Oto „prezenty” przedświąteczne od banków. Nie chcesz przyjąć? Zapłać 150 zł

Oto „prezenty” przedświąteczne od banków. Nie chcesz przyjąć? Zapłać 150 zł

Jeśli ktoś z Was bardzo chciałby, żeby dokopać bankom za wszystkie czasy, to powinien z dużą nadzieją patrzeć na rok 2015. Szansa na to, że banki zostaną wreszcie porządnie obite i zmacerowane, jest spora. Najniższe w historii stopy procentowe (główna stopa wynosi 2%), dotkliwsza ustawa antylichwiarska (żaden bank nie powinien oferować kredytu droższego, niż 12% rocznie, a przy niektórych produktach kredytowych, np. debetach w koncie, czy kredytach w karcie, obchodzenie limitu jest trudne), ograniczenie dochodów z obsługi kart (od lipca 2014 r. bankom nie wolno pobierać od sklepów więcej, niż 0,5% prowizji za nasze transakcje kartowe, w przyszłym roku próg spadnie do 0,3% dla kart debetowych, banki mają z tego tytułu o miliard złotych mniejszy dochód, niż w zeszłych latach), wyższa składka do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.(składka idzie w górę dwukrotnie, co oznacza dla bankowców 600-900 mln zł dodatkowego „drenażu”), obowiązkowy wyższy wkład własny do kredytów hipotecznych (banki rocznie sprzedają ich za ok. 40 mld zł, będą musiały odsyłać z kwitkiem 10-20% klientów nie mających wkładu własnego na poziomie co najmniej 10%), ograniczenie sprzedaży ubezpieczeń (rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego, która zabroni – lub przynajmniej bardzo utrudni – bankom sprzedawać grupowe polisy przyczepione do kart i kredytów), upadłość konsumencka (pojawi się też możliwość redukcji długów klienta). Więcej o plagach, które spadną na banki, piszemy w raporcie w magazynie „Biznes, Ludzie, Pieniądze”:

zdjcie_1

Zobacz również:

Jest oczywiście szansa, że bankowcy będą znosili te upokorzenia w milczeniu, traktując jako kar(m)ę. Ale to by oznaczało, że zarobią znacznie mniej, niż w zeszłych latach (wtedy zyski branży wynosiły 15-16 mld zł rocznie). Ale ponieważ pojęcie „zarabiać mniej” nie mieści się w słowniku menedżerów zarządzających polskimi bankami, więc niestety nie można wykluczyć, że za te plagi zapłacimy raczej my, niż oni ;-). Trudno sobie wyobrazić, by kredyty gotówkowe mogły być dużo droższe, niż dziś, ale z pewnością można sobie wyobrazić, że droższe będzie unikanie zera w prowadzeniu kont bankowych. Dziś – jak niedawno sprawdził w „Pieniądzach Ekstra” mój kolega z „Wyborczej” Maciej Bednarek – tych kont za zero (bezwarunkowo lub z łatwym do spełnienia warunkiem) jest kilkanaście. Ciekaw jestem czy jak spotkamy się za rok, przypadkiem nie będziemy ich liczyć już tylko na palcach jednej ręki.

rory_za_darmo

Kaszana jeśli chodzi o podwyższanie opłat i prowizji za prowadzenie ROR-ów (lub zaostrzania warunków darmowości ROR-ów) już się powoli zaczyna. Patrząc tylko na największe banki i tylko na dwa-trzy ostatnie miesiące widać, że bankowcy chcą zajrzeć nam głębiej do kieszeni. Na początku grudnia o podwyżkach poinformował np. BZ WBK, trzeci największy bank na rynku (czwarty pod względem liczby klientów). Zabolą one od lutego 2015 r. m.in. klientów najpopularniejszego ROR-u oferowanego przez bank Kevina Spaceya – „Konta Godnego Polecenia”. Jest ono dziś darmowe przy niewygórowanych warunkach do spełnienia. Niestety, nadchodzi koniec tej darmochy. Karta do „Konta Godnego Polecenia” (MasterCard Omni, MasterCard Payback) będzie kosztowała aż 7 zł miesięcznie. Żeby aż tyle nie płacić, można zamienić kartę na Visa Sol i wykonywać nią pięć transakcji miesięcznie. Spośród ponad 300.000 wszystkich kont otwartych w tym roku w BZ WBK aż 272.000 stanowią właśnie te „godne polecenia”, więc pewnie znajdzie się 100.000 takich klientów, którzy o zamiance kart zapomną ;-). Inna sprawa, że bank informuje o zmianach i możliwości uniknięcia podwyżek bardzo otwarcie i fair (pod względem komunikacyjnym wszystko zostało przekazane klientom wzorcowo). 

Ten kto przeszedł do BZ WBK z Kredyt Banku też niech lepiej sprawdzi co słychać w opłatach, bo większość „starych” pakietów podrożeje – np. Ekstrakonto S zamiast 8 zł będzie obłożone opłatą 10 zł miesięcznie (bank niedawno przeniósł klientów byłego Kredyt Banku do swojego systemu transakcyjnego, a teraz chce zniechęcić klientów do korzystania ze „staroci”, żeby mniej obciążali system). Zmiany poczuli też klienci sztandarowego konta PKO BP – „Konta za zero”. Tak naprawdę nigdy nie było ono dla każdego za zero, a teraz nowi klienci muszą „wykręcić” kartą do konta obroty warte co najmniej 300 zł miesięcznie, albo zapłacą 6,9 zł miesięcznie za sam ROR. W przypadku „starych” klientów tego konta wymóg dotyczący obrotów jest mniejszy (miesięczne zakupy kartą za 150 zł), ale trzeba też zasilić konto kwotą 1000 zł. Kto ma w PKO BP stare „Superkonto” i nie chadza z kartą płatniczą do sklepów, zapłaci 9,9 zł miesięcznej prowizji. Aha: no i samo wydanie karty debetowej PKO Ekspres – tej, bez używania której człowiek bankowo nadzieje się na opłaty – kosztuje 29 zł, czyli o 3 zł więcej, niż poprzednio

W tę stronę poszedł też Alior Bank, najszybciej pozyskujący nowych klientów bank w Polsce. Klienci „Konta Osobistego”, „Konta Rozsądnego” oraz konta „Alior Rachunki bez Opłat” od stycznia będą płacili 10 zł za wydanie karty debetowej. Dodatkowo każdy klient, dla którego Alior nie jest tzw. głównym bankiem (czyli np. nie przelewa tam pensji) zapłaci 8 zł miesięcznie za posiadanie „Konta Osobistego” (było 6 zł) oraz 6 zł za ROR „Alior Rachunki bez Opłat” (było 2 zł). A jeśli ktoś będzie miał życzenie uciec spod topora i zamienić ROR w Alior Banku na „Konto Wyższej Jakości” (z dożywotnią gwarancją darmowości) będzie musiał teraz zapłacić – uwaga – aż 150 zł prowizji! Alior też – wzorem BZ WBK – stara się w przejrzysty sposób komunikować swoim klientom zmiany w ofercie – przygotował specjalną stronę internetową i rozesłał klientom tabelkę z klarowną informacją co ich czeka i co mogą zrobić, żeby podwyżki ich nie zabolały, bądź zabolały w stosunkowo niewielkim stopniu. 

aliorzmiany

Ale jak chodzi o rekordy w wysokości opłat, to Aliorowi pozazdrościł Citbankowi, który zwiększy od stycznia opłatę za konto Citigold do – uwaga – 150 zł miesięcznie (a przecież już teraz wynosi ona horrendalne 100 zł). A żeby zamożnemu klientowi nie było w życiu za łatwo, od połowy 2015 r. będzie musiał jeszcze bardziej się starać, by uniknąć prowizji. A jak? Saldo na rachunkach w Citi będzie musiało wynieść 200.000 zł (do tej pory wystarczyło 50.000 zł i miesięczne wpływy na poziomie 12.000 zł). A jak komuś się zamarzy korzystać z takiego przeżytku, jak bankowość przez telefon, to… zapłaci 6 zł miesięcznie za samą możliwość pogadania z pracownikiem Citi. Kto wymięknie, może spróbować zmienić pakiet na CitiPriority, nieco mniej wymagający, niż Gold.

Jak inwestować i pomnażać

POD CHOINKĘ POŁÓŻCIE BLISKIM SUBIEKTYWNOŚĆ. Idealny prezent to taki, który z jednej strony cieszy oko dającego i przyjmującego tenże, a z drugiej – pozwala żyć lepiej, efektywniej lub przyjemniej – czyli na coś się przyda, a nie będzie tylko stał w mieszkaniu i zawadzał. Oba te warunki spełniają moje książki, które polecam Wam jako pomysły na mądry prezent last minute. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym, jak zabrać się do oszczędzania pieniędzy, jak zacząć budować prosty portfel inwestycji, jak zadbać o finansową przyszłość swoją i swoich dzieci, jak mieć pieniądze na spełnianie marzeń – połóżcie pod choinką poradnik „Jak inwestować i pomnażać oszczędności„. To jedna z najpopularniejszych i najlepiej sprzedających się książek o finansach osobistych (doczekała się już drugiego wydania, boMaciej_Samcikokladka pierwszy nakład się wyczerpał). Książkę, zarówno w postaci tradycyjnej, jak i w formie e-booka, kupicie na stronie serii „Samo Sedno”, a także w sieci księgarni Empik. Z kolei książka  „Jak żyć, wydawać i zarabiać z głową”. To przewodnik po najważniejszych problemach finansowych, z którymi możecie się w życiu spotkać i dylematach, które przyjdzie Wam rozwiązywać. Jak oszczędzać, żeby nie bolało, jak z tego oszczędzania „ukręcić” pierwszy milion, jak wybrać dla siebie najlepszy bank i jak nie dać się okraść z pieniędzy przez internet, jak wybrać najlepszy kredyt i jak dobrze kupić polisę samochodowego OC..Jak żyć mądrzej, wydawać z głową i jak sprawić, żeby pieniądze nie przeciekały Wam przez palce. Książkę kupicie na stronie www.kulturalnysklep.pl oraz w Empiku. 

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu