Mundialowa moda: znasz się na piłce, dostaniesz tańszą polisę w Allianzu

Pamiętacie nagą Patrycję w wannie, która zachwalała konta osobiste Allianz Banku? Od czasu tamtej kampanii nie mam wątpliwości, że po tej firmie mogę się spodziewać najróżniejszych marketingowych zaskoczeń. Zresztą o tym, że jej szefowie nie chcą uchodzić za sztywnych bufonów mogą świadczyć też filmiki promocyjne z ich udziałem, które niektórzy z Was być może pamiętają, bo wklejałem je do jednej z poświęconych Allianzowi notek.

Przy okazji Mundialu, którego celebracja w blogu odbyła się w sobotę rano, w Allianzu – choć tym razem nie w banku, a w części ubezpieczeniowej  – wpadli na ciekawy pomysł. Otóż od poniedziałku na specjalnej stronie www.gol.AllianzDirect.pl rusza konkurs piłkarski, coś w rodzaju ligi typerów. Każdego dnia uczestnik wybiera ten spośród kilku meczów, odbywających się następnego dnia, w którym padnie najwięcej bramek. Jeśli wytypuje prawidłowo, następnego dnia może dostać rabat na polisę ubezpieczeniową na OC i AC komunikacyjne.

Konkurs Allianz Direct

Wartość zniżki zależy od liczby goli w prawidłowo wytypowanym meczu (im więcej ich padnie, tym lepiej) i specjalnego mnożnika. W pierwszej rundzie mistrzostw liczba goli w prawidłowo wytypowanym meczu jest mnożona przez dwa, a potem przez trzy i przez cztery. Jeśli więc najbardziej „bramkowy” mecz pierwszej rundy Mundialu, wytypowany danego dnia, zakończy się wynikiem 2:1, to klient może dostać 6% zniżki na polisę OC i AC kupowaną nazajutrz. Na stronie internetowej Allianz podaje, że maksymalna zniżka może osiągnąć 21%. Dodatkowo każda osoba, która zarejestruje się na stronie konkursu, może też dostać 15% zniżki na ubezpieczenia mieszkań i podróży.

Prawdopodobnie (choć jeszcze tego nie sprawdzałem, więc ręki sobie nie dam uciąć za tę hipotezę) owe zniżki nie są zbyt wielkimi wodotryskami. Kilka, kilkanaście procent zniżki na polisę komunikacyjną oczywiście się przyda, ale Allianz nigdy nie był bardzo tanim ubezpieczycielem i zapewne rabat jest liczony od na tyle wysokiej bazy, by firma na tym nie zbiedniała, a konkurencja nie padła na twarz. A zresztą ubezpieczenia nie są tym rodzajem usług, które należy kupować kierując się możliwością wygrania w jakimś konkursie. Tu liczy się zakres oferowanej ochrony, wiarygodność firmy (choć tu akurat Allianz nie ma co narzekać), szybkość i brak komplikacji przy likwidowaniu szkód, a także cena.

Przy okazji muszę zauważyć, że Allianz nie ustrzegł się też błędów. Na stronie konkursu nie można znaleźć jego regulaminu. To zła wiadomość dla osób, które – tak jak ja – chciałyby sprawdzić, czy w promocyjnej ofercie nie ma dodatkowych obostrzeń lub pułapek. Strona nie jest zbyt przejrzysta, więc na początku trudno się zorientować o co na niej chodzi. Widać, że przedsięwzięcie powstawało w wielkim pośpiechu.

Nie jest to pierwsze tego typu internetowe przedsięwzięcie, które ma za zadanie zbudować społeczność wokół instytucji finansowej. Pamiętacie być może dwie głośne akcje Citi Handlowego, z których pierwsza („Zabłyśnij na święta”) nie wzbudziła mojego entuzjazmu ze względu na kanty zawarte w jej reklamach (na szczęście po mojej publikacji poprawionych), ale za to druga, poświęcona kredytom hipotecznym, była już bardziej trafiona. A ostatnio opisywałem internetowy konkurs Banku Millennium realizowany w serwisie YouTube, który – jak informuje bank – cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

Tego rodzaju konkursy pewnie nie przyniosą Allianzowi wielkich przychodów, ale jeśli będą systematycznie powtarzane przy okazji różnych imprez sportowych, mogą zgromadzić wobec firmy grono wiernych klientów. Od czasu konkursu BZ WBK z niejakim Dannym DeVito w roli głównej wiemy, że dla Polaka najważniejsza jest gra, zabawa, szansa na wygraną i hazard, a nie realny zysk. Dlatego, niestety, tak popularne są te okropne telewizyjne loterie, o których też już na stronach tego blogu pisałem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss