4 marca 2022

Przeraża cię wojna? Zastanawiasz się, czy zamienić oszczędności w banku na gotówkę? I czy kupić w kantorze euro albo dolary? Oto „wojenny” FAQ finansowy

Przeraża cię wojna? Zastanawiasz się, czy zamienić oszczędności w banku na gotówkę? I czy kupić w kantorze euro albo dolary? Oto „wojenny” FAQ finansowy

W bankach kilkukrotnie wzrosło zapotrzebowanie na gotówkę, zaś w kantorach – na waluty obce. Coraz więcej osób wstrzymuje plany związane z zakupem mieszkania, a z kolei rośnie zainteresowanie złotymi i srebrnymi monetami. Dziś odpowiadam na pytania czytelników związane z wojną tuż za naszą granicą. Czy zabrać pieniądze z banku? Czy kupować dolary i euro?

Od kilku dni wiele osób w Polsce czuje niepokój. Agresja Rosji na Ukrainę zburzyła nasze poczucie bezpieczeństwa, a w polskich rodzinach zaczęły się rozmowy o tym, czy nas też może czekać wojna z armią Putina. I czy w takim wypadku moglibyśmy liczyć na pomoc NATO. Ten niepokój widać także w naszych decyzjach finansowych.

Zobacz również:

Od kilku dni bardzo często zdarzają się kłopoty z wypłatą gotówki z bankomatów. Chętnych do wypłacania gotówki jest tak dużo, że operatorzy tych urządzeń nie nadążają z ich wypełnianiem pieniędzmi. Jeden z bankowców powiedział mi, że wartość wypłat gotówki z kont bankowych wzrosła trzykrotnie w porównaniu z „normalnym” poziomem. Większy ruch jest też w kantorach wymiany walut. W niektórych kantorach brakuje popularnych walut – dolarów i euro.

Kilka dni temu pisałem na „Subiektywnie o Finansach”, że nie rozumiem takich panicznych zachowań. Wojny w Polsce nie ma i się na nią nie zapowiada – choć oczywiście niczego nie można wykluczyć. No ale czego wymagać od zwykłych ludzi, gdy nawet inwestorzy tracą nerwy.

Od kilku dni trwa wycofywanie się części inwestorów zagranicznych z Polski – wyprzedają nasze akcje i obligacje oraz złotego. Jednak nie jest to ani panika, ani exodus. Rząd i bank centralny próbują interweniować, sprzedając euro i dolary z naszych rezerw walutowych, ale efekt jest taki sobie. Choć trzeba przyznać, że nasza giełda trzyma się nawet lepiej niż te na Zachodzie.

Nic dziwnego, że widząc takie wiadomości, a w telewizji – obrazki z rakietami trafiającymi w domy mieszkalne – wielu Polaków dochodzi do wniosku, że w każdej chwili grozi nam nieszczęście i warto mieć pieniądze przy sobie. Przygotowaliśmy dla takich osób poradnik – wojenny FAQ.

1. Czy moje pieniądze zgromadzone w banku są bezpieczne?

Tak jak do tej pory – są bezpieczne. W razie potrzeby można je wypłacić i zamienić na gotówkę, ale wydaje mi się, że bezpieczniejsze są w banku niż w domu. Tak będzie dopóki nad Polską nie zaczną latać rosyjskie rakiety (a – powiedzmy sobie szczerze – dziś większe jest prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie latać nie będą, niż że będą). Dopóki trzymamy pieniądze na rachunkach bankowych, to bank bierze odpowiedzialność za ich obronę przed złodziejami. W momencie, gdy je wypłacamy – tę odpowiedzialność przejmujemy sami.

Zwróćcie na to uwagę swoim seniorom, bo to oni – według bankowców – najczęściej decydują się na wypłacenie całych swoich oszczędności z konta bankowego. Jeśli starsza osoba idzie po gotówkę do bankomatu – zapewnijcie jej ochronę, żeby nie padła ofiarą rabusia. Źli ludzie monitorują bankomaty i typują osoby, które są bezbronne i mogą mieć przy sobie większą gotówkę.

A co z cyberatakami? Rzeczywiście, w ostatnich dniach ich ryzyko wzrosło – cyberprzestępcy powiązani z Kremlem mogą starać się zdestabilizować sytuację w krajach sąsiednich – ale do tej pory żadna z prób odcięcia klientom dostępu do pieniędzy się nie powiodła.

Pamiętajcie: NBP może wydrukować w każdej chwili dowolną liczbę banknotów i Wam je rozdać – pieniądz gotówkowy i bezgotówkowy to dwie strony tego samego medalu. Tylko od ludzi zależy, czy będą trzymać pieniądze w banku czy w domu. Jeśli będziecie chcieli mieć oszczędności w gotówce – Wasz bank ją dla Was zamówi, a NBP wydrukuje i zamieni osad na koncie na wydrukowane banknoty.

Większość ludzi woli trzymać pieniądze w formie bezgotówkowej, bo jest wygodniejszy. Pamiętajcie, że nawet gdyby groził nam wybuch wojny to bezpieczniej i wygodniej jest przelać pieniądze do przyjaciela za granicą niż podróżować po kraju z walizką pełną gotówki.

2. Czy w każdej chwili mogę wybrać dowolną sumę z moich oszczędności z banku?

W bankach istnieją limity dzienne wypłat pieniędzy z rachunków. Wynikają z tego, o czym pisałem powyżej – że domyślną formą dla większości pieniędzy w Polsce jest ta bezgotówkowa. A jak ludzie potrzebują gotówki, to NBP ją dodrukowuje i zmniejsza o tę kwotę saldo na koncie.

Poziom limitów wypłat jest zróżnicowany. W jednych bankach wynoszą one ok. 20 000 zł, w innych jest to np. 50 000 zł. Chodzi też o to, że ze względów bezpieczeństwa banki mają pod ręką tylko ograniczoną ilość gotówki. Dlatego większe wypłaty trzeba awizować z kilkudniowym wyprzedzeniem, by bank mógł zorganizować odpowiednią ilość gotówki. Ale to tylko kwestia techniczna.

Warto też pamiętać, że nie wszystkie placówki bankowe prowadzą obsługę kasową. Oddziały w pełni „bezgotówkowe” nie udostępniają możliwości wypłacenia pieniędzy i nie warto nawet do nich zaglądać w tym celu. Jeśli obawiacie się, że możecie potrzebować gotówki, to ustalcie, gdzie jest najbliższy oddział prowadzący obsługę kasową.

Zawsze można próbować skorzystać z bankomatu, ale tam też ostatnio nie jest lekko – bardzo wiele urządzeń (zwłaszcza tych umieszczonych w centrach handlowych, przy dworcach i w przejściach podziemnych) w zasadzie przez cały czas jest wysuszonych z gotówki.

3. Czy bank może nie wypłacić mi gotówki z konta walutowego?

Większym problemem może być wyjęcie pieniędzy z konta walutowego. Sporo osób w Polsce ma oszczędności w dolarach albo euro, albo po prostu w e-kantorze wymienili złote na waluty obce. Te pieniądze oczywiście też podlegają możliwości wymiany na fizyczną gotówkę. Ale warto zdawać sobie sprawę z ograniczeń logistycznych.

Banki oczywiście mają rezerwy gotówki także w obcych walutach, ale ich – w odróżnieniu od złotówek – nie drukuje się w Polsce. Jeśli gotówki w dolarach lub euro zabraknie, to bank musi poprosić NBP o zamówienie pieniędzy bezpośrednio w odpowiednim banku centralnym. I gotówka leci samolotem (ale to oczywiście trwa) np. z USA albo z Frankfurtu (czy gdzie tam jest drukowane euro). Dostaniecie więc swoje dolary lub euro, ale być może za tydzień, a może za dwa.

O tym, że w bankach nie przelewa się, jeśli chodzi o waluty obce, przekonaliśmy się w czasie lockdownu pandemicznego. Wtedy z jednej strony trochę wzrósł popyt na gotówkę w obcej walucie, a z drugiej – uziemione były samoloty, które mogłyby ją przywieźć. I w bankach regularnie zaczęło brakować dolarów. Ale oczywiście tylko tych w formie fizycznej, czyli banknotów.

Moja rada dla tych, którzy lepiej czują się z walutą obcą w kieszeni – kupcie walutę w formie bezgotówkowej i uzbrójcie się w kartę wielowalutową albo walutową (można taką dostać w większości banków oraz w niektórych fintechach – my polecamy ZEN oraz Cinkciarz.pl, partnerów naszych akcji edukacyjnych). Będziecie mieli bezpieczny nośnik walut obcych, a gdyby trzeba było zwiewać za granicę – bez problemu wypłacicie pieniądze z bankomatu w kraju, do którego dotrzecie.

4. Czy powinienem w tych niepewnych czasach trzymać gotówkę w domu?

„Czy kupować dolary i euro” – to popularne pytanie (za chwilę na nie odpowiem). Ale jest jedno popularniejsze – czy zlikwidować depozyt w banku. Cóż, trochę gotówki warto w domu mieć, tak na wszelki wypadek. Ale nie za dużo, bo złodzieje nie śpią. Chyba, że macie porządny sejf (ale taki naprawdę porządny, nie z supermarketu, który można odspawać od ściany w pięć minut). W banku pieniądze są bezpieczniejsze.

Dopóki nie wisi nad nami realna groźba wojny (ale taka naprawdę realna) – nie przesadzałbym z ilością gotówki w domu. Proponuję, żeby to było tyle pieniędzy, ile jest potrzebne, żeby przeżyć przez kilka dni, góra tydzień, gdyby wysiadł prąd albo nastąpił cyberatak. Oczywiście może być tak, że gotówka w domu – tak „na wszelki wypadek” – to po prostu kwestia poczucia bezpieczeństwa. Ale nie warto z tym przesadzać, żeby jednego ryzyka (braku gotówki na wypadek wojny) nie zastępować drugim (że zostaniemy okradzeni).

Warto pamiętać, że posiadanie złotówek w bieliźniarce nie powoduje, że jesteśmy „zakupowo” bezpieczniejsi. A w każdym razie nie zawsze. Jak nie będzie prądu, to nie będą działały kasy fiskalne, a więc gotówką nie da się zapłacić tak samo, jak nie da się kartą. Wie o tym każdy, kto schronił się na stacji paliw w czasie wielkiej burzy. Także bez paniki „gotówkowej” mi tu proszę.

Więcej gotówki będzie potrzebne, gdyby zanosiło się na jakąś ewakuację. Ale w XXI wieku nie ma możliwości, żeby ktoś napadł na Polskę niespodziewanie. Podobnie, jak było w przypadku Ukrainy, potrzebne są kilkumiesięczne przygotowania (nie dotyczy ataku jądrowego, ale on też wymaga kilku dni ruchów militarnych, które są widoczne przez satelity – ale w przypadku wybuchu dużej bomby atomowej będzie już wszystko jedno, jaką walutę będziemy mieli w kieszeni i czy to będzie gotówka czy karta).

Zmierzam do tego, że jeśli będzie groźba, iż w Polsce wybuchnie wojna, to prawdopodobnie będziemy o tym wiedzieli znacznie wcześniej. I wtedy rzeczywiście będzie trzeba zaopatrzyć się w większą ilość gotówki.

I wtedy będą też potrzebne obce waluty. Sporo Ukraińców przyjeżdża do Polski, mając w portfelu tylko hrywny, których kantory nie chcą kupować. Warto na taką okoliczność mieć dolary albo euro (albo jedne i drugie). Ile? To zależy, jak daleko mamy plan uciekać. Pewnie od kilkuset do 1000 euro lub dolarów.

Ale powtarzam: to dopiero w sytuacji, gdyby wojna zaczęła grozić Polsce. A dziś nie grozi. I nie zacznie grozić z dnia na dzień – jeśli zacznie nam grozić realnie wojna, to zapewniam, że będziecie o tym wiedzieli wcześniej. Nie ma sensu dzisiaj panikować zwłaszcza, że waluty obce są drogie.

5. Dlaczego złoty tak traci na wartości? Czy kupować dolary i euro w kantorze?

W kryzysowych czasach światowy kapitał ucieka do pewnych przystani, a więc kupuje obligacje amerykańskiego rządu albo deponuje pieniądze w szwajcarskim banku. Tak samo jest i teraz, dlatego waluty obce drożeją, a złoty jest mniej wart w „twardej walucie”. Waluty obce są najdroższe od kilkunastu lat (dolar chyba od ponad 20 lat) i nawet interwencje polskiego banku centralnego nie mogą tego zatrzymać. Czy warto dziś iść do kantoru i kupować dolary (albo szerzej – obce waluty)?

Emocje są złym doradcą. Nawet jeśli dziś wydaje nam się, że nadchodzi koniec świata i trzeba kupować dolary jak przed wojną (tą poprzednią, czyli II Wojną Światową), to najprawdopodobniej jednak tak nie jest. Zwykli ludzie bardzo często popełniają taki błąd, że wchodzą na rynek w najgorszym możliwym momencie. Nie wiem, czy tak jest tym razem, ale nie pochwalam pomysłów, by akurat teraz na potęgę kupować dolary i euro.

czy kupować dolary
Czy kupować dolary? (autor: Giorgio Trovato/Unsplash)

Oczywiście: jeśli to jest dla nas kwestia poczucia bezpieczeństwa – parę dolarów i euro kupmy, nawet po obecnej, niezwykle wyśrubowanej cenie. Raczej nie będzie to dobra inwestycja, ale wartością zamienną będzie spokojniejszy sen.

Złoty przez jakiś czas pozostanie słaby, bo jesteśmy położeni blisko rejonów, gdzie jest gorąco. Ale odpowiedzmy sobie na pytanie: czy dziś, jutro, za tydzień grozi nam wojna? Każdy, kto dojdzie do wniosku, że raczej nie, powinien wziąć głęboki oddech i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Kupować dolary – dobra rzecz, ale nie wtedy, kiedy robią to wszyscy!

„Normalny” kurs równowagi złotego to jakieś 4,50-4,60 zł za euro. Przy cenie 4,70 zł za euro sytuacja zaczyna być niedobra dla polskiej gospodarki. Teraz euro jest w obszarze 4,80-4,85 zł. Bank centralny raczej nie będzie się temu przyglądał bezczynnie, ale dopóki wojska rosyjskie będą się posuwały do przodu – złoty będzie tani.

Jednak prędzej czy później nastąpi zawieszenie broni, a później rozejm i inwestorzy zagraniczni – poszukujący wyższych zysków, niż mają na „najpewniejszych” rynkach – tutaj wrócą. Wtedy złoty wróci do tych rejonów, które odpowiadają „jakości” naszej gospodarki i wielkości inwestycji zagranicznych w naszym kraju. Jest też nadzieja, że wreszcie przypłyną środki unijne.

Oczywiście: część swoich oszczędności (10-20%, niektórzy mówią, że 25%) można i warto przechowywać w aktywach denominowanych w walutach obcych. Ale czy w „gołych” walutach? Tego bym nie powiedział. Można mieć kilkaset dolarów czy euro pod ręką, ale naprawdę – będą lepsze momenty, by kupować dolary i euro. Warto zapamiętać, że takie rzeczy się dzieją i jak się uspokoi – uzupełnić swoje inwestycje oraz fizyczny portfel o trochę walut.

6. Planowałem spłacić kredyt hipoteczny, czy to jest dobry moment na taką decyzję?

To zależy. Raty pójdą w górę, więc generalnie plan pozbycia się kredytu nie jest zły. Ale z drugiej strony niebezpiecznie jest w niepewnych czasach „wypstrykać się” z oszczędności tylko dlatego, żeby zamknąć kredyt. Bezpieczniej jest mieć kredyt (nawet drogi), ale i mieć oszczędności „na wszelki wypadek”.

7. Planowałem kupić mieszkanie lub dom (być może na kredyt). Kupić czy poczekać?

Odpowiedź jest podobna, jak przy poprzednim pytaniu – nie pozbywałbym się gotówki, a jeśli miałbym przeznaczyć na taką transakcje całe swoje oszczędności, to zakup mieszkania (o ile nie jest niezbędne do życia) też odsunąłbym w czasie, żeby ustalić jak bardzo wojna (a wraz z nią ceny surowców potrzebnych do budowania), zmiana sytuacji goepolitycznej (nie ma co kryć, Polska stała się mniej bezpiecznym miejscem dla inwestycji nieruchomościowych) i masowa migracja z Ukrainy zmienią ceny na rynku.

Generalnie nie podejmuje się najpoważniejszych decyzji w życiu w sytuacji, w której nie ma się możliwie pełnych informacji o konsekwencjach. Pamiętajmy: pośpiech, emocje, panika – to źli doradcy. Putin właśnie wykrwawia swoje wojska w Ukrainie i przez kilka lat jego armia będzie mocno osłabiona. Z drugiej strony Rosję wykończą – i to będzie widać już za kilka tygodni lub miesięcy – sankcje ekonomiczne. Prawdopodobnie więc jesteśmy względnie bezpieczni.

Warto przygotować domowy budżet na jeszcze większą drożyznę, skromniejsze życie, unikać kredytów na wyuzdaną konsumpcję, szanować pracę i pieniądz. I nie wykonywać gwałtownych ruchów finansowych.

—————

Szukasz leku na inflację? Maciej Samcik poleca superaplikacje

>>> Przetestuj APLIKACJĘ CURVE, superogarniacza domowych finansów. Ściągając aplikację Curve na swój smartfon (można to zrobić korzystając z tego linku) i zapisując w niej kartę dowolnego banku, de facto sprawiamy, że każda transakcja wymagająca przewalutowania będzie przewalutowywana przez Curve (po kursie bardzo bliskim rynkowemu), a do polskiego banku trafi już jako złotowa – co oznacza, że nie grozi nam przewalutowanie po niepewnym lub kiepskim kursie. Do Curve można przypiąć kilka kart bankowych. Można też wybrać w aplikacji kartę „rezerwową”, na wypadek gdyby ta wybrana domyślnie nie zadziałała. Aplikacja Curve działa w usługach Google Pay i Apple Pay. Curve oferuje też cashback i funkcję dodawania kart lojalnościowych z różnych sieci sklepów. Więcej szczegółów o Curve w tym artykule.

>>> Przetestuj aplikację PRĄD W TELEFONIE, pozwalającą kontrolować rachunki za prąd. Trójmiejska firma Fortum – renomowany, pochodzący ze Skandynawii sprzedawca energii – oferuje rozwiązanie „Prąd w telefonie”, dzięki któremu – w powiązaniu z inteligentnym licznikiem w Twoim mieszkaniu – możesz bardzo łatwo kontrolować swoje wydatki na prąd, obniżyć rachunki za energię i wygodnie doładowywać konto w czasie rzeczywistym. Z propozycji dołączenia do tej innowacji możesz skorzystać, klikając ten link

>>> Masz sklep internetowy? Ściągnij APLIKACJĘ ZEN i przyjmuj płatności z niskimi prowizjami. ZEN to wielowalutowe konto z kartą do bezspreadowych zakupów na całym świecie, a także program cashback (dzięki któremu można odzyskać część pieniędzy z zakupów firmowych) oraz przedłużona o rok gwarancja na opłacone kartą ZEN zakupy. ZEN ma też system, dzięki któremu przyjmiesz płatność od swoich klientów w dowolnej formie – kartą płatniczą, BLIK, a także za pomocą PaySafeCard, Trustly, WebMoney, Skrill, Neosurf. Prowizje są najniższe na rynku (0,18% plus 18 gr. za transakcję BLIK oraz 0,45% plus 18 gr. za transakcję kartą Visa lub Mastercard, Apple Pay i Google Pay. Do tego jest błyskawiczne rozliczanie transakcji – pieniądze trafiają od razu na konto w ZEN – możesz je wydać natychmiast. Więcej o ZEN i możliwościach dla małych firm jest tutaj. Polecam też felieton o tym, gdzie jest ten moment, w którym przestajesz w ogóle potrzebować tradycyjnego banku

bramka płatnicza ZEN

>>> Wymieniaj waluty z pomocą PLATFORMY CINKCIARZ.PL. Czy kupować dolary? Można kupować, można sprzedawać… Na Cinkciarz.pl kupisz dolary i euro po bardzo dobrych kursach, w ofercie są też karty walutowe. A do wzięcia jest od 5000 zł do 24 000 zł (łącznie 19 losowań, 90 nagród) w specjalnym konkursie. Żeby wziąć udział w losowaniu, trzeba zbierać punkty za transakcje (im więcej punktów tym większe szanse), w których jedną z walut jest USD, GBP, CHF lub EUR. Jako transakcja traktowana jest nie tylko wymiana walut na platformie Cinkciarz.pl, ale też przekazy pieniężne, transakcje kartowe i płatności internetowe przez Cinkciarz Pay. Szczegóły są pod tym linkiem. A pod tym linkiem więcej o możliwościach, jakie oferuje Cinkciarz.pl tym wszystkim, którzy pewniej się czują, gdy mają pod ręką trochę „twardej waluty”

————-

Skorzystaj z bankowych promocji, sprawdź „Okazjomat Samcikowy”

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Sprawdź inwestycje w fundusze, ETF-y i obligacje ze znakiem jakości Maćka Samcika

>>> Zainwestuj w FUNDUSZE TFI UNIQA i dostań 400 zł „samcikowej” premii. Załóż przez internet konto IKE albo konto IKZE i ulokuj pieniądze w jednym z tanich funduszy od TFI UNIQA. Pobiera ono jedne z najniższych w Polsce opłaty za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (dla części funduszy 0,5%). Nie ma też żadnych opłat przy zakupie (a kupujesz, nie ruszając się z fotela). Koniecznie wpisz kod promocyjny: msamcik2022. Za zainwestowania w IKE lub IKZE co najmniej 2000 zł, dostaniesz w prezencie 200 zł na koncie IKE i 200 zł na koncie IKZE. Tutaj możesz założyć przez internet konto IKZE, a tutaj możesz założyć przez internet konto IKE i – jeśli utrzymasz pieniądze do wieku emerytalnego – nie zapłacisz podatku Belki od osiągniętych w tym czasie zysków. Jeśli nie chcesz blokować oszczędności aż do emerytury – załóż przez internet konto „Tanie oszczędzanie” w TFI UNIQA. To te same fundusze z niskimi opłatami, ale bez obowiązku „mrożenia” pieniędzy aż do emerytury.

>>> Zainwestuj z PLATFORMĄ INWESTYCYJNĄ F-TRUST w fundusze z całego świata bez prowizji. Chcesz wygodnie – przez internet – oraz bez żadnych opłat lokować pieniądze w tysiącach funduszach inwestycyjnych z całego świata? Skorzystaj z platformy F-Trust rekomendowanej przez „Subiektywnie o Finansach”. Kupuję tam fundusze. Inwestowanie bez opłat dystrybucyjnych po wpisaniu kodu promocyjnego ULTSMA. w tym poradniku są najważniejsze rady, w co teraz inwestować.

>>> Wypróbuj APLIKACJĘ DO INWESTOWANIA WEALTHSEED, w której znajdziesz akcje, fundusze i 450 ETF-ów z całego świata. W inwestowaniu liczy się pomysł (to po Twojej stronie) oraz możliwości i koszty (to po stronie wybranego przez Ciebie dostawcy). Ja zapraszam do przetestowania nowej aplikacji do inwestowania – Wealthseed. Weszła na rynek zaledwie kilka tygodni temu, a jej recenzję przeczytasz tutaj. Oferuje możliwość inwestowania z poziomu smartfonu w akcje, fundusze inwestycyjne i ETF-y z całego świata. Jest ładna, wygodna, a wyszukiwarka instrumentów finansowych robi różnicę. Wszystkie inwestycje można mieć „pod ręką”. Wealthseed oferuje ponad 450 ETF-ów z całego świata i – o ile mi wiadomo – jest to najszersza oferta tych instrumentów w Polsce. W tych setkach ETF-ów zawierają się te, które są dla mnie najważniejsze, te od najważniejszych emitentów: BlackRock, Vanguard, State Street, Invesco, DWS.

>>> Zainwestuj w antyinflacyjne obligacje firm z DOMEM MAKLERSKIM MICHAEL STROM. Myślisz o tym, jak ochronić oszczędności przed inflacją? Rozważ ulokowanie niewielkiej części pieniędzy w obligacje największych polskich firm. Pomaga w tym dom maklerski Michael / Ström, największe niebankowe biuro maklerskie na rynku obligacji korporacyjnych. Jeśli masz chrapkę na obligacje emitowane przez firmy, to zapraszam do zainwestowania za jego pośrednictwem. Ja też to robię i wkrótce opiszę swój portfel oraz opowiem o tym, jak go zbudowałem z pomocą mojego opiekuna w domy maklerskim (więcej szczegółów o ofercie Michael / Ström pod tym linkiem). A w tym poradniku dwa słowa o tym, ile można zarobić, jakie jest ryzyko i jak inwestować, żeby nie osiwieć z nerwów.

——–

Chcesz porady w sprawie oszczędności? Zapisz się na newsletter Samcika!

I na koniec ogłoszenie. Jeśli masz pytania dotyczące swoich oszczędności, chciałbyś uzyskać moją poradę, to zapisz się na newsletter „Subiektywnie o Finansach”. Do subskrybentów od czasu do czasu wysyłam specjalny e-mail, w którym informuję, w jaki sposób odbiorcy newslettera będą mogli uzyskać na wyłączność moją poradę dotyczącą swojej sytuacji finansowej w czasie kryzysu koronawirusowego. Jak uzyskać poradę na wyłączność? Kliknij tutajzapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

zdjęcie tytułowe: Maciej Bednarek, „Subiektywnie o Finansach”

Subscribe
Powiadom o
125 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Listek
8 miesięcy temu

Panie Maćku zabrakło rady jak wyeksportować walutę w bardziej bezpieczne miejsce np. na konta w N26, bunq, Vivid czy innych zachodnich bankach.

Warto tylko pamiętać, że przelewy do Niemiec na ponad 12,5k€ trzeba zgłaszać w Bundesbank pod groźbą wysokiej kary.

Tomasz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ten pomysł mnie zainteresował, to faktycznie najszybsze, co można by zrobić w razie W. To prosimy o artykuł – antypody by mnie interesowały, serio 🙂

JJF
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W reklamowanym też tu AION banku pojawiły się spready, niecałe 3 gr na euro. I tak o niebo mniej niż w innych bankowych kantorach w weekend. Chatbooty zaklinają, że w obie strony wymiany bezspreadowe ale w panelu klienta wygląda to inaczej. Kruszy się ten „wygodny”bank, a o karcie bezsreadowej można zapomieć?

jjf
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Trudno mi to sprawdzić. Wczoraj zauważyłem te spready a mamy weekend. Nie widzę też opcji przelewów natychmiastowych w płatnym planie. To było częścią oferty przecież. Nigdy nie korzystałem ale teraz by się przydało. Sypie się chyba projekt..Podpytacie u źródła bo rozmowa z bootami mało konkretna?

jjf
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I jeszcze w rzeczonym Aion skończył się % na walucie. Było 1% na Euro, a jest 0,05%. Tu się bronią, że te 1% było promocyjne, a że czasy dziwne to nie przedłużyli. Równia pochyła i płatny plan do lamusa raczej.

jjf
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju. Na stronie niewielkie zmiany – brak info o lepszym oprocentowaniu w Euro – jak wyjaśnia BOK była to promocja. Spready w trakcie dziennego handlu ok. 1 gr na Euro i do 2 gr na USD. W weekendy o wiele wyżej 3-4 grosze. kantor aliora też zapomniał o dawnych 2 gr spreadu. Jest ponad 4. W weekend kilkanaście. Cóż sytuacja dynamiczna. Wracając do Aion. Nie widzę przelewów natychmiastowych. W złotych nie było od początku. Dziś chatbooty mówią o sepa instant do 1000 euro pod warunkiem, że bank odbiorcy obsługuje te przelewy. To u mnie niewidoczne w opcjach. Podsumowując: brak… Czytaj więcej »

Max
8 miesięcy temu
Reply to  Listek

„Warto tylko pamiętać, że przelewy do Niemiec na ponad 12,5k€ trzeba zgłaszać w Bundesbank pod groźbą wysokiej kary.”

Można prosić o źródło tej informacji?

jjf
8 miesięcy temu
Reply to  Max

@max FAQ bundesbank. Ale jak pisałem w komentarzu wcześniejszym dotyczy to Inlanderow. Jest tam definicja
Nie ma to nic wspólnego z obywatelstwem , może coś na kształt rezydenta, choć u nas wiąże się to z rezydencją podatkową a w Niemczech jest mowa (rzeczone FAQ) o roku zamieszkiwania w DE

jjf
8 miesięcy temu
Reply to  Listek

Te 12.5 k to chyba obowiązek dla Inlandera a nie dla Auslandera. Tylko ten pierwszy ma meldować takie wpływy z zagranicy. My jesteśmy Auslanderami. Chyba, że kolega Listek ponad rok mieszka czy prowadzi biznesy w DE to ma taki obowiązek..

Listek
8 miesięcy temu
Reply to  jjf

Chyba masz rację, że to tylko ichni lokalesi muszą.

Martyna
8 miesięcy temu
Reply to  Listek

Ale czy banki z PL nie sa bezpieczne nawet podczas wojny u nas? Taki Santander czy ING i tak nie sa typowo polskie, maja jedynie swoje oddzialy w PL ale naleza do zagranicznego kapitau wiec majac tam np konta walutowe/karte walutowa i trzymajac EUR/USD, moge bez problemu skorzystac z tych pieniedzy za granica. Bardziej chyba chodzi o to zeby nie trzymac zbyt duzo PLN w tych niepewnych czasach czy cos zle rozumuje?

Don Q.
8 miesięcy temu

Świetny tekst! Jedną uwagę mam: „Warto na taką okoliczność mieć dolary albo euro (albo jedne i drugie). Ile? To zależy jak daleko mamy plan uciekać. Pewnie od kilkuset do 1000 euro lub dolarów. Ale powtarzam: to dopiero w sytuacji, gdyby wojna zaczęła grozić Polsce.” Tu się nie zgodzę o tyle, że moim zdaniem te kilkaset czy tysiąc dolarów i euro można jednak na stałe trzymać w domu, to ani nie jest wielka suma, dobry telewizor czy laptop to tego rzędu kwoty, ani nie zajmuje tyle miejsca, by trudno było to ukryć. Lokując w waluty część oszczędności zabezpiecza się je przed… Czytaj więcej »

Don Q.
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Czy to powinno być w domu, w bieliźniarce? Nie powiedziałbym. Chyba, że niewielkie kwoty” — tak, niewielkie kwoty (i niekoniecznie w bieliźniarce). Po kilkaset (do tysiąca) euro i dolarów, chodzi właśnie o to, żeby się tym nie przejmować, żeby po prostu nawet w przypadku nadchodzącej katastrofy nie musieć nic robić (bo paniczne robienie czegoś może być niekorzystne), żeby zawsze wiedzieć, że ma się to zabezpieczenie. A akcje, nawet ETF, też są zbyt ryzykowne, by przeciętna osoba trzymała tam dużą część swoich oszczędności, spadek wartości o prawie połowę (46,13%) jak od października 2007 do marca 2009 dla wiele osób może być… Czytaj więcej »

Maciej
8 miesięcy temu

Aby realnie wzmocnić wartość polskiej złotówki. Glapiński oraz RPP musi dać jasny sygnał 8 marca podnosząc stopy co najmniej o 100pb. oraz w kolejnych miesiącach. Glapiński musi zrozumieć, że w tej sytuacji geopolitycznej Polska nie jest Ameryką i musi płacić większą premię za ryzyko aby zatrzymać kapitał spekulacyjny i osłabianie PLN. Takie pozorowane ruchy jednorazowej obrony widać, że nic nie dają i jak mówi historia w dłuższej perspektywie i tak wygrywa rynek. Niestety trzeba jasno powiedzieć, że pewna grupa ludzi za to zapłaci czyli kredytobiorcy. Błąd Glapińskiego polegał na obniżeniu stóp do 0 i tym samym dając darmowy pieniądz. Teoria… Czytaj więcej »

Konstantyna
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niech stopy procentowe rosną ile Glapa chce ale ja domagam się ustawy, że do obliczania wysokości raty kredytu hipotecznego uwzględnia się WIBOR np. z 31.12.2021.
Banki mniej zarobią. Polacy będą mieli więcej w kieszeni.

Tobiasz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie sądzę by była wyższa. Wypowiedź sprzed 3 dni nowego członka RPP L. Koteckiego: „Cykl podwyżek stóp nie powinien być w tej chwili przyspieszony z uwagi na sytuację na Ukrainie, ale powinien być kontynuowany”.

Tobiasz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zobaczymy jaki będzie przekaz RPP – możliwe, że zrobią po prostu normalny cykl z mocniejszym przekazem dla rynku. Coś premier dziś w TV przebąkiwał o tarczy antyputinowskiej obejmującej m.in. inflację, stopy procentowe i ochronę waluty.

MarekB
8 miesięcy temu

Panie Samcik, jakie dolary? jakie euro? Frank! Frank! To szwajcarska waluta jest wygrana, zdaje się ze na dniach przebije euro czego swego czasu tak się obawiano i trzymano sztywny kurs.

Przyznam, że to co dzieje się ze złotówką to jest jakaś tragedia, odjeżdżamy coraz bardziej od jakichkolwiek norm które utrzymywały się przez lata. Zero stabilności, zero zaufania do rynku.

Osobiście chciałbym żeby złotówka była mocniejsza, ale jakoś nasz NBP nie chce interweniować, chyba nadal czekają wmawiając sobie ze inflacji to w ogóle nie ma a kurs jest stabilny, choc wysoki.

MarekB
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No i to rozumiem, tylko jeszcze nie było artykułu, że frank drogi a frankowicze bezradni. Chwilowo, bo chwilowo ale dług szybuje coraz wyżej.

Don Q.
8 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Ano, ja mam trochę CHF wśród swoich oszczędności, na dawno już zakładanych odnawialnych lokatach w Alior, akurat dziś o odważyłem się sprawdzić oprocentowanie: 24M i 36M mają 0,05%, ale znalazła się też 12M 0,01%. 😆

Ale i tak nie straciłem (wszystkie zakupy poniżej 4, najniżej 3,5753). 😊

E.G
8 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Obecnie: 1,3 % € 18 miesięcy Getin 1,1% € 15 miesięcy Getin O,5 % $ 12 miesięcy BOŚ

Don Q.
8 miesięcy temu
Reply to  E.G

Dzięki, ciekawe podsumowanie.
Miałeś (albo ktoś) coś do czynienia z tymi lokatami w BOŚ?
Da się ją założyć nie mając konta? Można wpłacić gotówkę? $2500 na 0,5% dałoby $10,12 odsetek netto po roku, przechodzę na mieście obok oddziału BOŚ, może dla takiej sumy warto byłoby dwa razy zajrzeć (wpłacając i wypłacając) zamiast trzymać to w bieliźniarce 😉

Wojtek
8 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Nie zgodzę się – wykres USD/CHF na przestrzeni ostatniego roku niewiele się zmienił. Obie waluty w stosunku do PLN drożeją ostro, ale względem siebie pozostają w trendzie bocznym. Ale to ciekawe, co oprócz naszego banku centralnego zrobi ten szwajcarski.

swiatlak
8 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Interweniuje, ale nie da się kopać z koniem – że tak nieśmiało przypomnę historię funta brytyjskiego i niejakiego Sorosa, a sytuacja na świecie była wówczas jakby mniej zła.

Mike
8 miesięcy temu

Panie Macieju – czy nie warto byłoby tu powiedzieć o możliwościach założenia rachunków w fintechowych bankach? Przykładowo przy N26 na bankowej licencji niemieckiej nie jesteśmy już w 100% eksponowani na ryzyko związane z polskim system bankowym. W przypadku ziszczenia się 'disaster scenario’ i planu ewakuacji na zachód taki rachunek może być nieoceniony i jest świetnym uzupełnieniem jeśli ktoś już ma oszczędności w eur. Zmiana w tzw. 'Polskim Ładzie’ i możliwość swobodnego wglądu na rachunek bankowy przez US jest też dodatkowym argumentem za rozglądaniem się za rachunkami za granicą (w przepisach słowo 'podejrzany’ zastąpiono słowem 'osoba fizyczna’ – po prostu pięknie).… Czytaj więcej »

Mark
8 miesięcy temu
Reply to  Mike

N26 od jakiegos czasu nie pozwala na zakladanie kont przez Polakow. Obecnie takie konto mozna zalozyc chyba tylko w Vivid.

Mark
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzieki. Wylecialo mi to z glowy ale juz widze po ich stronie dlaczego: nie maja darmowego konta, wszystko slono platne ;(

JJF
8 miesięcy temu
Reply to  Mark

Wydaje mi się, że Polacy nie mogą tylko założyć konta w bezpłatnym planie. Te powyżej STANDARD są raczej dostępne. 4,90 eur /mies minimum

Mark
8 miesięcy temu
Reply to  JJF

To może załozyć z płatnym kontem i zrobi downgrade? 😉 Da sie w ogole tak? 😉

swiatlak
8 miesięcy temu
Reply to  Mark

Nuri jeszcze przyjmuje, ale ich KYC wielu zniechęca.

Stef
8 miesięcy temu

Kto sprzedał mieszkanie w lutym i kupił dolary wygrał. Tylko to trzeba było wróżem być.

Marcin Staly Czytelnik
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Spekulanci 😉

Waldek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wróżbita Maciej 😉

Konstantyna
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przed wojną, była taki, co wróżył z piersi…

Stef
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Morawiecki?

Patrycja
8 miesięcy temu

Gotówka gotówką, ale wielu ludzi ma różne papiery wartościowe, akcje, ETF czy ETC – na rynki amerykańskie, globalne czy rozwijające się. Z tym że ich zakup był zrealizowany poprzez polskie biura maklerskie (w tym również w ramach IKE czy IKZE). Czy w przypadku zawieszenia działalności tych domów maklerskich – w jaki sposób można te papiery wartościowe spieniężyć ?

Kucharz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podbijam. Mam zagraniczne ETFy w IKE i IKZE prowadzone (co oczywiste) przez polskiego maklera. Co ze środkami, gdy wybucha wojna, a ten polski makler się zwija? W jaki sposób można wówczas uzyskać dostęp do tych ETFów? Czekam niecierpliwie na tekst (choć zapytać u źródła też nie omieszkam).

Kucharz
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie chodzi mi o to, jak dostać się wówczas do tych pieniędzy, bo że one nie przypadną to jestem raczej spokojny. Niemniej taka sytuacja chyba nie jest tożsama z upadłością biura maklerskiego, więc procedura odzyskiwania/dostępu do środków byłaby jednak inna.

Rafał
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z tego co wiem, to taki DM BOŚ korzysta z KBC Securities, a dopiero ten drugi kupuje ETFy. A czy w KBC Securities posiadaczem swoich jednostek jest Kowalski, czy DM BOŚ, to nie wiem.

Mag
8 miesięcy temu
Reply to  Patrycja

Też się wczoraj zastanawiałam… Jak dochodzić swoich praw, gdyby hipotetyczna bomba spadła na dom maklerski.

Ppp
8 miesięcy temu

W takich uspakajających artykułach warto by było na początku wspomnieć, że Ukraińcy walczą DOBRZE – dopóki nie zostaną pokonani, nic nam nie grozi. Dodatkowo świat zastosował zaskakująco szybkie i mocne sankcje, więc po tej wojnie Rosji długo nie będzie stać na następną.
Pozdrawiam.

Krzysztof A.
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„co prawda dzisiaj Stoltenberg mnie wkurzył jak powiedział, że NATO nie będzie częścią tej wojny i jego wojska nie wejdą na Ukrainę”
Odpowiedź na to znajduje się dosłownie kawałek dalej
„Chyba, że sprawa przekształci się w III Wojnę Światową” – jako że NATO jest sojuszem defensywnym, którego Ukraina nie jest częścią, to byłoby to de facto wypowiedzenie IIIWŚ.

Listek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Koronnym argumentem dla Ruskich są bombardowania Belgradu, których dokonał nasz sojusz obronny. Serbowie eksterminowali albańczyków i muzułmanów, a mateczka Rasija teraz rzekomo robi to samo w obronie ludności Donbasu. Specjalnie mówią teraz to samo co NATO wtedy. Ich publika to kupi, chyba nawet Orban to niedługo łyknie.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Listek

Proszę was… nie wyjeżdżajmy z argumentami, że Wieluń uprawnia do Hamburga!!!

Krzysztof A.
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgoda, tylko że ten psychopata na samym początku zagroził atomówkami… I to chyba za duże ryzyko, niestety.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof A.

Atak na zaporoską EJ chyba jest czymś a’la zagrożeniem atomówkami. A to co zaczęło latać internetach po tym to już sianie histerii… https://forsal.pl/swiat/rosja/artykuly/8372429,zaporoska-elektrownia-atomowa-jest-w-rekach-czeczenskich-kadyrowcow.html
(…)„Wczoraj o trzeciej w nocy, kiedy zaczął się atak na te obiekty, ostrzegaliśmy społeczność międzynarodową, że w ogóle nie możemy, a nawet naszym zdaniem Rosja nie może zagwarantować, co czeczeńscy bojownicy mają w głowach. Mogą potem szantażować także Rosję, powiedzieć: dajcie Czeczenii niepodległość albo coś takiego” – oznajmił Arachamia.(…)

MarekB
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„ Powiem szczerze: nie wiem czy bym nie zaryzykował. Rosja jest tak wykrwawiona, że dałoby się ją dość łatwo dorżnąć ”

Uhm. Tak samo jak miala padnac od sankcji. A najlepiej na sama wzmianke.
Czy Pan rzeczywiscie pisze o tym ze chcialby aby lecialy rakiety na Warszawe? To jest realne zagrozenie, a nie dywagacje pod budka z piwem.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)A to nie jest państwo, które warto pozostawić przy życiu.(…)
Pytanie co dalej… wielka czarna dziura eksportująca gansterów?

Stef
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Albo przekonać Chiny żeby wbiły Rosji nóż w plecy. Żadnej wojny, nawet gospodarczej nie da się wygrać dostając łupnia na dwa fronty.

Stef
8 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof A.

Defensywnym a co było po rozpadzie Jugosławii? Kto bombardował wszystkich jak leci?

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Stef

Z tego co pamiętam to celem był system energetyczny… co podpada pod ustawy genewskie, ale to jeszcze nie ludobójstwo, chyba że chcesz lecieć po definicji Lemkina.

Janek
8 miesięcy temu
Reply to  Stef

Nazisci, Żydzi, czy to nie ta narracja?

Fabian
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Uważam, ze Stoltenberg miał rację. Nie może Ukraina żądać wejścia NATO i wywołania III wojny światowej po to aby ich kraj nie przegrał tego starcia. Na wygraną Ukraina nie ma większych szans, ale ma szanse na rozsądny kompromis dzięki stanowczym działaniom cywilizowanego świata. Więc wszelka pomoc i sankcje – tak.
Uważam, że świat po tej wojnie i tak pogrąży się w wielkim kryzysie i to na długo.
Na spojrzenie na rosyjskie wojsko jako prymitywne bydło, polecam dokumentalne opracowanie: 'Jurgen Thorwald – Wielka ucieczka’. Przez 80 lat niewiele się zmieniło, oni mają to w genach.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Fabian

(…)Na wygraną Ukraina nie ma większych szans, ale ma szanse na rozsądny kompromis dzięki stanowczym działaniom cywilizowanego świata.(…)
Jak wg. ten rozsądny kompromis miałby wyglądać? Doprowadzenie obu krajów do ruiny?

Mayday
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

NATO nie może się włączyć w tę wojnę, bo to będzie pierwszy krok do III wojny światowej. Będą się trzymać na dystans, jednocześnie pomagając z boku. Pisząc o Rosjanach trzeba też zachować obiektywizm. Tam się teraz na nich prawdopodobnie odbywa rzeź. W rosyjskich mediach co chwilę przyznają pośmiertnie medal jakiemuś bohaterowi, zginęło co najmniej dwóch rosyjskich generałów. Porównując rosyjskie i chińskie czołówki gazet: w chińskich trzeba się naszukać aby znaleźć coś o Ukrainie, w rosyjskich strony zapełnione są różnymi analizami dotyczącymi wpływu zachodnich sankcji na Zachód, dlaczego Zachód sam strzela sobie w stopę i ogólnie pocieszaniem się na wszelkie możliwe… Czytaj więcej »

Wanda
8 miesięcy temu
Reply to  Mayday

Dlaczego wszyscy uparcie zakładacie, że włączenie NATO do wojny to III wojna światowa? Czy interwencja w Korei wywołała w 1950 wojnę światową? To jest interwencja wojsk międzynarodowych (tak się powinna nazywać koalicja) a nie NATO. Interwencja w obronie kraju bandycko zaatakowanego z pogwałceniem prawa międzynarodowego. Ogłosić wprost cel interwencji – obrona tylko i wyłącznie terytorium Ukrainy. I zakładacie, że Rosja będzie z taką interwencją walczyć? Może w pierwszym dniu po ogłoszeniu interwencji zawrą z Ukrainą na zajebistych warunkach rozejm – ze strachu przed interwencją. Bo ten ruski złom i chłopcy z poboru nie pokonają zachodnich wojsk. Przy okazji zachód wstałby… Czytaj więcej »

Listek
8 miesięcy temu
Reply to  Wanda

Interwencja NATO wprost przeciwko Rosji, a nie zastępczemu przeciwnikowi jak Kim Ir Sen czy Milošević będzie oznaczać wojnę światową. Każdy kto do tego nakłania jest albo trollem, albo głupcem.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest wykluczoczone, że ludzkość, która ma prawa człowieka za frazesa, nie zasługuje na istnienie.

Wanda
8 miesięcy temu
Reply to  Listek

To nie byłaby interwencja przeciwko Federacji Rosyjskiej bo nie byłyby przekraczane granice FR. Cała operacja w granicach ukraińskich, w obronnie niepodległości zaatakowanego kraju. Bandycki kraj powstrzymuje się w momencie gdy jest słaby, zanim rozszerzy konflikt. Już Naddniestrze „woła” o niepodległość (komedia, czym jest Naddniestrze, jaka niepodległość, wystarczy znać trochę historii). Czyli druga w kolejce do „zaorania” jest Mołdawia. Zaraz będzie Gruzja. Jak to się skończy Putinowi zaczną przeszkadzać państwa bałtyckie. Idealny temat propagandowo dla Kremla – małe państwa blisko Petersburga i Moskwy. I co Pan wtedy powie? Że nawoływanie do obrony militarnej państw bałtyckich to trollowanie albo głupota? Gdzie jest… Czytaj więcej »

dawa
8 miesięcy temu
Reply to  Wanda

A może niech Ukraina po prostu kupi zielonych ludzików w każdym sklepie z zielonymi ludzikami 😉

Lodzia
8 miesięcy temu

„w przypadku wybuchu dużej bomby atomowej będzie już wszystko jedno jaką walutę będziemy mieli w kieszeni i czy to będzie gotówka czy karta” – temat poważny, ale… padłam🙂, znaczy się – wybuchłam obiadem;). Myślę, że wtedy w ogóle będzie nam wszystko jedno, nie tylko w temacie waluty:))).

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Lodzia

Ale przynajmniej 2022 będzie ostatnim rokiem, w którym motto (…)Nigry więcej(…) było tylko frazesem…

Stef
8 miesięcy temu

Mam pytanie czy ktoś Panu sygnalizował problemy z dostępnością banknotów 100 zł? Może to Ruski troling ale parę osób z najbliższego otoczenia też potwierdziło, chcieli wypłacić po 2000-3000 w kasie i bank miał same banknoty po 50 zl. Oczywiście nówki i kolejne numery serii. Czyżby NBP coś uruchomił z zapasów?

Natomiast jak poszli do bankomatu to były same 100 zł. Może to dobry sposób na panikarzy. W okienku stawiamy paletę z banknotami po 50 zl a do bankomatów upychamy jak najwięcej 100?

Don Q.
8 miesięcy temu
Reply to  Stef

Przy większych kwotach już od jakiegoś czasu bankomaty, szczególnie PKO BP, wypluwają dwusetki. Setki to pewnie Euronet, pamiętam, że oni długo mieli tylko pięćdziesiątki.

(A z tym PKO to wiem stąd, że już tu pisałem, że ja lubię mieć pod ręką kilka tysięcy w gotówce, a żeby mi to za dużo miejsca nie zajmowało, to właśnie korzystając z bankomatu PKO wymieniłem większość na dwusetki, tam zresztą często są nówki sztuki.)

Bogdanow
8 miesięcy temu
Reply to  Stef

Widziałem jak jedna pani wypłacała na poczcie 1000 zł i dostała 1×100 + 90×10 zł. Panie nie miały więcej większych nominałów. Zabawne, z tym że bez większego znaczenia praktycznego. Pewnie efekt tego że zwykle ludzie proszą raczej o drobniejsze, a ostatnio sporo większych wypłat, które lepiej realizować większymi nominałami.

PRZEMO
8 miesięcy temu

A ukraincy z ich tamtejszych bankow jak maja rory w euro to wyplaca z np. Niemieckich bankmatow euro ? Te banki pozwalaja ukrainskie ?

Don Q.
8 miesięcy temu
Reply to  PRZEMO

Powinno to przejść, skoro mają rachunek w EUR i podłączoną do niego kartę, a transakcja przejdzie bez DCC, to bank otrzymuje obciążenie w EUR. Czyli kluczowa sprawa to ta możliwość podłączania karty do rachunku walutowego, to tak jak w Polsce kilkanaście lat temu było to rzadkością, a niektóre banki, jak polski Aion, ciągle nie pozwalają podpiąć karty pod rachunek EUR.

~marcin
8 miesięcy temu

„ale w przypadku wybuchu dużej bomby atomowej będzie już wszystko jedno jaką walutę będziemy mieli w kieszeni i czy to będzie gotówka czy karta)”

Na wypadek jednak, gdyby bomba nie wszystkich ubiła: za gotówkę jednak prędzej Kowalski sprzeda Nowakowi worek ziemniaków, niż przyjmując płatność kartą.

Inna rzecz, że jeszcze chętniej sprzeda za złotą monetę.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Po upadku cywilizacji nikt nie będzie chciał gotówki.

Łukasz
8 miesięcy temu

Witam a czy warto teraz zainwestować w walutę hrywien ? ta waluta zwrośnie jak będzie trzeba odbudować kraj ukraiński.

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzę, że Pan zakłada wygraną Ukrainy… wtedy jeszcze zostaje temat reform, które nie koniecznie ruszą do przodu, bo… kto śmie rozliczać bochaterski naród, który w pojedynkę uratował całą Europę?

Kucharz
8 miesięcy temu

„Będziecie mieli bezpieczny nośnik walut obcych, a gdyby trzeba było zwiewać za granicę – bez problemu wypłacicie pieniądze z bankomatu w kraju, do którego dotrzecie.” Teoretyczna sytuacja (póki co na szczęście i oby taka pozostała): docieram za granicę mając kartę Alior Kantor, ale w Polsce bank nie prowadzi już „fizycznej” działalności, internet nie działa itp. Jestem w stanie z zagranicznego bankomatu wypłacić walutę z tej karty? Czy wówczas operacyjna działalność banku przenosi się do sieci i mam do niej dostęp z każdego miejsca w świecie czy raczej amba i lepiej trzeba było mieć zagranicznego fintecha w kieszeni? Jak wyglądają bankowe… Czytaj więcej »

Kubson
8 miesięcy temu

Mądrego to aż miło posłuchać. Ja bym dodał też taki motyw odpowiedzialności społecznej czyli PANICZNIE WYCIĄGAJĄC PIENIĄDZE OSŁABIASZ SWÓJ KRAJ = wspierasz Putina. Spokojna głowa jest tutaj najważniejsza.

PS chętnie poczytałbym coś o złocie, to jest taki typowo wojenny temat, trochę mi go tutaj zabrakło!

Justyna
8 miesięcy temu

Panie Macieju, mnie interesuje temat dolarów z powodu wyjazdu do USA za dwa miesiące. Nie mam jeszcze wymienionej dostatecznej ilości pieniędzy, jak wybuchła wojna to przestałam zamieniać złotówki na dolary i teraz nie wiem, czy jednak kupić już, czy czekać. Czasu nie ma dużo, nie wiadomo czy do wtedy cokolwiek spadnie czy będzie rosło

David
8 miesięcy temu

Panie Maćku, a co w sytuacji gdy wojna dotrze do Polski ? Co robić z obligacjami skarbowymi, kasą w banku ?

David
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za odpowiedź.

„państwo musi wykupić przed terminem” Czyli w czasie wojny nie ma technicznej możliwości aby mieć te pieniądze w polskich obligacjach skarbowych, nawet gdybym chciał ? Taka ilość gotówki jest problemem. Wiem Pan może, jaka ustawa to reguluje na czas wojny ?

jsc
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko czy za zarania III RP nie było aktu przekazania insygniów prezydencki od Kaczorowskiego do Kaczyńskiego? Nie jest to potwierdzenie ciągłości prawnej między II RP, a III RP.

Robert
8 miesięcy temu

Czytam tu jak ludzie nawołują do wciągnięcia Polski w pełnowymiarową wojnę….. W/g mnie ci sami ludzi w takiej sytuacji jako pierwsi byliby w ucieczce za granicę……. Radzę innym myśleć logicznie i nie emocjami a tym namawiaczom żeby udowodnili swoją internetową odwagę i zaciągnęli się do walki na Ukrainie

David
8 miesięcy temu

A co jeśli taki XTB upadnie ? To polska firma.

BARTŁOMIEJ
8 miesięcy temu

Akurat pojawił się do sprzedaży dom na rynku pierwotnym, który mi odpowiada. Rozum podpowiada żeby nie kupować bo czasy niepewne ale z drugiej strony inflacja zżera spory kawałek moich oszczędności. Wszystkie ceny rosną . Materiały drożeją i w ogóle ich brakuje to samo z rękami do pracy. Skoro mi odpowiada to nie będę jednak zwlekał z zakupem, to może być ostatni dzwonek lub wtopa bo może wszystko siądzie i będzie sporo okazji. Niestety pandemia pokazała jak bardzo można się mylić.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu