Korek-gigant cięzarówek z miliardami euro, czyli nowe spojrzenie na kryzys

Korek-gigant cięzarówek z miliardami euro, czyli nowe spojrzenie na kryzys

No i mamy kolejny sukces kolejnego szczytu strefy euro. Wszyscy zadowoleni, klecą komunikat, który ma przekonać inwestorów, że teraz to już na pewno będzie dobrze, bo Europa zna sposób, by się dalej nie zadłużać. Może i zna, ale czy zna sposób na to, by spłacić swoje stare długi? A może nasz kontynent jest już bankrutem? Niedawno jeden z redakcyjnych kolegów podesłał mi link do internetowego serwisu Demonocracy.info, którego autor w genialny sposób, niezwykle obrazowo i sugestywnie pokazuje co tak naprawdę oznacza kryzys finansowy i o jak gigantycznych pieniądzach mówimy. Wszystko jest oparte na wizualizacji kryzysu widzianego przez pryzmat 100-eurowych banknotów. Zapewne nie potraficie wyobrazić sobie ile miejsca może zajmować np. 100 milionów euro. Otóż, zdaniem autora Demonocracy.info takie 100 milionów euro mieści się na jednej palecie o wysokości zbliżonej do wysokości dorosłego człowieka.

Demonocracy 1

Zobacz również:

Skoro wiemy już jak wygląda 100 milionów euro to spróbujmy zmieścić w banknotach 100-eurowych deficyt budżetowy pierwszego europejskiego bankruta – Grecji. Otóż w budżecie Grecji brakuje drobnych 24 miliardów euro. To oznacza, że aby kraj ten wyszedł na zero – jeśli chodzi o równowagę między dochodami i wydatkami państwa – potrzebowałby… dwanaście takich ciężarówek z euro: Dwanaście!

Demonocracy 2

A gdybyśmy spróbowali mieć plan bardziej ambitny i spróbowali po prostu spłacić wszystkie greckie długi – a wynoszą one 330 miliardów euro – to potrzebowalibyśmy już całkiem pokaźnej floty 160 takich ciężarówek. Dla porównania dług publiczny Polski to jakieś 760 miliardów złotych, czyli jakieś 170 miliardów euro. Wystarczyłoby nędzne 85 ciężarówek takich jak ten TIR ze zdjęcia :-). Idźmy dalej. Długi ma nie tylko Grecja. Ma je również Irlandia, Hiszpania, Portugalia i Włochy. Wszystkie te kraje, zgodnie zagrożone bankructwem i zwane pogardliwie PIIGS, łącznie pożyczyły od banków komercyjnych – a ściślej pisząc ich rządy pożyczyły – jakieś 560 miliardów euro. A taka kawalkada ciężarówek wygląda już dość zastraszająco.

Demonocracy 3

Jak sobie poradzić z tak ogromnymi długami? Nie da się ich zredukować z dnia na dzień, a nawet z roku na rok. Aby naprawić skutki rozrzutności rządów trzeba będzie pracować przez kilka dziesięcioleci. Zwłaszcza, że przecież w bankach zadłużone są nie tylko państwa i rządy, ale i obywatele krajów PIIGS. Ich długi w bankach przekroczyły już 2,9 biliona euro. Także tę kwotę spokojnie można pokazać na autostradzie pełnej ciężarówek. Ciężarówki jadą w konwoju długim na 26,7 kilometra na trzynastu pasach ruchu. Za każdy pas autostrady odpowiada inny z 13 głównych europejskich banków, które dostarczyły obywatelom krajów PIIGS te wagony z pieniędzmi.

Demonocracy 4

Czy może dziwić fakt, że jedynym sposobem, jaki widzą europejscy decydenci, by coś zrobić z tą autostradą zaciągniętych przez rządy i obywateli kredytów, jest drukowanie pieniędzy? Oficjalnie Europejski Bank Centralny brzydzi się takimi przedsięwzięciami i opiera się wizji drukowania pustych banknotów. Ale nieoficjalnie wiadomo, że drukarnie w EBC pracują pełną parą. Banki dostają wagony pieniędzy w formie tanich pożyczek, EBC kupuje od nich trefne obligacje i przeprowadza przeróżne operacje wspomagające ich płynność. Efekty widać na tym wykresie, który publikował niedawno „Puls Biznesu”

Baza monetarna EBC i Fed

A na koniec, żeby już tak całkiem nie psuć Wam humoru (zwłaszcza po kolejnym fantastycznym sukcesie szczytu w Brukseli), krótka opowiastka o tym jak Europa próbuje ratować się przed kryzysem. Wrzucił mi ją do Facebooka jeden z czytelników. Moim zdaniem pouczające, choć nie do końca prawdziwe (bo nazbyt uproszczone). Odłóżcie proszę kubki z kawą :-). Otóż: „Przychodzi turysta do greckiego hotelu, kładzie 100 euro na ladzie (jako kaucję) i prosi o klucze do paru pokoi, żeby mógł stwierdzić, czy któryś mu odpowiada. Kiedy turysta idzie oglądać pokoje, hotelarz łapie te 100 euro i biegnie do rzeźnika i spłaca mu dług. Rzeźnik biegnie do rolnika z tymi 100 euro i płaci za świnię, którą wcześniej kupił. Rolnik pędzi do prostytutki i daje jej tę kasę, bo ma jeszcze ostatnie dwie wizyty do zapłacenia. Prostytutka biegnie do hotelu, bo wisi hotelarzowi czynsz za wynajęcie pokoju, w którym była ostatnio z rolnikiem. W tym momencie turysta schodzi po schodach i mówi, że żaden z pokoi mu nie odpowiada. Oddaje hotelarzowi klucze, bierze swoje 100 euro i opuszcza hotel. Wszystkie długi są spłacone, a i tak nikt nie ma pieniędzy… tak właśnie wygląda pakiet ratunkowy UE„. Ale najważniejsze, że kolejny szczyt zakończył się sukcesem ;-). A do nadymających się wrednych spekulantów prezydento-kanclerz Merkozy mówi tak, jak niejaki Liam Neeson:

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam! 

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu