Kredyt na telefon bez podpisywania żadnej umowy? mBank stawia na spontan

Banki od dawna ścigają się w udostępnianiu klientom kredytów niemal od ręki. Już kilka lat temu Eurobank wymyślił „kredyt na dowód”, który można było dostać błyskawicznie, w oddziale banku, po okazaniu dowodu osobistego i weryfikacji w Biurze Informacji Kredytowej. Pomysł zrobił furorę i wkrótce „kredyty na dowód” miały na plakatach wszystkie banki specjalizujące się w consumer finance. Potem przyszedł kryzys i skończyły się kredyty udzielane na piękne oczy. A od początku tego roku bankowcom utrudniła zadanie Komisja Nadzoru Finansowego, która wymaga, by banki sprawdzały – i to jeszcze przed udzieleniem każdego kredytu – czy dany klient już nie jest przekredytowany.

Czytaj też: mBank ma przelewy ekspresowe dla zapominalskich!

Ale okazuje się, że rekomendacja nadzoru nie wyeliminowała całkiem szybkich kredytów, tak szybkich, że dostępnych na poczekaniu. One wracają, ale w nowych odsłonach. Taki np. BZ WBK ostatnio pokazał statystyki, że u niego decyzję dotyczącą kredytu klient dostaje przeciętnie w ciągu siedmiu minut. Tyle, że wcześniej musi złożyć w banku kwity dotyczące zarobków, zdolności kredytowej itp. Jeszcze dalej – choć tylko w odniesieniu do swoich stałych klientów – posunął się mBank. Jego najnowszy pomysł to kampania reklamowa ekspresowego kredytu, dostępnego od ręki, na telefon. Aby go zaciągnąć nie potrzeba spisywać żadnej umowy, wystarczy zadzwonić do banku, telefonicznie złożyć wniosek kredytowy i w kwadrans pieniądze są przelewana na wskazane przez klienta konto. Reklama, która pokaże się z końcem tego tygodnia, wygląda tak:

Jak to możliwe, że umowę o kredyt można zawrzeć bez podpisywania papierowej umowy? Art. 7 prawa bankowego mówi, że „oświadczenia woli związane z dokonywaniem czynności bankowych mogą być składane w postaci elektronicznej” i mają one taką samą rangę, jak umowa w wersji papierowej. Czyli bank może zrezygnować z podpisywania z klientem jakiejkolwiek umowy, nawet umowy ramowej do konta osobistego, na podstawie której później oferowałby temu klientowi np. opcjonalne produkty kredytowe. Bank może sprzedawać kredyty na podstawie nagrywanej rozmowy telefonicznej. Oczywiście musi ją zarchiwizować i musi umieć zidentyfikować osobę, z którą rozmawia. I tu dochodzimy do sedna – .kredyt od ręki w nowej odsłonie jest możliwy tylko dla dotychczasowego klienta banku. Bo tylko takiego można wiarygodnie zweryfikować poprzez login, hasło i ewentualnie dodatkowe informace.

Kredyt na telefon w mBanku

Bardzo jestem ciekaw jak sprawdzi się nowinka mBanku. Z całą pewnością jest to powrót do idei kredytów zaciąganych bezpośrednio w sklepie. Piszę o powrocie, bo pożyczki ratalne w starym wydaniu z wolna wymierają. Bank próbują je jakoś ożywić, wciskając razem z ratami karty kredytowe, ale nie ma wątpliwości, że jest to produkt schyłkowy. mBank de facto oferuje kredyt do zaciągnięcia bezpośrednio w sklepie, ale kredyt dostępny tylko dla własnych klientów. To mogłoby być genialne połączenie: wykorzystanie emocji zakupowych i wyjście do klienta nieprzypadkowego, tylko takiego, którego bank już zna.

Czytaj też: Kredyt ratalny w BPH. 7 stron umowy i 12 stron regulaminu…

Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje oprocentowanie kredytu, które zapewne nie będzie niskie, a klienci mBanku są przecież wyjątkowo wrażliwi na cenę. No i nie jestem do końca przekonany, czy osoby mające konto w mBanku lubią komunikować się z bankiem przez telefon. Dla mnie na przykład jest to sposób, który wybieram w ostateczności – mało wygodny i niekomfortowy. Ale z drugiej strony, gdybym miał przed sobą, w sklepie, jakiś przedmiot pożądania i miałbym do wyboru kredyt ratalny w obcym banku albo telefon do swojego banku, to chyba bym się przełamał i zadzwonił. Wydaje mi się, że to jest innowacja w dostępie do kredytów, która może wywołać na rynku ogromne poruszenie. Nie wiem czy poruszenie wśród klientów, ale wśród konkurencyjnych banków – z pewnością.

Czytaj też: Nowość w mBanku, czyli assistance i NNW przez internet

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss