Konkurencja między bankami coraz mniejsza, a ich zyski – coraz większe. (Nie)dobra zmiana?

Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy w przededniu dużych zmian w sektorze bankowym. Jeśli PZU rzeczywiście – jak jak się odgraża – poza zagarnięciem Alior Banku i Banku BPH przejmie też kontrolę nad Bankiem Pekao i Raiffeisenem (potrzebowałby w tym celu kilkunastu miliardów złotych, ale kto wie…), to powstanie wielki bajzel, z którego być może kiedyś wykluje się bankowy moloch na miarę drugiego PKO BP.

Albo wykluje się jakaś nowa Kompania Węglowa, ale to też będzie ciekawe doświadczenie ;-). Niepewne są losy kilku innych banków obecnych na polskim rynku (jak choćby Deutsche Banku), w niezbyt kwitnącej sytuacji finansowej są właściciele mBanku, czy Banku Millennium. Wszystko to może się skończyć scenariuszem, którzy przewiduje spora część ekspertów – konsolidacją sektora bankowego wokół czterech, pięciu wielkich banków, które przejmą 70-80% rynku.

Proponuję więc zapiąć pasy i spodziewać się zmian raczej niekorzystnych dla klientów, bo tam gdzie mniejsza konkurencja, trudno liczyć na spadek kosztów usług bankowych. Przedsmak tego co nas czeka w przyszłości już widzimy. Pokażę Wam kilka slajdów z najnowszego raportu Komisji Nadzoru Finansowego o sytuacji w branży bankowej. Z pierwszego niezbicie wynika, że choć największe zamieszanie dopiero przed nami, to konkurencja pomiędzy bankami o nasze względy jest coraz mniejsza. Powoli, acz systematycznie rosną udziały dziesięciu największych banków w rynku kredytów i depozytów.

konkurencja_w_bankach

Na kolejnym grafie (tym nieco mniejszym, poniżej) macie pokazaną różnicę między oprocentowaniem kredytów i depozytów. Jak widzicie banki – co ma pewnie coś wspólnego z coraz mniejszą konkurencją (nie ma już nowych debiutantów, a banki już obecne w Polsce są przejmowane przez większych rywali) – zwiększają rozstrzał między tym co płacą klientom, a tym co inkasują w formie rat kredytowych.

depozyty_kredyty2

Banki udzielają ostatnio głównie krótkoterminowych kredytów gotówkowych, które nie wymagają dużego i długoterminowego zaangażowania kapitału. Patrząc na to ile i jakich kredytów udzielają banki w ostatnich kwartałach można wyciągnąć wnioski mrożące krew w żyłach – dziś branża bankowa „tłucze” prawie tyle samo kredytów gotówkowych (3,5 mld zł kwartalnie), co hipotecznych. Być może wynika to z popytu klientów, ale być może również ze strategii banków, które widzą, że przy spadającej konkurencji mogą sobie w większym stopniu pozwolić na podwyższenie ceny kredytu gotówkowego, niż hipotecznego. No i ostatni slajd: chyba najciekawszy. Mówi on jak ostatnio zmieniła się zyskowność banków.

W pierwszym półroczu 2016 roku banki zarobiły aż 1,5 mld zł na zwiększeniu różnicy między oprocentowaniem kredytów i depozytów, kolejne 2,1 mld zł więcej miały dzięki sprzedaży udziałów w Visa Europe (to jednorazowy zastrzyk zysków, w przyszłości się nie powtórzy), a jednocześnie o 1,8 mld zł wydały na koszty działalności (w tym na podatek bankowy) oraz o prawie 700 mln zł więcej wrzucili w rezerwy na niespłacone kredyty.

na_czym_zarabiaj_banki

Wniosek? W pierwszym półroczu tego roku bankowcy – pomimo obciążenia nowym podatkiem – potrafili wygenerować wzrost zysków. To, co stracili na podatku, odbili sobie na niższym oprocentowaniu depozytów i wyższym – kredytów. To, co stracili wskutek pogorszenia jakości kredytów, trzykrotnie pokryli dochodami z transakcji z Visą. Biznes kręci się jak zwykle, tylko w naszych kieszeniach jakby bardziej pusto. Jeśli coś może cieszyć, to fakt, że przynajmniej ceny podstawowych usług bankowych nie idą w górę.

Średnia opłata za prowadzenie konta – według najnowszych danych NBP za pierwsze półrocze 2016 r. – wynosi 4,75 zł miesięcznie (czyli o kilkadziesiąt groszy mniej, niż rok, dwa lata temu). Przelew w oddziale – 6,59 zł. Przelew przez telefon – 2,90 zł. Przelew przez internet – 0,09 zł. Średnia opłata za używanie karty – 5,34 zł. Dopóki bankowcy mogą obniżać oprocentowanie depozytów i pokrywać koszty podatku bankowego z kieszeni deponentów i kredytobiorców, nie tykają posiadaczy ROR-ów. Ale i na nich przyjdzie pora. Tym szybciej ona przyjdzie, im szybciej będzie się odbywać przejmowanie banków i zmniejszać konkurencja między nimi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss