Kredyt jak drut? 22 zł raty miesięcznie, 10 zł od tysiąca, 100x od pensji…

Ostatnio w bankach zapanowała moda na prostolinijność i prostotę. Kredyt ma być prosty jak drut. Nie oznacza to, że bankowcy przestali się ładnie ubierać lub że zaczęli klientów klepać po plecach tudzież innych częściach ciała. Chodzi raczej o to, że w produktach finansowych modnie jest teraz pokazać jedną, kluczową liczbę, która prosto tłumaczy zasadę jego działania. Niektórzy bankowcy już wcześniej podejmowali takie próby przy konstrukcji kart kredytowych, ze zmiennym szczęściem wszakże, bo to akurat produkt wyjątkowo skomplikowany. Ale liczą się dobre intencje.

Ostatnio widziałem aż trzy reklamy telewizyjne, w których widać chęć uproszczonego przedstawienia reklamowanej usługi. Lukas Bank pokazuje, że w ramach kredytu gotówkowego, który ma w ofercie, koszty wynoszą zawsze tyle samo w relacji do pożyczonych pieniędzy – to miesięcznie 10 zł na każdy pożyczony tysiąc. Na tyle, na ile potrafiłem prześwietlić tę ofertę, nie znalazłem dodatkowych haczyków. No, może poza takim, że te 10 zł miesięcznie za każdy tysiąc oznacza de facto oprocentowanie każdej pożyczki rzędu 15-17%. Ale to już rola klienta, by umiał sobie dodać cyferki.

Drugi tego typu pomysł to reklama kredytu hipotecznego o wdzięcznej nazwie „100krotka”, który oferuje Getin Bank. Tu już nie można sobie dokładnie wyliczyć kosztu, bo byłoby to zbyt skomplikowane, ale marketingowcy Getinu postanowili – i też nie jest to pomysł od czapy – opowiedzieć potencjalnym klientom o ich zdolności kredytowej. I, zgodnie z nazwą kredytu, przekonują, że każdy może dostać sto razy tyle kredytu, ile miesięcznie zarabia. Co prawda jest to obietnica składana tylko tym, którzy zarabiają co najmniej 4000 zł miesięcznie, ale przyznacie, że daje pewne wyobrażenie o tym, co danego delikwenta czeka w banku. A szczególnie mi się podoba hasło „Sam do tego doszedłeś”, które fajnie kojarzy się z tym, że kredyt jest czymś pozytywnym, co świadczy o sukcesie życiowym. Coś w tym jest – jeśli ktoś nie doszedł do przyzwoitych dochodów, to dziś o kredyt hipoteczny jest mu trudniej, niż kiedyś.

Trzeci przykład reklamy odwołującej się do jednej, czytelnej liczby, to pomysł Alior Banku. 22 zł miesięcznej raty za każdy tysiąc złotych pożyczki. Tyle, że tutaj już mamy do czynienia z pewną subtelną grą marketingowców z odbiorcami. Wysokość oprocentowania zależy od wiarygodności kredytowej kredytobiorcy oraz wysokości pożyczki. Od klienta zaś zależy okres spłacania rat. Dopiero te wszystkie parametry pozwalają ustalić miesięczną ratę i wcale nie musi ona wynosić 22 zł za każdy pożyczany tysiąc. Może tyle wynosić, o ile klient pożyczy właśnie tysiąc i spłaci w pięć lat. Ale ile osób bierze akurat takie pożyczki? Obstawiam, że niewiele.

Ale to chyba i tak mniejsza manipulacja niż ta, którą obmyślił BZ WBK wspólnie z niejakim Antonio Banderasem. Pisał o niej niedawno Tomek Jaroszek z PR News, więc posłużę się jego słowami: „Bank Zachodni WBK pokazuje w spotach oprocentowanie kredytu 5,99%. Maksymalne oprocentowanie to nawet 20,99%, a do tego czeka nas prowizja i dobrowolne ubezpieczenie. Nie da się jednak ukryć, że liczba robi wrażenie na plakacie i przyciąga klienta. Do tego bank dorzuca błyskawiczną decyzję o przyznaniu kredytu. Często jednak klient spotyka się z sytuacją, że nie tylko oprocentowanie z reklam okazuje się złudne po policzeniu kosztów, ale i decyzja jest odmowna, chociaż faktycznie błyskawiczna. Tego już na spocie nie przeczytamy”. Co prawda, to prawda.

Poza prostymi liczbami, przemawiającymi do wyobraźni, mamy też chyba mały renesans kredytów dla emerytów, w których niegdyś celował np. Eurobank, a teraz interes na tym robią eż inne banki. Teraz specjalną propozycję ma dla starszych osób Alior. „Ciekawostką w kredycie Aliora jest promocja dla wybranych grup klientów. Oczywiście są to zawody bezpieczne z perspektywy banku, czyli emeryci i pracujący w  budżetówce. Nie ma nic lepszego niż umowa o pracę lub świadczenie w postaci emerytury. Taki klient bierze mały kredyt gotówkowy i chce jak najniższej raty –  w praktyce spłaca zadłużenie dłużej i bankowi oddaje znacznie więcej. Takie grupy są również podatne na dobieranie gotówki, co tylko przedłuża okres spłaty i po rak kolejny zwiększa koszty. W szczególności, że z reguły przy kredytach gotówkowych oferty dostajemy nawet telefonicznie od pracowników banków” – pisał niedawno, nie  bez racji, PR News.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji.

JUŻ PONAD 235.000 MIŁOŚNIKÓW SUBIEKTYWNOŚCI. W pierwszym kwartale 2011 r. blog „Subiektywnie o finansach” odwiedzało miesięcznie średnio 235.000 osób miesięcznie. To jedno z najpopularniejszych tych miejsc z sieci, w których pisze się i mówi o finansach. Nie zapominaj kliknąć codziennie www.samcik.blox.pl. W blogu „Subiektywnie o finansach” codziennie znajdziesz co najmniej jeden nowy artykuł.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” DOCENIONY PRZEZ PRESS… Fajny pomysł na opowieści o pieniądzach. O gospodarce można pisać nudno albo tak jak Samcik. Mistrzostwo! Nikt tak jak on nie potrafi znaleźć absurdów, kruczków prawnych w umowach i napiętnować tego, co jest w umowach bankowych głęboko schowane” – to wybrane opinie kilkunastu jurorów – przedstawicieli mediów – którzy na prośbę miesięcznika „Press” już po raz drugi przeprowadził doroczne wybory najlepszych blogów prowadzonych przez dziennikarzy. Wśród najlepszych blogów, na drugim miejscu, znalazł się „Subiektywnie o finansach”.

...ORAZ LUBIANY PRZEZ INNYCH BLOGERÓW. Blog „Subiektywnie o finansach” znalazł też uznanie w oczach innych blogerów. Jeden z nich, Łukasz Michalik, niedawno wymienił ten blog w rankingu „Najsłynniejsi polscy blogerzy” Z kolei niejaki Kominek, podobno najpopularniejszy bloger w Polsce, samozwańczy Buk blogosfery, zajął się wideocyklem „Prześwietlamy reklamy”. I ciepło skomentował filmik, poświęcony polisom 4Life Direct „Moi Bliscy”. Ten sam Kominek chciał umieścić blog „Subiektywnie o finansach” wśród 30 najbardziej wpływowych blogów w Polsce. Ale mu nie wyszło.

ZOBACZ CYKL KLIPÓW WIDEO „PRZEŚWIETLAMY REKLAMY”. W ciągu ostatnich dwóch lat powstało kilkadziesiąt odcinków prześwietlania reklam instytucji finansowych w wersji wideo. Początkowo kręciłem je wspólnie z Andrzejem Chećko, a później z Anią Skurczyńską i Kasią Łuką. Wszystkie odcinki obejrzyj na platformie Gazeta.tv. A poniżej – przykładowy klip z kolekcji

 

KUP KSIĄŻKĘ AUTORA BLOGU. Nie lada gratka dla wszystkich, którzy szukają podanych przystępnym językiem porad finansowych i chcieliby je znaleźć zgrupowane w jednym miejscu. W  serwisie www.kulturalnysklep.pl możecie kupić moją książkę „Przewodnik po domowych finansach”, opartą na cyklu 37 poradników, które napisałem w 2010 r. i które ukazały się w poniedziałkowych wydaniach „Gazety Wyborczej”. Cena książki – 7 zł. Więcej o książce znajdziecie w serwisie www.kulturalnysklep.pl. A poniżej kilka opinii czytelników, którzy przeczytali już tę książkę.

Przewodnik po domowych fnansach

CZYTELNICY O KSIĄŻCE:Kawał dobrej roboty! W klarowny sposób wyjaśnia Pan zawiłe kwestie, bez stosowania niezrozumiałych terminów ułatwia Pan zwykłym ludziom poruszanie się w ‚śliskiej’ sferze banków, kredytów, lokat. Liczę, że nie poprzestanie Pan na tym jednym wydawnictwie, a pójdzie za ciosem i doczekamy się jeszcze wielu podobnych poradników” (Agnieszka). „Mam w łapce i już studiuję. Bardzo dobrze się czyta!” (Antonina). „Książka połknięta. Napisana bardzo lekkim językiem, a styl pisania przypomina rozmowę z troskliwym misiem (z jednej z dobranocek) który bardzo troszczy się o czytelnika i za wszelką cenę chce mu pomóc. Gratulacje!” (Dominik)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss