20 stycznia 2024

Płacisz wyłącznie smartfonem? Nie nosisz przy sobie portfela? Omijasz bankomaty szerokim łukiem? Oto pięć sytuacji, w których to zwiastuje kłopoty

Płacisz wyłącznie smartfonem? Nie nosisz przy sobie portfela? Omijasz bankomaty szerokim łukiem? Oto pięć sytuacji, w których to zwiastuje kłopoty

Mniej więcej 30% Polaków w zasadzie nigdy nie ma już przy sobie gotówki. Odkąd płatności trafiły do smartfonów, a aplikacja mObywatel pozwala przechowywać dokumenty, portfel stał się zbędny, nie tylko na zakupach. Ale jest pięć sytuacji, które sprawiają, że bez gotówki wciąż ani rusz

Każdy rząd stara się upowszechniać płatności bezgotówkowe, bo to utrudnia omijanie opodatkowania. Dlatego udział gotówki w naszych transakcjach statystycznie spada (choć kryzys inflacyjny sprawił, że ten trend się zatrzymał – biedniejący obywatele dzięki używaniu gotówki łatwiej kontrolowali wydatki: jeśli masz w kieszeni 50 zł, to nie wydasz więcej niż 50 zł, a jeśli masz kartę…).

Zobacz również:

W połowie tego roku miał wejść w życie system faktur elektronicznych KSeF. Oznaczałby on, że faktury wystawiane przez przedsiębiorców trafiałyby bezpośrednio do wielkiej chmury obliczeniowej zarządzanej przez Ministerstwo Finansów. Byłby to kolejny krok w walce z szarą strefą i mający przyspieszyć obrót pieniądzem elektronicznym, ale z drugiej strony – jeszcze więcej wiedzy o naszych pieniądzach w rękach urzędników. Minister Finansów Andrzej Domański ogłosił właśnie, że wprowadzenie KSeF zostanie odłożone i nie nastąpi w 2024 r.

Gdyby KSeF wszedł w życie, z pewnością byłby to dla części Polaków kolejny argument na rzecz używania gotówki jako jedynej jeszcze dostępnej anonimowej formy przesuwania wartości. W transakcjach prywatnych, nie związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wciąż byłoby to możliwe.

Pod względem podejścia do gotówki Polacy są podzieleni niemal po równo. Jedna trzecia gotówki nie używa już praktycznie nigdy, ale ponad 30% deklaruje, że przynajmniej część wynagrodzenia wypłacanego na konto natychmiast zamienia w bankomacie na gotówkę. Zaś 15-20% Polaków używa przede wszystkim gotówki (połowa z nich nawet nie ma konta w banku).

Patrząc na te statystyki Narodowego Banku Polskiego, można się zastanawiać, czy zagrożenie likwidacji gotówki, którym czasem straszą nas przeciwnicy płatności elektronicznych oraz pieniądza cyfrowego (także tego, który promują banki centralne, czyli CBDC), jest w ogóle realne. Moim zdaniem w perspektywie najbliższej dekady nie. Ale może nie doceniam tempa zmian?

Wciąż widzę pięć powodów, które sprawiają, że posiadanie gotówki może uratować nam skórę. I nie chodzi wcale o sytuację, kiedy wyłączyli prąd i nasze pieniądze „w smartfonie” są bezużyteczne. W takiej sytuacji także gotówka może się nie przydać, bo każda legalna transakcja musi być zarejestrowana przez kasę fiskalną. A kasy są na prąd. Ale jest kilka innych powodów, by nie rozstawać się z gotówką.

Po pierwsze: gdy sklep jednak nie przyjmuje płatności kartą. To się zdarza wcale nie tak rzadko. Oczywiście w sklepie spożywczym czy supermarkecie takiego ryzyka raczej nie ma. Ale w antykwariacie zdarzyło mi się niedawno stracić szansę na dobry zakup, bo nie miałem przy sobie gotówki. Pobiegłem do bankomatu i zanim wróciłem, sprzedawca zmienił zdanie i nie chciał sprzedać mi przedmiotu po umówionej wcześniej cenie.

Wiadomo, że w większych miastach sklepów jest multum i nawet jeśli któryś nie przyjmuje płatności kartowych – możemy iść do innego. No, chyba że jesteśmy w mniejszej miejscowości i nie ma większego wyboru (inna sprawa, że nawet w małych miejscowościach są Żabki, Biedronki oraz sklepy Dino), a tam standardowo karty i płatności mobilne są przyjmowane jako podstawowa forma płatności.

Ale płatności to nie tylko zakupy spożywcze. Fryzjer, szewc, korepetytor, trener tenisa – to „specjalności”, które w moim przypadku często wiążą się z koniecznością zapłaty gotówką. Niekiedy wynika to z chęci ominięcia podatku VAT (ale to już inna historia, jeśli ktoś uczciwie płaci podatki, to przecież może wystawić fakturę nawet przy płatności gotówkowej.

Po drugie: gdy nie chcesz zostawiać śladów. Jakkolwiek wielkimi krokami nadchodzą e-paragony, a więc informacje o transakcjach w czasie rzeczywistym będą przekazywane do Ministerstwa Finansów (choć, zdaje się, bez pikantnych szczegółów), to jednak zakupy opłacane gotówką w znacznie większym stopniu gwarantują prywatność niż transakcje elektroniczne. Wiadomo, że transakcja została zawarta, ale banknoty są wystawiane na okaziciela, więc nie ma możliwości, żeby przyporządkować daną transakcję do konkretnej osoby.

Z kolei minister finansów Andrzej Domański właśnie ogłosił, że system faktur elektronicznych KSeF nie wejdzie w życie w tym roku, jak planowali poprzednicy z rządu Zjednoczonej Prawicy. System informatyczny jest nieprzygotowany, więc przedsiębiorcy dostaną więcej czasu, żeby się przygotować.

Po trzecie: gdy nie chcesz płacić odsetek ani prowizji. Płatności elektroniczne coraz częściej wiążą się z dodatkowymi opłatami i prowizjami. Większość płatności za rachunki za pomocą różnych platform i wygodnych sposobów płatności elektronicznych oznacza dodatkowy koszt. W przypadku gotówki to też się zdarza, ale sam fakt zawarcia transakcji gotówką rzadko jest wiązany z koniecznością zapłacenia prowizji za obsługę takiej transakcji.

Po czwarte: gdy chcesz kontrolować wydatki lub oszczędzać pieniądze. Jest prosty sposób ograniczania wydatków na zakupach – weź ze sobą gotówkę. Jeśli masz 50 zł w banknocie, to nie wydasz więcej niż 50 zł. Jeśli masz przy sobie kartę płatniczą – możesz wydać dowolną kwotę własnych pieniędzy oraz jeszcze się zadłużyć. Gotówka – zwłaszcza w ramach tradycyjnej metody kopertowej – pozwala też w sposób przejrzysty gromadzić oszczędności. Wkładasz banknoty do kopert odpowiednio zatytułowanych i oszczędzasz.

———————–

ZAPLANUJ SWOJĄ ZAMOŻNOŚĆ. Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej.

———————–

Po piąte: gdy będzie awaria bankomatów, kart lub bank zablokuje ci konto. To się zdarza bardzo rzadko, ale się zdarza. Bank ma prawo zablokować dowolną transakcję lub zamrozić czy zamknąć klientowi konto, jeśli podejrzewa, że nie zna tzw. beneficjenta rzeczywistego (czyli osoby osiągającej faktyczne korzyści dzięki transakcji), albo podejrzewa, że transakcja ma na celu pranie pieniędzy. Zdarzało się, że ludzie zostawali bez grosza przy duszy, bo była awaria bankomatów, awaria kart albo właśnie bank zamknął komuś konto.

Nawet jeśli na co dzień nie używamy gotówki, przynajmniej kilka „grubszych” banknotów warto w domu mieć, tak na wszelki wypadek. Niektórzy rozszerzają tę zasadę na walutę obcą – nawet drobna kwota 100, 200 dolarów uspokaja ich, bo jest rezerwą „na wszelki wypadek”. A najbardziej konserwatywni ciułacze mają nawet w schowku złotą monetę. Jakie jest Wasze podejście do tych zasad? Wciąż lubicie gotówkę?

Czytaj też: Lista 12 rzeczy, o których warto pamiętać przed wyjazdem, żeby portfel nagle nie wysechł

——————

Niniejszy artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego #cashlovers, którego Partnerem jest sieć bankomatowa Euronet

Subscribe
Powiadom o
152 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Damian
2 miesięcy temu

sorry, ale artykuł o niczym (wiem, że sponsorowany przez euronet) Równie dobrze można napisać co mi grozi, jak wyjdę bez parasola albo założę dwie różne skarpety. Zainteresowal mnie jednak fragment o tym, że gotówka pozwala kontrolować wydatki. A tak nie jest. Pozwala może komuś ograniczać wydatki (mam 50 zl i sorry), ale nie je kontrolować. Bo jak płacę kartą to wszystko mam zaewidencjonowane na koncie, co może być na przykład podstawą reklamacji.

Michał
2 miesięcy temu
Reply to  Damian

Zgadzam się z przedmówcą. Ponadto na karcie można sobie ustawić limit dzienny i wtedy efekt jest taki sam …
Jedyny argument jaki przemawia za gotówką to anonimowość transakcji – o ile komuś na tym zależy.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Co się nie różni niczym od sytuacji gdy przy kasie zauważy się że te 37,24 zł które jest w portfelu (bo z domu wyszło się z kwotą 50 zł) już nie wystarczy żeby pokryć koszty 39,24 zł.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

>> „Pod warunkiem, że znam saldo na koncie tak samo dobrze, jak wartość nominału, który mam w portfelu” Ja żeby sprawdzić ile mam na koncie do wydania potrzebuje 6 sekund, sprawdziłem przed chwilą. W portfelu trzeba przeliczyć całą kasę. Więc jak ma się zakupy za 39,24 zł, to ja po 6 sekundach wiem, że mam o 2 zł za mało, a w przypadku portfela trzeba wyjść, znaleźć 10 zł drugie 10 zł, potem dwie piątki, potem potem dwie dwójki, potem potem 3 złotówki, potem cztery 50 groszkówki potem 20 groszy i dwie dwugroszówki (oczywiście pieniądze nie ułożą się tak ładnie,… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

>> „No i o ile nie korzystam z karty kredytowej ????”
Zakładam, że skoro mówimy w dyskusji o osobie świadomej swoich problemów psychicznych (brakiem samokontroli w przypadku wydawania pieniędzy), a jednocześnie wystarczająco zdyscyplinowanej żeby podzielić swój majątek na równe części i każdego dnia brać tą część która jest należna na ten dzień, to taka osoba da radę nie korzystać z karty kredytowej.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim zdaniem założenie, że ktoś kto nie jest w stanie powstrzymać się od zamówienia karty kredytowej i płacenia nią ponad stan jednocześnie karnie będzie pobierał każdego dnia tyle ile powinien jest dużo bardziej optymistyczne, żeby nie powiedzieć nierealne.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Damian

I to są złote słowa szanownego pana Damiana: >> „Pozwala może komuś ograniczać wydatki (mam 50 zl i sorry), ale nie je kontrolować. Bo jak płacę kartą to wszystko mam zaewidencjonowane na koncie, co może być na przykład podstawą reklamacji” Przy czym to ograniczenie jest pozytywną cechą gotówki tylko w przypadku osób z problemem psychicznym polegającym na braku samokontroli przy robieniu zakupów. Osoby zdrowe psychicznie u których popędy działają prawidłowo będą w stanie powstrzymać się od wydatków jeżeli osiągnęły założony limit. Co więcej będzie dla nich korzystne dalej mieć więcej pieniędzy w portfelu/na koncie bo jak jesteś biedny ale trafi… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Damian

Szkoda że to nie portal motoryzacyjny. Można by napisać wtedy artykuł „5 powodów dla których warto mieć w domu buty do chodzenia” i pierze Julki by się produkowały w komentarzach: „Mi się kiedyś samochód popsuł i od tej pory wszędzie chodzę pieszo”. „Kiedyś chciałam dojechać do banku a nie było jak zaparkować obok banku, całe szczęście że jechałam w butach w których można też chodzić, to sobie poradziłam jakoś, ale co jakby ktoś pojechał nago licząc że wjedzie samochodem do środka i załatwi swoją sprawę bez wychodzenia z pojazdu?” „Ja jestem 10% obudzonych I zobaczycie kiedyś wam wszędzie postawią zakaz… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście że może mieć inny pogląd. Tylko czym innym jest posiadanie innego poglądu (wolę gotówkę niż płatności bezgotówkowe) a czym innym jest argumentowanie że tylko płatności gotówkowe bo śledzenie/ktoś kiedyś raz w życiu nie dało się zapłacić kartą itd. podczas gdy gdy taka osoba wyolbrzymia problemy bezgotówkowe a ja częściej (praktycznie wyłącznie) widzę gotówkowców nie mogących zrealizować swoich płatności. I mam 50 zł na życie dziennie to też jest problem który dotyczy mało kogo, ja się wypowiadam z punktu widzenia przeciętnej osoby. A argumenty za tylko gotówką dotyczą jakiegoś małego procencika populacji – ludzi z brakiem kontroli swoich popędów, przestępców,… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pogląd „cash only” może dotyczyć np. ludzi nieubankowionych albo żyjących w małych miasteczkach. Tylko czym innym jest pogląd, ja płacę gotówką bo lubię, lub bo nie chce się nauczyć czegoś nowego nawet jeżeli to jest korzystne, a czym inny lejące się z komentarzy tutaj „ja płacę gotówką bo jestem najmądrzejszy”, po czym zostaje to poparte argumentami które albo dotyczą prawie nikogo albo są w transakcjach kartą rozwiązane lepiej, lub straszeniem o przejmowaniu kontroli nad umysłem ludzi w których osoba gotówkowa zapomina, że albo rząd zostawi dla niej furtkę i wtedy płacący kartą przejdą na gotówkę i unikną problemów, albo nie… Czytaj więcej »

John
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie róbmy buraków z ludzi mieszkających w małych miasteczkach. Ja mieszkam pod miastem i zdecydowana większość operacji w sklepach jest bezgotówkowa. Na dodatek przychodzi mi do głowy tylko jedno miejsce gdzie nie można zapłacić kartą, więc jest lepiej niż dobrze.

dd12sn
1 miesiąc temu
Reply to  Damian

Płacąc kartą wydajemy więcej – tu działa podświadomość – jeżeli fizycznie nie oddajemy naszych prawdziwych pieniędzy, nie rejestrujemy utraty to wydajemy więcej. O tym świadczą wyniki wielu badań naukowych, i dlatego tak bardzo są reklamowane karty – wtedy wydajemy dużo więcej niż gotówką.

Marek
2 miesięcy temu

1. Skąd informacja że 30% osób nie ma gotówki? W środku Warszawy na 100 zakupów może trzy razy widziałem żeby ktoś oprócz mnie płacił telefonem, a to jeszcze nie znaczy że nie ma przy sobie gotówki.

2. KSEF i eparagony nie mają nic wspólnego. KSEF nie będzie musiał (ale będzie mógł) zawierać faktur osób prywatnych. Eparagony w wydaniu państwowym będą przypięte do identyfikatora (co się będzie z nim działo w różnych miejscach – osobna historia), ale są też już wydawane bez udziału państwa i w sposób anonimowy.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

>> „1. Skąd informacja że 30% osób nie ma gotówki? ” Też mnie to ciekawi, jaka jest metodyka tego badania. Ja ostatnio z bankomatu wyciągałem kasę w maju2023. Mam w portfelu około 400 zł gotówki na sytuację gdybym za coś musiał/wolał zapłacić gotówką, generalnie płacę za wszystko co się da kartą. Więc byłbym osobą która nie ma gotówki, czy która ma gotówkę? 30% to strasznie dużo, ja widzę duży odsetek osób płacących kartą, osoby gotówko to mniejszość i to coraz bardziej widać w sklepach bo obsługa takiej przy płatności zajmuje tyle czasu co 3-4 płacących kartą i to się rzuca… Czytaj więcej »

Zosia
2 miesięcy temu

Mnie te 5 punktów nie dotyczy. Kupuję tylko tam gdzie karty przyjmują. Gotówki nie potrzebuję,bo nie mam takiej potrzeby, choć za free mogę wyjąć BLIKiem z bankomatu.
Szukanie dziury w całym…

npc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A w rzeczonym antykwariacie kasę fiskalną mają?

Adzik
2 miesięcy temu
Reply to  npc

Najprawdopodobniej mają, ale nie widzę związku, możesz npc rozwinąć myśl?

npc
2 miesięcy temu
Reply to  Adzik

Oczywiście. Jeśli mają fiskasę, to mają też (jakoś od dwóch lat bodajże) obowiązek przyjmowania płatności bezgotówkowych. Niekoniecznie kartą, ale jakiś cywilizowany sposób być musi, więc zamiast kicać do bankomatu można zaproponować im spotkanie z różnymi nieprzyjemnymi instytucjami, co to jakąś karę mogą nałożyć i, co gorsza, wyegzekwować.

Stan
2 miesięcy temu
Reply to  Zosia

Współczuję. [CENZURA-red[

Marcin
2 miesięcy temu

Co za bzdury,jeśli mam gotówkę to oszczędzam? Sądzę że oszczędzanie to kontrola zakupów, następna sprawa ,płatność gotówką to nieporozumienie bynajmniej do momentu gdy w obrocie znajdują się monety 1-20 groszy które tylko zaśmiecają portfel co jest niewygodne i tu jest przewaga płatności kartą

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

>>”Ale w czasie kryzysu inflacyjnego bardzo się rozpowszechniła wśród moich znajomych stara metoda „kopertowa” – wypłacanie pieniędzy w gotówce i wkładanie do kopert z napisanymi głównymi zobowiązaniami.” Mam to samo na koncie. Wpada pensja i od razu jest rozdzielana na: – wydatki na dom – przewidywaną miesięczną kwotę rachunków + 500 zł – minimalny target comiesięcznych oszczędności – ambitny target comiesięcznych oszczędności – dodatkowe oszczędności jeżeli na coś odkładam I wtedy od razu wiem, że na ten miesiąc do wydania mam kwotę która została na głównym końcie + jeżeli mi zabraknie to albo zaczynam płacić kartą kredytową i spłacam ją… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie woli to co innego od lepsze. Wiele osób woli też narzekać na swojego pracodawcę, że mało płaci, że nie szanuje itd., zamiast coś z tym zrobić.
Ja nigdzie nie pisze że prywatną osoba nie może tak ogarniać finansów, tylko że to nie jest zaletą lub coś co daje tylko gotówką. jest to po prostu labour-intensive rozwiązanie problemu który płacąc bezgotówkowo mamy rozwiązany za darmo kilka razy na rok kiwając palcami.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I tak jeszcze z czystej ciekawości odnosząc się do zdania „w czasie kryzysu inflacyjnego bardzo się rozpowszechniła wśród moich znajomych stara metoda „kopertowa” – wypłacanie pieniędzy w gotówce i wkładanie do kopert z napisanymi głównymi zobowiązaniami.”. Czy Ci znajomy to osoby które przed kryzysem inflacyjnym nie miały żadnej metody budżetowania i pilnowania twoich finansów? Wtedy logiczne jest że nie mając doświadczenia wybrały jakaś metodę, w nie dobrą metodę. A jeżeli budżetowały normalnie czyli kasa wpłyną na konto np. 9000 zł z tego 2300 na ratę kredytu, 160 na elektryczność, 500 na media/śmieci itd., 120 na telefony i internet, 3000 cel… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak podejrzewałem, więc jak dopiero zaczynają uczyć się budżetowania bo ich kryzys przycisnął, to jak osoby które pierwszy raz zaczynają samodzielnie jeździć samochodem, nie wiedzą wszystkiego i zdarza im się w trudny sposób rozwiązywać proste problemy, z doświadczeniem niektórym to przechodzi.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

>> „Pamiętam, że jak przeprowadziłem się do Warszawy i mieszkałem w wynajmowanym mieszkaniu, a mój pracodawca płacił mi 1200 zł miesięcznie, to miałem 12 zł dziennie do wydania. I szedłem do sklepu z dychą w portfelu. Bardzo mi to pomagało trzymać się limitów”
Ale to jest bardzo specyficzna sytuacja. I wciąż nawet jak miałem mało kasy, to miałem przy sobie większość i wydawałem ile trzeba. Jasne jakbym miał problemy to bym rozważył różne inne taktyki. Ale na pewno nie byłoby to moje pierwsze podejście w sytuacji gdy jestem zdrową psychicznie osobą kontrolującą swoje popędy.

Stan
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Proponuję wrócić do szkoły zanim znowu napiszesz jakąś bzdurę. Znajomość języka polskiego na poziomie żenady.

Ja.
2 miesięcy temu
Reply to  Stan

Bynajmniej popieram (;

Minstrel
2 miesięcy temu

Tekst o niczym, bo przecież prawnicy już od dawna podają, że jak ukradną pieniądze z konta (z karty, itd.), to jest problem banku, a jak użyją choćby zgubionej karty to jest poważne przestępstwo kradzieży z włamaniem, a jak zgubię gotówkę to szukaj wiatru w polu.

EG.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Prawda. Trudno kupić na ulicy obwarzanka i płacić kartą .

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli płatność kartą spowoduje, że restauratorzy zaczną uczciwie wynagradzać swoich pracowników i podawać realne ceny swoich usług/towarów to jestem za.

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Ale nie sprawi.

Napiwki to jest bezbłędny przykład bezapelacyjnie przewagi gotówki w tej konkretnej sytuacji.
Dodam też tak prozaiczny przykład jak myjnie bezdotykowe – wszystkie w mojej okolicy mają ku mojemu zaskoczeniu tylko „wsad” na bilon.
Od 5 lat prawie nie używam gotówki, jest niewygodna przy większości transakcji.
Nie mniej jednak od jakiegoś czasu staram się mieć zawsze przy sobie „stówę” i jakąś monetę 2/5 zł.
Przydaje się.

John
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Zdradzę Ci sekret. W popielniczce w aucie trzymam piątki i dwójki. Specjalnie na myjnię i parkometry. I tylko tam używam gotówki. Nie noszę gotówki przy sobie. Nawet nie mam portfela.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bogiem a prawdą – gotówka z napiwku również nie zawsze trafia do konkretnego kelnera, ale do puli dla całej zmiany…

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Akurat to jest słuszne. Kuchni też się należy za dobrą robotę.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Kuchni też się należy za dobrą robotę.

I ja uważam dokładnie tak samo.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Miesiącami nie mam potrzeby wydawania gotówki, ale gotówkę mam zawsze mając te kilka stów nieoprocentowane nie zbiednieje, a kto wie kiedy może się przydać. Ale to co podesłał Ministrel to ważny argument, nie znam nikogo komu buchnęli portfel i kto by go odzyskał. A dwa przypadki osób którym podprowadzono kartę i zrobiono nią zakupy zakończyły się na około 100 zł straty (i przyznaje, że nie mam pojęcia czy bank to zwrócił czy nie, ale to i tak grosze), a w jednym z tych dwóch przypadków namierzono gdzie złodziej zapłacił kartą i go ujęto, jakby buchnął portfel z gotówką to by… Czytaj więcej »

Piotr
2 miesięcy temu

Jest jeszcze jeden powód, kupowanie u osób na działaności nierejestrowanej czy bezpośrednio u rolnika.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Tylko dyskusja z jakiegoś dziwnego powodu idzie w:
– za wszystko płacę kartą
– za wzystko płacę gotówką
i żadnych alternatyw. I gotówkowicze rzeczywiście szukają dziwnych argumentów żeby zawsze płacić gotówką i nigdy kartą, bo jak płacisz kartą to krowy dają kwaśne mleko i dzieci się nie rodzą. Podczas gdy osoby płacące kartą z wygody i bezpieczeństwa wolałyby płacić wszędzie kartą, ale jak trzeba to sięgną i po gotówkę.

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia i wyboru. U mnie się to nie sprawdza, ale znam kilka osób ze starszego pokolenia, które bardzo sprawnie budżetują dzięki temu i które potrafiły sporo zaoszczędzić przy niskich dochodach. Myślę, że jest to też kwestia „user experience” jakie mają korzystając z gotówki. Wpis jest efektem współpracy reklamowej i to jest spoko. Myślę, że Pan Maciek nie miał ma celu przeprowadzić analize SWOT korzyści związanych z używaniem gotówki. Ot po prostu przykłady kiedy warto gotówkę jednak ze sobą mieć. Argumenty, m.in Twoje, za płatnościami elektronicznymi, do mnie przemawiają ale do niektórych nie muszą bo inaczej rozkładają… Czytaj więcej »

Arek
2 miesięcy temu

Mysle, ze to naprawde jest kwestia pokoleniowa. Moja mama np. robi dokladnie tak jak Pan opisal czyli bierze ze soba 50 zl jak idzie na miasto i jest z siebie dumna, ze nie wyda wiecej, ale pokolenie 20 czy 30 latkow juz tak nie ma, to jest taki relikt przeszlosci by nie uzywac karty/ smartfona, placenie gotowka jest ekstremalnie nieefektywne, latwo zgubic pieniadze, trzeba je gdzies wyliczyc, szukac po spodniach, kurtkach, sredniowiecze.

chennault
2 miesięcy temu
Reply to  Arek

Smartfona z aplikacją do płatności mobilnych, e-dowodem i innymi nowoczesnymi „udogodnieniami” też łatwo zgubić, bo się go co 5 minut wyciąaga z kieszeni. Bo a to zadzwoniła ciocia Zosia z zaprosznieem na imieniny, a to Maniek chce pogadać, a to powiadomienie z fejsbunia, a to chcesz sprawdzić ważne newsy na Pudelku, napisać wiadomość, i tak dalej. A jak zgubisz gdzies taki telefon ze wszystkim, zwłaszcza na wyjeździe w obcym mieście, to jesteś w czarnej d…ziurze, bo nawet biletu powrotnego na pociąg nie kupisz ani do rodziny po pomoc nie zadzwonisz.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  chennault

>>”Smartfona z aplikacją do płatności mobilnych, e-dowodem i innymi nowoczesnymi „udogodnieniami” też łatwo zgubić, bo się go co 5 minut wyciąaga z kieszeni.” Zastanawiam się czy znam kogoś kto zgubił smartfona. Scenariusz ten wyolbrzymia nieistniejące ryzyko. Ale to oznacza, że: – po chwili wiesz, że ktoś Ci ukradł smartfona i możesz zacząć działać zanim zdąży cokolwiek zrobić (zapłacić, wyłudzić kredyt) (zakładając że smartfon nie był odpowiednio zabezpieczony i jedyne co może z nim zrobić to wyczyścić i sprzedać przez co twoje dane i pieniądze są bezpieczne) >>”A jak zgubisz gdzies taki telefon ze wszystkim, zwłaszcza na wyjeździe w obcym mieście,… Czytaj więcej »

chennault
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

>Znowu dziwne założenie, że jak wolisz płacić kartą, to nie możesz mieć przy sobie gotówki.

Nigdzie nie pisałem o płaceniu lub niepłaceniu kartą vs gotówką. Mój post dotyczy ryzyka łączenia wszystkich ważnych funkcji (płatniczych, identyfikacyjnych, komunikacyjnych, itd.) w JEDNYM urządzeniu. Moim zdaniem rozsądnie jest je rozdzielić między kilka urządzeń, czyli oprócz telefonu nosić i kartę, i gotówkę i kartonikowy dowód osobisty, zwłaszcza że ważą one tyle co nic i praktycznie nie zajmują miejsca w kieszeni.

>Plus kto gubi telefon w takiej sytuacji?

Sh*t happens, jak mawiali starożytni Indianie.

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  Arek

Kasa nie przyjęła pańskiej karty płatniczej. Bardzo nam przykro. Gdzie problem to już pana problem. Do widzenia. Pozdrawiam. Ryś58

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

Tak? „Przykro mi, pana banknot jest fałszywy i musimy wezwać policję, proszę grzecznie poczekać w towarzystwie ochrony”. Również pozdrawiam 😀

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Dobry argument, to istotne ryzyko realizujące się dużo częściej (patrząc na artykuły prasowe) niz brak możliwości zapłaty kartą. Bardzo dobry argument! Pozdrawiam.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

To tak jakby argumentować żeby nie korzystać z samochodów bo jak Ci się samochód zepsuje to to jest twój problem i nie zdążysz do pracy/na wakacje itd. tylko samochód i płatności bezgotówkowe oszczędzają ci tyle czasu że nawet jak już raz w życiu zdarzy ci się taka sytuacja to i tak jesteś do przodu. Plus wiele banków daje konta za darmo, więc nie ma powodu trzymać wszystkie jajka w jednym koszyku, a płacący kartą nie zobowiązują się jakngotowkowicze nigdy nie zapłacić gotówką. Jak będzie potrzeba kupić narkotyki to się kupi krowę za gotówkę i sprzeda w ramach barteru żeby ślad… Czytaj więcej »

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Akurat krowy są chyba śledzone jeszcze bardziej, ale rozumiem ideę 🙂

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Arek

>>” Moja mama np. robi dokladnie tak jak Pan opisal czyli bierze ze soba 50 zl jak idzie na miasto i jest z siebie dumna, ze nie wyda wiecej”
Nie rozumiem z czego być dumym. Ona te 50 zł wydaje na bzdety i jest dumna, że mało bzdetów kupiła? Czy z czego być tu dumnym?

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Nie rozumiem minusów, jeżeli masz potrzebę zrobić zakupy i kupujesz produkty przydatne Ci to jakie ma znaczenie czy wydałeś 50 zł czy 700 zł? Jeżeli kupiłeś to co Ci jest potrzebne i z czego skorzystasz, a nie wyrzucisz to kupując od razu za 700 oszczędzasz czas.
A jak kupujesz śmieci które kupujesz tylko dlatego że gotówka w łapkach cię parzy to nawet wydanie 50 zł to jest strata (przyznaje mniejsza niż wydanie 100 zł, ale dalej strata z której nie można być dumnym).

Jacek
2 miesięcy temu

Jeszcze inne sytuacje, w których gotówka się przydaje:
– datek,
– awaria telekomunikacyjna,
– ukrycie płatności za prezent w przypadku posiadania wspólnego konta.
Podobno można także odkręcać śruby używając monet, ale osobiście mi się nie zdarzyło 😉

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Jak chcesz przekazać nieopodatkowany datek, to chyba musisz to zrobić na konto (a przynajmniej gotówką jest ciężko jeżeli nie jest tak, że się nie da), więc tutaj gotówka się nie przydaje. Ale jak rozumiem mówisz o osobie której nie możesz podarować czegoś bez podatku i wskazujesz metodę na dokonanie przestępstwa podatkowego. W takim przypadku powiem Ci, że lepsze od gotówki są krowy, gotówka jest oznaczona, ma swoje numery i ktoś zdeterminowany może dojść, że ty wyciągałeś te konkretne banknoty kiedyś, a osoba X wpłacała je potem i nie ma żadnego innego ich śladu i zacząć się zastanawiać czy nie powinniście… Czytaj więcej »

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Widać, że nie masz pojęcia o krowach… One są zdecydowanie silniej znaczone, niż gotówka 😉

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Dajemy wierzyć państwu że ma nad tym kontrolę, ale tylko barter jest prawdziwie wolną ścieżką. Dlatego wciąż się słyszy o osobach które wpadły, bo państwo patrzyło kto dostał pieniądzki o numerach z puli X i jak one się rozchodziły i po nitce do kłebka znajduje się jakiegoś wyłudzacza czy innego przestępce. Nigdy nie wykryto nikogo kto wykonuje płatności barterowe bo krowa to wolność, krowa to miłość, krowa rządzi, krowa radzi, krowa nigdy cię nie zdradzi. Najwyraźniej krowę łatwiej wyprać niż złotówkę.

PawełS
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Nie wiem, co bierzesz, ale przestań ;P bronisz tych krów z uporem godnym lepszej sprawy… A mnie nie trzeba namawiać do płatności elektronicznych, bo w normalnych warunkach one są i bezpieczniejsze, i szybsze. A normalne warunki to, 99% naszego życia.

Ale jako matematyk wiem też, że 1% to nie to samo, co 0. Dlatego na „małe zaburzenia” mam mały zapas gotówki a na „średnie zaburzenia” średni zapas złota. Natomiast na armageddon – działkę, na której, w razie czego, krowa też się wyżywi 😉 oczywiście, nie zakładam takiego scenariusza, ale lepiej być na niego gotowym, niż nie.

npc
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Krowy nie są znaczone??? Chyba na ws… a, nie, zwłaszcza tam – są.

Jarek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Krowy akurat są bardziej znaczone niż gotówka bo w każdym momencie jest obowiązek raportowania która krowa o jakim numerze hodowlanym jest przypisana do kogo. Posiadacz bydła musi uzyskać w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) numer identyfikacyjny, tzw. numer producenta, nadawany zgodnie z ustawą z dnia 18 grudnia 2003 r. o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Jeżeli podczas przeprowadzania kontroli zostanie ustalone, że w siedzibie stada znajduje się nieoznakowane zwierzę, którego pochodzenia nie można potwierdzić, powiatowy lekarz weterynarii, na podstawie oceny ryzyka dla zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności, może nakazać, w drodze… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jarek

Ok masz rację, to tak samo jak z bronią ona musi być zgłoszona, muszą być pozwolenia ekspertyzy, dlatego nikt nie ma nielegalnej broni, a barter nie istnieje. Zamknąłeś dyskusję, dziękuję za wytłumaczenie dlaczego każdy przestępca ma jedynie legalną broń i nigdy jej nie użyje bo od razu będzie wiadomo kogo to była broń, bo są rejestry.

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Krowy są akurat znaczone. Mają nawet „paszporty”. Proponuję się douczyć najpierw, a potem pisać :)))

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Już widzę desant skarbówki podczas tacy w trakcie mszy św. lub na dzieciaki zbierające do puszki na WOŚP..
Szczególnie w środkach lokomocji jesteśmy narażeni na trafienie w miejsce, gdzie nie ma zasięgu. Bywa też, że automat sprzedający bilety zawiesi się w trakcie awarii na łączach i bez jego restartu kolejna transakcja jest niemożliwa. Czasem najzwyczajniej odrzuca każdą płatność kartą – zarówno on-line, jak i offline.
Sam fakt, że posiadam konta w kilku bankach nie sprawia, że sytuacja, w której ktoś korzysta z usług tylko jednego banku wykracza poza moją wyobraźnię.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Prawda była taka sprawa, sąd rozstrzygnął że jak biletomat w komunikacji miejskiej nie chce sprzedać biletu to nie można obciążyć klienta „mandatem”. Wciąż ryzyko praktycznie zaniedbywane.

Przemysław
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Są jeszcze pewne… hmmm.. usługi, za które też płaci się gotówką. PRzynajmniej kolega tak twierdzi!

Stan
2 miesięcy temu

Używam WYŁĄCZNIE gotówki. I tak pozostanie na zawsze. Etap fascynacji kartami, blokami itp mam już za sobą.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Stan

UUuuu pan nowoczesny, ja tylko barter, jak transakcja nie jest w jajkach albo krowach to to jest etap którym fascynacja nowoczesnymi rozwiązaniami takimi jak metalowe monety lub papierki co do których umówiliśmy się, że mają wartość mam już dawno za sobą.

Stan
2 miesięcy temu

Osoby z zamiłowaniem do płatności bezgotówkowych zapewne nie zdążyłem sobie sprawy, że środki na rachunku bankowym NIE SA ICH WŁASNOŚCIĄ tylko banku i mogą zostać legalnie w każdej chwili skonfigurowane przez bank. Wystarczy, że bank ma problemy z płynnością.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Stan

I kiedy ostatnio komus skonfigurował bano środki? Częściej ktoś trzymał kasę dla zasady poza systemem bankowym i mu dom razem z pieniędzmi spłonął.
No i ostatecznie te pieniądze są dalej moją własnością, to już są tylko potyczki semantyczne. Gdyby było tak prosto to politycy by wpłacali wszystko do banków i w zeznaniu oświadczali że nic nie mają.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Stan

Nie jest to prawdą, argument już się przewijał, wtedy cytowałem artykuły z prawa bankowego które nie pozwalają od tak przywłaszczyć sobie pieniędzy. JAk się ma gotówkę w portfelu to też meteor może akurat tak uderzyć, że zniszczy portfel i gotówka nie będzie twoją własnością, scenariusz z meteorem jest dużo bardziej prawdopodobny, ale wciąż dla mnie nieistotny gdy wkładam gotówkę do portfela, żeby tam miesiącami leżała na „w razie czego”.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Stan

Świetny przykład jak wygląda różnica między gotowkowiczami a bezgotówkowymi. Argumenty bezgotówkowych – jest szybciej, jest bezpieczniej, nie stracę całego majątku w pożarze (co się regularnie dzieje w Polsce i czytałem już dziesiątki artykułów że rodzinie spalił się dom, a w tym domu były wszystkie oszczędności bo banki są be) i teraz ani domu ani środków do życia żadnych.
Kradzież z włamaniem też ma wtedy dużo poważniejsze konsekwencje dla osoby gotówkowej.

Argumenty gotowkowiczow: – rząd światowy z reptulianami cię posiądzie i zawładnie tobą…

Marek
2 miesięcy temu

Bardzo dobry tekst. Wbrew pozorom, wcale nie taki bzdurny, jak to kilku moich szanownych przedmówców zauważyło. Przypomina o wielu aspektach, o których większość z nas zapomniała, co oczywiście jest naturalnym procesem, gdy zmieniamy swoje nawyki. Sam używam płatności elektronicznych w większości przypadków, natomiast nie zapomniałem tak zupełnie o gotówce. W portfelu zawsze noszę tzw. gotówkę w wysokości 3000 zł, z czego 2000 zł to tzw. „fundusz awaryjny” na sytuacje nieprzewidziane, a pozostała kwota to gotówka na zakupy, tam gdzie kartą nie zapłacę (tak, są takie miejsca), lub tam gdzie nie chcę zostawiać śladów po sobie. Jeśli chodzi o kontrolę wydatków…,… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

>>”lub tam gdzie nie chcę zostawiać śladów po sobie.” Zawsze mnie to ciekawi, jakie to miejsca. Pamiętam argument, że bank nie musi wiedzieć kiedy kupujesz prezerwatywy ale aptekarka przecież i tak skanuje Ci twarz okularami od reptilian i na podstawie skanu przekazuje tę informację do banku nawet jak zapłacisz gotówką. No i jak ktoś chce kupić lek na upławy pochwy to zawsze mówię, daj mi gotówkę ja zapłacę kartą, niech sobie bank rozkminia czemu mężczyzna ma regularne problemy z kobiecymi narządami. >> „Podsumowując, nie dam się przekonać, że gotówka absolutnie się nie przydaje. ” Nikt kto płaci kartą tak nie… Czytaj więcej »

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Szukanie działającego bankomatu to koszt.
Czas.
Można by go nie ponieść gdy mieć ze sobą „jakąś” gotówkę.
To nie jest dychotomia, albo 100% płatności elektronicznych, albo 100% gotówkowych.
To zwykła dywersyfikacja.
Ale jeżeli ktoś lubi korzystać tylko z jednej metody, nie ważne której, to dla mnie to jest spoko, mimo, że według mnie to nie jest optymalne.
Są ludzie, którzy uwielbiają sedany, dla mnie aberracja, ale niech se nimi jeżdżą jak im się tak podoba.

Jacek
2 miesięcy temu

Jest jeszcze jeden punkt który niestety zniechęca mnie do gotówki. Konieczność wyciągania z bankomatu gotówki po 3-6x. To tak nieefektywne czasowo, ze odstrasza.

Z punktu jaki bym dodał to: korepetycje, kolęda, danie drobnych dzieciakom

Paweł Jarczyk
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja używałem korepetycji, mam dzielność i normalnie podatki place od tego bo przelewem, blikiem płacą

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Boże zostałeś zminusowany, bo powiedziałeś, że działasz legalnie, tym ludziom od gotówki to nic tylko wierzyć:)

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Dobra uwaga, ale pewnie są tacy co wyciągają od razu całą kasę – złodzieje ich lubią.

Artur Nowak
2 miesięcy temu

politycy przebierają nogami żeby barany za wygodę oddały swoją wolność. jak padną płatności gotówkowe to wtedy zacznie się prawdziwe strzyżenie owieczek. niestety, ale prawda jest taka, że świadomych ludzi w społeczeństwie jest może z 10%. reszta to zwykli przeżuwacze pokarmu bez wyższych celów życiowych. także, kto ceni sobie bycie wolnym używa gotówki.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Artur Nowak

[CENZURA-red, komentarz zawierał nieodpowiednie treści]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Niecenzuralne??? [CEnZURA-red, tak]

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Czyli jak artur nowak pisze o płacących kartą barany to dobrze… a jak ktoś powie kim jest artur nowak ze swoimy ekstremistycznymi poglądami i kłamstwami, to już nieodpowiednie…

koko
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

nie o baranach płacacych karta tylko o baranach oddających własna wolnąść za mityczną wygodę i bezpieczeństwo – prosze czy tać wypowiedzi ze zrozumieniem

Monika
2 miesięcy temu
Reply to  Artur Nowak

Popieram. Przypominam kierowców z Kanady.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Monika

JA tam bym nie miał nic przeciwko żeby Polski rząd skutecznie powstrzymywał rzezimieszków przed blokowaniem publicznych ulic i utrudnianiem życia zwykłym pracującym obywatelą. Ja wiem, że ludzie od gotówki nie szanują swojego czasu i spędzenie miesiąca dłużej w kolejce żeby zapłacić lub na drodze, bo kierowcy sobie uznali, że uprzykrzą normalnym ludziom życie.
Co ciekawe i istotne dla wszystkich najpierw premier Kanady straszył blokowaniem środków, co oznacza, że ludzie mają aż za dużo czasu żeby je wyciągnąć, ale najwyraźniej wyciąganie kasy i tracenie jej przez pożary i złodziei nie jest najbardziej efektywnym sposobem jej używania.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Monika

Masz rację w Polsce zamiast blokować środki mówi się, masz zapłacić taka a taka kwotę w ramach kary administracyjnej, a potem te kwotę ściąga komornik z konta albo z posiadanych rzeczy. A no tak gotówkowe domów też nie posiadają bo ryzyko że państwo zabierze jak będą niegrzeczni.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Artur Nowak

Stężenie owieczek zacznie się jak rząd światowy razem z reptulianami wprowadzi ustawę że za każde 1000 zł posiadanej gotówki idziesz do gułagu na 50 lat, wtedy bezgotówkowo będą nietknieci, a was wystrzegą równo z każdego grama masy mięśniowej który można zamienić torturami w zysk dla 1% najbogatszych w zamian za możliwości przeżuwania pokarmu chwilę dłużej dla takich jak ty.

dżejn doe
2 miesięcy temu

Do zakupów używam tylko gotówki, nie mam nawet karty. Kilka lat temu w moim banku była awaria trwająca kilka dni, 4-5? nie pamiętam. Nie dało się wypłacić pieniędzy, ani zrobić przelewów przez internet. Czasami, po wielu próbach, udawało się zalogować na minutę i puścić przelew, ale nie było wiadomo, czy poszedł, czy nie. Na moje pytania, kiedy odzyskam dostęp do moich pieniędzy, pani bezradnie rozkładała ręce mówiąc „informatycy nad tym pracują”. W placówce pracownicy też oczywiście nie mogli się dostać do mojego konta, sprawdzić salda, zrobić przelewu. Sytuacja absurdalna. Niby masz pieniądze, a nie masz. Gdyby nie to, że zawsze… Czytaj więcej »

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

>>”Do zakupów używam tylko gotówki, nie mam nawet karty.” Uuuu, jesteś boski. >>”Kilka lat temu w moim banku była awaria trwająca kilka dni, 4-5? ” Bank pocztowy pamiętam bo znajomy miał tam konto od piątku wieczorem do wtorku nie działała bankowość internetowa. Z tego co pamiętam płatności kartą działały, a przelewy dostał komunikat, że umożliwiają za pomocą infolinii lub placówek banku zlecać bez opłaty jaka za to normalnie byłą. Więc moja wiedza była taka, że im kliencki frontend się wysypał przy aktualizacji i gdyby faktycznie było tak jak piszesz to by była już niezła afera, że przez 5 dni nie… Czytaj więcej »

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

Ok, choć nie rozumiem krucjaty która prowadzisz, oddaję Ci, że się pośmiałem przy niektórych fragmentach
😀

Wojciech
2 miesięcy temu

Ja zazwyczaj korzystam z płatności zbliżeniowych, płacę zegarkiem, ale gotówkę w dalszym ciągu sobie cenię i noszę. Raz na jakiś czas zdarza się, że akurat nie można zapłacić kartą: bo awaria terminala czy też sprzedawca w ogóle terminala nie posiada. Gotówką staram się płacić w warzywniaku, bo lubię sprzedawcę i wiem, że płacąc gotówką nie będzie musiał płacić operatorowi terminala prowizji od transakcji. On z kolei co jakiś czas zaokrągla w dół cenę końcową, więc i ja płacę mniej. Wszyscy zadowoleni. Gdy robię jakieś większe zakupy w sklepie i proszę o rabat, to gdy dochodzimy już niby do ceny ostatecznej,… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

Z tą gotówką w sklepie nie ma tak różowo. Właściciel i tak musi je wpłacić na konto aby móc zapłacić za towar. W tej chwili gotówką w takich operacjach to rzadkość.
Za wpłatę gotówki trzeba zapłacić prowizję , do tego aby zawieźć gotówkę narażamy się na kradzież lub rozbój.
Przy wyższych kwotach to już konwojenci i opłaty za rozliczenie gotówki w banku.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Dokładnie jakby płatności bezgotówkowe się nie opłacały to byłoby z nimi tak samo jak z możliwością płacenie payPalem w warzywniakach, nie było by ich.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Wojciech

>>”On z kolei co jakiś czas zaokrągla w dół cenę końcową, więc i ja płacę mniej.” Jak mi któryś sprzedawca zacznie dawać zniżki za gotówkę to też będę płacił gotówka, wolę kartą. A dla sprzedawcy też korzystniej, spadła liczba rabunków polegających na napadzie na sklep i ogołoceniu kasy bo tam nie ma kasy, jak kasa wróci to te napady też wrócą w złożonej sile, a to jest koszt gotówki wtedy. No i kasa po płatności kartą już jest, a z gotówką z kasy trzeba się potykać, przeliczać bo ktoś na koniec musi sprawdzić czy to co miało być w kasie… Czytaj więcej »

dzis
2 miesięcy temu

1. Można mieć konto za darmo, dla najmniej mobilnych finansowo propozycja ustawowa, ale to już jakieś info o nas gdzieś; może i nie każdy wie o tym, bo raczej banki się nie kwapią informować o tym – wiadomo. 2. Ludzie protestują często w słusznej sprawie, jak miało to miejsce w czasie tzw. pandemii np., więc e-kasę łatwiej 'wyłączyć’, żeby utrudnić. 3. Zakupy można na bazarkach robić bez finansowania fanaberii-pomysłów polityków, jacy by nie byli. 4.Dino ma fajne podejście, bo chyba nie uczestniczy w żadnych loteriach-punktach itp. zabawach z klientami. 5.W czasie lockdownów czarny rynek kwitł… 6.TRADYCJA Taki adres ostatnio wykukałem:… Czytaj więcej »

Cassandra
2 miesięcy temu

Gdy chcę kontrolować wpływy/wydatki to jednak konto z kartą bankową wygrywają przez możliwość sprawdzenia ile i kiedy (i często na co) wydajemy, zwłaszcza przy dostepie online. W przypadku gotówki nie zawsze człowiek pamięta dokładne wydatki gotówką (a nie każdy zbiera wszystkie paragony np. z drobnych zakupów spożywczych)… Gotówka jest moim zdaniem dobra dla nielubiących wielkiego brata (jawność wydatków dla państwa/banków) i w przypadku transakcji nie do końca legalnych (nieopodatkowanych)…. no i ew. na lokalnym ryneczku…

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Cassandra

Racja tylko gotówkowicze jakoś ciągną dyskusje w stronę „albo płacisz tylko gotówką albo zasługujesz jedynie na świat bez gotówki” podczas gdy płacąćy kartą ewidentnie są na stanowisku, dobrze że jest gotówka, mam od kilku lat jakąś kwotę w portfelu ale praktycznie nie zdarza mi się z niej korzystać, fajnie jakby było więcej miejsc gdzie płaci się kartą , a gotówka powinna być bo skoro mam kasę w 3 bankach i jednym fintechu to 5 opcja trzymania kasy nie zaszkodzi.

dżejn doe
2 miesięcy temu

Ludzie zmienią zdanie co do płatności bezgotówkowych, jak im kapitan państwo wyliczy ślad węglowy na podstawie operacji bankowych i np. zabroni zakupów, albo dowali podatek za to, co już kupili.
Ludzie nadal nie rozumieją, że transakcje bezgotówkowe nie są wprowadzane dla ich dobra, tylko dla strzyżenia i kontrolowania naiwnych owieczek.

Szymek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

to już się dzieje, mam kartę w Santander(dawne BZWBK) i używam jej tylko do płatności na stacjach benzynowych. Po zalogowaniu na konto bank elegancko wylicza jaki ,ów ślad wygenerowałem i ile to setek drzew rocznie musiałbym posadzić. I tak płatności szybkie i zblizeniowe, choć wygodne ,to niosą ze sobą zagrożenia które dziś zdają się być fikcją i czystą abstrakcją.

PS. co to poruszanego wątku barteru i bydła… Obecnie krówka i świnka nie są anonimowe, mają nie tylko po dwa kolczyki dla ozdoby ale i swoją dokumentacje medyczna i paszporty zdrowotne. Także ten tego…

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Szymek

Jak nie da się przyporządkować śladu węglowego do każdego obywatela i naliczyć odpowiedniego podatku, to zrobi się jak z opłatą za śmieci, każe wszystkim po równo, czyli ty generujący mniej śladu węglowego, śmieci przepłacasz żeby ktoś generujący dużo miał taniej. Kolejny plus kart, a nie ryzyko, tylko jak się tak durnie opisze jakoby jedynie rzetelne przyporządkowanie każdemu polakowi jego śladu węglowego pozwoliło wprowadzić ten podatek niepotrzebnie mylnie przedstawia coś dobrego jako coś złego. Spokojnie państwo wyciągnie z ciebie i tak tyle ile chce, nie martw się o to.

Ja.
2 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

I siłą Cię przeprowadzą do 15-minutowego miasta bez bankomatów.

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  dżejn doe

Kurcze a jak ja często robię zakupy dla siebie i przy okazji dla moich rodziców to kapitan państwo policzy że ja sam zużywam tyle co dwie rodziny… ale podatek dostanę. A wiesz że taki podatek można wyliczyć w cenę produktu i zamiast szukać kto kupił serek i opodatkować go po fakcie to doliczyć do ceny serka te 5 groszy podatku. W sensie ty na pewno będziesz strzyżony i kontrolowany, ale reszta po prostu ma to samo tylko wygodniej. I w sumie lepiej niech państwo wylicza ślad węglowy każdej osobie i opodatkuje te osoby które zużywają najwięcej, alternatywą jest taka jak… Czytaj więcej »

Ryś58
2 miesięcy temu

Panie Macieju te wszystkie pięć przykładów to pikuś jak przypomni Pan sobie incydent kanadyjski i wynikające problemy olbrzymiej grupy ludzi z dostępem do swoich pieniędzy, którzy nie mieli za co żyć bo państwo nie zgadzało się z ich poglądami. Pozdrawiam. Ryś58

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

Czyli jak rząd wprowadził cyfrowy pieniądz to ci bandyci co się przyklejają do asfaltu zamiast utrudniać mi życie zostaną odcięci od środków i umrą? Zwycięstwo – wprowadzajmy to szybko.

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  Davidoff

To zależy kto będzie bandytą czy opresyjne władze państwowe czy niesłusznie protestujące społeczeństwo, a jak znam życie będzie różnie i bez względu kto ma rację ( ” sąd sądem a racja musi być po naszej stronie”) konsekwencje konfliktu zawsze są tragiczne w skutkach. Brak dostępu do własnych zasobów finansowych jest jednym z licznych szykan które w nas mogą uderzyć. Pozdrawiam. Ryś58

Xxx
2 miesięcy temu

Ja nigdy nie zapłacę telefonem a mam 20 lat

sara
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

bo płace zegarkiem

Ryś58
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ważne jak długie będzie nasze życie. Ważne jakie mamy poglądy na dany temat oraz jakie przewidujemy konsekwencje naszego postępowania. Pozdrawiam. Ryś58

Davidoff
2 miesięcy temu
Reply to  Ryś58

Jakby ryś raz zapłącił w żabce za kanapkę to by mu emeryturę odmówili ze względu na stan zdrowia pewnie. Chociaż przyznaję jest istotne ryzyko, że ruscy nas zbombardują, a potem najadą nas araby i każdy kto ma na karcie płatność za alkohol zostanie od razu stracony. W sumie to scenariusz bardziej prawdopodobny od wielu tu prowadzonych a niesamowitych wiecznych awariach przez które umrzemy z głodu, bo z jkaiegoś powodu gotówkowiczowi ciężko zrozumieć, że jak wolisz płacić kartą to nie znaczy, że masz zakaz posiadania gotówki.

Xxx
2 miesięcy temu
Reply to  Xxx

Bo kart na socjal od rządu nie da się wpłacić na konto, chyba nikt nie myślał, że pójdę pracować w wieku 20 lat jak w Polsce można się utrzymać z socjalu.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu contrast close letter