Śledztwo w sprawie oszustwa stulecia. Kto nam obiecał emerytury pod palmami?

Pojawia się przy każdej kolejnej odsłonie wojny o OFE. Jest symbolem wielkiego oszustwa, którego sprawcami były firmy zarządzające OFE, zaś ofiarami – my, czyli przyszli emeryci. Uderzają się nią po głowie zwolennicy i przeciwnicy OFE. Pytają o nią Rostowskiego, pytają Balcerowicza, pytają szefów koalicji i opozycji, pytają prezesów OFE i kandydatów na prezesów. Palmą ciska się między oczy i wali na odlew. „Ponieważ ktoś kiedyś pokazywał palmę w reklamie OFE, to dzisiaj trzeba odebrać Polakom pieniądze emerytalne? Palma nie ma z drugim filarem emerytalnym żadnego związku, ale czarna propaganda rządu i krytyków OFE ciągle to przywołuje, aż ludzie pomyślą, że jakiś związek jest. Na zasadzie: jak się jeszcze raz rąbnie tę palmę, to ludzie zgodzą się na to, że koalicja dokona kolejnego skoku na oszczędności w OFE” – powiedział Leszek Balcerowicz w ostatnim wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, wyraźnie wkurzony pytaniem z palmą w tle, jakie zadały Dominika Wielowieyska i Agata Nowakowska. O palmie karaibskiej pisze też w swoim ostatnim magazynie – oczywiście w kontekście OFE – „Nasz Dziennik”.

Dyskusja na temat palmy jest tak gorąca i namiętna, że postanowiłem sprawdzić o jaką palmę chodzi. Bo palmy, jak wiadomo się różne. Proste i pochyłe, rozłożyste i „suche”, bardziej i mniej zielone. O którą, do jasnej cholery, palmę, jest od dziesięciu lat cała ta awantura. Odpaliłem Google, odpaliłem YouTube, odpaliłem nawet GPS w smartfonie, żeby namierzyć tę palmę w reklamach OFE. I… nic. Przejrzałem wszystkie znane mi reklamy OFE, które pokazały się w 1999 r., kiedy reforma wchodziła w życie. Przejrzałem całkiem sporo archiwalnych bloków reklamowych, ale spotu z palmą nie znalazłem. Ogarniacie? nawet jednego złamanego kadru z tym cholernym drzewkiem! A przecież i ja dobrze pamiętam, że widziałem w telewizji tych radosnych staruszków z drinkami, stojących na plaży, w otoczeniu palm i nagich kobiet z wielkimi kokosami w… rękach. Choć podejrzewam, że projekcję nagich kobiet może podpowiadać mi moja chora wyobraźnia. Co znalazłem w reklamach OFE z 1999 r.? Przede wszystkim plejadę gwiazd i ślady działań marketingowców, którym od nadmiaru złotówek w budżetach palma chyba odbiła 😉

I tak: firma ubezpieczeniowa Allianz dała po garach i przedstawiła obraz staruszka, którego możliwości nie ograniczają się do wypoczynku pod palmami. Taki emeryt to gość, który leży na pieniądzach, rozbija się po nocnych lokalach i generalnie prowadzi życie utracjusza, czyli absolutnie bezstresowe. W spocie Allianza widzimy staruszka, który klaruje gówniarzerii, że nie wystarczy mieć fantazję. Trzeba mieć pieniądze i fantazję. Fantastycznie:

Fundusze emerytalny Winterthur poszedł, k… w fajerwerki i podrzucił emeryta-agenta służb specjalnych, który nawet po odejściu ze służby nie traci fantazji. Ponieważ każdy przyszły emeryt chciałby k… być jak Boguś Linda, więc Boguś też się k… zapisał do OFE, żeby mieć z czego kupić sobie ferrari i mówić nastolatkom: „ty to stara d… jesteś”. I co, drogie cherlaki przedemerytalne, łyso Wam, k…?

Fundusz emerytalny Zurich Solidarni też postawił na sprawdzoną kartę. Jak wiadomo jednym z najbardziej beztroskich emerytów w historii Polski był pewien znany kasiarz, którego wciąż nosiło, choć pieniądze z ZUS płynęły na jego tajne konto w Szwajcarii, aż miło. Stąd zapewne w reklamie tego OFE znalazł się niejaki Henryk Kwinto.

OFE Kwinto reklama

„Cześć, jestem Bogdan i bardzo lubię literę „B”. Bo na literę „B” jest Bogdan, babcia, bezpieczeństwo, Bankowy Otwarty Fundusz Emerytalny” – musicie pamiętać ten spot, a przede wszystkim Cezarego Pazurę, który bez końca tłukł nam do głów, że „Bogdan mówi Bankowy”. Niestety, nasza poszukiwana palma nie jest na „B”.

Bogdan mówi Bankowy reklama screen

Myślicie, że w OFE byli sami lanserzy i ściemniacze? Nic z tych rzeczy. Fundusz Ego nawet nie próbował przedstawiać życia emeryta w wersji deluxe, czyli z drinkiem i pod palmami. Poszedł za to w minimalizm i sprzedał przyszłym emerytom wizję, w której wielu z obecnych emerytów się właśnie dziś odnalazło. Wizjonerzy, czy co?

Jest taka stara prawda, że jak pani pieniądze zakopie w ogródku, to je pani straci, a jak je pani zainwestuje…„. Nie, to nie Warren Buffet klaruje swoją strategię inwestycyjną, to Zbyszek Zamachowski tłoczy do łepetyny zdruzgotanej tą lekcją Kingi Rusin konieczność wyboru właściwego OFE. Kluczowa jest oczywiście wysoka alokacja składki ;-). No i to, że zachachmęcą te składki najwyższej wody kancia…, to jest specjaliści od robienia pieniędzy 😉 

I to by było na tyle. Na razie nie udało się znaleźć owej mitycznej, legendarnej reklamy z emerytem pod palmami. Pomożecie? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… A tymczasem mam dla Was… palmę pocieszenia. Kliknijcie tutaj.

Samcik z palmą

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss