Najmłodsi klienci ex-Nordei wściekli. „PKO kroi nas horrendalną prowizją!”. Przez pomyłkę?

Bycie klientem przejmowanego banku to nic fajnego. Traktują cię jak worek kartofli i jesteś pierwszy w kolejce do podwyżek prowizji. Przekonują się o tym choćby klienci Meritum Banku, którzy przez lata korzystali z oferty kont „za zero”, a jak tylko dobrał się do nich Alior Bank, to podstawowy ROR, czyli bezpłatne bezwarunkowo „Proste Konto Osobiste”, zaczęło straszyć opłatą za kartę – 8 zł plus dodatkowe 6 zł jeśli ktoś niewystarczająco często używa plastiku. Stare konta Credit Agticole w zeszłym roku podrożały nawet do 17 zł miesięcznie. Czasem „stary” klient jest tak kłopotliwy do banku, że w sprawie prowizji są na jego temat aż trzy prawdy. A najbardziej takie „prezenty” banku lubią rozdawać przed świętami. Podwyżki taryf w przejmowanych bankach to duża niedogodność dla klientów, ale nie jedyna, inną jest wycinanie w pień „ich” produktów. Rachunki oferowane przez przejmowane banki są z reguły likwidowane, a rachunek wycofany z oferty to z definicji gorsza odmiana rachunku. Jeśli bank chce podwyższyć prowizje, to zaczyna właśnie od takich kont. Dziś napiszę o pewnej praktyce stosowanej przez bank PKO BP w stosunku do klientów przejętego banku Nordea. Sprawa może jest mała, ale ciekawa, bo dotyczy większej liczby osób.

Przedmiotem zamieszania jest „PKO Konto Pierwsze” – rachunek oferowany młodzieży od 13 do 18 roku życia. Bezpłatne całkowicie, więc miłe dla oka i nie tylko. Ale nie wszystkich młodzieńców i panny PKO BP chce traktować jednakowo. Sporą ich część „kroi”, odciągając miesięcznie 9,9 zł za kartę debetową. Kogo tak kroi? Ano dotychczasowych posiadaczy kont dla młodzieży w Nordei. Też do tej pory bezpłatnych. Napisał do mnie jeden z byłych klientów Nordea Banku, ojciec dzieciom, korzystający do tej pory z karesów oferowanych przez młodzieżowe konto skandynawskiego banku.

„Wraz z całą rodziną stałem się klientem PKO BP, choć wcale tego nie chciałem. Przed laty toczyłem boje z tym bankiem, obiecując sobie, że już nigdy do niego nie wrócę. Teraz mnie wcielono siłą… A także mojego młodszego syna. Jakież było jego i moje zdziwienie, gdy w maju wyczytał w miesięcznym rozliczeniu, że pobrali mu 9,9 zł. Jak dostaje stówę kieszonkowego, to bank podpierdzielił mu 10%! Gdy zapytałem w oddziale o co chodzi, to wytłumaczono mi, że konta były przenoszone z automatu i teraz takie konto, które kiedyś było młodzieżowym, bezpłatnym bezwarunkowo, stało się kontem bezpłatnym tylko wówczas, gdy w ciągu miesiąca przeprowadzi się na nim operacje za minimum 300 zł”.

Oczywiście: można ten defekt ominąć np. przelewami w tę i wewtę – od ojca do syna i na odwrót. Tylko po co? Niewielu młodych klientów banku wykonuje operacje finansowe w wysokości przekraczającej 300 zł miesięcznie, więc do kombinowania zmuszonych będzie większość nieletnich klientów byłej Nordei. Zwłaszcza tych, którzy traktują konto jako „świnkę-skarbonkę”, by pieniądze wypłacane przez „starych” w ramach kieszonkowego się nie rozchodziły. Żeby było śmieszniej, ten sam bank – PKO BP – promuje naukę oszczędności pod hasłem „Dziś oszczędzasz w SKO, jutro w PKO”. W stosunku do klientów byłej Nordei przybrała ona dość karykaturalną formę. Wiadomo, że każdy bank chce zarabiać. Ale żeby chcieć zarabiać na najmłodszych i to w niesprawiedliwej formule, bo przecież młodzież „rdzennie PKO-wska” nie płaci 9,9 zł miesięcznie za nie wykonywanie żadnych operacji. A wystarczyło wziąć pod uwagę numer PESEL… Zapytałem w banku PKO BP co im strzeliło do głowy. Okazało się – jak to zwykle bywa – że do głowy strzelił im excel, bezmyślny automat.

„W exNordea „Konto Ulubione” – bo o takie chodzi, wnosząc z opisu, który otrzymaliśmy – miało różne parametry w zależności od tego czy należało do osoby dorosłej czy dziecka. W systemie PKO nie stosujemy takiego rozwiązania – konta dla dzieci, młodzieży, osób dorosłych są oddzielnymi produktami. W procesie integracji nie było możliwości automatycznej konwersji „Konta Ulubionego dla dzieci” na „PKO Konto Pierwsze”. Klient może natomiast zlecić bezpłatne przekształcenie tego konta np. na „PKO Konto Pierwsze” Jeśli oddział tego nie zaproponował przy okazji wizyty klienta – bardzo przepraszamy”.

Jak wygląda PKO Konto Pierwsze? Prowadzenie – 0 zł, przelewy internetowe – 0 zł, karta debetowa – 0 zł lub 3,9 zł (darmoszka włącza się przy wykonaniu co najmniej dwóch transakcji bezgotówkowych). Dobra wiadomość jest taka, że opiekunowie nieletnich posiadaczy „Konta Ulubionego” w Nordei mogą poprosić o przekształcenie konta, które PKO BP im automatycznie przyporządkował w „PKO Konto Pierwsze”. Zła wiadomość jest taka, że PKO BP nie wpadł na pomysł, żeby wykorzystać tę rubrykę w excelu zbierającym dane klientów Nordei, w której jest wpisany PESEL każdego klienta. Skończyło się tak, że przejmowany klient traktowany jest jak worek kartofli i musi prosić o to, żeby ewentualnie mógł nadal być traktowany tak, jak do tej pory? Bank przejmujący powinien zadbać o to bez proszenia.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss