24 maja 2017

Problem franków rozwiązuje się sam, a banki znów pożyczają z fantazją. Będą kłopoty?

Problem franków rozwiązuje się sam, a banki znów pożyczają z fantazją. Będą kłopoty?

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała raport o sytuacji sektora bankowego na koniec 2016 r. Jakkolwiek nie są to najnowsze dostępne cyferki o bankach, to jednak warto się im przyjrzeć. Jeśli zadajecie sobie pytania o to dlaczego spada oprocentowanie Waszych pieniędzy, dlaczego banki tak gwałtownie podwyższają prowizje, dlaczego nikt nie załatwia problemu frankowiczów, czy kredyt hipoteczny proponowany Wam przez bank jest bezpieczny… Wystarczy rzut oka na kilka wykresów i wszystko stanie się jasne.

1. Rząd zachęcił banki do pazerności

Nikt tak dokładnie jak KNF nie pokazał do tej pory wpływu podatku bankowego, wprowadzonego przez rząd PiS, na nasze kieszenie. Wmawiają nam cymbały z rządu, że prowizje nie rosną, że podatek bankowy nie ma wpływu na nasze domowe budżety. No to zobaczcie: po lewej wynik odsetkowy banków (czyli to, co zarobiły na różnicy w odsetkach inkasowanych i wypłacanych) oraz koszty działania banków po uwzględnieniu podatku bankowego, zmniejszania liczby placówek i etatów. Normalnie koszty działania banków by spadały, ale m.in. dzięki rządowi – rosną. Kto za to płaci? Odpowiedź jest na zielonej i żółtej linii.

Zobacz również:

2. Banki nie potrzebują już naszych pieniędzy

W zeszłym roku do banków popłynęło 60 mld zł naszych pieniędzy. Banki nie miały co z tymi pieniędzmi robić. Wzrost kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych wyniósł łącznie jakieś 20 mld zł, wzrost kredytów dla firm – jakieś 15 mld zł. Resztę banki inwestowały w rządowe obligacje.

Dopóki nie wzrośnie tempo udzielania przez banki kredytów – a nie wzrośnie dopóki nie spadnie poziom niepewności w gospodarce – banki nie będą potrzebowały naszych pieniędzy. I nie będą za nie dobrze płaciły. W zeszłym roku wartość kredytów po raz pierwszy wyraźnie spadła poniżej wartości depozytów.

3. Odsetki obniżamy na własne życzenie

Oprocentowanie depozytów osiąga coraz niższe poziomy. Wydawałoby się, że nie może być już gorzej, ale z kwartału na kwartał okazuje się, że owszem, gorzej być może. Na koniec zeszłego roku średnie oprocentowanie depozytów wynosiło 1,5%, teraz jest już na poziomie 1,4-1,3%. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze dlatego, że z powodu stosunkowo niskiego popytu na kredyt banki muszą utrzymywać jego niskie oprocentowanie. A to z kolei rzutuje na oprocentowanie depozytów

Po drugie dlatego, że jak już idziemy do banków ze swoimi pieniędzmi, to idziemy do… pierwszych lepszych. Pokazują to jak na dłoni dwa wykresy. Zerknijcie na koncentrację aktywów, kredytów i depozytów na polskim rynku. W dziesięciu największych bankach mamy już 75% naszych pieniędzy i przez rok ten odsetek wzrósł o 1,5 pkt. proc. Po prostu z powodu niskich odsetek zanosimy depozyty tam, gdzie nam wygodnie (czyli to banku, w którym mamy ROR), a nie tam, gdzie trochę lepiej płacą.

Po drugie zaś – zapewne z tych samych przyczyn, czyli braku szans na wysoki procent – coraz większą część pieniędzy trzymamy po prostu na ROR-ach albo na kontach oszczędnościowych. Nie blokujemy ich na depozytach, bo korzyść wynikająca z założenia depozytu jest nikła (oprocentowanie niewiele wyższe), a dyskomfort wynikający z braku dostępu do kasy – duży.

Może to nie jest do końca tak, że „głupio” deponujemy. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Płacą mało, więc machamy ręką na efektywność i zachowujemy się tak, żeby było nam najwygodniej. To oczywiście motywuje banki do dalszego testowania naszej cierpliwości. Nam jest wszystko jedno czy zarobimy 5 zł więcej, czy 10 zł mniej na odsetkach, ale z punktu widzenia banku, który te 5-10 zł mnoży przez milion lub miliony klientów to jest duży zysk do ugrania. Najlepiej byłoby, gdybyśmy się wzięli w garść i zabrali z banków trochę pieniędzy. Wtedy musieliby zacząć płacić lepiej.

4. Problem franków rozwiązuje się sam

Patrząc na strukturę kredytów hipotecznych coraz bardziej rozumiem polityków i regulatorów (oraz bankowców), którzy postanowili solidarnie zagrać na czas. No bo patrzcie: ten problem „pozamiata się” sam. Za chwilę liczba kredytów frankowych spadnie poniżej pół miliona (o ile już się to nie stało), będzie stanowiła raptem jedną czwartą wszystkich kredytów mieszkaniowych. Saldo zadłużenia? Jeszcze osiem lat temu wynosiło 50 mld franków, teraz jest o jedną trzecią niższa – 32 mld franków. Jeszcze pięć lat i w ogóle nie będzie o czym mówić, bo sprawa się rozwodni.

5. Banki wolą pożyczyć więcej, niż ostrożnie

Spośród 2 mln kredytów hipotecznych 10% stanowią te, w których wartość długu przekracza wartość nieruchomości.  Mamy też 400.000 kredytów z LTV powyżej 80%. To oznacza, że więcej, niż co czwarty kredyt hipoteczny w Polsce jest udzielony klientowi, który zadłużył się „pod korek”. Można się zastanawiać czy wkład własny na poziomie przynajmniej 20% to nie za mało dla bezpieczeństwa klienta, ale… w co czwartym kredycie tych 20% nie ma. A więc gdyby w życiu klienta pojawiły się turbulencje, i on i bank mieliby problem.

Jak ważny jest solidny wkład własny świadczy ostatni z wykresów serwowanych przez KNF, który chcę Wam pokazać. Po lewej macie długoterminową średnią WIBOR-u, a po prawej założenia dotyczące przyszłego poziomu tej stawki, jakie przyjmują banki przy ocenie naszej zdolności kredytowej. Połowa banków, badając naszą zdolność do spłaty kredytu w przypadku wzrostu oprocentowania, przyjmuje mniej, niż połowę średniej wartości WIBOR-u za ostatnie 10 lat.

Może uważają, że wzrost naszych wynagrodzeń pokryje wyższe stopy procentowe w przyszłości? A może sądzą, że WIBOR będzie tak nisko, jak dziś – lub niewiele wyżej – przez kolejnych 20-25 lat? Może to z naszymi dochodami i cenami nieruchomości jest coś nie tak, a nie z polityką banków?

Poza dyskusją jest to, że co drugi bank nie doszacowuje efektu możliwego wzrostu stóp procentowych do poziomu długoterminowej średniej. A czym się kończy niedoszacowanie przyszłych zmian rynkowych to widzimy na przykładzie kredytów frankowych. Banki zakładały w badaniu zdolności kredytowej klientów zmianę kursu franka o 20%, a nastąpiła zmiana o 200%. A banki mówią teraz, że to nie ich wina, bo tego nie dało się przewidzieć.

Subscribe
Powiadom o
73 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
5 lat temu

O coraz niższym oprocentowaniu lokat i powodach takiego stanu rzeczy jakiś czas temu pisałem również na swoim blogu: http://bankomaniacy.pl/coraz-nizsze-oprocentowanie-lokat-dlaczego-banki-tna-lokaty/ – poza tym, o czym pisał Pan Samcik, warto również wspomnieć, że są lokaty krótkoterminowe (nawet 1-dniowe), na których można co nieco zyskać, nie mrożąc środków na długi czas.

mmk_mikor
5 lat temu

To stawia pod wątpliwość ew. działania nadzoru, które miały perswadować bankom „frankowym” rozwiązanie problemu bo im „domierzą” jakieś wymagania. No i prawdopodobne rozwiązanie ustawowe „zwrotu” części spreadów obniży saldo kredytów we „franku” o kolejne kilka procent…

Widzę duże ryzyko rychłego rozmycia problemu „frankowego” przez banki. Do „dobrze się spłacają”, „kredytobiorcy CHF są bogaci” dojdą argumenty typy „przecież to dotyczy nielicznej grupy”

Stanisław
5 lat temu

Panie Macieju A czy dokonał Pan weryfikacji ile kredytów z tych pół miliona zostało wypowiedzianych co automatycznie przełożyło się na to iż z kredytów walutowych przekształcono je w kredyty złotówkowe? Ma Pan taką świadomość że tak się dzieje i taka jest praktyka? Zakładam że tak więc stwierdzenie że sprawa kredytów walutowych załatwi się sama w ciągu pięciu lat jest nieuzasadniona i na wyrost ale również wprowadzająca w błąd Pana czytelników. Cenię Pana wkład w wyjaśnienie zawiłości systemu finansowego, działań instytucji finansowych i podejmowanych interwencji jednak chciałbym aby pozostał Pan obiektywny i bezstronny prezentując materiały dotyczące kredytów walutowych gdyż chcę nadmienić… Czytaj więcej »

5 lat temu

Mimo, że w to nie bardzo ufam, to ze względu na % swoich kilku hipotek czekam aż wejdziemy do strefy euro, bo z tego co wnioskuję nie będzie już wiboru 3m a mój kredyt będzie oparty o euro libor 3m. I tak jak teram mam marżę 2% + wibor 1,72% = 3,72% na hipotekach to będę miał 2% + (-0,36)% = 1,64%. W takim przypadku trudno martwić się o ryzyko stopy procentowej, gdzie euro libor 3m wynosił historycznie max 5,45% (czy 1,56% w ciągu ostatnich 10 lat), a wibor 3m max 19,93% !!! chyba w 1999r. (czy 5,14% w ciągu… Czytaj więcej »

Uchachany
5 lat temu
Reply to  Mateusz

„czekam aż wejdziemy do strefy euro”. Bez obaw. Jak tylko Petru zostanie premierem, to zaraz przyjmiemy euro. Ostatnio na konferencji programowej zapowiedział dążenie do wprowadzenia euro, czyli w następnym sondażu zjazd poniżej progu wyborczego.

Jarek
5 lat temu

Panie Samcik , to tak jakbym napisał że nie trzeba leczyć choroby X ani pacjentów chorych na X , bo juz 1/4 pacjentów wymarła i wkrótce wymrą wszyscy chorzy więc problem rozwiąże się sam…… X= proszę sobie wybrac chorobę na którą sam Pan Samcik lub ktoś z pańskiej rodziny cierpi …i przeczytać tekst jeszcze raz.

5 lat temu

Nie bardzo widzę bezpośredni związek między ryzykiem niemożności spłaty raty kredytowej (np. w związku ze znaczącym wzrostem WIBORu), a kwestią LTV>80%. Pierwszy problem to jakim % domowych dochodów jest rata. Jeśli to jest aktualnie 30% to po skoku WIBORu na 6% może to być np 45% budżetu domowego. I to może być problem, którego nawet podwyżka pensji nie zrekompensuje. A LTV przy kredytach złotowych i w miarę stabilnych cenach nieruchomości? To nie jest główny kłopot. Co jest lepsze. Pan X zarabia 4K, ale miał też 200.000 spadku (jednorazowy zastrzyk gotówki) i kupił apartament za 500.000, biorąc nań 300.000 kredytu (LTV… Czytaj więcej »

[…] Czytaj: Problem franków rozwiązuje się sam, a banki znów pożyczają z fantazją. Będą kłopoty?  […]

I used to be more than happy to find this net-site.I needed to thanks for your time for this wonderful learn!! I definitely enjoying every little little bit of it and I’ve you bookmarked to check out new stuff you blog post.

5 lat temu

It’s hard to search out educated individuals on this subject, however you sound like you realize what you’re talking about! Thanks

5 lat temu

Can I simply say what a reduction to find someone who actually knows what theyre talking about on the internet. You undoubtedly know methods to carry a difficulty to gentle and make it important. More folks need to read this and perceive this side of the story. I cant consider youre no more fashionable since you positively have the gift.

There are some attention-grabbing closing dates in this article however I don’t know if I see all of them heart to heart. There may be some validity but I will take maintain opinion until I look into it further. Good article , thanks and we wish extra! Added to FeedBurner as well

5 lat temu

Spot on with this write-up, I really suppose this web site wants rather more consideration. I’ll most likely be again to learn rather more, thanks for that info.

5 lat temu

Nice post. I learn one thing more challenging on completely different blogs everyday. It’s going to all the time be stimulating to learn content from different writers and practice just a little something from their store. I’d desire to use some with the content on my blog whether you don’t mind. Natually I’ll offer you a link on your web blog. Thanks for sharing.

5 lat temu

I used to be very pleased to find this net-site.I needed to thanks in your time for this glorious learn!! I positively having fun with each little little bit of it and I’ve you bookmarked to check out new stuff you blog post.

5 lat temu

Your house is valueble for me. Thanks!…

5 lat temu

WONDERFUL Post.thanks for share..more wait .. …

you have a fantastic blog here! would you wish to make some invite posts on my weblog?

5 lat temu

Hey! I just would like to give a huge thumbs up for the nice info you might have right here on this post. I will be coming back to your blog for more soon.

5 lat temu

I’m impressed, I must say. Really not often do I encounter a blog that’s both educative and entertaining, and let me inform you, you might have hit the nail on the head. Your thought is excellent; the difficulty is one thing that not enough people are speaking intelligently about. I’m very glad that I stumbled across this in my search for one thing relating to this.

5 lat temu

Spot on with this write-up, I really suppose this website needs far more consideration. I’ll in all probability be again to read much more, thanks for that info.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!