Srebrny jubileusz wideo-prześwietlania!

Dziewięć miesięcy temu – a dokładniej 17 lipca 2009 r. – na stronach serwisu Wyborcza.pl ukazał się pierwszy klip wideo z cyklu „Prześwietlamy reklamy”. Wspólnie z Andrzejem Chećko, operatorem kamery, ale i współautorem koncepcji klipów, współscenarzystą i reżyserem filmów, podjęliśmy się nowatorskiego zadania – komentowania reklam w konwencji edukacyjno-żartobliwej, możliwie lekkostrawnej, ale dającej odbiorcy pewną dawkę wiedzy o produktach finansowych.

Udało nam się dobić do srebrnego jubileuszu. Do końca marca 2010 r. powstało 25 odcinków wideo prześwietlania reklam. Cieszyły się duża popularnością wśród Was – niektóre z nich na stronach Wyborcza.pl, Wyborcza.biz oraz Gazeta.pl oglądało po kilkanaście tysięcy osób. Sporo jak na cykl poświęcony trudnym tematom finansowym.

Jeśli ktoś jeszcze nie zna naszego cyklu, to zapraszam do wcześniejszych podsumowań, które systematycznie zamieszczałem na stronach blogu. Z każdym odcinkiem wiązały się ciekawe anegdoty, nadzwyczajne okoliczności i… jakieś komplikacje. Zwykle wynikające z braku pieniędzy (budżet przedsięwzięcia wynosił 50 zł na odcinek, które w dodatku wykładaliśmy zwykle z własnych kieszeni) oraz czasu. Na kręcenie każdego odcinka mieliśmy tylko kilka godzin, a na montaż najwyżej drugie tyle.

Odcinki 1-10: Od Pomysłowego Dobromira do Wielkiego Wodza

Odcinki 11-16: Na prawo górale, na lewo drwale, czyli reklam prześwietlanie

Odcinki 17-21: Dwadzieścia mgnień reklam prześwietlania

Dziś przypomnę Wam cztery ostatnie odcinki, które doprowadziły nasz cykl do srebrnego jubileuszu. Życzę miłego oglądania i obfitego komentowania. Oceniając klipy weźcie pod uwagę, że nie jest to produkcja sztabu profesjonalistów, ale robota dwóch zapaleńców, czyniona niskim nakładem środków i dużym nakładem sił 🙂

Odcinek 22: Kredyt na życie, czy życie na kredyt?

To była ciężka zima. Jeden z poprzednich odcinków – ten nawiązujący do reklamy Banku Pocztowego – kręciliśmy na 17-stopniowym mrozie. Ale odcinek poświęcony „kredytowi na życie” przypadł na odwilż i piękną, słoneczną pogodę. I całe szczęście, bo w oryginalnej reklamie nie było zimy, więc nie chcieliśmy jej mieć też w naszym klipie. Udało się, choć nie było łatwo. W otoczeniu centrum handlowego, przy którym kręciliśmy większość ujęć, roiło się od kilkumetrowych pryzm śniegu, odbijających się w szybach. Do środka wejść nie mogliśmy, bo przy drzwiach warował ochroniarz, który pojawiał się zawsze przy tym wejściu, do którego zbliżaliśmy się z kamerą.

Odcinek 23: Samcik odwołuje Stan Darmowy

Co jakiś czas w naszym cyklu robiliśmy sobie przerwę w ocenianiu reklam banków i skupialiśmy się na telekomach. Tym razem postawiliśmy na reklamę sieci Play Fresh pod hasłem „Stan Darmowy”. Trochę przewrotnie, bo jest to jeden z najtańszych operatorów na rynku. Ale wyszliśmy z założenia, że pastisz nie musi dotyczyć tylko reklam najbardziej manipulatorskich, ale także tych po prostu zabawnych i śmiesznych. Dostało nam się za to od fanów sieci Play, którzy niesłusznie odcżytali nasz klip jako atak na Play, choć to był tylko żart.

Odcinek 24: Samcik kontra Stefczyk, czyli kredyt z oparciem

Ten klip powstał w całości w studiu TV. Mieliśmy dylemat: szukać podobnego fotela, jaki jest w oryginalnej reklamie, czy znaleźć idealnie białe tło (też takie, jak w reklamie)? Stwierdziliśmy, że ważniejsze jest odpowiednie tło i chyba dzięki temu formuła klipu się obroniła.

Odcinek 25: Z nieba do Hadesu, czyli piekielna lokata Kredyt Banku

W oryginalnej reklamie mamy animację komputerową i niebiańskie klimaty. Nie mając możliwości technicznych, by dorównać grafikom przygotowującym reklamę Kredyt Banku, postanowiliśmy pobawić się konwencją. Efekt chyba jest nie najgorszy. Ale największą korzyścią z tego odcinka jest to, że… zaprzyjaźniłem się z pracownikami oddziału Kredyt Banku. Kiedy wszedłem do placówki, by pobrać ulotki, zagadnęli mnie, spytali dla jakiej telewizji pracujemy i pokazali, że w ofercie banku jest jeszcze sporo innych lokat, poza tą z reklamy. Naprawdę równi goście. A mieliśmy już kilka scysji z ochroniarzami placówek niektórych banków, którzy usiłowali nas przepędzić z okolic oddziału, choć nie mieli do tego prawa. W Kredyt Banku przywitano nas tymczasem niemal chlebem i solą.

Andrzej ChećkoNie wiem czy doczekacie się kolejnych odcinków wideo prześwietlania reklam. Jeśli tak, to zapewne już w innej formule, bowiem Andrzej Chećko, który od początku pracował ze mną przy tworzeniu klipow, w poniedziałek zakończył współpracę z Agorą. Chcę mu serdecznie podziękować za czas poświęcony na tworzenie tego, unikalnego w polskim internecie, serialu.

Zasługi Andrzeja dla końcowego efektu tego serialu są kolosalne. Kiedy pojawiła się prośba działu wideo „Gazety Wyborczej”, by wzbogacić cykl „Prześwietlamy Reklamy” o klipy filmowe, wiedzieliśmy z Andrzejem tylko tyle, że nie chcemy robić prostych „setek” przed kamerą, ani programu z gatunku „gadających głów”. A cała reszta koncepcji tego serialu wykuta została w ogniu walki. Zresztą możecie to sami zauważyć, porównując pierwsze odcinki z tymi, które zostały stworzone w ostatnich tygodniach.

Nie wiem, czy będą kolejne odcinki „Prześwietlamy reklamy” w wersji wideo i ewentualnie w jakiej formule cykl ten byłby kontynuowany, ale oczywiście nie kończy się cykl artykułów na ten temat. Powoli zbliżamy się do trzeciej rocznicy startu tej rubryki. Pierwsze „Prześwietlamy reklamy” ukazało się na łamach czwartkowego dodatku konsumenckiego „Gazeta Pieniądze” (który dziś już się nie ukazuje: nie przetrwał kryzysu finansowego) pamiętnego dnia 10 maja 2007 r.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss