8 maja 2017

„Nabici” mają kłopoty? Bankowcy byli w defensywie, ale… wymyślili ten trik. Co na to sądy?

„Nabici” mają kłopoty? Bankowcy byli w defensywie, ale… wymyślili ten trik. Co na to sądy?

W sprawie kredytów frankowych bankowcy są od wielu miesięcy w defensywie. O ile jeszcze nie ma zbyt wielu wyroków, które prawomocnie unieważniałyby w całości kredyty walutowe jako łamiące prawo bankowe (jedna z interpretacji prawa mówi, że zmienność wartość długu kredytu jest tożsama ze zmienną kwotą kredytu, co jest niedozwolone), o tyle abuzywność niektórych zapisów umów kredytowych sędziowie orzekają już dość często.

Dla klientów ten scenariusz nie jest tak korzystny jak unieważnienie umowy, ale… też dobry. Według prawa bowiem nieprecyzyjne zapisy klienta nie wiążą, zaś wszystkie pozostałe zapisy umowy pozostają w mocy. Dość często abuzywność jest dziś orzekana w odniesieniu do klauzul określających zasady zmian oprocentowania oraz klauzul spreadowych, określających po jakim kursie klient ma spłacać raty.

Zobacz również:

Sędziowie, zgodnie z zaleceniami prawa polskiego i unijnego, wyrzucają z umów te zapisy i… tu robi się dla banków niebezpiecznie, bo po „wygumkowaniu” abuzywnego fragmentu sąd moze orzec, iż umowy nie da się wykonać (czyli jest nieważna), bądź też trzeba ją kontynuwać jako kredyt złotowy.

Konsekwencje abuzywności mogą być też łagodniejsze (zwrot samego spreadu), ale pole manewru dla sędziów – nawet gdyby chcieli wydać salomonowy wyrok – jest niewielkie. Sąd bowiem nie może niczym zastąpić klauzuli wygumkowanej jako abuzywna. Nie może wpisać w to miejsce zapisu bardziej „sprawiedliwego”, ani żadnej „protezy”, dzięki której umowę można byłoby kontynuować. Jeśli z analizy sądu wyjdzie, że po wygumkowaniu spornego zapisu umowa jest bez sensu, to efekt jest podobny do unieważnienia kredytu. Czyli: bankowca skok z wodospadu na główkę.

123RF stock photo – wodospad, z którego nie warto skakać na główkę

Czytaj też: Rewolucyjna wykładnia waloryzacji. Gdyby wszystkie sądy taką zastosowały, to… byłoby pozamiatane!

Czytaj też: Unijny Trybunał ostrzega, że nie wolno ograniczać konsumentom odszkodowań wynikających z abuzywności

Czytaj też: Przegląd najciekawszych wyroków frankowych. „Na wokandzie”

Bankowcy próbują jakoś wyjść z tej matni i… wygląda na to, że znaleźli interpretację prawa, którą będą teraz serwowali sędziom przy każdej okazji. Liczą, że dzięki niej nastąpi odwrócenie złej karty i przynajmniej w sprawach o abuzywność nie będą musieli – w ramach przegranej – ryzykować unieważnieniem całej umowy. Zręby nowej argumentacji bankowców jakiś czas temu wyłożyła na łamach „Rzeczpospolitej” Iwona Karasek-Wojciechowicz, dr hab. Uniwersytetu Jagiellońskiego i radca prawny, partnerka w kancelarii Karasek & Wejman.

Punktem wyjścia jest stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego wynika, iż w miejsce klauzuli abuzywnej w zasadzie nic się nie wstawia, ale… można ewentualnie zastosować przepis normatywny prawa krajowego, gdyby miało to zapobiec upadkowi całej umowy. Sądowi nie wolno samodzielnie tworzyć żadnego zapisu, może jedynie wykorzystać coś, co w prawie już jest. I to tylko w sytuacji, gdyby bez tej „akcji ratunkowej” umowy nie dało się wykonać.

„Zatem w przypadku umowy kredytu o zmiennej stopie oprocentowania, gdy nieuczciwie określono warunki jej zmiany, umowa utrzyma się w mocy o ile istnieje przepis wyznaczający mechanizm zmienności umownej stopy procentowej, który mógłby zostać zastosowany”

– kombinuje mec. Karasek-Wojciechowicz. Kłopot w tym, że polskie sądy – zarówno w sprawach, gdy abuzywny okazywał się fragment umowy mówiący o zmianie oprocentowania kredytu, jak i w sytuacji, gdy chodziło o nieprecyzyjny spread – takich przepisów „ratunkowych” poszukiwały. I za każdym razem stwierdzały, że w polskim prawie ich nie ma. Probankowa prawniczka twierdzi, że i owszem, są. I dadzą się wykorzystać przynajmniej w tej części sporów o kredyty hipoteczne, które dotyczą zasad zmiany oprocentowania.

Co prawda klauzul dotyczących nieprecyzyjnego oprocentowania dotyczy mniejszość sporów frankowiczów z bankami, ale to właśnie w tej dziedzinie toczy się duży pozew zbiorowy (ponad 1200 klientów kontra mBank). I w tej dziedzinie banki zaczęły ostatnio przegrywać sprawy w sądach. Mec. Karasek-Wojciechowicz twierdzi, iż ten „wytrych prawniczy” to… odsetki ustawowe.

Zgodnie z art. 359 § 2 k.c., jeżeli wysokość odsetek nie jest w inny sposób określona, należą się odsetki ustawowe. Nie jest tu istotna sama wysokość odsetek ustawowych. Umowy kredytu określały bowiem w sposób niewadliwy ich wyjściową wysokość. Na podstawie art. 359 § 2 k.c. można jednak skonstruować także normę wyznaczającą zakres i chwilę zmienności odsetek kapitałowych

Prawniczka twierdzi, że jeśli umowa kredytu określa wyjściową wysokość odsetek i ich zmienną naturę (czyli jest w umowie zapis, że kredyt ma zmienne oprocentowanie), a sąd stwierdzi, że bank nieprecyzyjnie wyraził mechanizm zmienności oprocentowania, to należy uzupełnić lukę, odwzorowując zmiany odsetek ustawowych. Czyli: w umowie jest punkt wyjścia, a potem oprocentowanie koryguje się w rytm zmian poziomu odsetek ustawowych. Jeśli wysokość odsetek ustawowych spadła z 10% do 9%, a oprocentowanie kredytu tego dnia wynosiło 2%, to należałoby je obniżyć proporcjonalnie – do 1,8%.

Bankowcy, walcząc z kredytobiorcami w sądzie, będą dowodzili, że umowy kredytowe, z których wypadła klauzula zmian oprocentowania (ale nie wypadło zdanie mówiące, że „oprocentowanie kredytu jest zmienne”), nie są nieważne. Co ważniejsze – nie stają się też umowami z oprocentowaniem stałym („startowym”). Nieuczciwy mechanizm zmiany oprocenowania ma być zastąpiony mechanizmem wynikającym z ustawy. Pytanie brzmi: co na to sądy? Wkrótce się przekonamy. Znam już co najmniej dwie sprawy frankowe, w których ta argumentacja znalazła się „w grze”. Ale droga do rozstrzygnięć będzie długa, wąska, niebezpieczna i zbutwiała 🙂

 

123RF stock photo – droga do wyroku, długa, zbutwiała i nie wiadomo co na końcu

18
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
TurniakmbanLukeMcGyverlv Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mmk_mikor
Gość
mmk_mikor

Skracając cytat pani mecenas: w przypadku umowy …., gdy nieuczciwie określono warunki jej zmiany, umowa utrzyma się w mocy o ile…” To już oficjalnie strona „probankowa” przyznaje nieuczciwość banku i pokazuje, że da się z tego kruczkiem prawnym wyjść? Podoba mi się taka odwaga/brawura strony bankowej. Są transparentni do bólu: „Byliśmy nieuczciwi i dla tych wytrwałych, którzy pójdą do sądu, podliczymy nowe oprocentowanie zgodnie z algorytmem x, reszta owieczek nas nie interesuje”.

Radek
Gość
Radek

Panie Macieju,

jako wierny od kilku lat czytelnik apeluję:

Wyłącz Pan to wideo !

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Nie prościej zainstalować sobie uBlocka w przeglądarce, zamiast liczyć na dobrą wolę osób trzecich?

Chyba, że mówimy o przeglądarce mobilnej; ale na komórkach filmik się chyba nie wyświetla.

lv
Gość

Właśnie – ja zawsze mam włączonego AdBlocka ale whitelistuję (dodaję wyjątek) strony które lubię czytać – niech zarobią na moich reklamach. Ale gdy pojawia się denerwujący filmik – ponownie blokuję reklamy.

Nielot
Gość
Nielot

Czytając uzasadnianie prawników banku, mam wrażenie, że tonący brzytwy się chwyta.

Dużo prościej zastosować tzw Sankcję kredytu darmowego opisana np
http://konsumentwsieci.pl/sankcja-kredytu-darmowego/

/t
Gość
/t

Ten rzekomy „trick” jest taki idiotyczny, że szkoda panaredaktorowego pióra i uwagi czytelników, by zajmować je taką herezją.
Bo niby na jakiej podstawie prawnej Sąd ma przyjąć „wzór” modyfikujący abuzywne oprocentowanie? Innymi słowy, dlaczego mnożyć „w rytm zmian poziomu odsetek ustawowych”, a nie po prostu te zmiany odejmować?
Bo skoro odsetki ustawowe spadły o 1%, to te abuzywne te o tyle pomniejszyć! Bo dlaczego nie?

I właśnie dlatego, że Sąd nie jest uprawniony do takich operacji matematycznych „w rytm zmian poziomu odsetek ustawowych”, pomysł pani Mec. Karasek-Wojciechowicz (która nota bene same te abuzywne zasady bankom pisała) jest do bańki.

artyen
Gość
artyen

Niestety, Pani Mecenas chyba zapomniała, że nie działamy na gruncie prawa anglosaskiego. Tam sąd może prawo tworzyć, a u nas je tylko stosuje. Moim zdaniem nie ma mowy, żeby z kodeksowej regulacji dotyczącej odsetek ustawowych tworzyć kolejną normę – wyinterpretowaną, a nie stanowioną! – tworzącą jakiś mechanizm do analogicznego stosowania przy kredytach. Za daleko to idzie, to już nie wykładnia prawa, a jego stanowienie.

mJakZlodzij
Gość
mJakZlodzij

Ciekawe na podstawie czego „krajowa” zmienność oprocentowania ma zastąpić zmienność oprocentowania szwajcarską jeżeli kredyt nadal pozostaje wyrażony w walucie? Ustawowe odsetki liczą się na bazie stopy referencyjnej NBP dla złotówek. W jaki sposób można powiązać zmiany notowań ceny polskiej waluty (zmiany stopy referencyjnej NBP) ze zmianą notowań szwajcarskiej na rynkach międzynarodowych (LIBOR)? Tylko na podstawie tego, że zmienność jest określona w ustawie? Jeśli tak, to równie dobrze można uzależnić zmiany oprocentowania od zmian wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej banków. Warunki tych zmian też są określone ustawowo i tak samo nie są związane z CHFami…

mojpodpis
Gość
mojpodpis

Niby dlaczego sąd ma coś wymyślać, skoro ten kto tworzył umowę, mając nieograniczone zasoby finansowe i sztab prawników, stworzył takie abuzywne potworki prawne?
Prawnicy sądowi dziś chwytają się brzytwy, a powinni wypić piwo które sami nawarzyli, niezależnie od konsekwencji.

Prawo przewiduje za to sankcję kredytu darmowego albo po prostu unieważnienie wadliwych umów (nie ma wtedy oprocentowania, prowizji, ani CHF).

Dobosz Paweł
Gość
Dobosz Paweł

Panie Samcik co za zmiana!!!

Bardzo mnie cieszy fakt że Pan,Bankowcy oraz Sądy dostrzegają z całą konsekwencja tego faktu że w umowach bezfrankowych KLAUZULE ABUZYWNE BYŁY.

Cieszy mnie również że banki wiedząc o ty już nie mówią że białe jest czarne a czarne zielone tylko starają się aby Sądy ŁYKNĘŁY łagodną dla nich interpretacje prawa która pozwoli im wywinąć się z tego szwindla obronną ręką… a nawet może zachować jeszcze część nieprawomocnie odbieranych Polakom pieniędzy.

To dobry znak. Mam nadzieję że za rok będzie Pan pisać o tym jak bankowcy WCISKAJĄ Sondom mierne wyjaśnienia w celu uniknięcia wysokich kar za próbę oszukania ludzi.

pozwalembank
Gość

Pani Iwona Karasek-Wojciechowicz odleciała i to konkretnie ……
Zapewne to nie koniec radosnej twórczości bankowych prawników.
Tym bardziej, że w sądach bankiery dostają coraz większe baty.
Czekam na kolejne hity. Papier przyjmie wszystko.

Andi
Gość
Andi

Nie wiem w jakim celu ta Pani mecenas(mecenas banksterów) „wygina” się z tymi wymyślonymi bzdurami. Każda,podkreślam każda umowa ma jeszcze co najmniej dwa nielegalne zapisy.Celowo piszę nielegalne bo już mnie wkurza to określenie „abuzywne”(banksterzy używają tego określenia, żeby nie powiedzieć przed kamerami tv,że umowy są nielegalne od momentu podpisania).Pierwszy nielegalny zapis to przeliczenie przelanej do klienta kwoty x złotych polskich po wymyślonym kursie przez bankstera chf/zł. Drugi zapis nielegalny to naliczanie przez bankstera każdej kolejnej raty kredytu po wymyślonym kursie chf/zł.I co Pani mecenas? Na te nielegalne zapisy również Pani coś wymyśli?

Kakalina
Gość
Kakalina

Czyli umowy są niezgodne z prawem, co określa się prawniczym słowem „abuzywne”. Banki najpierw zaprzeczały temu przez lata, ale przez wytrwałość garstki klientów w polskim niemrawym systemie sprawiedliwości, nie mogą już tego robić. Wymyślając więc najdziwniejsze rozwiązania, by uniknąć tych oczywistych. Skoro umowy są niezgodne z prawem, to powinny być unieważnione. Bankierzy jednak robią sędziom wodę z mózgu, wciskając tezy że banki muszą mieć uczciwy zarobek niezależnie od tego, jak oszukały klienta. I że nadal są „instutucjami zaufania publicznego”. Słowem, wmawiają, ża jak złodziej oszuka, to trzeba wydać taki wyrok, by nadal nie był stratny nawet jak nieco z tego… Czytaj więcej »

Luke
Gość
Luke

Ale w odpowiedziach na reklamacje piszą, że wszystko jest legalne.
A same odpowiedzi są takim popisem arogancji, że tylko koktajlem ich poczęstować. Mołotowa

Kompania
Gość
Kompania

Andi napisał:
„Pierwszy nielegalny zapis to przeliczenie przelanej do klienta kwoty x złotych polskich po wymyślonym kursie przez bankstera chf/zł. Drugi zapis nielegalny to naliczanie przez bankstera każdej kolejnej raty kredytu po wymyślonym kursie chf/zł”…

Jeszcze są kolejne zapisy, np. w przypadku wielu frankowiczów trzeci zapis o oprocentowaniu wymyślanym z palucha, bez żadnych zasad i wzorów matematycznych, nieweryfikowalnym przez klienta. Słynny pozew zbiorowy ponad 1,2 tys. klientów mBanku, toczący się od 2010 do dziś…

Potem czwarty zapis, o pseudo-ubezpieczeniu będącym dodatkową prowizją banku, która klienta w żaden sposób nie ubezpiecza, czyli tzw. UNWW.

McGyver
Gość
McGyver

Brawo!
Wystarczy tylko znaleźć w przepisach ‚odsetki ustawowe dla CHF wypłacanych i spłacanych w złotówkach’.
To pestka dla Pani mecenas.

Panie Redaktorze
Tak wcześnie przyszedł sezon ogórkowy w tym roku, że już nie ma Pan o czym pisać?

mban
Gość
mban

odsetki ustawowe ?? 10lat temu były 11,5% obecnie 5%. A oprocentowanie kredytu ustalane decyzją zarządu nie zmieniło się. Ta Pani chyba nie przemyślała sobie tego triku prawnego. Zamiast wykazywać sposoby na prawe działania mbanku, ewidentnie pokazała że mbank (m jak złodziej) cały czas jawnie okrada Polaków

Turniak
Gość
Turniak

Czyli co, jak klient miał 3% oprocentowania na starcie, a ustawowe wtedy wynosiły 13%, a potem bank mu nie obniżał, a sąd uzna że powinien obniżać w rytm ustwowych, to bank się wrąbie teraz nieźle.

13% wtedy
5% ustawowych dziś, czyli spadły o 8%

Klient miał na starcie 3%, minus 8%, to dziś powinnien mieć minus 5%?
A może proporcjonalnie, tj. spade ostawowych o 62%, to odsetki klienta z 3% do 1,14%.

Znów mamy wymyślanie przez sąd zasad do których wymyślania nie jest upoważniony. Nie łatwie unieważnić wadliwe umowy?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu