Pomysł rodem z dawnych czasów, testowany na dzieciach. Czy również dorosłych nauczy i zmotywuje do systematycznego oszczędzania?

Pomysł rodem z dawnych czasów, testowany na dzieciach. Czy również dorosłych nauczy i zmotywuje do systematycznego oszczędzania?

Chodzi o skarbonki Banku Pekao, z których do tej pory mogli korzystać najmłodsi klienci. Teraz z tej formy oszczędzania mogą korzystać dorośli. Określamy cel, kwotę, tempo wpłat, a system pokaże postępy: ile nas jeszcze dzieli od osiągnięcia celu. Czy skarbonka Pekao i podobne produkty oferowane przez inne banki mogą nauczyć i zmotywować nas do oszczędzania?

Niedawno opisałem badania zlecone przez BIG InfoMonitor, z których wynika, że w tym roku większość Polaków mocno stawia na oszczędzanie i zaciskanie pasa. Ale chęci i deklaracje od realnych działań często dzieli przepaść. Jak się zabrać za oszczędzanie, od czego zacząć, w jakim stopniu do zwiększenia stopy oszczędzania mogą zmotywować specjalne produkty finansowe? Kilka moich rad również znajdzie we wspomnianym artykule.

Zobacz również:

Dziś chciałbym wrócić do jednego z pomysłów – oszczędzania poprzez wyznaczanie celów. Kiedy byłem dzieckiem, mało kto miał konto w banku, a o bankowości elektronicznej można było poczytać w książkach science fiction. Wypłatę – oczywiście w gotówce – odbierało się w kasie zakładu pracy. Moi rodzice dzielili zarobione pieniądze na konkretne cele, umieszczając je w kopertach. Do jednej trafiały pieniądze np. na czynsz, do innych środki na zakupy spożywcze, do jeszcze innej coś na czarną godzinę. To pozwalało zachować porządek i sprawić, by pieniądze szybko się nie rozeszły.

Okazuje się, że tamte sprawdzone metody dziś kopiują banki, ale oczywiście w cyfrowej formie. Kilka lat temu Nest Bank wprowadził do oferty tzw. saszetki, czyli wydzielone miejsca w ramach konta osobistego. Z poziomu bankowości internetowej lub mobilnej klient może utworzyć saszetkę, dowolnie ją nazwać i przesunąć do niej określoną kwotę z konta osobistego.

Taki ruch sprawia, że pieniądze w saszetce są „niewidoczne” dla karty debetowej powiązanej z rachunkiem osobistym. Jeśli na koncie leży np. 5000 zł, a do saszetki (lub saszetek) przerzucimy 1000 zł, to do dyspozycji mamy 4000 zł. Oczywiście pieniądze właściwie jednym kliknięciem można znowu przesunąć do głównej puli.

Mankamentem tego rozwiązania jest to, że podobnie jak konto osobiste pieniądze w saszetce są nieoprocentowane. Na podobnej zasadzie działają konta oszczędnościowe. Są to rachunki z oddzielnie przypisanym numerem konta, zwykle do jednego konta osobistego można mieć tylko jeden rachunek oszczędnościowy, a poza tym z reguły druga wypłata środków z konta oszczędnościowego wiąże się z opłatą rzędu 5-10 zł. W tym przypadku mamy więc jeden „worek” z pieniędzmi, a karne opłaty za wypłatę skłaniają do dłuższego oszczędzania. Plusem kont oszczędnościowych jest fakt, iż są oprocentowane.

Taki mechanizm również motywuje do oszczędzania, ale wspomniane saszetki pozwalają zbierać pieniądze na kilka różnych celów, które planujemy zrealizować w krótszym czasie, np. na najbliższe wakacje.

Skarbonka Pekao pokaże postęp oszczędzania

Podobny produkt wprowadził właśnie do oferty Bank Pekao. Wcześniej oferował je klientom-dzieciom, teraz mogą z niego skorzystać również dorośli. Produkt nazywa się po prostu „Skarbonka”.

Jak to działa? Żeby skorzystać ze skarbonki, trzeba mieć konto osobiste i oszczędnościowe z dostępem do bankowości internetowej Pekao24 lub bankowości mobilnej PeoPay. Klient może samodzielnie założyć skarbonkę w swojej aplikacji, nazwać ją po swojemu, dodać awatara czy grafikę, ustalić cel i czas oszczędzania. Skarbonkę można zasilać, ustawiając zlecenie stałe, a więc określona kwota w wyznaczonym momencie wpadać będzie do skarbonki z konta osobistego. Można też wpłacać pieniądze w dowolnej chwili i o dowolnej wartości. A z racji tego, że skarbonka ma swój odrębny numer rachunku, prezent w postaci wpłaty mogą zrobić bliscy.

Wyobrażam sobie pytania od rodziny: „co chciałbyś dostać na gwiazdkę?”. Ja zaś odpowiadam: „Jak nie macie pomysłu, to… zbieram na gitarę, tu jest numer konta, możecie się dołożyć”.

Bank Pekao zadbał o wizualną stronę produktu, która – moim zdaniem – ma bardzo duże znaczenie dla sukcesu systematycznego oszczędzania. W aplikacji widzimy bowiem postępy. Po określeniu kwoty pojawia się kółko, które wraz z kolejnymi wpłatami na dany cel się wypełnia. Jeśli widzimy, że już niewiele brakuje do uzbierania oczekiwanej kwoty, trudniej jest przerwać oszczędzanie.

skarbonka
Fot. Bank Pekao

Podobnie jest z lokatami terminowymi. Jeśli ktoś założy np. lokatę roczną i już po miesiącu będzie potrzebował pieniędzy, łatwiej mu zerwać depozyt. Straci tylko naliczone odsetki za jeden miesiąc. Ale jeśli taka potrzeba pojawi się np. w 10. miesiącu trwania lokaty, trudniej będzie pożegnać się z już naliczonymi odsetkami.

Jedno konto, 10 skarbonek

Fundamentem dla skarbonek w Pekao jest konto oszczędnościowe, a nie jak w Nest Banku (w przypadku saszetek) konto osobiste. Do jednego konta można „przypiąć” maksymalnie 10 skarbonek, czyli swego rodzaju subkont.

Skarbonki można otworzyć na okres od 1 miesiąca do 10 lat. Skarbonka jest automatycznie zamykana, jeśli przez trzy miesiące w jej obrębie nie dokonano żadnej transakcji. Skarbonkę można też w każdym momencie wirtualnie rozbić bez utraty naliczonych odsetek. Środki, które do tej pory zostały w niej zgromadzone, zostaną przeksięgowane na powiązane z nią konto oszczędnościowe.

Bank nie pobiera opłat za otwarcie, prowadzenie i przelewy ze skarbonek. Trzeba pamiętać, że wypłata ze skarbonki trafi najpierw na konto oszczędnościowe. Z kolei koszt wypłaty pieniędzy z konta oszczędnościowego zależy od tego, jakim kanałem go zlecamy. Jeśli przez PeoPay, przelewy są bezpłatne, jeśli w inny sposób – za drugą wypłatę w miesiącu bank pobiera prowizję.

A co z oprocentowaniem? Tu sprawa się nieco komplikuje, zwłaszcza nowych klientów banku może zniechęcić do korzystania ze skarbonek. W Banku Pekao mogą bowiem skorzystać z konta oszczędnościowego z promocyjnym oprocentowaniem 7% w skali roku (do kwoty 100 000 zł) naliczanym przez 5 miesięcy. Jeśli więc z takiego konta przerzucimy środki do skarbonek, zrezygnujemy z części odsetek. Dlatego skarbonki opłacą się osobom, które z takiej promocji nie mogą skorzystać. Aktualnie standardowe oprocentowanie konta oszczędnościowego w Banku Pekao wynosi 2% i takie odsetki bank nalicza również od środków zgromadzonych w skarbonkach.

Jest jeszcze mały bonus. Klienci, którzy otworzą skarbonki do 13 czerwca, otrzymają na trzech pierwszych oprocentowanie 3% w skali roku do kwoty 3000 zł. Bank będzie naliczał takie odsetki przez 3 miesiące od otwarcia skarbonki. Ale jak już wspomniałem, to może być zachęta dla tych klientów, którzy nie łapią się na promocje związane z kontem oszczędnościowym.

Mamy więc produkt, którego mechanizm praktykowali nasi rodzice i dziadkowie w czasach PRL, później był „testowany” na dzieciach. Czy teraz zmotywuje dorosłych do systematycznego oszczędzania?

Źródło zdjęcia tytułowego: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maciej
1 miesiąc temu

Nest Bank ma tzw skarbonki i są one oprocentowane. Obecnie 3.4 %w skali roku z kapitalizacją kwartalną

Marcin
1 miesiąc temu

Litości, skarbonki z oprocentowaniem 2%. Jeszcze ta promocyjna oferta podwyższenia do 3% ale tylko do kwoty 3000 zł. Mogą w tej aplikacji pokazywać się filmy generowane przez AI i inne wodotryski tylko po jaką cholerę i co to zmienia? Czy dla czytelników liczą się wodotryski czy oprocentowani? Może ja jestem jakiś dziwny ale jak mam do wyboru wyższe albo niższe oprocentowanie to wybieram wyższe. Wystarczy sobie założyć konto w promocji na 7%, a jak promocja się skończy to przenieść do innego banku. Nie wiem czemu służą pieśni pochwalne tego wątpliwej jakości bankowego produktu.

Baksiu
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Bo te 4-5 procent różnicy wziął dział programistyczny na te wodotryski ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Dokładnie o tym samym pomyślałem. Wynika to jednak z tego, że oszczędzam od 30 lat lat i nie potrzebuję takich zabawek na zachętę – Pan pewnie podobnie. Być może dla kogoś, kto nigdy nie oszczędzał i jest młody – to może być jakaś zachęta.
Pozdrawiam.

Belbeniusz
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Być może dla kogoś, kto nigdy nie oszczędzał i jest młody – to może być jakaś zachęta.

To samo pomyślałem, ogólnie mechanizm jest spoko, tylko oprocentowanie do poprawy jeżeli ma „chwycić”.

Michał
1 miesiąc temu

Można lepiej i efektywniej, ogranicza nas tylko jedno minimalna kwota obligacji 100zl.
I kupujemy obligacje celowe w zależności czy roczne czy dłuższe a na kartce/excel robimy sobie notatki.
I mamy to samo co w Pekao tylko na dużo wyższy procent 😉

Piotr
1 miesiąc temu

Kółeczko z postępem ma kogoś motywować? A na koniec dostanę naklejkę dzielny pacjent? Motywować do oszczędzania to może bezpieczeństwo, wygoda i wysokie oprocentowanie. A z tym ostatnim to w Pekao to jest oględnie mówiąc porażka. Promocyjne oprocentowanie 3%? Normalnie z butów wyrywa i już widzę te kolejki chętnych …
Jeżeli ktoś „oszczędza” w Pekao na koncie oszczędnościowym oprocentowanym 2% to jest to to chyba jakiś desperat. Mam to konto od wielu lat, ale pieniędzy to tam nie trzymam …

Ewa
1 miesiąc temu

Po co takie kombinacje? I takie zasrane oprocentowanie 3%? Normalnie lokaty powinny być w ofercie na znacznym oprocentowaniem np 7% i to nie dla nowych tylko klientów, ale dla tych starych, wiernych i solidnych. Tak to jest bank który dzieli klientów, że niby ci starzy wierni to gorsi ,bo nie mogą założyć lokaty z takim oprocentowaniem z jakim ci nowi mogą założyć, dlatego że już w poprzednim roku już założyli taka lokatę, to jest normalne? Jakoś kredyt jak ktoś miał z tych starych klientów i spłacił to od razu drugi wciskają, tfuuuj nie bank pekao(celowo małe litery)

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Ewa

To niestety jest jakaś chora polityka wszystkich banków.

Rafał
1 miesiąc temu

W oszczędzaniu trzeba mieć plan i się go trzymać, najlepiej mieć oszczędności w innym bank bez opcji karty, a nawet i dostępu do Internetu. Mój i żony pomysł na oszczędzanie i stabilność finansową: – długoterminowe/emerytura – przekazuje 10% wynagrodzenia podstawowego na IKE i IKZe – zlecenia stałe zaraz po wypłacie – większe wydatki np wakacje – wszystkie premie, karpiówki , zwroty z podatku itp od razu i w całości idą do innego banku na lokaty 3 miesięczne, a ostatecznie część ląduje na obligacjach. – płynność finansową – comiesiac „zeruje” konto czyli każdą nadwyzka, która zostaje z danego miesiąca idzie na… Czytaj więcej »

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

A jakbyś nie przeniósł nadwyżki na koniec miesiąca do innego banku, to czemu musiałbyś się zadłużać w przypadku większego wydatku? Czemu nie mógłbyś naprawić auta z nadwyżek, które kumulowałyby się na „rachunku podstawowym”? Jak nie przelejesz do innego banku to ten pierwszy Ci zabierze?
Ja rozumiem, że można mieć rachunki w kilku bankach (sam mam), ale opisywany powód to jakieś dziwactwo.

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

„Zerwanie” konta pozwolą mi kontrolować miesięczne wydatki – innaczej patrzysz na wydatki jak masz do wypłaty powiedzmy tydzień i na koncie 1tys, a innaczej jak masz np 10tys.
Poza tym jakoś tak się udaje, że część środków z płynności finansowej staje się środkami na większe wydatki 🙂

Każdy może mieć oczywiście swój pomysł, ale mi on sprawdza od wielu wielu lat 🙂

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Tu chodzi pewnie o te idiotyczne promocje lokat i kont oszczędnościowych na nowe środki. Z jakiegoś powodu niektóre banki próbują pozyskać więcej tzw. osadu.

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Raczej inaczej to rozumiem. Gdyby to chodziło o przenoszenie do innego banku, żeby to były „nowe” środki to bym rozumiał. Tu – o ile jestem to w stanie ogarnąć swoim krótkim rozumkiem – kolega ma imperatyw wydania na koniec miesiąca z konta A wszystkich pieniędzy jakie się na nim znajdują. Z jakiegoś magicznego powodu, jeśli te pieniądze znajdą się na koncie B (nie wiem, może ma je ukryte przed samym sobą?), to ich już nie nie musi wydać. Ja tego totalnie nie rozumiem, ale jak widać niektórzy tak działają. I żeby było jasne – nie krytykuję p. Rafała – jeżeli… Czytaj więcej »

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Ponieważ widzę w schemacie pana Rafała rozwiązanie dość zbliżone do mojego, to rzuce na to inne spojrzenie. Po wpłynięciu pensji pod koniec miesiąca trafiają one na parę dni na konto oszczędnościowe które ma je przetrzymać nieruszone do początku kolejnego miesiąca tak żeby startować równo od kwoty wypłaty. Na początku miesiąca to co zostało z poprzedniego miesiąca przerzucam na konto oszczędnościowe (w tym samym lub innym banku, zależnie gdzie mam najlepszy procent). Na tym etapie to są miękkie/niezagospodarowane oszczędności tzw. poduszka finansowa w kwocie łącznie około 80 – 150 tys zł. Na początku miesiąca przerzucam całą pensje i dziele ja na… Czytaj więcej »

T1000
1 miesiąc temu

Niech się w dupę pocałują z takimi skarbonkami, na których traci się pieniądze z powodu inflacji.

Majkel
1 miesiąc temu
Reply to  T1000

Dokładnie. Ludzie zostali ograbieni z oszczędności w ostatnich miesiącach, banki przyłożyły do tego łapę oferując nędzne oprocentowanie na dodatek dla wybranych, a teraz wymyślają „skarbonki”. Dawanie 3% i to w promocji to kpina…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu