14 listopada 2018

Leszkowi Czarneckiemu nie trzeba „kraść” banku. Wystarczy tzw. Resolution. Co to jest? Czy jest możliwe? Co by oznaczało dla klientów Getin i Idea Banku? I kto ma taki plan?

Leszkowi Czarneckiemu nie trzeba „kraść” banku. Ani dwóch. Wystarczy uruchomić procedurę tzw. Resolution. Co to jest? Jak działa? Czy dziś jest możliwa do przeprowadzenia? Co by oznaczała dla klientów banków Getin i Idea, Czarneckiego i innych udziałowców oraz dla inwestorów, którzy pożyczyli im pieniądze w formie obligacji? I czy ktoś może mieć taki plan?

Marek Chrzanowski nie jest już przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego, ale wciąż nie jest jasne czy jego pomysły – nagrane na ujawnionej taśmie – sprowadzające się do tego, by właściciel Getinu Leszek Czarnecki „zapłacił” za przychylność nadzorców, były „prywatną inicjatywą”, czy też częścią większej akcji. W skrajnym przypadku mogłaby to być zapowiedź planu rozbójniczego wywłaszczenia Czarneckiego z banku i ewentualnie wcielenia go do PKO BP lub Pekao. Czyli zwykłej kradzieży.

Tak zresztą mówią o tym planie Chrzanowski i Czarnecki w nagraniu zmajstrowanym przez tego ostatniego. „Zwykła kradzież”, „nielegalne”. „Jezus, maria, jak to możliwe”. Wieje grozą i atmosfera się zagęszcza niczym w gangsterskim filmie z mafiosami w rolach głównych.

Czytaj więcej: KNF nadzoruje banki prywatnie, czyli Leszek ma problem, Zbigniew ma plan, a Marek ma dobre chęci

Ale równie dobrze scenariusz, rysowany przez Marka Chrzanowskiego w rozmowie z Leszkiem Czarneckim – a podobno forsowany przez Zdzisława Sokala, szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – mógłby być wizją całkiem legalną, przewidywaną przez prawo polskie i unijne. Mowa o tzw. uporządkowanej restrukturyzacji, która dotyczy sytuacji, gdy duży bank ma kłopoty finansowe i jest ryzyko „zarażenia” całego systemu bankowego. W prawie unijnym procedura ta nazywa się resolution.

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Czy Leszek Czarnecki ujawnił taśmy w obawie przed procedurą resolution?

Jestem w stanie uwierzyć, że ktoś – np. Zdzisław Sokal z BFG – może uważać, że Getin Bank i Idea Bank w końcu będą musiały być poddane procedurze uporządkowanej restrukturyzacji. Bo jeszcze nie wyszły na prostą, a idzie spowolnienie gospodarcze, bo frank może podrożeć, bo rośnie konkurencja w branży bankowej, bo będzie trzebał płacić odszkodowania za toksyczne polisy dokładane klientom i za Getback…

I niewykluczone, że na posiedzeniach KNF ten ktoś – np. Zdzisław Sokal – dzielił się swoją opinią z innymi jej członkami. Miejmy nadzieję, iż zastrzegał przy tym, że procedura resolution to ostateczność, alternatywa dla upadłości. Akcjonariusze – ale i posiadacze obligacji banków – w takiej sytuacji mieliby się czego bać, bo w przypadku jednych i drugich istnieje możliwość, iż w ramach resolution zostaną częściowo lub całkowicie „wywłaszczeni” z posiadanych aktywów.

Czy ujawnienie akurat teraz nagrań sprzed pół roku oznacza, że Leszek Czarnecki obawia się wdrożenia tej procedury? Nie można wykluczyć, że doszedł do wniosku, iż jej zastosowanie jest możliwe i wykonał uderzenie wyprzedzające, które spowoduje zamieszanie w obozie wroga i utrudni zarządzenie resolution przez BFG w porozumieniu z KNF i Ministerstwem Finansów oraz Narodowym Bankiem Polskim (w odwodzie – jak wiele na to wskazuje – jest jeszcze nagranie z rozmowy Czarneckiego z prezesem NBP Adamem Glapińskim).

Przymusowa restrukturyzacja to rzeczywiście potężna broń w rękach Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Do jej uruchomienia jest jednak konieczne spełnienie kilku przesłanek. Owszem, jednym z wymogów jest opinia KNF (w tym przypadku „zmowa” szefów BFG i KNF miałaby sporą moc), ale nie jedynym. Całość opisuje ten schemat:

Aby uruchomić resolution przede wszystkim trzeba udowodnić, że istnieje zagrożenie zatrzymania działalności banku i że zostały wyczerpane wszystkie środki nadzorcze będące w rękach KNF. Następnie sprawdza się czy występuje istotne zagrożenie interesu publicznego. A to występuje tylko wtedy, gdy „zwykła” upadłość mogłaby spowodować efekt domina. A więc bank jest za duży i zbyt powiązany z innymi bankami, by po prostu pozwolić mu zbankrutować.

Elementem interesu publicznego jest też ewentualny spadek zaufania do sektora finansowego, który mógłby nastąpić, gdyby zbankrutował zbyt duży bank (a nie jakiś-tam SKOK, któremu można pozwolić upaść „po cichu”).

Dopiero po spełnieniu tych warunków można mówić o uruchomieniu w stosunku do banku procedury resolution. A ta może zakładać m.in. obciążenie stratami właścicieli i niektórych wierzycieli banku (umorzenie akcji i „unieważnienie” obligacji), przeniesienie „dobrych” aktywów do specjalnie utworzonego „banku pomostowego”, sprzedaż banku na części itp.

Czytaj też na stronie BFG: Na czym polega przymusowa restruturyzacja banku?

Tutaj: cała prezentacja BFG o resolution

Czy Getin i Idea Bank można byłoby poddać procedurze uporządkowanej restrukturyzacji?

Czy w przypadku banków Leszka Czarneckiego jest ryzyko zatrzymania działalności i wywołania efektu domina? Cóż, bank ma po pierwszym półroczu 2018 r. ponad 163 mln zł straty netto, ale podaje, że gdyby nie czynniki jednorazowe (rezerwy, odpisy aktualizujące spadek wartości majątku) strata nie przekroczyłaby 47 mln zł. Inna sprawa, że przecież nie wiadomo, czy w kolejnych kwartałach nie pojawią się kolejne „czynniki jednorazowe”. Fakt jest taki, że bank przynosi straty.

Getin zmniejszył w ciągu roku o 7% saldo udzielonych kredytów (do 42 mld zł) i o 9% saldo depozytów (47 mld zł) i znów musiał utworzyć 280 mln zł rezerw na złe kredyty (rok temu o tej porze było 450 mln), ale zwiększył też marżę odsetkową (czyli zysk z „handlu pieniędzmi”) do 2,3%, a łączny wskaźnik kapitału własnego (CAR) wyniósł 11,8% w stosunku do skali działalności banku. To średniowaty wynik (rok wcześniej CAR wynosił 15,8%), jednak bank dostał 100-milionowy zastrzyk kapitału od Leszka Czarneckiego, co delikatnie poprawi sytuację. Zmniejszanie skali działalności też działa na korzyść.

Oczywiście: bank jest nierentowny, ale zmniejszanie poziomu rezerw na złe kredyty i zwiększanie zysku z „handlu pieniędzmi” dają mu szansę, że jeszcze zacznie zarabiać. Pytanie co będzie jeśli klienci zaczną wystawiać rachunki za nieetyczną sprzedaż np. obligacji Getbacku. Odszkodowania mogą pójść w miliony albo i dziesiątki milionów. I jaki w obu bankach – Getinie i Idei – będzie nawis złych kredytów za kilka kwartałów, gdy pogorszy się koniunktura gospodarcza. I jak wpłynie na bank ewentualny wzrost kursu franka. Tutaj macie prezentację z najnowszymi dostępnymi wynikami Getinu

A tutaj piszę o sytuacji Idea Banku, drugiej odnogi bankowego imperium Leszka Czarneckiego. Do zarządu Idea Banku dosłownie kilka dni temu wszedł Jerzy Pruski, który wcześniej współzarządzał restrukturyzacją Getinu (wcześniej był prezesem PKO BP i szefem BFG). To sugeruje, że Idea Bank dopiero teraz będzie poddany solidnej restruturyzacji. I trudno ocenić jej wyniki.

Czytaj też: Marek Chrzanowski zrezygnował, ale to nie kończy sprawy! Dwa ważne pytania

Trzy powody, dla których oni mogą myśleć o resolution

Uruchomienie procedury resolution jest bardzo złe dla akcjonariuszy i posiadaczy obligacji banku, bo grozi, że to oni poniosą koszt restrukturyzacji banku. Nie ma natomiast wpływu na gwarancje depozytów klientów – podobnie, jak w przypadku „zwykłej” upadłości są one chronione gwarancjami państwowymi do kwoty 100.000 euro lub jej „złotówkowej” równowartości. Posiadacze depozytów tak czy owak powinni czuć się bezpiecznie.

Pomysł podobno lansowany przez prezesa Sokala – o ile o to tak naprawdę chodziło Markowi Chrzanowskiemu, a nie o zwykłe, gangsterskie wywłaszczenie pod ciężarem gróźb – może mieć trzy intencje.

Po pierwsze: rzeczywista potrzeba. Bardzo duży bank, z 45 mld zł depozytów (cztery razy więcej, niż ma w kasie BFG na pokrycie roszczeń klientów w przypadku bankructwa), wciąż nierentowny, może powoli zbliżać się do granicy, której przekroczenie będzie oznaczało, że koszty ratowania znacząco wzrosną (bank w biznesowym i wiarygodnościowym korkociągu ratuje się trudniej i drożej). Ale przecież nie ma ani groźby zatrzymania działalności banku, ani nie zostały wyczerpane środki nadzorcze.

Po drugie: chęć zgniecenia szkodnika. Zarówno Getin, jak i Idea Bank mają długą historię wciskania klientom kitu, sprzedawania im „lewych” produktów finansowych, oszukiwania, wprowadzania w błąd, kantowania. Nawet jeśli teraz to się już nie dzieje, to są setki tysięcy osób, które czują się oszukane i widzą, że nikogo nie spotkała za to kara. Sądy działają słabo, a państwo – w ogóle. Po co na rynku bank, który ma w szafie pełno trupów i jeszcze przez 10 lat będzie musiał płacić ludziom odszkodowania?

Czytaj też: Leszek Czarnecki obiecał zrekompensować klientom misselling. Prawnik w liście do miliardera pisze jak jest naprawdę

Po trzecie: wykorzystanie resolution jako pretekstu do nacjonalizacji. Trzeba trochę „popchnąć” Getin (ale nie w tym kierunku, o którym mówił na nagranej rozmowie przewodniczący Chrzanowski), pokazać, że jest niewypłacalny i nieco „na siłę” zrobić mu resolution. Przejąć co się da, stratami obciążyć Czarneckiego i obligatariuszy, a potem znacjonalizować to, co pozostało.

Jeszcze jeden państwowy bank, jeszcze więcej stanowisk do obsadzenia, jeszcze więcej zabawek dla polityków. Podtrzymuję pytanie, które postawiłem w poprzednim tekście – jeśli „grany” jest ten wariant, to kto za nim stoi? Kto chce „zabrać” bank Czarneckiemu i mieć go dla siebie? Zarówno opcja druga, jak i trzecia to gangsterstwo w białych rękawiczkach.

Czytaj też: Repolonizacja w rozkwicie. Dwa największe banki w Polsce pod kontrolą rządu. Czy grożą nam podwyżki prowizji?

Czarnecki gra o życie, ale politycy obozu rządzącego też sporo ryzykują. A kienci?

Nie wiem co wydarzyło się w trakcie sześciu miesięcy od nagrania przez Czarneckiego rozmowy z byłym już szefem nadzoru, że doszedł do wniosku, iż „opłaca” mu się wypuścić rozmowę. Tańczy na cienkiej linie, bo próbując uratować się przed wywłaszczeniem z Getinu i Idea Banku – czy to w modelu „gangsterskim” czy też w białych rękawiczkach, poprzez procedurę resolution – ryzykuje wywołaniem zawieruchy wśród klientów. A jeśli ci zaczną wycofywać pieniądze z lokat – „bratnia pomoc” z BFG stanie się wręcz koniecznością.

Jeśli poczytacie komentarze pod poprzednimi moimi tekstami poświęconymi tej sprawie, to znajdziecie mnóstwo deklaracji klientów, którzy zrywają lokaty, wycofują pieniądze, albo co najmniej zastanawiają się dlaczego system tak wolno chodzi (a chodzi wolno, bo wszyscy naraz sprawdzają, czy w banku są jeszcze ich pieniądze). Na fali całej afery bank (i Getin, i Idea) na pewno straci trochę depozytów, ale pytanie czy będzie miał z tego powodu jakiekolwiek problemy z płynnością. A wtedy… resolution.

Ale – jeśli przyjmiemy tezę, że ktoś chciałby „pomóc” Getinowi i Idei znaleźć się pod wodą – ten ktoś też gra w ryzykowną grę. Resolution to nie tylko gwarantowana awantura z jednym z największych w Polsce prywatnych kapitalistów, ale i kolejny „strzał” w polski rynek kapitałowy. Gdyby – choćby częściowo – wywłaszczeni mieli być posiadacze obligacji banków, to w połączeniu z aferą Getbacku byłby to chyba koniec polskiego rynku obligacji. Pojawiłyby się też zarzuty o nacjonalizacji wszystkiego co się da, odpływ kapitału zagranicznego, spadek kursu złotego.

Nie jest więc tak, że w tej grze wyłącznie Czarnecki jest bez argumentów. Owszem, jest pod ścaną, ale po pierwsze prawdopodobnie ma jeszcze jedną taśmę, a po drugie na szali jest reputacja i wskaźniki polskiej gospodarki, a nie „tylko” jego kilka miliardów.

zdjęcie tytułowe: Rankomat.pl/Polityka.pl

 

50
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
LenaPawełmaciekMaciej SamcikPiotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
CDR7
Gość
CDR7

Ja uważam, że jest inaczej. W tej chwili to Czarnecki ma prawie wszystkie atuty a Rząd jest pod ścianą. Po pierwsze szef KNF chciał od niego łapówki to już jest praktycznie bezsporne. Po drugie tylko on wie co jeszcze (o ile w ogóle) ma nagrane. A KNF, BGF, NBP i sam Rząd ma niemało na sumieniu i ma się czego bać. Po trzecie Getin i tak przynosi straty a wiele scenariuszy sugeruje że to może być stały trend. Po czwarte wiarygodność Rządu wisi na włosku. Popatrzmy kto ma wyjaśniać sprawę: Pan Premier Morawiecki – dopiero co 2 razy skazany za… Czytaj więcej »

Lena
Gość
Lena

Boimy się tego człowieka i jego banów, wycofujemy nasze 1200 złotych

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Cóż dodać – niedawny artykuł o N26 nie mógł ukazać się bardziej na czas, dziś zakładam tam konto 😉 A pewną część oszczędności chyba wrzucę na lokatę w Idei – oprocentowanie atrakcyjne, a ryzyko utraty środków znacznie poniżej limitów BFG wydaje się niewielkie 😉

Anna
Gość
Anna

Niestety większość produktów oferowanych przez Leszka Czarneckiego to były takie para bankowe oszustwa. Przypuszalnie tylko one przynosiły właścicielom oczekiwane dochody i zapewne jako osoby doskonale wykształcone w tej branży doskonale zdawali sobie sprawę z tego że biznes oparty na wyciskaniu oszukanczych produktów upadnie . Z tego powodu wyprowadzili pieniądze z różnych tworzonych przez lata struktur . Dobrym przykładem jest Tu Europa na życie SA, malutka firma ubezpieczeniowa pana czarneckiego, której prezes zarabiał 9 milionów rocznie a np. Prezes PZU ok 2 miliony . Tu europa sprzedawala do kredytu ubezpoeczenie na życie, pobierala wysoką składkę po czym nigdy nie wypłacala ubezpieczenia… Czytaj więcej »

Wuuuuu
Gość
Wuuuuu

Ludzie muszą ostro wycofywać kasę z IB skoro proponują lokatę 3.9% z zachowaniem odsetek przy zerwaniu, okres 3m.

Zdzisław
Gość
Zdzisław

bardzo dobry artykuł

Radek
Gość
Radek

Bardzo dobry teskt. Zastanawiam się, jak oceniasz prawdopodobieństwo resolution. Bo jeśli do niego nie dojdzie lub dojdzie do jakiejś okrojonej wersji (pamiętajmy że GNB wyemitował obligacje podporządkowane, ale nie są to klasyczne cocobonds czyli konwertowalne na akcje), która zakłada spłacenie obligatariuszy, to być może mamy do czynienia ze świetną okazją inwestycyjną. Ceny nawet najbliższych obligacji np. GNB0819, GNB1219 są dużo poniżej nominału. Masz jakieś przemyślenia na ten temat?

Pozdrawiam,
Radek

Marcin
Gość
Marcin

Panie Macieju, czy mógłby Pan do artykułów załączać ilustracje w sposób umożliwiający ich odczytanie? Obecne rysunki są w rozdzielczości, która to umożliwia.

Anna
Gość
Anna

Oto chronologia wydarzeń: 1/ już przed nagraniem (03.’18) toczyły się prace nad zmianą prawa bankowego, w których uczestniczyły obie instytucje tj. i KNF z M.Chrzanowskim, i BFG z Z.Sokalem na czele i trwały nadal 2/aż do 09.11.’18 kiedy to Sejm je uchwala (nie pamiętam tylko, czy Senat już też).W ustawie są zapisy umożliwiające „przyklepanie” procedury proponowanej przez Z.Sokala(bank za złotówkę itd) tak, jak jest na nagraniu; Ale: 3/ 08.11.’18 wpływa do prokuratury zawiadomienie o tym 4/co publikuje się 12.11.’18. Pan L.Czarnecki nie byłby biznesmenem wartym soli, którą zjada, gdyby o poddaniu pod głosowanie ustawy (tej z 08.11) nie wiedział –… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Panie Macieju – a jak było w przypadku Abrisu i FM Banku ? Zostało zabrane prawo głosu i wymuszona została sprzedaż – nie było to jednak resolution bo wtedy jeszcze taki system nie istniał. Czy mógłby Pan opisać, czy tamten mechanizm mógł także być jakimś scenariuszem w przypadku banków Leszka Czarneckiego ?

grzybek
Gość
grzybek

Panie Macieju. A jak wygląda kwestia bezpieczeństwa środków klientów TFI w razie upadłości banku? Chodzi mi o taką sytuację: TFI ma bank depozytariusza w którym zdeponowane są środki klientów. TFI nimi tylko zarządza. To miała być ochrona klienta przed bankructwem TFI. Wiele TFI ma jako depozytariusza DeutscheBank który jest w nienajlepszej sytuacji jak wiadomo. Załóżmy ze Deutsche czy jakikolwiek inny bank -depozytariusz upada – co z pieniędzmi klientów takiego tfi? Przepadają jeśli nie zostanie uratowany taki bank? Bo BFG tego nie gwarantuje o ile pamieć mnie nie myli. Z drugiej strony tam chyba nie ma pieniedzy klienta w postaci depozytów… Czytaj więcej »

Romuald
Gość
Romuald

złoto skupują firmy zajmujące się handlem złotem. Nie chodzi mi o „jubiler i skup złotego złomu” tylko firmy, które często w nazwach mają wyraz „Mennica” (nie chcę reklamować konkretnych, ale jest kilka „Mennica” + inny wyraz).

Haury Portier
Gość
Haury Portier

Zacznijmy od tego, że w nagraniu nie ma nic o 40 milionach ani o 1% to jest zwykła nieprawda. Jest to kolejny gangsterski chwyt biznesmena i mediów, które powtórzyły to kłamstwo. Jak LC robił biznesy, to nikomu tutaj tłumaczyć nie trzeba, wiadomo, że niezadowolony klient ma większą motywację. A klienci LC mają naprawdę więlką motywację. Więc nawet jeśli teraz nie ma runu na jego banki, to wcale nie jest powiedziane, że nie będzie jak ci klienci masowo zaczną się dzielić swoimi opiniami o LC. Oczywiście widzę też całe mnóstwo zapowiedzi (także tutaj w komentarzach) że ludzie już biegną zakładać lokaty…… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Pan L.Cz ma kłopoty i z regulatorami – dowodem nagranie w części korupcyjnej,i z rynkiem – takoż na nagraniu mowa o bieżących (Getin) i oczekiwanych(Idea) procesach sanacyjno-restrukturyzacyjnych w jego bankach. Inny element problemów z regulatorem,to kontrole w jego przedsięwzięciach w zw.z aferą GetBack,która to afera jest zarazem dowodem na jego niezbyt etyczne działania na rynku właśnie.
Ale:czy to znaczy,że gangsterów – generalnie – należy zwalczać gangsterskimi metodami?KNF,BFG i inni święci mają stać na straży naszych finansów a nie „dolewać” nam „przy okazji”, na odlew uderzając gangsterów ich metodami!

Hairy Portier
Gość
Hairy Portier

Może trochę uściślę. Czy gdyby LC nie sprzedawał toksycznych aktywów ani kredytów, to miałby problem z regulatorem? No nie. Nie miał by tez problemów z wściekłymi klientami. Jego banki nie wymagały by sanacji. No tak. Tylko on niestety wystko to robił. I jest jak jest. Czy w związku z tym regulator ma udawać, że nic się nie dzieje? Moim zdaniem bez zmiany właściciela, dokapitalizowania i rebrandingu banki LC się nie podniosą. A LC miał dość czasu by zdobyc kapitał. Nie zdobył go – może nie było chętnych? Jeśli tak to ta złotówka nie wydaje się taka szalona. Wszak biznes jest… Czytaj więcej »

P W
Gość
P W

gdyby nie sprzedał Getback (bo kiedyś była to część grupy Getin), gdyby Getback nie odkupował portfeli wierzytelności od Getinu i Idea Banku po zawyżonych cenach, to myślę że sytuacja kapitałowa Getinu byłaby gorsza niż jest dziś, a więc kłopot z regulatorem byłby większy.

Truten
Gość
Truten

Ja już lokatę zlikwidowałem i pieniądze z konta przelałem, just in case 😉 przezorny zawsze ubezpieczony

Krzysztof (Rzeszów/Riasziw)
Gość
Krzysztof (Rzeszów/Riasziw)

Tak, ja również zamknąłem ostatni rachunek i wypowiedziałem bankowość elektroniczną oraz telefoniczną. Tak na wszelki wypadek, żeby po latach bankowi, lub temu, co poń zostanie, nie przyszło do głowy policzyć mi opłat za korzystanie z bankowości elektronicznej. To naprawdę możliwe. Należy sprzątać po sobie w bankach, zamykając nawet konta techniczne.

Romuald
Gość
Romuald

Czarnecki prawdopodobnie ma NIEJEDNĄ taśmę.
Podejrzewam, że PIS robi nerwowy przegląd i przesłuchuje swoich funkcjonariuszy oraz pociotków zajmujących wszystkie synekury by sprawdzić gdzie Czarnecki może jeszcze przywalić w przypadku eskalacji problemu.
Sygnał od Czarneckiego jest jasny i klarowny – próbujecie zabrać mi banki – stracicie twarz i prawdopodobnie po zmianie składu parlamentu jakaś komisja sejmowa porozlicza jednego z drugim.

grzybek
Gość
grzybek

w moim przekonaniu na 100% Czarnecki ma taśmy z Glapińskim. Giertych przecież zacytował z pamieci słowa Glapińskiego. Takich rzeczy nie robi się bez posiadania dowodów. A wszystkie sznurki tej afery zaczynają niebezpiecznie zbiegać się w NBP. I wcale mnie to nie dziwi bo cała działalność Glapinskiego w NBP ogranicza się do roboty stricte partyjnej. Ja nie jestem fanem LC, ale tło tej całej afery jest dla mnie oczywiste. Czarnecki się odgryzł w momencie wpisania Idei na listę KNF, ale zyskał wizerunkowo i zyskał w pewien sposób parasol ochronny bo od teraz gdy te banki rzeczywiście padną to pójdzie to na… Czytaj więcej »

Piotr
Gość

No dobrze, mam lokaty w Idea. Co robić Panie Macieju? Przenosić? Czekać?

maciek
Gość
maciek

W zależności ile procent. Ja bym sprawdził czy nie opłaca sie załozyć nowych, idą na 4%

Paweł
Gość
Paweł

Panie Macieju, a jak wygląda sytuacja przedsiębiorców którzy zakładali lokaty w Idea banku? Czy oni też są chronieni przez BFG? Czy BFG chroni tylko klientów indywidualnych?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss