Rusza pierwszy fundusz inwestycyjny grający pod spadki cen akcji!

Od dobrych kilku lat staram się wzbogacić mój prywatny portfel inwestycyjny o takie składniki, które amortyzowałyby spadek wartości moich oszczędności w słabych czasach dla giełdy. Niby mam dobrze zróżnicowany portfel, są w nim fundusze inwestujące i w Polsce i w Europie Środkowej, w Azji i w Brazylii, w branżę energetyczną, w banki i w surowce. Ale wciąż rozpaczliwie poszukuję alternatywy dla rynku akcji.

Obligacje skarbowe? Fundusze obligacji korporacyjnych lub zamiennych? Produkty strukturyzowane? Dwa-trzy lata temu stawiałem właśnie na „struktury”, ale zawiodłem się. Złych czasów na giełdzie nie wytrzymały nawet te, które miały dynamicznie reagować na zmiany sytuacji i manewrować składem inwestycji między akcjami, obligacjami i surowcami (tzw. indeksy long-short), ani te, których zyski uzależnione są np. od cen żywności, której przecież świat będzie potrzebował coraz więcej.

Potem postawiłem na złoto i to już był dużo lepszy strzał. Zarówno fundusze, które inwestowały w światowe koncerny wydobywcze, jak i te, które lokują bezpośrednio w kontrakty terminowe na kruszec, amortyzowały ryzyko spadku wartości portfela w czasie spadkowych korekt. Ale wiem, że złoto też nie jest żadnym antidotum, prawdę mówiąc jego cena rynkowa też jest przeszacowana… Zacząłem się też przyglądać inwestycjom w wino. Wiem, że można na tym zarobić, ale mam pewne opory przed wchodzeniem w inwestycję, której rentowność zależy od jęzora jakiegoś francuskiego smakosza, który ocenia czy wino z danego rocznika ma lepszy, czy gorszy bukiet.

W zeszłym tygodniu moje serce zabiło mocniej, bo Alior Bank, wspólnie z towarzystwem funduszy Ipopema, poinformowało o wprowadzeniu pierwszego w Polsce funduszu inwestującego w kontrakty terminowe na WIG20 i mWIG40, który zawsze będzie obstawiał spadki. Strategia funduszu Alior Short Equity przewiduje zajmowanie tzw. krótkich pozycji w kontraktach terminowych, dla których bazę stanowią indeksy WIG20 i mWIG40. Fundusz ma być zarządzany w sposób pasywny. „Rentowność zawsze ma być zbliżona do odwrotności zysków z podstawowych indeksów giełdy” – czytam w materiałach prasowych. W czasie dobrej koniunktury na giełdzie fundusz będzie więc przynosił straty.

Powiecie: żadna filozofia. Średnio rozgarnięty inwestor sam może sobie kupić „na krótko” kontrakt na WIG20 i nie potrzebuje do tego funduszu. Sęk w tym, że większość z nas nigdy nie będzie zajmowała się samodzielnym inwestowaniem na rynku terminowym, więc fundusz inwestujący „na krótko” jest bardzo ciekaweym uzupełnieniem oferty rynkowej. Byłbym wniebowzięty, przynajmniej częściowo (do mojego prywatnego portfela potrzebuję czegoś „trochę innego”, nie „radykalnie innego”).

Ale niestety od razu zauważyłem kilka rys na wizerunku Alior Short Equity. Po pierwsze fundusz jest dostępny tylko dla dużych inwestorów, wartość pierwszej wpłaty do funduszu musi wynieść co najmniej 200 tys. zł. To oznacza, że trzeba mieć co najmniej milion złotych, by myśleć o tej inwestycji (bo nikt o zdrowych zmysłach nie włozy tu więcej, niż 20% wszystkich pieniędzy). Drugi problem to opłaty. Są koszmarnie wysokie. Opłata manipulacyjna przy zakupie jednostek wynosi maksymalnie 5 proc., dodatkowo fundusz pobierze maksymalnie 1,5 proc. prowizji „na wyjściu”. Zaś opłata za zarządzanie wynosi 4 proc. rocznie. Twórcy funduszu ewidentnie poszaleli.

Trzeci zgryz mam z oszacowaniem potencjalnej efektywności funduszu. Nie będzie on mógł inwestować całości pieniędzy w kontrakty. W komunikacie czytam: „Z uwagi na relatywnie niską wartość depozytów zabezpieczających dla kontraktów na indeksy WIG20 (7,6%) i mWIG40 (9,4%) istotną część portfela będą stanowić środki płynne”. Być może tym razem się mylę, ale „środki płynne” w przypadku funduszu inwestującego agresywnie mogą stanowić obciążenie dla końcowego wyniku.

Tak czy owak ciekaw jestem czy aliorowa nowinka funduszowa się sprawdzi. Pomysł na fundusz grający „pod spadki” giełdowych spółek jest niewątpliwie intrygujący.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss