19 kwietnia 2017

Ten przelew kosztował mojego czytelnika 40.000 zł. Bank go nie ostrzegł. Czy mógł i powinien?

Próbuję załatwiać dla Was w bankach różne sprawy, ale czasem zdarzają mi się przypadki beznadziejne, choć bardzo kosztowne. Ostatnio jeden z moich czytelników poprosił mnie o pomoc w „odkręceniu” pewnego omyłkowego przelewu, na którym stracił… 40.000 zł. Tak, to nie jest błąd, ani nie namnożyły mi się zera w kwocie. Wysłany przez pomyłkę przelew kosztował mojego czytelnika czterdzieści tysięcy złotych. Jak to możliwe?

Co prawda banki w ogóle nie sprawdzają czy podawane przez nas w formatkach przelewów nazwiska i adresy adresatów się zgadzają, ale system numeracji rachunków bankowych oparty jest na algorytmie kontrolującym czy nie rąbnęliśmy się gdzieś jeśli chodzi o numer rachunku (na początku każdego numeru konta są dwie cyfry kontrolne, za pomocą których bank sprawdza czy pozostałe cyfry są prawidłowe).

Nie można więc wysłać przelewu do kogoś innego poprzez pomylenie numeru rachunku. Mój czytelnik też nie stracił pieniędzy w ten sposób. Numer rachunku wpisał prawidłowo, ale.. spośród kilku rachunków swojego kontrahenta wybrał nie ten, który powinien. I we wszystko wdały się koszty przewalutowania. Przelew na astronomiczną kwotę 236.000 euro, skierowany na konto prowadzone w złotych, zamiast w euro musiał skończyć się źle.

Na prowizjach za przewalutowanie transakcji i spreadach walutowych banki zarabiają krocie i wie o tym każdy, kto próbował płacić złotową kartą za granicą. Tym razem bank miał prawdziwe eldorado, bo po dorzuceniu kosztów przewalutowania (nie wiem czy były to opłaty za przewalutowanie czy spread walutowy – to w sumie nieistotne) okazało się, że zaksięgowano kwotę złotową w przeliczeniu o 10.000 euro mniejszą (dokładnie 991.000 zł), niż wynikałoby to z kursu średniego NBP.

Czytaj też: AirBnB naciąga klientów? W trakcie rezerwacji ceny szaleją

Zobacz koniecznie: Cztery najgorsze prowizje bankowe

Kontrahent oczywiście się nie poczuwa do winy, bo to nie jego problem, że mój czytelnik wysłał mu kasę nie na ten rachunek, na który powinien był to zrobić. Bank również nie widzi potrzeby, ani możliwości anulowania przelewu. Banki w ogóle nie lubią anulować dyspozycji klientów, a zwłaszcza tych, które już zostały zrealizowane. No, chyba, że same zawaliły sprawę: wtedy są w stanie nawet przejąć pieniądze wysyłane przez kogoś do klienta i „poprawić” parametry przelewu (ot, taki czeski film w niemieckim kinie).

Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że bank (w tym przypadku mówimy o banku ING, który ma jeden z najnowocześniejszych systemów bankowości elektronicznej), przyjmując dyspozycję przez internet, nie ostrzegł klienta o tym, iż przelew wychodzi na konto w innej walucie. Niby nie musiał, ale byłoby miło. Pytanie czy mógł to zrobić w świetle prawa bankowego i przepisów o tajemnicy bankowej (sprawdzam to z prawnikami ogarniającymi świat finansów). Pikanterii dodaje fakt, że to był tak naprawdę przelew w ramach jednego banku – z konta w ING na inne konto w… ING. Niewykluczone więc, że te pieniądze w ogóle nie przechodziły przez międzybankowe systemy rozliczeniowe, a tym bardziej przez zagranicznych pośredników. Teoretycznie więc bank mógłby rzecz odkręcić. Niestety, tak całkiem nie chciał. Ale po dłuższych przepychankach dał się namówić na pokrycie 20.000 zł, czyli połowy strat klienta. Klient walczy jednak o pełną pulę. Twierdzi, że bank powinien go „ukarać” za błąd mniej surowo, niż kwotą 20.000 zł, bo to jest „żerowanie na ludzkich błędach”.

Czytaj: Wielka polityka i gra w zielone. Jak żyć, gdy bank nie chce wykonać przelewu, bo… właściciel mu zabrania?

Mnie też zdarzyło się przez pomyłkę zlecić przelew na konto walutowe zamiast złotowe, lecz przed zatwierdzeniem dyspozycji bank zapytał czy zdaję sobie sprawę, że zlecam przelew, którego skutkiem będzie przewalutowanie. Uważam, że we wszystkich bankach to powinien być standard. Tak samo jak banki powinny uprzedzać klientów ile będzie kosztował i kiedy dotrze na miejsce przelew danej kategorii (większość banków już to robi) oraz informować, że przedłużają depozyt odnawialny na takich a takich warunkach (do tego niestety jeszcze nie udało mi się bankowców przekonać, wolą żerować na naszym gapiostwie).

Przypadek, który dziś opisuję, jest w równym stopniu przykładem niestaranności klienta (wysyłając gdzieś 236.000 euro pięć razy sprawdziłbym czy wysyłam w dobre miejsce), co obojętności banku, który powinien starać się pomóc klientowi, by ten nie popełniał błędów i podejmował właściwe, efektywne decyzje.  Bardzo proszę wszystkie banki, które jeszcze nie wdrożyły systemu ostrzegania klientów o potencjalnych dodatkowych kosztach ich transakcji (np. wynikających z przewalutowania, ale i z innych okoliczności), żeby to niezwłocznie uczyniły. Bank ING proszę, by jeszcze raz życzliwie spojrzał na sprawę mojego klienta (służę szczegółami i dokumentacją przelewu). A Was proszę żebyście informowali mnie o przypadkach, gdy bank zachowuje się jakby mu nie zależało na tym, byście podejmowali możliwie jak najlepsze decyzje.

53
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
Maciej SamcikJarosławWaldxtomaszRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pam
Gość
pam

(1) Mam w mBanku karty rozliczane w złotych i w euro. Pewnego razu omyłkowo zapłaciłem niecałe 400 euro kartą złotówkową. Po otrzymaniu wyciągu stwierdziłem, że chwila nieuwagi w klikaniu kosztowała mnie 110 złotych. Nie bardzo miałem co i jak odkręcać. (2) PayPal gra coraz bardziej perfidnie. Karta w euro z mBanku, płatność w euro, a przed zatwierdzeniem płatności pojawia się kwota w złotych, bo karta jest polska. Trzeba kliknąć w link na drobnym tekście, potem odszukać właściwą opcję i ją zaznaczyć, by nie dać się naciąć. (3) Amazon proponuje własne, dość podłe, przeliczniki (4) Tanie linie lotnicze specjalizują się w… Czytaj więcej »

Rysiek
Gość
Rysiek

Dosłownie przedwczoraj miałem podwójne przewalutowanie w PayPal. Z EUR na złotówki i potem obciążenie karty debetowej do konta w EUR w mBank. W marcu miałem pierwszy raz taka sytuację i faktycznie była to moja nieuwaga. Postanowiłem poszukać co można z tym zrobić, tak by nie ponosić dodatkowych niemałych kosztów przy takiej transakcji. Dotarłem do opcji w PayPal umożliwiających tą zmianę, jak się później okazało tylko pozornie :-). W przekonaniu, że opcja działa było prawidłowe rozliczenie kilku transakcji w GBP – bezpośrednio w walucie i bez podwójnego przewalutowania. Przedwczoraj zrealizowałem transakcję w EUR i ku mojemu zdziwieniu transakcja na 400 EUR… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

To samo jest w Polsce jak się używa zagranicznych kart. Bankomaty starają się okradać klientów na bardzo niekorzystnych kursach i są na tyle perfidne, że przy wyborze rozliczenia po kursie nieznanym zadają drugi raz pytanie czy nie wolimy „pewnego”kursu przewalutowania sugerując, że korzystniejsza opcja jest ryzykowna. Sklepy i kelnerzy też często nie dają wyboru odpowiedniej waluty.

klientka mbank
Gość
klientka mbank

W mBanku to samo. Mam konto zlotowkowe i walutowe i kiedy wysyłam przelewy walutowe muszę pamiętać by w ustawieniach zmienić numer rachunku na walutowy, w przeciwnym razie pobierze w złotówkach i naliczy słona prowizję bez ostrzeżenia, już tak miałam i tez nie pomogli

robert
Gość
robert

Ja miałem taką sytuację właśnie w mbanku, i po wizycie w fizycznym oddziale mbank zwrócili na konto złotówkowe całość kwoty dodatkowo pobranej , było tego 95 zl , a zwrócili 100

Marcin
Gość

Ja miałem konto w Wells Fargo w USA. Pobrali mi opłatę za debet na koncie. Poprosiłem o jej anulowanie, bo nie zdążyłem dosłać pieniędzy i zgodzili się w ramach dobrych relacji z bankiem.

test
Gość
test

[OT] usunąłem pedalskie różowe tło 🙂
Firefox -> Opcje -> Treść -> Kolory -> zaznacz Zawsze nadpisuj kolory

Pyjter
Gość
Pyjter

Dzieki 😉

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Bank powinien, państwo powinno tylko, klient/obywatel nie powinien, bo jest głupi. Panie Macieju, nie wiem czy słusznie Pan używa nazwy banku i obiciąża go częścią odpowiedzialności. W przypadku, gdyby bank, pomimo że nie musi, poszedł na rękę klientowi po to, żeby mieć z tego tytułu pozytywną reklamę – OK. Ale pan z nazwy wymienia bank, stawia go jako tego złego choć przecież nikt nie zmuszał klienta, żeby nie patrzył co robi. Jeśli już ING jest wymienione z nazwy, to bardzo proszę o listę banków ktore również nie traktują swoich klientów jak idiotów i nie ostrzegają przed wysłanie przelewu. Podejrzewam, że… Czytaj więcej »

Nerkofil
Gość

Na miejscu jest podanie nazwy banku i faktów. Bank nie ostrzegł, choć mógł, w ramach Dobrych Praktyk Bankowych. Otrzymaliśmy sygnał: ten bank nie klienta dobro ma na pierwszym miejscu. Warto wiedzieć o innych bankach na które też warto uważać szczególniej przy przelewach.

sienkol007
Gość
sienkol007

Panie pajacyk_123: Ja natomiast uważam ,że wymienienie z nazwy banku jest tu jak najbardziej uzasadniona, powinno to być przestrogą przed tego typu polityką banku, zwłaszcza że jak Bank ING twierdzi zgodnie z ich spotem reklamowym ” ING BANK LICZĄ SIĘ LUDZIE” podkreśla fakt ,że tak na prawdę „LICZĄ SIĘ PIENIĄDZE” i takie też powinno być ich hasło przewodnie, ponadto są najnowocześniejszym bankiem jak twierdzą, pytanie w tym momencie brzmi, skorą są najnowocześniejszym bankiem to dlaczego banki mniej „nowoczesne” posiadają system ostrzegania przed tego typu transakcjami? kolejna sprawa ,że w opisanym przypadku Bank nie zachował się jak partner wobec firmy ,która… Czytaj więcej »

bjpl
Gość
bjpl

@sienkol007
Mam przeczucie graniczące z pewnością, że to Pan jest bohaterem tego wpisu a wtedy punkt widzenia sprawy zależy od punktu siedzenia i nie jest obiektywny.
Ja z pewnością przy przelewie na taką kwotę kilkukrotnie sprawdziłbym czy posyłam na właściwe konto. No chyba, że przelewy na kwoty ok. 1 mln. zł. to Pana codzienność to rozumiem omsknięcie 🙂

pm
Gość
pm

Jak wysyłamy w ramach banku, to rzeczywiście powinno być ostrzeżenie o przewalutowaniu, ale obecnie banki, choćby chciały nie mogą chyba informować o przewalutowaniu przelewów między bankami, bo nie wiedzą jaka jest waluta rachunku docelowego. Może gdyby stworzyli wspólną bazę, ale po co, jak można zarabiać na przewalutowaniach?

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

@sienkol007, nie ma nic przeciwko, ale w takim razie proszę autora o research i listę wszystkich banków, ktore tylko czyhają na mój błąd, a nie piętnowanie jednego z nazwy. Skoro większość banków zachowuje się w tej kwestii do bani, czemu uderzać w jedną markę, walmy we wszystkich którzy mają coś na sumieniu tak, żebym po przeczytaniu artykułu wiedział, że instytucje X,Y i Z chociaż teoretycznie tanie to jednak są nastawione na żerowanie na moim gapiostwie, więc lepiej żebym korzystał z A,B i C. Ideologia, że ktoś _powinien_ (bo głupi jestem, trzeba mnie chronić przed mną samym) stawiać mi różnego rodzaju… Czytaj więcej »

Ppp
Gość
Ppp

DO Pajacyk-123.
Istnieje coś takiego, jak uczciwość, a za jej brak jest kara, choćby w postaci rozgłoszenia tego na necie czy wśród znajomych. Uczciwy bank informuje o takich sprawach – pozostałe słusznie są narażone na takie artykuły, jak niniejszy.
Rozumiem, że ty podchodzisz do tego bardzo prawniczo i legalistycznie, ale to nie ma znaczenia – niezadowolony klient wyraża swoje niezadowolenie bez robienia szczegółowego dochodzenia. A bank traci klienta, oraz dobrą opinię, niezależnie od tego, czy w sensie prawnym ma rację, czy nie.
Pozdrawiam.

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Rozumiem pretensje klienta, rozumiem też, że teraz w internetach może się rozpisywac jaki to ING jest do d**py, bo to właśnie ten bank a nie inny nawet nie próbował potraktować go po partnersku. Moje komentarze kieruję do redaktora Samcika, nie do „ofiary” polityki banku, bo z tą ofiarą oczywiście sympatyzuję. Też bym nie chciał stracić w taki głupi sposób 40.000 zł (a właściwie 20.000) Ale jeśli jakaś praktyka jest powszechna, to jak już wskazujemy, że bank A nie ma jakiejś pro-klienckiej funkcji to wypadałoby, żeby banki C,E i Z również zostały wywołane z nazwy do tablicy z powodu który wymieniłem… Czytaj więcej »

bjpl
Gość
bjpl

Oczywiście przykład z portfelem pana Pajacyka jest nietrafiony.
Bardziej pasowałaby taka sytuacja:
Bawisz się w knajpie, rachunek wynosi 1000 zł. a ty szybkim ruchem sięgasz do kieszeni i zostawiasz kelnerowi 500 zł. napiwku.
Potem w domu myślisz: o kurczę, pomyliłem się, za dużo dostał, nie chciałem tyle. Idziesz do niego i wnosisz żeby oddał 400? 🙂

Sienkol007
Gość
Sienkol007

Bjpl: raczej inaczej bym to obrał w słowa idąc Twoim tokiem:
Idziesz na bankiet za który masz zaplacić 20 000zł , szybkim ruchem ręki sięgasz do kieszeni i płacisz 40 000zł „kelnerowi” na dodatek pieniędzmi firmy- nie wlasnymi,
Teraz pytanie idąc tokiem Twojego rozumowania, idziesz po 20 000zł czy zostawiasz mu jako napiwek? 🙂 i czy kelner powinien oddać czy zachować napiwek?:-)

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Ale dlaczego ty w ogóle brniesz w takie przykłady? Sytuacja nie jest taka, że bank miał przekazać kwotę X zł a pobrał X zł pomniejszone o jakąś niezgodną z toip prowizją. Bank zgodnie z wolą klienta (takie złożył zlecenie) przewalutował przelew z ojro na złotówki. Czy mam coś przeciwko, żeby bank pochylił się „jak człowiek” nad sprawą i oddał klientowi tę kasę w celu budowania dobrych relacji itepe? Pewnie, że nie mam, zdecydowanie wolałbym, żeby bank tak podszedł do tematu. Ale ŻĄDANIE zwrotu pieniędzy za dyspozycję, którą samemu sie złożyło i autoryzowało, bo bank w mniemaniu klienta na nim „żeruje”… Czytaj więcej »

bjpl
Gość
bjpl

Oczywiście przykład pana sienkol007 🙂

Sienkol007
Gość
Sienkol007

bjpl: podam inny przykład, nie na czasie bo sytuacja miała miejsce 20-30lat wstecz kiedy to nie było bankowości elektronicznej. Ojciec dostał wypłatę, często miał premie od obrotu, która nie była uregulowana bo obroty były różne, nie rzadko bylo to x2. Udał się do banku w celu wybrania wypłaty wraz z premią za dany miesiąc. Miesiąc pózniej idzie po wypłatę a okazuję się,że ma debet- co było wręcz nie możliwe na tamte czasy. Okazało się,że prezes miesiąc wstecz zorientował się,że jednak za dużo wysłał i bank w momencie kiedy ojciec odebrał środki, zwrócił nadwyżkę prezesowi nie informując ojca o tej sytuacji,… Czytaj więcej »

JanS
Gość
JanS

Niestety narracja bjpl i pajacyka_123 to pajacowanie bez sensu godne ING, mBanku i innych, udających niewiniątka, gdy mowa o nieuczciwej grze (jak np. kredyty indeksowane) z klientami.
Banki w Polsce już niedługo się przekonają, ile kosztuje zysk za wszelką cenę. Już upadł mit instytucji zaufania publicznego.
Oby tylko nie było za późno.

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Własną głupotę/gapiostwo rzeczywiście bardzo łatwo jest zrzucić na innych.
O ile potrafię zrozumieć próby chronienia przed swoim postępowaniem tzw. ludzi z ulicy, np. osób niedołężnych lub zwyczajnie mało bystrych, tak szukanie winy za własne błędy u innych przez przedsiębiorcę jest już zwyczajnie śmieszne.

Thim
Gość
Thim

W identyczny sposób straciłem ok 1000 zł na przewalutowaniu w DB do DB. Po reklamacji bank zwrócił mi 300zł 🙁

E.
Gość
E.

Mam konta w banku Millennium i ING, kiedyś także miałam w mBanku (wg mnie najgorsze). W Millennium każdy przelew wysyłany do osoby/instytucji, której nie ma na liście zaufanych, wymaga potwierdzenia SMS-em; w ING potwierdzenia wymagane są wyjątkowo rzadko (statycznie jakoś raz na 10 przelewów na to samo konto?). To jest bardzo niebezpieczne. I ciągle zmieniają stronę i jej funkcjonowanie, więc ostatnio nie zauważyłam, że wysłałam przelew (pojawiło się pływające okienko czy jakoś tak), to wysłałam kolejny w tej samej kwocie. Na szczęście był w złotówkach, i kontrahent okazał się uczciwą osobą i zwrócił nadpłatę, ale przecież mogło być inaczej. Beznadziejnie… Czytaj więcej »

aa
Gość

Dawno, dawno temu miałem konto w ING, ale zlikwidowałem je właśnie ze względu na brak potwierdzeń operacji. Myślałem, że końcu dodali tę autoryzację, ale z tego co napisałeś, to nie.

aa
Gość

sorrki, napisałaś 🙂

E.
Gość
E.

Spoko 😉

JanS
Gość
JanS

@pajacyk_123 Skończ Waść, wstydu (sobie) oszczędź bo widać, że nie rozumiesz o co chodzi, mieszając do tego „mało bystrych”. Co tylko dowodzi, że z Twoją bystrością też coś nie tak. Jeśli tylko jest to technicznie możliwe i ekonomicznie uzasadnione wszyscy klienci (nie tylko konsumenci) powinni być chronieni przed niezamierzonymi błędami. I ten wymóg nie dotyczy wyłącznie banków. Takiej ochronie służą między innymi znaki drogowe, napisy na oknach pociągów „nie wychylać się”, zestawy ratownicze w rejsowych samolotach itd. Errare humanum est. Ty też. Tak to działa na świecie, gdy kilku niedostatecznie chronionych a wk… klientów może puścić przedsiębiorcę w skarpetkach za… Czytaj więcej »

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

„Ty tu propagujesz wilczy, dziewiętnastowieczny kapitalizm z dewizą „walcz albo giń”.” Czytasz to, co chcesz przeczytać. Ja tu przede wszystkim chciałbym kompletnego artykułu, w ktorym mam wymienione wszystkie banki które imają się brzydkich praktyk w tym konkretnym kontekście. Albo listy banków, ktore stanowią wzór do naśladowania. Obecnie jest tu tylko opis krokodylich łez przedsiębiorcy-gapy, który jak nikt inny powinien wiedzieć, jakie będą konsekwencję jeśli w obecnych warunkach, przy obecnych przepisach (nie jesteśmy w np. Anglii) pomiesza numery rachunków. Też bym wolał, żeby rynek eliminował banki ktore skubanie klientów traktują jako model biznesowy, ale przy okazji nie chciałbym, żeby wylano dziecko… Czytaj więcej »

Moim_zdaniem
Gość
Moim_zdaniem

Do robienia przelewów na takie sumy facet powinien zatrudnić księgową.

JanS
Gość
JanS

A księgowa jest totalnie nieomylna i nigdy nie miewa gorszego dnia ? Weźcie się ludzie ogarnijcie. Omylny jest każdy i ochrona tego „każdego” przed skutkami jego (ogólnie mówiąc) niedoskonałościami nie jest niczym zdrożnym. Pajacyk_123: Chcesz wiedzieć które banki ? Zrób kwerendę w necie i się dowiesz. Samcik pisze, co pisze i jak pisze, ale nie możesz mieć pretensji do Niego, że nie pisze wszystkiego, co Ci się zamarzy. Przecież wymagasz od ludzi by sobie sami super radzili, więc nie jęcz i zrób ten cho…ny research. Uważasz, że odszkodowanie za poparzenie zbyt gorącą kawą podaną bez ostrzeżenia to aberracja ? Obyś… Czytaj więcej »

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

„(…) ochrona tego „każdego” przed skutkami jego (ogólnie mówiąc) niedoskonałościami nie jest niczym zdrożnym.” Ciekawe kto twierdzi, że jest. „Przecież wymagasz od ludzi by sobie sami super radzili, więc nie jęcz i zrób ten cho…ny research.” To nie ja w swoim tekście obsmarowuję tylko jeden, konkretny bank zamiast jechać całą branżę. Maciej jest mocno niekonsekwentny w ujawnianiu o jakie banki chodzi w jego tekstach, raz pisze konkretnie a innym razem opisuje tylko przypadek ale nie wdając się w szczegóły kto, gdzie, kiedy jak i dlaczego. Gdybym zawsze i bez wyjątku mógł się dowiedzieć, że w daną sprawę zamieszany jest bank… Czytaj więcej »

JanS
Gość
JanS

„Ciekawe kto twierdzi, że jest”. niejaki pajacyk_123, obawiając się wylania dziecka z kąpielą, czyli prawnego zmuszenia … do ochrony obywatela, który m.in. po to płaci podatki by Państwo go chroniło. „przy okazji nie chciałbym, żeby wylano dziecko z kąpielą i prawnie wymuszano zmiany…”, czyż nie tak ? „Maciej jest mocno niekonsekwentny w ujawnianiu o jakie banki chodzi w jego tekstach, raz pisze konkretnie a innym razem opisuje tylko przypadek ale nie wdając się w szczegóły kto, gdzie, kiedy jak i dlaczego…” I bardzo dobrze, że jest. Powoduje tym wymianę poglądów i dyskusje (jak ta), w których uświadamiamy sobie nasze intelektualne… Czytaj więcej »

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

„(…) który m.in. po to płaci podatki by Państwo go chroniło.” Obywatel po to płaci podatki, żeby strażak mu dom ugasił, policjant złodzieja pałką służbową obłożył, żołnież bronił w trakcie napaści zewnętrznej, służba zdrowia ratowała zrowie a także np. na publiczny transport i edukację. Nie po to, żeby państwo za obywatela myślało. Bo jak już zaczyna myśleć, to kończy się na tym, że zaczyna myśleć za bardzo i osobiście do tych paskudnych czasów wracać bym nie chciał. Oczywiście regulacja jest potrzebna i wierz mi, że bardzo daleko mi do hardcore’owego wyznawcy neoliberalizmu. Wszystko rozbija się o szczegóły. Takie zachowania jak… Czytaj więcej »

zaq
Gość
zaq

Kto jest winien?
– formalnie „winien” jest klient, złożył potwierdzoną dyspozycję i takie są jej koszty.
– moralnie „winien” jest bank, ponieważ klient poinformował bank o swojej pomyłce, a bank łasy na pieniądze rżnie głupa.

Wystarczyłby, gdyby bank podszedł do sprawy jak do relacji biznesowych, tzn. mam wieloletniego klienta, obsługuję go, on mi za to płaci, więc należy uwzględnić to, że może się czasami pomylić. Efekt, zadowolony klient i pozytywna reklama, która jest tańsza i skuteczniejsza niż kilkusekundowy spot w telewizji.

Niestety dziś bank ma za 40 tys. zły PR. Warto było?

JanS
Gość
JanS

PS specjalnie dla pajacyka-123: „Też bym wolał, żeby rynek eliminował banki ktore skubanie klientów traktują jako model biznesowy”. Widzisz w Polandii jakiś „rynek” usług bankowych ??? Człowieku, to jest globalna ustawka (wszystkie ze wszystkimi są w układzie, pożyczając sobie wirtualne pieniądze, bo prawdziwych mieć nie muszą i nie mają, od kiedy zrezygnowano z parytetu złota) skutkiem czego globalne zadłużenie (wg MFW) przekroczyło już ponad dwukrotnie PKB wszystkich państw na ziemi. Cytuję (chociaż nie w temacie) bo to ważne: „W kontekście rekordowych poziomów nominalnej wysokości długu, a w szczególności jego relacji do światowego PKB, zasadnym jest pytanie – kiedy to wszystko… Czytaj więcej »

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Kolejny raz zaapeluję – wrzućmy na bloga disqusa. Dłuższe wymiany zdań w obecnym systemie komentarzy już po kilku postach przybierają karykaturalną postać.
Ja tam sobie to zmienię stylem css po swojej stronie, ale statystyczny czytelnik będzie widział tekst wyświetlony w postaci 3,4,5 słów per linia. Słabo to się sprawdza.

Albo jesli już komentarze koniecznie musza być bezpośrednio na stronie, może warto by ograniczyć do jednego ilość mozliwych wcięć w przypadku odpowiedzi na post innego użytkownika.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss