświetla nam się w telefonie (po uprzednim uruchomieniu aplikacji). I zapłacone. Jak działa kampania zachęcania klientów do IKO przez bankomat? Przy okazji wyciągania gotówki klient jest nęcony korzyściami wynikającymi z używania IKO w sklepach i proszony, by zostawił (czyli wpisał na ekranie bankomatu) swój numer telefonu. Na ten numer bank przesyła SMS-em link do sklepu mobilnego, w który wystarczy kliknąć, by ściągnąć aplikację. Komunikat zachęcający do IKO zobaczą ci klienci, którzy „zasłużyli” na to, bo aktywnie korzystają z usług za pomocą telefonu (np. wykupili powiadomienia SMS, zainstalowali iPKO w wersji „lekkiej” oraz przeszli z haseł jednorazowych w formie zdrapki na kody jednorazowe SMS).

Bankomat, który uśmierci papier. A jak wygląda oferowanie klientom przez bankomat e-wyciągów? Na ekranie bankomatu bank wyświetla zachętę do korzystania z wyciągów elektronicznych, formułkę zgody na taką zmianę oraz przycisk „Wyrażam zgodę”. Po jego wybraniu do systemów informatycznych PKO BP przekazywane jest stosowne zgłoszenie ze zmianą preferencji odnośnie wysyłki wyciągów. W PKO BP chwalą się, że ponad połowa klientów, którym wyświetla się komunikat, akceptuje ofertę e-wyciągów zamiast tradycyjnych, papierowych. Wygląda więc na to, że duża część klientów korzysta z papierowych wyciągów wyłącznie z przyzwyczajenia, a jeśli tylko dać im wygodny instrument zmiany wyciągów na e-wyciągi, nie mają z tym problemu. Pilotaż w sprawie nowych zastosowań dla bankomatów PKO BP potrwa do końca roku i obejmie prawie 2000 bankomatów spośród 3100, którymi dysponuje bank. PKO BP zapowiada, że w kolejnym etapie do bankomatów zostaną „wrzucone” usługi stricte bankowe, m.in.: możliwość samodzielnego podwyższania limitów na kartach kredytowych, zakupu kredytu odnawialnego, doładowania biletów okresowych i kart miejskich.

Zanim ruszysz na zakupy idź po „rabat z bankomatu”. W PKO BP kombinują też, że część bankomatów – chodzi zwłaszcza o te maszyny, które są zainstalowane w centrach handlowych, bądź przy najbardziej ruchliwych ulicach – da się wykorzystać w roli „marketerów”. A więc bank dogadałby się z siecią handlową, która ma w pobliżu bankomatu sklep i dzięki temu bankomat oferowałby każdej osobie wypłacającej w nim pieniądze jakąś zniżkę. Klient, przy okazji wydruku potwierdzenia wypłaty bankomatowej, dostawałby kod zniżkowy na zakupy w danym sklepie. To taka bardziej analogowa wersja mBankowych mOkazji. Pomysł może być atrakcyjny dla sieci handlowych, przy których skupione są maszyny PKO BP. Jeśli klienci, zachęceni rabatem „z bankomatu”, pójdą tam na zakupy, bank dostanie prowizję, klient zniżkę, a sklep zyska nowego klienta. To ostatnie zastosowanie bankomatu jest o tyle ciekawe, że kody zniżkowe można drukować każdemu klientowi, a nie tylko własnym klientom. Im bardziej uczęszczany bankomat, tym większy tkwi w nim potencjał marketingowy.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!