1 grudnia 2019

Sześć powodów, które decydują o tym, że w digitalnym świecie wciąż tak trudno nam zrezygnować z gotówki

Sześć powodów, które decydują o tym, że w digitalnym świecie wciąż tak trudno nam zrezygnować z gotówki

Czasami wystarczy wyjść z domu na kwadrans, by zobaczyć, że transakcje bezgotówkowe są coraz bardziej popularne. Już nie tylko karta, ale również aplikacja w telefonie czy smartwach umożliwiają nam płacenie za zakupy. Dlatego dziwić może, że wciąż 80% wszystkich transakcji zawieramy w gotówce. Jak to możliwe? Jest kilka argumentów, które sprawiają, że tak trudno nam zrezygnować z gotówki, choć nowoczesna alternatywa, zdaniem wielu, powinna być wystarczająco przekonująca. Ale nie jest

Czy kiedykolwiek nadejdzie moment, w którym w ogóle przestaniemy korzystać z gotówki? Dziś trudno mi sobie to wyobrazić, nawet w Szwecji – kraju najbardziej zaawansowanym jeśli chodzi o obrót bezgotówkowy – pojawiły się wątpliwości, czy całkowita likwidacja monet i banknotów będzie możliwa.

Zobacz również:

Przeczytaj też: Aplikacja, bankomat i… gotówka leci na Wschód. Euronet udostępnił nowy sposób transferu pieniędzy z Polski na Ukrainę. Testowałem!

Przeczytaj też: „Płatność tylko gotówką”. To tradycjonalizm, czy też… rachunek ekonomiczny? Sprawdzamy dlaczego niektórzy nie lubią być cashless

Bezgotówkowość ma bezapelacyjnie tę zaletę (przynajmniej z punktu widzenia rządów), że utrudnia unikanie opodatkowania (każda transakcja jest zarejestrowana) oraz utrudnia zawieranie anonimowych transakcji (zawsze wiadomo kto jest stroną zakupu lub przelewu, każdy bank ma obowiązek umieć zidentyfikować swojego klienta). Dlaczego więc wciąż 80% wszystkich transakcji zawieramy w gotówce? W większości przypadków nie chodzi o unikanie opodatkowania, stawką nie jest też ochrona prywatności. Kluczowym czynnikiem jest uniwersalność banknotów i monet w obrocie.

Nie ma żadnego innego środka płatniczego, ani nośnika pieniądza, który by gwarantował skuteczność transakcji. Nawet jeśli prawdopodobieństwo braku możliwości zapłaty kartą, czy smartfonem jest minimalne, to jednak istnieje. I dla wielu osób to jest podświadomie argument, by to gotówkę traktować jako podstawowy sposób płacenia.

Czytaj też: Nadchodzi okres wzmożonych wydatków. Częściej będziemy korzystali z bankomatów. Jakich zasad przestrzegać przy korzystaniu z „wodopoju” z gotówką?

Czytaj więcej o tym: Oto funkcja bankomatu, która jest zmorą dla złodziei naszych pieniędzy. Oni liczą, że zapomnisz z niej skorzystać. Nie zapomninaj!

Postanowiłem zebrać wszystkie argumenty, które powodują, że wielu z nas – świadomie lub podświadomie – wybiera gotówkę, choć w większości przypadków miałaby możliwość wybrania pieniądza bezgotówkowego.

Pieniądz elektroniczny nie zadziała unplugged. Wszystkie systemy płatności elektronicznych oraz w ogóle zarządzanie pieniędzmi w wersji bezgotówkowej ma pewne bolesne ograniczenie – to wszystko nie będzie działać bez prądu. Każda awaria zasilania automatycznie „wyłącza” cały system. Miałem kiedyś taką sytuację: jadę znad morza i nagle nad moją głową rozpętuje się burza. Robi się tak niebezpiecznie, że zatrzymuję się na najbliższej stacji benzynowej, żeby przeczekać. Chcę kupić kawę, herbatę, cokolwiek. Wszystko pięknie, ale… nie da się zapłacić, bo z powodu burzy wysiadł prąd (albo elektrownia wyłączyła na wszelki wypadek). Nie miałem przy sobie gotówki, więc – uważajcie – pożyczyłem 20 zł od innego kierowcy i wziąłem od niego namiar, żeby potem przelać mu je z powrotem. W przypadku braku energii – niezależnie od powodu – nieważne ile masz na koncie, jeśli twój pieniądz jest elektroniczny, to jest bezużyteczny. Gotówka zawsze „zadziała”.

Systemy informatyczne obsługujące pieniądz bezgotówkowy są coraz częściej przedmiotem ataków hakerów i złodziei. Wadą systemu bankowego jest jego centralizacja. Wszystkie pieniądze są „zamknięte” w bankach, które są systematycznie obiektami ataków. Jakkolwiek branża finansowa broni się przed nimi coraz skuteczniej, to koszty tej walki są coraz wyższe. I – o czym nikt wprost nie mówi – są one na koniec dnia przenoszone na klientów w postaci różnego rodzaju prowizji. Hakerzy i złodzieje pieniądza elektronicznego za cel ataków biorą również klientów.  Dziś już chyba mamy większą „szansę”, że zostaniemy zaatakowani przez złodzieja pieniędzy w formie bezgotówkowej, niż przez tego, który będzie chciał nam ukraść portfel. Nie wiem jak Wy, ale ja od pewnego czasu bardziej się boję o bezpieczeństwo moich pieniędzy przechowywanych w formie bezgotówkowej, niż tych, które noszę przy sobie w gotówce (pewnie też dlatego, że tych pierwszych jest więcej ;-)).

Pieniądz gotówkowy nie wyklucza nikogo, a pieniądz elektroniczny nie jest uniwersalny. Każdy system pieniądza elektronicznego – konto bankowe z kartą, płatności smartfonem, BLIK… – w jakimś sensie wyklucza pewną część obywateli. Nie każdy używa bankowości elektronicznej, nie każdy ma kartę płatniczą, nie każdy wie co to jest BLIK, PayPal, czy Revolut. Gotówkę zna i używa każdy bez wyjątku. Stąd też tylko gotówka daje 100% pewności, że będę mógł sfinalizować transakcję zawsze i wszędzie.

Czytaj też: Bezgotówkowa bida z nędzą na polskiej wsi. 60% sklepów nie akceptuje kart

Świat bez gotówki może sprzyjać nierównościom społecznym. Ostatnio widziałem badania, które dowodziły, że bogactwo ludzi już bogatych znacznie szybciej rośnie w świecie pieniądza wirtualnego, niż realnego. Być może wynika to z faktu, że np. akcje są już obracane w formie zdematerializowanej (a to właśnie na giełdach papierów wartościowych powstają i namnażają się największe fortuny). Dość poważne są jednak obawy ekonomistów, że im więcej pieniądza elektronicznego, tym więcej będzie na świecie nierówności. A im większa część obrotu będzie przypadała na gotówkę, tym podział zamożności świata będzie bardziej demokratyczny.

Czytaj też: Jak bogaci się świat? Im mniej gotówki, tym bardziej nierówno – mówi raport Credit Suisse

Nie ma gwarancji wypłaty dowolnej kwoty pieniędzy z banku w sytuacji kryzysowej. Pieniądze w banku są oczywiście objęte gwarancjami państwowymi, ale w sytuacji kryzysowej może się zdarzyć, że banki ograniczą wypłaty oszczędności z kont. Takie sytuacje miały miejsce np. na Cyprze podczas kryzysu finansowego 10 lat temu, a ostatnio w Libanie podczas protestów antyrządowych. Nie mam możliwości przechowywania wszystkich moich oszczędności w gotówce (większość z nich jest zresztą zainwestowana w różnego rodzaju papiery wartościowe), ale mam też świadomość, że tylko ta część pieniędzy, którą trzymam w gotówce, jest w całości do mojej dyspozycji zawsze i wszędzie.

Czytaj więcej: Masz pieniądze na koncie, ale dużego rachunku nie zapłacisz. Skąd ograniczenia narzucane przez banki?

