2 października 2020

Coraz częściej płacimy smartfonem, zamiast gotówką, czy kartą. Ale płatności za kilka lat mogą zostać opanowane przez ubrania, zegarki, czy biżuterię z funkcją płacenia

Coraz częściej płacimy smartfonem, zamiast gotówką, czy kartą. Ale płatności za kilka lat mogą zostać opanowane przez ubrania, zegarki, czy biżuterię z funkcją płacenia

W płatnościach nadchodzi kolejna zmiana. Po upowszechnieniu płatności mobilnych z użyciem smartfona, rośnie popularność różnego rodzaju urządzeń ubieralnych, takich jak smartwatch czy opaska na rękę z funkcją płatniczą. Zwykle bardzo szybko przyzwyczajamy się do wygody z tym związanej. Niewykluczone, że za kilka lat to nie karta, czy smartfon, tylko elementy ubioru z zaszytą – dosłownie! – funkcją płatniczą będą najbardziej powszechnymi „narzędziami” płatności

Jedną z technologii, która umożliwia wygodne płatności mobilne jest biometria. To dzięki niej możemy m.in. zaakceptować płatność smartfonem odciskiem palca i nie musimy w ciągu 24 godzin wpisywać PIN-u na smartwatchu, pod warunkiem, że zegarek nie zarejestruje w tym czasie przerw w pomiarze naszego pulsu. A jak jest u nas z otwartością na rozwiązania tego typu? Z badań Visa wynika, że 62% ankietowanych konsumentów z Polski deklaruje gotowość do korzystania z biometrii zamiast wpisywania hasła.

Zobacz również:

Wracając do wygody, podstawowy atut tego typu rozwiązań polega na tym, że przy płaceniu można mieć wolne ręce. Mimo, że wyciągnięcie z portfela karty płatniczej lub smartfona z kieszeni nie jest jakąś wielką komplikacją życiową (zwłaszcza, gdy zapłacić można zbliżeniowo), to coraz częściej chcemy wychodzić z domu „na lekko”. Po co właściwie w ogóle mieć portfel i wyciągać cokolwiek z kieszeni?

Urządzenia ubieralne z funkcją płatniczą są po prostu kolejnym etapem zwiększania wygody płacenia. Ta czynność ma być maksymalnie nieabsorbująca, niewymagająca pamiętania o czymkolwiek. Patrząc jak zbliżamy się do stanu, w którym płatności „dzieją się w tle”, zaczynam wierzyć, że już niewiele brakuje, by ten stan doskonałości osiągnąć.

Jeszcze kilkanaście lat temu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym wyjść na zakupy bez portfela z gotówką. Kilka lat temu też nie ruszałem się z domu bez portfela, ale z… kartami płatniczymi. Dziś już bywa, że portfela nie noszę w ogóle, wystarczy smartfon.

Płatności mobilne dopiero rozwijają skrzydła. Po smartfonach narzędziami do płacenia staną się…

Karty płatnicze mam w smartfonie, karty lojalnościowe mam w smartfonie, za bilety na autobus, taksówki i parkowanie płacę aplikacją mobilną, z bankomatu mogę wypłacić kasę smartfonem. W zasadzie do pełni szczęścia brakuje mi tylko możliwości włożenia do smartfona dowodu osobistego i prawa jazdy (a i to ostatnie ma już być możliwe do końca tego roku).

Więcej informacji o nowościach w świecie płatności: zapraszamy na stronę akcji „O wygodnym płaceniu, czyli niezbędnik nowoczesnego konsumenta” 

Dziś technologie płatnicze rozwinęły się do tego stopnia, że świat finansów może nam zaproponować kolejny upgrade – płacenie bez smartfona.

—————————————–

ZAPRASZAMY NA „FESTIWAL CYFRYZACJI”!

W imieniu własnym – Ekipy „Subiektywnie o finansach” – oraz Partnera naszego serwisu, organizacji płatniczej Visa, zapraszamy Was na ruszający 1 października Festiwal Cyfryzacji – świetne przedsięwzięcie, którego celem jest przybliżenie wszystkim nam wiedzy na temat nowych technologii i cyfryzacji.

Lista wydarzeń, w których możecie – zupełnie za darmo – wziąć udział w ramach Festiwalu Cyfryzacji, jest pod tym linkiem. Na www.subiektywnieofinansach.pl, w sekcji poświęconej współpracy edukacyjnej naszego serwisu z Visa, znajdziecie artykuły oraz klipy wideo towarzyszące Festiwalowi, przygotowane przez nas specjalnie z tej okazji. Gorąco zapraszamy do czytania i oglądania tutaj!  A pierwszy z tych klipów prezentujemy poniżej:

Zapraszamy Was również na blog Visa – znajdziecie tam najnowsze informacje i ciekawe analizy ze świata płatności cyfrowych

—————————————–

Opaski do mierzenia aktywności, smartwatche, pierścionki, którymi można płacić to przedmioty codziennego użytku, które zawsze mamy przy sobie. Nie grozi nam więc sytuacja, w której zorientujemy się, że zostawiliśmy w domu smartfona i wychodzimy ze sklepu bez zakupów. Coraz częściej jesteśmy w ruchu. Podczas joggingu chcemy mieć wolne ręce, wychodząc na bazarek też bezpieczniej jest być „na lekko”, bez wypchanego portfela w kieszeni.

Jedną z technologii, która sprzyja upowszechnianiu ubieralnych urządzeń płatniczych jest tokenizacja (np. Visa Token Service). Dzięki niej numer karty płatniczej jest zastępowany losowo wygenerowanym tokenem. Zamiast danych karty, w trakcie płatności wykorzystywany jest wyłącznie token. W przypadku utraty lub kradzieży urządzenia nie musimy nawet wymieniać karty. Wystarczy, że bank unieważni token, a my możemy dodać naszą kartę do nowego urządzenia.

Czytaj też: Trzy powody dla których warto płacić telefonem i zegarkiem

Czytaj też: Płacenie palcem już jest. A kiedy zapłacimy okiem i głosem?

Idziesz do sklepu po kurtkę i szalik, a w pakiecie dostajesz… technologię płatniczą!

Urządzenia ubieralne z funkcją płatniczą coraz częściej są elementem codziennego ubioru. Kilka lat temu Visa w trakcie jednej z międzynarodowych imprez sportowych testowała… rękawiczki z funkcją płatniczą. To oznacza, że do płacenia za zakupy na straganie w zimowy ziąb nie trzeba nawet zdejmować rękawiczek. W takich sytuacjach również objawia się zaleta przedmiotów ubieralnych jako formy płatności.

Przełom w popularyzacji technologii płatniczych w urządzeniach ubieralnych nastąpi w momencie, gdy poszczególne marki zaczną „wmontowywać” technologie płatnicze do standardowo sprzedawanych klientom przedmiotów. A więc kupujemy coś, co nam się podoba i co będziemy nosili codziennie na sobie, ale to coś będzie wyposażone również w dodatkowe funkcje finansowe. Np. pozwoli zapłacić za zakupy na ten samej zasadzie, na której działa karta płatnicza albo smartfon.

Przeczytaj też: Oto trzy trendy w kupowaniu, które najbardziej zmienią nasze życie 

To też ciekawe: Dwie trzecie internautów przynajmniej czasami robi zakupy w smartfonie. Czy to będzie wkrótce dominujący sposób kupowania w sieci?

Wielu analityków uważa, że i smartfony za jakiś czas przestaną być nam potrzebne, bo zastąpią je „inteligentne” przedmioty – okulary, zegarki, biżuteria. Okulary, którymi można odbierać e-maile, wysyłać SMS-y, płacić, nawigować i którym można wydawać polecenia głosowe, miałem już okazję testować na targach technologii telekomunikacyjnych w Barcelonie. Ich problemem – podobnie, jak w przypadku smartwatchów – jest tylko mały ekran. Innych braków brak.

Zapewne jeszcze kilka lat upłynie, zanim taki przełom nastąpi, ale już dziś warto śledzić rynek urządzeń ubieralnych z funkcją płatniczą. Dziś jest ich w Polsce jeszcze niewiele (głównie smartwatche i opaski na rękę), ale nie mam wątpliwości, że to będzie kolejny etap ułatwiania nam płatności w drodze do sytuacji, w której to my staniemy się naszą kartą płatniczą, bo będziemy płacić palcem, okiem, czy głosem.

—————————

Artykuł powstał w ramach cyklu „O wygodnym płaceniu – niezbędnik nowoczesnego konsumenta. Partnerem merytorycznym tego cyklu jest organizacja płatnicza

Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
E.G
23 dni temu

Czemu te gadżety mają właściwie służyć ? To zwykłe zabawki informatyków którzy chyba się nudzą i chcą być „innowacyjni „czyli wg siebie – nowocześni . Seniorzy którym się pogarsza wzrok wolą płacić zbliżeniowo bo jest to proste , zegarek można ukraść , biżuterię zgubić , kurtkę” płatniczą” zniszczyć , a polska wieś jeszcze całe dziesięciolecia będzie gotówkowa, bo co gotówka to gotówka ? To nie jest przypadek że PKO – najgorszy bank moim zdaniem który łupi klientów, jest taki popularny wśród seniorów.

Don Q.
22 dni temu
Reply to  E.G

Akurat portfel łatwiej ukraść, niż zegarek…
Choć akurat rękawiczki to rzeczywiście jest rzecz wyjątkowo podatna na gubienie…

Jacek
23 dni temu

A że płatności nie będą weryfikowane to taka sytuacja może być marzeniem scamerów.

Don Q.
22 dni temu
Reply to  Jacek

Nie, to nic nie zmienia, w Unii istnieją jednoznaczne wytyczne, bez SCA można zrobić najwyżej kilka transakcji pod rząd (i to tylko na niewielkie kwoty) — nie ma znaczenia, czy chodzi o kartę czy rękawiczkę…

Jacek
21 dni temu
Reply to  Don Q.

Kilka transakcji na klienta… a w tłumie będzie ich cała masa.

Don Q.
21 dni temu
Reply to  Jacek

Piłeś — nie pisz.

Pisałem przecież, że nic się nie zmienia — obecnie bezpinowe płatności zbliżeniowe kartami plastikowymi są bardzo powszechne, a liczba fraudów jest znikoma. W przypadku płatności zbliżeniowych bez silnego uwierzytelniania nie chodzi zresztą raczej o „scamerów”, a o zwykłych złodziei. A może reprezentujesz środowisko kieszonkowców i Waszym postulatem jest, by Was określać mianem „scamerów”?

Do tego nie miałem racji pisząc, że nic się nie zmienia. Wiele nowych metod płatności wykorzystuje biometryczne uwierzytelnianie CDCVM przy każdej transakcji — gdy ukradniesz taki zegarek, pierścionek czy nawet telefon, to nie uda Ci się zapłacić ani razu.

Jacek
18 dni temu

Ciekawa wizja! Póki co w moim nowym telefonie po tygodniu wysiadła biometryczna funkcja odblokowywania ekranu i jednak muszę wpisywać kod pin. Z niecierpliwością czekam na rozwój technologii!

Don Q.
18 dni temu
Reply to  Jacek

Ale zarówno płatności Apple Pay, jak i Google Pay, obsługują CDCVM, czyli nawet bez biometrii hasło wpisujesz w telefonie, a potem tylko zbliżasz do terminala i tam już PIN wpisywać nie musisz. No, chyba że używasz jakiejś siermiężnej własnej aplikacji HCE, np. Millennium…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu