Gdy zaświeci słoneczko, to od razu mamy więcej pomysłów na wydawanie pieniędzy. A wśród przyjemniejszych pomysłów są… weekendowe wypady we dwoje. Romantyczna wycieczka w miłe miejsce, dobra kolacja, luksusowy hotel, spa i basen, do tego widoki i spacery we dwoje. Tylko ile to kosztuje? W zasadzie w takich sytuacjach nie liczy się pieniędzy, ale… są ludzie, którzy liczą. Bankowcy na przykład.

Ostatnio Deutsche Bank opublikował zestawienie, w którym porównał ceny weekendowych wypadów do różnych miłych miejsc na ziemi. Dzięki temu wiemy gdzie należy się udać, żeby zadać szyku, a gdzie – żeby zaoszczędzić pieniądze, a bawić się tak samo dobrze. Weekendowy pakiet we dwoje według Deutsche Banku składa się z dwóch nocy w standardowym pokoju w pięciogwiazdkowym hotelu, dwie wizyty w pubie (bez szaleństw, trochę piwa, drinki i coś na przegryzkę), dwie kolacje w restauracji dla pary, wynajem samochodu na dwie doby, trochę piwa oraz małe zakupy (dżinsy i buciki).

Dla ustalenia w którym z atrakcyjnych turystycznie miast na świecie taki zestaw przyjemności będzie najtańszy, a gdzie najdroższy, posłużyły dane zebrane z różnych portali porównujących ceny. Nie wzięto pod uwagę dojazdu lub dolotu, bo wiadomo – czytelnicy takich raportów są w różnych miejscach świata i nie sposób znaleźć dla nich średniej ceny (zwłaszcza, że ta, zwłaszcza jeśli chodzi o samoloty, zależy od daty rezerwacji). Pomijamy więc kwestie transportu, liczy się tylko zabawa na miejscu.

Z porównania wyszło, że najdroższym miejscem na weekend we dwoje wśród romantycznych miejsc na całym świecie jest stolica mody – Mediolan. Wyżej zarysowany pakiet (głównie z powodu wysokich cen hoteli 5-gwiazdkowych, co może zaburzać nieco kalkulację) będzie kosztował 2092 dolary.

Na drugim miejscu znalazła się Kopenhaga (2006 dolarów), a na trzecim Zurich, stolica szwajcarskiej bankowości (1926 dolarów). Drogie wypady na weekend są też do Sztokholmu, Londynu i Wiednia (romantyczny weekend we dwoje pochłonie 1700-1900 dolarów).

A najtańsze miasta na weekendowy wypad? Pakiecik z pięciogwiazdkowym hotelem, restauracjami, pubami i zakupami w Stambule będzie kosztował prawie trzy razy mniej, niż w Mediolanie – równowartość 740 dolarów. Pomijając miasta w Indiach, RPA i na Filipinach oraz w Malezji i Brazylii, które też są relatywnie tanie, ale leżą dość daleko, niskie ceny wyróżniają romantyczne weekendy w Warszawei (809 dolarów), Atenach (930 dolarów) oraz Lizbonie (936 dolarów). To jedyne leżące w naszej okolicy miasta, gdzie można zmieścić się z szaleństwami poniżej 1000 dolarów.

Czytaj: Którą linią lotniczą najpunktualniej dolecisz do celu? Ranking!

Czytaj: To najzdrowszy naród na świecie. Dzięki niezdrowemu podejściu do…

Oczywiście ranking ma w sobie dużo subiektywności, bo nie wszędzie trzeba sobie pozwalać na pięciogwiazdkowe hotele, by zażyć luksusu. W Szwajcarii, czy Austrii w zupełności można się wyszaleć w hotelach czterogwiazdkowych i zaoszczędzić kilkaset euro, czy franków. Ceny dżinsów i butów też pewnie zostały jakoś uśrednione, niekoniecznie w sposób odzwierciedlający nasze zakupowe preferencje (ja np. kupowałbym w Mediolanie raczej koszule, niż buciki…).

Tak czy siak – jeśli pragniecie zrobić swojej drugiej połówce niespodziankę nie z tej ziemi, to rezerwujcie lot do Mediolanu. Pięciogwiazdkowe buciki – oraz butiki z ciuchami – czekają. Razem z dolotem macie szansę zamknąć się w 10.000 zł. A ci, którzy korzystają z tanich linii i serwisów typu AirBnB niech wezmą coś na uspokojenie, bo wiem, że ostatnio niektórzy z nich wypoczywali w Mediolanie za… jedną piątą tej kwoty.

Przy okazji Deutsche Bank prześwietlił też ceny randek w różnych popularnych miastach europejskich. Do porównań wzięto kilka przejazdów taksówkami, lunch dla dwojga z napojami, dwa bilety do kina i kilka piw. W Zurichu taka randka będzie kosztowała równowartość 195 dolarów, W Oslo – ekwiwalent 163 dolarów, w Tokio – 167 dolarów, w Kopenhadze i Sztokholmie – mniej więcej 150 dolarów.

W Warszawie wartość randki przeliczono na 53 dolary i jest to jedno z tańszych miejsc wśród dużych miast świata. W Malezji, Indonezji, czy Indiach można się zmieścić w 40-45 dolarach. Czesi i Turcy zostali randkowo wycenieni na 58-60 dolarów, a Rosjanie i Portugalczycy – na 78-80 dolarów. To w sumie dobra dla nas wiadomość – spieszmy się kochać ludzi, zanim randki zdrożeją ;-)).

Po prawej – najdroższe miasta na weekendowe wypady, po lewej – na randki

Share This

Zapisz się na mój newsletter

i otrzymaj prezenty

 

Zapisując się na mój newsletter otrzymasz kilka prezentów, a od czasu do czasu podeślę Ci najciekawsze wpisy na blogu.

Upewnij się, że nie przegapisz najciekawszym artykułów!

Gratulacje! Jesteś zapisany