Gotówka jest ogranicznikiem wydatków i „nośnikiem” edukacji finansowej. Cokolwiek by nie mówić o wygodzie płacenia bezgotówkowego, używania kart płatniczych, smartfonów z „zapisanymi” w nich kartami, urządzeń ubieralnych (smartwatchy, biżuterii z funkcją płatniczą, opasek płatniczych…) – sprzyjają one wyuzdanej konsumpcji i nie ułatwiają kontrolowania wydatków. Jeśli mam w kieszeni 50 zł, to nie wydam w sklepie więcej, niż 50 zł. Jeśli mam kartę płatniczą i obiecam sobie, że nie wydam nią więcej, niż 50 zł, to… wszystko zależy od mojej silnej woli. Niektórzy mówią też, że gotówka jest lepszym narzędziem edukacji finansowej, niż konto bankowe i karta płatnicza. Bo jest taka… dotykalna. Więcej pisaliśmy o edukacyjnej roli gotówki w jednym z poprzednich tekstów, do poczytania pod tym linkiem.

Czytaj więcej: Excel w komputerze, aplikacja w smartfonie, zeszyt z tabelkami, czy metoda kopertowa? Jak rozsądnie zarządzać domowym budżetem?

Czytaj również: Konto, karta i aplikacja mobilna czy świnka-skarbonka, portfelik i pachnąca gotówka? Naukowcy radzą: dziecko musi czuć pieniądz

Oczywiście, nic nie zatrzyma postępu i pieniądz bezgotówkowy będzie znajdował coraz to nowe zastosowania. Być może na duża skalę pojawi się cyfrowa gotówka, czyli trzecia odmiana pieniądza – „wirtualne banknoty” zamknięte w smartfonie (oparte na technologii blockchain). Ale te wszystkie obawy, wątpliwości, które nakreśliłem powyżej, stoją – i długo będą jeszcze stały – na przeszkodzie do zbudowania społeczeństwa w pełni bezgotówkowego.

Artykuł powstał w ramach Partnerstwa serwisu „Subiektywnie o finansach” z Euronet Polska. Zapraszam do odwiedzenia rubryki #cashlovers na www.subiektywnieofinansach.pl

źródło ilustracji tytułowej: pasja1000/pixabay.com

 

Subscribe
Powiadom o
39 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Czeslaw
11 miesięcy temu

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że bez prądu nie da się zapłacić. Przecież terminale mogą działać w trybie off-line, a kartą można zapłacić także w samolocie. Poza tym jest też archaiczna metoda płatności kartą kredytową, którą odbija się na kalce (wypukłe cyfry).

Grzesiek
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ja słyszałem nawet jak stewardessy (pewnie coś z tego mają) zachęcały do zakupów w samolocie podkreślając niby żartem że u nich działają nawet karty nieaktywne/zastrzeżone/zablokowane….
Akurat płacąc w samolocie (chyba jedyne znane mi miejsce) tak jest…

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  Grzesiek

Co się tyczy kart nieaktywnych,to akurat ich użycie i podanie PIN-u,to warunek ich aktywacji 😉 sam 2 dni temu to robiłam dla odnowionej karty.Natomiast niesłychanie atrakcyjną jest ta wersja z płatnością kartami zablokowanymi i zastrzeżonymi,nieprawdaż 😉 No,chyba,że tak wyraziło się poczucie humoru stewardess – też atrakcja !

Jakec
11 miesięcy temu

6. To jedyny pewny sposób, żeby pozbyć się potrzebujących 2 zł na leczenie 😉

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  Jakec

Tak,na razie „bezradne” rozłożenie rąk z komentarzem „używam karty” wystarcza,by się od natręta uwolnić 😉

Don Q.
11 miesięcy temu
Reply to  Anna

Aż kiedyś usłyszysz „szefowo, kartą też może być” i zobaczysz wyciągnięty terminal… 😉

Jakbysiedalo
11 miesięcy temu

Bez pradu gotowka tez nie zadziala. Przekonalem sie raz w knajpie, gdzie odmowili handlu. Bo paragonu nie mogli wydrukowac

irinka
11 miesięcy temu
Reply to  Jakbysiedalo

Zadziała, kasy fiskalne są na baterie lub podłączone do zasilacza awaryjnego (UPS).

BdB
11 miesięcy temu
Reply to  irinka

Taaa UPS, szczególnie w warzywniaku

Sauk
11 miesięcy temu

Tak z ciekawości, jak zrobili Panu kawę bez prądu 😉

irinka
11 miesięcy temu
Reply to  Sauk

Na kuchence gazowej.

Sauk
11 miesięcy temu
Reply to  irinka

Tiaaa…. I pewnie jeszcze sypaną w szklance w koszyczku 🙂

Loki
11 miesięcy temu
Reply to  Sauk

Ale kawa jest? Jest! 😀

anna
11 miesięcy temu
Reply to  Sauk

…niekoniecznie: na przykład prawdziwą „po turecku”…ja wtedy proszę o połówke cukru …:-)

Sauk
11 miesięcy temu

Ja dodałbym jeszcze jeden punkt. Obecna sytuacja ekonomiczna nie wskazuje na to, aby powróciły czasy normalnych stóp procentowych. Będą one trzymanie na poziomie bliskim zera, a często nawet ujemnym. W przypadku braku gotówki i przy stopach zerowych albo lekko ujemnych banki szybko każą nam płacić za przechowywanie swoich pieniędzy. Alternatywa w postaci gotówki powstrzymuje banki przed tym krokiem, bo wtedy wiele osób wypłaci pieniądze i będzie je trzymać w skarpecie albo w fizycznych metalach szlachetnych. A jak już jesteśmy przy metalach, to w szczególności złoto należy kupować za gotówkę. Do pewnego poziomu wciąż możemy to robić anonimowo i gdy zapłacimy… Czytaj więcej »

11 miesięcy temu
Reply to  Sauk

„Zwalanie” wszystkiego zła z niskich / ujemnych stóp procentowych na banki jest nadmiarem dobrej woli. A przecież combo realnie ujemnego oprocentowania i bana na gotówkę to proszenie się o np. dziki pomysł wykorzystania tychże stóp jako rządowego narzędzia rabunku obywateli. Przerysowując [mam nadzieję…] sytuację: oprocentowanie depozytów na poziomie np. -10% [z „podziałem” tego pomiędzy bank centralny i banki komercyjne] to de facto dodatkowy podatek, nałożony na ludność w sytuacji braku alternatywy. gotówkowej. A co najlepsze, tj. najgorsze, ujemne oprocentowanie nie musi być skorelowane z inflacją, a więc Kowalski może być łupiony z jednej strony „niewidoczną” inflacją, a z drugiej –… Czytaj więcej »

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  torero

Nooo…to nieźleś Waści muletą pomachał przed nosem bank(ster)om 😉
Oby tego nie przeczytali,bo – rozjuszeni – mogliby coś takiego zacząć wprowadzać na dobre a nie tylko jako „rozdrażniacze” (to takie moje prywatne tłumaczenie słowa „teaser”) w rodzaju ujemnych stóp %owych…

Paradoks
11 miesięcy temu
Reply to  torero

Takie narzędzie może być też z łatwością przedstawione jako konieczność, ratującą (tak zwany) wzrost gospodarczy przez wymuszanie konsumpcji i przy okazji pozbawianie ludzi możliwości oszczędzania. I dalej „waluta parzy” = „konsumuj, póki to, co masz, ma jakąś wartość” = pełna zależność od regularnych zasileń od systemu i brak realnych oszczędności. Dodajmy do tego delegalizację gotówki czy metali (jako narzędzi terrorystów oczywiście, to już się zresztą dzieje) i trzymamy większość społeczeństwa na centralnie sterowanej bankowej smyczy. Drugi element układanki też tu pasuje, tzw. „dochód gwarantowany” – ale tylko dla tych, co są „grzeczni”, czyli o odpowiednim profilu (scoring społeczny, testowany już… Czytaj więcej »

BdB
11 miesięcy temu
Reply to  torero

Przypominam, że w Polsce stopy procentowe ustala RPP zależna od polityków. Dlatego nie chcą przyjąć euro.

Paradoks
11 miesięcy temu
Reply to  BdB

Ponieważ zarząd EBC od żadnych polityków zależny w żaden sposób nie jest, w ogóle, hahaha. 🙂
Jest sporo powodów, dla których nie warto przyjmować euro i dla których warto mieć własną walutę, nie wszystkie dotyczą partykularnych interesów lokalnych strażników plantacji.

Tak ogólnie, to bankierzy centralni SĄ politykami, więc są zależni od innych polityków tak samo i na tej samej zasadzie, jak każdy inny polityk. Mają nawet swoją eksterytorialną, suwerenną siedzibę w Bazylei. Bankierzy z państw poważnych są ważniejsi od tych z bantustanów i tak też na swoje decyzje wzajemnie wpływają.

Jacek
11 miesięcy temu
Reply to  Paradoks

Nie wiem czy waluta republiki Banasiowej to bezpieczna lokata kapitału.

Paradoks
11 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Żadna _waluta_ nie jest bezpieczną lokatą kapitału. Funkcję tezauryzacyjną może pełnić ewentualnie _pieniądz_,lub niektóre towary i nieruchomości (ale to też nie wszędzie, wyłącznie w legislacjach opartych na szacunku do własności prywatnej).

Waluty pełnią funkcje transakcyjne. Waluty nie są pieniędzmi, mimo usilnych prób przyzwyczajania ludzi do używania tych terminów zamiennie; waluta nie jest pieniądzem między innymi właśnie ze względu na upośledzenie funkcji tezauryzacyjnej.

Paweł
11 miesięcy temu

Tak jak w poprzednich artykułach było słusznie zauważone. Z jednej strony banki, rządy robią wszystko byśmy jak najwięcej płacili bezgotówkowo a z drugiej poza wymienionymi wyżej dołożyłbym : – DCC i „uszczęśliwianie” nas na siłę (z dodatkową prowizją) – niejasne do końca zasady działania terminali i bankomatów/wpłato-matów – i na razie przynajmniej nie u nas opłaty za sam fakt trzymania oszczędności na rachunku bankowym. Wyznaję osobiście zasadę, że to banki powinny nam płacić za możliwość obracania naszą gotówką . Jeżeli jakaś karta nie przynosi mi realnych korzyści np: mały zwrot, darmowe na niej ubezpieczenie itp. to po prostu jej nie… Czytaj więcej »

BdB
11 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Ale z DCC to banki nie mają nic wspólnego.

Jacek
11 miesięcy temu

(…)Takie sytuacje miały miejsce np. na Cyprze podczas kryzysu finansowego 10 lat temu, a ostatnio w Libanie podczas protestów antyrządowych. Nie mam możliwości przechowywania wszystkich moich oszczędności w gotówce (większość z nich jest zresztą zainwestowana w różnego rodzaju papiery wartościowe), ale mam też świadomość, że tylko ta część pieniędzy, którą trzymam w gotówce, jest w całości do mojej dyspozycji zawsze i wszędzie.(…)
Szykując się na tak ekstremalne sytuacje trzeba rozszerzyć formy trzymania formy kapitału (…)do użycia od reki(…) o złoto i krypto. A i gotówkę trzeba zdywersyfikowac na różne obce waluty… z Euro, Dolarem i Rublem na czele.

Ppp
11 miesięcy temu

Cieszę się, że zaczynacie rozumieć wyższość gotówki nad kartami.
Dodam dwa argumenty:
Gotówka jest szybsza – CZASEM jest zabawa z szukaniem drobnych, ale drukowanie dwóch paragonów i ich podpisywanie przy płatnościach kartami występuje ZAWSZE. A przy większych zakupach dochodzi wklepywanie PIN-u.
Jedziemy do innego miasta lub kraju i chcemy RAZ przejechać komunikacją miejską – gdyby były tylko bilety elektroniczne, za każdym razem trzeba by takowy wyrabiać, zamiast „po prostu” kupić papierowy bilet.
Pozdrawiam.

Wojciech
11 miesięcy temu
Reply to  Ppp

„ mam też świadomość, że tylko ta część pieniędzy, którą trzymam w gotówce, jest w całości do mojej dyspozycji zawsze i wszędzie„ może w strefie Schengen. co do reszty świata to z tym twierdzeniem bym polemizował. proponuje przeprowadzić następujący test proszę wziąć do torby 300k USD (najpierw będzie Pan je wypłacał z banku kilka dni tak przypuszczam) i polecić sobie taka trasa Warszawa Chicago Tokyo Pekin Zurych Moskwa Warszawa. oczywiście zgodnie z procedurami zgłaszać ilość przewożonej gotówki. mógłby Pan zrobić taki test dla czytelników 🙂 przed lotem proszę załatwić najważniejsze sprawy życiowe 😉 nie mówiąc o tym jakby Pan chciał… Czytaj więcej »

Jan
11 miesięcy temu
Reply to  Ppp

„podpisywanie przy płatnościach kartami występuje ZAWSZE”
Podpisywanie czego? Ja nigdy niczego nie podpisywałem.
I nie wiem jak Ty płacisz, ale u mnie kartą zwykle jest szybciej, bo nie trzeba wyjmować z portfela odpowiedniej ilości gotówki, czekać aż kasjer rozłoży ją w kasie i wyda resztę.

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  Jan

„Wklepanie” PINu to też podpis 🙂 tyle,że na sposób elektroniczny…
A nie podpisywałeś – to przyznajesz,żeś … Janek ledwie a nie Jan 😉 i żeś za młody,by podpisy odręczne na paragonach pamietać z czasów,gdy nie było czipów tylko same paski magnetyczne.One pozostały do dziś,bo jeszcze niedawno płacąc kartą na końcu świata był potrzebny ze względu na „przestarzałość” systemu.Ten właśnie argument za utrzymywaniem przez systemy kartowe paska padł zresztą i tu w jednym z niedawnych artykułów.

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Jedź do Macedonii – właśnie tam,i to w samej stolicy 😉 od wiosny za gotówkę NIE pojedziesz…

anna
11 miesięcy temu

Żarty żartami ale jest i moment serio w tym wykazie czyli zależność biegunowej koncentracji bogactwo-ubóstwo w powiązaniu z kwestią gotówka vs.jej brak. Otóż niewątpliwie prawdziwą jest teza – również tu dokumentowana – o przyspieszeniu polaryzacji czyli szybszego bogacenia się nieużywających gotówki.Nie jest natomiast prawdziwą teza odwrotna,że powrót dogotówki zlikwidowałby ten proces.Otóż dane o 1 lub 2%ach populacji gromadzących ok 3/4 (dane przyblizone,publicystyczne ale obrazujące procesy) całości bogactwa światowego były znane długo przed pieniądzem bezgotówkowym w dzisiejszym sensie (bo czeki w USA znane powszechnie są od przedwojnia).A im bardziej bogaci się bogacili,tym to tempo bogacenia się rosło – po prostu:korzyści skali.Niektórzy… Czytaj więcej »

Łukasz
11 miesięcy temu

Ja wiem, że się czepiam, ale co to znaczy „digitalny”?
Wczoraj jedna miła pani w Tok FM mówiła o gromadzeniu „sensytywnych” danych…
Czy moja żona już nie piecze ciasta, tylko bejkuje kejka ?
Ogarnijmy sie trochę z ta adaptacją angielskich słow.

Anna
11 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

A Pan go lajkuje 🙂 jak i ja Pański wpis

lech
10 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Jeśli twoja żona ma idiosynkratyczne cechy, to tak.

Paradoks
11 miesięcy temu

A prawdziwe powody parcia na płatności bezgotówkowe wyłuszczone są bez ogródek tutaj: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Platnosc-bez-gotowki-albo-grzywna-nowy-pomysl-greckiego-rzadu-7787042.html

Chodzi o kontrolę, cała reszta jak wygoda, koszty i tym podobne to reklamowe dodatki.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu