Nowość w mBanku: ubezpieczenia NNW i assistance. Czy jest się czym podniecać?

Każdy klient mBanku wie zapewne o istnieniu w ramach banku supermarketu ubezpieczeń, w którym można kupić polisy kilku wybranych firm. Wie też zapewne o spółce BRE Ubezpieczenia, która też oferuje polisy. Sam ze dwa razy kupiłem w BRE Ubezpieczenia przez internet polisę turystyczną i przyznam, że jestem fanem tego rozwiązania. Jeszcze nigdy tak błyskawicznie nie udało mi się zawrzeć umowy ubezpieczenia. A to, że nie musiałem się w tym celu umawiać z agentem – bezcenne.

Teraz mBank robi kolejny krok naprzód. Od kilku tygodni telefonicznie (a wcześniej przez internet) proponuje dokupienie do konta polisy NNW, czyli ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków w cenie od 2,99 zł do 24,99 zł. Od początku grudnia zaś zaczął oferować kolejne polisy – „Medical Assistance Opieka 24h”, „Car Assistance Auto 24h” oraz „Home Assistance: Home24h”. Każda z nich kosztuje od 5 do 15 zł miesięcznie, w zależności od wybranego przez klienta wariantu.

Przyznam, że o ile lubię kupować przez internet polisy turystyczne, o tyle koncepcja, by brać z banku tanią polisę na życie, od nieszczęśliwego wypadku, albo chociażby samochodowe assistance, przemawia do mnie w znacznie mniejszym stopniu. Nie znam szczegółów oferty dotyczącej trzech nowych polis assistance, ale za to dość gruntownie prześwietliłem polisy NNW i… chyba nie płaciłbym za nie tyle, ile żąda mBank.

Wariant najtańszy, za 2,99 zł miesięcznie, daje niewielkie, wynoszące raptem 10.000 zł ubezpieczenie z tytułu śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Niestety tylko w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Zawał? Wylew? Cukrzyca? Nie dostaniesz ani grosza. Te 2,99 zł miesięcznie to niby też niewiele, ale… chyba wychodzi na to, że moi bliscy powinni trzymać kciuki, bym wpadł pod tramwaj, zamiast bez sensu wykitować na zawał. 🙂.

Część z komentatorów zarzuci mi zapewne, że się czepiam. Przecież nie można wymagać od polisy NNW, żeby była polisą na życie. Ale z kolei jeśli jest to polisa tylko NNW, to mogłaby obejmować świadczeniami inne nieszczęśliwe wypadki, nie tylko śmiertelne. A wariant za 9,99 zł? Cóż, jeśli chodzi o odszkodowanie na wypadek śmierci, to jest już wyższe, bo wynosi 25.000 zł (i 50.000 zł jeśli jest to wypadek w środku lokomocji). Ale wciąż dotyczy to tylko nieszczęśliwych wypadków i każda inna przyczyna śmierci wyklucza wypłatę świadczenia.

Dodatkowym bonusem w opcji za 9,99 zł jest ubezpieczenie od pobytu w szpitalu – ubezpieczyciel wypłaci po 100 zł za każdy dzień hospitalizacji (maksymalnie 3.000 zł). Ale uwaga: po pierwsze pobyt w szpitalu też musi być skutkiem nieszczęśliwego wypadku (żadne zabiegi, diagnostyka, żadne woreczki żółciowe, ani wyrostki robaczkowe nie wchodzą w grę). Po drugie zaś te 30 dni, podczas których można zarobić po stówce, zaczyna się dopiero od… czwartego dnia pobytu w szpitalu. Żeby „zasłużyć” na wypłatę, trzeba więc mieć naprawdę poważny wypadek, bo przy lżejszych na pewno nie będą pacjenta trzymali w szpitalu ponad trzy dni. W sumie więc płaci się niemało – 120 zł rocznie – a odszkodowanie i tak najpewniej przejdzie koło nosa. Zresztą… może i lepiej? 🙂

Może jestem uprzedzony i nie doceniam perspektyw, jakie niesie ubezpieczanie się bezpośrednio w banku, w ramach konta osobistego. Ale zbyt dużo się nasłuchałem o tym, że jeśli bank sprzedaje ubezpieczenie, to jest ono głównie ukrytą prowizją. Niestety, od czasu, kiedy banki zaczęły z pomocą rozmaitych składek ubezpieczeniowych omijać ustawę antylichwiarską, nie mogę pozbyć się przeświedczenia, że od bankowych polis lepiej trzymać się z daleka.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Zapraszam!

PONAD 120.000 CZYTELNIKÓW BLOGU!. W październiku blog „Subiektywnie o finansach” odwiedziło 121.548 osób, zaś w listopadzie – 123.279 osób. Dane te nie obejmują wizyt czytelników za pośrednictwem czytników RSS. To jeden z najpopularniejszych blogów finansowych w Polsce. Dołącz do jego czytelników i codziennie sprawdzaj nowe wiadomości ze świata finansów. W blogu „Subiektywnie o finansach” codziennie co najmniej jeden nowy artykuł!

KOMINEK TEŻ LUBI SUBIEKTYWNOŚĆ! Niejaki Kominek, podobno najpopularniejszy bloger w Polsce, samozwańczy Buk blogosfery, zajął się kilka dni temu wideocyklem „Prześwietlamy reklamy”. Sprawdź jak skomentował ostatni filmik, poświęcony polisom 4Life Direct „Moi Bliscy”

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss