Rekomendacja nadzoru w sprawie kart kredytowych? Nie tędy droga!

Rekomendacja nadzoru w sprawie kart kredytowych? Nie tędy droga!

We wtorkowej „Gazecie Prawnej” Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, zapowiada wprowadzenie regulacji, które mają pomóc posiadaczom kart kredytowych. „Pracujemy nad rekomendacją dotyczącą kart płatniczych, a w szczególności – kredytowych. Bank będzie miał obowiązek przekazania klientowi szczegółowej informacji o produkcie przed podpisaniem umowy o kartę. Klient, który lepiej rozumie reguły korzystania z karty kredytowej, potrafi uniknąć wysokich odsetek, kar i problemów z zadłużeniem.” – cytuję za Gazetą Prawną.

Zobacz również:

Czytając to miałem mieszane uczucia. Bo rzeczywiście karty kredytowe należą do bardziej skomplikowanych produktów finansowych, a ich posiadacze często nie mają świadomości, że ten kawałek plastiku bywa niebezpieczny. Dług zaciągany w takiej karcie, nie spłacony w ciągu najdalej półtora miesiąca, staje się  najdroższym z możliwych. Przez to kredytówki mogą przyczyniać się do wpadania ich posiadaczy w pętlę zadłużenia (już dziś mamy z tytułu kredytówek ponad 13 mld zł długów). Edukacja posiadaczom kart kredytowych na pewno więc się przyda. Ale żeby od razu rekomendacja?

Już dziś przecież żaden bank nie ukrywa, że karta ma takie a takie oprocentowanie, że okres bezodsetkowy wynosi tyle i tyle, że kara za spłaty minimalnej części długu jest taka a taka. Klienci najczęściej wpadają w karciane długi nie dlatego, że żyją w błogiej nieświadomości (choć i takie przypadki się zapewne zdarzają). Większość osób mających limit wykorzystany „pod korek” po prostu w pewnym momencie nie umie się powstrzymać przed sięgnięciem po dodatkowe pieniądze. Zbliżają się wakacje, święta, komunia. Należałoby zacisnąć pasa, ale skoro na dnie portfela leży karta kredytowa, wciśnięta dwa miesiące temu przez bank…

Co w ramach rekomendacji KNF miałby robić bank, żeby uchronić klienta przed wpadnięciem w takie tarapaty? Przedstawić mu symulację, z której wyniknie ile wyniosą odsetki od takiego a takiego kredytu, nie spłaconego w porę? Poprosić klienta o wybranie jak najniższego limitu długu na karcie? A może w ogóle bank powinien mieć obowiązek, by odrzucić wniosek o kartę w sytuacji, gdy klient ma już np. dwie inne karty kredytowe? Bo przecież wiadomo, że najczęściej w spiralę długów wpadają ci, którzy mają w portfelu nie jedną, a trzy, pięć lub więcej kawałków plastiku. Na brak rozsądku ludzi nie ma lekarstwa. Nie pomoże żadna rekomendacja.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu