26 maja 2022

Koniec WIBOR-u wywróci świat finansów do góry nogami? Miała być pomoc dla kredytobiorców, a może być wielki chaos. Siedem rzeczy, które musisz wiedzieć

Koniec WIBOR-u wywróci świat finansów do góry nogami? Miała być pomoc dla kredytobiorców, a może być wielki chaos. Siedem rzeczy, które musisz wiedzieć

Przygotowywana od lat reforma wskaźników referencyjnych nabrała tempa po zapowiedzi likwidacji WIBOR-u przez premiera Morawieckiego. Łatwo się jednak obiecuje, a dużo trudniej wdraża się w życie. Bo zmiana wskaźnika referencyjnego będzie miała znaczenie dla całej gospodarki i świata finansów. Czas przygotować się na wyboistą jazdę. Oto siedem spraw, o których trzeba wiedzieć, zanim wejdą nowe wskaźniki

Miało być łatwo i przyjemnie, jak z 500+ czy czternastą emeryturą. Słowo szefa rządu zamienia się w prawo, pieniądze płyną z budżetu na konta rodziców albo emerytów. Premier Morawiecki zapowiedział w kwietniu Tarczę dla kredytobiorców, w tym likwidację stawki WIBOR w kredytach mieszkaniowych. Miało to zostawić w kieszeniach osób spłacających hipoteki 1 mld zł. Ale „okazało się”, że tak proste to nie będzie. Dlaczego?

Zobacz również:

>>> Sprawa pierwsza. Nie da się tak po prostu podmienić wskaźnika referencyjnego. To znaczy – da się, ale pod kilkoma bardzo jasno opisanymi w prawie europejskim przesłankami. I jeśli rząd chce zmienić wskaźnik w już istniejących umowach bez konieczności ich aneksowania – konieczna jest całkowita likwidacja dotychczasowej stawki.

Jakie będą konsekwencje? Jeśli WIBOR zniknie, to zniknie na dobre. W kredytach, w obligacjach, w lokatach, w instrumentach pochodnych. Jednego dnia cały system finansowy musi przestawić się na nową rzeczywistość.

Teoretycznie możliwe byłoby stosowanie równolegle starych i nowych stawek. Może nawet KNF mogłaby zmusić banki do tego, by we wszystkich nowych umowach stosowały nowe wskaźniki. Może część klientów zaczęłaby refinansować swoje długi, żeby załapać się na nową stawkę. Ale wtedy nie byłoby tego natychmiastowego efektu, na który liczą politycy.

>>> Sprawa druga. Co więc musi się stać? Trzeba zlikwidować WIBOR. Wówczas, zgodnie z przepisami, zastąpi go wskaźnik alternatywny. Ale jak można zlikwidować WIBOR? O tych przesłankach mówił mi Błażej Wajszczuk, czyli jeden z najlepszych ekspertów od wskaźników referencyjnych. Są cztery sytuacje, które na to pozwalają. Trzy z nich zakładają jakąś katastrofę – że administrator (czyli spółka GPW Benchmark) nie jest w stanie wyliczać wskaźnika, że bankrutuje albo że traci licencję KNF.

Którakolwiek z tych trzech przesłanek byłaby jednak równoznaczna z tym, że GPW Benchmark nie byłaby w stanie wyliczać też tych nowych stawek. To nierealne. Pozostaje więc czwarta przesłanka. Jaka? Stwierdzenie przez KNF, że WIBOR „nie oddaje realiów rynkowych”. Problem w tym, że na razie te realia oddaje. To oznacza, że trzeba by doprowadzić do „nierynkowości” wskaźnika.

Jak? Na przykład gdyby z panelu uczestników fixingu WIBOR-u wycofało się kilka banków (obecnie nadzór może zmusić je do uczestnictwa. Może, ale nie musi tego robić). Wtedy KNF z czystym sumieniem mogłaby ogłosić, że jest ryzyko, że wskaźnik może nie być reprezentatywny dla całego rynku. I odesłać WIBOR do lamusa.

Czytaj też: Będzie nowy (trochę) niższy wskaźnik oprocentowania kredytów hipotecznych. Czy banki się „zemszczą”? Wygląda na to, że już zaczynają to robić. Kogo zaboli riposta?

>>> Sprawa trzecia. Czy w takiej sytuacji podmianka WIBOR-u na nowy wskaźnik z mocy prawa objęłaby wszystkie produkty finansowe? Nie do końca. To zadziałałoby dla tych instrumentów, które podlegają polskiemu prawu. Kredyty hipoteczne, obligacje korporacyjne i rządowe – tak. Ale wbrew temu, co głoszą niektórzy krytycy WIBOR-u, ciężko zgodzić się, że jest to stawka oderwana od rynku. Jest na niej opartych mnóstwo instrumentów pochodnych.

A duża część tych instrumentów jest zawierana na zagranicznych rynkach, głownie w Londynie. Co się stanie z tym rynkiem, jeśli nagle zniknie instrument bazowy?

 

Czy nowe wskaźniki mają różnić się od WIBOR-u? Wybierz przeszłość!

GPW Benchmark od lat pracuje nad nowymi wskaźnikami referencyjnymi (WIRD, WIRF i WRR), które mają w większym stopniu opierać się o transakcje na rynku niż WIBOR. Ostatnio ta spółka (która jest też administratorem stawek WIBOR i WIBID) zaczęła publikować wartości tych „indeksów transakcyjnych” na swojej stronie. Na czym polega ich specyfika?

>>> Sprawa czwarta. W przeciwieństwie do WIBOR-u nowe wskaźniki mają opierać się wyłącznie na transakcjach. WIRF ma się opierać o transakcje depozytowe zawierane przez banki z instytucjami finansowymi. Do WIRD wchodzą ponadto transakcje depozytowe z dużymi przedsiębiorstwami. Z kolei WRR wyliczany jest na podstawie transakcji warunkowych, czyli repo i buy-sell-back między bankami a instytucjami finansowymi.

Wszystkie te indeksy (które w przyszłości, po konsultacjach, zostaną przekształcone we wskaźniki, gdy otrzymają pozwolenie od KNF) będą miały jeden termin – ON czyli overnight. Jak to zatem odnieść do terminów 3- lub 6-miesięcznych jak przy wskaźniku WIBOR stosowanym w kredytach hipotecznych?

>>> Sprawa piąta. Stosowany będzie mechanizm „compound”, czyli po naszemu procentu składanego. To znaczy, że wartość stawki 3-miesięcznej będzie wyliczona na podstawie sześćdziesięciu kilku codziennych notowań (z dni roboczych) – tak jakby codziennie następowała kapitalizacja.

I tu jest kluczowa różnica. Z tego wynika wywrócenie całej dotychczasowej logiki naszego rynku stopy procentowej. Dzisiejsze wskaźniki referencyjne opierają się o oczekiwania co do przyszłego poziomu stóp procentowych. Dlatego WIBOR 6M jest wyższy niż WIBOR 3M, a WIBOR 3M niż WIBOR ON – bo banki spodziewają się, że NBP będzie dalej zacieśniał politykę pieniężną, a zatem koszt pieniądza za trzy miesiące będzie wyższy niż jest teraz.

 

Stawka WIBOR 3M ma więc oddawać oczekiwania dotyczące stóp procentowych w ciągu nadchodzących trzech miesięcy. Co mają pokazywać nowe wskaźniki? Mają oddawać to, jak się zmieniały transakcje przez ostatnie trzy miesiące. A więc patrzeć w przeszłość.

Dzisiaj wysokość 3-miesięcznego (dajmy na to) WIRF wynikałaby więc z tego, jak kształtowały się notowania ON przez ostatnie trzy miesiące. To oznacza, że oprocentowanie za dany okres odsetkowy będziemy poznawać na jego końcu, a nie na jego początku (jak przy WIBOR).

Czytaj też: Premier chce obniżyć raty kredytów hipotecznych. Koniec z WIBOR-em! Ale co w zamian? Kto zyska, a kto straci? Kto zapłaci? Cztery pytania

>>> Sprawa szósta. Przy kredytach hipotecznych da się ten problem rozwiązać. Kredytobiorca powinien przecież znać wysokość raty zanim przyjdzie do jej płacenia. Możliwym mechanizmem jest „cofnięcie” okresu wyliczania wskaźnika o np. trzy miesiące. Czyli na początku każdego okresu odsetkowego wartość wskaźnika będzie wyliczana z notowań z poprzednich trzech miesięcy.

Jakie będą tego konsekwencje? Przy rosnących stopach procentowych – korzystne dla kredytobiorców. Dzisiaj takie wyliczenie obejmowałoby notowania z czasów, gdy stopa NBP była o trzy podwyżki niższa. Ale premier zapowiedział, że cała ta zmiana ma wejść w życie od początku 2023 r. A wtedy najprawdopodobniej będziemy już po cyklu podwyżek – bo albo zacznie hamować inflacja, albo gospodarka zdechnie na tyle, że RPP nie będzie już w stanie silniej zacieśniać.

Co będzie, gdy stopy zaczną spadać? Kredytobiorcy będą nadal płacić raty według stawek z… przeszłości. I choć oczekiwania będą szły w dół, RPP będzie cięła stopy, to potrzeba będzie miesięcy, zanim wysokość wskaźników referencyjnych zacznie „zauważać” luźniejszą politykę pieniężną. I taką to Tarczę szykuje kredytobiorcom rząd.

>>> Sprawa siódma. Jeszcze więcej zamieszania będą mieli inwestorzy, którzy włożyli pieniądze w obligacje zmiennokuponowe. Jak to działa dzisiaj? Weźmy obligacje korporacyjne oprocentowane stawką WIBOR 6M plus marża. Na początku każdego okresu odsetkowego ustalana jest wysokość kuponu, który będzie wypłacony na jego koniec. A więc – załóżmy – 1 lipca bierzemy wartość WIBOR 6M, dodajemy marżę i wiemy, jakie oprocentowanie zostanie nam wypłacone 1 stycznia.

Jak to będzie działać przy procencie składanym z notowań ON? Wysokość oprocentowania, które dostaniemy 1 stycznia poznamy… 1 stycznia. Czyli wcześniej musimy w ciemno – opierając się na naszych przewidywaniach dotyczących stóp procentowych – oszacować sobie, jak może się sytuacja kształtować przez kolejne pół roku.

Znane są mechanizmy, które pozwolą np. cofnąć ten okres wyliczenia odsetek np. o pięć dni – czyli na pięć dni przed początkiem kolejnego okresu odsetkowego zaczyna się „zbieranie” składowych i na pięć dni przed wypłatą dostaniemy końcowe wyliczenie. Czy znajdą się chętni do kupowania takich papierów?

Premier namieszał. Czy trzeba było tak przyspieszać likwidację WIBOR-u?

Znowu to samo. Znowu dla bieżącej, krótkoterminowej korzyści sondażowej nasi politycy są gotowi obiecywać, a potem – wbrew zdrowemu rozsądkowi – przeć ku rozwiązaniom, które mogą więcej szkód narobić niż dać korzyści.

To miała być reforma zaplanowana na lata. Na stopniowe wprowadzanie instrumentów opartych na nowych stawkach referencyjnych. Na konsekwentnym tworzeniu rynku instrumentów pochodnych opartych o te wskaźniki. Premier postanowił, że będzie inaczej. I teraz trzeba obserwować, co z tego wyjdzie. I trzymać kciuki, żeby to wszystko się nie posypało.

zdjęcie tytułowe: Frank Busch/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Michał
4 miesięcy temu

Pozostaje więc czwarta przesłanka. Jaka? Stwierdzenie przez KNF, że WIBOR „nie oddaje realiów rynkowych”. Problem w tym, że na razie te realia oddaje. To oznacza, że trzeba by doprowadzić do „nierynkowości” wskaźnika.

To akurat kwestia dyskusyjna 😉

Grzegorz
4 miesięcy temu
Reply to  Michał

Tutaj niestety redaktor ma rację co pokazuje poniższy wykres. Póki co np. WIBOR 3M z danego dnia okazywał się niższy od stopy NBP po właśnie tych 3 miesiącach a tak jak redaktor napisał WIBOR 3M z danego dnia ma właśnie mniej więcej prognozować stopę NBP za 3 miesiące.

IMG_20220526_161229.jpg
mw.waligora
4 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

czy można prosić o dane jak to wyglądało w drugą stronę? tzn. gdy rynek przewidywał obniżenia stóp

Mario
4 miesięcy temu

>>Możliwym mechanizmem jest ustalania jest „cofnięcie” okresu wyliczania wskaźnika o np. trzy miesiące.<<

Chochlik internetowy 🙂

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Mario

Oj, poprawiamy

wibor
4 miesięcy temu

Ewidentnie WIBOR to ustawka banków. Proszę spojrzeć jak „człapie” sobie w tym momencie, ostatni tydzień +0,01 wskaźniki, podobnie stała stopa w PKO BP. Gdyby realnie deklarowali na dany dzień, to nie byłoby takiego pełzającego wzrostu, nie da się średniej „przypadkiem” tak ustawiać 😉

Proszę zebrać 9 osób i poprosić o podawanie „po ile będzie paliwo za 3/6 miesięcy?” zobaczycie, że to niemożliwe by o 0,01 wyszło z estymacji nawet przy ostrożnych szacunkach.

Grzegorz
4 miesięcy temu
Reply to  wibor

Nawet jeżeli faktycznie konsultują się ze sobą to niestety przez ostatnie miesiące trafiają mniej więcej w wartość stopy NBP za właśnie te 3 czy 6 miesięcy.
Chyba że zaczniemy podejrzewać że to NBP nadąża i dopasowuje się do WiBOR a nie odwrotnie ;).

Andrzej
4 miesięcy temu

„Dzisiejsze wskaźniki referencyjne opierają się o oczekiwania co do przyszłego poziomu stóp procentowych. Dlatego WIBOR 6M jest wyższy niż WIBOR 3M, a WIBOR 3M niż WIBOR ON – bo banki spodziewają się, że NBP będzie dalej zacieśniał politykę pieniężną, a zatem koszt pieniądza za trzy miesiące będzie wyższy niż jest teraz.” A nie jest tu właśnie pies pogrzebany? Bo banki są bardzo prędkie do zwiększania WIBOR 3M i 6M, ale już nie takie prędkie do jego obniżania. Patrząc na dane historyczne w okresie stabilności WIBOR jest ok. 0,2% wyższy niż stopy. Tyle że kiedy RPP sugeruje podwyżki, WIBOR błyskawicznie rośnie… Czytaj więcej »

Marta
4 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Co to będzie oznaczać dla obligatoriuszy? To już pewne/wprowadzone? Bo póki co oprocentowanie Obligacji nadal jest oparte o WIBOR.. 🙄

Anna
4 miesięcy temu

Nadal pozostaje pytanie dlaczego nikomu WIBOR nie przeszkadzał gdy był niski? Myślę, że teraz trzeba dofinansować np. alkoholików, bo się rozpili, gdy alkohol był tani a co będzie teraz, gdy zdrożał?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Anna

To nie chodzi o to czy WIBOR jest wysoko czy nisko, tylko o to kiedy są najbliższe wybory

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale kredytobiorcy złotowi nie są elektoratem PiS i na PiS i tak nie zagłosują więc to nie poprawi rządowi notowań 😉

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Może z badań wyszło, że częściowo jednak są. Bo to duża grupa (z rodzinami)

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kredytobiorcy złotówkowi to osoby wykształceniem i dobrymi zarobkami mieszkający w dużych miastach i aglomeracjach. Z sondaży wynika, że na PiS głosują wyłącznie emeryci i osoby z wykształceniem zawodowym mieszkające na wsiach i małych miastach do 20 tys. mieszkańców.

jsc
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z rodzinami to bym uważał… bo przy wojnie polsko-polskiej co rozkręciła DobraZmiana to na dwoje babka wróżyła.

jsc
3 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Frankowicze też nie są, a w 2015 umizgom nie było końca.

mko
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przy LIBORze tez chodziło o wybory? Czemu zlikwidowano LIBOR?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  mko

Brytyjczycy likwidowali, bo były nim manipulacje. Ale – co ciekawe – polegały na zaniżaniu wskaźnika :-). Gdyby u nas też zaniżano w obecnej sytuacji – nikt by się nie skarżył 🙂

Mike
4 miesięcy temu
Reply to  Anna

Dziurawy parasol też mało komu przeszkadza gdy nie pada, ale to nie oznacza ze jest dobry. Nieprawda jest ze gdy WIBOR był niski to nikt na niego nie narzekal tylko po prostu mało kogo obchodziły wowczas takie komentarze. Od lat mowilo sie ze ten wskaznik spada o wiele za wolno podczas obniżania stop procentowych, a rośnie bardzo szybko podczas ich podwyższania co jawnie wskazuje na brak odzwieciwdlenia rzeczywistosci. Nawet tutaj na SOF były artykuły na temat tego jak karkołomnie go liczono w momencie gdy w ogóle nie było transakcji międzybankowych.

Piotr
4 miesięcy temu

Sporo osób pisze, że nikt nie protestował jak WIBOR był niski.
Miejscowi górale też nie mieli nic przeciwko Janosikowi. Rabował nie ich, a nawet cos im z tego zkapywało.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że Janosik działał zgodnie z prawem.

wibor
4 miesięcy temu

Banki chyba czytają SoF bo właśnie podnieśli wibory i stalą stopę o 0,03 😉

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  wibor

To są dopiero jaszczembie

Ppp
4 miesięcy temu

Myślę, że „patrzenie w przyszłość WIBORu” można by zasymulować przez ekstrapolację. Skoro „nowy wskaźnik” rósł przez okres Y o X%, to do aktualnego wyniku dodajemy X za odpowiedni okres Y i tak wyznaczamy wartość instrumentu na przyszłość.
Pozdrawiam.

Konrad
3 miesięcy temu

Pytanie czy zmiana wskaźnika WIBOR faktycznie będzie miała wielki wpływ na kredytobiorców… Do nowego wskaźnika trzeba będzie wprowadzić spread korygujący… Więc czy nie jest to jałowa dyskusja (w kontekście kredytów hipotecznych)

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Konrad

Otusz to

jsc
3 miesięcy temu

(…)A duża część tych instrumentów jest zawierana na zagranicznych rynkach, głownie w Londynie. Co się stanie z tym rynkiem, jeśli nagle zniknie instrument bazowy?(…)
Zgaduję, że dostawa Trident’ów…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!