5 maja 2024

Stacja paliw i rozbój w biały dzień. Dlaczego ceny benzyny tak się rozjechały z rzeczywistością? Na tę patologię przyda się nowy nawyk kierowcy

Stacja paliw i rozbój w biały dzień. Dlaczego ceny benzyny tak się rozjechały z rzeczywistością? Na tę patologię przyda się nowy nawyk kierowcy

Stacja paliw i… rozbój w biały dzień. Do tej pory jednym z głównych zarzutów do samochodów elektrycznych było to, że w czasie podróżowania nimi na dłuższe trasy – w odróżnieniu od samochodów spalinowych – trzeba było z wyprzedzeniem planować „tankowanie”. Ten długi weekend pokazuje, że posiadacze samochodów spalinowych utracili tę preferencję – jeśli nie chcecie dać się obrabować w biały dzień, to też powinniście zacząć planować, gdzie zatankujecie

Ceny paliwa do naszych samochodów są wysokie i nie jest to żadna nowość, w górę systematycznie pną się już od kilku tygodni. Pcha je drożejąca ropa i wyższe notowania dolara amerykańskiego (w tej walucie kupujemy ropę, którą przerabiamy m.in. na benzynę). To pewnie dlatego Orlen w tym roku wcześniej ogłosił swoją sztandarową obniżkę cen o 30 gr na litrze paliwa  dla posiadaczy kart i aplikacji Vitay (zwykle robił to w wakacje, a teraz już w majówkę).

Zobacz również:

Niezależnie od tego, czy skorzystacie z tego typu promocji (ich nieco skromniejsze wersje widziałem też na BP oraz w Circle-K), warto nauczyć się nowego nawyku – planować gdzie zatankujecie w czasie podróży po Polsce. Przed wyjazdem sprawdzić ile jest paliwa w baku, dotankować na taniej stacji w okolicy, a potem dokładnie zaplanować tankowania w czasie podróży.

Dziwna rada, gdy stacje paliw są w zasadzie co kilkanaście kilometrów? Do tej pory takie rady dawało się tylko posiadaczom aut elektrycznych, którzy mają do dyspozycji znacznie skromniejszą sieć stacji ładowania, niż posiadacze tradycyjnych aut spalinowych. W przypadku elektryków rzeczywiście warto z wyprzedzeniem sprawdzić na mapie, gdzie będzie można doładować auto (zwłaszcza że różnice w kosztach pomiędzy ładowarkami różnych sieci mogą być duże).

Niestety, ta rada zaczyna się stosować także do posiadaczy samochodów spalinowych. Teraz tankowanie trzeba planować. Ale nie dlatego, że stacji jest mało, lecz dlatego, że różnice w cenach paliwa stały się drastyczne. Brak planowania i tankowanie na przypadkowej stacji przy autostradzie może skutkować rachunkiem nawet o kilkadziesiąt złotych wyższym.

Stacja paliw i… rozbój w biały dzień. Gigantyczne różnice cen

Przez kilka ostatnich dni podróżowałem po kraju i obserwowałem ceny na stacjach paliw w różnych miejscach. Z moich obserwacji wynika, że różnica w cenie litra benzyny pomiędzy najtańszym, a najdroższym miejscem na mojej trasie (Warszawa-Poznań-Lubin-Wrocław-Warszawa) wyniosła… 1,2 zł na każdym litrze! Biorąc pod uwagę, że średnia cena wynosi obecnie 6,6 zł za litr 95-tki, mówimy o różnicy sięgającej niemal 20%.

W najtańszym miejscu (któraś ze stacji sieci Pieprzyk oraz jedna z mazowieckich stacji Circle K) widziałem benzynę po 6,39 zł. W najdroższym miejscu (któraś ze stacji Orlenu przy autostradzie oraz któraś ze stacji BP przy drodze krajowej) – po 7,59 zł. Za 50 litrów tego samego paliwa, pochodzącego z tej samej rafinerii, mogłem zapłacić 320 zł albo 380 zł. Tankowania miałem po drodze trzy, co oznacza, że różnica w rachunku mogła wynieść – tylko podczas tego jednego weekendu – 180 zł (od 960 zł do 1140 zł). Niektórym wszystko jedno, a inni wolą mieć te 180 zł w kieszeni własnej, a nie właściciela stacji.

Oczywiście najdroższe paliwo jest na autostradach i tak było zawsze. Ale – poprawcie mnie, jeśli się mylę – do tej pory różnice jednak nie były tak gigantyczne. Płaciłem na autostradzie za paliwo o 30-40 gr na litrze więcej, niż na „normalnej” stacji, ale – do diaska – to nie było nigdy 1,2 zł! Przecież to jest rozbój w biały dzień, próba okradania kierowców w majestacie prawa. Mówi się, że stacje zarabiają głównie na sprzedaży hot-dogów. Może tak było, ale jeśli pompuje się marżę do 1,5 zł na litrze…

Zaoszczędzenie na paliwie kilkudziesięciu złotych przy pojedynczym tankowaniu jest proste. Przeważnie wystarczy zjechać kilometr na boczną drogę i – kosztem kilku straconych minut – zatankować o ponad złotówkę na litrze taniej. Zdarzyło mi się, że tanie paliwo było dosłownie… 200 m od autostrady. Oczywiście trzeba było stację zauważyć (lub wcześniej ją zidentyfikować) i w odpowiednim momencie zjechać.

Jak walczyć z cenową patologią na stacjach paliw?

Nie wiem, z czego wynika tak drastyczne żerowanie na kierowcach. Czy stacje przy głównych drogach mają aż tak wysokie koszty, żeby musiały pompować ceny paliwa do poziomów z kosmosu? A może wreszcie widzimy pierwsze skutki ograniczenia konkurencji na rynku stacji paliw? Warunki dyktuje wielki Orlen, mniejsi gracze nie są w stanie rzucić mu rękawicy, więc się dostosowują.

Wiem jedno – takie rzeczy do tej pory działy się w biznesie kantorowym. Wiadomo, że są kantory, w których kursy walut są wzięte z sufitu. Tak dzieje się tam, gdzie nie ma konkurencji. Na lotnisku jest jeden kantor i ma ceny takie, jakie sobie wymyśli właściciel. Na dworcu są może dwa, ale dogadane ze sobą. Nie ma rynku, jest „układ”. Czyżby te zwyczaje przyszły na rynek stacji paliw? Jeśli tak, to znaczy, że coś złego dzieje się z jego konkurencyjnością.

Stacja paliw może sobie pozwalać na rozbój w biały dzień, bo jeszcze stosunkowo mało kierowców ma nawyk, by omijać najdroższe stacje. Przy wielu stacjach, na których paliwo było po 7,5 zł i więcej, widziałem tłumy aut. Kierowców chętnych, by dać się robić w bambuko, nie brakuje. A skoro tak, to stacje będą sprawdzały dalej – jak wysoką cenę zaakceptują kierowcy, którym nie chce się zjechać z autostrady, by zatankować? Już jesteśmy przy 7,6 zł, może wkrótce ktoś sprawdzi, czy wystawiając cenę 8 zł za litr, będzie nadal obsługiwał tłumy kierowców?

Niezależnie od przyczyny – tylko my, konsumenci możemy coś z tym zrobić. Ci, którzy chcą nas okradać w biały dzień, muszą poczuć w kieszeniach, że im się to nie opłaca. A ci, którzy mają uczciwą, ograniczoną marżę, powinni w nagrodę zobaczyć wzrost obrotów. Orlenowa promocja – rabat w wysokości 30 gr na litrze – w tej sytuacji może mieć sens tylko wtedy, gdy znajdziemy stację z paliwem po 6,4 zł i – dzięki rabatowi – zmniejszymy cenę do 6,1 zł za litr.

A różnica w kosztach zatankowania 50 litrów paliwa po 6,1 zł (305 zł) i tego po 7,5 zł (375 zł) to już 70 zł. Jeśli przyjmiemy, że w skali roku mamy statystycznie pięć rodzinnych wyjazdów – trasami w Polsce lub również zagranicznymi) – to unikając drogich stacji, jesteśmy w stanie zaoszczędzić 1000 zł na tankowaniu. Ale – co ważniejsze – udzielić przy okazji ważnej lekcji właścicielom stacji paliw.

———————–

CHCESZ ZAPLANOWAĆ ZAMOŻNOŚĆ? PRZECZYTAJ KONIECZNIE! Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej.

———————–

zdjęcie: stacja paliw Orlen/BP

Subscribe
Powiadom o
97 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Artur
16 dni temu

Poruszył Pan bardzo ciekawy temat. Jadąc do Niemiec dotankowałem na granicy E10 po 7,32 a wracając powiedziałem żonie, że nie dam się zrobić na granicy i zatrzymam się 50 km dalej ( rezerwa świeciła się już w DE ). A tu zonk SHELL E10 7,82 albo 7,78 za litr. Dolałem aby dopatoczyć się do domu a u mnie 6,38 na marketowej stacji. 1,50 na litrze to był rozbój i nie był to biały dzień ale ładny wieczór. Pozdrawiam serdecznie.

Pawceluto
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Witamy w uśmiechniętej Polsce :))) O ile nie popierałem cenowych manipulacji poprzedników, wytykając je na każdym kroku, o tyle nie miałem żadnej wątpliwości, że po takiej, a nie innej zmianie będzie tylko gorzej. Parafrazując znane od lat teksty: jak się nie podobają Panu różnice cen na stacjach rzędu 1 zł, 2 zł czy nawet 3 zł to proszę sobie założyć tam własne stacje i sprzedawać paliwo taniej, chętnie skorzystamy. A jak nie to wziąć kredyt i zmienić pracę. Z jednej strony ludzie w nosie mają wprowadzane coraz to głupsze wymagania na koszt podmiotów gospodarczych, a z drugiej narzekają że potem… Czytaj więcej »

Radek
16 dni temu

Od zawsze unikam stacji na autostradzie, tankowałem tam ledwie kilka razy w kryzysowych sytuacjach i nigdy do pełna 🙂

Ale tak jak pan zauważył: i tak tłumy ustawiają się przy dystrybutorach. Jeśli na MOPie rodacy lekką ręką zostawiają po 40-50 zł na osobę za jakieś fast foody, to w sumie dlaczego stacja ma nie próbować wyciągnąć coś z tego tortu dla siebie?

Przygłodzić autostradowych nafciarzy to zejdą z marż.

Kris
16 dni temu

Ciekawe wyliczenia jednak czy na pewno każdy z tego tłumu aut które redaktor widział, tankowały do pełna? Może tankowali po 5litrow żeby dojechać do najbliższej taniej stacji?

Marek
16 dni temu

Z biznesem kantorowym to nie jest tak. Problem z brakiem konkurencji jest rzeczywiście na lotniskach, ale większość kantorów z kursami wziętymi z sufitu to oszuści, których model biznesowy polega na wprowadzaniu nieuważnych klientów w błąd. Pokazują dużymi cyframi jeden kurs, przy nim mniejszymi literami „today we sell” albo „sprzedaż”, a w środku znacznie mniejsza tablica kursowa, na której kurs kupna jest niższy o 30% albo i więcej. Do tego dziwnym trafem późnym wieczorem tablica z kursami zazwyczaj zalicza awarię. Nieuważny turysta myśli, że na dużej wywieszce jest kurs, jaki dostanie sprzedając walutę, a przy okienku dostaje 30% mniej. W Krakowie… Czytaj więcej »

Freak
16 dni temu

Mógłby Pan zrobić artykuł o cenach baryłki ropy, kursie usdpln i korelacji tego z cenami na stacjach. W ciągu ostatnich 5 lat mieliśmy piękny rozstrzał cen od 3,7 zł (2020 r ) do 8,8 ( 2022r). Dokonać ciekawej analizy. Najlepiej znaleźć taki miesiąc, gdzie cena ropy i kurs dolara był taki sam jak dziś. Wg mnie ( nie liczyłem tego ) stacje nas okradają. Ps. Niestety większość ludzi zamiast ceną paliwa na stacji interesuje się „koperkową” aferą w Orlenie i wyposażeniem gabinetu prezesa, tak jakby co najmniej byli akcjonariuszami mniejszościowymi, a nie posiadają ani jednej akcji tej firmy. Ps 2.… Czytaj więcej »

Frank
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ma pan rację rozrzut na stacjach jest zbyt duży do opanowania, więc proponuję aby porównać cenę baryłki ropy, kurs usdpln i cenę benzyny i diesla w hurcie na rafinerii na przestrzeni tych 5 lat. I znaleźć ten miesiąc że cena baryłki i dolara była taka sama jak dziś i sprawdzić czy paliwo w hurcie kosztuje tyle co kiedyś. Najważniejsze żeby wykazać że koncern, który większość Polaków uważa wręcz za „narodowy” jakby był „ich” rąbie ich na każdym kroku. Zawsze była narracja, że Orlen musi być w rękach Polaków żeby nie podnoszono cen i nie łupiono nas. Rok ’22 pokazał, że… Czytaj więcej »

Jurek
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jako młody student byłem na zwiedzaniu instalacji w Płocku. I tam spotkaliśmy się z przedstawicielem dyrekcji. Dostaliśmy ważne pytanie: Po co jest taki zakład jak Płock. Jako młodzi niedoświadczeniu ludzie odpowiadaliśmy, żeby przerabiać ropę, produkować surowce chemiczne itd. I tu przedstawiciel dyrekcji wyprowadził nas z błędu: „Taka firma jest aby zarabiać”.

Zeegy
16 dni temu
Reply to  Freak

To jest paliwo po 5.19, dlaczego łżecie.Donek obiecał,a ja mu wierzę.Buachachaaa.

Ppp
16 dni temu

Też wyjechałem na majówkę. Tam pojechaliśmy drogą ekspresową, z powrotem połowę trasy drogą niby lokalną, ale prostą. I okazało się, że wcale nie było wolniej – wielu kierowców wybiera autostrady i drogi ekspresowe, w wyniku czego na pozostałych zrobiło się luźniej i jedzie się bardzo przyjemnie. Tankowaliśmy po ok 6,60zł.
Pozdrawiam.

Rafał
16 dni temu
Reply to  Ppp

Na weekendy, kiedy nie ma za dużego ruchu ciężarówek to faktycznie czasami wychodzi porównywalne 🙂 Ja tam lubię drogi Nie estkowe czy autostradowe, bo trasa jest zdecydowanie ciekawsza 🙂

Oczywiście drogami szybkiego ruchu też jeżdzę, ale nie takuje …

Bambino
15 dni temu
Reply to  Rafał

Nie ma dróg „szybkiego ruchu”. Są ekspresowe (S) i autostrady (A).

Alex
16 dni temu
Reply to  Ppp

Od dawna tak robie – jadac A1 w kier.Krakowa omijam A4. Tankuje na trasie gdzies w okolicach Olkusza. Oszczedzam zł za autostrade i tankuje taniej.
Ale patrząc na ceny paliw – w mojej okolicy 98 kosztuje ok.7,60 zł za litr. Parę kilometrów przed miastem 7.29 zł- stacja tego samego koncernu zwana Orlen.

Adzik
16 dni temu
Reply to  Ppp

nie ma pewnej na 100% reguły, ale ja wolę drogi szybkiego ruchu nawet gdybym miał jechać 100km/h. Jest bezpieczniej i mniejsze szanse na madat. Prawie zerowe ryzyko że wyskoczy zwierzyna z lasu pod koła itp. Oczywiście jazda >120km/h i w dodatku płatnymi autostradami do tanich nie należy. Jeśli chodzi o ceny to kiedyś przy autostradach ceny były znacząco wyższe niż poza nimi. Obecnie mam wrażenie że różnice nie są zbyt duże. Natomiat najtańsze paliwko jest na stacjach mniej znanych marek i przy marketach.

Edward
16 dni temu

Aleś gościu odkrył Amerykę !!! Polecam sprawdzić układ na stacjach w Tomaszowie lubelskim, tu ugadane od lat i nic nie zrobione. Wystarczy wyjechać.w kierunku na Zamość i ceny na stacjach 20 groszy niższe.

Franek
16 dni temu
Reply to  Edward

Jako dumny posiadacz 22 letniej Skody w gazie (LPG) od dawna wiem, co to jest planowanie w podróży przerw na tankowanie (co około 300 km) i wyszukiwanie tańszych stacji. Niestety w Yanosiku już to nie jest popularne, ale coraz częściej pojawia się w mapach Google.

Adam
16 dni temu
Reply to  Franek
Bambino
15 dni temu
Reply to  Adam

„Cenapaliw.pl nie może zagwarantować poprawności publikowanych informacji ponieważ ceny aktualizują odwiedzający stronę. Monitorujemy dokonywane aktualizacje i próbujemy usuwać niepoprawne ceny. Jeżeli odkryjecie niewłaściwą cenę prosimy o jej zaktualizowanie. Nadesłane informacje cenowe wyświetlane są najdłużej przez 3 dni. Jeżeli po upływie tego okresu nie napłyną nowe informacje, w przypadku danej stacji nie zostanie wyświetlona żadna cena.”

Pytanie czy można zaufać tym informacjom?

Paweł
16 dni temu

Można też za sprawdzić ceny w aplikacji na telefonie. Ja np. używam Fuelio na Androida

Alex
16 dni temu
Reply to  Paweł

Ale info.o cenach w Fuelio zależą od tych co tankują i wprowadzają swoje dane. Ja zawsze jak zatankuje to aktualizuje w Fuelio na danej stacji ceny szystkich paliw.

Jarek
16 dni temu
Reply to  Alex

Właśnie ja korzystam i wprowadzam, przynajmniej cenę paliwa, które tankuję. Ale u mnie w okolicy mało osób chyba używa tej aplikacji… Ktoś podał stronę cenapaliw.pl, tam też ode mnie nie ma ostatnio prawie żadnych wpisów. Może już jest tak dobrze, że dla większości nie jest ważne, że kilkaset metrów dalej jest kilkanaście groszy taniej 😉

RADEK
16 dni temu

Panie redaktorze ceny na stacjach zmieniają się każdego dnia a nawet 2 razy dziennie. Różnica cen wynika z dostaw. stacja nr 1 Ma dostawę w poniedziałek po 6zl za litr więc wystawi cenę 6.50zl (marża to 50gr.nie jest to duzo, a jak wejdzie zakaz sprzedazy alkoholu to marża zwiększy się do 80-90 gr a nawet do 1zł). STACJA nr 2 ma dostawa we wtorek i za litr już płaci 6.20 więc chyba nie wystawi 6.30 bo mało zarobi więc wystawi 6.70 i już mamy różnice. I tak to wygląda. Proszę sobie sprawdzić cenę hurtowe orlenu. Zobaczyć historię cen i będzie… Czytaj więcej »

Radek
16 dni temu
Reply to  RADEK

„ a jak wejdzie zakaz sprzedazy alkoholu to marża zwiększy się do 80-90 gr a nawet do 1zł”

A to polscy kierowcy zatrzymujący się na siku i tankowanie przy autostradzie aż tyle alko kupują?

Przemo
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja to się dziwię, że Żabka nie ma dynamicznych cen alko. Nie wiem jak bardzo zdesperowanym albo głupim być trzeba, żeby w środku tygodnia a biały dzień kupić tam piwo, wódkę, whisky czy choćby batonika lub czekoladę z krową :)))

Jorn
16 dni temu
Reply to  Radek

Tanie stacje są w zasadzie dodatkami do sklepów, w których zaopatrują się też lokalni mieszkańcy, zwłaszcza w małych miejscowościach lub w godzinach, kiedy inne sklepy są zamknięte.

Radek
16 dni temu
Reply to  Jorn

Tak, to prawda, tylko że przy autostradzie na MOPie nie robią zakupów lokalni mieszkańcy i nie da się w ten sposób tłumaczyć ich marży

Rafał
15 dni temu
Reply to  Jorn

Mała mieścina jaką jest Darłowo bez żadnego przemysłu a benzyna po 6.97 i na Orlenie i BP.

Nowy z Tarnowa
16 dni temu

Wielka mi sensacja.

Mariusz
16 dni temu

Przy zasięgach dzisiejszych samochodów, zatankowanie poza autostradą przed wyjazdem pozwoli spokojnie omijać stacje przy autostradach. No i warto mieć aplikacje największych firm pliwowych.

Mariusz
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Właściwie to nigdy nie podają. Ale skoro dali rabat majówkowy to pewnie latem też będzie. Głównym rozgrywającym jest nasz „czebol” pozostali muszą reagować choć nie na taką skalę. Najciężej mają „lokalsi” ,te pieprzyki, huzary, polmaxy…..

Przemo
15 dni temu
Reply to  Mariusz

Pieprzyk to gruby milioner z własnym śmigłowcem. Nie daj się zwieść pozorom tych jego petro-warzywniaków :)))
To jest konkretny i dobrze zaplanowany biznes. Miał cenowe zachwianie po wybuchu wojny, ale wrócił do formy. Teraz jest 10 gr drozszy niż czebol po kuponie. Ale jak nie ma kuponów to jest tańszy.

tvh
16 dni temu
Reply to  Mariusz

Przy większej rodzinnej hybrydzie plug-in, LPG lub dłuższych trasach raczej się nie uda bez tankowania.
Przykład: trasa Sosnowiec/Katowice do Władysławowa lub Jastarni. 4 osoby z bagażami.
Na lpg gdzie wchodzi około 34 litrów tankowanie co około 230km przy prędkości 140km. Przy 90-100km/h tankowanie co 330-350km. Tu na obu zbiornikach dojadę jak najbardziej ale wolę się zatrzymywać na tankowanie LPG
Hybryda plug-in zbiornik 47ltr + prąd: na styk, dla bezpieczeństwa tankowanie najdalej w Gdańsku.

Zbigniew
16 dni temu
Reply to  Mariusz

W BMW mając aktywne i bieżące mapy klikając na stacje paliw pokazuje ok. 10 najbliższych i aktualne ceny paliw potrzebnego do danego samochodu mega użyteczna funkcja.

Zumbara
16 dni temu

Kluczowe hasło w tym temacie to „cwaniak”. Skoro można być cwaniakiem i łupić „frajerów” na gofrach po 25 zł, frytkach za 16 zł, czy dzbanku wody za 38 zł, to dlaczego niby nie sprzedawać im paliwa po mocno zawyżonych cenach?

Wojtek
16 dni temu

powoli cena żadnego produktu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – na twiterze widziałem nitkę cena auta w polsce, korei i niemczech – nie zgadniecie gdzie było najdrożej? – nie weryfikowałem tych porównań – bo jak zweryfikowałem ceny w nieruchomości w Chicago i Polsce to już tego nie robię (wy też tego nie róbcie dla świętego spokoju) – laptopa też sobie nie kupie w Polsce ewentualnie nie prędko go kupie :/

AdamIO
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W wielu tez drozej. I co to ma do rzeczy skoro 90% ludzi i tak sie nie wyprowadzi.

Jorn
16 dni temu
Reply to  Wojtek

Jestem właśnie w trakcie zamawiania samochodu. Wszystkie modele, jakie rozważałem, z wyposażeniem, jakie chcę mieć, w Polsce są o 25 do 30 % tańsze niż u nas w Belgii.

Andrzej
16 dni temu

Co z tego że na Orlenie dają promocję 30 gr jak w Ciechanowie na świńskiej wleją ci do baku 3 litry mniej to wychodzi 1 zł drożej było zgłoszone przyjechali sprawdzili i okazuje się że tolerancja wynosi 25% więc dziękuję za taką promocję tankuję na bp

Artur
16 dni temu
Reply to  Andrzej

Coś się panu Andrzejowi pomyliło. Tolerancja to chyba bardziej + – 0,5% czyli na starej BMW 750 iL co bak miała 100 litrów max 0,5 litra różnicy. Od sprawdzenia jest Okręgowy Urząd Miar.

Stary Wk...
16 dni temu
Reply to  Artur

Słyszałem o stacji co miała skręcone liczniki o 7%. Matematykę zostawiam Tobie.

Piotr
16 dni temu

Ceny cenam. Przy autostradach zawsze bylo drogo. Gorzej, że czlowiek chce nalac lepszego paliwa, mniiej oleju z frytek, czyli tankuje świadomie droższe. Okazuje się, że diesel leci tak samo żółty. Zorientowalem sie, tankujac do ciagnika, kupowalem orlen i lotos, przy przelewaniu blekitne( przeźroczyste/zielonkawe). No i przed tymi dlugimi łykendami tankuję lotos – żółte (wk…. sie) i na orlen- to samo……
Złodzieje

Tomsi
16 dni temu

Tanie tankowanie na stacji Orlen dotyczy tylko dwóch tankowane na majówkę. Nie wiemy czy w wakacje będzie taka promocja więc trudno robić wyliczenia na postawie takich kryteriów. Tym bardziej, że mamy komisję śledczą w sprawie obniżania przez poprzedniego prezesa cen paliw. To co widzimy obecnie obniżka cen przez wyborami do UE w mojej ocenie także nie jest normalne.

Lożka
16 dni temu

A ja wypatruję górki, wyłączam silnik i jadę jak najdłużej aby do następnej, w ten sposob przyczyniam się do oszczędności: papieru w mennicach, tlenu w powietrzu i wzrostu gospodarki

Mariusz
16 dni temu
Reply to  Lożka

Wyłączasz silnik??!! Jesteś zagrożeniem dla siebie i innych. Przy wyłączonym silniku nie masz wspomagania hamulca o abs nie wspominając, nie masz wspomagania kierownicy i świateł stopu. Z górki puszczasz gaz na biegu ( nie wrzucasz na luz) i wtedy rzeczywiście oszczędzasz.

Adzik
16 dni temu
Reply to  Mariusz

Chyba o tryb żeglowania chodzi. Dlaczego światła stopu miałyby niby nie działać??? Na luzie dalej się zajedzie więc oszczędność większa ale teoretycznie jest nieco bardziej niebezpieczne.

AmiciMorti
16 dni temu

Nie zmienia to faktu, że na tej drogiej stacji dotankuję i szukam tańszej. Elektryki nadal muszą planować tankowanie.

Pawloo
16 dni temu

Apka fuelio, choć nie zawsze są aktualne ceny…

Jorn
16 dni temu

Mieszkam w Belgii. Różnica w cenie paliwa na dwóch stacjach w tej samej wsi potrafi przekroczyć 30 centów, a i tak ruch na obu wygląda podobnie. Tak to już jest, gdy większość samochodów to służbówki.

Jorn
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

30 centów to jest podobnie jak 1,2 zł w Pańskim przykładzie. W przeciwieństwie do wielu innych rzeczy paliwo w Belgii nie jest 4 x droższe niż w Polsce (jest droższe o ok. 20%).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu